Medicalpress
Onkologia

Zawsze jest coś ważniejszego niż badanie. A przecież chodzi o nasze życie

Redakcja Medicalpress 13 października 2026
Zawsze jest coś ważniejszego niż badanie. A przecież chodzi o nasze życie

Praca, dom, dzieci, rodzice, codzienne obowiązki. W tym wszystkim łatwo znaleźć powód, żeby mammografię przełożyć na kolejny miesiąc. Czasem powstrzymuje nas strach przed wynikiem, czasem brak czasu, a czasem zwyczajnie nie wiemy, gdzie się zgłosić. Tymczasem rak piersi wykryty wcześnie daje znacznie większe szanse na skuteczne, mniej obciążające leczenie. Jak sprawić, żeby badania profilaktyczne stały się naturalną częścią troski o siebie, a nie kolejnym obowiązkiem odkładanym na później?

O tym, co pomaga kobietom podjąć decyzję o badaniu, dlaczego mimo dostępności mammografii zgłaszalność wciąż pozostaje niska i jak skuteczniej docierać do kobiet, rozmawiali eksperci, przedstawiciele instytucji publicznych i organizacji pacjenckich podczas konferencji „Rak piersi – profilaktyka, postęp, przyszłość”, zorganizowanej 9 października 2026 roku w Warszawie przez Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej oraz Narodowy Instytut Onkologii – PIB.

Nie czekajmy na październik, żeby zadbać o siebie

Rak piersi pozostaje najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce. Każdego dnia diagnozę słyszy około 60 Polek, a blisko 20 umiera z powodu tej choroby. Choć możliwości leczenia są dziś nieporównywalnie większe niż jeszcze kilkanaście lat temu, jednym z najważniejszych czynników wpływających na rokowanie nadal pozostaje moment wykrycia nowotworu.

Mammografia pozwala rozpoznawać zmiany, które nie dają jeszcze objawów i często są zbyt małe, by można je było wyczuć podczas samobadania piersi. To właśnie dlatego regularne uczestnictwo w badaniach przesiewowych ma tak duże znaczenie dla ograniczania umieralności z powodu raka piersi.

– Znaczenie mammografii jako badania przesiewowego, pozwalającego wcześnie wykryć chorobę, jest w świetle współczesnej wiedzy niekwestionowane. Jest niewiele technologii w onkologii, które tak niewielkim kosztem mają potencjał zmniejszenia umieralności z powodu nowotworu – podkreśla prof. Barbara Radecka, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. 

Ekspertka zwraca jednak uwagę, że troska o zdrowie nie może ograniczać się do kampanii prowadzonych w październiku, czyli Miesiącu Świadomości Raka Piersi. Potrzebujemy codziennej edukacji, rozmów w rodzinach i budowania nawyku regularnego korzystania z badań profilaktycznych.

Różowa wstążka, kampanie październikowe – to wszystko jest ważne, ale rok ma 12 miesięcy. Profilaktyka raka piersi musi być obecna przez cały rok i stanowić element edukacji prozdrowotnej całego społeczeństwa. Nie tylko kampanie związane z październikiem, ale edukacja na każdym kroku – podkreśla prof. Barbara Radecka. 

To także zadanie dla najbliższych. Czasem wystarczy zwykłe pytanie: „Mamo, kiedy ostatnio byłaś na mammografii?”. Badanie umówione z pomocą córki, syna czy wnuczki może być znacznie cenniejszym prezentem niż kolejny przedmiot.

Dlaczego wciąż tak niewiele kobiet wykonuje mammografię?

Mimo udowodnionej skuteczności badań przesiewowych i coraz większej liczby dostępnych rozwiązań organizacyjnych, z profilaktycznej mammografii korzysta zbyt mało kobiet.

Według danych NFZ przywołanych przez prof. Pawła Koczkodaja, kierownika Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej NIO-PIB, uczestnictwo w programie przesiewowym wynosiło około 33%. 

