Rehabilitacja na NFZ tylko według nowych kryteriów? Ministerstwo Zdrowia chce zmienić zasady kwalifikacji pacjentów
Opublikowane 06 lipca 2026Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia, który może znacząco zmienić sposób kierowania pacjentów na rehabilitację finansowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zamiast opierać kwalifikację głównie na rozpoznaniu i skierowaniu lekarza, większą rolę mają odgrywać obiektywne narzędzia oceny funkcjonowania chorego. Resort przekonuje, że nowe rozwiązania pozwolą lepiej dopasować rehabilitację do rzeczywistych potrzeb pacjentów, ograniczyć nadmiarowe skierowania i skrócić kolejki do świadczeń.
Projekt nowelizacji rozporządzenia dotyczącego świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej został skierowany do konsultacji publicznych. To jedna z największych zmian organizacyjnych w rehabilitacji od wielu lat. Zakłada ona odejście od modelu, w którym samo rozpoznanie choroby często wystarczało do zakwalifikowania pacjenta do określonego rodzaju rehabilitacji.
W nowym systemie lekarze i fizjoterapeuci będą zobowiązani do przeprowadzania ustrukturyzowanej oceny funkcjonalnej chorego. W zależności od rodzaju schorzenia wykorzystywane mają być uznane międzynarodowe skale oceny sprawności oraz klasyfikacja ICF (Międzynarodowa Klasyfikacja Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia), która pozwala ocenić nie tylko samą chorobę, ale przede wszystkim jej wpływ na codzienne funkcjonowanie pacjenta.
Resort podkreśla, że rehabilitacja ma być planowana w sposób bardziej indywidualny. Ocena funkcjonalna ma służyć nie tylko zakwalifikowaniu chorego do odpowiedniego rodzaju świadczeń, ale również określeniu celu terapeutycznego oraz monitorowaniu efektów leczenia. W praktyce oznacza to, że rehabilitacja ma być bardziej ukierunkowana na odzyskanie konkretnych funkcji i samodzielności niż wyłącznie na realizację określonej liczby zabiegów.
Jednym z głównych powodów przygotowania nowych przepisów są rosnące kolejki do rehabilitacji. Ministerstwo wskazuje, że obecny system nie zawsze pozwala właściwie różnicować potrzeby pacjentów. W efekcie do świadczeń trafiają osoby o bardzo różnym stopniu niesprawności, co utrudnia efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów. Nowe kryteria mają pomóc kierować rehabilitację przede wszystkim do tych pacjentów, którzy mogą odnieść z niej największe korzyści.
Projekt przewiduje także doprecyzowanie zasad kwalifikacji do różnych form rehabilitacji - ambulatoryjnej, domowej, dziennej i stacjonarnej. W części wskazań pojawią się również określone ramy czasowe, w których rehabilitacja będzie mogła zostać rozpoczęta po konkretnych zdarzeniach medycznych, takich jak udar mózgu czy wszczepienie endoprotezy. Rozwiązanie ma zwiększyć skuteczność leczenia poprzez kierowanie pacjentów do rehabilitacji w okresie, kiedy przynosi ona największe efekty.
Istotną zmianą będzie również większa odpowiedzialność osób kwalifikujących pacjentów do rehabilitacji. Zarówno lekarze, jak i fizjoterapeuci będą musieli dokumentować ocenę stanu funkcjonalnego przy wykorzystaniu wskazanych narzędzi. Ma to ujednolicić proces kwalifikacji w całym kraju i ograniczyć różnice pomiędzy poszczególnymi placówkami.
Projekt wzbudza jednak dyskusję w środowisku medycznym. Zwolennicy zmian wskazują, że rehabilitacja powinna być planowana na podstawie rzeczywistych potrzeb funkcjonalnych, zgodnie z międzynarodowymi standardami. Krytycy zwracają natomiast uwagę, że nowe obowiązki oznaczają dodatkową dokumentację oraz wydłużenie procesu kwalifikacji. Pojawiają się również pytania, czy sztywne kryteria nie utrudnią dostępu do rehabilitacji części pacjentów, którzy wprawdzie nie spełnią określonych progów punktowych, ale nadal odniosą korzyść z leczenia usprawniającego.
