Medicalpress
Zielone rozwiązania wdrażane w szpitalach, wyroby medyczne w kontekście aktualnych aktów legislacyjnych czy kompleksowe wyposażenie w aparaturę medyczną – takie m.in. tematy poruszą eksperci kluczowych organizacji w ochronie zdrowia podczas targów SALMED. Dawka specjalistycznej wiedzy towarzysząca bogatej ekspozycji innowacyjnego sprzętu i wyposażenia dla placówek medycznych to od lat wizytówka tego wydarzenia. Część wystawców już dzisiaj zapowiada premiery produktów rewolucjonizujących współczesną medycynę.
Zróżnicowany program targów skierowany głównie do menedżerów szpitali i przychodni, właścicieli gabinetów, lekarzy, fizjoterapeutów, ratowników medycznych oraz wszystkich zainteresowanych osób zawodowo związanych z ochroną zdrowia, będzie istotnym elementem targów SALMED. Sceny konferencyjne usytuowane w przestrzeni ekspozycyjnej czołowych firm medycznych pozwolą łączyć naukę i ekspercką wiedzę z aktualnymi trendami tej branży. Najbliższa edycja targów SALMED odbędzie się 19-21 marca 2024 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Zielone szpitale
Rok 2023 to najbardziej gorący rok w historii pomiarów – alarmują naukowcy zaangażowani w program obserwacji Ziemi Copernicus. Tymczasem, gdyby ochrona zdrowia była państwem to byłaby piątym emitentem gazów cieplarnianych na świecie. O tych zagadnieniach a także o konkretnych zielonych rozwiązaniach w placówkach ochrony zdrowia, będą rozmawiać eksperci na konferencji Green Healthcare and Business podczas targów Salmed. Organizatorem spotkania jest Poznański Ośrodek Specjalistycznych Usług Medycznych (POSUM).

Skutki zmian klimatu grożą podważeniem dokonań w dziedzinie zdrowia publicznego osiągniętych w ciągu ostatnich 50 lat i przyczyniają się do chorób układu oddechowego, chorób serca, udarów, niektórych nowotworów, a także odpowiadają za bezpośrednie urazy spowodowane złą jakością powietrza, odpadami, zanieczyszczoną wodą pitną i zdarzeniami wynikającymi ze zmiany klimatu, takimi jak pożary, powodzie czy inne ekstremalne zjawiska pogodowe.

– Czas wpisać zielone priorytety do zarządzania opieką zdrowotną oraz premiować ośrodki zdrowia, które zmniejszają swój ślad węglowy i o tym będziemy rozmawiać w Poznaniu podczas konferencji Green Healthcare and Business in Poznań w trakcie targów medycznych SALMED. Organizatorem wydarzenia jest Poznański Ośrodek Specjalistycznych Usług Medycznych, który konsekwentnie wdraża zielone rozwiązania w placówce – zapowiada Konrad Zaradny, Dyrektor POSUM.

Sektor ochrony zdrowia musi przede wszystkim złagodzić swój negatywny wpływ na klimat i ograniczyć ślad węglowy, najlepiej stając się neutralny klimatycznie. Światowa organizacja Health Care Without Harm do której należy POSUM działa na rzecz przekształcenia opieki zdrowotnej na całym świecie, tak aby zmniejszyła ona swój wpływ na środowisko, będąc kotwicą społeczności na rzecz zrównoważonego rozwoju i liderem globalnego ruchu na rzecz zdrowia środowiskowego.

– Do udziału w Konferencji zaprosiliśmy polskich i zagranicznych ekspertów, a także przedstawicieli szpitali przyjaznych klimatowi z różnych krajów Europy, którzy wdrażają zielone rozwiązania w sektorze odpadów medycznych, farmaceutyków, pasywnego budownictwa szpitalnego, odnawialnej energii, zdrowej żywności, czy zrównoważonych zamówień i zakupów, a także ograniczają używanie plastiku i produktów jednorazowych. Będziemy mówić m.in. o tym, jak wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji i robotyki może przyczynić się do zrównoważenia ochrony zdrowia i pokażemy wiele unikatowych rozwiązań – zaprasza Konrad Zaradny.

POLMED rozwieje prawne wątpliwości
Wyroby medyczne są niewątpliwie jednym z filarów systemu ochrony zdrowia. Jak zatem wprowadzać regulacje prawne dla rynku technologii medycznych, uwzględniając jednocześnie jego złożoną charakterystykę i mając na względzie międzynarodowe standardy? Na to i wiele innych pytań odpowiadać będą eksperci w panelu dyskusyjnym organizowanym podczas targów SALMED przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Wyrobów Medycznych POLMED. – Aktualna legislacja stawia wiele wyzwań producentom i dystrybutorom wyrobów medycznych, a także pracownikom systemu ochrony zdrowia. Podczas tegorocznych targów medycznych SALMED postaramy się rozwiać wiele wątpliwości tych podmiotów – mówi Arkadiusz Grądkowski, prezes POLMED.

Jak zapowiada szef Izby podczas debaty zostaną poruszone kwestie związane z Prawem Zamówień Publicznych i pozacenowymi kryteriami oceny ofert. Pod lupę ekspertów zostanie wzięte Rozporządzenie o reklamie wyrobów medycznych, która od początku funkcjonowania budzi wątpliwości a także kolejny kontrowersyjny akt prawny: Rozporządzenie w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie. – W ostatnich latach wykaz został zaktualizowany nie tylko w obrębie zwiększonego finansowania poszczególnych produktów, ale także nastąpiło rozszerzenie listy pozycji na wykazie, jak i zmiana kodów do nich przypisanych. W rezultacie pacjenci otrzymali większy dostęp do nowoczesnych wyrobów medycznych, niezbędnych do ich codziennego funkcjonowania. Nowe kody i sposób rozliczania wyrobów to z pewnością wyzwanie dla naszej branży – wiemy jak się z tym uporać- przekonuje prezes POLMED.

