Medicalpress

16 września br. startuje kolejna edycja Akademii Wolontariatu Onkologicznego, szkolenia Stowarzyszenia Ruch Onkologiczny PARS dla mieszkańców całej Polski, niezależnie od ich zawodu i wcześniejszego doświadczenia w pomaganiu. Zapisy już trwają. Im więcej przeszkolonych osób w sieci, tym więcej pacjentów onkologicznych może liczyć na wsparcie blisko miejsca, w którym mieszkają i leczą się.

Ogólnopolska Sieć Wolontariatu Onkologicznego (OSWO) to pierwszy w Polsce wolontariat onkologiczny o zasięgu ogólnokrajowym. Łączy osoby chorujące na nowotwory oraz ich bliskich z wolontariuszami przygotowanymi do udzielania wsparcia emocjonalnego, informacyjnego i organizacyjnego. Pomoc może mieć formę stacjonarną lub zdalną.

Założenie projektu jest proste: przeszkolony wolontariusz jest w kontakcie z pacjentem niezależnie od tego, gdzie ten mieszka.

„Zapraszamy wszystkie osoby, które czują, że mają doświadczenie życiowe, którym chcą się podzielić. Chcemy mieć przeszkolonych wolontariuszy w każdym województwie, bo wsparcie ma sens wtedy, gdy jest blisko pacjenta” – mówi Elżbieta Kozik, prezeska Stowarzyszenia Ruch Onkologiczny PARS.

Doświadczenie choroby zamienione w pomoc

Wielu wolontariuszy OSWO trafia do sieci przez własną historię – chorobę swoją lub bliskiej osoby. „Ta decyzja dojrzewała we mnie przez lata, także przez moje własne doświadczenie choroby onkologicznej. Rak bardzo szybko odbiera człowiekowi złudzenie, że nad wszystkim ma kontrolę. Zostawia za to niezwykle cenną wiedzę, że czasem najważniejszą pomocą nie jest rozwiązanie problemu, ale obecność kogoś, kto nie odwraca wzroku.” – mówi jedna z wolontariuszek OSWO.

Ostateczną decyzję o zgłoszeniu się do sieci podjęła po śmierci ojca: „Właśnie wtedy poczułam, że cierpienie nie musi być wyłącznie ciężarem. Można nadać mu sens, zamieniając własne doświadczenia w dobro dla innych”.

Cztery moduły szkolenia i jasno wyznaczone granice

Przygotowanie odbywa się online, w ramach Akademii Wolontariatu Onkologicznego i obejmuje cztery moduły. Wolontariusze uczą się rozpoznawać potrzeby pacjentów na kolejnych etapach choroby, przekazywać rzetelne informacje i współpracować z koordynatorami onkologicznymi w szpitalach. Kluczowym elementem szkolenia jest precyzyjne określenie roli wolontariusza. Wolontariusze nie udzielają porad medycznych i nie zastępują lekarza, psychologa ani personelu medycznego. Wiedzą natomiast, gdzie szukać sprawdzonych informacji i jak pomóc pacjentowi odnaleźć się w systemie ochrony zdrowia.

„To szkolenie uświadomiło mi, że samo pragnienie pomagania, choć niezwykle ważne, nie wystarcza. Pomoc powinna być nie tylko serdeczna, lecz także mądra, bezpieczna i odpowiedzialna. Wolontariusz nie musi znać odpowiedzi na każde pytanie. Powinien natomiast wiedzieć, gdzie tej odpowiedzi szukać, umieć dotrzymać słowa i mieć odwagę pozostać obok.” – podkreśla wolontariuszka OSWO.

Jak wygląda wsparcie w praktyce

Wsparcie zaczyna się od rozmowy i rozpoznania potrzeb, a nie od gotowego scenariusza. Dla jednej osoby najważniejsza będzie rozmowa przed badaniem, dla innej pomoc w uporządkowaniu dokumentów, dotarciu na wizytę, spisaniu pytań do lekarza albo wskazanie właściwej instytucji. Ktoś potrzebuje obecności w czasie oczekiwania na wynik, ktoś inny zwykłego telefonu w dniu, w którym samotność jest szczególnie dotkliwa.

„Wolontariusz nie prowadzi pacjenta za rękę przez całe życie i nie odbiera mu samodzielności – tłumaczy wolontariuszka OSWO. – Idzie obok, w takim tempie i na takim odcinku drogi, jakiego potrzebuje chory. Mądre wsparcie nie uzależnia od pomocy, lecz przywraca poczucie sprawczości„.

Perspektywa pacjentki: nikt nie wręczył mi mapy

To, czego system nie obejmuje, widać najwyraźniej z perspektywy pacjenta.

