Medicalpress
Półpasiec to choroba zakaźna, którą wywołuje ten sam wirus, co ospę wietrzną, czyli Varicella-Zoster. Po latach uśpienia, może się on uaktywnić z powodu postępującego z wiekiem obniżenia odporności pacjenta. Stąd też zwiększoną zachorowalność obserwuje się u osób starszych, które ukończyły 50 r.ż., a takie dodatkowe czynniki jak choroby przewlekle czy prowadzona terapia, mogą powodować ciężki przebieg choroby lub wystąpienie powikłań, tj. neuralgia półpaścowa.
Osoby, które w dzieciństwie chorowały na ospę wietrzą, noszą w sobie uśpionego wirusa, który po reaktywacji może wywołać półpaśca. To groźna choroba zakaźna, która może powodować silny ból, utrzymujący się czasem przez wiele miesięcy, a nawet lat, lub prowadzić do pogorszenia lub utraty wzroku czy słuchu, a także paraliżu twarzy. Skuteczną ochronę na poziomie powyżej 90 proc. przez wiele lat gwarantuje nowa szczepionka dostępna w centrach medycznych Medicover.

Półpasiec to choroba zakaźna, którą wywołuje ten sam wirus, co ospę wietrzną, czyli Varicella-Zoster. Po latach uśpienia, może się on uaktywnić z powodu postępującego z wiekiem obniżenia odporności pacjenta. Stąd też zwiększoną zachorowalność obserwuje się u osób starszych, które ukończyły 50 r.ż., a takie dodatkowe czynniki jak choroby przewlekle czy prowadzona terapia, mogą powodować ciężki przebieg choroby lub wystąpienie powikłań, tj. neuralgia półpaścowa.

Wśród ważnych czynników ryzyka wymieniane są również choroby prowadzące do zaburzenia odporności, np. rozsiane nowotwory, w tym hematologiczne, zakażenie wirusem HIV, terapie prowadzące do immunosupresji u pacjentów po przeszczepach narządów lub u pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi.

Według szacunków w Polsce na półpaśca może zachorować na 1/3 osób, które w dzieciństwie miały ospę wietrzną. Niewykluczone też, na co zwraca uwagę Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, że „w związku ze starzeniem się społeczeństwa, wzrostem zachorowalności na choroby nowotworowe oraz częstszym stosowaniem terapii zaburzających odporność” zachorowań będzie więcej2 .

Jak podkreśla lek. Agnieszka Motyl, dyrektor działu jakości i standardów medycznych w Medicover, półpaśca nie wolno bagatelizować, gdyż przebieg choroby może być poważniejszy niż ospy wietrznej.

– Półpasiec może przyjąć różne postaci, m.in. oczną lub uszną. Pierwsza występuje średnio u co czwartego pacjenta. Zmiany na skórze występują na czole, powiekach, ale też spojówkach i rogówce oka, co może grozić pogorszeniem lub nawet utratą wzroku. Z kolei półpasiec uszny, znany też pod nazwą zespołu Ramsaya Hunta, może powodować silny ból ucha, zawroty głowa i wymioty. Do możliwych powikłań zalicza się m.in. częściową lub całkowitą utratę słuchu bądź porażenie nerwu twarzowego, co zresztą spotkało jedną z amerykańskich gwiazd muzyki POP, o czym w 2022 r. rozpisywały się światowe, w tym też polskie, media  – mówi epidemiolog.

Leczenie półpaśca często wiąże się z koniecznością przyjmowania leków przeciwwirusowych, aby załagodzić objawy i przyspieszyć gojenie się zmian skórnych. W niektórych przypadkach może być również konieczne podawanie środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych lub inne formy wsparcia medycznego.
 

– Półpasiec najczęściej występuje pod postacią bolesnych wykwitów, zwykle wzdłuż nerwu, który jest zarażony wirusem. Z reguły zaczynają oni zanikać po 7-14 dniach. Jednak półpasiec to nie tylko wysypka. Chorobie często towarzyszy dotkliwy ból, który może utrzymywać się latami w postaci neuralgii półpaścowej. U niektórych pacjentów natężenie bólu bywa porównywane do bólu porodowego czy pooperacyjnego  – zauważa lek. Agnieszka Motyl.