Kompleksowe wyposażenie placówek medycznych
W obliczu dynamicznie zachodzących zmian na rynku pożądane i poszukiwane są rozwiązania, które realnie prowadzą do uproszczenia, skrócenia czasu doboru i zakupu sprzętu medycznego oraz usług z tym związanych i przygotowania analizy rozpoczynającej procedurę zamówień publicznych. Temu poświęcony będzie panel przygotowany przez Polskie Centrum Edukacji i portal medipment.pl.

Zaproszeni specjaliści powiedzą o kompleksowym wyposażeniu placówek medycznych uwzględniając aspekt techniczny, operacyjny i prawny. W trakcie panelu zostaną także omówione zagadnienia wyznaczenia celu inwestycji, szacowania jej wartości, wyposażenia medycznego placówek, audytu koncepcji inwestycyjnych oraz możliwych rozwiązań. Nie zabraknie także aspektu prawnego określającego rolę i odpowiedzialność działu aparatury medycznej przy incydencie medycznym. Temat przybliży radca prawny, ekspert ds. odpowiedzialności cywilnej, karnej i dyscyplinarnej personelu szpitali i innych podmiotów medycznych.

Innowacyjne premiery na SALMED
Dla wystawców targi to dobre miejsce do zaprezentowania branży medycznej światu swoich nowych produktów, technologii i usług.

Część firm już zapowiada premiery innowacyjnych rozwiązań, które światło dzienne ujrzą dopiero 19-21 marca podczas Salmed w Poznaniu. Jedną z nich jest INMED, lider, który na swoim koncie ma wiele zrealizowanych projektów z zakresu instalacji systemów rurociągowych dla gazów medycznych, dostawy i instalacji wyposażenia dla szpitali i jednostek medycznych z całej Polski. Aby zostawić konkurencję w tyle INMED na razie nie chce zdradzić szczegółów swojego innowacyjnego rozwiązania. Przekonuje jednak, że to efekt wytężonej pracy a nowy produkt zdefiniuje na nowo przyszłość technologii medycznych. – Jesteśmy podekscytowani możliwością podzielenia się tym przełomowym rozwiązaniem. Produkt, będący swoistym „odinżynierowaniem” istniejących rozwiązań, obiecuje zrewolucjonizować dotychczasowe standardy w branży medycznej. Serdecznie zapraszamy na polską premierę, która odbędzie się 19 marca 2024 o godz. 14.00. Bądźmy gotowi na rewolucję w dziedzinie, która dotąd była nieznana! – zachęca do udziału w targach i premierowym pokazie Monika Meyer-Palus z INMED S.A.

To dopiero pierwsza zapowiedź premiery produktowej, którą zobaczymy na targach SALMED. W trakcie wydarzenia powstanie także strefa startupów mających w swojej ofercie wiele przełomowych dla branży medycznej rozwiązań.

Więcej informacji i kolejne aktualności na:
www.salmed.pl

źródło: Grupa MTP
Czasopismo „The Lancet” określiło zmiany klimatu mianem największego zagrożenia zdrowotnego XXI wieku, co może stanowić olbrzymie obciążenie dla systemu ochrony zdrowia. Z drugiej strony ten sektor sam również przyczynia się do zmian klimatycznych, generując ok. 4,4 proc. globalnych emisji CO2. Świadomość konieczności wdrażania zrównoważonego rozwoju w opiece zdrowotnej wśród liderów polskiej ochrony zdrowia jest coraz wyższa, a wiele szpitali i placówek medycznych już podejmuje działania, które mają ograniczyć ich wpływ na środowisko i klimat – od segregacji odpadów, przez wymianę źródeł ciepła, termomodernizację, po cyfryzację obiegu dokumentów. Problemem jest jednak brak środków finansowych przeznaczonych na ten cel.
– Zainteresowanie zieloną transformacją w Polsce jest ogromne. O ile rok wcześniej, w poprzedniej edycji naszego raportu „Future Health Index” tylko 2 proc. liderów opieki zdrowotnej uważało, że ten obszar powinien być priorytetem, o tyle w bieżącej edycji ten odsetek wzrósł aż 15-krotnie. Obecnie już 30 proc. liderów uważa zieloną transformację za ważne zadanie do realizacji i dyskusji – mówi agencji Newseria Biznes Michał Kępowicz, członek zarządu i dyrektor ds. relacji strategicznych i market access w Philips Healthcare CEE.

To więcej niż średnia dla wszystkich 15 badanych w FHI krajów (24 proc.) i oznacza, że zrównoważony rozwój błyskawicznie wspiął się na szczyty listy priorytetów polskich liderów ochrony zdrowia. Do tego wzrostu może się przyczyniać zarówno świadomość problemów związanych ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem środowiska, jak i rosnące ceny energii, które pociągają za sobą konieczność optymalizacji kosztów w szpitalach i placówkach zdrowotnych.

– Zauważyliśmy, że praktycznie każde działanie proekologiczne daje wymierne korzyści ekonomiczne. Jest to szczególnie ważne dla dyrektorów jednostek publicznych, ponieważ patrzy się na nasz wynik finansowy. Tak więc jest to bardzo duży atut, który wspiera podejmowanie proekologicznych działań – mówi Sławomir Wysocki, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy, który został uznany za pierwszy w Polsce zielony szpital.

Ponad 70 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w sektorze ochrony zdrowia pochodzi z łańcucha dostaw, czyli np. produkcji i transportu leków, urządzeń medycznych czy wyżywienia i wyposażenia dla szpitali – pokazuje raport „Zielone szpitale”, opracowany przez UN Global Compact Network Poland i firmę Philips. Wynika z niego również, że opieka zdrowotna jest w tej chwili bardziej obciążająca dla środowiska niż np. przemysł lotniczy czy stoczniowy, a w scenariuszu business as usual, czyli bez działań na rzecz klimatu, bezwzględne emisje opieki zdrowotnej będą rosły, sięgając 6 gigaton CO2 rocznie do 2050 roku.

