Medicalpress
Wywiad Medicalpress z prof. Thomasem „Rock” Mackie, światowej sławy fizykiem medycznym i wynalazcą, który odegrał kluczową rolę w rozwoju nowoczesnej radioterapii – zwłaszcza tomoterapii, zaawansowanej formy radioterapii sterowanej obrazowaniem. Jest przewodniczącym zarządu Leo Cancer Care, a od 2018 roku wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Komisji ds. Jednostek Radiacyjnych i Pomiarów (ICRU).
Redaktor: Odegrał Pan kluczową rolę w rozwoju tomoterapii, która zrewolucjonizowała radioterapię dzięki integracji obrazowania i leczenia. Jaki przełom to umożliwił?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
W tomoterapii było kilka przełomowych odkryć. Pierwsze dotyczyło zrozumienia, że można przerwać wachlarzykową wiązkę promieniowania za pomocą szeregu materiałów o wysokiej liczbie atomowej. Czas odsłonięcia takiego „listka” kolimatora określał intensywność wiązki, co pozwoliło na opracowanie radioterapii z modulacją intensywności (IMRT).
Następnie rozpoczęliśmy prace nad stworzeniem systemu planowania leczenia, żeby zobaczyć, jak wyglądałby rozkład dawki promieniowania. Okazało się, że osiągnięte rozkłady dawek były wówczas bezkonkurencyjne.
Kolejny przełom polegał na zrozumieniu, że wiązkę należy obracać wokół pacjenta. Tam, gdzie nie chcieliśmy, aby docierało napromienianie, wszystkie „listki” były zamknięte, co dawało bardzo niewielką dawkę w tym obszarze — rzędu pół procenta. W praktyce oznaczało to brak szkodliwego odziaływania dla pacjenta. Zauważyliśmy też, że taki sposób działania przypomina tomograf komputerowy. W końcu doszliśmy do wniosku, że tak jak w nowoczesnych tomografach, trzeba powoli przesuwać pacjenta przez wiązkę.
W rezultacie uzyskaliśmy możliwość helikalnego podawania wąskiej wiązki promieniowania z bardzo wysokim stopniem modulacji. Nadal jest to metoda zapewniająca najwyższy poziom modulacji w radioterapii IMRT.

Redaktor
: Jako przewodniczący Rady Nadzorczej w Leo Cancer Care skupia się Pan teraz na rozwiązaniach radioterapii w pozycji stojącej. W jaki sposób innowacje w dziedzinie radioterapii i tomoterapii — jako nowej metody — różnią się od tradycyjnych podejść i jakie korzyści przynoszą zarówno pacjentom, jak i klinicystom?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Pomysł pionowej pozycji pacjenta pierwotnie najbardziej pasował do radioterapii wiązkami cząstek (tzw. particle therapy). Jest ona obecnie dość rzadka, bo jest bardzo kosztowna. Dzisiejsze gantry (suwnice), które obracają wiązkę wokół leżącego pacjenta, wymagają ogromnych, kilkupiętrowych budynków przystosowanych do ochrony przed promieniowaniem. Budowa takiego obiektu jest tak samo kosztowna jak samo urządzenie. Umieszczenie pacjenta w pozycji pionowej i obracanie go pozwala na skonstruowanie dużo mniejszego systemu, który kosztuje mniej więcej połowę tego, co tradycyjne rozwiązania — gdyż nie potrzeba tak dużego budynku. To było główne odkrycie dot. kwestii pozycji pionowej. Okazało się też, że poza redukcją kosztów, istnieją dodatkowe zalety leczenia pacjenta w pozycji pionowej.

Redaktor
: Jakie są trzy najważniejsze fakty, które powinniśmy znać na temat tomoterapii?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Trzy fakty istotne z punktu widzenia pacjentów, to:
  1. Bardzo wysoka jakość rozkładów dawek – można osiągnąć znakomite rozkłady dawki przy radioterapii opartej na promieniowaniu rentgenowskim, co pozwala chronić newralgiczne struktury otaczające guz. Przykładowo, w leczeniu nowotworów kręgosłupa można znacząco obniżyć dawkę, która trafia do rdzenia kręgowego.
  2. Precyzyjne omijanie wrażliwych obszarów – w leczeniu guzów mózgu unika się napromieniania skrzyżowania wzrokowego czy nerwów wzrokowych. Przy guzach w pobliżu zatok można zmniejszyć ekspozycję w szczególnie istotnych rejonach.
  3. Możliwość napromieniania rozległych pól – w razie potrzeby można naraz objąć leczeniem rozległe obszary mózgu i rdzenia kręgowego, na przykład przy napromienianiu czaszkowo-rdzeniowym u dzieci z medulloblastomą (rdzeniakiem zarodkowym), gdzie trzeba podać dawkę na cały mózg i rdzeń.

