Medicalpress

Rozpoznanie krótkowzroczności u dziecka i dobranie okularów nie oznacza jeszcze, że problem został rozwiązany. Wada może postępować, dlatego coraz większą rolę odgrywa tzw. kontrola krótkowzroczności. Jakimi metodami można dziś spowalniać jej rozwój i dlaczego znaczenie ma wczesne rozpoczęcie działania?

Dlaczego sama korekcja nie wystarczy? 

Kiedy specjalista zdiagnozuje u dziecka krótkowzroczność, początkowym rozwiązaniem są najczęściej okulary korekcyjne z soczewkami jednoogniskowymi wypukło-wklęsłymi, tzw. „minusy”. Dzięki nim dziecko zaczyna wyraźnie widzieć, łatwiej odczytuje to, co jest na tablicy, rozpoznaje osoby z daleka i może wrócić do codziennych aktywności bez mrużenia oczu. Rodzic ma więc poczucie, że problem został rozwiązany. Często zapomina się jednak o tym, że standardowe okulary co prawda korygują jak wyraźny jest obraz, ale nie zatrzymują procesu wydłużania się gałki ocznej, który stoi za rozwojem krótkowzroczności. Dlatego dziś coraz częściej mówi się nie tylko o korekcji, ale także o kontroli krótkowzroczności, czyli działaniach, których celem jest spowolnienie narastania wady. Czym różnią się oba te procesy?

Korekcja krótkowzroczności polega na takim skorygowaniu wady, aby dziecko mogło wyraźnie widzieć przedmioty znajdujące się w różnej, szczególnie dalszej, odległości. Kontrola krótkowzroczności to natomiast działania, których celem jest spowolnienie narastania wady. To ważne rozróżnienie, ponieważ samo zapewnienie ostrego widzenia nie oznacza, że krótkowzroczność przestanie się pogłębiać. Im wcześniej zaczniemy reagować na tempo jej rozwoju, tym większa szansa na ograniczenie ryzyka pojawienia się poważnych problemów ze zdrowiem oczu w przyszłości, takich jak jaskra, zaćma czy odwarstwienie siatkówki – podkreśla Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Dostępne metody kontroli krótkowzroczności

Rodzice, którzy chcą lepiej zrozumieć, jakie możliwości daje dziś kontrola krótkowzroczności, mogą sięgnąć do wytycznych Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, dotyczących postępowania u dzieci i młodzieży.

Ogólnie dostępne metody kontroli krótkowzroczności można podzielić na dwie główne grupy: optyczne i farmakologiczne.

Metody optyczne:

Metody farmakologiczne:

Kontrola krótkowzroczności to proces

Sama decyzja o rozpoczęciu kontroli krótkowzroczności to dopiero początek. Wybraną metodę trzeba dopasować do dziecka, a następnie obserwować, jak oko reaguje na zastosowane rozwiązanie. Regularne wizyty u specjalisty pozwalają ocenić postęp wady i w razie potrzeby modyfikować sposób postępowania. Równie ważna jest codzienna konsekwencja, ponieważ nawet najlepiej dobrana metoda nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli nie będzie stosowana zgodnie z zaleceniami.

Wybór metody kontroli krótkowzroczności powinien zawsze uwzględniać wiek dziecka, jego codzienne aktywności, możliwości i komfort. Nie każda metoda będzie odpowiednia dla każdego pacjenta. Atropina czy ortokorekcja wymagają bezpośredniego kontaktu z powierzchnią oka, co dla niektórych dzieci może być barierą. Na tym tle okulary z soczewkami wykorzystującymi rozogniskowanie wielosegmentowe mogą być prostszym rozwiązaniem, szczególnie dla dzieci, które nie są gotowe na bardziej wymagające metody. Jednocześnie trzeba pamiętać, że żadna z dostępnych metod nie daje gwarancji całkowitego zatrzymania progresji wady. Dlatego tak ważne są wczesne wykrycie krótkowzroczności, regularne kontrole i możliwie szybkie dobranie rozwiązania odpowiedniego dla konkretnego dziecka – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Codzienna profilaktyka i regularność badań

