Fundacja Szklane Domy: zmieniamy rynek pracy tu i teraz. “To nie utopijna wizja”
Opublikowane 27 lutego 2026Lęk pracodawców, bariery mentalne i niska świadomość społeczna to wciąż największe przeszkody w aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Fundacja Szklane Domy wchodzi na rynek z gotowymi rozwiązaniami, oferując autorski program „Zatrudniony 2.0” oraz profesjonalne wsparcie dla biznesu. “Nie chcemy tworzyć utopii. Chcemy realnych efektów” – mówi Wojciech Kosarski, Prezes Fundacji.
Fundacja Szklane Domy powstała z przekonania, że wsparcie społeczne może i powinno przełamywać schematy. Jak wyjaśnia Wojciech Kosarski, Prezes Fundacji, w dążeniu do zmiany rozwiązań systemowych nie możemy zapominać o korzystaniu z narzędzi, które są dostępne dzisiaj. Inkluzywność nie jest aktem dobrej woli, lecz strategiczną decyzją, która w dłuższej perspektywie po prostu się opłaca.
Jaka idea przyświecała Panu kiedy zakładał Pan Fundację Szklane Domy?
To efekt wieloletnich przygotowań, rozmów, działań i nawiązanych współprac. Zebrane doświadczenie na przestrzeni dekady pozwoliło na zauważenie problemów, jakie należałoby rozwiązać. Idea była prosta tzn. wyciągnąć wnioski i zrobić to lepiej, w oparciu o realne potrzeby beneficjentów. Fundatorem Fundacji jest spółka, która zajmuje się pozyskiwaniem funduszy na realizację zadań dofinansowanych, dodatkowo jest również podmiotem współfinansującym działania związane m.in. z projektami dotyczącymi aktywizacji zawodowej. Szklane Domy to synonim wsparcia, postępu i sprawiedliwości społecznej. Chcemy łamać schematy i zmieniać świadomość otoczenia. Nie ma to być utopijna wizja, a odpowiedź na realne potrzeby, które zauważamy i jesteśmy na nie odpowiedzią.
Jakie są główne filary działania Fundacji Szklane Domy - na czym się skupiacie?
Chcemy iść w kierunku pojawiających się potrzeb. Na chwilę obecną skupiamy się na aktywizacji zawodowej i poszukiwaniu miejsc pracy dla naszych podopiecznych. Nie mówimy tylko o osobach z niepełnosprawnościami, ale wszystkich, którzy potrzebują wsparcia, w tym przedstawiciele firm. Mamy w planie utworzenie Zakładu Aktywności Zawodowej i Warsztatu Terapii Zajęciowej – zostały już poczynione w tym kierunku dość poważne kroki.
Co wyróżnią Fundację na tle innych podmiotów trzeciego sektora?
To, że potrafimy słuchać i widzieć, a nie tylko mówić. Dla nas najważniejszy jest efekt, który jest realną odpowiedzią na potrzeby społeczne. Zauważamy wiele problemów. Nie na wszystkie od razu znajdziemy rozwiązanie, ale stopniowo staramy się realizować nasze cele.
Wprowadzajmy zmiany, ale nauczmy się również korzystać z narzędzi, które już są dostępne, aby zmieniać sytuację tu i teraz, a nie tylko w perspektywie czasu. Staramy się zrzeszać dookoła naszej instytucji biznes, który łączymy z misją społeczną. FSD stawia na partnerstwo z biznesem i chce realnie wprowadzić zmiany m.in. w sferze aktywizacji zawodowej OzN. Dla nas pracodawca i pracownik powinien działać na zasadzie symbiozy – łączymy potencjał obu stron.
Jakie są obecnie wyzwania w obszarze aktywizacji zawodowej OzN?
W dużej mierze problemem nie jest samo posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności, ale niska świadomość społeczna i stygmatyzacja tej grupy społecznej. Wiele barier wciąż jest aktualnych. Pracodawcy boją się, że osoba posiadająca orzeczenie o niepełnosprawności nie poradzi sobie z zadaniami, będzie pracować mniej efektywnie i narazi firmę na dodatkowe koszty. Niepełnosprawność, już na etapie rekrutacji bywa postrzegana przez pryzmat ograniczeń z nią związanych, a nie realnych kompetencji kandydata. W wielu przypadkach firmy nie posiadają wiedzy na temat tego, jak zarządzać różnorodnym zespołem, bądź jak dostosować stanowisko pracy dla osoby o szczególnych potrzebach.
Sami kandydaci posiadający orzeczenie również są nacechowani niepewnością jeżeli chodzi o ponowne wejście na rynek pracy. W wielu przypadkach są oni z niego wykluczeni ze względu na długotrwały brak zatrudnienia. To generuje nieznajomość aktualnych trendów na rynku pracy, wiedza kandydata staje się przestarzała a luki kompetencyjne coraz większe.