Dane międzynarodowe pokazują, że Polska osiąga postępy w ograniczaniu umieralności z powodu raka piersi, jednak wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Według analiz OECD w latach 2011–2021 spadek umieralności z powodu raka piersi, której można było uniknąć dzięki skutecznej opiece zdrowotnej, był w Polsce mniejszy niż przeciętnie w krajach Unii Europejskiej. 

Co ważne, zgłaszalność na mammografię nie jest jednakowa w całym kraju. W niektórych powiatach z badań korzysta zaledwie 6% uprawnionych kobiet, podczas gdy w innych odsetek ten przekracza 56%.

– Są w Polsce regiony, w których zgłaszalność na badania mammograficzne przekracza 56%. To zasługa ośrodków regionalnych i świadczeniodawców, którzy aktywnie zapraszają kobiety na badania, korzystając z wypracowanych przez siebie systemów i narzędzi. Często stoi za tym inicjatywa lokalnych liderów. Takie miejsca mogą być wzorem dla innych, ponieważ są również powiaty, w których zgłaszalność wynosi zaledwie 6%. Różnice między regionami Polski są więc znaczące – wyjaśnia Beata Janik, pełniąca obowiązki kierownika Programu Profilaktyki Raka Piersi w Centrum Onkologii Kobiecej NIO-PIB. 

Różnice te pokazują, że samo zapewnienie bezpłatnego badania nie wystarcza. Równie ważne jest dotarcie do kobiet z informacją, zachęcenie ich do udziału i usunięcie przeszkód, które utrudniają wykonanie mammografii.

Mammobus, który pojawił się w odpowiednim momencie

Czasami o wykonaniu badania decyduje przypadek. Tak było w przypadku Katarzyny Piekarskiej, przewodniczącej Parlamentarnego Zespołu ds. Profilaktyki Nowotworowej – RAK STOP, która o swoim doświadczeniu raka piersi mówi publicznie, zachęcając inne kobiety do profilaktyki.

Nowotwór wykryto u niej dzięki mammografii wykonanej w mobilnej pracowni, na którą trafiła podczas jednego ze spotkań.

– Stał mammobus, a ja przyszłam trochę wcześniej na spotkanie i pomyślałam: „To wejdę”. Gdyby było tam dużo ludzi albo gdyby ktoś powiedział, że właśnie ma przerwę, pewnie bym zrezygnowała i poszła dalej. Oczywiście zrobiłabym to badanie, bo mając doświadczenia mojej mamy i sióstr, które niestety za późno zgłosiły się do lekarza, a ich choroba zakończyła się przedwczesną śmiercią, regularnie się badałam. Tylko że człowiek zawsze ma wiele ważnych spraw, często pozornie ważniejszych niż troska o własne zdrowie. Pewnie więc poszłabym na mammografię dopiero za kilka miesięcy – wspomina posłanka Katarzyna Piekarska. 

Jej historia pokazuje, jak wiele może zmienić możliwość wykonania badania blisko domu, pracy czy miejsca codziennych aktywności.

Dla kobiet mieszkających w małych miejscowościach problemem bywa nie tylko brak czasu, ale również transport. Konieczność dojazdu do większego miasta, pogodzenia wizyty z obowiązkami rodzinnymi czy zorganizowania samochodu może sprawić, że badanie zostanie odłożone na kolejne miesiące.

– Uważam, że powinniśmy teraz postawić na tę „medycynę na kółkach”. Kobiety, szczególnie w mniejszych miejscowościach, często mają trudności z dojazdem na badania. W rodzinie jest jeden samochód, trzeba zorganizować wyjazd do większego miasta, a potem powrót. Często decydują się na to dopiero wtedy, gdy pojawiają się problemy zdrowotne. Ale jeśli lekarze przyjadą do ich miejscowości, te kobiety pójdą się zbadać. I trzeba zrobić wszystko, żeby rzeczywiście mogli do nich docierać – podkreśla Katarzyna Piekarska. 