Dbanie o wzrok dziecka nie kończy się na dobraniu odpowiedniej korekcji czy metody kontroli krótkowzroczności. Równie ważne są codzienne nawyki i cykliczne badania, które pozwalają odpowiednio wcześnie zauważyć niepokojące zmiany. Dziecko powinno mieć możliwość spędzania co najmniej dwóch godzin dziennie na świeżym powietrzu, korzystać z naturalnego światła i robić regularne przerwy podczas nauki czy korzystania z ekranów: pomocna może być zasada 20-20-20 (co 20 minut 20 sekund patrzenia w dal na odległość 20 stóp, czyli ok. 6 metrów). Jednocześnie wzrok warto kontrolować regularnie, nawet jeśli dziecko nie zgłasza żadnych problemów. W przypadku zdrowych oczu zaleca się badania co najmniej raz w roku, a przy zdiagnozowanej krótkowzroczności częściej, zgodnie z zaleceniami specjalisty. Takie podejście pozwala nie tylko wspierać prawidłowy rozwój wzroku, ale także szybko reagować, jeśli wada zaczyna się pogłębiać.

Przyszłość wygląda obiecująco

Choć krótkowzroczność nadal pozostaje jednym z największych wyzwań współczesnej okulistyki i optometrii, dzięki najnowszym technologiom, możliwości jej kontroli systematycznie się zwiększają.

Dla rodziców oznacza to przede wszystkim większą szansę na ograniczenie postępu krótkowzroczności i lepszą ochronę wzroku dziecka w przyszłości. Jeszcze kilka lat temu taki kierunek rozwoju wydawał się odległą perspektywą. Dziś staje się coraz bardziej realny.

Technologia rozwija się bardzo szybko i daje nam coraz bardziej precyzyjne narzędzia do kontroli krótkowzroczności. Nie oznacza to jeszcze, że potrafimy całkowicie zatrzymać wadę u każdego dziecka, ale jesteśmy zdecydowanie bliżej tego celu niż kiedykolwiek wcześniej. Najważniejsze, aby wykorzystać te możliwości odpowiednio wcześnie – podsumowuje Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Źródło: mat. pras.

Środowe zaćmienie Słońca przyciągnęło miliony obserwatorów w całej Europie. Dla części z nich zakończyło się jednak wizytą na okulistycznym oddziale ratunkowym. Berlińskie szpitale odnotowały wzrost liczby pacjentów z zaburzeniami widzenia po obserwowaniu zjawiska bez certyfikowanych filtrów ochronnych. Specjaliści ostrzegają, że uszkodzenie siatkówki może rozwijać się bez bólu, a pierwsze objawy pojawiają się dopiero po kilku godzinach, a nawet dniach. To właśnie dlatego osoby, które podczas zaćmienia patrzyły bezpośrednio na Słońce, powinny zachować szczególną czujność.

Jeszcze kilka dni po zaćmieniu Słońca do okulistów mogą zgłaszać się kolejni pacjenci z uszkodzeniem wzroku. Takie ostrzeżenie płynie z berlińskich klinik, które już w pierwszej dobie po zjawisku przyjęły kilkadziesiąt osób z zaburzeniami widzenia po obserwowaniu Słońca bez odpowiedniej ochrony. Sama Charité udzieliła pomocy dziesięciu pacjentom, podobną liczbę zgłoszeń odnotował szpital Vivantes, a kolejni chorzy trafili do Kliniki Okulistycznej Berlin-Marzahn. Lekarze podkreślają, że nie jest to koniec, ponieważ część objawów rozwija się z opóźnieniem.

To zjawisko znane okulistom od wielu lat. Nosi nazwę retinopatii słonecznej (solar retinopathy) i polega na fotochemicznym uszkodzeniu plamki żółtej, czyli centralnej części siatkówki odpowiedzialnej za ostre widzenie. Problem nie wynika z wysokiej temperatury promieniowania, lecz z intensywnego światła widzialnego i promieniowania podczerwonego, które uszkadzają komórki fotoreceptorów oraz nabłonek barwnikowy siatkówki. Uszkodzenie może pojawić się nawet po stosunkowo krótkiej obserwacji Słońca, zwłaszcza podczas zaćmienia, kiedy zmniejszona jasność tarczy słonecznej daje złudne poczucie bezpieczeństwa.