– Gdyby sektor ochrony zdrowotnej był krajem, byłby piątym największym na świecie emitentem gazów cieplarnianych, więc czas najwyższy, żebyśmy wszyscy zadbali o to środowisko, także w ochronie zdrowia – mówi Urszula Szybowicz, dyrektor operacyjna Polskiej Federacji Szpitali.

Ten wzrost emisji z sektora opieki zdrowotnej można by obniżyć aż o 70 proc., gdyby kraje będące sygnatariuszami porozumienia paryskiego realizowały zawarte w nim zobowiązania. Tak się jednak nie dzieje, a na dodatek opieka zdrowotna jest marginalizowana w procesie transformacji energetycznej – tylko 0,3 proc. całkowitych funduszy przeznaczonych na walkę ze zmianami klimatycznymi jest wykorzystywana do przystosowania systemu opieki zdrowotnej do zmian klimatycznych.

Co istotne, sektor opieki zdrowotnej nie tylko przyczynia się do zmian klimatu, ale i sam ponosi ich skutki. Koszty opieki zdrowotnej związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza szacuje się na ok. 820 mld dol. rocznie. Według raportu „The Lancet Countdown” tylko w 2020 roku globalne zmiany klimatyczne spowodowały blisko 54-proc. wzrost zgonów związanych z upałami u osób powyżej 65. roku życia i ponad 3 mln przedwczesnych zgonów z powodu chorób serca i płuc związanych z zanieczyszczeniem powietrza w otoczeniu pyłowym.

– Jak pokazuje Global Sustainability Index, Polska niestety nie jest w czołówce państw, które potrafią zająć się kwestiami zanieczyszczenia środowiska. Mamy wiele do zrobienia, żeby znaleźć się bliżej czołówki, żeby zmniejszyć ilość generowanych gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń, również w sektorze ochrony zdrowia – mówi Michał Kępowicz.

Raport FHI pokazuje, że transformacja polskiej ochrony zdrowia nie będzie prosta. Polska plasuje się na 109. miejscu rankingu Global Sustainability Index, z liczbą 48 tys. przedwczesnych zgonów rocznie spowodowanych chorobami związanymi z zanieczyszczeniem powietrza. Każdego roku w naszym kraju powstaje też ok. 44 tys. t odpadów medycznych, które stanowią poważny problem środowiskowy.

W opinii ekspertów proces transformacji ochrony zdrowia powinien się zacząć właśnie od szpitali, których większość jest wysoce energochłonna i niewydajna energetycznie. Wynika to m.in. z faktu, że średnio co piąty polski szpital ma ponad 70 lat i wymaga głębokiej termomodernizacji, a specjalistyczne wyposażenie wymaga dodatkowego zużycia energii i chłodzenia.

– Jest mnóstwo działań, które można podjąć, żeby dokonać zielonej transformacji i stać się zielonym szpitalem. Jednym z nich jest termomodernizacja, ale trzeba też pomyśleć o urządzeniach, które znajdują się w szpitalu i pobierają znaczne ilości energii. To powoduje koszty wielokrotnie wyższe niż w przypadku nowszych technologii i urządzeń nowej generacji. Często okazuje się, że wymiana systemów medycznych na nowe może zwiększyć oszczędności szpitala o kilkaset tysięcy, a nawet o kilka milionów złotych, jeżeli wymieniamy całą flotę urządzeń, nie wspominając o konkretnych korzyściach dla środowiska – mówi członek zarządu i dyrektor ds. relacji strategicznych i market access w Philips Healthcare CEE.

– Nasz zespół zwrócił uwagę, że mamy zaawansowany system komputerowy, ale dalej przesyłamy informacje na papierze. Natychmiast to zweryfikowaliśmy i okazało się, że wykorzystanie papieru udało się zmniejszyć o prawie 80 proc. – mówi Sławomir Wysocki.

Według ekspertów transformacja polskich szpitali powinna mieć charakter kompleksowy i obejmować m.in. wymianę źródła ciepła i oświetlenia na bardziej energooszczędne, termomodernizację i poprawę efektywności energetycznej budynków, cyfryzację i modyfikację łańcuchów dostaw dla szpitali tak, aby były bardziej zrównoważone. Dziś zdecydowanie łatwiej jest finansować transformację i zrównoważony rozwój szpitalom prywatnym, które mają prostsze procedury przetargowe i mogą uwzględniać w zamówieniach czynniki proekologiczne.

– Zrównoważony rozwój powinien być generalnie jednym z głównych kryteriów przetargowych w polskich szpitalach – mówi Urszula Szybowicz. 

Wszystko to wymaga zmiany podejścia do projektowania szpitali i procesów w ochronie zdrowia. Tradycyjnie przeszkodą jest jednak brak wystarczających funduszy.

