Medicalpress
W styczniu i lutym 2025 roku odnotowano 52 412 zakażeń RSV! To o 20 000 więcej niż w tym samym okresie 2024 roku. Prawie połowa (18 500) dotyczyła dzieci do 2. roku życia.  To właśnie dla nich wirus RS jest szczególnie niebezpieczny. Czas na wprowadzenie rozwiązań, które pozwolą zabezpieczyć najmłodszych przed wirusem RS, aby sezon 2025/26 był wolny od RSV.
Rada Naukowa Koalicji RSV opracowała raport o wirusie RS, w którym rekomenduje populacyjną ochronę przed RSV z zastosowaniem jednodawkowego przeciwciała monoklonalnego. Rekomendacje te są spójne ze stanowiskami towarzystw naukowych – Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, które zalecają podawanie przeciwciał monoklonalnych i szczepienie kobiet w ciąży w celu ochrony dzieci przed infekcjami wywoływanymi przez wirusa RS. Oba rozwiązania zostały również wpisane do Programu Szczepień Ochronnych 2025, jako zalecane w zapobieganiu ciężkim infekcjom dolnych dróg oddechowych wywoływanym przez RSV. Szczepionka przeciwko RSV będzie od 1 kwietnia br. bezpłatna dla kobiet w ciąży. Natomiast jeżeli rodzice chcieliby zabezpieczyć dziecko przeciwciałem monoklonalnym to muszą je sfinansować z własnych środków, a to dla wielu może być niemożliwe. Dane epidemiologiczne pokazują, że najwyższy czas, aby każda ochrona przed RSV była finansowana ze środków publicznych. Tylko wtedy możliwe będzie zabezpieczenie wystarczająco dużej grupy osób, aby móc mówić o ochronie populacyjnej i realnym ograniczeniu liczby infekcji i hospitalizacji z powodu RSV.

Koalicja RSV od dwóch lat mówi głośno o konieczności ochrony wszystkich dzieci przed RSV. Jak pokazują polskie dane epidemiologiczne dzieci, które są hospitalizowane to w 95% przypadków dzieci urodzone o czasie, wcześniej zdrowe i bez żadnych czynników ryzyka. One  w tej chwili nie mogą skorzystać z profilaktyki, bo ta jest dostępna jedynie dla 1,5% populacji – wcześniaków, dzieci z wrodzonymi wadami serca, dysplazją oskrzelowo-płucną, SMA  i mukowiscydozą. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie przebiegała infekcja RSV  u danego dziecka, dlatego wszystkie powinny być zabezpieczone. Wpisanie przeciwciał monoklonalnych i szczepień dla kobiet w ciąży do Programu Szczepień Ochronnych to bardzo dobry krok. Szczepienie przeciwko RSV będzie od 1 kwietnia bezpłatne dla kobiet w ciąży. Ale czy to wystarczy, aby znacząco obniżyć liczbę infekcji RSV? Biorąc pod uwagę, jak niewielki odsetek kobiet w ciąży korzysta ze szczepień, wydaje się, że nie. Przeciwciała monoklonalne również muszą być finansowane ze środków publicznych, dopiero wtedy będziemy mogli myśleć  o  ochronie populacyjnej. Dopóki rodzice będą musieli finansować je z własnych środków,  to niewiele osób zdecyduje się z nich skorzystać ze względu na wysokie koszty. To oznacza,  że niewiele się zmieni i w kolejnym sezonie zakażeń najmniejsze dzieci wciąż będą chorować  i wymagać hospitalizacji. Trzeba jak najszybciej udostępnić tę ochronę bezpłatnie dla rodziców – podkreśla prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezeska Fundacji Koalicja dla wcześniaka, inicjatorka Koalicji RSV.

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że szczepionka przeciwko RSV będzie dostępna bezpłatnie dla kobiet w ciąży i osób powyżej 65. roku życia od 1 kwietnia 2025 roku. To bardzo dobra wiadomość. 