Redaktor
: Ma Pan wieloletnie doświadczenie w Międzynarodowej Komisji Jednostek i Pomiarów Promieniowania (International Commission on Radiation Units and Measurements). Jak Pana zdaniem będą się zmieniały światowe standardy w obszarze spersonalizowanej i obrazowanej radioterapii?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Radioterapia prowadzona z wykorzystaniem obrazowania (image-guided RT) jest dziś standardem. Tomoterapia zapoczątkowała takie podejście – był to pierwszy aparat terapeutyczny, w którym zastosowano tomograf komputerowy w jednym urządzeniu. Obecnie praktycznie wszystkie urządzenia używane w radioterapii potrafią w jakiejś formie wykonać skan TK.
W krajach wysoko rozwiniętych ta technologia jest już powszechna. Teraz zaczyna się też rozwijać w państwach o średnim i niskim dochodzie. Kolejnym krokiem jest sprawienie, aby ten proces był szybszy, a sama technologia tańsza. Potrzebujemy zaprojektować systemy, które będą dostępne w tych regionach i pozwolą leczyć większą liczbę pacjentów. To również cel Leo Cancer Care: przygotować rozwiązania możliwe do wdrożenia w krajach rozwijających się.

Redaktor
: I ostatnie pytanie. Polska i inne kraje Europy Środkowej oraz Wschodniej pracują nad modernizacją infrastruktury onkologicznej. Z Pana perspektywy, jakie kluczowe inwestycje powinny podjąć kraje, aby poprawić dostęp do radioterapii i wyniki leczenia?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Osoby decydujące o systemie opieki medycznej powinny pamiętać, że radioterapia jest dziś bardzo efektywną kosztowo metodą leczenia. Jeśli spojrzymy na powody, dla których dana osoba zostaje wyleczona z raka, chirurgia może nadal jest istotna, ale to właśnie radioterapia jest kluczowa w osiąganiu wyzdrowień (napromienianie po operacji). W przeciwieństwie do operacji można jej użyć także do leczenia przerzutów. Ważne jest więc zapewnienie wysokiej jakości radioterapii. W Stanach Zjednoczonych oraz w krajach wysoko rozwiniętych aż 60% pacjentów onkologicznych jest poddawanych radioterapii. W niektórych krajach ten odsetek jest niższy, ale powinien wynosić co najmniej 60%. Uważam też, że wskazania do radioterapii się poszerzają, a nie kurczą. Warto przy tym pamiętać, że choć drogie leki na zaawansowane stadia nowotworu (np. IV) mogą przedłużać życie, ich koszty są ogromne. Radioterapia natomiast zapewnia świetny stosunek wartości do ceny, biorąc pod uwagę zarówno jakość, jak i lata życia, które można w ten sposób zyskać.

Przeczytaj także: Nowoczesna radioterapia w raku piersi: skuteczna, precyzyjna i bezpieczna


Tomoterapia to zaawansowany technologicznie akcelerator do napromieniania z modulacją intensywności wiązki (IMRT). Technologia pozwala na dostarczenie zaplanowanej dawki promieniowania do guza nowotworowego z oszczędzeniem tkanki zdrowej. Dawka promieniowania może zmieniać intensywność promieniowania i być podawana z wielu kierunków. W trakcie zabiegu pacjent przesuwa się wzdłuż wraz ze stołem, na którym leży, a głowica urządzenia wykonuje obroty dookoła pacjenta. To odróżnia tomoterapię od innych akceleratorów. Nowe wersje aparatów do tomoterapii pozwalają na napromienianie zmian nowotworowych w okolicach ruchomych (płuco, pierś), dzięki synchronizacji dostarczania dawki z ruchomością w okolicy napromienianej. Umożliwiają także adaptację planu leczenia w zależności od zmieniających się czynników, jak np. zmniejszenia się guza czy spadek masy ciała pacjenta.[1]

Aktualne wskazania do tomoterapii obejmują:

W Polsce tomoterapia jest dostępna w kilku ośrodkach onkologicznych, m.in. w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu, Centrum Onkologii w Gliwicach, Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie, Uniwersyteckiem Szpitalu Klinicznych w Krakowie oraz Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach.

