Tysięczna operacja endoskopowa w Narodowym Instytucie Onkologii

Opublikowane 30 kwietnia 2026
Tysięczna operacja endoskopowa w Narodowym Instytucie Onkologii
Tysiąc zabiegów, jedna wspólna idea, leczyć skutecznie, ale jak najmniej inwazyjnie. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie wykonano tysięczną radykalną endoskopię w leczeniu nowotworów przewodu pokarmowego, potwierdzając rosnącą rolę tej metody w nowoczesnej onkologii. To nie tylko liczba, ale dowód zmiany podejścia do terapii - od rozległych operacji w kierunku leczenia precyzyjnego, dopasowanego do stadium choroby i potrzeb pacjenta. Warunkiem sukcesu pozostaje jednak jedno: wczesne rozpoznanie.
68 lat, kobieta, wczesny raka żołądka, kwalifikacja do leczenia operacyjnego. To nie statystyka, to człowiek z diagnozą nowotworu. Pacjentka oczekująca na najlepsze możliwe rozwiązanie w swoim rozpoznaniu. I właśnie takie  - najlepsze z możliwych - mogli zaproponować endoskopiści z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. 

Po raz tysięczny w warszawskim ośrodku endoskopia została wykorzystana w terapii onkologicznej w rozpoznaniu nowotworu przewodu pokarmowego. Siła tej metody nie bierze się z samego narzędzia, ale z całego ekosystemu onkologicznego, który stoi za decyzją terapeutyczną – mówią endoskopiści zabiegowi, podkreślając, że endoskopia, nie konkuruje z chirurgią, ale jest naturalnym dopełnieniem rozwijającej się prężnie onkologii i coraz szerszego wachlarza personalizowanych metod terapeutycznych. 

Ponad dekada rozwoju endoskopii w NIO 

Narodowy Instytut Onkologii osiągnął wysoki pułap kompetencji w endoskopii zabiegowej nie dzięki pojedynczym spektakularnym przypadkom, lecz dzięki konsekwentnie budowanemu doświadczeniu. Gdy w 2012 roku zaczynano rozwijać radykalne leczenie endoskopowe nowotworów przewodu pokarmowego w NIO, były to pojedyncze procedury rocznie. Dziś skala jest nieporównywalna. W 2025 roku w Klinice Gastroenterologii Onkologicznej wykonano 285 takich zabiegów, a początek 2026 roku wskazuje, że liczba ta znów zostanie przekroczona. Tysięczna operacja nie jest więc symbolem chwilowego sukcesu, ale potwierdzeniem trwałej zmiany w praktyce klinicznej.

Jednocześnie eksperci Instytutu bardzo wyraźnie podkreślają, że nie chodzi o prostą opowieść pt. „endoskopia zamiast chirurgii”. Takie ujęcie byłoby nie tylko uproszczeniem, ale także wypaczało sens nowoczesnego i skutecznego leczenia onkologicznego. Endoskopia nie konkuruje z chirurgią. Jest jej dopełnieniem i naturalnym efektem rozwoju medycyny, w której o wyborze metody decydują nie przyzwyczajenia, lecz stopień zaawansowania choroby, lokalizacja zmiany i bezpieczeństwo onkologiczne.

 To nie jest spór między dwiema technikami. Chirurgia i endoskopia mają różne miejsca w leczeniu. W chorobie zaawansowanej chirurgia pozostaje niezbędna, ale w chorobie ograniczonej do powierzchownych warstw przewodu pokarmowego leczenie endoskopowe powinno być dziś traktowane jako postępowanie pierwszego wyboru. To nie jest moda, tylko konsekwencja wiedzy i dowodów naukowych – mówi prof. Michał F. Kamiński, Kierownik Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej NIO. Profesor Kamiński zwraca także uwagę, że rozwój endoskopii w Narodowym Instytucie Onkologii nie polegał wyłącznie na wdrażaniu gotowych rozwiązań dostępnych na rynku.