„Po diagnozie świat się zatrzymał. Dostałam informacje medyczne, zalecenia i terminy, ale nikt nie wręczył mi mapy, która pokazywałaby, jak przejść przez lęk, zagubienie i poczucie utraty kontroli. Choroba dotyczy przecież nie tylko ciała; w jednej chwili wchodzi do rodziny, pracy, relacji i wszystkich planów na przyszłość” – mówi pacjentka onkologiczna, dziś zaangażowana w rozwój OSWO.

O sieci dowiedziała się od koleżanki. Skorzystała ze wsparcia psychologa, a z czasem sama włączyła się w budowanie OSWO.

„Najbardziej potrzebne jest wsparcie, które widzi człowieka, a nie tylko jego chorobę. Zdanie »musisz być silna« bywa wypowiadane z miłości, ale czasami staje się kolejnym obowiązkiem nałożonym na chorego. Najlepsze wsparcie nie obiecuje, że nie będzie trudno; sprawia, że człowiek nie musi przechodzić przez tę trudność samotnie.”

Za najtrudniejszy etap uznaje oczekiwanie: na badanie, wynik i podjęcie decyzji, co dalej. Wyobraźnia dociera do najgorszego scenariusza szybciej niż medycyna do odpowiedzi. Dlatego, jak podkreśla, krótka rozmowa czasem nie zmienia wyniku badania, ale zmienia sposób, w jaki człowiek potrafi na ten wynik czekać.

Wolontariuszka OSWO odpowiada wprost tym, którzy zastanawiają się, czy mają dość siły i kompetencji, by pomagać:

„Wolontariat uczy rzeczy, których nie można nauczyć się z książek: uważności, wdzięczności, pokory i prawdziwego spotkania z drugim człowiekiem. To nie jest opowieść o silnych, którzy ratują słabszych: to spotkanie dwóch osób, z których każda wnosi coś ważnego. Nie zawsze możemy zmienić cały świat. Czasem możemy zmienić tylko jeden dzień jednego człowieka. Ale dla niego ten jeden dzień może być w danej chwili całym światem.”

Mapa Polski wypełnia się kolejnymi regionami

Sieć rośnie, ale wolontariuszy brakuje w całej Polsce – dopiero gdy będzie ich więcej, pomoc odpowie na realne potrzeby pacjentów. W trzech województwach: lubuskim, podlaskim i świętokrzyskim nie ma ich jeszcze wcale. Tam każde zgłoszenie ma szczególną wagę: wystarczy jedna osoba, by lokalne wsparcie w ogóle stało się możliwe.

Kto może zostać wolontariuszem

Zgłosić się może każda osoba pełnoletnia, która:

Zapisy już trwają, a szkolenie rusza 16 września. Rejestracja: www.wolontariatonkologiczny.org.pl

Gdzie pacjenci mogą szukać wsparcia

O Stowarzyszeniu Ruch Onkologiczny PARS

Stowarzyszenie Ruch Onkologiczny PARS (dawniej Polskie Amazonki Ruch Społeczny) działa nieprzerwanie od 2009 roku; jego założycielką jest Elżbieta Kozik. Stowarzyszenie prowadzi portal dla pacjentów onkologicznych i ich bliskich centrumkryzysowe.org.pl oraz infolinię 22 105 55 30, a także rozwija Ogólnopolską Sieć Wolontariatu Onkologicznego.

Źródło: inf pras

Biegiem, spacerem albo na rowerze. 1 września rusza szósta edycja RakReatonu – ogólnopolskiego wyzwania sportowo-charytatywnego Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Cel? Wspólnie pokonać 1 200 000 kilometrów. Jeśli uczestnikom uda się go osiągnąć, Partnerzy RakReatonu przekażą 120 000 zł na wsparcie dzieci i nastolatków z chorobami nowotworowymi.

Wrzesień na całym świecie jest miesiącem świadomości nowotworów dziecięcych. Każdego roku w Polsce diagnozę choroby nowotworowej słyszy około 1200 dzieci i ich rodzin. To właśnie do tej liczby nawiązuje tegoroczny cel RakReatonu.

Przez cały wrzesień uczestnicy mogą spacerować, biegać i jeździć na rowerach w dowolnym miejscu, a pokonane kilometry dodawać do wspólnego wyniku w aplikacji Move4Kids.

Nie trzeba być zawodowym sportowcem ani pokonywać rekordowych dystansów. Liczy się każdy spacer, trening i przejażdżka rowerowa, bo wielki wynik powstaje z kilometrów dokładanych przez tysiące osób.

Trzy kroki do pomagania

Zasady są proste. Jeśli uczestnicy wyzwania wspólnie pokonają we wrześniu 1 200 000 kilometrów, Partnerzy RakReatonu przekażą 120 000 zł na wsparcie leczenia i opieki dzieci i nastolatków z chorobami nowotworowymi. Partnerem Głównym tegorocznego wyzwania jest Grupa IMPEL.

