Eksperci Federacji Porozumienie Zielonogórskie ostrzegają przed groźnymi chorobami odkleszczowymi i apelują o konsekwentną profilaktykę
Opublikowane 24 kwietnia 2026Wciąż utrzymuje się błędne przekonanie, że kleszcze stanowią zagrożenie wyłącznie w okresie letnich wyjazdów do lasu. Specjaliści podkreślają, że jest to mit o istotnym znaczeniu zdrowotnym, który może prowadzić do zaniżonej czujności i opóźnień w rozpoznawaniu chorób odkleszczowych. Kleszcze są aktywne już od lutego, a w warunkach łagodnych zim ich aktywność może utrzymywać się niemal przez cały rok.
Federacja Porozumienie Zielonogórskie intensyfikuje działania edukacyjne oraz apeluje o systematyczne stosowanie zasad profilaktyki, które w sposób istotny ograniczają ryzyko zakażeń chorobami przenoszonymi przez kleszcze.
Sezon aktywności kleszczy ulega wydłużeniu
Najpospolitszy w Polsce gatunek kleszcza – Ixodes ricinus rozpoczyna aktywność już przy temperaturach przekraczających 5–7°C. Oznacza to, że pierwsze osobniki mogą pojawiać się już na przełomie stycznia i lutego, szczególnie w okresach zimowych odwilży. Eksperci zwracają uwagę, że zmiany klimatyczne wpływają na stopniowe wydłużanie sezonu aktywności pasożytów oraz zwiększają ryzyko kontaktu człowieka z kleszczami poza tradycyjnie kojarzonym okresem wiosenno-letnim.
- Kleszcze nie potrzebują lata. Wystarczy im kilka stopni powyżej zera. Obserwujemy, że z roku na rok sezon aktywności wydłuża się. To bezpośrednia konsekwencja ocieplenia klimatu. Szczyty aktywności przypadają na wiosnę (maj–czerwiec) oraz wczesną jesień (sierpień–październik), jednak ukąszenia mogą występować także zimą podczas odwilży czy wczesną wiosną – wskazuje lek. Joanna Szeląg, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Kleszcze występują nie tylko w lasach
Specjaliści podkreślają, że jednym z najczęściej powielanych błędnych przekonań jest ograniczanie ryzyka kontaktu z kleszczami wyłącznie do terenów leśnych. Dane epidemiologiczne wskazują, że znaczna część ukąszeń ma miejsce w bezpośrednim otoczeniu człowieka.
Kleszcze występują m.in. w parkach miejskich, przydomowych ogródkach i na działkach rekreacyjnych, na osiedlowych trawnikach, łąkach i terenach zielonych oraz w lasach, szczególnie liściastych i mieszanych. Pasożyty nie skaczą ani nie latają. Wspinają się na roślinność zwykle do wysokości około 1–1,5 metra i aktywnie oczekują na potencjalnego żywiciela, którym może być zarówno człowiek, jak i zwierzę.
- Pacjenci są zaskoczeni, kiedy pytam o okoliczności ukąszenia. I często słyszę, że doszło do niego w parku czy własnym ogrodzie, a nie w lesie. To jeden z kluczowych mitów, który usypia czujność i w efekcie prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych – podkreśla lek. Joanna Szeląg.
Ukąszenie kleszcza może prowadzić do transmisji wielu patogenów bakteryjnych, wirusowych i pierwotniakowych. W Polsce największe znaczenie kliniczne mają borelioza oraz kleszczowe zapalenie mózgu.
Sezon aktywności kleszczy ulega wydłużeniu
Najpospolitszy w Polsce gatunek kleszcza – Ixodes ricinus rozpoczyna aktywność już przy temperaturach przekraczających 5–7°C. Oznacza to, że pierwsze osobniki mogą pojawiać się już na przełomie stycznia i lutego, szczególnie w okresach zimowych odwilży. Eksperci zwracają uwagę, że zmiany klimatyczne wpływają na stopniowe wydłużanie sezonu aktywności pasożytów oraz zwiększają ryzyko kontaktu człowieka z kleszczami poza tradycyjnie kojarzonym okresem wiosenno-letnim.
- Kleszcze nie potrzebują lata. Wystarczy im kilka stopni powyżej zera. Obserwujemy, że z roku na rok sezon aktywności wydłuża się. To bezpośrednia konsekwencja ocieplenia klimatu. Szczyty aktywności przypadają na wiosnę (maj–czerwiec) oraz wczesną jesień (sierpień–październik), jednak ukąszenia mogą występować także zimą podczas odwilży czy wczesną wiosną – wskazuje lek. Joanna Szeląg, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Kleszcze występują nie tylko w lasach
Specjaliści podkreślają, że jednym z najczęściej powielanych błędnych przekonań jest ograniczanie ryzyka kontaktu z kleszczami wyłącznie do terenów leśnych. Dane epidemiologiczne wskazują, że znaczna część ukąszeń ma miejsce w bezpośrednim otoczeniu człowieka.
Kleszcze występują m.in. w parkach miejskich, przydomowych ogródkach i na działkach rekreacyjnych, na osiedlowych trawnikach, łąkach i terenach zielonych oraz w lasach, szczególnie liściastych i mieszanych. Pasożyty nie skaczą ani nie latają. Wspinają się na roślinność zwykle do wysokości około 1–1,5 metra i aktywnie oczekują na potencjalnego żywiciela, którym może być zarówno człowiek, jak i zwierzę.
- Pacjenci są zaskoczeni, kiedy pytam o okoliczności ukąszenia. I często słyszę, że doszło do niego w parku czy własnym ogrodzie, a nie w lesie. To jeden z kluczowych mitów, który usypia czujność i w efekcie prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych – podkreśla lek. Joanna Szeląg.
Ukąszenie kleszcza może prowadzić do transmisji wielu patogenów bakteryjnych, wirusowych i pierwotniakowych. W Polsce największe znaczenie kliniczne mają borelioza oraz kleszczowe zapalenie mózgu.
Ta pierwsza to choroba bakteryjna wywoływana przez Borrelia burgdorferi. Nieleczona może prowadzić do zajęcia układu nerwowego, sercowo-naczyniowego oraz stawów. Jednym z wczesnych objawów jest rumień wędrujący, który jednak nie występuje u wszystkich zakażonych, co może utrudniać wczesne rozpoznanie.
Kleszczowe zapalenie mózgu to natomiast choroba wirusowa o potencjalnie ciężkim przebiegu neurologicznym. Może prowadzić do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych oraz mózgu, a w części przypadków do trwałych powikłań neurologicznych. W leczeniu stosuje się wyłącznie terapię objawową, brak jest leczenia przyczynowego.
Kleszczowe zapalenie mózgu to natomiast choroba wirusowa o potencjalnie ciężkim przebiegu neurologicznym. Może prowadzić do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych oraz mózgu, a w części przypadków do trwałych powikłań neurologicznych. W leczeniu stosuje się wyłącznie terapię objawową, brak jest leczenia przyczynowego.
W Polsce diagnozuje się również inne choroby odkleszczowe, w tym anaplazmozę, babeszjozę oraz tularemię, które choć rzadsze, stanowią istotne wyzwanie diagnostyczne.
Rosnąca liczba zachorowań
Dane epidemiologiczne wskazują na systematyczny wzrost liczby przypadków chorób odkleszczowych. W przypadku boreliozy odnotowano wzrost z 25 285 przypadków w 2023 roku do 48 725 w roku 2025.
Rosnąca liczba zachorowań
Dane epidemiologiczne wskazują na systematyczny wzrost liczby przypadków chorób odkleszczowych. W przypadku boreliozy odnotowano wzrost z 25 285 przypadków w 2023 roku do 48 725 w roku 2025.
Eksperci zaznaczają, że rzeczywista skala problemu może być jeszcze większa ze względu na opóźnienia diagnostyczne, niespecyficzny przebieg wczesnych objawów oraz przypadki niezgłaszane do systemu ochrony zdrowia. Specjaliści podkreślają, że skuteczna ochrona przed kleszczami nie wymaga ograniczania aktywności na świeżym powietrzu, lecz konsekwentnego stosowania zasad profilaktycznych.
- Wśród nich kluczowe jest zakrywanie ciała podczas spacerów, noszenie długich rękawów oraz nogawek czy stosowanie jasnej odzieży, co uławia zauważenie pasożyta. Konieczne jest stosowanie repelentów, dokładna kontrola skóry po powrocie oraz szybkie i prawidłowe usunięcie kleszcza. To proste, ale skuteczne metody, które istotnie ograniczają ryzyka złapania kleszcza i potem poważnych dla zdrowia konsekwencji – podsumowuje Joanna Szeląg.
Szczepienie przeciw KZM najskuteczniejszą formą ochrony
W przeciwieństwie do boreliozy, przed kleszczowym zapaleniem mózgu możliwe jest skuteczne zabezpieczenie poprzez szczepienie ochronne. Pełny cykl szczepienia zapewnia skuteczność przekraczającą 95%. Szczepienie zalecane jest przede wszystkim osobom przebywającym na terenach endemicznych, a także wszystkim, którzy regularnie spędzają czas na świeżym powietrzu, niezależnie od charakteru aktywności.
Szczepienie przeciw KZM najskuteczniejszą formą ochrony
W przeciwieństwie do boreliozy, przed kleszczowym zapaleniem mózgu możliwe jest skuteczne zabezpieczenie poprzez szczepienie ochronne. Pełny cykl szczepienia zapewnia skuteczność przekraczającą 95%. Szczepienie zalecane jest przede wszystkim osobom przebywającym na terenach endemicznych, a także wszystkim, którzy regularnie spędzają czas na świeżym powietrzu, niezależnie od charakteru aktywności.
Federacja Porozumienie Zielonogórskie podkreśla, że kluczową rolę w ograniczaniu liczby zachorowań odgrywają lekarze medycyny rodzinnej, którzy odpowiadają zarówno za edukację pacjentów, jak i wczesne wykrywanie chorób odkleszczowych oraz kwalifikację do szczepień przeciw KZM. Federacja apeluje o zwiększenie świadomości społecznej w zakresie realnego ryzyka związanego z kleszczami oraz o regularne konsultowanie działań profilaktycznych z lekarzem rodzinnym, szczególnie w kontekście rosnącej aktywności kleszczy w środowisku miejskim i podmiejskim.
Źródło: Komunikat Prasowy
Źródło: Komunikat Prasowy
Autor:
Redakcja MedicalPress