– Szpitale mają w tym momencie duży problem z finansowaniem zielonej transformacji. Bardzo wyczekujemy informacji o tym, jakie fundusze unijne, ale też krajowe będą dostępne na ten cel – podkreśla dyrektor operacyjna Polskiej Federacji Szpitali.

zródło:newseria

Czasopismo „The Lancet” określiło zmiany klimatu mianem największego zagrożenia zdrowotnego XXI wieku, co może stanowić olbrzymie obciążenie dla systemu ochrony zdrowia. Z drugiej strony ten sektor sam również przyczynia się do zmian klimatycznych, generując ok. 4,4 proc. globalnych emisji CO2. Świadomość konieczności wdrażania zrównoważonego rozwoju w opiece zdrowotnej wśród liderów polskiej ochrony zdrowia jest coraz wyższa, a wiele szpitali i placówek medycznych już podejmuje działania, które mają ograniczyć ich wpływ na środowisko i klimat – od segregacji odpadów, przez wymianę źródeł ciepła, termomodernizację, po cyfryzację obiegu dokumentów. Problemem jest jednak brak środków finansowych przeznaczonych na ten cel.
– Zainteresowanie zieloną transformacją w Polsce jest ogromne. O ile rok wcześniej, w poprzedniej edycji naszego raportu „Future Health Index” tylko 2 proc. liderów opieki zdrowotnej uważało, że ten obszar powinien być priorytetem, o tyle w bieżącej edycji ten odsetek wzrósł aż 15-krotnie. Obecnie już 30 proc. liderów uważa zieloną transformację za ważne zadanie do realizacji i dyskusji – mówi agencji Newseria Biznes Michał Kępowicz, członek zarządu i dyrektor ds. relacji strategicznych i market access w Philips Healthcare CEE.

To więcej niż średnia dla wszystkich 15 badanych w FHI krajów (24 proc.) i oznacza, że zrównoważony rozwój błyskawicznie wspiął się na szczyty listy priorytetów polskich liderów ochrony zdrowia. Do tego wzrostu może się przyczyniać zarówno świadomość problemów związanych ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem środowiska, jak i rosnące ceny energii, które pociągają za sobą konieczność optymalizacji kosztów w szpitalach i placówkach zdrowotnych.

– Zauważyliśmy, że praktycznie każde działanie proekologiczne daje wymierne korzyści ekonomiczne. Jest to szczególnie ważne dla dyrektorów jednostek publicznych, ponieważ patrzy się na nasz wynik finansowy. Tak więc jest to bardzo duży atut, który wspiera podejmowanie proekologicznych działań – mówi Sławomir Wysocki, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy, który został uznany za pierwszy w Polsce zielony szpital.

Ponad 70 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w sektorze ochrony zdrowia pochodzi z łańcucha dostaw, czyli np. produkcji i transportu leków, urządzeń medycznych czy wyżywienia i wyposażenia dla szpitali – pokazuje raport „Zielone szpitale”, opracowany przez UN Global Compact Network Poland i firmę Philips. Wynika z niego również, że opieka zdrowotna jest w tej chwili bardziej obciążająca dla środowiska niż np. przemysł lotniczy czy stoczniowy, a w scenariuszu business as usual, czyli bez działań na rzecz klimatu, bezwzględne emisje opieki zdrowotnej będą rosły, sięgając 6 gigaton CO2 rocznie do 2050 roku.

– Gdyby sektor ochrony zdrowotnej był krajem, byłby piątym największym na świecie emitentem gazów cieplarnianych, więc czas najwyższy, żebyśmy wszyscy zadbali o to środowisko, także w ochronie zdrowia – mówi Urszula Szybowicz, dyrektor operacyjna Polskiej Federacji Szpitali.

Ten wzrost emisji z sektora opieki zdrowotnej można by obniżyć aż o 70 proc., gdyby kraje będące sygnatariuszami porozumienia paryskiego realizowały zawarte w nim zobowiązania. Tak się jednak nie dzieje, a na dodatek opieka zdrowotna jest marginalizowana w procesie transformacji energetycznej – tylko 0,3 proc. całkowitych funduszy przeznaczonych na walkę ze zmianami klimatycznymi jest wykorzystywana do przystosowania systemu opieki zdrowotnej do zmian klimatycznych.

Co istotne, sektor opieki zdrowotnej nie tylko przyczynia się do zmian klimatu, ale i sam ponosi ich skutki. Koszty opieki zdrowotnej związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza szacuje się na ok. 820 mld dol. rocznie. Według raportu „The Lancet Countdown” tylko w 2020 roku globalne zmiany klimatyczne spowodowały blisko 54-proc. wzrost zgonów związanych z upałami u osób powyżej 65. roku życia i ponad 3 mln przedwczesnych zgonów z powodu chorób serca i płuc związanych z zanieczyszczeniem powietrza w otoczeniu pyłowym.

– Jak pokazuje Global Sustainability Index, Polska niestety nie jest w czołówce państw, które potrafią zająć się kwestiami zanieczyszczenia środowiska. Mamy wiele do zrobienia, żeby znaleźć się bliżej czołówki, żeby zmniejszyć ilość generowanych gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń, również w sektorze ochrony zdrowia – mówi Michał Kępowicz.

Raport FHI pokazuje, że transformacja polskiej ochrony zdrowia nie będzie prosta. Polska plasuje się na 109. miejscu rankingu Global Sustainability Index, z liczbą 48 tys. przedwczesnych zgonów rocznie spowodowanych chorobami związanymi z zanieczyszczeniem powietrza. Każdego roku w naszym kraju powstaje też ok. 44 tys. t odpadów medycznych, które stanowią poważny problem środowiskowy.

W opinii ekspertów proces transformacji ochrony zdrowia powinien się zacząć właśnie od szpitali, których większość jest wysoce energochłonna i niewydajna energetycznie. Wynika to m.in. z faktu, że średnio co piąty polski szpital ma ponad 70 lat i wymaga głębokiej termomodernizacji, a specjalistyczne wyposażenie wymaga dodatkowego zużycia energii i chłodzenia.

– Jest mnóstwo działań, które można podjąć, żeby dokonać zielonej transformacji i stać się zielonym szpitalem. Jednym z nich jest termomodernizacja, ale trzeba też pomyśleć o urządzeniach, które znajdują się w szpitalu i pobierają znaczne ilości energii. To powoduje koszty wielokrotnie wyższe niż w przypadku nowszych technologii i urządzeń nowej generacji. Często okazuje się, że wymiana systemów medycznych na nowe może zwiększyć oszczędności szpitala o kilkaset tysięcy, a nawet o kilka milionów złotych, jeżeli wymieniamy całą flotę urządzeń, nie wspominając o konkretnych korzyściach dla środowiska – mówi członek zarządu i dyrektor ds. relacji strategicznych i market access w Philips Healthcare CEE.

