Medicalpress
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podpisał nowe zarządzenie zmieniające zasady zawierania i realizacji umów w podstawowej opiece zdrowotnej. Dokument wprowadza m.in. kwartalną premię motywacyjną w opiece koordynowanej, ryczałt dla koordynatorów w pierwszym okresie realizacji świadczeń oraz nowy sposób naliczania stawek za ich pracę. Zmiany obowiązują z mocą od 1 stycznia 2026 r.
Informacja o rzekomym przyznaniu pielęgniarkom prawa do wystawiania zwolnień lekarskich wywołała w ostatnich dniach duże poruszenie w środowisku medycznym i w mediach społecznościowych. Pojawiły się skrajne komentarze, od entuzjastycznych zapowiedzi „rewolucji w systemie” po krytyczne głosy o przekraczaniu kompetencji zawodowych. Tymczasem, jak jednoznacznie podkreśla Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, nowelizacja ustawy podpisana przez Prezydenta RP nie dotyczy zwolnień lekarskich, lecz zupełnie innego obszaru orzecznictwa.

7 stycznia 2026 r. Prezydent RP podpisał ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Wbrew obiegowym opiniom nie wprowadza ona zmian w zakresie e ZLA ani nie przyznaje pielęgniarkom uprawnień do orzekania o czasowej niezdolności do pracy. Dotyczy natomiast rozszerzenia kompetencji wybranych zawodów medycznych w obszarze orzecznictwa, w tym pielęgniarek.

Kluczowa zmiana została wprowadzona do ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej. Do art. 4 ust. 1 dodano pkt 6a, który przyznaje pielęgniarkom prawo do orzekania o niezdolności do samodzielnej egzystencji, o której mowa w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jest to kompetencja o dużym znaczeniu systemowym, ponieważ orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji stanowi podstawę do uzyskania określonych świadczeń i form wsparcia.

Ustawodawca precyzyjnie określa przesłanki wydania takiego orzeczenia. Niezdolność do samodzielnej egzystencji stwierdza się w przypadku naruszenia sprawności organizmu w stopniu powodującym konieczność stałej lub długotrwałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych. Nie jest to więc decyzja uznaniowa ani administracyjna, lecz orzeczenie oparte na stanie zdrowia pacjenta i jasno określonych kryteriach medycznych.

NRPiP podkreśla również, że nowe kompetencje nie będą realizowane w sposób dowolny. Mają być wykonywane przy zachowaniu ustawowych kwalifikacji oraz nadzoru, co ma gwarantować bezpieczeństwo pacjentów i spójność systemu orzeczniczego. Jest to istotne w kontekście obaw części środowiska, że rozszerzanie uprawnień zawodowych może prowadzić do chaosu kompetencyjnego.

Ważnym elementem komunikatu samorządu jest także kwestia terminu wejścia w życie zmian. Przepisy przyznające pielęgniarkom nowe uprawnienia zaczną obowiązywać 13 kwietnia 2026 r., czyli po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Do tego czasu pielęgniarki funkcjonują w ramach dotychczasowych regulacji.

Najwięcej nieporozumień narosło wokół zwolnień lekarskich. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych jednoznacznie dementuje doniesienia, jakoby nowelizacja dawała pielęgniarkom prawo do wystawiania e ZLA. Jak podkreśla samorząd: „Nowe regulacje stanowią rozszerzenie kompetencji zawodowych pielęgniarek w zakresie orzecznictwa, a nie w zakresie orzecznictwa czasowej niezdolności do pracy”. To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie, ponieważ orzekanie o niezdolności do samodzielnej egzystencji i orzekanie o czasowej niezdolności do pracy to dwa odrębne obszary prawne i medyczne.

Jednocześnie NRPiP nie ukrywa, że temat zwolnień lekarskich pozostaje przedmiotem dalszych działań. Samorząd informuje, że podejmuje starania na rzecz umożliwienia pielęgniarkom w przyszłości wystawiania zaświadczeń o niezdolności do pracy. Nie jest to jednak element obecnie podpisanej nowelizacji, lecz potencjalny kierunek kolejnych zmian legislacyjnych.

