Wskaźniki jakości w onkologii. System zaczyna mierzyć to, co leczy

Opublikowane 06 lutego 2026
Wskaźniki jakości w onkologii. System zaczyna mierzyć to, co leczy
Ogłoszony 4 lutego projekt rozporządzenia Minister Zdrowia w sprawie kluczowych wskaźników jakości opieki onkologicznej pojawił się w przestrzeni publicznej w momencie szczególnym – w dniu obchodów Światowego Dnia Walki z Rakiem. Tego samego dnia dokument został skierowany do konsultacji publicznych, a podczas ogólnopolskiej konferencji „Onkologia – razem możemy więcej!” po raz pierwszy publicznie wybrzmiały założenia i cele nowych rozwiązań, nad którymi pracowało Ministerstwo Zdrowia. Był to pierwszy moment, w którym resort zdrowia wprost odwołał się do planu systemowego monitorowania jakości leczenia onkologicznego, osadzając go w szerszym kontekście Krajowej Sieci Onkologicznej.
Projekt rozporządzenia jest kolejnym etapem wdrażania Krajowej Sieci Onkologicznej. O ile dotychczasowe działania koncentrowały się na budowaniu struktury, referencyjności ośrodków oraz ujednolicaniu postępowania diagnostyczno-terapeutycznego, o tyle teraz system przechodzi do etapu weryfikacji: sprawdzania, czy przyjęte rozwiązania rzeczywiście przekładają się na jakość procesu leczenia pacjenta, jego ciągłość oraz przewidywalność ścieżki terapeutycznej.

Krajowa Sieć Onkologiczna jako fundament zmian

Jak podkreślała podczas konferencji Agnieszka Molenda‑Wiśniewska, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej Ministerstwa Zdrowia, kręgosłupem wszystkich zmian pozostaje Krajowa Sieć Onkologiczna.

„Dzięki temu wszystkiemu udało się skoordynować, ustalić pewną referencyjność, ale przede wszystkim połączyć komunikacyjnie ośrodki. To jest podstawa. Na tej podstawie budujemy kolejne elementy”.
KSO umożliwiła nie tylko formalne przypisanie ośrodków do określonych poziomów zabezpieczenia, ale także stworzyła ramy do rzeczywistej współpracy pomiędzy nimi. Kluczowym osiągnięciem sieci jest unifikacja postępowania diagnostyczno-terapeutycznego. Jak zaznaczyła dyrektor Molenda-Wiśniewska, niezależnie od tego, do jakiego ośrodka trafia pacjent, sposób prowadzenia diagnostyki i leczenia powinien być taki sam.

Czym jest projekt rozporządzenia o wskaźnikach jakości

Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia z 3 lutego 2026 r. realizuje upoważnienie zawarte w art. 17 ust. 4 ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. Jego celem jest określenie kluczowych wskaźników jakości opieki onkologicznej, które będą służyły ocenie procesu leczenia pacjentów objętych opieką w ramach KSO.

Wskaźniki obejmują świadczenia realizowane przez ośrodki zakwalifikowane do poziomów zabezpieczenia opieki onkologicznej, w tym Specjalistyczne Ośrodki Leczenia Onkologicznego oraz ośrodki kooperacyjne. Jak wynika z uzasadnienia projektu, wartości docelowe wskaźników zostały określone na podstawie analizy aktualnej sytuacji w onkologii, a same wskaźniki wybrano spośród rozwiązań już przewidzianych w przepisach wykonawczych do ustawy o KSO.

Z dokumentów legislacyjnych towarzyszących projektowi wynika, że wskaźniki jakości mają pełnić funkcję narzędzia oceny całego procesu opieki onkologicznej, a nie jedynie pojedynczych procedur czy decyzji klinicznych. Ocena poziomu jakości będzie prowadzona centralnie, natomiast rolą podmiotów leczniczych pozostanie sprawozdawczość danych, które pozwolą na porównywalną i jednolitą analizę funkcjonowania systemu.

Rozporządzenie ma wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia.

Wysoko postawiona poprzeczka

Jednym z najczęściej podkreślanych elementów projektu jest ambitny poziom wskaźników. Jak zaznaczyła dyrektor Molenda-Wiśniewska, nie są to wartości symboliczne ani minimalne.
„My bardzo wysoko postawiliśmy sobie poprzeczkę w tych wskaźnikach. Tam nie ma niskich wartości, bardzo dużo z nich jest na poziomie 90 procent”.

Wskaźniki mają charakter zarówno niespecyficzny – obejmujący każdy proces leczenia nowotworu – jak i specyficzny, odnoszący się do poszczególnych typów nowotworów. System będzie mierzył m.in. czas, jakość i powikłania, co ma pozwolić na realną ocenę przebiegu procesu leczniczego.

