Rak pęcherza u kobiet: nowotwór, który zbyt długo udaje zapalenie

Opublikowane 25 lutego 2026
Rak pęcherza u kobiet: nowotwór, który zbyt długo udaje zapalenie
Rak pęcherza moczowego nadal kojarzy się w Polsce przede wszystkim z mężczyznami – i statystyki rzeczywiście to potwierdzają. Jednocześnie u kobiet rozpoznanie bywa stawiane później, ponieważ pierwsze objawy często przypominają typowe dolegliwości ze strony układu moczowego lub problemy ginekologiczne. W tej chorobie czas od pojawienia się objawów do rozpoczęcia diagnostyki ma istotne znaczenie dla rokowania.
Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Mężczyzn dr n. med. Bożena Sikora-Kupis z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie przedstawiła kompleksowe ujęcie raka pęcherza moczowego. Jednym z najmocniej zaakcentowanych wątków była jednak sytuacja kobiet, u których nieswoiste objawy i opóźnienia w kierowaniu do diagnostyki urologicznej mogą wpływać na stadium rozpoznania.

Dane przedstawione podczas posiedzenia warto uzupełnić o wnioski międzynarodowego raportu Women Unseen: Tackling the Gender Care Gap in Bladder Cancer – Call to Action Report, który analizuje doświadczenia pacjentek i przebieg ich ścieżki diagnostycznej. W raporcie przytoczono m.in. wyniki ankiety WBCPC (Patient and Carer Experience Survey, maj 2023), z których wynika, że 39% kobiet na początku było leczonych jak w przypadku zakażenia układu moczowego, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten wynosił 21%. Jednocześnie 54% badanych nie znało objawów raka pęcherza przed rozpoznaniem, a 64% nie wiedziało, że widoczna krew w moczu może być jego symptomem – mimo że jest to najczęstszy objaw choroby.

Te dane pokazują, że nieswoistość pierwszych dolegliwości oraz ograniczona świadomość objawów mogą wydłużać drogę do właściwej diagnostyki. W sytuacji, gdy krwiomocz ma charakter epizodyczny, a dominują objawy typowe dla infekcji dolnych dróg moczowych, decyzja o pogłębieniu diagnostyki bywa odkładana, co w przypadku nowotworu może oznaczać rozpoznanie na bardziej zaawansowanym etapie.

Statystyki: wciąż częściej mężczyźni, ale kobiety to istotna grupa pacjentek

Zacznijmy od aktualnych danych epidemiologicznych. Na świecie rak pęcherza moczowego zajmuje dziesiąte miejsce pod względem częstości występowania. W Polsce w 2023 roku wśród mężczyzn był czwartym najczęściej rozpoznawanym nowotworem, natomiast wśród kobiet znajdował się poza pierwszą dziesiątką. W liczbach oznacza to ponad 5000 nowych zachorowań rocznie u mężczyzn i blisko 2000 u kobiet.
Podobne proporcje dotyczą zgonów – w 2023 roku odnotowano niemal 3000 zgonów wśród mężczyzn i około 1000 wśród kobiet.
Różnice te sprawiają, że rak pęcherza bywa postrzegany przede wszystkim jako nowotwór mężczyzn. Jednocześnie około 2000 nowych zachorowań rocznie wśród kobiet oznacza, że nie jest to problem marginalny – zwłaszcza w kontekście danych wskazujących na częstsze rozpoznanie w bardziej zaawansowanym stadium w tej grupie pacjentek.