Nie zawsze wystarczy jednak, że mammobus przyjedzie do miejscowości. Ważne, żeby kobiety wiedziały o możliwości wykonania badania i czuły się zachęcone, by z niej skorzystać. Tu ogromne znaczenie mogą mieć osoby, które znają lokalną społeczność i cieszą się jej zaufaniem – samorządowcy, przedstawiciele lokalnych organizacji czy kół gospodyń wiejskich. Szczególną rolę mogą odegrać również lekarze i pielęgniarki, z którymi kobiety mają kontakt na co dzień.

Jak podkreśla prof. Maciej Krzakowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, warto w większym stopniu wykorzystać potencjał lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i medycyny pracy.

– Z nimi kobiety mają najczęstszy kontakt i im pewnie w największym stopniu ufają. Myślę, że większa aktywizacja lekarzy medycyny pracy i podstawowej opieki zdrowotnej bardzo wiele by zmieniła – zaznacza prof. Maciej Krzakowski. 

Mammografia bez skierowania. Jak i gdzie można się zapisać?

Z bezpłatnej mammografii w ramach programu profilaktyki raka piersi finansowanego przez NFZ mogą korzystać kobiety w wieku 45–74 lat, co do zasady raz na 24 miesiące. Badanie nie wymaga skierowania.

W określonych sytuacjach z programu mogą korzystać również kobiety po wcześniejszym leczeniu raka piersi, dla których przewidziano możliwość wykonywania mammografii co 12 miesięcy.

Badania realizowane są zarówno w placówkach stacjonarnych, jak i w mammobusach. Miejsce i termin można znaleźć m.in. za pośrednictwem centralnej e-rejestracji, Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP.

Jak informuje Krzysztof Napora, dyrektor Departamentu Rozwoju Systemu Informacji Medycznej w Centrum e-Zdrowia, do centralnej e-rejestracji włączono wszystkie placówki wykonujące mammografię w ramach programu przesiewowego.

– Mamy w tym momencie w centralnej e-rejestracji 100% podmiotów, które wykonują świadczenia w zakresie mammografii. I to jest o tyle istotne, że do każdego z tych podmiotów poprzez centralną e-rejestrację, czyli przez Internetowe Konto Pacjenta bądź aplikację mojeIKP, można się w łatwy sposób zarejestrować. Wolne terminy, które mamy w e-rejestracji, to 340 188 wizyt. Mamy taką liczbę slotów, na które dokładnie w tym momencie każdy z państwa może się zapisać – wskazuje.

Coraz większą rolę odgrywają również przypomnienia o badaniach. Centrum e-Zdrowia wysłało w sierpniu i wrześniu setki tysięcy wiadomości SMS oraz powiadomień w aplikacji mojeIKP, zachęcających kobiety do umówienia mammografii.

Prof. Paweł Koczkodaj podkreśla, że regularne zaproszenia i przypomnienia mogą być szczególnie ważne dla kobiet, które dotychczas nie korzystały z badań przesiewowych.

– Każda kobieta ma też prawo do przypomnienia, to znaczy do przypomnienia o badaniu profilaktycznym. I to jest coś, o czym mówimy już bardzo długo, czyli o zaproszeniach na badania przesiewowe, które zaczynają powracać. Te zaproszenia zaczynają powracać w formie elektronicznej, wiadomości push, wiadomości SMS – zaznacza.

Wcześnie wykryty rak piersi to często mniej obciążające leczenie

Za każdą decyzją o wykonaniu mammografii stoi coś znacznie ważniejszego niż kolejny termin w kalendarzu. Wczesne wykrycie nowotworu może oznaczać większe szanse na wyleczenie, mniej rozległą operację i szybszy powrót do codziennych aktywności.