Może Cię zainteresować: Rola innowacyjnej radioterapii stereotaktycznej w leczeniu raka płuca

[1] Aktualizacja raportu „Radioterapia w Polsce w świetle zmian systemowych” (z 2021 r.) – aktualne wyzwania

Rak piersi to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet w Polsce, odpowiadający za prawie 1/4 wszystkich zachorowań na nowotwory w tej populacji. Większości pacjentek będzie na jakimś etapie leczenia onkologicznego poddawana radioterapii, która jest elementem nowoczesnego leczenia skojarzonego, obok chirurgii i farmakoterapii. Jak podkreślają eksperci współczesna radioterapia jest jednym z najnowocześniejszych sposobów leczenia nowotworów.
Rak piersi jest najczęstszym nowotworem złośliwym wśród kobiet w krajach uprzemysłowionych, a według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na całym świecie diagnozuje się go co roku raka piersi u 2,3 miliona kobiet i rejestruje 685 000 zgonów.
Rak piersi to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet w Polsce, odpowiadający za prawie 1/4 wszystkich zachorowań na nowotwory w tej populacji. Większości pacjentek będzie na jakimś etapie leczenia onkologicznego poddawana radioterapii. Radioterapia jest elementem nowoczesnego leczenia skojarzonego, obok chirurgii i farmakoterapii. Współczesna radioterapia jest jednym z najnowocześniejszych sposobów leczenia nowotworów.

Około 60-75% pacjentów, którzy chorują na nowotwory, kwalifikuje się do leczenia napromienianiem. Radioterapia może być stosowana w leczeniu nowotworów jako metoda samodzielna, ale jest też elementem leczenia skojarzonego, rekomendowanego przez polskie i międzynarodowe towarzystwa naukowe. Radioterapia jest łączona w różnych sekwencjach z chirurgią, chemioterapią, immunoterapią lub hormonoterapią. 

Radioterapia może mieć charakter radykalny z intencją pełnego wyleczenia pacjenta. Może też być stosowana w leczeniu objawowym, szczególnie jako metoda łagodzenia bólu, poprawiająca jakość życia pacjentów. Napromienianie można stosować także jako leczenie neoadiuwantowe, przed zabiegiem operacyjnym lub jako leczenie uzupełniające po zabiegu chirurgicznym np. operacji oszczędzającej piersi lub mastektomii, a także w trakcie zabiegu, tzw. radioterapia śródoperacyjna.

Eksperci podkreślają, że w konsekwencji rosnącej liczby pacjentów onkologicznych podatnych na leczenie radioterapią, modele opieki nad pacjentem i zalecenia kliniczne powinny ewoluować w kierunku medycyny personalizowanej, z wykorzystaniem osiągnięć terapeutycznych i technologicznych w chirurgii, radioterapii i leczeniu systemowym.

– Radioterapia kiedyś, a dzisiaj to  przepaść. W tej chwili wszystkie zabiegi u pacjenteki planujemy w oparciu o badania obrazowe. Wykorzystujemy do tego tomografię komputerową, a jeżeli jest to konieczne, również rezonans magnetyczny i badanie PET. Radioterapię w przypadku raka piersi możemy zastosować tak naprawdę na każdym etapie leczenia pacjentki. – zauważa prof. Dorota Gabryś, Przewodnicząca Śląskiego Oddziału PTO, Prezes Śląskiego Oddziału PTBR z Zakładu Radioterapii, Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Gliwicach, w wywiadzie udzielonym redakcji (1).

Leczenie oszczędzające pierś, w tym lumpektomia i uzupełniająca radioterapia, stało się standardem i zastępuje mastektomię w leczeniu raka piersi we wczesnym stadium. Klinicyści coraz częściej stosują przyspieszone napromienianie części piersi (APBI), ponieważ napromieniana objętość jest mniejsza, a czas leczenia jest krótszy niż w przypadku tradycyjnego napromieniania całej piersi, a także w sytuacjach niskiego ryzyka nawrotów oraz u pacjentek w podeszłym wieku.

Nowoczesna radioterapia zapewnia dużą precyzję w naświetlaniu guza, minimalizuje ryzyko wystąpienia działań niepożądanych i pozwala na oszczędzenie zdrowych tkanek.

