Wzrost liczby zakażeń wirusem KZM w Polsce. Coraz więcej osób deklaruje kontakt z kleszczami w ostatnim roku
Opublikowane 01 kwietnia 2026Kleszczowe zapalenie mózgu to groźna choroba wirusowa, która może prowadzić do trwałych powikłań neurologicznych, a nawet śmierci. Eksperci alarmują, że wraz ze zmianami klimatycznymi rośnie liczba zakażeń i obszarów występowania kleszczy. Choć szczepienie przeciw KZM jest skuteczne i dostępne także w aptekach, odsetek zaszczepionych Polaków pozostaje bardzo niski, obejmując jedynie niewielką część społeczeństwa.
– Szczepienia przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu (KZM) zalecane są bardzo szerokiej populacji, bo mówimy tu o populacji pediatrycznej i populacji osób dorosłych. Zalecenie szczepienia wynika z tego, że powszechność napotkania kleszcza, nie tylko w głębokim lesie czy podczas spływu kajakowego, ale także w parkach, na skwerach czy w naszych przydomowych ogrodach, jest bardzo duża i nigdy nie wiemy, który kleszcz wektoruje ten patogen – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria dr n. o zdr. Barbara Czech-Szczapa, epidemiolog z Katedry I Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Kleszczowe zapalenie mózgu jest chorobą wirusowa, której powikłania często mają charakter neurologiczny. Choroba rozwija się przez 7–14 dni, początkowo bezobjawowo lub z objawami podobnymi do grypy. U części osób zakażonych po tym okresie dochodzi do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego. Następstwami zakażenia mogą być zapalenie rdzenia kręgowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub zapalenie mózgu. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny na portalu Szczepienia.Info, u 35–58 proc. chorych z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego dochodzi do trwałych powikłań neurologicznych.
– Tacy pacjenci trafiają do szpitala i w ubiegłym roku mieliśmy ich ponad 900. Rok do roku obserwujemy coraz większą liczbę przypadków i, jak informują nas biolodzy czy osoby, które zajmują się liczebnością kleszczy, przyczyn jest wiele, ale główną są zmiany klimatyczne. Łagodne zimy i dosyć wilgotne lato sprzyjają kleszczom – wskazuje prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska, specjalistka chorób zakaźnych z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Jak podaje NIZP-PZH, jeden na 100 przypadków KZM kończy się zgonem. W przeciwieństwie do innej choroby odkleszczowej, jaką jest borelioza, przed kleszczowym zapaleniem mózgu można się chronić, stosując profilaktykę.
Eksperci podkreślają, że szczepienie jest obecnie jedynym skutecznym sposobem uchronienia się przed tą ciężką chorobą i jej powikłaniami. Aby utrzymać ochronę przed zakażeniem, konieczne jest przyjęcie trzech dawek szczepienia w schemacie podstawowym oraz dawkę przypominającą co trzy–pięć lat. Szczepienie można zrealizować w POZ lub prywatnym gabinecie, ale od ubiegłego roku szczepionkę można przyjąć również w aptece.
– Apteczne punkty szczepień stają się istotnym elementem systemowym, jeżeli chodzi o udzielanie świadczeń związanych z profilaktyką, w tym również immunoprofilaktykę. Zwiększenie dostępności do aptek, w których wykonywane są te świadczenia, stanowi ważną zmianę i duży krok, jeżeli chodzi o poprawę wyszczepialności. Drugą rolą, o której nie powinniśmy zapominać, jest rola edukatora. Farmaceuta jest osobą, która jest wykształcona i przygotowana do tego, żeby nie tylko zaszczepić pacjenta, ale też porozmawiać o szczepieniach, o profilaktyce, szczególnie jeżeli rozmawiamy o szczepieniach osób dorosłych, które do tej pory w naszym kraju nie odgrywały ważnej roli i nie były postrzegane jako ważny element profilaktyki – mówi dr Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
– Zainteresowanie szczepieniami w aptekach z sezonu na sezon rośnie. Widzimy to po pewnych zmianach, które zostały wprowadzone w polskiej legislacji. Pozwoliły one na, po pierwsze, przyspieszenie procesu szczepień w aptekach, po drugie, zwiększają liczbę aptecznych punktów szczepień na terenie kraju. Mamy ich w tej chwili ponad 2250, w związku z czym dostępność populacyjna jest dużo większa, a zainteresowanie rośnie – dodaje.
