Między dostępnością a rzeczywistością. Dializoterapia w Polsce z perspektywy pacjenta i systemu
Opublikowane 20 marca 2026W polskim systemie ochrony zdrowia dializoterapia jest jednym z tych obszarów, które na poziomie danych wydają się uporządkowane i stabilne. Liczba pacjentów, skala finansowania i dostępność świadczeń nie odbiegają od standardów krajów rozwiniętych. Jednocześnie w praktyce coraz wyraźniej widać, że formalna dostępność leczenia nie zawsze oznacza jego realną osiągalność – szczególnie w przypadku osób starszych, niesamodzielnych oraz mieszkańców domów pomocy społecznej. To właśnie na styku organizacji świadczeń, transportu i opieki długoterminowej ujawniają się napięcia, których nie widać w statystykach.
System w liczbach – stabilność i rosnąca skala
Z perspektywy instytucji publicznych obraz dializoterapii jest stosunkowo spójny. Jak wskazywał Dawid Stachurski, zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Strategii w Ministerstwie Zdrowia, „leczenie nerkozastępcze hemodializą i dializą otrzewnową w 2024 roku rozpoczęło około 5700 pacjentów. Pośród osób rozpoczynających leczenie przy pomocy dializoterapii zdecydowana większość stanowią pacjenci, którzy ukończyli 65. rok życia, to jest ponad 62% ogółu pacjentów”.
Łączna liczba chorych utrzymuje się na wysokim poziomie. „Na koniec 2024 roku dializowano łącznie 20 970 pacjentów, z czego ponad 20 tysięcy metodą hemodializy, a 772 metodą dializy otrzewnowej” – wskazał przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia, zaznaczając jednocześnie niewielki wzrost rok do roku.
Równolegle rosną wydatki publiczne. Jak podkreślał Tomasz Kołakowski z Narodowego Funduszu Zdrowia, „wydatki w ciągu ostatnich lat sukcesywnie rosną, proporcjonalnie mniej więcej do liczby osób dializowanych”. System finansowania obejmuje trzy główne zakresy świadczeń: dializoterapię otrzewnową oraz dwa warianty hemodializoterapii – standardową i z zapewnieniem dyżuru całodobowego.
Struktura wydatków jest przy tym wyraźnie nierównomierna. „Najmniejsze wydatki w 2025 roku były na dializoterapię otrzewnową, to było nieco ponad 90 milionów złotych. Na hemodializoterapię zwykłą to 1,137,5 miliona, natomiast na hemodializoterapię z zapewnieniem dyżuru blisko 800 milionów złotych. Łączne wydatki na dializy to ponad 2 miliardy w roku ubiegłym” – wyliczał Kołakowski.
Dominującą metodą leczenia pozostaje hemodializa, co ma bezpośrednie przełożenie na organizację opieki. „Średnia wieku pacjenta oscyluje między 51 a 52 lata dla dializy otrzewnowej, natomiast dla hemodializoterapii są to wyraźnie pacjenci starsi, około 65 lat. Generalnie dializoterapia otrzewnowa jest bardziej dedykowana pacjentom aktywnym zawodowo, natomiast zabiegi hemodializoterapii są dla pozostałej populacji” – wskazał przedstawiciel NFZ. Jednocześnie, jak dodał, „liczba stacji dializ oscyluje około 280 miejsc udzielania świadczeń”.
Ten obraz potwierdza, że system funkcjonuje w sposób przewidywalny i zabezpiecza leczenie dużej grupy pacjentów. Nie odpowiada jednak na pytanie, jak wygląda dostęp do świadczenia z perspektywy chorego.
Dostępność w praktyce – między kontraktem a dojazdem
Rzeczywisty dostęp do dializoterapii nie wynika wyłącznie z liczby placówek czy wysokości finansowania. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku pacjentów starszych, obciążonych wielochorobowością, mieszkających poza dużymi ośrodkami lub w domach pomocy społecznej.
