Czy to koniec teleporad w psychiatrii? NRL krytykuje projekt zarządzenia NFZ
Opublikowane 20 stycznia 2026Projekt zmian w zasadach finansowania i organizacji opieki psychiatrycznej oraz leczenia uzależnień, przygotowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, miał porządkować system. W ocenie samorządu lekarskiego może jednak przynieść skutek odwrotny – wprowadzić niejasności, ograniczenia organizacyjne i ryzyko interpretacji, które nie zawsze będą sprzyjać ani pacjentom, ani świadczeniodawcom. Przyjęte 9 stycznia 2026 r. stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej pokazuje, że projektowane zapisy dotykają fundamentalnych kwestii: definicji stanu nagłego, granic telemedycyny, zasad dokumentowania diagnostyki psychologicznej oraz finansowania psychiatrii dzieci i młodzieży.
Już pierwszy z podniesionych problemów odsłania napięcie między językiem administracyjnym a realiami klinicznymi. Projekt NFZ zakłada, że każde orzeczenie sądu o przymusowym leczeniu powinno być traktowane jak sytuacja nagła, wymagająca natychmiastowego udzielenia świadczenia. Samorząd lekarski zwraca uwagę, że takie uproszczenie może być mylące. Przymus leczenia nie zawsze oznacza bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia – a to właśnie ten element stanowi istotę „stanu nagłego” w medycynie. Zrównanie tych pojęć może prowadzić do automatyzmu decyzyjnego, który nie uwzględnia indywidualnej oceny klinicznej pacjenta.
Wątpliwości budzi także propozycja dotycząca testów psychologicznych. Projekt przewiduje ich formalne „umieszczanie” w harmonogramach zasobów, które z definicji odnoszą się do personelu i sprzętu. Dla samorządu lekarskiego to przykład regulacji, która nie przystaje do praktyki diagnostycznej. Testy psychologiczne nie są zwykłymi narzędziami – podlegają ochronie prawa autorskiego i zasadom tajemnicy zawodowej. Ich pełne wyniki nie zawsze mogą być kopiowane ani przechowywane w dokumentacji medycznej. Próba administracyjnego ujednolicenia tego obszaru rodzi pytania o granice ingerencji płatnika w proces diagnozy.
Najbardziej odczuwalne skutki proponowanych zmian mogą jednak dotknąć telepsychiatrii. Projekt wprowadza wymóg fizycznej obecności personelu w określonej komórce organizacyjnej, co w praktyce wyklucza udzielanie teleporad przez specjalistów pracujących zdalnie, na przykład z domu. Samorząd lekarski przypomina, że taka forma wykonywania zawodu została dopuszczona zarówno w przepisach regulujących zawód lekarza, jak i w prawie pracy. W tym kontekście zarządzenie Prezesa NFZ – jako akt podustawowy – nie powinno ograniczać rozwiązań, które mają umocowanie w ustawach. Spór dotyczy więc nie tylko organizacji świadczeń, ale także hierarchii prawa i granic regulacyjnej roli płatnika.
W tle tych rozwiązań pojawia się jeszcze jeden, systemowy problem: finansowanie psychiatrii dzieci i młodzieży. Prezydium NRL zwraca uwagę, że projekt utrzymuje różne współczynniki dla świadczeń realizowanych w tej samej grupie pacjentów, bez jasnego uzasadnienia. Dlaczego jedne procedury wyceniane są wyżej, a inne niżej – tego projekt nie wyjaśnia. W obszarze, który od lat uznawany jest za jeden z najbardziej niedofinansowanych i przeciążonych, brak transparentności mechanizmów finansowych budzi szczególne obawy.
Stanowisko samorządu lekarskiego nie jest prostym sprzeciwem wobec zmian. To raczej sygnał ostrzegawczy, że regulacje tworzone z perspektywy administracyjnej muszą uwzględniać złożoność praktyki klinicznej, praw pacjentów i realiów pracy personelu medycznego. W przeciwnym razie nawet dobrze intencjonowane porządkowanie systemu może prowadzić do kolejnych napięć – tym razem już nie tylko na papierze, ale w codziennej pracy poradni psychiatrycznych.
Źródło: NIL
Źródło: NIL
Autor:
Redakcja MedicalPress