Medicalpress

Rak pęcherza moczowego to czwarty najczęstszy nowotwór złośliwy wśród polskich mężczyzn[1]. Chorujemy na niego tak często jak reszta Europy, ale umieramy najczęściej: Polska ma najwyższy na kontynencie wskaźnik śmiertelności[2]. Nowe badanie przeprowadzone przez Instytut badań ARC Rynek i Opinia pokazuje, że o chorobie tej słyszeliśmy, ale niewiele o niej wiemy: co czwarty badany nie potrafi wskazać ani jednego objawu, a tylko czterech na dziesięciu łączy ją z paleniem papierosów[3] – jednym z najważniejszych czynników ryzyka.

W 2023 r. raka pęcherza moczowego rozpoznano w Polsce u 7239 osób: 5398 mężczyzn i 1841 kobiet. W tym samym roku z jego powodu zmarło 3989 chorych[8]. Liczba zgonów w naszym kraju od 20 lat rośnie, a rokowania chorych nie poprawiły się istotnie przez trzy dekady[9]. Skalę zachorowań Polacy oceniają trafnie: 87 proc. badanych uważa, że pod tym względem należymy do europejskiej średniej. Potwierdzają to dane Światowej Organizacji Zdrowia za 2022 r., według których wskaźnik zachorowalności wynosił w Polsce 12,9 na 100 tys. osób. Inaczej jest ze zgonami: wskaźnik śmiertelności, 5 na 100 tys., był najwyższy w Europie.[10]

Skoro chorujemy tak samo często, a umieramy częściej, problem leży w tym, kiedy chorzy trafiają do lekarza i jak są leczeni. Na tym tle wyniki badania ARC, zrealizowanego we wrześniu 2026 r. na próbie 1510 osób w wieku 35 lat i więcej, brzmią niepokojąco. O raku pęcherza słyszało 62 proc. badanych, ale połowa (51 proc.) przyznaje, że wie o nim niewiele albo praktycznie nic[11].

Krew w moczu: wiemy, że to alarm. Gorzej z działaniem

Najbardziej rozpoznawalnym objawem raka pęcherza jest krew w moczu. Wskazało ją 63 proc. badanych. Pozostałe sygnały znamy słabiej: ból w dole brzucha lub miednicy (48 proc.), ból lub pieczenie przy oddawaniu moczu (46 proc.), częstsze niż zwykle oddawanie moczu (39 proc.). Co czwarty ankietowany nie umiał wymienić żadnego objawu[12]. Deklaracje wyglądają wzorowo. Aż 96 proc. badanych uważa, że krew w moczu wymaga pilnej konsultacji lekarskiej, a 91 proc. zapewnia, że poszłoby do lekarza w ciągu tygodnia. Blisko połowa (48 proc.) zrobiłaby to tego samego lub następnego dnia[13]. Praktyka jest jednak inna. Do specjalistycznych ośrodków chorzy docierają z dużym opóźnieniem, ponieważ krwiomocz, ból przy oddawaniu moczu i ból podbrzusza przypominają zakażenie dróg moczowych. Objawy bywają więc długo leczone antybiotykami lub lekami przeciwzapalnymi, a pacjent trafia do specjalisty w zaawansowanym stadium choroby[14].

– Krwiomocz w raku pęcherza zwykle nie boli i potrafi zniknąć na kilka tygodni. Pacjent uznaje wtedy, że problem minął, a choroba rozwija się dalej. Jeden epizod krwi w moczu u osoby dorosłej, zwłaszcza palącej, wymaga diagnostyki urologicznej, nawet jeśli się nie powtórzył – mówi profesor Paweł Rajwa, urolog ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Mężczyźni chorują częściej, a wiedzą mniej

Trzy czwarte zachorowań na raka pęcherza moczowego dotyczy mężczyzn. To oni jednak gorzej znają objawy: krew w moczu wymienia 57 proc. mężczyzn i 68 proc. kobiet. Mężczyźni rzadziej też odpowiadają „zdecydowanie tak” na pytanie, czy krwiomocz wymaga pilnej wizyty (75 wobec 81 proc.)[15]. Eksperci od lat zwracają uwagę, że najliczniejszą grupą chorych są starsi mężczyźni, skłonni do lekceważenia dolegliwości[16].

– „Krwiomocz? Działaj!” to prosty komunikat: nie lekceważ krwi w moczu i jak najszybciej skonsultuj ten objaw z lekarzem. Cieszy nas, że zdecydowana większość badanych traktuje go jako sygnał alarmowy. Te same wyniki pokazują jednak, że zbyt wiele osób nie zna czynników ryzyka ani podstawowych badań – mówi Szymon Chrostowski, prezes Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”, która prowadzi kampanię edukacyjną Krwiomocz? Działaj!

