Szczecin/ Psy ratują chorych na cukrzycę; wyczuwają hipoglikemię

Opublikowane 31 marca 2026
Szczecin/ Psy ratują chorych na cukrzycę; wyczuwają hipoglikemię
Psi nos jest czulszy niż najnowocześniejszy glukometr, dlatego czworonożny asystent może uratować np. śpiącą osobę, u której nastąpił spadek cukru. We współpracy z Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technologicznym (ZUT) behawiorystka dr hab. Małgorzata Sulik szkoli psy asystujące chorym na cukrzycę.
- Psy wyczuwają zmiany biochemiczne w organizmie człowieka, m.in. niedobory energetyczne, które przy hipoglikemii są bardzo ewidentne, ale zdarzają się również przy hiperglikemii. Psy mają tak czuły, wrażliwy nos, że reagują szybciej niż jakiekolwiek urządzenia pomiarowe – wyjaśniła w rozmowie z PAP Małgorzata Sulik, szczecińska behawiorystka, psycholog zwierzęcy, zootechnik i dogoterapeuta.

Zaznaczyła, że mimo iż wielu cukrzyków korzysta z systemu ciągłego monitoringu glikemii, to psy i tak wyprzedzają nowoczesne sensory o pół godziny. – Są bardzo wrażliwe i uważne. Dzięki temu mogą uratować życie osoby, u której nastąpiło np. głębokie niedocukrzenie – podkreśliła behawiorystka.

Podczas szkoleń psy uczone są przede wszystkim pracy węchowej, szukania specyficznego zapachu, a następnie sygnalizowania stanów spadku cukru u swojej pani lub pana. Podstawowa reakcja to tzw. touchowanie (z ang. touch - dotykać), czyli delikatne dotykanie psim nosem w nogę.

- Kiedy pies jest lekceważony w tym sygnale, zaczyna stosować mniej delikatne metody, np. wskakuje na kolana albo liże twarz – powiedziała Sulik.

Psy asystujące chorym na cukrzycę, czyli tzw. diabdogi (z połączenia ang. diabets - cukrzyca oraz dog - pies), uczone są też przynoszenia tzw. pakietu ratunkowego - z glukometrem, lekami i czymś słodkim do zjedzenia. Na komendę „Przynieś Help” szukają medycznej saszetki i umieszczają ją w dłoni chorego. – Przy hipoglikemii głowa pracuje, ale np. nie można się ruszyć, wstać z łóżka czy fotela – obrazowo wyjaśniła Sulik.

Aportują też m.in. butelki z napojami, ale przede wszystkim uczą się reagować, gdy człowiek śpi albo stracił przytomność. Wyczuwając spadek cukru, próbują obudzić chorego. Jeśli to się nie uda, naciskają przycisk alarmowy. Małe urządzenie z panelem dotykowym, nawet delikatnie muśnięte psim nosem, uruchamia sygnał w smartfonie czy smartwatchu np. kogoś z rodziny cukrzyka. Może też automatycznie wezwać służby medyczne.

Sulik opowiedziała PAP o przypadkach, kiedy diabdogi wskakiwały na łóżko, by obudzić swoją panią, u której doszło do hipoglikemii. Były też przypadki, kiedy pies nie pozwolił kontynuować górskiego trekkingu albo nie wypuścił człowieka z pomieszczenia, alarmując, że jego stan zdrowia się pogarsza.

- Psy są bardzo kreatywne i znajdują sposób, żeby zasygnalizować zagrożenie – powiedziała Sulik. – Psy bardzo wyraźnie czują zagrożenie życia i denerwują się, bo to jest opiekun, członek stada i grozi mu niebezpieczeństwo – dodała.

Behawiorystka wyjaśniła, że psyprawdopodobnie wyczuwają tzw. mikromolekuły (lotne cząsteczki organiczne), które powstają w okresie niedoborów energetycznych, czyli zmianę metabolomu człowieka.
Sulik ukończyła studia na kierunku hodowla zwierząt w Akademii Rolniczej (z połączenia AR i Politechniki Szczecińskiej powstał ZUT), później kształciła się w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie (psychologia zwierząt) oraz w Szwajcarii (ETH Zurich). Do współpracy przy DiabDogs została zaproszona przez dr Jolantę Wittek-Pakuło, polską lekarkę (internistkę i diabetolog) pracującą w Niemczech. Tam psy asystujące cukrzykom szkoli się od kilkunastu lat.

