Medicalpress
Okres jesienno-zimowy w naszej szerokości geograficznej nieodłącznie wiąże się ze wzrostem liczby zachorowań – nie tylko na przeziębienia i grypę, ale również na inne infekcje, w tym rotawirusowe. Przyczyn jest wiele: od zmian warunków środowiskowych, przez spadek aktywności fizycznej i zmiany w diecie, aż po naturalne mechanizmy biologiczne naszego układu odpornościowego.
Niskie temperatury i suche powietrze, szczególnie zimą, sprzyjają przetrwaniu i przenoszeniu wielu wirusów. Dlatego właśnie w tym okresie występuje najwyższe prawdopodobieństwo zakażeń. Dotyczy to również infekcji przewodu pokarmowego. Ogrzewane i rzadko wietrzone mieszkania wysuszają błony śluzowe dróg oddechowych, osłabiając ich funkcję oczyszczającą i zwiększając podatność na infekcje. Smog i zanieczyszczenia powietrza dodatkowo obciążają układ oddechowy.

W okresie jesienno-zimowym mamy również do czynienia z mniejszą aktywnością na świeżym powietrzu oraz mniejszym spożyciem płynów, co dodatkowo wysusza błony śluzowe. Ponadto obserwujemy zmiany w codziennej diecie, które związane są z obniżoną dostępnością świeżych owoców i warzyw. Dodatkowo krótsze dni przyczyniają się znacząco do obniżenia syntezy witaminy D w skórze, co u dzieci i dorosłych może zwiększać podatność na infekcje – wyjaśnia prof. dr hab. n. farm. Paweł Ramos, Kierownik Zakładu Farmacji Aptecznej Wydziału Nauk Farmaceutycznych w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jesień to także czas powrotu dzieci do żłobków i przedszkoli, co zwiększa ryzyko transmisji wirusów. Zimą częściej zaostrzają się choroby przewlekłe, takie jak atopowe zapalenie skóry (AZS), co wiąże się z suchym powietrzem i obecnością roztoczy.

Należy pamiętać, że na prawidłowy stan i funkcjonowanie naszego układu odpornościowego wpływa racjonalne odżywienie. Niedożywienie, spowodowane niewystarczającym spożyciem witamin oraz mikroelementów głównie cynku i selenu, może upośledzać zdolność organizmu do wspierania wrodzonej odpowiedzi immunologicznej – dodaje ekspert.

Witaminy i mikroelementy wspierające odporność

Najczęściej wskazywaną witaminą jesieni i zimy jest witamina D. Odpowiada ona za modulację układu odpornościowego, wspiera funkcje błon śluzowych i procesy immunologiczne. Pobudza działanie makrofagów i monocytów, które pomagają zwalczać bakterie, a jednocześnie ogranicza nadmierną odpowiedź immunologiczną charakterystyczną dla chorób autoimmunologicznych. Suplementacja witaminy D jest zalecana niemal wszystkim – od niemowląt, przez osoby starsze, po kobiety w ciąży – zawsze po konsultacji lekarskiej.

W Polsce jednak tylko niewielki odsetek populacji ma wystarczający poziom tej witaminy. Eksperci ostrzegają przed nadmiernym jej przyjmowaniem: objawy przedawkowania mogą obejmować nudności, bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, zaparcia lub biegunki, a także wysypkę. W trakcie suplementacji warto regularnie kontrolować poziom witaminy D w badaniach laboratoryjnych.

Kolejnym ważnym składnikiem jest witamina C – silny przeciwutleniacz, który neutralizuje wolne rodniki, wspiera działanie leukocytów i barier śluzowych. Może skracać czas trwania infekcji, jeśli jest stosowana w początkowej fazie choroby. Jej źródłem są świeże warzywa i owoce: papryka, natka pietruszki, owoce dzikiej róży, czarne porzeczki, kiwi czy truskawki. Ponieważ witamina C jest wrażliwa na temperaturę, najlepiej spożywać ją w postaci surowej.

Cynk z kolei jest kluczowym mikroelementem odpowiedzialnym za prawidłową pracę komórek odpornościowych i gojenie błon śluzowych. Wspiera organizm w walce z przeziębieniem, jeśli zostanie przyjęty w odpowiednim momencie. Eksperci przypominają jednak, że jego nadmiar (powyżej 40 mg na dobę) może prowadzić do niedoboru miedzi i żelaza, a w konsekwencji – do anemii.