– Dzięki zastosowaniu leczenia skojarzonego, przedooperacyjnego, uzyskujemy na tyle dobre wyniki odpowiedzi, że nawet u 50-60% pacjentek możemy zastosować leczenie oszczędzające. Metaanalizy prac badawczych z ostatnich kilku lat, pokazują czarno na białym, że wyniki takiego postępowania są paradoksalnie lepsze aniżeli w przypadku amputacji piersi. Ta poprawa wyników w przypadku leczenia oszczędzającego dotyczy wszystkich typów raka piersi. Jak to możliwe? Wydaje się, że ma to związek także z tym, że po leczeniu oszczędzającym pacjentka zawsze otrzymuje na pierś dodatkowo radioterapię. – podkreśla prof. Dawid Murawa, chirurg, onkolog, konsultant wojewódzki ds. chirurgii onkologicznej w województwie lubuskim, past prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, w rozmowie z redakjcą Medicalpress (2).

W leczeniu raka piersi stosowane są następujące metody radioterapii: teleterapia, brachyterapia i radioterapia śródoperacyjna. Różnią się one umiejscowieniem źródła promieniowania. W teleterapii źródło promieniowania jest umieszczone na zewnątrz ciała człowieka, w pewnej od niego odległości. Natomiast w brachyterapii czy radioterapii śródoperacyjnej źródło promieniowania jonizującego znajduje się wewnątrz ciała człowieka, w bezpośrednim sąsiedztwie guza. Wybór metody zależy od stanu zaawansowania nowotworu, całościowego planu leczenia pacjentki oraz doświadczenia i zaplecza jakim dysponuje dany ośrodek.

Dostępne aktualnie metody różnią się także dawką podawanego promieniowania oraz czasem terapii. Podczas teleterapii pacjentka musi przejść kilkanaście sesji naświetlań niewielką dawką promieniowania. Terapia trwa ok. 5 tygodni. W przypadku radiochirugii (rodzaj teleterapii stereotaktycznej) podawana jest wysoka, bardzo precyzyjna dawka promieniowania na poszczególne małe zmiany nowotworowe np. przerzuty. Dzięki postępowi w precyzyjnych technikach radioterapii stereotaktycznej, takich jak hipofrakcjonowana radioterapia, napromienianie stało się skuteczniejsze i bardziej precyzyjne.

Radiochirurgia pozwala na precyzyjne napromienianie, którym niszczymy obszar zajęty przez nowotwór. W radiochirurgii podajemy 1 frakcję, która dedykowana jest małym zmianom. Nie jest to więc rozwiązanie stosowane u wszystkich pacjentek leczonych z powodu raka piersi, ale można je standardowo spotkać w zaawansowanej chorobie w przypadku przerzutów. Radiochirurgia to właściwie dowolność obszaru napromienienia. Jej zastosowanie może obejmować: przerzuty do mózgowia, do kości, do płuc, do wątroby, do węzłów chłonnych. – wskazuje prof. Dorota Gabryś.(1)

Jak podkreślają eksperci aktualnie nowoczesne techniki chirurgii i radioterapii stosowane są coraz częściej, a współpraca chirurga i radioterapeuty staje się coraz bardziej kluczowa.

 – Chirurdzy w trakcie operacji oszczędzającej dokonują oznaczenia tkanek (tzw. klipsowanie loży po wyciętym guzie) w obrębie guza piersiowego, aby przygotować pacjentkę do podania radioterapii. W przypadku zabiegu amputacji piersi wraz z jej jednoczesną rekonstrukcją również kierujemy pacjentkę na radioterapię. – dodaje prof. Dawid Murawa.(2)

Innowacyjna radioterapia stereotaktyczna (na przykład tzw. nóż cybernetyczny), wykorzystywana m.in. w leczeniu raka piersi, przynosi wiele korzyści dla pacjentów, organizacji i kosztów procesu leczenia onkologicznego. Znacznie skraca czas leczenia pacjentów (nie ma potrzeby hospitalizacji pacjentów, leczenie odbywa się w trybie ambulatoryjnym, sama terapia trwa krócej – od 1 do 5 dni w porównaniu do kilku tygodni w przypadku konwencjonalnych metod). Ponadto podąża za ruchem pacjenta (synchronizacja z oddechem pacjenta) i ogranicza toksyczność promieniowania na inne narządy ciała, co oznacza ochronę tkanek zdrowych. W konsekwencjiniesienie za sobą mniejsze skutki uboczne i powikłania krótko- i długookresowe. Co ważne, umożliwia precyzyjne podanie wyższej dawki promieniowania w obszar guza nowotworowego, a co za tym idzie, zapewnia wyższą skuteczność leczenia.

