To nie tylko etat. Badanie pokazuje, że prawdziwy „czas pracy” zaczyna się po powrocie do domu

Opublikowane 08 kwietnia 2026
To nie tylko etat. Badanie pokazuje, że prawdziwy „czas pracy” zaczyna się po powrocie do domu
Osiem godzin pracy to dla wielu osób tylko część codziennego wysiłku. Po powrocie do domu zaczyna się druga lista zadań: gotowanie, sprzątanie, zakupy, opieka nad dziećmi czy starszymi członkami rodziny. Choć ta praca pozostaje niewidoczna w statystykach zatrudnienia, może znacząco wydłużać realny dzień pracy. Najnowsze badania pokazują, że właśnie ta łączna liczba godzin obowiązków ma istotny związek z jakością snu i zdrowiem psychicznym.
Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Social Science & Medicine pokazuje, że właśnie ta łączna liczba godzin pracy – obejmująca zarówno pracę płatną, jak i nieodpłatną – może być ważniejszym wskaźnikiem obciążenia zdrowotnego niż sama liczba godzin spędzonych w pracy zawodowej. Analiza przeprowadzona wśród japońskich pracowników w wieku średnim wskazuje, że im dłuższy całkowity dzień pracy, tym większe ryzyko tzw. snu nieregenerującego oraz pogorszenia zdrowia psychicznego.

Czas pracy nie kończy się po wyjściu z biura

Badanie przeprowadził zespół naukowców z Osaka Metropolitan University pod kierunkiem prof. Akiko Morimoto. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy łączny czas poświęcony na pracę – zarówno tę zarobkową, jak i domową – ma związek z jakością snu oraz zdrowiem psychicznym osób w wieku 40–64 lat.

Analizie poddano dane z ankiety pocztowej przeprowadzonej wśród mieszkańców kilku miast prefektury Osaka. Ostatecznie uwzględniono odpowiedzi 3959 zdrowych pracujących dorosłych, w tym 1900 mężczyzn i 2059 kobiet. Uczestnicy badania sami oceniali, ile godzin dziennie poświęcają na pracę zarobkową, obowiązki domowe, opiekę nad dziećmi oraz opiekę nad innymi członkami rodziny.

Na tej podstawie naukowcy obliczyli całkowity dzienny czas pracy, czyli sumę wszystkich tych aktywności. Następnie porównano go z dwiema zmiennymi zdrowotnymi: subiektywną jakością snu oraz samooceną zdrowia psychicznego.

Sen, który nie daje odpoczynku

Jednym z głównych analizowanych wskaźników był tzw. sen nieregenerujący (nonrestorative sleep). Jest to stan, w którym osoba śpi wystarczająco długo, ale mimo to budzi się zmęczona i pozbawiona poczucia odpoczynku. W ostatnich latach badacze coraz częściej zwracają uwagę, że taki typ zaburzeń snu może być silnie powiązany z depresją, lękiem czy nawet zwiększonym ryzykiem zachowań samobójczych.

W analizie wykazano, że dłuższy całkowity czas pracy był wyraźnie powiązany z większym ryzykiem snu nieregenerującego zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Co istotne, wskaźnik obejmujący wszystkie formy pracy – płatnej i niepłatnej – okazał się lepszym predyktorem jakości snu niż liczba godzin pracy zawodowej analizowana osobno.

Oznacza to, że osoba pracująca osiem godzin dziennie może doświadczać znacznie większego obciążenia czasowego, jeśli po powrocie do domu spędza kolejne kilka godzin na obowiązkach domowych lub opiece nad rodziną.

Niewidzialna praca kobiet

Choć mężczyźni spędzali więcej czasu w pracy zarobkowej, to kobiety deklarowały dłuższy całkowity czas pracy w ciągu dnia. Mediana wynosiła około 10 godzin dziennie u kobiet i 9 godzin u mężczyzn.

Różnica ta wynikała przede wszystkim z nierównego podziału obowiązków domowych. Kobiety znacznie częściej angażowały się w prace domowe i opiekę nad rodziną, co powodowało, że ich dzień pracy – liczony łącznie – był dłuższy mimo krótszego czasu pracy zawodowej.

Badacze wskazują, że taki model podziału obowiązków jest w Japonii szczególnie widoczny, choć podobne tendencje obserwuje się także w innych krajach rozwiniętych. Nawet w gospodarstwach domowych, w których oboje partnerzy pracują zawodowo, obowiązki domowe wciąż w większym stopniu spoczywają na kobietach.

Zdrowie psychiczne pod presją czasu

Najciekawsze wyniki pojawiły się w analizie zdrowia psychicznego. Okazało się, że dłuższy całkowity czas pracy był związany z gorszym zdrowiem psychicznym przede wszystkim u kobiet.

Po uwzględnieniu różnych czynników zakłócających – takich jak wiek, styl życia czy status społeczny – dłuższy dzień pracy nadal wiązał się ze zwiększonym ryzykiem deklarowania złego samopoczucia psychicznego wśród kobiet. Taki związek nie był natomiast statystycznie istotny wśród mężczyzn.

Autorzy badania interpretują to jako efekt tzw. podwójnego obciążenia. Kobiety częściej łączą pracę zawodową z obowiązkami domowymi i opiekuńczymi, co prowadzi do chronicznego niedoboru czasu na odpoczynek, aktywność fizyczną czy regenerację.

„Ubóstwo czasu” – rosnący problem współczesnych społeczeństw

Badacze zwracają uwagę, że wyniki wpisują się w szersze zjawisko określane w literaturze jako time poverty, czyli ubóstwo czasu. Termin ten opisuje sytuację, w której suma obowiązków zawodowych i domowych pozostawia tak niewiele wolnego czasu, że utrudnia to regenerację, rozwój osobisty czy dbanie o zdrowie.

Zjawisko to może mieć szczególne znaczenie w społeczeństwach starzejących się, gdzie coraz więcej osób w wieku produkcyjnym jednocześnie pracuje zawodowo i opiekuje się starszymi członkami rodziny. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)  zaburzenia psychiczne, w tym depresja i zaburzenia lękowe, dotykają dziś około jedną na siedem osób na świecie, a ich konsekwencje ekonomiczne są ogromne.

Eksperci podkreślają, że w analizach zdrowia pracowników często pomija się nieodpłatną pracę wykonywaną w domu, mimo że może ona znacząco zwiększać całkowite obciążenie organizmu.

Dlaczego mierzenie „całkowitego czasu pracy” może być ważne

Autorzy badania wskazują, że w ocenie ryzyka zdrowotnego sam czas pracy zawodowej jest zbyt wąskim wskaźnikiem. Dopiero uwzględnienie wszystkich form pracy – także tej nieodpłatnej – pozwala zobaczyć rzeczywiste obciążenie czasowe.

Zdaniem naukowców w przyszłości takie podejście może mieć znaczenie nie tylko w badaniach naukowych, ale także w projektowaniu polityk społecznych i zdrowotnych. Uwzględnienie łącznego czasu pracy mogłoby pomóc w lepszym planowaniu rozwiązań wspierających równowagę między pracą a życiem prywatnym, w tym w rozwijaniu usług opiekuńczych czy elastycznych form zatrudnienia.

Badacze podkreślają również, że bardziej równy podział obowiązków domowych między partnerami może mieć znaczenie nie tylko społeczne, ale także zdrowotne.

Źródło: Morimoto A. i wsp., Associations of total daily working hours encompassing unpaid care and domestic work with nonrestorative sleep and mental health in middle-aged Japanese men and women, Social Science & Medicine, 2026.; Osaka Metropolitan University – komunikat prasowy dotyczący badania.