Pomimo rosnącej świadomości zagrożenia – 65% Polek i Polaków postrzega KZM jako poważną chorobę – obserwuje się wyraźną lukę między wiedzą a działaniami profilaktycznymi, jak wynika z badań TBE Awareness Coverage and Compliance Research 2025 przeprowadzonych przez Ipsos. Część społeczeństwa nadal błędnie zakłada możliwość skutecznego leczenia choroby, a 31% badanych deklaruje brak wystarczających informacji na temat kleszczowego zapalenia mózgu i szczepień. Efektem jest niski poziom realizacji szczepień, który plasuje Polskę wśród krajów o najniższym poziomie ochrony w Europie przy jednocześnie endemicznym statusie dla KZM.
– Jesteśmy bardzo przebodźcowani różnymi informacjami. Mamy kult wypowiedzi socjotechnicznie konstruowanych jak wypowiedź ekspercka, które bardzo dobrze trafiają do odbiorców według określonego algorytmu i przypominają ugruntowaną wiedzę. Wynika to też z braku kompetencji weryfikowania źródeł wiedzy, ale przede wszystkim z poczucia, że szczepienie jest elementem medykalizacji, że jest czymś ponadstandardowym, co nie jest konieczne. Mówimy też o celowych działaniach związanych z dezinformacją oraz o wyparciu pewnej nakazowości epidemiologicznej, która jest reminiscencją pandemii COVID-19, gdzie ten bunt się pojawiał. Poza tym widzimy globalny problem odstępu od chęci szczepień, mamy takie zjawisko, które obserwujemy nie tylko w Polsce – wymienia dr n. o zdr. Barbara Czech-Szczapa.
Tymczasem szczepienie przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu, co do zasady, powinien przyjąć każdy, kto nie ma przeciwwskazań, a korzysta np. z parków czy odwiedza lasy lub tereny trawiaste, choćby podczas spacerów z psem. Wspomniane przeciwwskazania to reakcja anafilaktyczna po wcześniejszej dawce szczepionki i ostra choroba przebiegająca z gorączką oraz nasilona reakcja alergiczna na substancje pomocnicze wchodzące w skład szczepionki. Zaszczepienie się jest tym istotniejsze, że jak przewidują eksperci, problem chorób odkleszczowych będzie narastał przede wszystkim z uwagi na zmiany klimatyczne.
Źródło: Newseria
Kleszczowe zapalenie mózgu jest chorobą wirusowa, której powikłania często mają charakter neurologiczny. Choroba rozwija się przez 7–14 dni, początkowo bezobjawowo lub z objawami podobnymi do grypy. U części osób zakażonych po tym okresie dochodzi do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego. Następstwami zakażenia mogą być zapalenie rdzenia kręgowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub zapalenie mózgu. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny na portalu Szczepienia.Info, u 35–58 proc. chorych z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego dochodzi do trwałych powikłań neurologicznych.
– Tacy pacjenci trafiają do szpitala i w ubiegłym roku mieliśmy ich ponad 900. Rok do roku obserwujemy coraz większą liczbę przypadków i, jak informują nas biolodzy czy osoby, które zajmują się liczebnością kleszczy, przyczyn jest wiele, ale główną są zmiany klimatyczne. Łagodne zimy i dosyć wilgotne lato sprzyjają kleszczom – wskazuje prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska, specjalistka chorób zakaźnych z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Jak podaje NIZP-PZH, jeden na 100 przypadków KZM kończy się zgonem. W przeciwieństwie do innej choroby odkleszczowej, jaką jest borelioza, przed kleszczowym zapaleniem mózgu można się chronić, stosując profilaktykę.