Nie mniej istotne są witaminy A i E, które wspierają błony śluzowe, działają antyoksydacyjnie i wspomagają odporność. Witamina A, oprócz znaczenia immunologicznego, wpływa również na prawidłowe widzenie i stan skóry. Witamina E występuje m.in. w olejach roślinnych, orzechach i nasionach. Obie rozpuszczają się w tłuszczach, dlatego ich nadmierne spożycie wiąże się z ryzykiem kumulacji w organizmie, szczególnie u kobiet w ciąży.

Witaminy z grupy B, zwłaszcza B6, uczestniczą w produkcji hemoglobiny i przeciwciał, wspierając układ nerwowy i odpornościowy. Jednak długotrwałe przyjmowanie bardzo wysokich dawek może prowadzić do neuropatii i uszkodzenia nerwów.

Równie ważne są mikroelementy takie jak selen, żelazo i magnez. Niedobory tych pierwiastków obniżają odporność, a suplementację należy podejmować po potwierdzeniu ich braków w badaniach laboratoryjnych.

Probiotyki – naturalna tarcza ochronna

W ostatnich latach coraz więcej uwagi poświęca się mikrobiocie jelitowej, która jest jednym z kluczowych elementów odporności. Probiotyki wzmacniają barierę jelitową, modulują działanie komórek odpornościowych i pomagają w produkcji przeciwciał.

Eksperci przypominają, że skuteczność probiotyków zależy od szczepu bakterii oraz liczby jednostek tworzących kolonie (CFU). – Należy wybierać preparaty probiotyczne, które zawierają przebadane szczepy bakterii o udowodnionym naukowo działaniu – wskazano w opracowaniu. Do najlepiej przebadanych należą m.in. Lactobacillus rhamnosus GG, Lactobacillus acidophilus LC1 czy Lactobacillus casei Shirota.

Rozsądek i bezpieczeństwo w suplementacji

Pomimo szerokiej oferty suplementów, eksperci przypominają: żaden z nich nie zastąpi zdrowego stylu życia. – Nie powinniśmy nadużywać suplementów diety ze względu na kilka aspektów. Suplementy diety nie podlegają takim samym rygorystycznym wymogom dopuszczania do obrotu jak leki – podkreślają autorzy opracowania.

Warto wybierać produkty zarejestrowane jako leki OTC i kupować je wyłącznie w aptekach. Należy unikać niezweryfikowanych źródeł w internecie – wiele dostępnych tam preparatów może być sfałszowanych. Kobiety w ciąży, karmiące, dzieci i osoby z chorobami przewlekłymi powinny każdorazowo konsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą. Badania laboratoryjne, np. poziomu witaminy D, pozwalają dobrać odpowiednią, bezpieczną dawkę suplementu i uniknąć skutków przedawkowania.

Praktyczne wskazówki na zimę

Eksperci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przypominają kilka prostych zasad, które pomagają wzmocnić odporność w sezonie zwiększonej zachorowalności:

Podsumowując – sezon jesienno-zimowy to czas, w którym nasz organizm potrzebuje szczególnej troski. Odpowiednia dieta, sen, ruch, higiena, szczepienia oraz rozsądna suplementacja – zwłaszcza witaminy D, C, cynku i probiotyków – stanowią najlepszą ochronę przed infekcjami.

Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny

Zimą nasz układ odpornościowy wystawiony jest na trudniejsze warunki. Niższe temperatury sprawiają, że rezygnujemy z aktywności na świeżym powietrzu, więcej czasu spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach, a to z kolei sprzyja rozprzestrzenianiu się patogenów chorobotwórczych. Jesteśmy częściej narażeni na przeziębienia i grypę. Czy można skutecznie zadbać o odporność w tym okresie? Rozmawiamy na ten temat z dr n. farm. Iwoną Zubik-Skupień z Uzdrowiska Ustroń, American Heart of Poland.