Najbardziej podstępne jest to, że siatkówka nie posiada receptorów bólowych. W przeciwieństwie do oparzenia skóry czy urazu rogówki człowiek nie odczuwa bólu w momencie uszkodzenia. Dlatego wiele osób wychodzi z założenia, że skoro po obserwacji zaćmienia „nic się nie stało”, to wzrok nie ucierpiał. Tymczasem pierwsze objawy mogą pojawić się dopiero następnego dnia lub nawet po kilku dniach.

Na jakie sygnały należy zwrócić uwagę? Okuliści wymieniają przede wszystkim nagłe pogorszenie ostrości widzenia, trudności z czytaniem, pojawienie się ciemnej lub szarej plamy w centrum pola widzenia, falowanie prostych linii (metamorfopsje), pogorszenie rozpoznawania kolorów oraz zwiększoną wrażliwość na światło. Objawy mogą dotyczyć jednego lub obu oczu.

Jeżeli którykolwiek z tych objawów wystąpi po obserwacji zaćmienia Słońca, nie należy czekać, aż samoistnie ustąpi. Specjaliści zalecają pilną konsultację okulistyczną lub zgłoszenie się do okulistycznego oddziału ratunkowego. W diagnostyce wykorzystuje się m.in. badanie dna oka oraz optyczną koherentną tomografię (OCT), która pozwala uwidocznić uszkodzenia plamki żółtej.

Czy uszkodzenie można wyleczyć? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. U części pacjentów dochodzi do stopniowej poprawy ostrości wzroku w ciągu kilku tygodni lub miesięcy, jednak niektórzy zachowują trwałe ubytki widzenia centralnego. Obecnie nie istnieje leczenie, które odwracałoby uszkodzenie siatkówki wywołane patrzeniem na Słońce. Opisy przypadków wskazują, że poprawa jest możliwa, ale nie można jej zagwarantować.

Eksperci przypominają, że jedyną bezpieczną metodą obserwacji częściowego zaćmienia Słońca są certyfikowane okulary spełniające normę ISO 12312-2 lub pośrednie metody projekcyjne. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne, przyciemniane szyby, klisze fotograficzne czy płyty CD nie chronią siatkówki przed szkodliwym promieniowaniem.

Berlińskie doświadczenia pokazują, że mimo wieloletnich kampanii edukacyjnych problem wciąż pozostaje aktualny. Lekarze spodziewają się, że kolejni pacjenci będą zgłaszać się jeszcze przez kilka najbliższych dni. Dla osób, które podczas zaćmienia choć przez chwilę patrzyły na Słońce bez odpowiedniej ochrony, najważniejszym zaleceniem jest dziś uważna obserwacja własnego wzroku. Nawet niewielka ciemna plama w centrum pola widzenia czy trudności z czytaniem powinny być sygnałem do pilnej konsultacji okulistycznej.

Powrót do szkoły to dla dziecka czas nowych wyzwań, intensywnej nauki i wielu godzin spędzonych na czytaniu, pisaniu oraz pracy z ekranami. Dlatego przygotowania do nowego roku szkolnego warto rozpocząć nie tylko od skompletowania wyprawki, ale także od zadbania o zdrowie i dobre samopoczucie ucznia. Jednym z najważniejszych elementów takich przygotowań jest kontrola wzroku. Pozwala ona wykryć ewentualne problemy, mogące wpływać na koncentrację i prawidłowy rozwój dziecka. Warto również wiedzieć, jakie sygnały mogą świadczyć o trudnościach z widzeniem oraz jak na co dzień wspierać zdrowie oczu najmłodszych.

Jak przygotować dziecko do nowego roku szkolnego?