– Nasz zespół zwrócił uwagę, że mamy zaawansowany system komputerowy, ale dalej przesyłamy informacje na papierze. Natychmiast to zweryfikowaliśmy i okazało się, że wykorzystanie papieru udało się zmniejszyć o prawie 80 proc. – mówi Sławomir Wysocki.

Według ekspertów transformacja polskich szpitali powinna mieć charakter kompleksowy i obejmować m.in. wymianę źródła ciepła i oświetlenia na bardziej energooszczędne, termomodernizację i poprawę efektywności energetycznej budynków, cyfryzację i modyfikację łańcuchów dostaw dla szpitali tak, aby były bardziej zrównoważone. Dziś zdecydowanie łatwiej jest finansować transformację i zrównoważony rozwój szpitalom prywatnym, które mają prostsze procedury przetargowe i mogą uwzględniać w zamówieniach czynniki proekologiczne.

– Zrównoważony rozwój powinien być generalnie jednym z głównych kryteriów przetargowych w polskich szpitalach – mówi Urszula Szybowicz. 

Wszystko to wymaga zmiany podejścia do projektowania szpitali i procesów w ochronie zdrowia. Tradycyjnie przeszkodą jest jednak brak wystarczających funduszy.

– Szpitale mają w tym momencie duży problem z finansowaniem zielonej transformacji. Bardzo wyczekujemy informacji o tym, jakie fundusze unijne, ale też krajowe będą dostępne na ten cel – podkreśla dyrektor operacyjna Polskiej Federacji Szpitali.

zródło:newseria

Koszty opieki zdrowotnej, związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza, szacuje się na ok. 820 mld dol. rocznie, a według Światowej Organizacji Zdrowia co roku zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do 4,2 mln przedwczesnych zgonów – wynika z raportu „Zielone szpitale” UN Global Compact Network Poland. Tym samym zmiany klimatu stanowią olbrzymie obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej.
Z drugiej strony ten sektor sam się do nich przyczynia, odpowiadając za 4,4 proc. globalnych emisji CO2 do atmosfery. W obecnym scenariuszu będą one ciągle rosnąć, by w 2050 roku osiągnąć poziom 6 gigaton rocznie. Koszty środowiskowe i finansowe pokazują, że konieczna jest zielona transformacja w szpitalach. Niektóre z nich są jednak w takim stanie, że może je czekać decyzja o zamknięciu.

 Sektor ochrony zdrowia musi przechodzić na zieloną ścieżkę, docelowo nie ma innego planu. Natomiast ta droga będzie długa i wyboista. Dane zaprezentowane w raporcie pokazują, że w Polsce co piąty szpital ma powyżej 70 lat, a połowa została wybudowana w latach 60.–70. ubiegłego wieku. Tak więc to nie są placówki, które łatwo będzie transformować w zielonym kierunku – mówi dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego, Wydział Nauk o Zdrowiu, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dane przytaczane w raporcie wskazują, że większość szpitali odznacza się wysoką energochłonnością, emitując średnio 2,5 raza więcej gazów cieplarnianych niż inne budynki komercyjne. Wynika to z faktu, że na etapie projektowania budynków nie uwzględniono wydajności energetycznej, a liczba specjalistycznego wyposażenia wymaga dodatkowego zużycia energii i chłodzenia.  

– Infrastruktura szpitalna, którą mamy w Polsce, wskazuje, że na poziomie centralnym należałoby podjąć jakieś decyzje dotyczące jej modernizacji –
 ocenia prof. Iwona Kowalska-Bobko. – Czeka nas odpowiedź m.in. na pytanie, czy ta infrastruktura nie jest za duża, czy nie mamy za dużo łóżek szpitalnych, jak ją zmienić, jak konsolidować dostępność do świadczeń zdrowotnych w dużych ośrodkach miejskich. Przykładem jest wojskowy szpital w Krakowie, który mieści się w centrum miasta i ma około 100 lat. To jest czas na to, żeby się zastanowić, czy nie powinien zostać zamknięty. Biorąc pod uwagę wystarczającą dostępność szpitali i łóżek na terenie miasta, jestem przekonana, że nie byłoby to aż takie złe rozwiązanie. W Bytomiu na jednej ulicy są trzy szpitale, więc pytanie, czy nas stać na to, żeby utrzymywać tak rozbudowaną, kosztowną infrastrukturę, np. nie zamieniając jej na jeden nowoczesny szpital spełniający warunki zielonego szpitala na obrzeżach miasta.