– W okresie zimowym dostępność świeżych warzyw i owoców jest mniejsza, dlatego dla wzmocnienia organizmu warto rozważyć stosowanie kompleksowych zestawów witaminowych lub tylko najważniejszych substancji odpowiedzialnych za odporność, tj. witamin D, C i cynku – mówi dr n. farm. Iwona Zubik-Skupień. Farmaceuta po wywiadzie z pacjentem oceni, jakich składników brakuje w diecie i dobierze odpowiednie preparaty.


Kluczowa rola witamin D i C oraz cynku
Witamina D odgrywa kluczową rolę we wzmacnianiu odporności organizmu. Pobudza produkcję przeciwciał – białek odpornościowych – co sprzyja lepszej ochronie przed infekcjami. Wspiera podziały komórkowe oraz rozwój komórek układu odpornościowego. – Pomaga także zmniejszać ilość cząsteczek prozapalnych, które odpowiadają za powstawanie stanu zapalnego w organizmie, jednocześnie zwiększając produkcję cząsteczek przeciwzapalnych – podkreśla ekspertka Uzdrowiska Ustroń, American Heart of Poland. Jak dodaje, witamina D wspomaga ponadto działanie przeciwutleniaczy i wzmacnia naturalne bariery, takie jak błony śluzowe układu oddechowego, utrzymując ich szczelność. Jej działanie przeciwdrobnoustrojowe opiera się m.in. na regulacji enzymów przeciwutleniających i zwiększaniu poziomu glutationu, głównego antyoksydanta organizmu. Dzięki tym właściwościom witamina D pomaga zmniejszyć ryzyko przeziębień oraz infekcji górnych dróg oddechowych.

Ważną rolę w budowaniu odporności odgrywa także witamina C. – Pomaga naszemu układowi odpornościowemu poprzez swoje właściwości antyoksydacyjne, chroni komórki przed uszkodzeniem wywołanym przez wolne rodniki, które powstają w większej ilości podczas infekcji lub stresu fizycznego. Bierze również udział w syntezie kolagenu, co pośrednio wspiera regenerację tkanek, w tym błon śluzowych, kluczowych w ochronie przed patogenami. A w razie zachorowania może skrócić czas trwania infekcji i złagodzić jej objawy – wylicza ekspertka Uzdrowiska Ustroń, American Heart of Poland. Cynk natomiast dzięki swoim właściwościom immunomodulacyjnym wspiera reakcje obronne organizmu. Bierze udział w procesie powstawania i dojrzewania kluczowych komórek odpornościowych.

Nie tylko witaminy

Oprócz witamin istnieją naturalne substancje, które stymulują odporność. – Mogą wspierać funkcjonowanie układu odpornościowego na różnych poziomach, od wzmacniania ścian jelit, przez poprawę odpowiedzi na infekcje aż po ochronę przed chorobami autoimmunologicznymi i przewlekłymi stanami zapalnymi, np. beta-glukany czy probiotyki – podkreśla dr n. farm. Iwona Zubik-Skupień.

Beta-glukan to składnik, który nie tylko odżywia, ale przede wszystkim wspiera zdrowie, co potwierdzają badania naukowe. Jego działanie polega na aktywacji komórek odpornościowych, takich jak makrofagi i limfocyty, co wzmacnia reakcję organizmu na infekcje.

Wyciąg z jeżówki purpurowej (Echinacea purp.) od lat stosowany jest jako ziołowe panaceum na odporność, stymuluje aktywność makrofagów, neutrofili i komórek NK (natural killer), które odgrywają kluczową rolę w obronie organizmu przed infekcjami.

Colostrum to inaczej siara lub młodziwo, uznawany za najsilniejszy naturalny immunostymulant, produkowany jest zwykle z siary bydlęcej i zawiera wszystkie obecne w niej składniki, m.in. laktoferynę, lizozym, laktoperoksydazę, kazeinę, polipeptyd bogaty w prolinę i alfa-laktoalbuminę, które pobudzają układ immunologiczny przez wzmacnianie mikrobioty jelitowej, stymulowanie naturalnej odporności i odpowiedzi immunologicznej organizmu na patogeny.