Szczepionka przeciwko RSV dla kobiet w ciąży jest jedną z opcji, którą rodzice będą mogli wybrać myśląc o ochronie ich dziecka przed RSV. Wpisanie jej na listę refundacyjną to doskonała decyzja Ministerstwa Zdrowia, dzięki której zostanie zniesiona bariera finansowa i szczepienie będzie mogło być dostępne dla znacznie szerszej grupy ciężarnych. Jednak poziom wyszczepialności wśród kobiet w ciąży jest w Polsce nadal bardzo niesatysfakcjonujący i czeka nas jeszcze bardzo wiele pracy nad tym, żeby rozpropagować i upowszechnić tę metodę profilaktyki. Dlatego też drugą opcją powinny być przeciwciała monoklonalne, które – obok szczepień – walnie przyczynią się do zmniejszenia zachorowalności w wyniku zakażeń RSV. Niektóre kobiety niestety nie będą chciały się zaszczepić, inne mogą nie zdążyć lub po prostu nie zgrają się czasowo ze swoim porodem i okresem, w którym szczepienie może przynieść korzyści dziecku (poród poza sezonem zakażeń). Poza tym szczepienie daje ochronę na pierwsze  6 miesięcy życia – pozostaje jeszcze kwestia zabezpieczenia dzieci do ukończenia 2 lat, które są szczególnie narażone za zachorowanie i jego ciężki przebieg. To właśnie powoduje, że należy dążyć również do zapewnienia każdemu dziecku bezpłatnej ochrony poprzez zastosowanie jednodawkowego przeciwciała monoklonalnego zabezpieczającego przed RSV – podkreśla prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, krajowy konsultant w dziedzinie perinatologii.

Populacyjna ochrona przed wirusem RS to nie tylko korzyści medyczne – mniej infekcji, mniej hospitalizacji, a więc mniej stresu dla dzieci i ich rodziców, ale także korzyści finansowe – mniejsze koszty hospitalizacji, leczenia powikłań poinfekcyjnych, a także mniejsze koszty pośrednie związane ze zwolnieniami lekarskimi rodziców chorych dzieci. Warto o tym pomyśleć przed nadchodzącym sezonem zakażeń i wprowadzić jak najszybciej rozwiązania, które ograniczą liczbę infekcji i hospitalizacji w nowym sezonie zakażeń 2025/26.

Główny Inspektor Sanitarny wykonał pierwszy krok wpisując przeciwciała monoklonalne do Programu Szczepień Ochronnych jako profilaktykę zalecaną w zapobieganiu infekcjom dolnych dróg oddechowych wywoływanych przez RSV. To jest spójne z redefiniowaną na poziomie UE definicją szczepionki, która niedługo obejmie „każdy produkt leczniczy przeznaczony  do wywoływania reakcji immunologicznej w celach zapobiegania chorobom spowodowanym przez czynnik zakaźny”. Przeciwciała monoklonalne wpisują się w tę definicję. Wierzymy,  że również Ministerstwo Zdrowia podejmie decyzję, dzięki której dzieci będą radośnie rozwijać się w domach, a nie leżeć na oddziałach intensywnej terapii.
 
źródło: Koalicja dla Wcześniaka
Wywoływane przez wirus RSV zapalenie oskrzelików i zapalenie płuc często ma nieprzewidywalny, burzliwy przebieg, nierzadko z zagrożeniem życia. Eksperci specjalizujący się w leczeniu noworodków i niemowląt wypracowali stanowisko, w którym postulują o powszechną profilaktykę zakażeń wirusem RSV w ramach Programu Szczepień Ochronnych lub Programu Profilaktyki Zdrowotnej. Czas na podjęcie działań, aby kolejny sezon zakażeń 2025/26 był wolny od RSV.
RSV (ang. Respiratory Syncytial Virus; syncytialny wirus oddechowy) to wirus powodujący sezonowe zakażenia dróg oddechowych, szczególnie groźne dla noworodków i dzieci poniżej 2 lat.

Według ekspertów zajmujących się zdrowiem najmłodszych dzieci, RSV odpowiada za znaczne obciążenie placówek medycznych, w tym poradni, oddziałów pediatrycznych i oddziałów intensywnej terapii. 70 proc. dzieci hospitalizowanych z powodu zakażenia RSV nie ukończyło pierwszego roku życia. W latach 2015-2023 z powodu zakażenia RSV hospitalizowanych było prawie 63 tys. dzieci w pierwszym roku życia, a w sezonie 2022/23 – ponad 20 tys. dzieci.

Dlatego grupa ekspertów składająca się z naukowców specjalizujących się w ochronie zdrowia zaprezentowała wspólne stanowisko w sprawie konieczności zapewnienia ochrony noworodkom i niemowlętom w pierwszym roku życia, będącym grupą najbardziej narażoną na hospitalizacje.

