Naukowcy z UJ opracowali nową metodę podawania leku w terapii nowotworu mózgu
Opublikowane 29 stycznia 2026Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie opracowali nowatorską metodę podawania leku stosowanego w terapii złośliwego glejaka mózgu, która może zmienić dotychczasowe podejście do leczenia tego agresywnego nowotworu i poprawić jakość życia pacjentów.
Rozwiązanie, nad którym pracował interdyscyplinarny zespół badawczy pod kierunkiem dr n. med. Eweliny Grzywny z Kliniki Neurochirurgii i Neurotraumatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, polega na miejscowym podawaniu temozolomidu (TMZ), obecnie najczęściej stosowanego leku w chemioterapii glejaka, przy użyciu innowacyjnych platform biopolimerowych. Taka strategia uwalniania leku ma potencjał zwiększyć jego efektywność oraz ograniczyć skutki uboczne, które towarzyszą jego tradycyjnemu podawaniu ogólnoustrojowemu, najczęściej doustnemu lub dożylnemu, działającemu na cały organizm, a nie tylko na zmianę nowotworową.
W odróżnieniu od standardowego leczenia, które wiąże się z uciążliwymi działaniami niepożądanymi, badacze skupili się na przełamywaniu jednego z największych wyzwań w onkologii mózgu, jakim jest bariera krew–mózg. Opracowane nośniki mają właściwości biokompatybilne, co oznacza, że są zgodne z organizmem pacjenta i mogą uwalniać TMZ stopniowo w miejscu, gdzie jest najbardziej potrzebny, zwiększając jego skuteczność, jednocześnie ograniczając ekspozycję zdrowych tkanek na toksyczne działanie leku.
Kluczową cechą nowej metody jest możliwość podawania leku na dwa sposoby. Po pierwsze, można aplikować TMZ bezpośrednio do mózgu w trakcie operacji usunięcia guza, wykorzystując nośnik jako substancję, która wyścieła lożę po usuniętej zmianie nowotworowej, co może zapobiec nawrotom i działać dokładnie tam, gdzie jest potrzebny. Po drugie, innowacyjny nośnik umożliwia małoinwazyjne podawanie leku przez jamę nosową w postaci aerozolu, co otwiera perspektywę nowej formy terapii, która omija krążenie ogólnoustrojowe i dostarcza lek do ośrodkowego układu nerwowego poprzez zakończenia nerwowe węchowego i trójdzielnego.
Dr n. med. Ewelina Grzywna tłumaczy, że celem zespołu było „opracowanie sposobu podawania TMZ bezpośrednio do mózgu zajętego przez nowotwór, tak by pominąć krążenie ogólnoustrojowe pacjentów. Jeśli uda się spełnić ten warunek, działanie TMZ będzie maksymalnie efektywne, a skutki uboczne jego użycia minimalne”. Wieloletnia praca nad uniwersalnymi systemami biopolimerowymi daje wstępne obiecujące wyniki, które — jeśli potwierdzą się w kolejnych etapach badań — mogą stać się podstawą do szerokiego zastosowania przez środowisko medyczne.
Donosowa metoda podawania TMZ ma dodatkową zaletę mukoadhezji, czyli zdolności nośnika do przylegania do śluzówki, co wydłuża czas jego działania i ogranicza migrację leku z jamy nosowej do gardła razem ze śluzem. To sprawia, że substancja może działać dłużej i bardziej lokalnie, bez konieczności przenikania w dużych ilościach do krwiobiegu.
Badacze podkreślają, że choć metoda ta nie ma zastąpić tradycyjnego leczenia systemowego, może stanowić ważny element terapii uzupełniającej, zwłaszcza u pacjentów, którzy nie kwalifikują się do standardowych schematów chemioterapii. To istotne, ponieważ obecnie na świecie nie ma jeszcze ani jednej dopuszczonej do stosowania medycznego formulacji TMZ w takiej formie podania.
Na obecnym etapie opracowany system oparty jest na hydrożelu z biopolimerów — takich jak metakrylowana żelatyna, chitozan i kwas hialuronowy — który został zaprojektowany tak, by stopniowo uwalniać lek w miejscu działania, co daje potencjał do skuteczniejszego zwalczania resztek nowotworu po operacji i ograniczania nawrotów.