Z kolei probiotyki poprzez regulację mikrobioty jelitowej (czyli ogół mikroorganizmów zasiedlających organizm człowieka)  odgrywają ważną rolę w utrzymaniu silnego układu odpornościowego. Odbudowują mikroflorę jelitową, wspierają odporność i prawidłową pracę jelit. Ich naturalnymi źródłami są kiszonki, fermentowane produkty mleczne, owocowe i warzywne produkty fermentowane, zakwas buraczany, fermentowane kiełbasy, fermentowane produkty sojowe, ciasta na zakwasie i zbożowe produkty fermentowane. Bakterie probiotyczne stymulują odpowiedź immunologiczną organizmu – zarówno poprzez wzmacnianie, jak i wygaszanie nadmiernej reakcji układu odpornościowego.

Mikrobiota jelitowa wspiera trawienie, rozkładając niestrawione resztki pokarmów, a także chroni organizm przed patogenami, takimi jak bakterie, wirusy czy grzyby. Aby zapewnić tę ochronę, konieczny jest odpowiedni poziom probiotycznych drobnoustrojów w jelitach. W przypadku ich niedoboru warto wspomóc mikrobiotę, stosując preparaty wieloszczepowe, które wspierają układ odpornościowy i pobudzają produkcję śluzu osłaniającego jelita przed patogenami i toksynami.

Co za dużo to niezdrowo

W odpowiedniej suplementacji ważna jest systematyczność oraz trzymanie się zalecanych dawek. Jak przestrzega dr n. farm. Iwona Zubik-Skupień, należy uważać na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K), ponieważ istnieje ryzyko ich kumulacji w tkankach.

 – Przedawkowanie witaminy A może spowodować śpiączkę, a nawet śmierć. Także nadmiar witaminy B6 może spowodować uszkodzenie nerwów. Przedawkowanie minerałów, np. żelaza, powoduje uszkodzenie ważnych narządów, w tym wątroby oraz serca, a odkładanie wapnia w organizmie skutkuje problemami z sercem i powstaniem kamieni nerkowych – zaznacza farmaceutka.

Zdrowe nawyki na co dzień

Zdrowe odżywianie stanowi podstawę naszego dobrego samopoczucia i odporności. – Oczywiście, oprócz odżywiania ważny jest styl życia i nawyki. Aktywność fizyczna w znacznym stopniu wpływa na samopoczucie i odporność. Według Światowej Organizacji Zdrowia co najmniej 150 minut sportu tygodniowo przyczynia się do lepszego życia i mniejszej zapadalności na choroby, bardzo ważny dla odporności jest także czas spędzany na świeżym powietrzu – podsumowuje dr n. farm. Iwona Zubik-Skupień.

źródło: American Heart of Poland

Coraz większa liczba osób na całym świecie zmaga się z różnego rodzaju problemami ze wzrokiem, w tym z chorobami siatkówki. Choroby te mogą prowadzić do poważnych zaburzeń wzroku lub nawet całkowitej ślepoty, dlatego niezwykle istotne jest zrozumienie i wdrażanie odpowiednich środków w celu ochrony zdrowia oczu.

Choroby siatkówki mogą dotknąć zarówno młodych, jak i starszych pacjentów. Wiele przypadków schorzeń, takich jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) czy cukrzycowy obrzęk plamki (DME) można uniknąć poprzez proaktywne podejście do profilaktyki. Oto kilka kluczowych zaleceń, które mogą pomóc w utrzymaniu zdrowia siatkówki:
 
Regularne badania wzroku: Systematyczne wizyty u okulisty pozwalają wykrywać ewentualne problemy ze wzrokiem. Dzięki regularnym kontrolom można zidentyfikować choroby siatkówki na wczesnym etapie, co znacznie zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Prostym i bezpłatnym sposobem wykrywania wczesnych objawów chorób siatkówki jest test Amslera, który szybko i nieinwazyjnie pozwala wykryć pierwsze oznaki zaburzeń plamki. Warto wykonywać go przynajmniej raz w miesiącu, aby w razie potrzeby udać się odpowiednio wcześnie do specjalisty. 
 
Zdrowa dieta dla oczu: Spożywanie pokarmów bogatych w składniki odżywcze, takie jak witaminy A, C i E, luteina, zeaksantyna oraz kwasy tłuszczowe omega-3, może pomóc w utrzymaniu zdrowia siatkówki. Zielone warzywa liściaste, jaja, tłuste ryby i orzechy są dobrym źródłem tych składników. 