„Reprezentując różne towarzystwa naukowe oraz specjalizacje, dążymy do zagwarantowania równego dostępu do nowoczesnej profilaktyki, zapobiegającej ciężkim zakażeniom wywołanym przez RSV” – czytamy w stanowisku ekspertów.

Według lekarzy specjalizujących się w leczeniu noworodków i niemowląt, w profilaktyce zakażeń RSV możliwe jest zastosowanie jednodawkowego przeciwciała monoklonalnego (substancja czynna: nirsewimab), które jest zarejestrowane do stosowania dla wszystkich dzieci lub zastosowanie szczepionki dla kobiet w ciąży.

Jak przekonują eksperci, 95 proc. dzieci hospitalizowanych z powodu RSV to pacjenci wcześniej zdrowi i bez czynników ryzyka. Dlatego też profilaktyką powinny być objęte wszystkie dzieci, bo infekcje RSV są nieprzewidywalne i nie wiadomo, które przypadki będą ciężkie.

Eksperci w swoim stanowisku zamieścili kilka kluczowych postulatów zwiększających skuteczność wdrożenia programu profilaktyki RSV, wśród których na pierwszym miejscu znalazło się „bierne uodpornienie jednodawkowym przeciwciałem monoklonalnym wszystkich noworodków i niemowląt w pierwszym roku życia, niezależnie od obecności chorób współistniejących”.

„Po drugie, noworodki urodzone od początku września do końca marca powinny otrzymać lek w oddziale noworodkowym przed wypisem ze szpitala lub w Podstawowej Opiece Zdrowotnej (POZ) do końca pierwszego miesiąca życia. Po trzecie, noworodki i niemowlęta urodzone od początku kwietnia do końca sierpnia powinny otrzymać lek przed rozpoczęciem sezonu zakażeń” – czytamy w stanowisku ekspertów.

Ich zdaniem, uodpornienie powinno być finansowane ze środków publicznych w ramach Programu Szczepień Ochronnych (PSO) jako profilaktyka zalecana, w pełni finansowana przez Ministra Zdrowia (MZ) lub Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) lub w ramach Programu Profilaktyki Zdrowotnej.

Profilaktyka zakażeń RSV dostępna jest w Polsce od 2008 roku przez stosowanie przeciwciała podawanego co 30 dni podczas sezonu zakażeń RSV, w ramach programu lekowego, wyłącznie dla pacjentów z grup ryzyka. Populacja dzieci otrzymujących tę substancję obejmuje jedynie noworodki urodzone przedwcześnie, niemowlęta z hemodynamicznie istotną wadą serca, dysplazją oskrzelowo-płucną, mukowiscydozą, rdzeniowym zanikiem mięśni. Do otrzymania leczenia profilaktycznego uprawnionych jest jedynie 2 proc. dzieci.

Według ekspertów, uodpornienie wszystkich niemowląt przed wirusem RSV znacznie zmniejszy obciążenie systemu ochrony zdrowia. Jak podają eksperci, lek jest skuteczny i bezpieczny. Do końca lutego 2024 roku podano ok. 2 miliony dawek, nie odnotowując poważnych zdarzeń niepożądanych.

„Aby zapewnić odporność populacyjną dzieciom w pierwszym roku życia, niezbędne jest wprowadzenie finansowania profilaktyki przeciw RSV” – piszą eksperci w swoim stanowisku. Ich zdaniem bezpłatne świadczenia realizowane w ramach uproszczonej procedury zarówno w oddziałach noworodkowych czy w POZ (w sezonie wrzesień-marzec), jak i w POZ (wrzesień-listopad) powinny iść w parze z działaniami edukacyjnymi, istotnymi dla zbudowania świadomości zakażenia i choroby.”