– Tu za przykład może posłużyć Wielka Brytania, gdzie powstały już dokumenty strategiczne i wyznaczono cele, do których brytyjska ochrona zdrowia chce zmierzać – 
dodaje Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare. – Z naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej można z kolei wskazać Czechy, które w swoich zamówieniach publicznych stosują konkretne zielone kryteria, po to, aby promować chociażby energooszczędność.
Zielony szpital to taki, który promuje zdrowie publiczne i zabezpiecza interesy zdrowotne lokalnej populacji, a z drugiej strony zmniejsza swój wpływ na środowisko dzięki właściwemu zarządzaniu, zrównoważonym łańcuchom dostaw i poprawie efektywności energetycznej. Do najważniejszych inicjatyw i inwestycji, które mogą zazielenić placówkę medyczną, należą termomodernizacja, wymiana przestarzałych źródeł ciepła, stolarki okiennej i drzwiowej, instalacja odnawialnych źródeł i magazynów energii, zielone otoczenie, odpowiedni recykling odpadów i zmiana w łańcuchach dostaw. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, opracowanego przez UN Global Compact Network Poland we współpracy z firmą Philips, aż 71 proc. całkowitych emisji gazów cieplarnianych w sektorze opieki zdrowotnej pochodzi z łańcucha dostaw, czyli m.in. produkcji i transportu leków, urządzeń medycznych, jedzenia i wyposażenia dla szpitali.
– W ochronie zdrowia najwięcej emisji gazów cieplarnianych pochodzi z ogrzewania i zużycia prądu. Właśnie w tym zakresie będziemy planowali podjąć działania, żeby zmniejszyć emisję, czyli będą to różnego rodzaju przedsięwzięcia związane z dostosowaniem budynków do tego, żeby pochłaniały mniej energii – mówi Joanna Węgrzynowska, manager ds. ESG w Grupie LUX MED.
Jak podkreśla, placówki sektora prywatnego również mają dużą rolę do odegrania w tym procesie. LUX MED przyjął strategię, zgodnie z którą do 2025 roku zamierza zredukować emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. względem 2019 roku, a do 2040 roku dojść do zeroemisyjności. 
Przykłady podawane w raporcie „Zielone szpitale” pokazują, że szpitale mają do wyboru wiele różnych proekologicznych inwestycji. Wymiana świetlówek na oprawy LED-owe czy termomodernizacja może się przełożyć – w zależności od stanu budynku – na redukcję zużycia energii nawet o 20 do 60 proc., przy okazji zmniejszając koszty utrzymania. Z kolei po zainstalowaniu paneli słonecznych na dachu budynku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie w ciągu zaledwie czterech miesięcy udało się zredukować wytwarzanie CO2 o ponad 305 t, a oszczędności wyniosły blisko 400 tys. zł.
Zielone szpitale zrzesza sieć Global Green and Healthy Hospitals, do której należy obecnie ponad 60 tys. placówek na świecie. Organizacja działa na rzecz implementacji energooszczędnych rozwiązań w szpitalach i edukuje w zakresie zielonych wyzwań służby zdrowia. W Polsce ten temat wciąż jest jednak stosunkowo rzadko podejmowany, o czym świadczy m.in. fakt, że do GGHH należą jedynie dwie polskie placówki. Są to Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im W. Degi w Poznaniu oraz Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy.

– Dane opublikowane w 2020 roku pokazują, że zielone szpitale to takie, które zmniejszają koszty operacyjne budynków o około 9 proc. i których wartość wzrasta o 7,5 proc. To są szpitale, które zwiększają swoje obłożenie o ponad 3 proc. Ale najważniejsza rzecz jest taka, że zachorowalność na choroby takie jak grypa, astma, bóle głowy u pacjentów, którzy są w tych szpitalach, zmniejsza się nawet o 87 proc. Tak więc te dane powinny przekonywać, że to jest właśnie pożądany kierunek 
– mówi prof. Iwona Kowalska-Bobko.
Jednym ze sposobów na zmniejszanie śladu węglowego systemu ochrony zdrowia jest szeroko pojmowana cyfryzacja. Chodzi m.in. o rezygnację z papieru i digitalizację obiegu dokumentów, usprawnienie zarządzania energią czy komunikacji z pacjentami.
 Przykładem jest chociażby cyfrowy triaż, do którego używa się cyfrowych kwestionariuszy wypełnianych przez pacjentów. Taki projekt wdrożono w Holandii, na bazie platformy VitalHealth – mówi Michał Kępowicz. – Dzięki możliwości przeprowadzenia cyfrowego triażu i zaobserwowania, czy pacjent powinien już trafić do szpitala, czy to może jeszcze nie jest ten moment, liczba hospitalizacji zmniejszyła się o ok. 30 proc., a liczba reoperacji spadła o 74 proc.
Do zazielenienia sektora ochrony zdrowia może się też przyczynić telemedycyna. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, transformacja modelu opieki w czasie pandemii COVID-19 sprawiła, że w pewnym momencie nawet 45–55 proc. konsultacji odbywało się zdalnie jako uzupełnienie tradycyjnych wizyt u lekarza. To oznacza chociażby ograniczenie śladu węglowego związanego z transportem pacjenta do centrum medycznego.
 Według statystyk brytyjskiej służby zdrowia tradycyjne wizyty u lekarza generują około 30 mln ton CO2. Jedna wizyta to jest od 3,5 do 8 kg śladu węglowego. Dzięki telemedycynie taka tradycyjna wizyta w uzasadnionych przypadkach może zostać zastąpiona zdalną, dając pozytywny impakt dla ochrony zdrowia i zmniejszając zanieczyszczenie środowiska – mówi dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare.
Jak wskazuje, w kontekście zielonej transformacji ochrony zdrowia równie ważnym aspektem jest gospodarka cyrkularna i ekoprojektowanie wyrobów medycznych tak, aby minimalizować ich późniejszy wpływ na środowisko. To aspekty dziś często pomijane i lekceważone w placówkach medycznych. Plagą sektora są miliony ton tworzyw sztucznych i jednorazowych narzędzi wykorzystywanych podczas zabiegów.
Na ten aspekt postanowiła zwrócić uwagę również Grupa LUX MED, która rocznie zużywa w swoich placówkach ponad 70 tys. 100-metrowych rolek prześcieradeł medycznych. Standardowy surowiec, z którego są produkowane, to celuloza – materiał pochodzący najczęściej z drzew iglastych. Dlatego w ubiegłym roku firma postanowiła zrezygnować z nich na rzecz podkładów medycznych produkowanych z użyciem makulatury. To pozwoliło ograniczyć zużycie naturalnego surowca, a przy tym okazało się, że podkłady z domieszką makulatury są też o 10 proc. tańsze. Inna kwestia to takie projektowanie sprzętu medycznego, by był przyjazny dla środowiska i nadawał się do renowacji lub też recyklingu. Z przytaczanych przez firmę Philips danych wynika, że 80 proc. wpływu produktu na środowisko określane jest na etapie projektowania.
 Coraz częściej tworzy się systemy i rozwiązania medyczne w oparciu o ekodesign, z myślą o tym, że to urządzenie ma być bardziej przyjazne dla środowiska. Takie rozwiązanie otrzymuje później tzw. ekopaszport, w którym jest napisane, że jest ono energooszczędne, z jakich materiałów jest zrobione, czy generuje substancje szkodliwe, czy jest to rozwiązanie tworzone w oparciu o gospodarkę obiegu zamkniętego etc. To jest właśnie kierunek, w którym powinna się zmieniać ochrona zdrowia, tzn. promować te rozwiązania, które są tworzone zgodnie z ideą ekodesignu i mają ekopaszporty – mówi Michał Kępowicz.