Skuteczną ochroną przed chorobą i jej powikłaniami, w tym neuralgią popółpaścową, jest szczepienie. Jest ono zalecane osobom dorosły, które przebyły zakażenie wirusem ospy wietrznej i ukończyły 50. r.ż. lub dorosłym bez względu na wiek:
  • z wrodzonym lub nabytym niedoborem odporności. tj. immunosupresja jatrogenna, zakażenie wirusem HIV, choroba nowotworowa (białaczka, chłoniak, szpiczak mnogi), przeszczepienie narządu miąższowego lub macierzystych komórek krwiotwórczych (HSCT);
  • z przewlekłymi chorobami serca;
  • z przewlekłymi chorobami wątroby;
  • z przewlekłymi chorobami płuc;
  • z przewlekłymi chorobami nerek;
  • z chorobami autoimmunizacyjnymi;
  • z cukrzycą;
  • depresją.
Nową szczepionkę przeciwko półpaścowi podaje się w dwóch dawkach, w odstępie 2 miesięcy, choć dopuszcza się wydłużenie tej przerwy do maksymalnie 6 miesięcy. Preparat gwarantuje nawet 90-procentową ochronę przed reaktywacją wirusa w okresie do 10 lat.

Należy podkreślić, że szczepionka zapobiega półpaścowi u osób, które miały kontakt z wirusem wywołującym ospę wietrzną.

Źródło:
 

Przypisy:

1: Dane szacunkowe zachorowań na półpasiec w ciągu całego życia pacjentów na podstawie publikacji Harpaz R i wsp. MMWR Recomm Rep 2008;57:1-30, ​

2: https://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepionki/polpasiec/?strona=2#gdzie-i-jak-czesto-polpasiec-wystepuje-na-swiecie- 

***
Szczepionka jest produktem leczniczym, a jej podanie, podobnie jak podanie leku, może wiązać się z wystąpieniem działań niepożądanych. Wszystkie działania niepożądane produktów leczniczych należy zgłaszać do Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Al. Jerozolimskie 181C, 02-222 Warszawa, tel. (22) 492-13-01, fax (22) 492-13-09, zgodnie z zasadami monitorowani bezpieczeństwa produktów leczniczych lub do podmiotu odpowiedzialnego za produkt, którego zgłoszenie dotyczy. Formularz zgłoszenia niepożądanego działania produktu leczniczego dostępny jest na stronie Urzędu www.urpl.gov.pl. Treści zamieszczone w materiale mają wyłącznie charakter informacyjny, nie mogą być traktowane jako forma konsultacji medycznej i nie mogą zastąpić konsultacji lekarza, do którego należy ostateczna decyzja o sposobie i zakresie stosowanego leczenia.

źródło Medicover

Wcześnie wykryty czerniak jest praktycznie w stu procentach wyleczalny. W prosty sposób możemy uratować swoje życie – tłumaczy w rozmowie z PAP.pl prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Centrum Onkologii w Warszawie.

12 maja obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Czerniakiem. W Polsce co roku notuje się około 50 tys. przypadków nowych zachorowań na nowotwór skóry, w tym ok. 2500-3000 tys. zachorowań na czerniaka – informują lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Centrum Onkologii w Warszawie prof. Piotr Rutkowski wskazuje, że nowych zachorowań na czerniaka notuje się ok. 4000 rocznie.

Czerniak. Regularna obserwacja skóry

Onkolog podkreśla, że „wcześnie wykryty czerniak, to jest praktycznie 100 procent wyleczeń”, dlatego też ważna jest profilaktyka i regularna obserwacja skóry, co zwiększa szanse na szybką diagnozę i rozpoczęcie terapii.

Czerniak to nowotwór, który najłatwiej wykryć, bo znajduje się na skórze – podkreśla w rozmowie z PAP.pl prof. Rutkowski. 

