Wskazania do badań PET/CT: czy Polskę stać na ich nieaktualizowanie?

Opublikowane 13 maja 2026
Wskazania do badań PET/CT: czy Polskę stać na ich nieaktualizowanie?
Badanie PET/CT nie powinno być traktowane jako badanie „na wszelki wypadek”, tylko jako narzędzie do stosowania w jasno określonych sytuacjach klinicznych. Jeżeli wskazania są dobrze zdefiniowane, a lekarze właściwie kwalifikują chorych, to to badanie poprawia efektywność całego procesu leczenia, a nie tylko generuje koszt. Innymi słowy: powinniśmy pytać nie o to, czy państwo stać na PET/CT, tylko czy stać nas na diagnostykę zbyt późną albo zbyt mało precyzyjną. W wielu przypadkach lepsza diagnostyka na początku całego procesu diagnostyczno-terapeutycznego pozwala uniknąć dużo wyższych kosztów i obciążeń później – mówi prof. Jolanta Kunikowska, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.
 
Pani Profesor, w styczniu 2026 roku rozszerzono wskazania do badań PET/CT. Jak klinicyści oceniają tę zmianę?

Wszyscy - zarówno medycy nuklearni, jak i onkolodzy oraz endokrynolodzy, oceniamy tę zmianę bardzo pozytywnie. Był to długo oczekiwany krok, ponieważ wcześniejsza lista wskazań do badań PET/CT była oparta o badania sprzed kilkunastu lat. Od tego czasu pojawiły się nowe radiofarmaceutyki i wyniki badań potwierdzające przydatność PET/CT w wielu nowych zastosowaniach. Bez przesady można stwierdzić, że zaktualizowane wskazania przybliżają Polskę do standardów europejskich i pozwalają lepiej wykorzystać PET/CT tam, gdzie rzeczywiście wpływa ono na decyzje terapeutyczne.

Jakie to obszary terapeutyczne?

Przykładem jest zastosowanie badania PET-PSMA w raku prostaty czy badanie receptorów somatostatynowych w technice PET w guzach neuroendokrynnych. Badania z fludeoksyglukozą ([18F]FDG) zostały rozszerzone o raka szyjki macicy, raka endometrium i zespoły paranowotworowe u chorych z zaburzeniami neurologicznymi. Bardzo istotne jest rozszerzenie wskazań o badania nieonkologiczne, to jest zastosowanie badania PET z fluorocholiną ([18F]F-choliną) w nadczynności przytarczyc i badania z fludeoksyglukozą ([18F]FDG) w diagnostyce zmian zapalnych: infekcyjnego zapalenia wsierdzia zastawki protetycznej, natywnej lub związanego z urządzeniami wszczepialnymi oraz zapalenia ściany dużych naczyń krwionośnych, w podejrzeniu choroby Takayasu lub olbrzymiokomórkowego zapalenia tętnic.

Czy obecnie wskazania do badań PET-CT są zgodne z wytycznymi i zaleceniami międzynarodowych towarzystw naukowych czy też coś jeszcze wymaga zmiany?

Obecne rozszerzenie zbliża polskie wskazania do aktualnych wytycznych międzynarodowych, ale pewne obszary wciąż jeszcze wymagają aktualizacji. W raku prostaty szczególne znaczenie ma objęcie wskazań związanych z PSMA PET/CT, ponieważ wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego już od kilku lat traktują tę metodę jako standard - zarówno w określeniu stopnia zaawansowania, poszukiwaniu wznowy biochemicznej, jak i kwalifikacji do terapii radioligandowej.

Również już od wielu lat w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej uwzględnione jest badanie z fludeoksyglukozą ([18F]FDG) PET/CT w raku szyjki macicy. Jest to badanie służące poszukiwaniu zmian poza miednicą, a więc bardzo istotne z punktu widzenia planowania dalszego leczenia.

Europejskie Towarzystwo Nowotworów Neuroendokrynnych traktuje badanie receptorów somatostatynowych w technice PET/CT jako kluczowe - zarówno w diagnostyce guzów neuroendokrynnych, jak i kwalifikacji oraz ocenie odpowiedzi na leczenie.