Eksperci, którzy podpisali się pod stanowiskiem:

dr hab. n. med. Ewa Augustynowicz, Polskie Towarzystwo Wakcynologii
dr n. med. Aleksander Biesiada, wiceprezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej
prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezeska Fundacji Koalicja dla wcześniaka
prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, konsultant krajowa w dziedzinie neonatologii
prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego
dr n. med. Ilona Małecka, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii
prof. dr hab. n. med. Jan Mazela, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Perinatalnej
prof. dr hab. n. med. Aneta Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego
prof. dr hab. n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii
prof. dr hab. n. med. Tomasz Szczapa, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego
prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii
prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii

Źródło: PAP MediaRoom

Mimo że zapalenie płuc jest chorobą mogącą prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci, świadomość na temat profilaktyki i dostępnych szczepień przeciwko chroniących przed chorobą pozostaje w Polsce na niskim poziomie. Przeprowadzone niedawno badanie pt. „Polki i Polacy a zapalenia płuc i pneumokoki” przez Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej we współpracy z Ośrodkiem Badań Socjomedycznych pod kierunkiem prof. Tomasza Sobierajskiego pokazuje, że choć świadomość zagrożeń jest wysoka, liczba osób zaszczepionych pozostaje zatrważająco niska.
12 listopada na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Zapalenia Płuc, który ma na celu zwrócenie uwagi na jedno z najczęściej bagatelizowanych zagrożeń zdrowotnych. To dobra okazja do zwrócenia uwagi na jedno z najpoważniejszych, a jednocześnie bagatelizowanych zagrożeń zdrowotnych. Pneumokoki, bakterie odpowiedzialne za zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowych oraz sepsę, są szczególnie niebezpieczne dla seniorów, osób z chorobami przewlekłymi oraz dzieci.
 
Najważniejsze wnioski z badania:
 
Świadomość zagrożenia. Zapalenie płuc wywołane przez pneumokoki postrzegane jest przez niemal 80% Polaków jako poważne zagrożenie zdrowotne, które może prowadzić do śmierci. Pomimo tej świadomości, zaledwie 10% badanych podjęło decyzję o zaszczepieniu się przeciwko tej bakterii. Kobiety częściej niż mężczyźni (80,4% vs. 78,5%) uznają zapalenie płuc za groźne. Mężczyźni mają skłonność do minimalizowania ryzyka, co sugeruje, że kampanie edukacyjne powinny być lepiej dostosowane do ich percepcji zdrowotnej.
 
Wzrost świadomości z wiekiem. Największy poziom świadomości zagrożenia zapaleniem płuc obserwowany jest wśród osób powyżej 65. roku życia (88,4%). Młodsze osoby (18-24 lata) są mniej świadome ryzyka, co wskazuje na konieczność edukacji zdrowotnej skierowanej do młodego pokolenia.
 
Znajomość pneumokoków. Choć 74% respondentów słyszało o pneumokokach, jedynie 16,4% potrafiło wyjaśnić, czym są te bakterie. To pokazuje, że świadomość na temat ryzyka i sposobów ochrony przed pneumokokami jest ograniczona.
 
Chęć szczepienia po edukacji. Po zapoznaniu się z informacjami o zagrożeniach związanych z zapaleniem płuc, 51,1% badanych wyraziło chęć zaszczepienia się. To dowód na to, że odpowiednia edukacja może mieć znaczący wpływ na postawy zdrowotne społeczeństwa.

Profilaktyka poprzez szczepienia.
Badanie wykazało, że tylko 10,3% respondentów otrzymało od lekarza zalecenie szczepienia przeciwko pneumokokom. Głównymi przyczynami niechęci do szczepienia są brak rekomendacji, strach przed powikłaniami oraz niewystarczająca wiedza. Eksperci podkreślają, że szczepienia przeciwko pneumokokom powinny być priorytetem profilaktyki zdrowotnej, zwłaszcza wśród osób z grup ryzyka, takich jak seniorzy i pacjenci z chorobami przewlekłymi.
 
Apel o działania edukacyjne. Światowy Dzień Zapalenia Płuc jest doskonałą okazją, aby przypomnieć o konieczności zwiększenia świadomości społecznej na temat pneumokoków i zapalenia płuc. Badanie pokazuje, że choć społeczeństwo zdaje sobie sprawę z zagrożeń, poziom wiedzy na temat dostępnych metod profilaktyki jest wciąż niski. Instytucje zdrowotne, media oraz personel medyczny mogą odegrać kluczową rolę w budowaniu świadomości i promowaniu szczepień jako najskuteczniejszej metody ochrony przed groźnymi powikłaniami.