Eksperci podkreślają, że szczepienie jest obecnie jedynym skutecznym sposobem uchronienia się przed tą ciężką chorobą i jej powikłaniami. Aby utrzymać ochronę przed zakażeniem, konieczne jest przyjęcie trzech dawek szczepienia w schemacie podstawowym oraz dawkę przypominającą co trzy–pięć lat. Szczepienie można zrealizować w POZ lub prywatnym gabinecie, ale od ubiegłego roku szczepionkę można przyjąć również w aptece.
– Apteczne punkty szczepień stają się istotnym elementem systemowym, jeżeli chodzi o udzielanie świadczeń związanych z profilaktyką, w tym również immunoprofilaktykę. Zwiększenie dostępności do aptek, w których wykonywane są te świadczenia, stanowi ważną zmianę i duży krok, jeżeli chodzi o poprawę wyszczepialności. Drugą rolą, o której nie powinniśmy zapominać, jest rola edukatora. Farmaceuta jest osobą, która jest wykształcona i przygotowana do tego, żeby nie tylko zaszczepić pacjenta, ale też porozmawiać o szczepieniach, o profilaktyce, szczególnie jeżeli rozmawiamy o szczepieniach osób dorosłych, które do tej pory w naszym kraju nie odgrywały ważnej roli i nie były postrzegane jako ważny element profilaktyki – mówi dr Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
– Zainteresowanie szczepieniami w aptekach z sezonu na sezon rośnie. Widzimy to po pewnych zmianach, które zostały wprowadzone w polskiej legislacji. Pozwoliły one na, po pierwsze, przyspieszenie procesu szczepień w aptekach, po drugie, zwiększają liczbę aptecznych punktów szczepień na terenie kraju. Mamy ich w tej chwili ponad 2250, w związku z czym dostępność populacyjna jest dużo większa, a zainteresowanie rośnie – dodaje.
Pomimo rosnącej świadomości zagrożenia – 65% Polek i Polaków postrzega KZM jako poważną chorobę – obserwuje się wyraźną lukę między wiedzą a działaniami profilaktycznymi, jak wynika z badań TBE Awareness Coverage and Compliance Research 2025 przeprowadzonych przez Ipsos. Część społeczeństwa nadal błędnie zakłada możliwość skutecznego leczenia choroby, a 31% badanych deklaruje brak wystarczających informacji na temat kleszczowego zapalenia mózgu i szczepień. Efektem jest niski poziom realizacji szczepień, który plasuje Polskę wśród krajów o najniższym poziomie ochrony w Europie przy jednocześnie endemicznym statusie dla KZM.
– Jesteśmy bardzo przebodźcowani różnymi informacjami. Mamy kult wypowiedzi socjotechnicznie konstruowanych jak wypowiedź ekspercka, które bardzo dobrze trafiają do odbiorców według określonego algorytmu i przypominają ugruntowaną wiedzę. Wynika to też z braku kompetencji weryfikowania źródeł wiedzy, ale przede wszystkim z poczucia, że szczepienie jest elementem medykalizacji, że jest czymś ponadstandardowym, co nie jest konieczne. Mówimy też o celowych działaniach związanych z dezinformacją oraz o wyparciu pewnej nakazowości epidemiologicznej, która jest reminiscencją pandemii COVID-19, gdzie ten bunt się pojawiał. Poza tym widzimy globalny problem odstępu od chęci szczepień, mamy takie zjawisko, które obserwujemy nie tylko w Polsce – wymienia dr n. o zdr. Barbara Czech-Szczapa.
Tymczasem szczepienie przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu, co do zasady, powinien przyjąć każdy, kto nie ma przeciwwskazań, a korzysta np. z parków czy odwiedza lasy lub tereny trawiaste, choćby podczas spacerów z psem. Wspomniane przeciwwskazania to reakcja anafilaktyczna po wcześniejszej dawce szczepionki i ostra choroba przebiegająca z gorączką oraz nasilona reakcja alergiczna na substancje pomocnicze wchodzące w skład szczepionki. Zaszczepienie się jest tym istotniejsze, że jak przewidują eksperci, problem chorób odkleszczowych będzie narastał przede wszystkim z uwagi na zmiany klimatyczne.
Źródło: Newseria
Autor:
Redakcja MedicalPress