Jak wygląda praca diabdogów, zaprezentowała na szczecińskich Jasnych Błoniach, razem z Kingą Kowalczuk (inżynier kynologii) i Agnieszką Radek (mgr inż. zootechnik). W treningu uczestniczyły trzy psy: pięcioletnia Daisy (Entlebucher, najmniejszy szwajcarski pies pasterski), półtoraroczny Zefir (Owczarek australijski, wersja pracująca, tzw. working Aussie) i czteroletnia Magia (Flat-Coated Retriever), które szukały śladów zapachowych, przynosiły saszetki z glukometrem, naciskały przycisk alarmowy.

Sulik wyjaśniła, że asystentami diabetyków mogą być psy niemal wszystkich ras. Szczególnie skuteczne są np. posokowce bawarskie ze względu na znakomity węch, spokojne usposobienie, pracowitość. - Ważne jest również, by nie był to bardzo mały pies, bo będzie miał problemy z „przebiciem się”, może być łatwo odsunięty, nie obudzi w nocy. Diabdog musi dobitnie sygnalizować – podsumowała Sulik.

Źródło: Nauka w Polsce, Tomasz Maciejewski (PAP)

15-centymetrowe guzy jajników u 14-latki usunięte z zachowaniem płodności. Skomplikowana operacja w Katowicach zakończona sukcesem

W Pododdziale Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej, działającym w strukturze Szpitala Zakonu Bonifratrów w Katowicach Bonifraterskiego Centrum Medycznego oraz Katedry i Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, przeprowadzono z sukcesem skomplikowaną operację usunięcia olbrzymich, bo aż 15-centymetrowych obustronnych guzów jajników u 14-letniej pacjentki.

Szczecin/ Psy ratują chorych na cukrzycę; wyczuwają hipoglikemię

Psi nos jest czulszy niż najnowocześniejszy glukometr, dlatego czworonożny asystent może uratować np. śpiącą osobę, u której nastąpił spadek cukru. We współpracy z Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technologicznym (ZUT) behawiorystka dr hab. Małgorzata Sulik szkoli psy asystujące chorym na cukrzycę.

Niewyspany mózg działa jak niewydolne lotnisko

Zaburzenia snu uniemożliwiają szybki i efektywny przepływ informacji w mózgu, przez co przypomina on niewydolne lotnisko. Jedna całkowicie nieprzespana noc i wielokrotne niedosypianie prowadzą jednak do odmiennych zmian w jego funkcjonowaniu, co po raz pierwszy wykazało polsko-francuskie badanie.

Kaszel, który latami bywa lekceważony. 2026 ogłoszono rokiem POChP

Przewlekła obturacyjna choroba płuc dotyczy w Polsce około dwóch milionów osób, a wielu pacjentów przez lata nie zdaje sobie sprawy z rozwijającej się choroby. Aby zwrócić uwagę na skalę problemu i znaczenie wczesnej diagnostyki, Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc ogłosił rok 2026 rokiem POChP. „Nie możemy dłużej pozwalać, by była to choroba przezroczysta” – podkreśliła dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska podczas konferencji „Profilaktyka chorób płuc” w Sejmie RP.

Jajka na wielkanocnym stole. Nie są ani żywieniowym problemem samym w sobie, ani prostą receptą na zdrowie

Wielkanoc to moment, w którym jajka wracają na nasze stoły w szczególnie dużej ilości, a wraz z nimi powraca jedno z najczęściej zadawanych pytań dietetycznych: czy ich regularne spożywanie jest korzystne dla zdrowia, czy raczej powinno budzić ostrożność. Spór o jajka trwa od dekad i wciąż pojawia się w debacie publicznej, głównie ze względu na ich zawartość cholesterolu. 

U kleszczy afrykańskich obecnych w Polsce wykryto patogenne, egzotyczne bakterie

Wszystkie cztery okazy kleszczy ofrykańskich, znalezione w Polsce i zbadane, zawierały patogenne egzotyczne bakterie - informują naukowcy z UW. Apelują o czujność i - w razie znalezienia takich kleszczy - przesyłanie ich badań.