Papieros szkodzi nie tylko płucom

Największa luka w wiedzy Polaków dotyczy przyczyn choroby. Palenie tytoniu, najważniejszy i najlepiej udokumentowany czynnik ryzyka raka pęcherza, wskazało 41 proc. badanych. Częściej wymieniano przebyte choroby układu moczowego (58 proc.) i wiek powyżej 60 lat (45 proc.). Co czwarty respondent (26 proc.) nie znał żadnego czynnika ryzyka. Wiedza zależy od wykształcenia: związek raka pęcherza z paleniem zna 46 proc. osób z wyższym wykształceniem i 30 proc. z podstawowym lub zasadniczym. Tylko co czwarty badany wie o ryzyku związanym z kontaktem z niektórymi chemikaliami w pracy[17].

– Substancje rakotwórcze z dymu tytoniowego trafiają do krwi, są filtrowane przez nerki i z moczem zalegają w pęcherzu, gdzie działają na jego śluzówkę. Dlatego palacz naraża nie tylko płuca. Rzucenie palenia to najskuteczniejsza profilaktyka raka pęcherza, jaką znamy – tłumaczy profesor Paweł Rajwa, urolog.

Od pierwszego objawu do leczenia. Jak wygląda ścieżka pacjenta?

Polacy wiedzą, gdzie szukać pomocy: 77 proc. badanych wskazuje urologa jako lekarza, który diagnozuje i leczy raka pęcherza. Gorzej ze znajomością badań diagnostycznych. USG układu moczowego i badanie moczu wymienia trzy czwarte ankietowanych, a cystoskopię, czyli podstawowe badanie w diagnostyce tego nowotworu, tylko 31 proc.[18]

Gdzie pacjenci tracą najwięcej cennego czasu? Do urologa nadal potrzebne jest skierowanie, co oznacza konieczność odbycia dodatkowej wizytę w POZ. Średni czas oczekiwania na rezonans magnetyczny w trybie normalnym wynosi 114 dni[19], a na jego opis kolejne tygodnie. W części ośrodków zbyt długo trwa też badanie histopatologiczne[20].

Skutki opóźnień są wymierne. Nowotwór może w tym czasie stać się zbyt zaawansowany, by zakwalifikować pacjenta do leczenia oszczędzającego pęcherz[21].

Leczenie: wczesny rak to zabieg, zaawansowany trudna przeprawa

Rak pęcherza wykryty na wczesnym etapie jest wyleczalny w 95 proc. przypadków, i to za pomocą miejscowego zabiegu urologicznego, mało obciążającego dla chorego. Gdy nowotwór nacieka mięśniówkę pęcherza, leczenie staje się znacznie cięższe: to leczenie okołooperacyjne i usunięcie pęcherza albo terapia oszczędzająca narząd, łącząca zabieg z radiochemioterapią[22].

Badani kojarzą głównie metody leczenia: chemioterapię (43 proc.), zabieg operacyjny (35 proc.)
i radioterapię (35 proc.). 42% respondentów nie zna żadnej metody leczenia raka pęcherza.
O immunoterapii jako sposobie leczenia nowotworów słyszało 12 proc. ankietowanych, ale 18 proc. o terapii celowanej.

Tylko 32 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że w Polsce dostępne są nowoczesne metody leczenia raka pęcherza. Ponad połowa nie potrafi tego ocenić: 34 proc. nie ma zdania, a 24 proc. wybiera odpowiedź neutralną. Najrzadziej zgadzają się z nim mieszkańcy wsi (27 proc.)[23]. Jak wygląda tow praktyce? W 2024 r. już 15 proc. operacji usunięcia pęcherza wykonano z użyciem robota chirurgicznego, w 25 szpitalach[24]. Operacje usunięcia pęcherza ogółem wykonuje ok. 135 szpitali, a co czwarty z nich przeprowadza mniej niż pięć takich zabiegów rocznie, przy wymagalnym progu 30 zabiegów przyjętym w Krajowej Sieci Onkologicznej. Chemioterapię przedoperacyjną otrzymywało w 2022 r. niecałe 38 proc. chorych. Program lekowy wciąż nie w pełni odpowiada polskim i europejskim wytycznym, m.in. w pierwszej linii leczenia zaawansowanej choroby[25].

– Dane z badania jasno pokazują, że wiedza dot. leczenia onkologicznego w naszym społeczeństwie nadal nie wygląda najlepiej. Jest to o tyle ciekawe, że ostatnie lata w przypadku raka pęcherza przyniosły nam wiele pozytywnych zmian. W tym kontekście niepokoi fakt, że tylko co trzeci badany jest przekonany o dostępności nowoczesnego leczenia raka pęcherza w Polsce, a ponad jedna trzecia nie potrafi tego ocenić. Równy dostęp do nowoczesnych opcji leczenia powinien być standardem. Obecnie możemy zaoferować chorym wiele możliwości terapeutycznych, w tym immunoterapię i leczenie celowane. Program lekowy leczenia raka pęcherza daje nam wiele możliwości, choć jako lekarze nadal liczymy na jego dalsze rozszerzanie i zbliżanie do światowych i europejskich wytycznych klinicznych, szczególnie w pierwszej linii leczenia i w leczeniu okołooperacyjnym.– mówi dr n. med. Adrianna Stryczyńska-Mirocha, onkolog kliniczna z Katowickiego Centrum Onkologii Oddział Chemioterapii Jednodniowej i Oddział Onkologiczny D.