Barwniki roślinne, takie jak luteina i zeaksantyna przyczyniają się do ochrony gałki ocznej przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, a także dbają o wyrazistość kolorów i ostrość obrazów odbieranych przez nasze oczy. Zawarte w np. zielonych warzywach liściastych mogą minimalizować dalszy rozwój chorób, takich jak zwyrodnienie plamki związanej z wiekiem czy zaćma. 
 
Zielone warzywa takie jak brokuły, szpinak, groszek czy szparagi zawierają w swoim składzie także ważną dla prawidłowego funkcjonowania naszych oczu witaminę C spowalniającą naturalny proces starzenia się struktury oka.

Źródłem kwasów omega 3 są tłuste ryby np. tuńczyk, makrela czy nasiona oraz orzechy (włoskie, migdały, laskowe, nasiona słonecznika). Zaleca się spożywanie minimum dwóch porcji ryb w tygodniu. 

Żółtka jaj zawierają witaminę A, odpowiadającą za ochronę rogówki, a także karotenoidy, zmniejszające ryzyko występowania chorób zwyrodnieniowych. Zawarte w nich także witamina E i cynk wspomagają barierę ochronną oka oraz blokują przedostawanie się do jego powierzchni zanieczyszczeń i wolnych rodników.

Badania wykazują, że regularna suplementacja witaminy A, zawartej w jajkach poprawia jakość filmu łzowego oka, dzięki czemu może wykazywać właściwości lecznicze przy takich schorzeniach jak ślepota nocna oraz zespół suchego oka. 

Ochrona przed promieniowaniem UV: Noszenie okularów przeciwsłonecznych o odpowiednich filtrach jest kluczowe dla ochrony oczu przed szkodliwym wpływem promieniowania UV. Narażenie na długotrwałe i bezpośrednie działanie promieni słonecznych może przyczynić się do wystąpienia chorób siatkówki.
 
Właściwa higiena oraz korzystanie z soczewek kontaktowych: Zachowanie właściwej higieny oczu jest niezbędne dla dobrej jakości widzenia. Należy unikać tarcia oczu, aplikacji soczewek kontaktowych zanieczyszczonymi rękoma oraz nie zdejmowania ich na czas snu. Przestrzeganie higieny wzroku może pomóc w zapobieganiu infekcjom, takim jak zapalenie spojówek czy zapalenie powiek. 
 
Zaprzestanie palenia tytoniu: Palenie tytoniu jest powiązane z ryzykiem wielu chorób oczu, w tym zwyrodnienia plamki. Toksyczne substancje zawarte w dymie papierosowym mogą prowadzić do uszkodzenia siatkówki i pogorszenia widzenia. Rzucenie palenia może znacząco zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób siatkówki.
 
Regularna aktywność fizyczna: Regularna aktywność fizyczna może wpływać korzystnie na zdrowie oczu, przede wszystkim poprawiając wydolność krążeniową i polepszając stan naszych naczyń krwionośnych. 
 
Profilaktyka chorób siatkówki to kluczowy element dbania o zdrowie wzroku. Zdrowy tryb życia i regularne badania wzroku mogą pomóc w uniknięciu wielu poważnych schorzeń. 
 
Pobierz Raport Retina AMD Polska „nAMD − ścieżka pacjenta od diagnozy do leczenia” >>

W marcu 2023 wystartowała kampania „Zachowaj Wzrok”, której inicjatorami są Stowarzyszenie Retina AMD oraz Instytut Prawa Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, partnerem kampanii jest firma Roche. Ideą kampanii jest szeroka edukacja na temat chorób siatkówki takich jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) i cukrzycowy obrzęk plamki (DME), które mogą powodować utratę wzroku. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom.
 
W ramach prowadzonych działań uruchomiona została strona www.zachowajwzrok.pl, gdzie zgromadzone są informacje o ośrodkach specjalizujących się w Polsce w leczeniu chorób siatkówki, materiały dot. pomocy chorym oraz szybkie testy diagnostyczne.
 
