Nie tylko onkolodzy leczą raka
Opublikowane 04 lutego 2026Pacjent onkologiczny często wymaga wsparcia innych specjalności – nie „w razie czego”, ale jako elementu planowanego leczenia. Leczenie onkologiczne rzadko kończy się na jednej specjalności – skuteczna terapia wymaga skoordynowanej współpracy ekspertów i sprawnie zaplanowanego procesu.
Nowotwór to jedna z najczęstszych chorób cywilizacyjnych i jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny. W Polsce co roku diagnozuje się blisko 200 tysięcy nowych przypadków nowotworów złośliwych, a ich struktura jest dobrze znana i od lat stosunkowo stała. Najczęściej rozpoznaje się raka piersi, płuca, jelita grubego, prostaty oraz nowotwory ginekologiczne. To właśnie te rozpoznania odpowiadają za większość zachorowań i zgonów onkologicznych – i to one w największym stopniu obciążają system ochrony zdrowia.
Wobec tej skali problemu coraz wyraźniej widać, że rozproszony model leczenia, oparty na pojedynczych oddziałach i nieskoordynowanych decyzjach, przestaje być wystarczający. Odpowiedzią nowoczesnej onkologii są wyspecjalizowane unity nowotworowe, czyli ośrodki leczenia skojarzonego, w których pacjent prowadzony jest przez cały proces terapeutyczny w jednym miejscu. Przykładem takiego podejścia jest Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy (WIM-PIB).
Najczęstsze nowotwory – największe wyzwania
U kobiet zdecydowanie dominuje rak piersi, a zaraz po nim rak płuca i jelita grubego. U mężczyzn najczęściej rozpoznaje się raka prostaty, raka płuca oraz raka jelita grubego. Wspólnym mianownikiem tych nowotworów jest fakt, że wymagają one leczenia wieloetapowego: chirurgii, leczenia systemowego, radioterapii, a często także rehabilitacji i długotrwałej kontroli.
To właśnie dlatego w Europie i na świecie rozwija się model leczenia w wyspecjalizowanych unitach. Ich celem jest nie tylko skuteczność terapii, ale także jej właściwa sekwencja, bezpieczeństwo i komfort pacjenta.
WIM-PIB – koordynacja w praktyce, nie w teorii
Wojskowy Instytut Medyczny – PIB jest przykładem szpitala, który konsekwentnie rozwija leczenie onkologiczne w modelu skoordynowanym. Nieprzypadkowo funkcjonują tu modele skoordynowanej opieki najczęstszych nowotworów: piersi, prostaty, płuc czy jelita grubego, w ramach których pacjent od momentu podejrzenia choroby ma zapewnioną kompleksową diagnostykę, konsylia wielospecjalistyczne i jasno zaplanowaną ścieżkę leczenia.
Kluczową przewagą WIM-PIB jako szpitala wielospecjalistycznego jest dostęp do szerokiego wachlarza metod leczenia nowotworów w jednym miejscu. Chorzy mogą być leczeni:
- różnymi typami operacji onkologicznych, w tym operacjami robotycznymi,
- nowoczesną radioterapią zewnętrzną oraz brachyterapią,
- leczeniem systemowym prowadzonym zgodnie z aktualnymi standardami,
- a także metodami wspomagającymi i rehabilitacyjnymi.
Leczenie nowotworu to także leczenie powikłań
Nowotwór i jego leczenie rzadko przebiegają bez powikłań. I właśnie tu przewaga wielospecjalistycznych ośrodków staje się szczególnie widoczna. Pacjent onkologiczny często wymaga wsparcia innych specjalności – nie „w razie czego”, ale jako elementu planowanego leczenia.
Przykładem może być rak płuca, jeden z najczęstszych i najbardziej obciążających nowotworów w Polsce. Jednym z najczęstszych powikłań u tych chorych jest zapalenie płuc, które wymaga leczenia pulmonologicznego. W szpitalu takim jak WIM-PIB pacjent nie musi być przekazywany do innej placówki – trafia pod opiekę oddziału pulmonologicznego, a leczenie powikłań odbywa się w konsultacji z terapią onkologiczną.
Podobnie jest w przypadku powikłań pooperacyjnych, problemów kardiologicznych, metabolicznych czy psychicznych. Wielospecjalistyczny charakter ośrodka oznacza ciągłość opieki, a nie jej fragmentaryzację.
Jakie unity to przyszłość?
Idea unitów onkologicznych opiera się na współpracy wielu specjalistów, szybkim podejmowaniu decyzji i ciągłości leczenia. Aby jednak te założenia nie pozostały jedynie organizacyjną deklaracją, potrzebne jest odpowiednie zaplecze. W praktyce najlepiej zapewniają je duże, wielospecjalistyczne ośrodki kliniczne.
Po pierwsze, tylko takie szpitale dysponują pełnym spektrum specjalistów niezbędnych w nowoczesnej onkologii: chirurgami różnych specjalności, onkologami klinicznymi, radioterapeutami, patomorfologami, radiologami, a także pulmonologami, kardiologami, internistami czy specjalistami intensywnej terapii. Dzięki temu leczenie nowotworu i jego powikłań odbywa się w jednym miejscu, bez konieczności przerywania terapii i przekazywania pacjenta między placówkami.
Po drugie, wielospecjalistyczne ośrodki mają możliwość oferowania różnorodnych metod leczenia – od klasycznych i zaawansowanych technik chirurgicznych, w tym operacji robotycznych, przez różne formy radioterapii (w tym brachyterapię), po nowoczesne leczenie systemowe. Taka dostępność pozwala na realnie indywidualne planowanie terapii, a nie dopasowywanie pacjenta do ograniczeń organizacyjnych.
Po trzecie, duże ośrodki są w stanie skutecznie prowadzić opieki koordynowane, ponieważ posiadają zarówno zaplecze organizacyjne, jak i doświadczenie kliniczne. Konsylia wielodyscyplinarne, koordynatorzy opieki onkologicznej, rehabilitanci, specjaliści od zdrowia psychicznego, stałe zespoły terapeutyczne nie są dodatkiem, lecz integralną częścią codziennej pracy.
Wreszcie, wielospecjalistyczne szpitale gwarantują pacjentowi ciągłość opieki – od diagnostyki, przez leczenie radykalne lub paliatywne, aż po leczenie powikłań i opiekę po zakończeniu terapii. W chorobie tak złożonej jak nowotwór to właśnie ta ciągłość decyduje nie tylko o wynikach leczenia, ale także o poczuciu bezpieczeństwa chorego.
Dlatego unity onkologiczne nie są jedynie nową formą organizacyjną. Są logicznym rozwinięciem modelu leczenia, który może w pełni funkcjonować tam, gdzie dostępna jest wiedza, doświadczenie i infrastruktura – czyli w dużych, wielospecjalistycznych ośrodkach klinicznych, takich jak Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy.
źródło: WIM-PIB
źródło: WIM-PIB
Ekspert:
Karl Fagerström
Autor:
Redakcja MedicalPress