Czego chcemy się dowiedzieć?

Badani sami wskazali, gdzie brakuje im wiedzy. Na pierwszym miejscu jest profilaktyka raka pęcherza (51 proc.), dalej diagnostyka i objawy (po 34 proc.), a następnie metody leczenia i czynniki ryzyka (po 20 proc.)[26]. Informacji o nowotworach szukamy głównie w sieci: na stronach o zdrowiu (37 proc.) i w wyszukiwarkach (31 proc.). Tyle samo osób (31 proc.) czerpie wiedzę od chorych lub ozdrowieńców, a 28 proc. od lekarzy. Co piąty badany (19 proc.) nie szuka takiej wiedzy wcale[27]. Wniosek dla każdego, kto skończył 35 lat, jest prosty.

– Badani sami mówią, czego potrzebują: wiedzy o profilaktyce, objawach i diagnostyce. To dla nas wskazówka, jak prowadzić edukację. Trzeba mówić prosto, powtarzać komunikat tam, gdzie ludzie szukają informacji o zdrowiu i docierać zwłaszcza do mężczyzn oraz ich bliskich. Dlatego w kampanii „Krwiomocz? Działaj!” konsekwentnie przypominamy jedno: krew w moczu to powód, by od razu iść do lekarza, bo rak pęcherza wykryty wcześnie można wyleczyć – podsumowuje Szymon Chrostowski, prezes Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.

Wyniki badania

O kampanii Krwiomocz? Działaj!
Kampania edukacyjna „Krwiomocz? Działaj!” została zainicjowana przez Fundację „Wygrajmy Zdrowie” przy wsparciu firmy Astellas Pharma. Jej celem jest budowanie świadomości społecznej na temat raka urotelialnego, profilaktyki tego nowotworu oraz wsparciu pacjentów w jak najsprawniejszym przejściu przez proces diagnozy i terapii. W 2023 r. w Polsce leczonych było ok. 58 tys. chorych z tym nowotworem, o 20 proc. więcej niż pięć lat wcześniej. Najczęstszym objawem choroby jest krew w moczu. Badanie ogólne moczu i USG, które pomagają ją wykryć, są finansowane przez NFZ w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.

Więcej informacji: www.krwiomoczdzialaj.pl

Przypisy


[1] Organizacja i jakość opieki nad pacjentami z nowotworami układu moczowo-płciowego. Stan obecny, rekomendacje zmian systemowych, red. nauk. P. Chłosta, Ł. Kuncman, T. Drewa, P. Wysocki, A. Kupiecka, Modern Healthcare Institute, Warszawa, wrzesień 2026 (dalej: Raport MHI), s. 4, za: Krajowy Rejestr Nowotworów. Dostęp: https://www.mzdrowie.pl/wp-content/uploads/2026/09/02-fpp-raport-pecherz-v2-www.pdf.

[2] P. Rutkowski, Zrozumieć raka pęcherza moczowego: profilaktyka, świadomość społeczna i ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna, w: Biała Księga: Polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej w 2025 r. Rekomendacje ekspertów w obszarze ochrony zdrowia, red. B. Samoliński, M. Bogusz, Ł. Przybysz, Instytut Rozwoju Spraw Społecznych, Warszawa 2025 (dalej: Biała Księga IRSS), s. 227–228, za: WHO IARC, Globocan 2022 (wskaźniki standaryzowane wiekowo, obie płcie).

[3] ARC Rynek i Opinia, Badanie świadomości nowotworu pęcherza moczowego. Wiedza i postawy Polaków w wieku 35+, raport z badania ilościowego, październik 2026 (dalej: Raport ARC)

[4] Raport ARC

[5] Raport ARC

[6] Raport ARC

[7] Raport MHI

[8] Raport MHI

[9] Raport MHI

[10] Biała Księga IRSS, Raport ARC

[11] Raport ARC

[12] Raport ARC

[13] Raport ARC

[14] Biała Księga IRSS, Raport MHI

[15] Raport ARC

[16] Raport MHI

[17] Raport ARC

[18] Raport ARC

[19] https://alivia.org.pl/aktualnosci/kolejki-do-badan/, dostęp : 19.10.2026

[20] Raport MHI

[21] Raport MHI

[22] Raport MHI

[23] Raport ARC

[24] Raport MHI.

[25] Raport MHI

[26] Raport ARC

[27] Raport ARC