źródło: newseria

Koszty opieki zdrowotnej, związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza, szacuje się na ok. 820 mld dol. rocznie, a według Światowej Organizacji Zdrowia co roku zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do 4,2 mln przedwczesnych zgonów – wynika z raportu „Zielone szpitale” UN Global Compact Network Poland. Tym samym zmiany klimatu stanowią olbrzymie obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej.
Z drugiej strony ten sektor sam się do nich przyczynia, odpowiadając za 4,4 proc. globalnych emisji CO2 do atmosfery. W obecnym scenariuszu będą one ciągle rosnąć, by w 2050 roku osiągnąć poziom 6 gigaton rocznie. Koszty środowiskowe i finansowe pokazują, że konieczna jest zielona transformacja w szpitalach. Niektóre z nich są jednak w takim stanie, że może je czekać decyzja o zamknięciu.

 Sektor ochrony zdrowia musi przechodzić na zieloną ścieżkę, docelowo nie ma innego planu. Natomiast ta droga będzie długa i wyboista. Dane zaprezentowane w raporcie pokazują, że w Polsce co piąty szpital ma powyżej 70 lat, a połowa została wybudowana w latach 60.–70. ubiegłego wieku. Tak więc to nie są placówki, które łatwo będzie transformować w zielonym kierunku – mówi dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego, Wydział Nauk o Zdrowiu, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dane przytaczane w raporcie wskazują, że większość szpitali odznacza się wysoką energochłonnością, emitując średnio 2,5 raza więcej gazów cieplarnianych niż inne budynki komercyjne. Wynika to z faktu, że na etapie projektowania budynków nie uwzględniono wydajności energetycznej, a liczba specjalistycznego wyposażenia wymaga dodatkowego zużycia energii i chłodzenia.  

– Infrastruktura szpitalna, którą mamy w Polsce, wskazuje, że na poziomie centralnym należałoby podjąć jakieś decyzje dotyczące jej modernizacji –
 ocenia prof. Iwona Kowalska-Bobko. – Czeka nas odpowiedź m.in. na pytanie, czy ta infrastruktura nie jest za duża, czy nie mamy za dużo łóżek szpitalnych, jak ją zmienić, jak konsolidować dostępność do świadczeń zdrowotnych w dużych ośrodkach miejskich. Przykładem jest wojskowy szpital w Krakowie, który mieści się w centrum miasta i ma około 100 lat. To jest czas na to, żeby się zastanowić, czy nie powinien zostać zamknięty. Biorąc pod uwagę wystarczającą dostępność szpitali i łóżek na terenie miasta, jestem przekonana, że nie byłoby to aż takie złe rozwiązanie. W Bytomiu na jednej ulicy są trzy szpitale, więc pytanie, czy nas stać na to, żeby utrzymywać tak rozbudowaną, kosztowną infrastrukturę, np. nie zamieniając jej na jeden nowoczesny szpital spełniający warunki zielonego szpitala na obrzeżach miasta.

– Tu za przykład może posłużyć Wielka Brytania, gdzie powstały już dokumenty strategiczne i wyznaczono cele, do których brytyjska ochrona zdrowia chce zmierzać – 
dodaje Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare. – Z naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej można z kolei wskazać Czechy, które w swoich zamówieniach publicznych stosują konkretne zielone kryteria, po to, aby promować chociażby energooszczędność.
Zielony szpital to taki, który promuje zdrowie publiczne i zabezpiecza interesy zdrowotne lokalnej populacji, a z drugiej strony zmniejsza swój wpływ na środowisko dzięki właściwemu zarządzaniu, zrównoważonym łańcuchom dostaw i poprawie efektywności energetycznej. Do najważniejszych inicjatyw i inwestycji, które mogą zazielenić placówkę medyczną, należą termomodernizacja, wymiana przestarzałych źródeł ciepła, stolarki okiennej i drzwiowej, instalacja odnawialnych źródeł i magazynów energii, zielone otoczenie, odpowiedni recykling odpadów i zmiana w łańcuchach dostaw. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, opracowanego przez UN Global Compact Network Poland we współpracy z firmą Philips, aż 71 proc. całkowitych emisji gazów cieplarnianych w sektorze opieki zdrowotnej pochodzi z łańcucha dostaw, czyli m.in. produkcji i transportu leków, urządzeń medycznych, jedzenia i wyposażenia dla szpitali.
– W ochronie zdrowia najwięcej emisji gazów cieplarnianych pochodzi z ogrzewania i zużycia prądu. Właśnie w tym zakresie będziemy planowali podjąć działania, żeby zmniejszyć emisję, czyli będą to różnego rodzaju przedsięwzięcia związane z dostosowaniem budynków do tego, żeby pochłaniały mniej energii – mówi Joanna Węgrzynowska, manager ds. ESG w Grupie LUX MED.
Jak podkreśla, placówki sektora prywatnego również mają dużą rolę do odegrania w tym procesie. LUX MED przyjął strategię, zgodnie z którą do 2025 roku zamierza zredukować emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. względem 2019 roku, a do 2040 roku dojść do zeroemisyjności. 
Przykłady podawane w raporcie „Zielone szpitale” pokazują, że szpitale mają do wyboru wiele różnych proekologicznych inwestycji. Wymiana świetlówek na oprawy LED-owe czy termomodernizacja może się przełożyć – w zależności od stanu budynku – na redukcję zużycia energii nawet o 20 do 60 proc., przy okazji zmniejszając koszty utrzymania. Z kolei po zainstalowaniu paneli słonecznych na dachu budynku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie w ciągu zaledwie czterech miesięcy udało się zredukować wytwarzanie CO2 o ponad 305 t, a oszczędności wyniosły blisko 400 tys. zł.
Zielone szpitale zrzesza sieć Global Green and Healthy Hospitals, do której należy obecnie ponad 60 tys. placówek na świecie. Organizacja działa na rzecz implementacji energooszczędnych rozwiązań w szpitalach i edukuje w zakresie zielonych wyzwań służby zdrowia. W Polsce ten temat wciąż jest jednak stosunkowo rzadko podejmowany, o czym świadczy m.in. fakt, że do GGHH należą jedynie dwie polskie placówki. Są to Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im W. Degi w Poznaniu oraz Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy.