 
źródło: kom. prasowy

Z hasłem „pneumokoki” spotkała się większość rodziców, bo szczepienia przeciwko tym bakteriom są obowiązkowe dla wszystkich dzieci od 2017 roku. Czy jednak wszyscy wiedzą co to za bakterie i jakie są konsekwencje zakażeń nimi wywołanych? Czy wszyscy rodzice wiedzą dlaczego ważne jest, aby chronić ich dzieci przed pneumokokami? I dlaczego ta ochrona powinna być jak najszersza? Fundacja Koalicja dla wcześniaka edukuje rodziców na temat pneumokoków w kampanii #dajbanapneumokokom.

Co to są pneumokoki?

Pneumokoki (Streptococcus pneumoniae, inaczej dwoinki zapalenia płuc) to wyłącznie ludzkie bakterie, które występują w jamie nosowej oraz gardle i mogą wywołać groźne choroby. Zakażenia pneumokokowe są jedną z głównych przyczyn zachorowalności i umieralności dzieci. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pneumokoki powodują każdego roku na całym świecie ponad 1,5 mln zgonów dzieci poniżej 5. roku życia.

Pneumokoki mają zdolność omijania bariery postawionej przez układ odpornościowy. Do zakażeń dochodzi najczęściej w okresie jesienno-zimowym, kiedy to różne wirusy uszkadzają nabłonek dróg oddechowych i ułatwiają pneumokokom wnikanie w śluzówkę. Istnieje ponad 100 znanych typów pneumokoków, zwanych serotypami. Nie wszystkie z nich wywołują infekcje, ale serotypy chorobotwórcze odpowiadają za ponad 90% ciężkich i groźnych zakażeń. Na choroby pneumokokowe szczególnie narażone są małe dzieci do 5. roku życia oraz osoby dorosłe po 50. roku życia. 

Zakażenia wywołane przez pneumokoki mogą mieć charakter inwazyjny lub nieinwazyjny. Choroby nieinwazyjne mają łagodniejszy przebieg i zwykle mogą być leczone w domu – np. zapalenie ucha środkowego oraz zapalenie zatok. Choroby inwazyjne są groźniejsze, bo ich przebieg jest znacznie cięższy, a leczenie często musi odbywać się w szpitalu. Należą do nich: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc, a nawet sepsa, czyli ogólnoustrojowe zakażenie organizmu, które jest śmiertelnie groźne. W Polsce liczba zakażeń nieinwazyjnych nie jest dokładnie znana, ale ocenia się, że na pneumokokowe zapalenie płuc choruje co najmniej kilkanaście tysięcy osób, a na zapalenie ucha środkowego kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie. W Polsce każdego roku odnotowuje się ok. 1000 przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej.

Można być nosicielem pneumokoków i o tym nie wiedzieć

Okazuje się, że nie u wszystkich osób, u których stwierdzono obecność pneumokoków dochodzi do zachorowania. Te osoby mogą być nosicielami, czyli przekazywać bakterie innym nie mając objawów choroby. Pomimo braku objawów, nosiciele zarażają drogą kropelkową inne osoby np. w czasie kaszlu, kichania, czy przez bezpośredni kontakt np. podczas pocałunku, ale też poprzez picie z tej samej butelki, jedzenie tymi samymi sztućcami. Pneumokoki łatwo się rozprzestrzeniają w dużych skupiskach ludzi np. w żłobkach, przedszkolach, a do zakażenia najczęściej dochodzi w sezonie zimowym. 
Nosicielstwo pneumokoków można potwierdzić za pomocą wymazu z gardła i nosa, a w przypadku pozytywnego wyniku stosuje się antybiotyki. Nie należy ich nadużywać, bo to może prowadzić do antybiotykooporności, czyli do mniejszej skuteczności tych leków. Nosicielstwo pneumokoków i tym samym ich rozprzestrzenianie się możemy znieść poprzez szczepienia, dlatego warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami – powiedziała prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka. 

Serotypy występujące w Polsce

Obecność serotypów pneumokokowych, przez które wywoływane są najczęstsze infekcje różni się w poszczególnych krajach. Ostatnie dane Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) dotyczące ponad 2000 dzieci wykazały że u dzieci poniżej 2. roku życia, a także poniżej 5. roku życia za chorobę pneumokokową odpowiedzialne są głównie serotypy 19A i 3, a także 4 i 8. Dodatkowo serotyp 3 jest odpowiedzialny za większość przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), a znaczna cześć szczepów serotypu 19A jest oporna na antybiotyki. Ważne, aby chronić dzieci przed serotypami występującymi w danym kraju, by nie dochodziło do zakażeń i infekcji. 