Również rola badania z fludeoksyglukozą [18F]FDG PET/CT w zakażeniach i zapaleniach jest ugruntowana, czego przykładem są wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące infekcyjnego zapalenia wsierdzia oraz wspólne rekomendacje Europejskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej (EANM) oraz Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej (SNMMI) dla zapalenia dużych naczyń.

Reasumując, tegoroczna aktualizacja wskazań do badań PET/CT to nie koniec potrzebnego procesu dostosowywania regulacji do aktualnej wiedzy medycznej. Wskazania do badań PET/CT powinny być aktualizowane regularnie co dwa-trzy lata.

Jakie grupy pacjentów powinny być uwzględnione w kolejnym rozszerzeniu?

Zdecydowanie brakuje refundacji badania PET z fluorotyrozyną w guzach mózgu. Badanie to jest zalecane w kryteriach RANO (ang. Response Assessment for Neuro-Oncology) do oceny wznowy (wiadomo, że badanie z fludeoksyglukozą [18F]FDG PET/CT ma swoje ograniczenia ze względu na gromadzenie fizjologiczne rafiofarmaceutyku). Obecnie badanie to zostało wprowadzone, ale jedynie jako badanie PET/MR u dzieci, a glejaki to pierwotne nowotwory mózgu dorosłych. Ważne jest stwierdzenie, czy mamy do czynienia z progresją, czy tylko ze zmianami, na przykład po radioterapii. Od tego zależy dalsze postępowanie.

Inny przykład?

Równie ważne jest rozszerzanie wskazań nieonkologicznych, ponieważ w takich sytuacjach, jak zakażenia protez naczyniowych czy gorączka o nieustalonej etiologii, badanie to często pozwala szybko zlokalizować ognisko procesu zapalnego, co bywa niemożliwe przy użyciu standardowych metod obrazowania. Dzięki wysokiej czułości badanie [18F]FDG PET/CT skraca proces diagnostyczny i umożliwia wcześniejsze wdrożenie celowanego leczenia. W efekcie przekłada się to na lepsze rokowanie pacjentów oraz bardziej efektywne wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia.

Wspomina się także o neurologii?

Tak. Badanie PET z użyciem znaczników opartych na beta-amyloidzie umożliwia nieinwazyjną ocenę odkładania się blaszek amyloidowych w mózgu, co jest jednym z kluczowych markerów choroby Alzheimera. Ma szczególne znaczenie w różnicowaniu przyczyn otępienia oraz w identyfikacji pacjentów we wczesnych stadiach choroby, także przed pojawieniem się pełnoobjawowego obrazu klinicznego. Badanie to jest konieczne do zastosowania terapii ukierunkowanych na amyloid.

Czy rozszerzenie wskazań o wymienione obszary nie będzie zbyt dużym obciążeniem dla płatnika publicznego?

W krótkiej perspektywie rozszerzenie wskazań oznacza oczywiście wzrost wydatków na diagnostykę, ponieważ więcej pacjentów będzie kwalifikowanych do badań PET/CT. Jednak patrzenie wyłącznie na koszt jednego badania jest zbyt uproszczone. Istotne jest to, czy badanie pozwala uniknąć innych, znacznie wyższych kosztów: źle dobranego leczenia, niepotrzebnych operacji, opóźnionej terapii, hospitalizacji, powikłań czy długotrwałej niezdolności do pracy.

Badanie PET/CT nie powinno być traktowane jako badanie „na wszelki wypadek”, tylko jako narzędzie do stosowania w jasno określonych sytuacjach klinicznych. Jeżeli wskazania są dobrze zdefiniowane, a lekarze właściwie kwalifikują chorych, to to badanie poprawia efektywność całego procesu leczenia, a nie tylko generuje koszt. Innymi słowy: powinniśmy pytać nie o to, czy państwo stać na PET/CT, tylko czy stać nas na diagnostykę zbyt późną albo zbyt mało precyzyjną. W wielu przypadkach lepsza diagnostyka na początku całego procesu diagnostyczno-terapeutycznego pozwala uniknąć dużo wyższych kosztów i obciążeń później.

Źródło: inf pras