- Przez lata nasz zespół pracował na granicy istniejących możliwości technicznych, adaptując do najbardziej złożonych procedur narzędzia projektowane pierwotnie do innych zastosowań. Wraz z narastającym doświadczeniem i rosnącą liczbą zaawansowanych zabiegów Instytut stał się nie tylko miejscem wykorzystującym nowoczesne technologie, ale także ośrodkiem współtworzącym ich rozwój. To właśnie praktyka kliniczna i potrzeby operatorów zaczęły wyznaczać kierunek zmian, na które odpowiadali producenci, projektując sprzęt lepiej dopasowany do realiów najbardziej wymagającej endoskopii onkologicznej – podsumowuje dr hab. n. med Nastazja Piolonis, profesor CMKP, endoskopistka zabiegowa z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej NIO w Warszawie. 

Tysiąc endoskopii w NIO

Niespełna siedemdziesięcioletnia kobieta, która była operowana w Instytucie w połowie kwietnia metodą endoskopową, wyszła do domu dzień po operacji. Zmiana na żołądku została usunięta radykalnie, zabieg przebiegł bez powikłań, a wynik histopatologiczny potwierdził pełny efekt leczniczy, co oznacza, że pacjentka nie wymaga dalszej terapii onkologicznej i pozostaje pod nadzorem lekarzy. 

To podsumowanie wykracza jednak poza indywidualną historię chorej. Pokazuje, jak głęboko zmieniła się rola endoskopii w onkologii przewodu pokarmowego. Jeszcze kilkanaście lat temu była ona przede wszystkim narzędziem diagnostycznym. Dziś, w ściśle określonych wskazaniach, staje się metodą leczenia radykalnego, która pozwala usunąć nowotwór bez rozległej operacji, bez utraty narządu i bez obciążenia, jakie może nieść klasyczne leczenie chirurgiczne, które niezmiennie często pozostaje jedynym wyborem.

- Najważniejsza zmiana w rozwoju endoskopii polega na tym, że przestała ona służyć wyłącznie do rozpoznawania choroby. Od 2012 roku zaczęliśmy wykorzystywać ją po to, by usuwać nowotwory radykalnie. To był prawdziwy przełom, bo po raz pierwszy pojawiła się realna alternatywa dla dużej operacji u chorych z odpowiednio wcześnie wykrytą zmianą – mówi prof. Kamiński.

W nowotworach przewodu pokarmowego, zwłaszcza przełyku, żołądka i jelita grubego, wczesne wykrycie choroby może otworzyć drogę do terapii, która nie wymaga wykonywania rozległej resekcji. Dla pacjenta oznacza to krótszą hospitalizację, szybszy powrót do sprawności i mniejsze ryzyko trwałych następstw leczenia. W przypadku tysięcznej pacjentki NIO ten model zadziałał dokładnie tak, jak powinien. Wczesny rak żołądka został usunięty miejscowo, w sposób radykalny, bez konieczności kwalifikowania chorej do dalszego leczenia.

- Są pacjenci, którzy po dwóch godzinach pytają, czy na pewno mieli już zabieg. To właśnie pokazuje sens tej metody. Jeżeli nowotwór zostanie rozpoznany we właściwym momencie i prawidłowo zakwalifikowany, pacjent może zostać wyleczony bez ceny, jaką płaci się za rozległą chirurgię, która - i tu nic się nie zmienia - ratuje życia, jednak niosąc ze sobą bardziej odczuwalne skutki. Po zabiegu endoskopowym chory bardzo często wraca do codzienności nieporównywalnie szybciej, a funkcja narządu zostaje zachowana – dodaje ekspert. 

Endoskopia – praca zespołowa 

Ta zmiana ma ogromne znaczenie także z perspektywy współpracy wielu specjalistów. Skuteczna endoskopia onkologiczna nie polega w ocenie ekspertów wyłącznie na technicznym usunięciu zmiany. Wymaga precyzyjnej kwalifikacji chorego podczas wielospecjalistycznego konsylium, bardzo dobrej diagnostyki endoskopowej i radiologicznej, a następnie niezwykle dokładnej oceny histopatologicznej. To właśnie ten etap decyduje, czy leczenie można uznać za zakończone, czy pacjent powinien zostać skierowany do dalszej terapii. W przypadku tysięcznej pacjentki histopatologia przesądziła, że zabieg miał charakter definitywnie leczniczy.