Nowa metoda może nie tylko zmienić dotychczasowe podejście do terapii glejaka, ale również stać się punktem wyjścia do dalszego rozwoju bardziej precyzyjnych i mniej obciążających metod leczenia nowotworów mózgu. To odpowiedź na realne potrzeby pacjentów i przykład innowacji, która może mieć znaczenie nie tylko naukowe, ale przede wszystkim kliniczne.
Źródło: Uniwersytet Jagielloński
W odróżnieniu od standardowego leczenia, które wiąże się z uciążliwymi działaniami niepożądanymi, badacze skupili się na przełamywaniu jednego z największych wyzwań w onkologii mózgu, jakim jest bariera krew–mózg. Opracowane nośniki mają właściwości biokompatybilne, co oznacza, że są zgodne z organizmem pacjenta i mogą uwalniać TMZ stopniowo w miejscu, gdzie jest najbardziej potrzebny, zwiększając jego skuteczność, jednocześnie ograniczając ekspozycję zdrowych tkanek na toksyczne działanie leku.
Kluczową cechą nowej metody jest możliwość podawania leku na dwa sposoby. Po pierwsze, można aplikować TMZ bezpośrednio do mózgu w trakcie operacji usunięcia guza, wykorzystując nośnik jako substancję, która wyścieła lożę po usuniętej zmianie nowotworowej, co może zapobiec nawrotom i działać dokładnie tam, gdzie jest potrzebny. Po drugie, innowacyjny nośnik umożliwia małoinwazyjne podawanie leku przez jamę nosową w postaci aerozolu, co otwiera perspektywę nowej formy terapii, która omija krążenie ogólnoustrojowe i dostarcza lek do ośrodkowego układu nerwowego poprzez zakończenia nerwowe węchowego i trójdzielnego.
Dr n. med. Ewelina Grzywna tłumaczy, że celem zespołu było „opracowanie sposobu podawania TMZ bezpośrednio do mózgu zajętego przez nowotwór, tak by pominąć krążenie ogólnoustrojowe pacjentów. Jeśli uda się spełnić ten warunek, działanie TMZ będzie maksymalnie efektywne, a skutki uboczne jego użycia minimalne”. Wieloletnia praca nad uniwersalnymi systemami biopolimerowymi daje wstępne obiecujące wyniki, które — jeśli potwierdzą się w kolejnych etapach badań — mogą stać się podstawą do szerokiego zastosowania przez środowisko medyczne.
Donosowa metoda podawania TMZ ma dodatkową zaletę mukoadhezji, czyli zdolności nośnika do przylegania do śluzówki, co wydłuża czas jego działania i ogranicza migrację leku z jamy nosowej do gardła razem ze śluzem. To sprawia, że substancja może działać dłużej i bardziej lokalnie, bez konieczności przenikania w dużych ilościach do krwiobiegu.
Badacze podkreślają, że choć metoda ta nie ma zastąpić tradycyjnego leczenia systemowego, może stanowić ważny element terapii uzupełniającej, zwłaszcza u pacjentów, którzy nie kwalifikują się do standardowych schematów chemioterapii. To istotne, ponieważ obecnie na świecie nie ma jeszcze ani jednej dopuszczonej do stosowania medycznego formulacji TMZ w takiej formie podania.
Na obecnym etapie opracowany system oparty jest na hydrożelu z biopolimerów — takich jak metakrylowana żelatyna, chitozan i kwas hialuronowy — który został zaprojektowany tak, by stopniowo uwalniać lek w miejscu działania, co daje potencjał do skuteczniejszego zwalczania resztek nowotworu po operacji i ograniczania nawrotów.
Nowa metoda może nie tylko zmienić dotychczasowe podejście do terapii glejaka, ale również stać się punktem wyjścia do dalszego rozwoju bardziej precyzyjnych i mniej obciążających metod leczenia nowotworów mózgu. To odpowiedź na realne potrzeby pacjentów i przykład innowacji, która może mieć znaczenie nie tylko naukowe, ale przede wszystkim kliniczne.
Źródło: Uniwersytet Jagielloński
Autor:
Redakcja MedicalPress