Jak wynika z załącznika do projektowanego rozporządzenia, część wskaźników dotyczy organizacji procesu leczenia, w tym pracy wielodyscyplinarnych zespołów terapeutycznych, terminowości rozpoczęcia terapii czy kompletności raportowania danych klinicznych. Równolegle przewidziano wskaźniki narządowe, odnoszące się do wybranych nowotworów – m.in. piersi, jelita grubego, jajnika, gruczołu krokowego i płuca – które obejmują kluczowe elementy diagnostyki, leczenia operacyjnego, terapii uzupełniającej oraz dostęp do badań molekularnych i obrazowych.
„To, co wprowadziliśmy – ścieżki, standardy, koordynatorów – teraz chcemy mierzyć i monitorować. Chcemy zobaczyć, jaka faktycznie jest jakość procesu leczenia i dać tę jakość pacjentowi”.

Wskaźniki nie jako kontrola, lecz narzędzie

W trakcie konferencji wielokrotnie podkreślano, że wskaźniki jakości nie mają być narzędziem represyjnym ani administracyjną kontrolą. Ten wątek wybrzmiał szczególnie mocno w wypowiedzi dr hab. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii – PIB.

„Nie traktujmy, że wskaźniki to będzie forma jakiejś wymuszonej kontroli. Traktujmy je jako możliwość sprawdzenia się, czy nasza ścieżka, nasz sposób postępowania jest prawidłowy. Są one i dla nas, i dla naszych pacjentów”.

Takie podejście wpisuje się w szerszą zmianę myślenia o jakości w ochronie zdrowia – jako procesie ciągłego doskonalenia, a nie mechanizmie rozliczeniowym. Z perspektywy systemowej wskaźniki mają służyć identyfikowaniu obszarów wymagających poprawy oraz wspierać podejmowanie decyzji opartych na danych, a nie wyłącznie na deklaracjach.

Uniwersalna ścieżka i pacjent w centrum systemu

Równolegle do prac nad wskaźnikami jakości Ministerstwo Zdrowia zapowiada dalsze porządkowanie ścieżki pacjenta. Planowana jest tzw. uniwersalna ścieżka, która ma pomóc pacjentowi zrozumieć, czego może oczekiwać na kolejnych etapach leczenia.

Agnieszka Molenda-Wiśniewska: „Chodzi o to, żeby poprowadzić pacjenta od momentu diagnozy, przez proces leczniczy, ale też kawałek dalej – rehabilitację i powrót do normalnego funkcjonowania. Żeby mógł żyć, zakładać rodzinę, brać kredyt, funkcjonować normalnie”.

To podejście zakłada opiekę nie tylko do momentu zakończenia leczenia onkologicznego, ale również wsparcie pacjenta w okresie zdrowienia i powrotu do życia społecznego.

Cyfryzacja: E-DiLO i narzędzia koordynacyjne

Integralnym elementem systemu jakości ma być cyfryzacja. Kluczową rolę odegra karta E-DiLO, która umożliwi pełny monitoring ścieżki pacjenta i pozwoli mu orientować się, na jakim etapie leczenia się znajduje.

Agnieszka Molenda-Wiśniewska: „Narzędzie informatyczne będzie gotowe do końca marca. Od połowy roku chcemy umożliwić równoległe funkcjonowanie kart papierowych i elektronicznych. Rok 2026 będzie okresem przejściowym, a od 2027 roku E-DiLO stanie się obowiązkowa”.
Równolegle resort zapowiada wdrożenie centralnych narzędzi cyfrowych do telekonsultacji między ośrodkami oraz bezpiecznego przesyłania badań, co ma skrócić czas diagnostyki i usprawnić pracę konsyliów.

Głos środowiska: monitorowanie się opłaca

Znaczenie wskaźników jakości w szerszym kontekście systemowym podkreślił prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.
„Widać trzy rzeczy. Po pierwsze – monitorowanie się opłaca. Po drugie – postępowanie w sposób skoordynowany i zgodnie z wytycznymi. (...) Po trzecie – diagnostyka się opłaca. (...) Jeśli się w nią zainwestuje, na końcu jest taniej i lepiej”.

Jak zaznaczył, rozwiązania wypracowane w Polsce w zakresie uporządkowania wytycznych i monitorowania jakości są pionierskie w skali regionu i stanowią przykład konsekwentnego budowania systemu opartego na danych i standardach.

Jakość jako proces, nie jednorazowa zmiana

Projekt rozporządzenia w sprawie kluczowych wskaźników jakości opieki onkologicznej zamyka ważny etap wdrażania Krajowej Sieci Onkologicznej, ale jednocześnie otwiera kolejny. Jak podkreślali przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, jest to proces rozwojowy, który będzie dalej doskonalony.

„To jest 2026 rok – wskaźniki już teraz, E-DiLO jako kolejny krok, kolejne narzędzia cyfrowe. Efekty zobaczymy w 2027 roku, kiedy jakość będzie nie tylko monitorowana, ale rzeczywiście równa dla każdego pacjenta”.

W tym sensie wskaźniki jakości nie są celem samym w sobie, lecz narzędziem budowania systemu, w którym leczenie onkologiczne ma być przewidywalne, mierzalne i porównywalne, a pacjent – prowadzony przez całą ścieżkę leczenia w sposób spójny i transparentny.

Źródło: zapis konferencji „Onkologia – razem możemy więcej!”; legislacja.gov.pl