Okres wakacji to czas, kiedy wielu rodziców organizuje dzieciom badania profilaktyczne. Najczęściej obejmują one kontrolę słuchu, wizytę u stomatologa czy ocenę postawy ciała. Nie mniej istotnym elementem takich przygotowań powinno być również badanie kontrolne wzroku. Nawet jeśli u dziecka nie została wcześniej rozpoznana wada wzroku, dobrze jest raz w roku zaplanować wizytę u okulisty lub optometrysty. W przypadku młodych pacjentów ze zdiagnozowaną wadą wzroku, badania powinny być wykonywane częściej, zgodnie z zaleceniami specjalisty.

Pierwsze badanie wzroku dziecka najlepiej przeprowadzić u okulisty, który oceni zarówno jakość widzenia, jak i stan zdrowia oczu oraz wykluczy ewentualne schorzenia. W regularnej kontroli wzroku ważną rolę odgrywa również optometrysta, który przeprowadza kompleksowe badanie wzroku, obejmujące m.in. ocenę wady wzroku, ostrości widzenia, akomodacji i widzenia obuocznego. W przypadku wykrycia nieprawidłowości może zalecić dalsze postępowanie lub konsultację z odpowiednim specjalistą – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Jak wzrok wpływa na codzienne funkcjonowanie ucznia?

Bóle głowy, zmęczenie oczu podczas czytania, a także trudności z koncentracją i utrzymaniem uwagi należą do najczęstszych objawów niewykrytych lub nieskorygowanych problemów ze wzrokiem. Ich konsekwencją mogą być trudności w nauce oraz pogorszenie codziennego funkcjonowania w szkole. Niepokój rodziców powinny wzbudzić takie zachowania, jak przysuwanie książek lub zeszytów bardzo blisko twarzy, siadanie tuż przed telewizorem, mrużenie oczu czy niechęć do wykonywania zadań wymagających dłuższego wysiłku wzrokowego. Choć takie oznaki często wydają się niegroźne, mogą świadczyć o problemach ze wzrokiem i nie powinny być lekceważone.

Nieskorygowana wada wzroku może nie tylko utrudniać przyswajanie wiedzy, ale również negatywnie wpływać na motywację do nauki oraz osiągane wyniki. Dlatego regularne kontrole u specjalisty są ważnym elementem profilaktyki. Pozwalają wcześnie wykryć ewentualne nieprawidłowości i zapewnić dziecku odpowiednie warunki do nauki oraz prawidłowego rozwoju.

Współczesny styl życia dzieci i młodzieży sprzyja pogłębianiu się problemów ze wzrokiem. Coraz mniej czasu poświęcają na aktywność na świeżym powietrzu, a coraz więcej na czynności wymagające intensywnej pracy wzrokowej z bliska. Wielogodzinne korzystanie z komputerów, smartfonów i tabletów stanowi istotne obciążenie dla narządu wzroku. Nie bez znaczenia pozostają również uwarunkowania genetyczne. Jeśli wada wzroku występuje u jednego z rodziców, prawdopodobieństwo jej pojawienia się u dziecka jest wyraźnie większe – podkreśla Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Warto pamiętać, że nieskorygowana wada wzroku lub źle dobrane okulary mogą zaburzać prawidłowy rozwój widzenia u dziecka. W takiej sytuacji układ wzrokowy musi stale kompensować niewyraźny lub zniekształcony obraz, co może powodować dyskomfort, szybsze zmęczenie wzroku, bóle głowy oraz trudności z koncentracją podczas czytania i nauki.

Szczególnej uwagi wymaga postępująca krótkowzroczność. W miarę pogłębiania się wady, zwiększa się ryzyko wystąpienia w przyszłości poważnych powikłań okulistycznych, takich jak jaskra, zaćma czy odwarstwienie siatkówki. Choroby te mogą przez długi czas rozwijać się bez wyraźnych objawów, a w zaawansowanym stadium prowadzić do trwałego pogorszenia widzenia1. Dlatego tak ważne są regularne badania wzroku, monitorowanie postępu oraz odpowiednio dobrane metody kontroli krótkowzroczności.

