Półpasiec to nie tylko choroba seniorów. Eksperci ostrzegają przed groźnymi powikłaniami

Opublikowane 15 maja 2026
Półpasiec to nie tylko choroba seniorów. Eksperci ostrzegają przed groźnymi powikłaniami
Półpasiec bywa błędnie postrzegany jako banalna choroba skóry albo schorzenie dotyczące wyłącznie osób starszych i ciężko chorych. Tymczasem może wystąpić w każdym wieku, także  u dzieci, a jego objawy nie zawsze są podręcznikowe. Szczególnie groźnym następstwem choroby jest neuralgia popółpaścowa, która może trwać wiele lat. O mitach, powikłaniach i profilaktyce półpaśca mówią eksperci Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu: prof. Leszek Szenborn, pediatra, specjalista chorób zakaźnych i wakcynolog, oraz prof. Andrzej Kübler, specjalista anestezjologii, intensywnej terapii i medycyny paliatywnej.
Półpasiec wciąż otoczony jest wieloma mitami. Jeden z najczęstszych mówi, że dotyczy wyłącznie osób starszych, schorowanych lub z poważnymi zaburzeniami odporności. Jak podkreśla prof. Leszek Szenborn, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW, nie jest to prawda.

– Półpasiec zdarza się w każdym wieku, nawet u niemowląt i dzieci, które miały kontakt z wirusem ospy wietrznej, czasem jeszcze w życiu płodowym. Prawdą jest natomiast, że reaktywacji wirusa sprzyja wiek, starzenie się układu odpornościowego oraz choroby i leczenie obniżające odporność – mówi prof. Leszek Szenborn.
 
Półpasiec wywołuje ten sam wirus, który odpowiada za ospę wietrzną. Po przechorowaniu „wiatrówki” wirus nie znika z organizmu, lecz pozostaje w uśpieniu w zwojach nerwowych. Po latach może dojść do jego reaktywacji. Zdaniem prof. Szenborna, jeśli ktoś rzeczywiście nigdy nie miał kontaktu z wirusem ospy wietrznej, nie zachoruje na półpasiec. Problem w tym, że część osób nie wie, że przeszła ospę wietrzną, bo zakażenie mogło mieć łagodny albo nierozpoznany przebieg.
 
Ekspert zwraca też uwagę, że półpasiec nie szerzy się tak łatwo jak ospa wietrzna. Ospa jest chorobą bardzo zakaźną, natomiast w przypadku półpaśca do zakażenia dochodzi przede wszystkim przy bliskim kontakcie z osobą chorą, szczególnie z aktywnymi zmianami pęcherzykowymi. Ryzyko może być większe w niektórych lokalizacjach zmian, na przykład w obrębie błon śluzowych jamy ustnej czy oka.

Drugim częstym stereotypem jest przekonanie, że półpasiec zawsze łatwo rozpoznać, bo objawia się charakterystyczną wysypką „powyżej pasa”. Prof. Andrzej Kübler, założyciel pierwszej w regionie wielodyscyplinarnej poradni leczenia bólu działającej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, podkreśla, że choroba nie zawsze przebiega zgodnie z podręcznikiem.
 
– Półpasiec może wystąpić bez typowej wysypki albo z objawami, które mylą pacjenta i lekarza. Charakterystyczny bywa ból – czasem pod żebrem, czasem na twarzy, w uchu, języku czy oku. Pacjent mówi: boli mnie ucho, boli mnie język, a przyczyną może być reaktywacja wirusa w obrębie nerwu – wyjaśnia prof. Andrzej Kübler.
 
Szczególnej uwagi wymagają postacie półpaśca zlokalizowane w obrębie twarzy, oka i ucha. Jak zaznacza prof. Szenborn, taka lokalizacja może prowadzić nie tylko do zmian skórnych, ale też do uszkodzenia narządów. Półpasiec oczny może zagrażać widzeniu, a półpasiec uszny może wiązać się  z porażeniem nerwu twarzowego. Istnieje również tzw. półpasiec motoryczny, który dotyczy mięśni i funkcji ruchowych.
 
Eksperci zwracają uwagę, że wiele internetowych treści dotyczących półpaśca koncentruje się na najcięższych przypadkach, budząc lęk przed wieloletnim bólem i nieodwracalnym uszkodzeniem nerwów. W rzeczywistości część pacjentów przechodzi chorobę łagodnie i bez powikłań. Nie da się jednak z góry przewidzieć, kto znajdzie się w grupie osób z ciężkim przebiegiem lub następstwami.
 
Najpoważniejszym powikłaniem jest neuralgia popółpaścowa, która dotyka około 10–20 proc. chorych po przebytym półpaścu. Objawia się silnym bólem neuropatycznym, który może utrzymywać się tygodniami, miesiącami, a u części pacjentów trwa nawet dłużej. Ból ten bywa odczuwany jako pieczenie, przeczulica, bolesna reakcja na dotyk, zmianę temperatury czy nawet kontakt ubrania ze skórą.

– Neuralgia popółpaścowa to choroba straszna i wciąż zbyt mało rozpoznawana. Pacjenci bywają leczeni niewłaściwie, nadużywają leków przeciwbólowych, czasem opioidów, które nie działają na ten typ bólu tak, jak oczekują. Ból neuropatyczny wymaga innego postępowania, ostrożnego prowadzenia pacjenta, a często także wsparcia psychologicznego i rehabilitacji – podkreśla prof. Kübler.

Zdaniem eksperta problem neuralgii popółpaścowej jest niedoszacowany nie tylko medycznie, ale i społecznie. Przewlekły ból może odbierać sen, samodzielność, radość życia i poczucie bezpieczeństwa. W skrajnych sytuacjach pacjenci tracą wolę dalszego życia. Prof. Kübler zaznacza, że właśnie dlatego tak ważne jest szybkie rozpoznanie półpaśca, wczesne leczenie przeciwwirusowe oraz odpowiednie leczenie bólu, zanim utrwali się ścieżka bólu przewlekłego.

Obecnie dostępna jest szczepionka przeciw półpaścowi. Eksperci UMW są zgodni: warto z niej skorzystać. Celem szczepienia w tym wypadku jest wzmocnienie odporności, przede wszystkim komórkowej, która ma kluczowe znaczenie w kontroli wirusów pozostających w organizmie w formie latentnej. Same przeciwciała nie są w starszym wieku wystarczającym markerem ochrony.
 
– Każda osoba, która miała półpasiec, ma naturalne przeciwciała, ale to nie znaczy, że jest dobrze chroniona. W przypadku wirusów takich, jak wirus ospy wietrznej i półpaśca ogromne znaczenie ma odporność komórkowa. Szczepienie ma ją pobudzić i zmniejszyć ryzyko zachorowania oraz ciężkich powikłań, w tym neuralgii popółpaścowej – mówi prof. Szenborn.
 
Eksperci podkreślają, że profilaktyka nabiera szczególnego znaczenia w starzejącym się społeczeństwie oraz w sytuacji, gdy coraz więcej pacjentów korzysta z terapii immunosupresyjnych, biologicznych lub leczenia obniżającego odporność.
 
Pamiętajmy:
Półpasiec bywa traktowany jak choroba banalna: bolesna, ale przemijająca. Tymczasem może prowadzić do uszkodzenia oka, ucha, nerwów, funkcji ruchowych oraz do przewlekłego bólu, który wpływa nie tylko na chorego, ale też na całą rodzinę.
 
Eksperci apelują, by nie bagatelizować nietypowego bólu, zwłaszcza jednostronnego, piekącego, połączonego z przeczulicą lub zmianami skórnymi. Wczesne zgłoszenie się do lekarza, szybkie wdrożenie leczenia przeciwwirusowego i właściwa terapia bólu mogą ograniczyć ryzyko powikłań. Szczepienie przeciw półpaścowi to nie tylko ochrona przed wysypką, ale także – w praktyce – profilaktyka jednego z najbardziej wyniszczających rodzajów bólu.




 źródło: UMW