Oprócz korzyści klinicznych, innowacyjna radioterapia (np. nóż cybernetyczny, protonoterapia, tomoterapia i in.) przynosi korzyści dla całego systemu opieki zdrowotnej, poprzez oszczędności w kosztach bezpośrednich i pośrednich leczenia. Jest zatem opłacalna z ekonomicznego punktu widzenia, m.in. dzięki ograniczeniu ponownych hospitalizacji z powodu powikłań czy zaostrzeń choroby, zmniejszeniu zużycia leków i środków medycznych oraz liczby i czasu zabiegów (większa wydajność zakładu radioterapii), ograniczeniu kosztów społecznych poprzez większą aktywność zawodową i społeczną chorych (lepsze samopoczucie, mniej dojazdów), mniejszą liczbę zwolnień chorobowych oraz pobieranych zasiłków. Rozwiązania te przyczyniają się do zwiększenia realizowanych świadczeń w trybie ambulatoryjnym.

Dostęp do innowacyjnej radioterapii w Polsce poprawia się, ale nadal odbiega od standardów zachodnich. Problemem pozostaje dostępność geograficzna. Innowacyjne technologie są skupione w kilku dużych ośrodkach medycznych (głównie: Gliwice, Poznań, Warszawa, Kraków). Brakuje wytycznych i jasnych wskazań do stosowania innowacyjnej radioterapii w Polsce. Występują także problemy w koordynacji pacjentów między ośrodkami, przez co część z nich traci szansę na skuteczne, skojarzone leczenie. 

(1)https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/prof-dorota-gabry-radioterapia-jest-integralnym-elementem-leczenia-pacjentek-z-rakiem-piersi_6OvMMWLvJp/ 

(2)https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/leczenie-oszczdzajce-pacjentek-z-rakiem-piersi-daje-lepsze-efekty_60RGJPVvYj/ 

źródło: redakcja Medicalpress

Radioterapia jest jednym z podstawowych sposobów leczenia raka piersi. Stosowana jest zarówno po operacji, jak i w przypadku zaawansowanych nowotworów, które nie kwalifikują się do leczenia operacyjnego. W przypadku zaawansowanych nowotworów, radioterapia może być stosowana w celu zmniejszenia objawów choroby, takich jak ból oraz poprawy komfortu życia pacjentki. – W obszarze technik radioterapii nastąpił duży postęp, mamy dostępne  takie metody jak np. tomoterapia, nóż cybernetyczny (Cyber Knife), napromienianie protonami, czy najczęściej występujące w zakładach radioterapii przyśpieszacze liniowe nowego typu. – podkreśliła dr Gabryś, przewodnicząca Śląskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, prezes Śląskiego Oddziału Polskiego Towarzystwo Badań Radiacyjnych, na co dzień pracująca w Zakładzie Radioterapii w Narodowy Instytucie Onkologii w Gliwicach.  
Z okazji Miesiąca Świadomości Raka Piersi Fundacja TO SIĘ LECZY zrealizowała webinar dedykowany pacjentkom i ich bliskim poświęcony roli radioterapii w leczeniu nowotworów piersi. Pacjentki po diagnozie raka piersi żyją coraz dłużej, nie mówimy o 5-10 latach, ale w dużej mirze o całkowitym wyleczeniu. Spotkanie z ekspertem miało na celu przedstawienie pacjentkom i ich bliskim informacji na temat skuteczności i wskazań do stosowania tej metody terapii.
 
Główną częścią przyspieszacza jest tzw. kolimator wielolistkowy, poprzez który można dostosować dawkę promieniowania do obszaru, który radioterapeuta zaznaczy, a fizyk następnie przeprowadzi planowanie leczenia. Napromieniowanie jest  zalecane u większości chorych. Stosowane jest na całą pierś lub jako częściowe napromienianie obszaru piersi, po to, aby zapobiec wznowie. W tej chwili techniki, są dostosowywane do tego m.in. jaka jest wielkość piersi. Na przykład, jedną z technik jest technika na plecach, najczęściej stosowana w większości ośrodków metoda. – Jeżeli pacjentka wstrzyma oddech, to w tym momencie serce najczęściej idzie w dół i do tyłu i spokojnie można napromienić pierś, zaoszczędzając serce, a także płuca. Jeżeli większa objętość serca jest napromieniona, zwiększa to ryzyko wystąpienia w przyszłości powikłań ze strony serca. W związku z tym wykorzystujemy nowe techniki po to, aby poprawić komfort pacjenta. – podkreśliła dr Gabryś.