Cała sytuacja pokazuje, jak łatwo w przestrzeni publicznej rodzą się uproszczenia i jak dużą rolę odgrywa precyzyjna komunikacja wokół zmian w ochronie zdrowia. Nowe kompetencje pielęgniarek w zakresie orzecznictwa mogą realnie wzmocnić ich rolę w systemie opieki nad pacjentami wymagającymi stałej pomocy, ale nie oznaczają przejęcia uprawnień lekarzy w obszarze zwolnień lekarskich. Rozdzielenie tych dwóch kwestii wydaje się kluczowe dla merytorycznej debaty o przyszłości zawodów medycznych w Polsce.

Źródło: NRPiP

7 stycznia 2026 r. została podpisana ustawa wprowadzająca zmiany w przepisach regulujących zasady korzystania ze zwolnień lekarskich, kontroli ich prawidłowości oraz funkcjonowania orzecznictwa lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Nowelizacja obejmuje zarówno kwestie związane z zasiłkami chorobowymi, jak i organizacją procesu orzekania dla celów ubezpieczeniowych oraz pozaubezpieczeniowych.
Zmiany nie wchodzą w życie jednocześnie. Ustawodawca przewidział kilka terminów obowiązywania nowych regulacji – część przepisów zacznie obowiązywać pod koniec stycznia 2026 r., kolejne w kwietniu 2026 r., a najbardziej odległe zmiany zaplanowano na 1 stycznia 2027 r. Taki rozkład czasowy sprawił, że w debacie publicznej pojawiły się niejednoznaczne interpretacje dotyczące zakresu i skutków nowelizacji.

Poniżej przedstawiamy zmiany w układzie chronologicznym, z uwzględnieniem ich faktycznego zakresu.

Zmiany obowiązujące od 27 stycznia 2026 r.

Pierwszy etap nowelizacji dotyczy przepisów regulujących kontrolę prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy oraz zasad wystawiania zaświadczeń lekarskich. Zmiany odnoszą się do procedur kontrolnych prowadzonych przez ZUS i mają zastosowanie zarówno do zwolnień lekarskich z tytułu choroby, jak i do zwolnień związanych z opieką nad chorym członkiem rodziny.
Ustawa jednoznacznie wskazuje, że ZUS może prowadzić kontrolę takich zaświadczeń oraz zwracać się do ubezpieczonego o udzielenie wyjaśnień i informacji niezbędnych do jej przeprowadzenia. Doprecyzowano także działania możliwe do podjęcia w sytuacji stwierdzenia nieprawidłowości w wystawianiu zwolnień lekarskich, w tym możliwość przekazywania zgromadzonych dokumentów i danych właściwym samorządom zawodowym lekarzy i lekarzy dentystów.
Zmianie ulega również tryb rozpatrywania odwołań od decyzji o cofnięciu upoważnienia do wystawiania zaświadczeń lekarskich. Zamiast odwołania do ministra właściwego do spraw pracy, przewidziano wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Prezesa ZUS.
Zmiany obowiązujące od 13 kwietnia 2026 r.

Kolejny etap nowelizacji dotyczy zasad wykorzystywania zwolnień lekarskich oraz kontroli ich prawidłowości. Ustawa nie zmienia podstawowej reguły, zgodnie z którą ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, jeżeli w czasie orzeczonej niezdolności do pracy wykonuje pracę zarobkową.
Zmianie ulega natomiast sposób sformułowania drugiej przesłanki utraty prawa do zasiłku. Dotychczasowe pojęcie „wykorzystywania zwolnienia w sposób niezgodny z jego celem” zostało zastąpione pojęciem „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia”. Jednocześnie do ustawy wprowadzono definicje zarówno pracy zarobkowej, jak i aktywności niezgodnej z celem zwolnienia.
Pracą zarobkową będzie każda czynność o charakterze zarobkowym, niezależnie od formy prawnej jej wykonywania, z wyjątkiem czynności incydentalnych, których podjęcie jest wymuszone istotnymi okolicznościami. Ustawa wyraźnie wskazuje, że polecenie pracodawcy nie może być uznane za taką okoliczność. Z kolei aktywność niezgodna z celem zwolnienia została określona jako działania, które utrudniają lub wydłużają proces leczenia lub rekonwalescencji, z wyłączeniem zwykłych czynności życia codziennego.
W tym samym terminie rozszerzony zostaje katalog uprawnień kontrolnych. Kontrolerzy będą mogli ustalać tożsamość osoby kontrolowanej, wchodzić do miejsca przeprowadzania kontroli oraz pozyskiwać informacje nie tylko od ubezpieczonego, lecz także od płatnika składek i lekarza leczącego. Kontrole mogą obejmować również osoby po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego.
Zmiany w orzecznictwie lekarskim ZUS