Aby dołączyć do RakReatonu, wystarczą trzy kroki:

  1. Pobierz bezpłatną aplikację Move4Kids.
  2. Załóż konto, zaloguj się i dołącz do wydarzenia RakReaton 2026.
  3. Spaceruj, biegaj lub jeździj na rowerze i zbieraj kilometry.

W tegorocznej edycji aktywności są podzielone na dwie kategorie: „na nogach” – spacer, marsz i bieg – oraz „na kołach” – jazdę na rowerze. Uczestnik może sprawdzić wyniki poszczególnych aktywności, swój łączny dystans oraz aktualne rankingi bezpośrednio w aplikacji.

Move4Kids współpracuje z Apple Zdrowie na urządzeniach z iOS oraz Health Connect na Androidzie. Jeśli prawidłowo wykonana aktywność nie zsynchronizuje się automatycznie, uczestnik może również samodzielnie dodać ją w aplikacji lub usunąć aktywność naliczoną błędnie.

Nad technologiczną stroną Move4Kids i prawidłowym działaniem systemu wyników czuwa zespół itDesk – Partner Technologiczny RakReatonu.

– Sześć poprzednich edycji RakReatonu pokazało nam, jak wiele dobrego można zrobić łącząc siły we wspólnym celu. Milion dwieście tysięcy kilometrów wydaje się niemożliwe do osiągnięcia dla jednej osoby, ale kiedy są nas tysiące, nagle ten dystans staje się realny – mówi Anna Apel, prezes Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. – Tak, jak realny jest powrót do zdrowia dla dziecka i nastolatka, którzy mierzą się z poważną chorobą, choć w pierwszej chwili ten cel może wydawać się odległy. Razem przybliżamy się do niego z każdym krokiem.

Kilometry zamieniają się w realną pomoc

Środki przekazane dzięki Partnerom RakReatonu pozwolą Fundacji finansować m.in. nierefundowane leki i terapie oraz profesjonalne wsparcie psychologiczne, pedagogiczne i socjalne dla dzieci, nastolatków i ich rodzin.

Pomoc trafia m.in. do pacjentów Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Dziecięcej Przylądek Nadziei we Wrocławiu oraz Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii, Immunologii i Transplantologii w Bydgoszczy.

– Firmy poszukują partnerstw, które odpowiadają na ich cele ESG, a jednocześnie przynoszą namacalną wartość społeczną. RakReaton daje możliwość połączenia finansowego wspierania ważnego celu z zaangażowaniem pracowników – mówi Agnieszka Perczyk, dyrektor zespołu partnerstw Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. – Dzięki partnerom każdy kilometr pokonany przez uczestników przekłada się na nierefundowane leki, terapie oraz profesjonalną opiekę psychologiczną i pedagogiczną w szpitalach. Takie partnerstwa warte są najwięcej.

Sportowcy ruszają razem z RakReatonem

W tegorocznej edycji do udziału w wyzwaniu zachęcają również ambasadorzy RakReatonu: Patrycja Bereznowska, Paweł Żuk i Natalia Tejchma.

Łączy ich sport, doświadczenie w pokonywaniu długich dystansów i przekonanie, że każdy kolejny kilometr może mieć znaczenie większe niż wynik na mecie. We wrześniu będą zbierać kilometry razem z tysiącami uczestników w całej Polsce.

Do wspólnego licznika dołożą się także uczestnicy kilku wydarzeń biegowych.12-13 września kilometry będą zbierać uczestnicy zawodów Pełną Parą 24h / 100 km w Wolsztynie, a 18 września do RakReatonu dołączy Backyard Ultra Polska – Zagłębie.

Sportowe emocje towarzyszyć będą akcji również podczas 48. Maratonu Warszawskiego 27 września. Część jego uczestników pobiegnie dla Fundacji w ramach akcji #BiegamDobrze, a swoje maratońskie kilometry będzie mogła jednocześnie dołożyć do wspólnego wyniku RakReatonu w Move4Kids.

Jeden cel, tysiące uczestników

RakReaton od lat łączy indywidualnych uczestników, grupy znajomych, sportowców i firmy. W aplikacji można założyć własną drużynę i wspólnie śledzić jej wyniki, a pracownicy firm uczestniczących w akcji mogą rywalizować w ramach drużyn firmowych.

W poprzednich sześciu edycjach w RakReatonie wzięło udział blisko 50 tysięcy osób, które wspólnie pokonały już ponad 8 milionów kilometrów. W 2026 roku poprzeczka ponownie zawieszona jest wysoko. 1 200 000 kilometrów. 30 dni. Jeden wspólny cel.

RakReaton 2026 rozpocznie się 1 września o północy. Kilometry można zbierać do 30 września włącznie.

Więcej informacji oraz aktualne wyniki: naratunek.org/rakreaton

Źródło: inf pras