Bardzo często przeprowadza się napromienianie całej piersi, a w miejscu gdzie znajdował się guz, gdzie jest największe ryzyko wystąpienia wznowy, podaje się dodatkową dawkę tzw. „boost”. Jest wiele rodzajów podawania boost’u. Może być najpierw napromieniowanie całej piersi i po zakończeniu tego etapu na fragment loży po guzie może podana dodatkowa dawka. Może być ona także podana metodą brachyterapii lub radioterapii śródoperacyjnej albo może być też zwiększona dawka zaaplikowana w trakcie pierwszego etapu leczenia. Pierś w tym samym czasie otrzymuje niższą dawkę promieniowania, oszczędzając zdrowe tkanki.

– Niezmiernie istotna jest współpraca z radioterapeuty z chirurgiem, ponieważ po operacji nie zawsze obszar, w którym był pierwotnie guz, będzie dokładnie w tym samym miejscu piersi. Chirurdzy stosują metody onkoplastyczne po to, aby pierś miała lepszy kształt, więc wówczas konieczne jest, aby loża po guzie była oklipsowana, czyli pozostawione były klipsy, które pozwolą nam na to, żebyśmy mogli ją dobrze zlokalizować przed planowaniem wzmocnionej dawki boost. – powiedziała dr Gabryś.

– W naszym ośrodku przeprowadzamy także często radioterapię śródoperacyjną, czyli jest to napromienianie w trakcie zabiegu operacyjnego. Pacjentka jest operowana, materiał jest wysyłany w trakcie zabiegu do patomorfologów, aby ocenił, czy wszystko zostało usunięte. Jeżeli jest informacja, że tak, wówczas można podać dodatkową dawkę promieniowania w obszarze loży po guzie w trakcie zabiegu operacyjnego, wykorzystując różnej wielkości aplikatory. Po zabiegu pacjentka z radioterapią śródoperacyjną nie wymaga podania już boost’u, a tylko napromienianie całej piersi. – dodała dr Gabryś.

Radioterapia podawana jest pacjentkom po mastektomii i operacji oszczędzającej, w celu zminimalizowania ryzyka wznowy. Napromienianie jest również potrzebne w przypadku bardzo zaawansowanego nowotworu, kiedy pacjentki nie kwalifikują się do leczenia operacyjnego, a choroba jest zlokalizowana miejscowo. – Proponujemy napromienianie piersi z naciekiem z przerzutami do węzłów chłonnych. Oczywiście, ta radioterapia związana jest z większymi powikłaniami w trakcie napromieniania, szczególnie jeśli chodzi o odczyn ze strony skóry, ponieważ w tym przypadku dawki są wyższe niż w standardowym leczeniu pooperacyjnym. Standardowo w leczeniu pooperacyjnym stosujemy dawki w zakresie 45 – 42,5 greja na obszar piersi czy węzłów chłonnych, a dodatkowo jeszcze 10 grejów podawane jest dawką Boost’ową. W przypadku nieoperacyjnych nowotworów są to dawki rzędu 70 grejów. Jeżeli jednak mamy do czynienia z pacjentkami, których choroba wymknęła się spod kontroli, tak, a występują przerzuty, wtedy kierowane są do leczenia systemowego. – wskazała dr Gabryś.

Radioterapia ma swoje miejsce w leczeniu pacjentek z przerzutami odległymi. W przypadku pacjentek, które mają dobrą odpowiedź na leczenie systemowe, radioterapia może być stosowana w celu zmniejszenia objawów przerzutów, takich jak ból.. W przypadku przerzutów odległych np. do wątroby, kręgosłupa, mózgowia, płuca, węzłów chłonnych w obrębie klatki piersiowej stosuje się radioterapię frakcjonowaną, która trwa od 3 tygodni do 5 tygodni, a czasami 6 tygodni. Jeśli mamy pacjentki leczone z powodu zaawansowanego nowotworu nieoperacyjnego, to leczenie jest stosunkowo krótkie, stosuje się wówczas tzw. radioterapię stereotaktyczną. – Dlaczego jest to istotne? Jeżeli mamy pojedyncze przerzuty, czy pojedyncze progresujące przerzuty u pacjentek z rakiem piersi, możemy bezpiecznie tę technikę zastosować. W połączeniu z leczeniem systemowym może zapobiec przed ewentualną dalszą progresją choroby. – podkreśliła dr Gabryś.
 
Pani Doktor omówiła możliwe powikłania po radioterapii, takie jak odczyn ze strony skóry. Wyjaśniła, że większość odczynów skórnych goi się w ciągu miesiąca po zakończeniu terapii, jednak w niektórych przypadkach dolegliwości bólowe mogą utrzymywać się dłużej. Najczęściej obserwuje się to u pacjentek z większymi piersiami, gdzie obszar tkanek poddawanych napromienianiu jest większy.
 