Ryzyko: palenie nie ma płci, a wiek nie jest już jedyną granicą

Wiek pozostaje jednym z najważniejszych czynników epidemiologicznych. Ponad 90% przypadków dotyczy osób po 55. roku życia, a mediana wieku w chwili rozpoznania wynosi 73 lata. Rak pęcherza jest więc klasycznie nowotworem populacji starszej. Jednocześnie – jak podkreślała ekspertka – w praktyce klinicznej obserwuje się coraz więcej młodszych pacjentów. – „Mój najmłodszy pacjent z rakiem pęcherza to 37-latek.” – zaznaczyła dr n. med. Bożena Sikora-Kupis.
Wśród czynników ryzyka kluczowe znaczenie ma palenie tytoniu. To najważniejszy, dobrze udokumentowany czynnik kancerogenny w raku pęcherza. W kontekście kobiet istotne jest to, że rozpowszechnienie palenia w młodszych kohortach wiekowych nie różni się już tak wyraźnie między płciami. W grupie 30–39 lat odsetek palących kobiet i mężczyzn jest zbliżony, w kolejnych dekadach życia różnice zmniejszają się, a w części przedziałów wiekowych ponownie się wyrównują.
Jeżeli główny czynnik ryzyka rozkłada się coraz bardziej równomiernie w populacji kobiet i mężczyzn, można oczekiwać, że struktura zachorowań również będzie się stopniowo zmieniać. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera czujność diagnostyczna wobec kobiet oraz wczesna interpretacja pierwszych objawów.

Objawy: epizodyczny krwiomocz i nieswoiste dolegliwości

Najczęstszym objawem raka pęcherza moczowego jest krwiomocz. W części przypadków ma on charakter makroskopowy, czyli widoczny gołym okiem jako zmiana zabarwienia moczu. Zdarza się jednak, że ilość krwi jest niewielka i może zostać wykryta jedynie w badaniu ogólnym moczu jako krwiomocz mikroskopowy.
Krwiomocz w raku pęcherza często ma charakter epizodyczny. Może pojawić się jednorazowo, ustąpić samoistnie i powrócić dopiero po wielu tygodniach lub miesiącach. Najczęściej nie towarzyszy mu ból lub występują jedynie niewielkie dolegliwości ze strony dolnych dróg moczowych. Właśnie ta bezbolesność oraz przemijający charakter objawu sprawiają, że bywa on bagatelizowany lub nie staje się bezpośrednim powodem zgłoszenia się do lekarza.
Rak pęcherza może również manifestować się objawami typowymi dla podrażnienia dolnych dróg moczowych. Należą do nich częstomocz, parcia naglące, pieczenie podczas mikcji, uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza czy okresowe zatrzymanie moczu. Objawy te są nieswoiste i znacznie częściej wynikają ze schorzeń łagodnych, takich jak zakażenia układu moczowego, jednak w każdym przypadku – zwłaszcza jeśli utrzymują się lub nawracają – wymagają pogłębionej diagnostyki urologicznej.
W bardziej zaawansowanych stadiach choroby mogą pojawić się objawy związane z miejscowym naciekaniem lub utrudnieniem odpływu moczu, takie jak ból w podbrzuszu, trudności w oddawaniu moczu i stolca, bóle okolicy lędźwiowej czy bezmocz. Na tym etapie choroba często wymaga już leczenia radykalnego i wielospecjalistycznego podejścia terapeutycznego.