W obserwacji skóry powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na kilka aspektów, o których przypomina onkolog. Jeśli zauważymy zmianę, którą cechuje asymetria, nierówne brzegi, różny kolor i powiększający się rozmiar, powinniśmy zgłosić się do specjalisty.

Zwracajmy też uwagę na nowe zmiany na skórze lub te, które uległy zmianie – wskazuje prof. Rutkowski

Z tym należy zwrócić się do lekarza, pokazać dermatologowi czy chirurgowi onkologowi – mówi prof. Rutkowski i zaznacza, że nowotwory skóry „należą do nowotworów, których częstość rośnie najbardziej w populacji osób o jasnej karnacji”.
Dzieje się tak nie tylko w Polsce. W USA szacuje się, że do 2040 r. czerniak będzie drugim najczęstszym głównym nowotworem złośliwym występującym w populacji amerykańskiej. Niestety podążamy tym samym tropem. Wynika to z tego, że cały czas narażamy się na promieniowanie ultrafioletowe – mówi profesor.
Nie możemy żyć bez promieniowania ultrafioletowego, ale nie oznacza to, że musimy nadmiernie wystawiać na nie swoją skórę- dodaje.
Zachorowaniu na czerniaka może zapobiec, poza obserwacją swojego ciała, odpowiednia ochrona przed promieniowaniem słonecznym i używanie kremów z filtrem.
W ten prosty sposób możemy uratować sobie życie – mówi onkolog.

źródło: PAP

Wcześnie wykryty czerniak jest praktycznie w stu procentach wyleczalny. W prosty sposób możemy uratować swoje życie – tłumaczy w rozmowie z PAP.pl prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Centrum Onkologii w Warszawie.

12 maja obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Czerniakiem. W Polsce co roku notuje się około 50 tys. przypadków nowych zachorowań na nowotwór skóry, w tym ok. 2500-3000 tys. zachorowań na czerniaka – informują lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Centrum Onkologii w Warszawie prof. Piotr Rutkowski wskazuje, że nowych zachorowań na czerniaka notuje się ok. 4000 rocznie.

Czerniak. Regularna obserwacja skóry

Onkolog podkreśla, że „wcześnie wykryty czerniak, to jest praktycznie 100 procent wyleczeń”, dlatego też ważna jest profilaktyka i regularna obserwacja skóry, co zwiększa szanse na szybką diagnozę i rozpoczęcie terapii.

Czerniak to nowotwór, który najłatwiej wykryć, bo znajduje się na skórze – podkreśla w rozmowie z PAP.pl prof. Rutkowski. 

W obserwacji skóry powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na kilka aspektów, o których przypomina onkolog. Jeśli zauważymy zmianę, którą cechuje asymetria, nierówne brzegi, różny kolor i powiększający się rozmiar, powinniśmy zgłosić się do specjalisty.

Zwracajmy też uwagę na nowe zmiany na skórze lub te, które uległy zmianie – wskazuje prof. Rutkowski

Z tym należy zwrócić się do lekarza, pokazać dermatologowi czy chirurgowi onkologowi – mówi prof. Rutkowski i zaznacza, że nowotwory skóry „należą do nowotworów, których częstość rośnie najbardziej w populacji osób o jasnej karnacji”.
Dzieje się tak nie tylko w Polsce. W USA szacuje się, że do 2040 r. czerniak będzie drugim najczęstszym głównym nowotworem złośliwym występującym w populacji amerykańskiej. Niestety podążamy tym samym tropem. Wynika to z tego, że cały czas narażamy się na promieniowanie ultrafioletowe – mówi profesor.
Nie możemy żyć bez promieniowania ultrafioletowego, ale nie oznacza to, że musimy nadmiernie wystawiać na nie swoją skórę- dodaje.
Zachorowaniu na czerniaka może zapobiec, poza obserwacją swojego ciała, odpowiednia ochrona przed promieniowaniem słonecznym i używanie kremów z filtrem.
W ten prosty sposób możemy uratować sobie życie – mówi onkolog.

źródło: PAP