Na razie projekt znajduje się na etapie konsultacji publicznych. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie po uwzględnieniu uwag zgłoszonych przez organizacje pacjentów, środowiska lekarskie i fizjoterapeutyczne oraz innych uczestników procesu legislacyjnego. Jeśli nowe regulacje zostaną przyjęte, rehabilitacja finansowana przez NFZ będzie w większym stopniu opierała się na obiektywnej ocenie sprawności pacjenta, a nie wyłącznie na rozpoznaniu choroby czy samym skierowaniu.
Źródło: gov.pl
W nowym systemie lekarze i fizjoterapeuci będą zobowiązani do przeprowadzania ustrukturyzowanej oceny funkcjonalnej chorego. W zależności od rodzaju schorzenia wykorzystywane mają być uznane międzynarodowe skale oceny sprawności oraz klasyfikacja ICF (Międzynarodowa Klasyfikacja Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia), która pozwala ocenić nie tylko samą chorobę, ale przede wszystkim jej wpływ na codzienne funkcjonowanie pacjenta.
Resort podkreśla, że rehabilitacja ma być planowana w sposób bardziej indywidualny. Ocena funkcjonalna ma służyć nie tylko zakwalifikowaniu chorego do odpowiedniego rodzaju świadczeń, ale również określeniu celu terapeutycznego oraz monitorowaniu efektów leczenia. W praktyce oznacza to, że rehabilitacja ma być bardziej ukierunkowana na odzyskanie konkretnych funkcji i samodzielności niż wyłącznie na realizację określonej liczby zabiegów.
Jednym z głównych powodów przygotowania nowych przepisów są rosnące kolejki do rehabilitacji. Ministerstwo wskazuje, że obecny system nie zawsze pozwala właściwie różnicować potrzeby pacjentów. W efekcie do świadczeń trafiają osoby o bardzo różnym stopniu niesprawności, co utrudnia efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów. Nowe kryteria mają pomóc kierować rehabilitację przede wszystkim do tych pacjentów, którzy mogą odnieść z niej największe korzyści.
Projekt przewiduje także doprecyzowanie zasad kwalifikacji do różnych form rehabilitacji - ambulatoryjnej, domowej, dziennej i stacjonarnej. W części wskazań pojawią się również określone ramy czasowe, w których rehabilitacja będzie mogła zostać rozpoczęta po konkretnych zdarzeniach medycznych, takich jak udar mózgu czy wszczepienie endoprotezy. Rozwiązanie ma zwiększyć skuteczność leczenia poprzez kierowanie pacjentów do rehabilitacji w okresie, kiedy przynosi ona największe efekty.
Istotną zmianą będzie również większa odpowiedzialność osób kwalifikujących pacjentów do rehabilitacji. Zarówno lekarze, jak i fizjoterapeuci będą musieli dokumentować ocenę stanu funkcjonalnego przy wykorzystaniu wskazanych narzędzi. Ma to ujednolicić proces kwalifikacji w całym kraju i ograniczyć różnice pomiędzy poszczególnymi placówkami.
Projekt wzbudza jednak dyskusję w środowisku medycznym. Zwolennicy zmian wskazują, że rehabilitacja powinna być planowana na podstawie rzeczywistych potrzeb funkcjonalnych, zgodnie z międzynarodowymi standardami. Krytycy zwracają natomiast uwagę, że nowe obowiązki oznaczają dodatkową dokumentację oraz wydłużenie procesu kwalifikacji. Pojawiają się również pytania, czy sztywne kryteria nie utrudnią dostępu do rehabilitacji części pacjentów, którzy wprawdzie nie spełnią określonych progów punktowych, ale nadal odniosą korzyść z leczenia usprawniającego.
Na razie projekt znajduje się na etapie konsultacji publicznych. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie po uwzględnieniu uwag zgłoszonych przez organizacje pacjentów, środowiska lekarskie i fizjoterapeutyczne oraz innych uczestników procesu legislacyjnego. Jeśli nowe regulacje zostaną przyjęte, rehabilitacja finansowana przez NFZ będzie w większym stopniu opierała się na obiektywnej ocenie sprawności pacjenta, a nie wyłącznie na rozpoznaniu choroby czy samym skierowaniu.
Źródło: gov.pl
Autor:
Redakcja MedicalPress