Kolejki do opieki domowej nie maleją. System ochrony zdrowia nie nadąża za rosnącymi potrzebami pacjentów

Opublikowane 11 maja 2026
Kolejki do opieki domowej nie maleją.  System ochrony zdrowia nie nadąża za rosnącymi potrzebami pacjentów
Pielęgniarska opieka długoterminowa domowa (PODD), która powinna stanowić jeden z fundamentów opieki nad osobami niesamodzielnymi w Polsce, pozostaje świadczeniem o coraz bardziej ograniczonej dostępności. Analiza kolejek rejestrowanych przez wojewódzkie oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia pokazuje, że ten problem przybrał charakter trwały i systemowy.
Z danych NFZ obejmujących okres styczeń 2025 r. - styczeń 2026 r. (stan na 23 lutego 2026 r.) wynika, że liczba osób oczekujących na objęcie opieką w ramach PODD utrzymuje się w większości województw na podobnym poziomie lub wykazuje tendencję wzrostową. Dotyczy to zarówno przypadków stabilnych, jak i pilnych. Największe kolejki odnotowano w województwach śląskim, małopolskim oraz wielkopolskim. Na koniec stycznia 2026 roku na świadczenie oczekiwało łącznie ponad 5,5 tys. osób w całej Polsce.

System niedostosowany do rzeczywistości

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” zwraca uwagę, że obecny model organizacyjny i finansowy PODD przestał odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie wynikające ze zmian demograficznych oraz ograniczonych możliwości opiekuńczych rodzin.

Niedoszacowanie taryf NFZ oraz przestarzały model przekładają się na narastający deficyt kadrowy oraz w efekcie powstawanie tzw. „białych plam”, czyli obszarów o ograniczonym dostępie do świadczenia. W konsekwencji coraz więcej pacjentów nie otrzymuje profesjonalnej opieki w domu, a ciężar opieki przenoszony jest na nieprzygotowanych do takich wyzwań bliskich. Ten trend zwiększa ryzyko hospitalizacji.

- Postępujące ograniczenie dostępności do specjalistycznej opieki domowej oznacza w praktyce większe obciążenie szpitali oraz systemu instytucjonalnej opieki długoterminowej. To kierunek bardzo niebezpieczny. Warto pamiętać, że osoby zakwalifikowane do PODD spełniają kryteria kwalifikacji do opieki w zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych. Tylko, że tam mamy jeszcze dłuższe kolejki. Tym niemniej pobyt w ZOL-u, czy tym bardziej w szpitalu oznacza dla systemu ochrony zdrowia wyższe wydatki - podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” i dodaje: - Dlatego powinniśmy inwestować w rozwój pielęgniarskiej opieki długoterminowej domowej oraz innych form jakimi są np. dzienne domy opieki.

Niewykorzystany potencjał świadczenia

Jedną z kluczowych barier stojących na drodze rozwoju PODD jest przestarzały model organizacyjny świadczenia. W szczególności dotyczy on braku możliwości włączenia opiekuna medycznego do zespołu PODD. Zdaniem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” jest to jedno z najbardziej oczywistych i potrzebnych rozwiązań, które mogłoby odciążyć pielęgniarki i zwiększyć liczbę pacjentów objętych opieką.

- Zmiana modelu świadczenia jest nieunikniona. Niedopuszczenie opiekuna medycznego do zespołu PODD blokuje rozwój tego świadczenia i ogranicza jego dostępność. Nie wykorzystujemy tym samym rosnących kompetencji pielęgniarek oraz potencjału jaki niesie za sobą zawód opiekuna medycznego. To przykład zaniechania, które ma bardzo wymierne konsekwencje dla pacjentów, ich bliskich oraz dla budżetu państwa - wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk i dodaje: - W okresie, gdy powinniśmy szukać rozwiązań optymalizujących świadczenia, reforma PODD wydaje się być czymś oczywistym
i naturalnym.

Bieżące zmiany legislacyjne a realne potrzeby systemu

W kontekście narastających problemów z dostępnością opieki domowej szczególnego znaczenia nabierają obecne prace legislacyjne dotyczące systemu wsparcia osób starszych. Rząd zapowiedział odejście od odrębnej ustawy o bonie senioralnym na rzecz kompleksowego projektu ustawy o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych. Projekt został już skierowany do Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Planowane rozwiązania zakładają m.in. rozwój usług opiekuńczych w środowisku domowym, poprawę koordynacji między systemem ochrony zdrowia a pomocą społeczną oraz zwiększenie dostępności wsparcia na poziomie lokalnym.

- Kierunek zmian jest właściwy, bo system rzeczywiście wymaga lepszej koordynacji i uporządkowania. Natomiast kluczowe będzie to, czy za tymi rozwiązaniami pójdą konkretne decyzje dotyczące finansowania i organizacji świadczeń - podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk. - Bez przeorganizowania takich świadczeń jak PODD nie zdołamy realnie poprawić sytuacji pacjentów
 w środowisku domowym.

Rosnące potrzeby zdrowotne seniorów

Prognozy demograficzne oraz zdrowotne dodatkowo wzmacniają pilność zmian. Według najnowszych danych GUS, osoby powyżej 65. roku życia stanowią już niemal 21% społeczeństwa, czyli około 8 mln osób. Jednocześnie - jak wskazują dane Eurostatu - jedynie 27,9% seniorów w Polsce ocenia swoje zdrowie jako dobre, co plasuje nas wśród krajów o najgorszych wynikach w Unii Europejskiej.
Oznacza to rosnącą liczbę osób wymagających długoterminowego wsparcia oraz zwiększoną presję na system ochrony zdrowia i pomocy społecznej.

Źródło: Komunikat prasowy