W praktyce oznacza to, że leczenie endoskopowe nowotworów nie może być prowadzone w oderwaniu od pełnego zaplecza onkologicznego. Wysokiej klasy operator to za mało. Potrzebny jest cały system: patomorfolodzy, radiolodzy, chirurdzy, onkolodzy, zespół wielodyscyplinarny i doświadczenie w prowadzeniu pacjentów na każdym etapie.

- Siła tej metody nie bierze się z samego narzędzia, tylko z całego ekosystemu onkologicznego, który stoi za decyzją terapeutyczną. My nie usuwamy całego narządu ani węzłów chłonnych, więc musimy umieć niezwykle precyzyjnie odczytać ryzyko z tego, co widzimy przed zabiegiem i z tego, co potem pokazuje preparat. To właśnie dlatego Narodowy Instytut Onkologii jest naturalnym miejscem dla rozwoju takiej terapii, tu mamy pełne zaplecze specjalistyczne – zaznacza Nastazja Pilonis.

Światowej klasy eksperci z NIO 

Ranga Instytutu nie wynika jednak wyłącznie z liczby wykonywanych procedur. Klinika Gastroenterologii Onkologicznej jest dziś jednym z najważniejszych ośrodków kształcących w tym obszarze nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Zespół do niedawna kierowany przez prof. Jarosława Regułę, a obecnie przez prof. Michała F. Kamińskiego nie tylko wdrożył i rozwinął techniki zapoczątkowane wcześniej przede wszystkim w Japonii, ale także sam współtworzy nowe rozwiązania oraz szkoli specjalistów z kraju i z zagranicy. 

Do Warszawy przyjeżdżają lekarze z różnych państw, również z ośrodków zachodnioeuropejskich, aby uczyć się procedur wykonywanych w Narodowym Instytucie Onkologii. Eksperci Instytutu są też zapraszani za granicę, by operować i pokazywać techniki stosowane w najtrudniejszych przypadkach.

 Przeszliśmy drogę od etapu, w którym sami musieliśmy uczyć się podstaw tych procedur, do miejsca, w którym szkolimy innych i pokazujemy światu, jak leczyć najtrudniejsze przypadki. Przyjeżdżają do nas lekarze z zagranicy, a nasz zespół jest zapraszany do innych krajów, by wykonywać zabiegi i dzielić się doświadczeniem. To bardzo mocny sygnał, że polska onkologia nie tylko korzysta z globalnego postępu, ale współtworzy jego kierunek – mówi prof. Michał F. Kamiński. 

Współczesna onkologia coraz wyraźniej zmierza w stronę terapii precyzyjnych, oszczędzających i dopasowanych do biologii choroby. Endoskopia onkologiczna jest jednym z najlepszych przykładów tej zmiany, a tysięczna operacja endoskopowa w Narodowym Instytucie Onkologii nie jest więc pustym „jubileuszem”. To symbol zmiany, która już się dokonała. Endoskopia przestała być w onkologii przewodu pokarmowego narzędziem diagnostycznym i dodatkiem do klasycznej chirurgii. Stała się jednym z filarów leczenia tam, gdzie nowotwór zostaje wykryty odpowiednio wcześnie, a pacjent może skorzystać z terapii radykalnej bez ceny, jaką niesie rozległa operacja. Dla chorych oznacza to mniej inwazyjne leczenie, dla systemu – konieczność kierowania pacjentów do ośrodków, które potrafią zapewnić pełną, wielodyscyplinarną opiekę, a dla Instytutu – potwierdzenie, że jest miejscem, w którym przyszłość chirurgii onkologicznej dzieje się już dziś.

Źródło: NIO
Foto: NIO