– Dane opublikowane w 2020 roku pokazują, że zielone szpitale to takie, które zmniejszają koszty operacyjne budynków o około 9 proc. i których wartość wzrasta o 7,5 proc. To są szpitale, które zwiększają swoje obłożenie o ponad 3 proc. Ale najważniejsza rzecz jest taka, że zachorowalność na choroby takie jak grypa, astma, bóle głowy u pacjentów, którzy są w tych szpitalach, zmniejsza się nawet o 87 proc. Tak więc te dane powinny przekonywać, że to jest właśnie pożądany kierunek 
– mówi prof. Iwona Kowalska-Bobko.
Jednym ze sposobów na zmniejszanie śladu węglowego systemu ochrony zdrowia jest szeroko pojmowana cyfryzacja. Chodzi m.in. o rezygnację z papieru i digitalizację obiegu dokumentów, usprawnienie zarządzania energią czy komunikacji z pacjentami.
 Przykładem jest chociażby cyfrowy triaż, do którego używa się cyfrowych kwestionariuszy wypełnianych przez pacjentów. Taki projekt wdrożono w Holandii, na bazie platformy VitalHealth – mówi Michał Kępowicz. – Dzięki możliwości przeprowadzenia cyfrowego triażu i zaobserwowania, czy pacjent powinien już trafić do szpitala, czy to może jeszcze nie jest ten moment, liczba hospitalizacji zmniejszyła się o ok. 30 proc., a liczba reoperacji spadła o 74 proc.
Do zazielenienia sektora ochrony zdrowia może się też przyczynić telemedycyna. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, transformacja modelu opieki w czasie pandemii COVID-19 sprawiła, że w pewnym momencie nawet 45–55 proc. konsultacji odbywało się zdalnie jako uzupełnienie tradycyjnych wizyt u lekarza. To oznacza chociażby ograniczenie śladu węglowego związanego z transportem pacjenta do centrum medycznego.
 Według statystyk brytyjskiej służby zdrowia tradycyjne wizyty u lekarza generują około 30 mln ton CO2. Jedna wizyta to jest od 3,5 do 8 kg śladu węglowego. Dzięki telemedycynie taka tradycyjna wizyta w uzasadnionych przypadkach może zostać zastąpiona zdalną, dając pozytywny impakt dla ochrony zdrowia i zmniejszając zanieczyszczenie środowiska – mówi dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare.
Jak wskazuje, w kontekście zielonej transformacji ochrony zdrowia równie ważnym aspektem jest gospodarka cyrkularna i ekoprojektowanie wyrobów medycznych tak, aby minimalizować ich późniejszy wpływ na środowisko. To aspekty dziś często pomijane i lekceważone w placówkach medycznych. Plagą sektora są miliony ton tworzyw sztucznych i jednorazowych narzędzi wykorzystywanych podczas zabiegów.
Na ten aspekt postanowiła zwrócić uwagę również Grupa LUX MED, która rocznie zużywa w swoich placówkach ponad 70 tys. 100-metrowych rolek prześcieradeł medycznych. Standardowy surowiec, z którego są produkowane, to celuloza – materiał pochodzący najczęściej z drzew iglastych. Dlatego w ubiegłym roku firma postanowiła zrezygnować z nich na rzecz podkładów medycznych produkowanych z użyciem makulatury. To pozwoliło ograniczyć zużycie naturalnego surowca, a przy tym okazało się, że podkłady z domieszką makulatury są też o 10 proc. tańsze. Inna kwestia to takie projektowanie sprzętu medycznego, by był przyjazny dla środowiska i nadawał się do renowacji lub też recyklingu. Z przytaczanych przez firmę Philips danych wynika, że 80 proc. wpływu produktu na środowisko określane jest na etapie projektowania.
 Coraz częściej tworzy się systemy i rozwiązania medyczne w oparciu o ekodesign, z myślą o tym, że to urządzenie ma być bardziej przyjazne dla środowiska. Takie rozwiązanie otrzymuje później tzw. ekopaszport, w którym jest napisane, że jest ono energooszczędne, z jakich materiałów jest zrobione, czy generuje substancje szkodliwe, czy jest to rozwiązanie tworzone w oparciu o gospodarkę obiegu zamkniętego etc. To jest właśnie kierunek, w którym powinna się zmieniać ochrona zdrowia, tzn. promować te rozwiązania, które są tworzone zgodnie z ideą ekodesignu i mają ekopaszporty – mówi Michał Kępowicz.

źródło: newseria