Real food kontra żywność ultraprzetworzona. Dlaczego debata z USA powinna zainteresować także polski system ochrony zdrowia

Opublikowane 18 lutego 2026
Real food kontra żywność ultraprzetworzona. Dlaczego debata z USA powinna zainteresować także polski system ochrony zdrowia
W Stanach Zjednoczonych trwa intensywna dyskusja wokół zmian w prawie żywnościowym. W centrum uwagi znalazł się spór między promowaniem tzw. real food, czyli żywności minimalnie przetworzonej, a rosnącą krytyką produktów ultraprzetworzonych. Choć debata toczy się w amerykańskim kontekście legislacyjnym, jej znaczenie wykracza daleko poza granice USA i dotyka fundamentalnych pytań o zdrowie publiczne, profilaktykę oraz odpowiedzialność państwa za środowisko żywieniowe obywateli.

W USA coraz częściej mówi się o konieczności ograniczania spożycia żywności ultraprzetworzonej jako elementu strategii walki z otyłością i chorobami metabolicznymi. Proponowane reformy obejmują większą przejrzystość etykiet, ograniczenia w marketingu kierowanym do dzieci oraz rozwiązania fiskalne promujące produkty o wyższej wartości odżywczej. Dyskusja dotyczy również aktualizacji zaleceń dietetycznych i ich zgodności z aktualną wiedzą naukową.

Z perspektywy europejskiej, w tym polskiej, temat ten jest wyjątkowo aktualny. W Polsce od lat obserwujemy wzrost częstości otyłości, cukrzycy typu 2 oraz chorób sercowo naczyniowych. Dane epidemiologiczne pokazują, że model żywienia oparty na wysoko przetworzonych produktach, bogatych w cukry proste, sól i tłuszcze nasycone, koreluje ze zwiększonym ryzykiem przewlekłych chorób niezakaźnych. Problem nie dotyczy wyłącznie jednostek, ale ma charakter populacyjny i systemowy.

Współczesna medycyna coraz wyraźniej odchodzi od postrzegania diety wyłącznie jako elementu stylu życia pozostawionego indywidualnym wyborom pacjenta. Coraz częściej podkreśla się rolę środowiska żywieniowego, dostępności produktów oraz regulacji prawnych, które kształtują codzienne decyzje konsumentów. Jeżeli żywność wysokiej jakości jest droższa i mniej dostępna niż produkty ultraprzetworzone, to wybory zdrowotne stają się w praktyce ograniczone.

Polityka żywieniowa staje się więc narzędziem zdrowia publicznego. Decyzje dotyczące subsydiowania określonych grup produktów, zasad znakowania żywności czy regulacji reklamy mogą wpływać na strukturę spożycia w całym społeczeństwie. To z kolei przekłada się na obciążenie systemu ochrony zdrowia kosztami leczenia chorób przewlekłych.

Warto również zwrócić uwagę na aspekt systemowy. Medycyna oparta na dowodach naukowych wskazuje, że skuteczna prewencja chorób metabolicznych wymaga podejścia wielowymiarowego. Obejmuje ono nie tylko farmakoterapię i opiekę specjalistyczną, lecz także edukację, profilaktykę oraz modyfikację czynników środowiskowych. Żywność i sposób jej przetwarzania stają się w tym kontekście elementem strategii terapeutycznej na poziomie populacyjnym.

Debata tocząca się w USA pokazuje, że pytanie o jakość żywności przestaje być wyłącznie tematem dietetycznym. Staje się zagadnieniem polityki zdrowotnej, gospodarczej i społecznej. W Polsce, gdzie system ochrony zdrowia zmaga się z rosnącą liczbą pacjentów z chorobami metabolicznymi, warto uważnie obserwować te procesy i zastanowić się, w jakim stopniu krajowa polityka żywieniowa odpowiada na aktualne wyzwania epidemiologiczne.

Dyskusja o real food i żywności ultraprzetworzonej to w istocie dyskusja o tym, czy profilaktyka stanie się filarem systemu ochrony zdrowia. W dobie rosnących kosztów leczenia i starzenia się społeczeństwa pytanie to nabiera szczególnej wagi.

Źródło: The Washington Post