Nowelizacja wprowadza również zmiany organizacyjne w systemie orzecznictwa lekarskiego. Do wydawania orzeczeń w określonych rodzajach spraw – obok lekarzy orzeczników – dopuszczono możliwość udziału fizjoterapeutów oraz pielęgniarek i pielęgniarzy posiadających tytuł specjalisty, w zakresie ściśle określonym w ustawie.
Zróżnicowano także wymagania dotyczące kwalifikacji lekarzy orzeczników. Oprócz lekarzy posiadających tytuł specjalisty, orzeczenia będą mogli wydawać lekarze w trakcie szkolenia specjalizacyjnego lub posiadający co najmniej pięcioletni staż wykonywania zawodu. Jednocześnie utrzymano wymóg posiadania tytułu specjalisty przez lekarzy pełniących funkcje nadzorcze w strukturach orzeczniczych ZUS.
Ustawa przewiduje również możliwość wykonywania zadań orzeczniczych zarówno w ramach umowy o pracę, jak i na podstawie umów o świadczenie usług, a także wprowadza nowe zasady ustalania wynagrodzeń kadry medycznej zatrudnionej na etacie.
Zmiany planowane od 1 stycznia 2027 r.

Najpóźniej zaczną obowiązywać przepisy dotyczące wystawiania zwolnień lekarskich w systemie e-ZLA oraz zasad wydawania orzeczeń. Od 1 stycznia 2027 r. lekarz – na wniosek ubezpieczonego – nie będzie miał obowiązku wystawienia zwolnienia z każdego tytułu ubezpieczenia, jeżeli charakter pracy pozwala na jej wykonywanie mimo choroby. W takiej sytuacji ubezpieczony będzie zobowiązany poinformować płatnika składek o okresie zwolnienia wystawionego z innego tytułu.
Jednocześnie w jednym akcie prawnym ujednolicono zasady i tryb wydawania orzeczeń dla różnych celów, zarówno ubezpieczeniowych, jak i pozaubezpieczeniowych. Co do zasady orzeczenia mają być wydawane jednoosobowo, z możliwością rozszerzenia składu w sprawach szczególnie złożonych. Przewidziano również możliwość przeprowadzania postępowań z wykorzystaniem systemów teleinformatycznych, elektroniczną formę orzeczeń oraz maksymalny termin ich wydania wynoszący 30 dni.
Co warto wiedzieć przed wejściem przepisów w życie

Nowelizacja obejmuje szeroki zakres zagadnień, które dotyczą zarówno ubezpieczonych, jak i pracodawców oraz środowiska medycznego. Ze względu na rozłożenie zmian w czasie oraz wprowadzenie nowych definicji, kluczowe znaczenie będzie miała praktyka ich stosowania oraz sposób interpretacji przepisów przez organy kontrolne i orzecznicze.
Dla osób korzystających ze zwolnień lekarskich istotne będzie zapoznanie się z nowymi pojęciami i zasadami, zwłaszcza w kontekście aktywności podejmowanej w okresie niezdolności do pracy. Pracodawcy oraz lekarze powinni natomiast uwzględnić zmienione procedury kontrolne i orzecznicze, które będą obowiązywać etapami w latach 2026–2027.

Źródło: ZUS

Zakład Ubezpieczeń Społecznych coraz skuteczniej tropi nadużycia związane ze zwolnieniami lekarskimi. W pierwszym półroczu 2025 roku przeprowadzono 227 tys. kontroli, które pozwoliły odzyskać łącznie 150,5 mln zł. ZUS informuje, że wstrzymano wypłatę 14,8 tys. zasiłków o wartości ponad 22,2 mln zł, a dodatkowo obniżono świadczenia po ustaniu zatrudnienia o 128,3 mln zł. To oznacza, że do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wróciło o ponad 33 mln zł więcej niż rok wcześniej, mimo że liczba kontroli była niższa niż w analogicznym okresie 2024 roku.
 
„Zwolnienie lekarskie to nie czas na urlop, lecz okres przeznaczony na regenerację i powrót do zdrowia” – przypomina ZUS. Chory może wykonywać tylko codzienne czynności, takie jak zakupy, wizyta u lekarza czy wykupienie leków. Jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości, instytucja ma prawo odebrać zasiłek chorobowy lub świadczenie rehabilitacyjne za cały okres wskazany w zwolnieniu.