Podczas webinaru pacjentki zadawały liczne pytania. Jedno z pytań dotyczyło możliwości leczenia w różnych ośrodkach. Pani doktor wyjaśniła, że pacjentka może wybrać miejsce, w którym chce się leczyć, jednak zaleca się kontynuowanie leczenia w jednym ośrodku. W przypadku pacjentek z rakiem piersi, które nie mogą być operowane w danym ośrodku, współpracuje się z innymi ośrodkami, aby zapewnić kompleksową opiekę.
 
Webinar poświęcony nowoczesnym metodom radioterapii w leczeniu raka piersi był doskonałą okazją do zdobycia wiedzy na temat skuteczności i wskazań do stosowania tej terapii. Dr Dorota Gabryś przedstawiła liczne przykłady, które pokazały, jak radioterapia może poprawić komfort życia pacjentek z rakiem piersi. Dzięki takim webinarom pacjentki i ich bliscy mogą lepiej zrozumieć proces leczenia i podjąć świadome decyzje dotyczące swojego zdrowia.
 
Obejrzyj cały webinar:

źródło: Fundacja TO SIĘ LECZY
Trwa Movember czyli Miesiąc Świadomości Męskich Nowotworów, w tym raka prostaty, który pozostaje najczęstszym nowotworem wśród mężczyzn w Polsce, nieprzetrwanie od 2016 roku. Cały czas obserwujemy wzrost zachorowań, a zgodnie z prognozami Map Potrzeb Zdrowotnych zachorowalność w 2031 roku ma wynieść już 30 000. W tym szczególnym czasie przypominamy, że profilaktyka i wczesna diagnostyka ratują zdrowie i życie. Dobre wiadomości są także takie, że raka prostaty potrafimy współcześnie leczyć skutecznie, zarówno dzięki innowacyjnym lekom jak i technologiom medycznym m.in. radioterapii stereotaktycznej.
Radioterapia, podobnie jak farmakoterapia, przeszła niewątpliwie rewolucję w kierunku opracowania i wdrożenia metod leczenia, które są bardziej skuteczne i wiążą się z mniejszą liczbą skutków ubocznych niż kiedykolwiek wcześniej. Co istotne, radioterapia ma zastosowanie prawie na każdym etapie postępu choroby. Od wczesnych stadiów nowotworu, po leczenie indukcyjne przed zabiegiem chirurgicznym oraz jako leczenie uzupełniające po operacji u pacjentów z grup wysokiego ryzyka wznowy. Radioterapia może być stosowana samodzielnie lub w skojarzeniu z chemioterapią i leczeniem systemowym, kończąc na leczeniu objawowym i paliatywnym u chorych z rozsianym nowotworem. Radioterapia to równorzędna do chirurgii metoda leczenia, dająca szanse na całkowite wyleczenie takich nowotworów (jak np. wczesny rak prostaty, piersi, płuca, krtani). Wskazania i możliwości radioterapii cały czas się poszerzają, ze względu na wzrastającą skuteczność i bezpieczeństwo nowoczesnych technologii. Terapeutycznym celem radioterapii jest takie uszkodzenia komórek nowotworowych, które doprowadzi do ich obumarcia.
 
Średni czas radioterapii w przypadku raka piersi lub prostaty zmniejszył się prawie o połowę w ciągu ostatnich dwudziestu lat, wykorzystując korzyści płynące z większej dawki promieniowania podanej w krótszym czasie[1].
 
Innowacje w radioterapii raka prostaty to m.in. wdrożenie radioterapii z modulacją intensywności (IMRT), która umożliwia kształtowanie dawki wokół wrażliwych, zdrowych tkanek oraz radioterapii sterowanej obrazem (IGRT), która zapewnia dokładne ukierunkowanie dawki na aktualną pozycję prostaty. 
 
– Te innowacje mają ponad połowę mniej skutków ubocznych, nawet gdy ta sama dawka jest dostarczana do prostatyPonadto coraz mniejsza liczba zabiegów jest potrzebna do wyleczenia pacjenta. Dawki terapeutyczne są bowiem zazwyczaj dostarczane za pomocą techniki zwanej stereotaktyczną radioterapią ciała (SBRT), w której leczenie odbywa się w zaledwie 5 zabiegach z precyzyjnym skupieniem dawki na prostacie. – podkreślała dr Alison Tree, onkolog z The Royal Marsden NHS Foundation Trust, Institute of Cancer Research w Wielkiej Brytanii.
 