Punktem zwrotnym w życiu zawodowym każdego beneficjenta może być udział w programach aktywizacyjnych, jeżeli się tylko do takowego zgłoszą. Praca ze specjalistami z zakresu m.in. doradztwa zawodowego, pośrednictwa pracy, dostęp do wiedzy w postaci szkoleń uzupełniających kompetencje lub kwalifikacje czy możliwość odbycia stażu daje poczucie tego, że jest szansa na zmianę.
Przygotowaliśmy autorski program szkoleń branżowych, które są elementem nowego projektu pn. „Zatrudniony 2.0”. Projekt otrzymał pozytywną ocenę merytoryczną od operatora programu tj. PFRON’u.
Znając rynek zawodowy osób z niepełnosprawnościami, utwierdziłem się w przekonaniu, że osoba z orzeczeniem często bywa lepszym pracownikiem niż ta, która go nie posiada.
Jak rozmawiać z przedsiębiorcami aby zachęcić ich do budowania inkluzywnej przestrzeni- zatrudnianie, dostępność?
Należy rozmawiać z nimi językiem korzyści i pokazać, że działania jakie proponujemy to tzw. „dobry biznes”, który będzie z ich perspektywy opłacalny. Inkluzywność nie może być odbierana jako synonim szlachetności i dobroduszności, ma być realnym odzwierciedleniem w liczbach i przychodach przedsiębiorstwa. Mówmy o liczbach i stabilizacji, która będzie miała realny efekt na poprawę wskaźników funkcjonowania firmy. Osoby z niepełnosprawnością statystycznie rzadziej zmieniają pracę niż osoby bez orzeczenia. To realna oszczędność dla firmy.
Zamykanie się na grupę pracowników z niepełnosprawnościami to odcinanie się od ogromnego zasobu pracowniczego – w dużej mierze lojalnych i zmotywowanych osób. Czy trudniej jest zwolnić pracownika jeżeli się nie sprawdzi na stanowisku tylko dlatego, że posiada orzeczenie? Nie. Prawo pracy jest jednolite dla wszystkich pracowników. Jeżeli zespół nie jest gotowy mentalnie na takie zmiany, jako Fundacja służymy wsparciem, m.in. organizując warsztaty dla pracowników.
Co do samej dostępności, nie powinna być ona utożsamiana jedynie z niepełnosprawnością. Czy winda pomaga jedynie osobie poruszającej się na wózku, czy korzystają z niej również codziennie pracownicy, kontrahenci, kurierzy czy etatowi pracownicy, którzy mają niepełnosprawność czasową np. w wyniku złamania nogi?
Fundacja podejmuje szereg działań edukacyjnych - jakie dalsze kierunki w tym obszarze może Pan nakreślić?
Jak napisał kiedyś Ignacy Baliński:
"Chcesz być czymś w życiu, to się ucz,
Abyś nie zginął w tłumie;
Nauka to potęgi klucz,
W tym moc, co więcej umie”
Rozwój kompetencji i kwalifikacji to sprawa nadrzędna, jeżeli chodzi o poprawę postrzegania OzN jako potencjalnych pracowników. Wiedza na chwilę obecną jest w wielu przypadkach bardziej pożądana, niż posiadanie dyplomu. Chcemy rozwijać tę gałąź aktywizacji m.in. pracując nad utworzeniem planów szkoleń branżowych w oparciu o aktualne zawody deficytowe.
Stawiamy na wiedzę i posiadanie umiejętności – te czynniki wpływają na poprawę funkcjonowania przedsiębiorstw. Edukujemy również w sprawie szalenie ważnej, jaką jest dostępność. W wielu przypadkach nie jest ona zachowywana. Chcemy to zmieniać, dlatego w ramach Fundacji zrzeszamy również audytorów dostępności i szkolimy nowych.
Gdzie i jak można się zgłosić do Fundacji?
Nasza siedziba znajduje się przy Ulicy Włodarzewskiej 69 w Warszawie. Spotkacie tam naszych trenerów, doradców czy pracowników administracyjnych, którzy chętnie pomogą i odpowiedzą na wszystkie pytania. Można się również zgłosić do nas za pomocą poczty elektronicznej na adres kontakt@fundacjaszklanedomy.pl. Zachęcam do śledzenia naszych mediów społecznościowych na Facebooku, Instagramie czy Linkedin. Serdecznie Państwa pozdrawiam i mam nadzieję do zobaczenia!
źródło: Szklane Domy
Autor:
Redakcja MedicalPress