Jak chronić wzrok dziecka na co dzień?

Oprócz regularnych wizyt kontrolnych u specjalisty, ogromne znaczenie dla zdrowia oczu mają codzienne nawyki. Jednym z najważniejszych jest przebywanie na świeżym powietrzu i związana z nim ekspozycja na światło słoneczne. Badania pokazują, że regularne spędzanie czasu na zewnątrz może zmniejszać ryzyko rozwoju krótkowzroczności, która jest jedną z najczęściej występujących wad wzroku u dzieci, a także sprzyjać wolniejszemu postępowi wady. Warto zachęcać najmłodszych do aktywności na świeżym powietrzu, które sprzyjają częstemu patrzeniu w dal i jednocześnie sprawiają im przyjemność. Spacery, jazda na rowerze, gry z piłką czy obserwowanie przyrody to doskonałe sposoby na połączenie aktywności fizycznej z troską o wzrok.

Ważne jest także odpowiednie przygotowanie miejsca do nauki oraz dbanie o właściwe nawyki podczas korzystania z urządzeń elektronicznych. Monitor komputera powinien znajdować się w takiej odległości, aby dziecko nie mogło dosięgnąć go opuszkami palców przy wyprostowanych rękach. Niezależnie od rodzaju urządzenia warto pamiętać o regularnych przerwach. Zgodnie z zasadą 20–20–20 co 20 minut należy na co najmniej 20 sekund przenieść wzrok na obiekt znajdujący się w odległości około 6 metrów (20 stóp). Istotną rolę odgrywa również właściwe oświetlenie miejsca do nauki. Zarówno natężenie, jak i barwa światła powinny zapewniać komfort pracy oraz równomiernie oświetlać biurko i całe pomieszczenie. Nie bez znaczenia dla narządu wzroku pozostaje także codzienna dieta. Odpowiednia ilość witamin A, C i E oraz składników mineralnych, takich jak cynk, selen i magnez, pomaga wspierać zdrowie oczu.

Prawidłowe widzenie ma ogromny wpływ na funkcjonowanie dziecka w szkole, jego naukę oraz rozwijanie zainteresowań. Z tego względu regularne badania wzroku powinny stanowić stały element profilaktyki, szczególnie przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Dziecko, które dobrze widzi, łatwiej przyswaja wiedzę, chętniej uczestniczy w zajęciach i z większą pewnością siebie podejmuje szkolne wyzwania. Wczesne wykrycie nieprawidłowości pozwala odpowiednio wcześnie wdrożyć właściwe postępowanie i stworzyć dziecku lepsze warunki do nauki oraz prawidłowego rozwoju – podsumowuje Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Źródło: inf pras

Letnie dni sprzyjają zabawie i aktywności na świeżym powietrzu. Choć rodzice coraz częściej pamiętają o kremach z filtrem i nakryciach głowy dla swoich pociech, ochrona oczu dzieci przed światłem słonecznym nadal bywa pomijana. Tymczasem to właśnie najmłodsi są bardziej narażeni na uszkodzenia wzroku spowodowane promieniowaniem UV, ponieważ struktury ich oka nie są jeszcze w pełni rozwinięte i przepuszczają więcej promieniowania UV do wnętrza gałki ocznej.

Dlatego odpowiednio dobrane okulary przeciwsłoneczne powinny być stałym elementem letniej profilaktyki zdrowotnej dzieci. Na jakie parametry warto zwrócić uwagę podczas ich wyboru?

Dlaczego ochrona oczu dziecka przed słońcem jest tak ważna?

Dziecięcy wzrok jest szczególnie podatny na negatywne skutki promieniowania ultrafioletowego, ponieważ soczewki oczu najmłodszych są bardziej przezierne, co pozwala na dotarcie większej ilości światła o krótkiej długości fali do siatkówki[1].