Radioterapia stereotaktyczna pozwala na precyzyjne wycelowanie w obszar guza nowotworowego. W ten sposób zagrożone narządy w pobliżu otrzymują niższą dawkę promieniowania. Obecnie stosuje się różne metody radioterapii stereotaktycznej, w tym napromienianie umożliwiające śledzenie guza w czasie rzeczywistym.
 
Zrobotyzowana radioterapia stereotaktyczna
 
Jedną z technologii precyzyjnej radioterapii zrobotyzowanej jest nóż cybernetyczny, którego nazwa pochodzi od charakteru wiązki promieniowania, która jest tak bardzo precyzyjna, „ostro cięta jak skalpel chirurga”, są to wiązki od kilkunastu milimetrów do tzw. wiązek ołówkowych mających średnicę 1-2 mm. Przed zabiegiem wykonuje się wysokiej rozdzielczości tomografię komputerową, w celu określenia rozmiaru, kształtu i położenia guza. Po wykonaniu tomografii skan wysyłany jest do stacji roboczej CyberKnife, gdzie rozpoczyna się procedura planowania leczenia w oparciu o tomografię komputerową, rezonans magnetyczny oraz opcjonalnie pozytonową tomografię emisyjną.
 
Dotychczasowe wyniki badań klinicznych (w tym PACE-B) wskazują, że zastosowanie technologii zrobotyzowanej radioterapii SBRT z użyciem CyberKnife, zmniejsza częstość występowania późnej toksyczności pęcherza moczowego drugiego stopnia lub wyższego związanej z radioterapią stereotaktyczną w porównaniu z konwencjonalnym akceleratorem liniowym. Pacjenci otrzymujący SBRT miały mniej skutków ubocznych ze strony jelit i więcej skutków ubocznych ze strony pęcherza, ale ciężkie działania niepożądane występowały bardzo rzadko u wszystkich pacjentów. Oprócz zwiększenia wygody i zmniejszenia obciążenia dla pacjentów, zastosowanie innowacyjnej radioterapii stereotaktycznej przynosi korzyści dla systemu opieki zdrowotnej w zakresie możliwości napromieniania większej ilości osób oraz odciążeniu pracą kadr medycznych, dzięki czemu leczenie jest bardziej wydajne.  Innowacyjne metody radioterapii w leczeniu raka prostaty są dostępne i stosowane w praktyce klinicznej m.in w Wielkopolskim Centrum Onkologii i Narodowym Instytucie Onkologii – PIB w Gliwicach.
 
– Należy podkreślić, że leczenie z zastosowaniem noża cybernetycznego jest leczeniem nieinwazyjnym, nie wymagającym znieczulenia i realizowanym zaledwie w 5 dni. Z tego względu jest w mojej ocenie ustawione na podium metod terapeutycznych stosowanych w leczeniu raka stercza[3]. – wskazywał prof. dr n. med. Piotr Milecki, Ordynator Oddziału Radioterapii Onkologicznej I, Kierownik Zakładu Radioterapii I, Wielkopolskie Centrum Onkologii, Konsultant Wojewódzki ds. Radioterapii Onkologicznej. 
 
Wyniki leczenia dla dla grupy pacjentów poddanych zabiegom w WCO, wskazywały na 96% kontrolę biochemiczną (brak wzrostu poziomu PSA) przy bardzo dobrej tolerancji leczenia[2].
 
Przeczytaj także:
https://medicalpress.pl/rynek/dr-alison-tree-w-radioterapii-raka-prostaty-nastpia-rewolucja-to-wiksza-skuteczno-i-mniej-skutkw-ubocznych_3WypNW7vKJ/
 
 
Źródła:
Raport SYTUACJA PACJENTÓW Z NOWOTWOREM PROSTATY 2021
RADIOTERAPIA W POLSCE W KONTEKŚCIE ZMIAN SYSTEMOWYCH – ANALIZA I REKOMENDACJE
https://medicalpress.pl/rynek/dr-alison-tree-w-radioterapii-raka-prostaty-nastpia-rewolucja-to-wiksza-skuteczno-i-mniej-skutkw-ubocznych_3WypNW7vKJ/
https://www.youtube.com/live/-bQAzF6LuWQ?si=GdIRWXdcCt1AXVkR
[1] Effect of radiotherapy fraction size on tumour control in patients with early-stage breast cancer after local tumour excision: long-term results of a randomised trial, Owen JR, Ashton A, Bliss JM, et al. 2006, Lancet Oncol
[2] [3] Raport „Radioterapia w Polsce w kontekście zmian systemowych – analiza i rekomendacje” 2021