Jak wyjaśnia prof. Zbigniew Nowecki, kierownik Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej NIO-PIB, w przypadku niewielkich guzów, przy odpowiednich wskazaniach klinicznych, możliwe jest zastosowanie leczenia oszczędzającego pierś, połączonego z biopsją węzła wartowniczego.

– Pacjentki, które przychodzą z wczesnym rozpoznaniem, leczą się szybko, szybko dochodzą do zdrowia i wracają do normalnego życia. Około 80% nowotworów rozpoznawanych u naszych pacjentek to nowotwory hormonozależne. Jeśli guz ma wielkość 2–3 centymetrów, przy średniej wielkości piersi standardową operacją, którą wykonujemy, jest wycięcie guza i jednoczesne wykonanie biopsji węzła wartowniczego. To jest taki złoty standard – tłumaczy profesor. 

Dalsze postępowanie zależy od biologii nowotworu, jego zaawansowania i indywidualnej sytuacji pacjentki. Może obejmować radioterapię, hormonoterapię lub inne leczenie systemowe.

„Żeby badania profilaktyczne weszły nam w krew, a nie rak”

O tym, jak wiele znaczy szybka reakcja na niepokojącą zmianę, mówi również Joanna Górska, dziennikarka i założycielka Fundacji Silni Sobą, u której w 2017 roku rozpoznano trójujemnego raka piersi.

Podczas rodzinnego urlopu wyczuła niewielką, siedmiomilimetrową zmianę między pachą a piersią. Choć początkowo nie wydawała się ona groźna, nie zignorowała jej i szybko zgłosiła się do lekarza.

– Robiłam regularne badania, ale też samokontrolę i samobadanie swojego ciała. Dzięki temu, będąc na urlopie z rodziną, w zupełnie przypadkowy sposób wyczułam coś pod pachą, właściwie nie pod pachą, tylko między pachą a piersią. Myślałam, że to nic takiego, miało 7 milimetrów. Poszłam, zbadałam, okazało się, że bardzo agresywny, trójujemny rak piersi. I dzięki temu, że miałam rękę na pulsie, naprawdę tutaj z państwem jestem i żyję – opowiada.

Jej doświadczenie przypomina, że znajomość własnego ciała i reagowanie na niepokojące objawy są ważne, ale nie zastępują regularnych badań przesiewowych. Mammografia pozwala bowiem wykrywać również zmiany, których kobieta nie jest w stanie sama zauważyć.

Joanna Górska zwraca też uwagę na strach, który często towarzyszy myśleniu o badaniach. Lęk przed diagnozą jest naturalny, ale odkładanie wizyty nie sprawia, że potencjalny problem znika.

– Ale iść mimo strachu i obawy to jest rzeczywiście duża sprawa i należy walczyć, żeby każdy z nas rzeczywiście pomyślał sobie, jak dużo będzie miał spokoju w momencie, kiedy dostanie wyniki świadczące o tym, że jest zdrowy – mówi.

Jej apel jest prosty: rozmawiajmy o profilaktyce, zachęcajmy bliskie nam kobiety do badań i nie pozwólmy, by codzienne obowiązki zawsze były ważniejsze niż własne zdrowie.

Bo troska o siebie nie jest egoizmem. Jest szansą na to, żebyśmy mogły jak najdłużej być obecne w życiu tych, których kochamy – i realizować także własne plany.

Jak mówi Joanna Górska: „Żeby badania profilaktyczne weszły nam w krew, a nie rak”.

Źródło: Konferencja „Rak piersi – profilaktyka, postęp, przyszłość”, 9 października 2026 r., Narodowy Instytut Onkologii – PIB w Warszawie. Organizatorzy: Narodowy Instytut Onkologii – PIB i Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. Wypowiedzi uczestników panelu „Profilaktyka raka piersi – badania przesiewowe, ocena ryzyka i wczesne wykrywanie” oraz wystąpienia otwierające konferencję.

Opracowanie: redakcja Medicalpress

Ostatnia aktualizacja: 13 października 2026

Powiązane artykuły