Kobiety: interpretacja objawów i opóźnienia diagnostyczne

Raport Women Unseen pokazuje, że doświadczenia pacjentek często różnią się od ścieżki diagnostycznej mężczyzn. 31% kobiet deklarowało, że ich objawy nie zostały potraktowane poważnie podczas pierwszej wizyty lekarskiej. W analizowanym w raporcie badaniu z Anglii (2009–2010) 27% kobiet miało trzy lub więcej konsultacji przed skierowaniem na właściwe badania – wobec 11% mężczyzn. Oznacza to tygodnie, a nierzadko miesiące przesunięcia momentu rozpoznania.
Jednym z elementów tego mechanizmu jest interpretacja pierwszych objawów. Wnioski raportu wskazują, że u kobiet widoczna krew w moczu bywa łączona z częstszymi przyczynami dolegliwości, w tym problemami ginekologicznymi czy zmianami okołomenopauzalnymi. Gdy krwiomocz ma charakter przemijający, a objawy bólowe są niewielkie, decyzja o pogłębieniu diagnostyki może zostać odłożona.
Na ten sam problem zwraca uwagę dr n. med. Bożena Sikora-Kupis. Jak podkreśla, krwiomocz „bardzo często jest interpretowany jako zakażenie układu moczowego (ZUM), zapalenie pęcherza, niejednokrotnie jednak jest też mylony z krwawieniem z dróg rodnych”. Sama wstępna kwalifikacja objawu jako infekcji nie jest zaskakująca, ponieważ zakażenia układu moczowego należą do najczęstszych przyczyn podobnych dolegliwości. Kluczowe znaczenie ma jednak moment, w którym objawy nawracają, a diagnostyka nie zostaje rozszerzona.
Ekspertka zaznacza, że „powtarzające się epizody zakażenia układu moczowego, również powinny wzbudzić taką czujność i skierowanie pacjenta do dalszej diagnostyki”. W praktyce jednym z czynników wydłużających czas do rozpoznania bywa wielokrotne leczenie antybiotykami bez wykonania badań obrazowych – jak wskazuje dr Sikora-Kupis – „Lekarz POZ leczy pacjentkę antybiotykami, jednym, drugim, trzecim. Nie wykonuje żadnej diagnostyki. (…) zanim pacjentka dostanie skierowanie do poradni urologicznej, naprawdę minie wiele tygodni. A tak naprawdę musi czekać na konsultację do poradni urologicznej”. Nawet po skierowaniu do specjalisty proces nie zawsze przebiega natychmiastowo. „Z tego co wiem, to na pierwszej konsultacji koledzy urolodzy nie robią od razu cystoskopii, tylko znowu pacjentka musi czekać na wykonanie tych badań obrazowych. Więc to wszystko trwa, a niestety w przypadku raka pęcherza moczowego, szczególnie zaawansowanego, niestety czas odgrywa wielką rolę”.
Dr n. med. Bożena Sikora-Kupis zwraca uwagę, że w przypadku kobiet należy uwzględniać nie tylko uwarunkowania systemowe, ale także potencjalne różnice biologiczne, w tym wpływ hormonów płciowych na proces karcynogenezy oraz odmienną ekspresję receptorów. W praktyce klinicznej obserwuje się również, że „w przypadku pań mamy częstsze występowanie bardziej agresywnych wariantów i niestety większy odsetek nowotworów naciekających mięśniówkę w chwili rozpoznania”.
Równolegle istotny pozostaje wymiar społeczno-systemowy. „Niższa czujność onkologiczna wobec kobiet, ponieważ utarło się tak naprawdę, że rak pęcherza moczowego jest równy chorobie mężczyzn” – podkreśla ekspertka. Takie postrzeganie choroby może wpływać na interpretację pierwszych objawów i moment skierowania do specjalistycznej diagnostyki.
W efekcie ścieżka od pierwszego objawu do rozpoznania może być rozciągnięta w czasie na kilku etapach: w podstawowej opiece zdrowotnej, na etapie kwalifikacji do specjalisty oraz w oczekiwaniu na badania diagnostyczne. W raku pęcherza każde z tych opóźnień może wpływać na stadium rozpoznania i dalsze rokowanie.

Jeśli jest jedno zdanie, które warto zapamiętać, to właśnie to, które padło w finale wykładu: „każdy makroskopowy krwiomocz na pewno wymaga pilnej diagnostyki urologicznej niezależnie od płci”.

Raport Women Unseen dokłada do tego drugi, równie praktyczny wniosek: luka nie polega tylko na biologii, ale na tym, jak system reaguje na kobietę z objawami. Jeśli prawie dwie trzecie pacjentów nie wie, że krew w moczu jest objawem, jeśli kobiety częściej słyszą „to ZUM”, a część z nich potrzebuje trzech i więcej wizyt, zanim ruszy właściwa diagnostyka, to poprawa rokowań zaczyna się nie w sali operacyjnej, tylko wcześniej: w POZ, w gabinecie urologa, w decyzji o zleceniu diagnostyki, w edukacji i w „czujności na objaw”, który ma być sprawdzony, a nie przeczekany. Rak pęcherza może statystycznie częściej dotyczyć mężczyzn, ale w diagnostyce kobiet, zbyt często zaczyna się mylnego rozpoznania: „to tylko zapalenie pęcherza”.

Źródła: Wykład dr n. med. Bożeny Sikory-Kupis (Klinika Nowotworów Układu Moczowego) podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Mężczyzn z 24.02.2026 r.; Women Unseen: Tackling the gender care gap in bladder cancer – Call to Action Report (m.in. dane WBCPC Patient and Carer Experience Survey, May 2023; informacje o rozpoznaniu „UTI” oraz świadomości objawów).