Ochrona przed pneumokokami

Najlepszą ochroną przed pneumokokami są szczepienia, które przygotowują układ immunologiczny do błyskawicznego unieszkodliwienia zagrożenia. Obecnie dla najmłodszych dzieci w Polsce dostępne są dwa rodzaje szczepionek przeciw pneumokokom – 10-walentna oraz 13-walentna, które w swoim składzie zawierają antygen polisacharydowy połączony z białkiem nośnikowym CRM (nie jest to białko jaja kurzego). Białko dodatkowo stymuluje układ immunologiczny do wytworzenia przeciwciał. Bezpieczeństwo i skuteczność obu preparatów została potwierdzona wieloma badaniami klinicznymi, a różnica między nimi polega na tym, że chronią one przed różną liczbą serotypów tej bakterii (szczepionka 10-walentna chroni przed 10 serotypami, a 13-walentna przed 13).

Szczepionka 10-walentna zawiera otoczki polisacharydowe serotypów 1, 4, 5, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19F, 23F, natomiast 13-walentna chroni przed serotypami 1, 3, 4, 5, 6A, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19A, 19F, 23F. 
Za największą liczbę zakażeń w Polsce odpowiedzialny jest serotyp 3. Ochronę przed tym konkretnym serotypem, a więc również przed infekcjami nim wywołanymi można zapewnić dzieciom podając szczepionkę 13-walentną, bo tylko ona posiada w swoim składzie ten serotyp i może stymulować układ odpornościowy do wytworzenia przeciwciał. To bardzo ważne, aby ochrona przed pneumokokami była jak najszersza, bo tylko wtedy można ograniczyć liczbę infekcji, a także oporność szczepów na antybiotyki – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
 
Szczepienia przeciwko pneumokokom

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych (PSO) szczepienie przeciwko pneumokokom jest obowiązkowe u wszystkich dzieci urodzonych po 31.12.2016 r. Obecnie refundowana jest szczepionka 10-walentna, a więc rodzice otrzymują ją bezpłatnie. Ci, którzy chcą zaszczepić swoje dzieci szczepionką zapewniającą działanie przeciwko większej liczbie serotypów mogą nabyć ją komercyjnie w aptece na podstawie wypisanej przez lekarza recepty. Wyjątek refundacyjny w szczepieniu przeciwko pneumokokom stanowią wcześniaki, urodzone przed 27. tygodniem ciąży – są one szczepione szczepionką 13-walentną, która jest refundowana dla tej grupy dzieci. 
Wcześniaki to grupa dzieci, która wymaga szczególnej ochrony przed chorobami zakaźnymi, nie tylko wywołanymi pneumokokami. Szczepienie wcześniaków jest bardzo ważne, ponieważ dane epidemiologiczne pokazują, że one najczęściej cierpią z powodu inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP). Ryzyko rozwoju inwazyjnej choroby pneumokokowej u dzieci z masą urodzeniową poniżej 2500 gramów jest prawie 3-krotnie większe niż u dzieci urodzonych o czasie z prawidłową masą ciała – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
Szczepionka na pneumokoki zapewnia optymalną ochronę, kiedy jeżeli zostanie zrealizowany pełen cykl szczepień zależny od wieku dziecka. 

U wcześniaków (urodzonych przed 37. tygodniem ciąży) i dzieci między 6. tygodniem a 6. miesiącem życia podaje się 3 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów. Po ukończeniu 11. miesiąca życia podaje się czwartą, przypominającą dawkę szczepionki. 

U dzieci w wieku 7-11 miesięcy, które nie były wcześniej szczepione podaje się 2 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów i dawkę przypominającą po ukończeniu 2. roku życia.

U dzieci w wieku 12-23 miesiące cykl szczepień obejmuje dwie dawki szczepionki w odstępie minimum 2 miesięcy między dawkami. 

U dzieci w wieku 2-17 lat podaje się jedną dawkę szczepionki. 

Przed rozpoczęciem szczepień należy zawsze porozmawiać z pediatrą o rodzaju szczepionki i schemacie jej podawania. Warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami. 