W pierwszym półroczu 2025 roku lekarze orzecznicy ZUS przeprowadzili 157,9 tys. kontroli pod kątem zasadności wystawienia zwolnień. W 6,7 tys. przypadków konieczne było wydanie zaświadczeń korygujących, co pozwoliło zaoszczędzić 5,6 mln zł. Równolegle prowadzono 69,1 tys. kontroli wykorzystywania zwolnień, które wykazały 8,1 tys. nadużyć. W efekcie wstrzymano wypłaty świadczeń na kwotę 16,6 mln zł.

ZUS ujawnia konkretne przykłady. W trakcie zwolnień lekarskich część osób prowadziła działalność gospodarczą, wykonywała usługi fryzjerskie czy kosmetyczne, pracowała jako kierowcy, sprzedawała w internecie meble i ubrania, a nawet wyjeżdżała na wakacje za granicę. Wszyscy ci pacjenci utracili prawo do świadczeń.

„Zwolnienie lekarskie to czas leczenia i odpoczynku. Niewłaściwe wykorzystywanie chorobowego oznacza cofnięcie prawa do świadczeń i konieczność ich zwrotu” – ostrzega instytucja. Zapowiada także dalsze kontrole i konsekwentne ściganie osób, które chorobowe traktują jak dodatkowy urlop lub okazję do dorabiania.

Kontrole zwolnień lekarskich prowadzone przez ZUS pokazują, że nadużycia w tym obszarze są wciąż poważnym problemem systemowym. Z jednej strony odzyskane środki wspierają Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z drugiej – historie osób wykorzystujących chorobowe jako okazję do pracy czy wyjazdów wakacyjnych podważają zaufanie do systemu. Warto pamiętać, że zwolnienie lekarskie to narzędzie służące ochronie zdrowia i powrotowi do sprawności, a jego niewłaściwe użycie szkodzi nie tylko budżetowi publicznemu, ale przede wszystkim pacjentom, którzy naprawdę potrzebują wsparcia.

Źródło: ZUS

W pierwszym półroczu 2025 roku lekarze wystawili niemal 5 tysięcy zwolnień lekarskich z kodem „C”, czyli z powodu nadużycia alkoholu. To o 12,3% więcej niż rok wcześniej. W tym czasie Polacy opuścili ponad 50 tysięcy dni pracy. Problem dotyczy przede wszystkim mężczyzn w wieku 35–44 lata. Eksperci alarmują: to nie tylko koszt dla gospodarki, ale także sygnał, że uzależnienie staje się poważnym wyzwaniem zdrowia publicznego.
Od stycznia do czerwca br. lekarze wystawili blisko 5 tys. zaświadczeń o niezdolności do pracy spowodowanej nadużywaniem alkoholu. To o 12,3% więcej niż w analogicznym czasie w 2024 roku. W pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. Polacy wzięli z tego tytułu 50,4 tys. dni wolnych od pracy. I tutaj również zanotowano dwucyfrowy wzrost, tj. o 10,3% rdr. Najwięcej zaświadczeń lekarskich dotyczyło absencji wynoszącej do 5 dni (34,9% ogółu). W porównywanych okresach głównie korzystali z nich mężczyźni. Najwięcej ww. zaświadczeń wystawiono osobom w wieku 40-44 lat oraz 35-39 lat.

Z najnowszych danych ZUS-u wynika, że w pierwszym półroczu br. lekarze wydali blisko 5 tys.  zaświadczeń o niezdolności do pracy spowodowanej nadużywaniem alkoholu (zaświadczenia z kodem C). To o 12,3% więcej niż w analogicznym okresie 2024 roku, kiedy wystawiono ich 4,4 tys. Uwzględniając podział na województwa, najwięcej zaświadczeń wystawiono w woj. mazowieckim – 661 (wzrost o 13,3%), śląskim – 542 (10,9%), a także wielkopolskim – 519 (10,5%). Aleksandra Penza z Wydziału Psychologii SWPS we Wrocławiu mówi, że Polska znajduje się w czołówce krajów europejskich pod względem konsumpcji alkoholu. Jak pokazują dane OECD, w 2022 roku przeciętny Polak w wieku 15 lat i więcej spożywał średnio 11 litrów czystego alkoholu rocznie, co odpowiada około 2,4 butelkom wina lub 4,5 litra piwa tygodniowo na osobę.