W takich sytuacjach o możliwości leczenia decyduje nie tylko kontrakt z NFZ, ale także geografia i organizacja transportu. Pacjent, który trzy razy w tygodniu musi pokonać kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę, spędza często kilka dodatkowych godzin w drodze. Dla osób w podeszłym wieku lub w złym stanie ogólnym jest to istotne obciążenie.
Choć obowiązek zapewnienia transportu jest wpisany w świadczenie, jego standard i organizacja nie są szczegółowo uregulowane. W praktyce prowadzi to do dużego zróżnicowania jakości. W przypadku części pacjentów oznacza to wieloosobowe transporty, wydłużone trasy, oczekiwanie na innych chorych i brak dostosowania warunków przewozu do stanu zdrowia.
W tym kontekście coraz wyraźniej widać, że dostępność świadczeń nie może być oceniana wyłącznie ilościowo. Liczba stacji dializ czy zawartych kontraktów nie oddaje rzeczywistego dostępu do leczenia. Istotne znaczenie ma ich rozmieszczenie, czas dojazdu oraz profil pacjentów. Koncentracja świadczeń w dużych ośrodkach, choć uzasadniona ekonomicznie, może oznaczać dodatkowe obciążenia dla pacjentów z mniejszych miejscowości.
Domy pomocy społecznej – luka między systemami
Najbardziej złożona sytuacja dotyczy mieszkańców domów pomocy społecznej. Formalnie DPS nie jest podmiotem leczniczym i nie kontraktuje świadczeń zdrowotnych, a jego mieszkańcy korzystają z opieki zdrowotnej na zasadach ogólnych. W praktyce oznacza to funkcjonowanie na styku dwóch systemów – ochrony zdrowia i pomocy społecznej.
Mieszkaniec DPS pozostaje pacjentem systemu ochrony zdrowia, jednak organizacyjne konsekwencje leczenia, w tym transport, opieka po zabiegu i wsparcie w codziennym funkcjonowaniu, w dużej mierze spoczywają na placówce. W przypadku dializoterapii, wymagającej regularnych dojazdów, ten model szczególnie wyraźnie ujawnia swoje ograniczenia.
Odrębnym, ale powiązanym problemem pozostaje kwestia kadr medycznych. Domy pomocy społecznej od lat wskazują na trudności w zapewnieniu odpowiedniej liczby pielęgniarek, przy jednoczesnym wzroście potrzeb zdrowotnych mieszkańców. Jednocześnie obowiązujący model organizacyjny nie przewiduje ich finansowania w ramach systemu świadczeń zdrowotnych. W praktyce oznacza to utrzymywanie się luki pomiędzy potrzebami mieszkańców a możliwościami placówek.
W przypadku domów dla osób przewlekle psychicznie chorych problem ten ma dodatkowy wymiar. Obecność personelu medycznego jest istotna nie tylko z punktu widzenia opieki, ale także bezpieczeństwa i realizacji działań przewidzianych przepisami. W praktyce zabezpieczenie tych potrzeb opiera się często na rozwiązaniach zewnętrznych, które nie zawsze odpowiadają charakterowi całodobowej opieki.
Dializoterapia pokazuje, że samo zapewnienie świadczenia nie jest równoznaczne z zapewnieniem realnego dostępu do leczenia. Kluczowe znaczenie mają organizacja transportu, rozmieszczenie placówek oraz powiązanie systemu ochrony zdrowia z opieką społeczną. W kontekście starzejącej się populacji pacjentów staje się to jednym z istotnych wyzwań systemowych.
Artykuł powstał na podstawie zapisu posiedzenia Podkomisji stałej do spraw rodziny (posiedzenie nr 11 z dnia 12 marca 2026 r.), poświęconego dializoterapii w Polsce – ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych oraz mieszkańców domów pomocy społecznej, w kontekście niedofinansowania i nieaktualnej wyceny świadczeń.
Autor:
Redakcja MedicalPress