źródło: Fundacja Koalicja dla wcześniaka

Z hasłem „pneumokoki” spotkała się większość rodziców, bo szczepienia przeciwko tym bakteriom są obowiązkowe dla wszystkich dzieci od 2017 roku. Czy jednak wszyscy wiedzą co to za bakterie i jakie są konsekwencje zakażeń nimi wywołanych? Czy wszyscy rodzice wiedzą dlaczego ważne jest, aby chronić ich dzieci przed pneumokokami? I dlaczego ta ochrona powinna być jak najszersza? Fundacja Koalicja dla wcześniaka edukuje rodziców na temat pneumokoków w kampanii #dajbanapneumokokom.

Co to są pneumokoki?

Pneumokoki (Streptococcus pneumoniae, inaczej dwoinki zapalenia płuc) to wyłącznie ludzkie bakterie, które występują w jamie nosowej oraz gardle i mogą wywołać groźne choroby. Zakażenia pneumokokowe są jedną z głównych przyczyn zachorowalności i umieralności dzieci. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pneumokoki powodują każdego roku na całym świecie ponad 1,5 mln zgonów dzieci poniżej 5. roku życia.

Pneumokoki mają zdolność omijania bariery postawionej przez układ odpornościowy. Do zakażeń dochodzi najczęściej w okresie jesienno-zimowym, kiedy to różne wirusy uszkadzają nabłonek dróg oddechowych i ułatwiają pneumokokom wnikanie w śluzówkę. Istnieje ponad 100 znanych typów pneumokoków, zwanych serotypami. Nie wszystkie z nich wywołują infekcje, ale serotypy chorobotwórcze odpowiadają za ponad 90% ciężkich i groźnych zakażeń. Na choroby pneumokokowe szczególnie narażone są małe dzieci do 5. roku życia oraz osoby dorosłe po 50. roku życia. 

Zakażenia wywołane przez pneumokoki mogą mieć charakter inwazyjny lub nieinwazyjny. Choroby nieinwazyjne mają łagodniejszy przebieg i zwykle mogą być leczone w domu – np. zapalenie ucha środkowego oraz zapalenie zatok. Choroby inwazyjne są groźniejsze, bo ich przebieg jest znacznie cięższy, a leczenie często musi odbywać się w szpitalu. Należą do nich: zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc, a nawet sepsa, czyli ogólnoustrojowe zakażenie organizmu, które jest śmiertelnie groźne. W Polsce liczba zakażeń nieinwazyjnych nie jest dokładnie znana, ale ocenia się, że na pneumokokowe zapalenie płuc choruje co najmniej kilkanaście tysięcy osób, a na zapalenie ucha środkowego kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie. W Polsce każdego roku odnotowuje się ok. 1000 przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej.

Można być nosicielem pneumokoków i o tym nie wiedzieć

Okazuje się, że nie u wszystkich osób, u których stwierdzono obecność pneumokoków dochodzi do zachorowania. Te osoby mogą być nosicielami, czyli przekazywać bakterie innym nie mając objawów choroby. Pomimo braku objawów, nosiciele zarażają drogą kropelkową inne osoby np. w czasie kaszlu, kichania, czy przez bezpośredni kontakt np. podczas pocałunku, ale też poprzez picie z tej samej butelki, jedzenie tymi samymi sztućcami. Pneumokoki łatwo się rozprzestrzeniają w dużych skupiskach ludzi np. w żłobkach, przedszkolach, a do zakażenia najczęściej dochodzi w sezonie zimowym. 
Nosicielstwo pneumokoków można potwierdzić za pomocą wymazu z gardła i nosa, a w przypadku pozytywnego wyniku stosuje się antybiotyki. Nie należy ich nadużywać, bo to może prowadzić do antybiotykooporności, czyli do mniejszej skuteczności tych leków. Nosicielstwo pneumokoków i tym samym ich rozprzestrzenianie się możemy znieść poprzez szczepienia, dlatego warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami – powiedziała prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka. 

Serotypy występujące w Polsce

Obecność serotypów pneumokokowych, przez które wywoływane są najczęstsze infekcje różni się w poszczególnych krajach. Ostatnie dane Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) dotyczące ponad 2000 dzieci wykazały że u dzieci poniżej 2. roku życia, a także poniżej 5. roku życia za chorobę pneumokokową odpowiedzialne są głównie serotypy 19A i 3, a także 4 i 8. Dodatkowo serotyp 3 jest odpowiedzialny za większość przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), a znaczna cześć szczepów serotypu 19A jest oporna na antybiotyki. Ważne, aby chronić dzieci przed serotypami występującymi w danym kraju, by nie dochodziło do zakażeń i infekcji. 