źródło: commandmore
Witaminy z grupy B mają kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niedobór tych witamin może wpływać na wiele różnych funkcji organizmu, m.in na działanie nerwów, funkcjonowanie układu odpornościowego, układu krążenia, skóry. Brak witamin z grupy B może powodować również nudności, wymioty, depresję i niedokrwistość[1]. Wiele procesów zachodzących w organizmie, takich jak funkcje neurologiczne, wytwarzanie czerwonych krwinek i synteza DNA, wymagają optymalnego poziomu tych witamin.
Witaminy z grupy B mają jednak szczególny wpływ na układ nerwowy, który pomaga nam odkrywać świat.

Układ nerwowy tosieć komórek nerwowych, które przekazują i przetwarzają sygnały krążące między naszym mózgiem a pozostałymi częściami ciała. Jeśli poziom witamin z grupy B w organizmie jest niewystarczający, może dojść do uszkodzenia nerwów, czyli wystąpienia choroby zwanej neuropatią lub polineuropatią. Mogą temu towarzyszyć objawy takie jak: drętwienie, mrowienie, kłucie, pieczenie, a także skurcze czy osłabienie mięśni.  

Objawy neuropatii obwodowej są na ogół odczuwane w dłoniach i stopach i mogą nasilać się podczas snu. Objawy te obejmują: drętwienie –  uczucie noszenia niewidzialnych rękawiczek lub skarpetek, które uniemożliwiają odczuwanie dotyku –  pacjent ma wrażenie, jakby jego dłonie lub stopy zesztywniały, nie były w pewni sprawne. Mrowienie, które może przypominać wrażenie porażenia prądem lub odczucie jakby po ciele pacjenta spacerowały mrówki. Osłabienie siły mięśni – brak siły w dłoniach i stopach – pacjenci mogą nie być w stanie mocno naciskać na jakąś powierzchnię lub podejmować większego wysiłku, chociaż kiedyś nie było to dla nich problemem. Uczucie kłucia w dłoniach i stopach, które może rozprzestrzeniać się na całą kończynę – pacjent ma wrażenie, jakby w jego ciało wbijano drobne, ostre igły.

W Polsce nawet 1 na 5 osób może być narażona na niedobory witamin z grupy B i związane z nimi objawy neurologiczne[2]. Istnieje wiele grup pacjentów, u których występuje zwiększone ryzyko wystąpienia tych niedoborów. Są to m.in. osoby w podeszłym wieku, diabetycy, pacjenci z chorobami układu pokarmowego – np. z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit, po przebytym zabiegu chirurgicznym w obrębie przewodu pokarmowego, z zapaleniem błony śluzowej żołądka, celiakią, uporczywymi wymiotami i długotrwałą biegunką, a także osoby z przewlekłą chorobą alkoholową. U pacjentów z cukrzycą niedobory witaminy B1 stwierdza się u nawet 98%, B6 u 63% a B12 u około 9%[3]. Ponad 50% pacjentów z cukrzycą wykazuje objawy obwodowej neuropatii cukrzycowej[4]. Neuropatie obwodowe są powszechne także wśród starszej populacji. W grupie wiekowej 40-49 lat ich szacowana częstość wynosi około 8%, wzrastając do 35% u pacjentów w wieku powyżej 80 lat[5].

Chcąc zadbać o właściwą gospodarkę witaminową w organizmie oraz ustrzec się przed niedoborami, warto sięgać po naturalne źródła witamin. Szczególnie bogate w witaminy z grupy B są produkty pełnoziarniste, warzywa liściaste, jaja, mięso i ryby, grzyby i drożdże oraz soja. Dostarczenie odpowiedniej ilości witamin z grupy B wspomagają również owoce takie jak banany, jabłka, jagody, truskawki, brzoskwinie oraz orzechy włoskie i ziemne[6]. Warto jednak pamiętać, że w następstwie chorób współistniejących (np. cukrzyca), długotrwałego stosowania alternatywnej diety (np. wegańskiej) lub u osób starszych mogą pojawić się niedobory witamin z grupy B. W przypadku stwierdzonych niedoborów należy sięgnąć po lek, który pomoże je uzupełnić. Dobór terapii warto poprzedzić konsultacją z lekarzem lub farmaceutą, który może zlecić oznaczenie poziomu witaminy B12 we krwi lub wskazać odpowiednie leczenie.

Jak wskazują liczne badania, szczególnie korzystny wpływ na układ nerwowy ma połączenie neurotropowych witamin B1, B6 i B12, które pomagają łagodzić objawy, takie jak drętwienie, mrowienie i kłucie. Ponadto, witaminy te aktywują, regenerują i chronią układ nerwowy.