Promieniowanie UV akumuluje się m.in. w rogówce i soczewce, które pełnią funkcję naturalnych filtrów, jednak nie zapewniają pełnej ochrony przed jego szkodliwym działaniem. W efekcie, najmłodsi są bardziej narażeni na rozwój poważnych chorób wzroku w dorosłości, takich jak zaćma czy zwyrodnienie plamki żółtej – tłumaczy Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

W związku z tym odpowiednia ochrona przeciwsłoneczna powinna stać się codziennym nawykiem, zwłaszcza podczas letnich aktywności na świeżym powietrzu. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV może prowadzić do uszkodzeń spojówki i rogówki, powodować podrażnienia, przesuszenie oczu, a także obniżać jakość widzenia. Intensywne światło słoneczne może dodatkowo zmniejszać kontrast widzenia i wpływać na komfort dziecka podczas zabawy. Z tego względu okulary przeciwsłoneczne powinny być traktowane jako podstawowy element ochrony przed słońcem, podobnie jak nakrycie głowy czy krem z filtrem UV.

Jakie okulary przeciwsłoneczne wybrać dla dziecka?

Wybór okularów przeciwsłonecznych nie powinien być przypadkowy. Często zdarza się, że rodzice kupują dziecku okulary przeciwsłoneczne ze względu na ich atrakcyjny kolor lub ciekawy wzór, nie zwracając przy tym większej uwagi na poziom ochrony, jaki zapewniają. Tymczasem wygląd okularów nie powinien być najważniejszym kryterium wyboru. Kluczowe znaczenie mają przede wszystkim obecność odpowiedniego filtra UV, jakość zastosowanych soczewek oraz właściwe dopasowanie oprawek do kształtu twarzy dziecka.

Warto dodać, że zwykłe ciemne okulary, bez filtra UV, mogą zaszkodzić bardziej niż ich brak. Powodują, że źrenica się rozszerza, dostosowując się do ciemniejszych warunków. W konsekwencji, do wnętrza oka przedostaje się większa ilość szkodliwego promieniowania. Dodatkowo osłabieniu ulega naturalny odruch mrużenia oczu, który stanowi jedną z podstawowych barier chroniących przed nadmiernym nasłonecznieniem[2].

Dlatego trzeba wybierać okulary przeciwsłoneczne ze sprawdzonego źródła, najlepiej w salonie optycznym, a nie w przypadkowych miejscach sprzedaży. Przy zakupie należy zwrócić uwagę na oznaczenie CE, które potwierdza zgodność produktu z normami Unii Europejskiej. Podobny symbol może być jednak mylący: oznaczenie „China Export” wygląda bardzo podobnie, ale nie gwarantuje odpowiedniego poziomu ochrony. Istotnym parametrem zapewniającym bezpieczeństwo jest filtr UV 400, który chroni oczy przed pełnym zakresem promieniowania ultrafioletowego. Liczy się też dopasowanie: okulary, które uciskają skronie albo zsuwają się z nosa, dziecko szybko zdejmie i już ich nie założy – dodaje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Należy również pamiętać, że współczesne okulary przeciwsłoneczne mogą pełnić więcej niż jedną funkcję. Obecnie możliwe jest połączenie ochrony przed promieniowaniem słonecznym z korekcją wad wzroku, co pozwala jednocześnie poprawić jakość widzenia i ograniczyć ryzyko pogłębiania się problemów okulistycznych w przyszłości. Z tego względu warto skonsultować wybór okularów ze specjalistą, który pomoże dobrać rozwiązanie uwzględniające zarówno skuteczną ochronę oczu, jak i indywidualne potrzeby wzrokowe dziecka.

Jak dbać o oczy dziecka podczas letnich aktywności?

Oprócz odpowiednio dobranych okularów przeciwsłonecznych, dobrze jest pamiętać o kilku dodatkowych nawykach, które wspierają ochronę wzroku dziecka:

Wdrożenie tych prostych zasad może znacząco zmniejszyć ryzyko negatywnego wpływu słońca i innych czynników środowiskowych na wzrok dziecka. Nie należy też zapominać o regularnych kontrolach okulistycznych, które pozwalają wcześnie wykryć ewentualne wady i wspierają prawidłowy rozwój wzroku.