Guzy nerek zamrażane zamiast wycinane. Wrocław liderem krioablacji w Polsce
Opublikowane 07 stycznia 2026Jednym z ośrodków, w których krioablacja guzów nerki została wdrożona na szeroką skalę i stała się integralnym elementem postępowania terapeutycznego, jest Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. Procedura realizowana jest tam w ścisłej współpracy zespołów radiologii zabiegowej i urologii, z wykorzystaniem nowoczesnej infrastruktury obrazowej, co pozwala na precyzyjne i bezpieczne przeprowadzanie zabiegów u starannie kwalifikowanych pacjentów.
Ten zabiegowy model leczenia, oparty na połączeniu kompetencji różnych specjalności, stał się punktem wyjścia do dalszego rozwoju krioablacji jako realnej alternatywy dla klasycznej chirurgii w określonych wskazaniach klinicznych.
Chirurgiczna precyzja bez skalpela
Za wdrożenie i rozwój krioablacji w USK odpowiada zespół radiologów zabiegowych i urologów, kierowany przez Maciej Guziński, radiologa interwencyjnego i kierownika Pracowni Radiologii Zabiegowej. Metoda została wprowadzona po specjalistycznych szkoleniach w wiodących ośrodkach europejskich i szybko stała się jednym z filarów nowoczesnego leczenia guzów nerki we Wrocławiu.
Istotą zabiegu jest zastosowanie cienkich igieł (kriosond), które – pod kontrolą tomografii komputerowej – wprowadzane są bezpośrednio do wnętrza guza. Kluczową rolę odgrywa tu trójwymiarowa nawigacja obrazowa oraz szybki tomograf zabiegowy, umożliwiający bieżące monitorowanie każdego etapu procedury.
– „To chirurgiczna precyzja bez użycia skalpela. W tej metodzie wykorzystujemy specjalny, szybki tomograf zabiegowy, gdzie czas naświetlania wynosi około sekundy, co pozwala nam na bieżąco i bardzo dokładnie monitorować każdy etap operacji” – wyjaśnia prof. Guziński.
Pacjent podczas zabiegu znajduje się w stanie analgosedacji – pozostaje w kontakcie z personelem, ale nie odczuwa bólu. Po precyzyjnym wypozycjonowaniu igieł do guza dostarczana jest energia w postaci bardzo niskiej temperatury; końcówki kriosond mogą osiągać nawet –120°C.
Decydujące znaczenie ma osiągnięcie temperatury poniżej –40°C, ponieważ dopiero wtedy dochodzi do nieodwracalnego zniszczenia komórek nowotworowych. Proces mrożenia widoczny jest na ekranie tomografu w postaci charakterystycznej „kuli lodu”, co pozwala lekarzom kontrolować zasięg ablacji i chronić sąsiednie narządy.
– „Pojedynczy cykl mrożenia trwa od 3 do 20 minut, a zazwyczaj stosujemy dwukrotne mrożenie i rozmrażanie, aby mieć całkowitą pewność, że tkanka została zniszczona” – dodaje prof. Guziński.
Po zabiegu guz staje się martwą, jałową tkanką, która z czasem ulega wchłonięciu i przekształca się w nieaktywną bliznę. Cała procedura, łącznie z precyzyjnym pozycjonowaniem igieł, trwa zwykle do dwóch godzin.
Skuteczność i minimalna inwazyjność
Skuteczność krioablacji guzów nerek wykonywanej w USK we Wrocławiu sięga około 90 proc. – u dziewięciu na dziesięciu pacjentów guz po jednym zabiegu zmniejsza się lub całkowicie zanika. Tylko w pojedynczych przypadkach konieczne jest powtórzenie procedury.
Jak podkreśla Wojciech Krajewski z Uniwersyteckiego Centrum Urologii USK, największą zaletą metody jest połączenie wysokiej skuteczności z bardzo niską inwazyjnością.