– To więcej niż wynosi średnia unijna. Wzrost liczby zwolnień lekarskich z tytułu nadużywania alkoholu nie musi oznaczać wyłącznie wzrostu skali problemu. Może także odzwierciedlać rosnącą gotowość do formalizowania trudności, rezygnację z ukrywania ich przed pracodawcą, a być może także większą świadomość pracowników co do konsekwencji pracy pod wpływem substancji psychoaktywnych. Uzależnienie od alkoholu ma charakter przewlekły i w wielu przypadkach epizody niezdolności do pracy są powtarzalne – uzupełnia ekspertka.

W pierwszej połowie br. Polacy opuścili 50,4 tys. dni pracy z powodu niezdolności do wykonywania obowiązków po spożyciu alkoholu. To o 10,3% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – 45,7 tys. Michał Murgrabia, psycholog i prezes platformy ePsycholodzy.pl, widzi w tym wyraźny sygnał, że problemy alkoholowe przekładają się nie tylko na zdrowie jednostki, ale też na funkcjonowanie całych firm i gospodarki. Każdy dzień nieobecności to określony koszt – nie tylko finansowy, ale też organizacyjny i emocjonalny, który ponoszą współpracownicy, pracodawcy, a także w dłuższej perspektywie – wszyscy Polacy.

– Można oczywiście uznać absencję za formę ochrony przed potencjalnymi szkodami, jakie mogłyby wyniknąć z pracy osoby w złym stanie psychicznym i fizycznym, ale to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z poważnym i systemowym problemem. Skala zjawiska pokazuje, że leczenie uzależnień i profilaktyka powinny stać się priorytetem dla polityki zdrowotnej – zauważa Michał Murgrabia.

Z kolei Michał Pajdak, wykładowca akademicki z platformy ePsycholodzy.pl, dodaje, że obecność w miejscu pracy osoby będącej pod wpływem substancji psychoaktywnych może prowadzić do poważnych błędów, wypadków, obniżenia jakości usług i produktów. W tym sensie absencja może paradoksalnie ograniczyć straty – stanowić bufor bezpieczeństwa organizacyjnego i ekonomicznego.

– Wzrost liczby dni absencji chorobowej z powodu nadużycia alkoholu należy traktować poważnie. Jest to z jednej strony koszt, który ponosi gospodarka, ale z drugiej – potencjalny mechanizm ochronny przed jeszcze większymi stratami. Kluczowe jest jednak to, czy za wzrostem liczby dni absencji idą realne działania naprawcze, tj. profilaktyka w miejscu pracy, edukacja, dostęp do leczenia i wsparcia psychologicznego. Bez tego system będzie jedynie rejestrował problem, zamiast mu przeciwdziałać – ostrzega Micha Pajdak.

W omawianym okresie dominowały zaświadczenia z kodem C wystawiane na krótki okres. Najwięcej – 1,7 tys. – dotyczyło absencji wynoszącej 1-5 dni (34,9% ogółu liczby zaświadczeń). 1,4 tys. wskazywało na niezdolność do pracy przez 11-20 dni (27,9%), a 1,3 tys. oznaczało zwolnienie z wykonywania pracy przez 6-10 dni (26,7%). 385 zaświadczeń wstawiono na 21-30 dni (7,8%), 81 – na 34 dni i więcej (1,6%), a 56 zwalniało się z wykonywania pracy przez 31-33 dni (1,1%). Ekspertka z Uniwersytetu SWPS uważa, że przewaga krótkoterminowych zwolnień lekarskich wśród tych z kodem C może wskazywać na to, iż wielu pracowników sięga po alkohol incydentalnie, jednak w sposób, który uniemożliwia im realizację obowiązków zawodowych.

– Tego typu absencje nierzadko pełnią funkcję swoistej „przerwy regeneracyjnej” po epizodzie nadmiernego spożycia, a tym samym mogą maskować bardziej złożone trudności. Wśród osób korzystających z krótkich zwolnień mogą znajdować się zarówno ci, u których dopiero zaczyna się rozwijać problem alkoholowy, jak i ci, którzy funkcjonują na granicy kontroli nad własnym zdrowiem i wydolnością zawodową – uważa Aleksandra Penza.

