Otyłość inaczej wpływa na kobiety i mężczyzn

Opublikowane 13 kwietnia 2026
Otyłość inaczej wpływa na kobiety i mężczyzn
Otyłość od dawna postrzegana jest jako jeden z najważniejszych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i metabolicznych. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że jej konsekwencje zdrowotne nie są identyczne u kobiet i mężczyzn. Nowe analizy zaprezentowane przed tegorocznym Europejskim Kongresem Otyłości (European Congress on Obesity, ECO), który odbędzie się w maju w Stambule, wskazują, że różnice między płciami dotyczą zarówno sposobu gromadzenia tkanki tłuszczowej, jak i profilu metabolicznego oraz zapalnego.
Wyniki badań sugerują, że mężczyźni z otyłością częściej rozwijają niebezpieczną tkankę tłuszczową zlokalizowaną w obrębie jamy brzusznej, natomiast u kobiet częściej obserwuje się podwyższony poziom cholesterolu oraz wskaźniki przewlekłego stanu zapalnego. Zdaniem autorów pracy może to w przyszłości prowadzić do bardziej spersonalizowanego podejścia do leczenia otyłości i zapobiegania jej powikłaniom.

Otyłość to niejednorodna choroba

Otyłość jest złożoną chorobą przewlekłą, w której uczestniczy wiele mechanizmów metabolicznych i zapalnych. Na jej przebieg wpływają m.in. sposób rozmieszczenia tkanki tłuszczowej, metabolizm wątrobowy oraz aktywność układu odpornościowego. Jak podkreśla dr Zeynep Pekel z Uniwersytetu Dokuz Eylul w tureckim Izmirze, która kierowała zespołem badawczym, „nasze wyniki pokazują interesujące różnice w sposobie, w jaki kobiety i mężczyźni reagują na otyłość. Wskazują również, jak ważne są badania uwzględniające płeć biologiczną”.
Zdaniem badaczki różnice te mogą mieć duże znaczenie kliniczne. Jak zaznacza, nie tylko wskazują one na odmienny przebieg otyłości u kobiet i mężczyzn, ale mogą też stanowić punkt wyjścia do opracowania terapii dostosowanych do płci.

Różne profile ryzyka

Badanie objęło ponad 1100 dorosłych pacjentów z otyłością leczonych w poradni otyłości przy Uniwersytecie Dokuz Eylul w latach 2024–2025. Analizie poddano dane 886 kobiet (średni wiek 45 lat) oraz 248 mężczyzn (średni wiek 41 lat). Naukowcy porównali m.in. parametry antropometryczne, profil lipidowy, wskaźniki funkcji wątroby i nerek oraz markery zapalne.
Wyniki pokazały, że mężczyźni mieli nieco wyższy średni wskaźnik BMI niż kobiety (37,5 vs 36 kg/m²), ale przede wszystkim znacznie większy obwód talii – średnio 120 cm w porównaniu z 108 cm u kobiet. Różnice te są istotne, ponieważ tłuszcz trzewny gromadzący się wokół narządów wewnętrznych jest silnie związany z ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych oraz cukrzycy typu 2.
U mężczyzn częściej obserwowano także podwyższone poziomy enzymów wątrobowych, takich jak ALT i GGT, które mogą świadczyć o uszkodzeniu wątroby, oraz wyższe stężenia trójglicerydów i kreatyniny.
Inaczej wyglądał natomiast profil ryzyka u kobiet. W tej grupie stwierdzono wyraźnie wyższe poziomy cholesterolu całkowitego oraz cholesterolu LDL, określanego jako tzw. „zły cholesterol”. Równocześnie częściej obserwowano podwyższone markery stanu zapalnego, takie jak białko C-reaktywne (CRP), odczyn opadania krwinek czerwonych czy zwiększoną liczbę płytek krwi.

Rola hormonów i układu odpornościowego

Zdaniem autorów badania obserwowane różnice mogą wynikać z biologicznych uwarunkowań związanych z płcią. Hormony płciowe wpływają na sposób magazynowania tłuszczu w organizmie oraz na reakcję układu odpornościowego.
Kobiety częściej gromadzą tkankę tłuszczową podskórnie, natomiast mężczyźni mają większą skłonność do odkładania tłuszczu wokół narządów wewnętrznych. Ten drugi typ tkanki tłuszczowej jest znacznie bardziej aktywny metabolicznie i silniej związany z powikłaniami metabolicznymi.
Jak wyjaśnia dr Pekel, hormony – zwłaszcza estrogeny – wpływają zarówno na sposób rozmieszczenia tłuszczu w organizmie, jak i na aktywność procesów zapalnych. Kobiety wykazują również silniejszą odpowiedź immunologiczną, co częściowo wiąże się z czynnikami genetycznymi, w tym z obecnością dwóch chromosomów X.

Skala problemu

Badanie wpisuje się w szerszy kontekst rosnącego znaczenia chorób metabolicznych na świecie. Według szacunków w 2023 roku około 1,54 miliarda dorosłych osób żyło z zespołem metabolicznym – zespołem czynników ryzyka obejmującym otyłość brzuszną, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe oraz podwyższony poziom glukozy we krwi.
Zespół metaboliczny znacząco zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych oraz cukrzycy typu 2, które należą dziś do głównych przyczyn zgonów na świecie.

W stronę bardziej spersonalizowanej terapii

Autorzy badania podkreślają, że uzyskane wyniki należy interpretować ostrożnie. Analiza miała charakter przekrojowy i nie pozwala na jednoznaczne ustalenie zależności przyczynowo-skutkowych. Dodatkowo większość uczestników badania stanowiły osoby pochodzenia tureckiego, co może ograniczać możliwość bezpośredniego przeniesienia wyników na inne populacje.
Mimo tych ograniczeń badanie dostarcza ważnych wskazówek dotyczących biologicznych mechanizmów otyłości. Jak podsumowuje dr Pekel, „to wciąż wczesny etap badań, ale nasze wyniki dostarczają ważnych informacji o tym, jak otyłość może wpływać na kobiety i mężczyzn w różny sposób. Kolejnym krokiem będzie potwierdzenie tych obserwacji w większych populacjach oraz lepsze zrozumienie mechanizmów biologicznych stojących za tymi różnicami”.
W dłuższej perspektywie takie podejście może pomóc w opracowaniu bardziej precyzyjnych strategii profilaktyki i leczenia otyłości – dostosowanych nie tylko do stylu życia pacjenta, lecz także do jego biologicznych uwarunkowań.

Źródło: European Association for the Study of Obesity