– „Zabieg jest minimalnie inwazyjny, ponieważ zamiast dużego cięcia chirurgicznego wymaga jedynie wprowadzenia kriosond przez skórę. Poza samym momentem nakłucia procedura jest zasadniczo bezbolesna, gdyż zamrażanie tkanek nie boli w ogóle” – zaznacza prof. Krajewski.
Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym lub płytkiej sedacji, bez konieczności pełnej narkozy i bez przecinania tkanek w jamie brzusznej. Zamrażanie prowadzi do apoptozy i martwicy komórek nowotworowych, bez mechanicznego uszkadzania otoczenia.
Nie każdy pacjent kwalifikuje się jednak do tej metody. Krioablacja jest szczególnie korzystna dla osób starszych, obciążonych chorobami sercowo-naczyniowymi oraz pacjentów, którzy przeszli już wcześniejsze operacje nerek. Standardowo za optymalne uznaje się guzy do 4 cm, choć we Wrocławiu z powodzeniem leczono także zmiany o średnicy 6–7 cm, o ile ich lokalizacja była bezpieczna.
Istotnym atutem jest szybka rekonwalescencja – hospitalizacja zwykle ogranicza się do jednej doby obserwacji.
Rak nerki – „cichy zabójca”
USK we Wrocławiu jako pierwszy ośrodek w Polsce rozpoczął wykonywanie krioablacji guzów nerek w ramach refundacji NFZ już w czerwcu 2023 roku. Do tej pory przeprowadzono tu blisko 200 takich zabiegów, podczas gdy w większości ośrodków w kraju wykonuje się ich jedynie kilka lub kilkanaście rocznie.
Jak zwraca uwagę Tomasz Szydełko, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Urologii USK, jednym z największych problemów pozostaje późne wykrywanie raka nerki.
– „Nowotwory nerki rosną bezobjawowo bardzo długo i bez profilaktycznych badań mogą zostać niezauważone. Mogą osiągać bardzo duże średnice, nie dając żadnych dolegliwości, dlatego nowotwór nerki jest nazywany cichym zabójcą” – podkreśla prof. Szydełko.
Eksperci rekomendują wykonywanie badania USG jamy brzusznej przynajmniej raz w roku, zwłaszcza u osób z obciążeniem rodzinnym. Guzy nerki rosną zwykle powoli – o kilka milimetrów rocznie – co daje realną szansę na wykrycie zmian we wczesnym stadium.
Krioablacja jest traktowana jako leczenie radykalne, jednak – jak zaznacza prof. Szydełko – nie zastępuje klasycznej chirurgii we wszystkich przypadkach. Lokalizacja guza, zwłaszcza w pobliżu jelit, może stanowić przeciwwskazanie do tej metody.
Interdyscyplinarność jako fundament
Przezskórna krioablacja guzów nerek, nawigowana tomografią komputerową i ultrasonografią, została w tym roku wyróżniona w konkursie im. prof. Wiktora Brossa w kategorii organizacji procesów diagnostyczno-terapeutycznych. Kapituła doceniła współpracę zespołów Uniwersyteckiego Centrum Diagnostyki Obrazowej oraz Uniwersyteckiego Centrum Urologii.
Znaczenie tej współpracy podkreśla Anna Zimny, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Diagnostyki Obrazowej USK.
– „W tym zabiegu wspólnie działają dwa zespoły. Urolog wspólnie z radiologiem interwencyjnym kwalifikują pacjentów do zabiegu i wspólnie realizują nakłucie i wymrażanie guzów na stole tomografu komputerowego w sposób małoinwazyjny i bez potrzeby znieczulenia ogólnego” – podkreśla prof. Zimny.
Krioablacja jest tylko jednym z elementów szerokiej oferty radiologii interwencyjnej USK we Wrocławiu, obejmującej kilkaset wysokospecjalistycznych procedur, w tym rozwiązania unikatowe w skali kraju. Zdaniem ekspertów to właśnie małoinwazyjne techniki, oparte na ścisłej współpracy specjalistów różnych dziedzin, wyznaczają dziś kierunek rozwoju nowoczesnej onkologii.
Źródło: Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu