23 nowe terapie nie poprawiły wskaźnika dostępności leków na raka w Polsce. Nowe dane Alivia Oncoindex

Opublikowane 16 kwietnia 2026
23 nowe terapie nie poprawiły wskaźnika dostępności leków na raka w Polsce. Nowe dane Alivia Oncoindex
Wskaźnik Alivia Oncoindex, który monitoruje dostępność do nowoczesnych terapii przeciwnowotworowych, spadł o jeden punkt. Indeks został zaktualizowany o dane uwzględniające dwa ostatnie obwieszczenia refundacyjne Ministerstwa Zdrowia oraz najnowsze wytyczne międzynarodowych towarzystw naukowych. Mimo, że na ostatnich listach refundacyjnych pojawiły się łącznie 23 nowe terapie onkologiczne, wskaźnik spadł z 52 do 51 punktów. To sygnał, że dostęp polskich pacjentów do innowacyjnych terapii przestał rosnąć tak dynamicznie, jak w ostatnich latach. 
Obecnie w ramach Alivia Oncoindex analizowanych jest 174 terapii lekowych zarejestrowanych w Europie w ciągu ostatnich 15 lat i rekomendowanych przez ESMO (Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej). Spośród nich: 52 terapie (30%) są refundowane zgodnie z wytycznymi, 76 terapii (44%) jest dostępnych z ograniczeniami niemającymi podstaw w aktualnej wiedzy medycznej, a 46 terapii (26%) pozostaje całkowicie bez refundacji.

Oznacza to, że 70% terapii zalecanych przez ESMO nadal jest dla pacjentów niedostępnych lub dostępnych z ograniczeniami, które nie mają uzasadnienia w aktualnej wiedzy medycznej.

Najwyższe spadki wskaźnika w leczeniu raka prostaty oraz żołądka 

Największy spadek nastąpił w przypadku raka gruczołu krokowego (prostaty), gdzie wskaźnik obniżył się z 92 do 56 punktów. To konsekwencja publikacji nowych wytycznych ESMO, które wprowadziły dodatkowe substancje i kryteria stosowania terapii, które nadal nie są objęte polskim programem lekowym.

Ten przykład bardzo wyraźnie pokazuje mechanizm działania wskaźnika Alivia Oncoindex: nawet gdy listy refundacyjne są rozszerzane, postęp naukowy bywa szybszy niż tempo zmian systemowych w Polsce.
Dlatego wartość wskaźnika i tak ostatecznie maleje. 
Spadki zanotowano również w raku żołądka (wartość indeksu obniżyła się z 50 do 42 punktów), raku jajnika (spadek z 62 punktów do 60) oraz raku nerki (spadek z 39 punktów do 37,5). W przypadku nowotworów żołądka i nerki obniżenie wartości indeksu wynika z faktu, że dwa leki uwzględniane dotychczas w analizie przekroczyły granicę 15 lat od rejestracji, a ocena obejmuje wyłącznie terapie zarejestrowane w ostatnich 15 latach. Z kolei w raku jajnika spadek jest efektem publikacji nowych rekomendacji klinicznych, które poszerzyły zakres terapii uznawanych za standard leczenia. Ponieważ nie wszystkie z tych opcji są już dostępne w ramach polskiego systemu refundacyjnego, wartość wskaźnika uległa obniżeniu.

  • Celem Alivia Oncoindex jest nie tylko monitorowanie zmian w dostępności nowoczesnych terapii onkologicznych, ale przede wszystkim pokazanie realnej różnicy między aktualną wiedzą medyczną a praktyką refundacyjną w Polsce. Wskaźnik ma uwidaczniać tempo, w jakim pacjenci uzyskują dostęp do leczenia zgodnego z międzynarodowymi wytycznymi. Spadek indeksu, mimo pojawiania się nowych refundacji, wskazuje na rosnące rozbieżności między postępem nauki a systemowymi możliwościami ich wdrażania. Naszym celem jest, aby te dane wspierały świadomą debatę o priorytetach w onkologii i potrzebach pacjentów – mówi Agnieszka Dolna, menadżerka ds. programów pomocowych w Onkofundacji Alivia.
Poprawa w raku wątroby, płuca i piersi

Pozytywne zmiany zaszły w refundacji leczenia raka wątroby, płuca i piersi. W przypadku raka wątrobowokomórkowego wskaźnik wzrósł z 28 do 50 punktów dzięki objęciu refundacją nowoczesnej terapii skojarzonej stosowanej w pierwszej linii leczenia. Znaczącą poprawę odnotowano także w raku tchawicy, płuca i oskrzela, gdzie indeks wzrósł z 36 do 41 punktów. To z kolei efekt rozszerzenia programu lekowego o nowe immunoterapie i terapie celowane.

W przypadku raka piersi wartość Oncoindexu wzrosła z 42,5 do 45 punktów, m.in. dzięki wprowadzeniu nowego chemioterapeutyku dla pacjentek z miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym nowotworem piersi. 
Istotną poprawę odnotowano także w obszarze nowotworów hematologicznych. W chłoniakach nie-Hodgkina wskaźnik wzrósł z 53 do 59 punktów. 
  • W hematoonkologii aktualizacja obejmuje istotne zmiany refundacyjne, przede wszystkim w obszarze chłoniaków oraz ALL, które należy ocenić bardzo pozytywnie, ponieważ zwiększają dostęp do nowoczesnych terapii i lepiej odpowiadają na aktualne potrzeby kliniczne pacjentów – komentuje Krzysztof Giannopoulos, prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos, Prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów.
Bariery finansowe – problemy Narodowego Funduszu Zdrowia

Problemy finansowe Narodowego Funduszu Zdrowia rodzą obawy o dostępność do nowych terapii w kolejnych miesiącach. Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że w 2026 roku może zabraknąć ponad 23 mld zł na finansowanie świadczeń, a jednocześnie do tej pory nie przedstawiono źródeł pokrycia tej luki. Nie został także podpisany plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2026 rok. Dyskusje dotyczące zmian w systemie wynagrodzeń w ochronie zdrowia, które rosną dynamicznie, zakończyły się fiaskiem.

W praktyce działania oszczędnościowe koncentrują się przede wszystkim na obszarach bezpośrednio wpływających na pacjentów. Wprowadzono już zmiany wycen w diagnostyce, m.in. w tomografii komputerowej, rezonansie magnetycznym, gastroskopii i kolonoskopii, a kolejne ograniczenia planowane są w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. 

W tym kontekście rosną obawy, że ograniczenia finansowe mogą w najbliższym czasie wpłynąć również na dostęp do terapii onkologicznych – zarówno poprzez brak decyzji o refundacji nowych leków, jak i potencjalne trudności ośrodków w rozpoczynaniu leczenia u kolejnych pacjentów. Niepokojące są także pojawiające się w uzasadnieniach decyzji refundacyjnych odniesienia nie tylko do skuteczności klinicznej terapii, ale również do złej sytuacji finansowej płatnika publicznego i wpływu terapii na budżet.
  • Decyzje dotyczące dostępu do leczenia są kształtowane nie tylko przez wiedzę medyczną i wytyczne kliniczne, ale również przez sytuację finansową publicznego płatnika. Jeżeli w systemie brakuje ponad 20 miliardów złotych i nie wiadomo, skąd te środki pozyskać, to pytanie nie brzmi już czy, ale jak bardzo pacjenci odczują skutki tego deficytu. I niestety coraz więcej wskazuje na to, że będą to również ograniczenia w dostępie do leczenia – mówi Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.
Źródło: Komunikat Prasowy