Ochrona przed pneumokokami

Najlepszą ochroną przed pneumokokami są szczepienia, które przygotowują układ immunologiczny do błyskawicznego unieszkodliwienia zagrożenia. Obecnie dla najmłodszych dzieci w Polsce dostępne są dwa rodzaje szczepionek przeciw pneumokokom – 10-walentna oraz 13-walentna, które w swoim składzie zawierają antygen polisacharydowy połączony z białkiem nośnikowym CRM (nie jest to białko jaja kurzego). Białko dodatkowo stymuluje układ immunologiczny do wytworzenia przeciwciał. Bezpieczeństwo i skuteczność obu preparatów została potwierdzona wieloma badaniami klinicznymi, a różnica między nimi polega na tym, że chronią one przed różną liczbą serotypów tej bakterii (szczepionka 10-walentna chroni przed 10 serotypami, a 13-walentna przed 13).

Szczepionka 10-walentna zawiera otoczki polisacharydowe serotypów 1, 4, 5, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19F, 23F, natomiast 13-walentna chroni przed serotypami 1, 3, 4, 5, 6A, 6B, 7F, 9V, 14, 18C, 19A, 19F, 23F. 
Za największą liczbę zakażeń w Polsce odpowiedzialny jest serotyp 3. Ochronę przed tym konkretnym serotypem, a więc również przed infekcjami nim wywołanymi można zapewnić dzieciom podając szczepionkę 13-walentną, bo tylko ona posiada w swoim składzie ten serotyp i może stymulować układ odpornościowy do wytworzenia przeciwciał. To bardzo ważne, aby ochrona przed pneumokokami była jak najszersza, bo tylko wtedy można ograniczyć liczbę infekcji, a także oporność szczepów na antybiotyki – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
 
Szczepienia przeciwko pneumokokom

Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych (PSO) szczepienie przeciwko pneumokokom jest obowiązkowe u wszystkich dzieci urodzonych po 31.12.2016 r. Obecnie refundowana jest szczepionka 10-walentna, a więc rodzice otrzymują ją bezpłatnie. Ci, którzy chcą zaszczepić swoje dzieci szczepionką zapewniającą działanie przeciwko większej liczbie serotypów mogą nabyć ją komercyjnie w aptece na podstawie wypisanej przez lekarza recepty. Wyjątek refundacyjny w szczepieniu przeciwko pneumokokom stanowią wcześniaki, urodzone przed 27. tygodniem ciąży – są one szczepione szczepionką 13-walentną, która jest refundowana dla tej grupy dzieci. 
Wcześniaki to grupa dzieci, która wymaga szczególnej ochrony przed chorobami zakaźnymi, nie tylko wywołanymi pneumokokami. Szczepienie wcześniaków jest bardzo ważne, ponieważ dane epidemiologiczne pokazują, że one najczęściej cierpią z powodu inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP). Ryzyko rozwoju inwazyjnej choroby pneumokokowej u dzieci z masą urodzeniową poniżej 2500 gramów jest prawie 3-krotnie większe niż u dzieci urodzonych o czasie z prawidłową masą ciała – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. 
Szczepionka na pneumokoki zapewnia optymalną ochronę, kiedy jeżeli zostanie zrealizowany pełen cykl szczepień zależny od wieku dziecka. 

U wcześniaków (urodzonych przed 37. tygodniem ciąży) i dzieci między 6. tygodniem a 6. miesiącem życia podaje się 3 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów. Po ukończeniu 11. miesiąca życia podaje się czwartą, przypominającą dawkę szczepionki. 

U dzieci w wieku 7-11 miesięcy, które nie były wcześniej szczepione podaje się 2 dawki szczepionki z zachowaniem minimum miesięcznych odstępów i dawkę przypominającą po ukończeniu 2. roku życia.

U dzieci w wieku 12-23 miesiące cykl szczepień obejmuje dwie dawki szczepionki w odstępie minimum 2 miesięcy między dawkami. 

U dzieci w wieku 2-17 lat podaje się jedną dawkę szczepionki. 

Przed rozpoczęciem szczepień należy zawsze porozmawiać z pediatrą o rodzaju szczepionki i schemacie jej podawania. Warto zadbać o jak najszerszą ochronę przed pneumokokami. 

źródło: Fundacja Koalicja dla wcześniaka