Ekspertka dodaje też, że krótki czas niezdolności do pracy z powodu nadużywania alkoholu wpisuje się w szerszy wzorzec częstych, lecz krótkotrwałych absencji zdrowotnych. Taki trend może jednak utrudniać wczesne rozpoznanie problemu uzależnienia – zarówno przez samych pracowników, jak i ich przełożonych czy personel medyczny. Krótkie nieobecności często postrzegane są jako przejściowe niedyspozycje, co może prowadzić do zaniechania działań profilaktycznych i opóźniać udzielenie wsparcia.

– Analizując dalej strukturę absencji w przypadku zwolnień z kodem C, warto zwrócić uwagę na znaczący udział zwolnień trwających od 6 do 20 dni – łącznie ponad 54%. W tym przedziale częściej mamy do czynienia z pogarszającym się stanem psychofizycznym, nasilonymi objawami abstynencyjnymi, a czasem także z hospitalizacją lub podjęciem terapii odwykowej. Choć taki krok może być wyrazem kryzysu, to równocześnie może stanowić punkt zwrotny i dowód na to, że pracownik zaczyna poszukiwać pomocy – dodaje ekspertka z SWPS.

Najwięcej zaświadczeń lekarskich – 880 – wystawiono pacjentom w wieku 40-44 lat (17,7%). Dalej w zestawieniu widzimy osoby w wieku 35-39 lat – 765 zaświadczeń (15,4%), a także 45-49 lat – 756 zaświadczeń (15,2%). Najmniej takich zaświadczeń – 23 – wystawiono ludziom mającym 19 lat i mniej (0,5%), a 58 – seniorom w wieku 65 lat i starszym (1,2%). Michał Murgrabia uważa, że niska liczba zwolnień wśród młodzieży i seniorów wynika raczej z ich ograniczonego udziału w rynku pracy niż z braku problemów z alkoholem. Kilkadziesiąt zwolnień wystawionych osobom poniżej 19. roku życia powinno niepokoić, bo może wskazywać na wcześniejsze sięganie po alkohol i poważne konsekwencje zdrowotne już na starcie życia zawodowego.

– Choć procentowo to niewielki odsetek, to każdy taki przypadek jest sygnałem ostrzegawczym, że uzależnienia zaczynają się coraz wcześniej i mogą dotyczyć także osób wchodzących na rynek pracy. Może to świadczyć o rosnącej dostępności substancji psychoaktywnych, braku wystarczającej profilaktyki oraz niskiej odporności psychicznej młodych ludzi w zetknięciu z wymaganiami dorosłego życia – dodaje Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl.

W pierwszej połowie br. więcej zaświadczeń wystawiono na rzecz mężczyzn niż kobiet – 3,8 tys. vs. 1,1 tys. W pierwszej połowie 2024 roku również dominowały zaświadczenia wystawione mężczyznom (3,4 tys. vs ponad 1 tys.). Psycholog Michał Murgrabia jest zdania, że przewaga mężczyzn w statystykach może wynikać z kulturowych wzorców picia alkoholu oraz większej tolerancji społecznej na ryzykowne zachowania u mężczyzn.

– Jednocześnie wzrost liczby zwolnień wystawionych kobietom pokazuje, że problem uzależnienia od alkoholu przestaje być wyłącznie męskim doświadczeniem. Choć odsetek kobiet jest relatywnie niższy, to nie znaczy, że nie należy traktować tego jako alarmującego trendu. Kobiety często dłużej ukrywają problemy z alkoholem i sięgają po pomoc w bardziej zaawansowanym stadium, co może w zasadniczy sposób utrudniać skuteczne leczenie – podsumowuje psycholog Michał Murgrabia.

Z najnowszych danych ZUS wynika, że liczba zwolnień lekarskich z powodu nadużywania alkoholu stale rośnie, a największy udział w tej statystyce mają 40-latkowie. Eksperci przestrzegają, że choć część tych absencji może pełnić funkcję „bufora bezpieczeństwa” dla organizacji, to za ich wzrostem nie nadążają działania profilaktyczne ani dostęp do leczenia. Problem alkoholowy coraz wyraźniej zaznacza się w środowiskach zawodowych i wymaga kompleksowej odpowiedzi systemu ochrony zdrowia oraz pracodawców.

Źródło:Komunikat Prasowy