Neuropatia często zostaje zdiagnozowana w zaawansowanym stadium, kiedy leczenie jest już bardzo trudne. Głównymi barierami we wczesnym wykrywaniu choroby, jak i jej przyczyny – niedoboru witaminy B, jest przede wszystkim nieświadomość pacjentów, że objawy takie, jak mrowienie, pieczenie, drętwienie kończyn, kłucie czy skurcze mięśni powinny ich zaniepokoić. Osoby zmagające się z niedoborem witamin z grupy B często bagatelizują objawy, nie potrafią ich nazwać, a z czasem do nich przywykają bądź postrzegają jako naturalne w ich wieku. Niska świadomość konsekwencji niedoborów witamin B1, B6 i B12 stanowi wyzwanie w ich diagnozowaniu. Niestety w niektórych przypadkach uszkodzenia nerwów mogą być nieodwracalne, stąd tak ważna wczesna diagnoza i podjęcie leczenia –  mówi dr nauk medycznych Joanna Wójcik-Odyniec, specjalistka w zakresie chorób wewnętrznych i diabetologii.
 
[1] Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska, Rola witamin z grupy B w leczeniu schorzeń neurologicznych. Synergistyczne oddziaływanie witamin B1, B6 i B12 na układ nerwowy. Czasopismo: „Terapia” NR 3 (386) 2020, s.100-109.
[2] Waśkiewicz A, Sygnowska E, Broda G. Dietary intake of vitamins B 6, B 12 and folate in relation to homocysteine serum concentration in the adult Polish population-WOBASZ Project. Kardiologia Polska (Polish Heart Journal). 2010;68(3):275-82.
[3] Nix W.A. et al, Vitamin B status in patients with type 2 diabetes mellitus with and without incipient nephropathy. DIAB-6213; No. of pages 9.
[4] Kumar S. et al, Need For Early Diabetic Peripheral Neuropathy Screening among Public Transport Professionals – A Case Report, Laser Therapy 25.2: 141-144, 2016.
[5] Head K. A., peripheral Neuropathy: Pathogenic Mechanisms and Alternative Therapies Alternative Medicine Review u Volume 11, Number 4 u 2006.
[6] Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska, Rola witamin z grupy B w leczeniu schorzeń neurologicznych. Synergistyczne oddziaływanie witamin B1, B6 i B12 na układ nerwowy. Czasopismo: „Terapia” NR 3 (386) 2020, s.100-109.
źródło: P&G Group
Witaminy z grupy B mają kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niedobór tych witamin może wpływać na wiele różnych funkcji organizmu, m.in na działanie nerwów, funkcjonowanie układu odpornościowego, układu krążenia, skóry. Brak witamin z grupy B może powodować również nudności, wymioty, depresję i niedokrwistość[1]. Wiele procesów zachodzących w organizmie, takich jak funkcje neurologiczne, wytwarzanie czerwonych krwinek i synteza DNA, wymagają optymalnego poziomu tych witamin.
Witaminy z grupy B mają jednak szczególny wpływ na układ nerwowy, który pomaga nam odkrywać świat.

Układ nerwowy tosieć komórek nerwowych, które przekazują i przetwarzają sygnały krążące między naszym mózgiem a pozostałymi częściami ciała. Jeśli poziom witamin z grupy B w organizmie jest niewystarczający, może dojść do uszkodzenia nerwów, czyli wystąpienia choroby zwanej neuropatią lub polineuropatią. Mogą temu towarzyszyć objawy takie jak: drętwienie, mrowienie, kłucie, pieczenie, a także skurcze czy osłabienie mięśni.  

Objawy neuropatii obwodowej są na ogół odczuwane w dłoniach i stopach i mogą nasilać się podczas snu. Objawy te obejmują: drętwienie –  uczucie noszenia niewidzialnych rękawiczek lub skarpetek, które uniemożliwiają odczuwanie dotyku –  pacjent ma wrażenie, jakby jego dłonie lub stopy zesztywniały, nie były w pewni sprawne. Mrowienie, które może przypominać wrażenie porażenia prądem lub odczucie jakby po ciele pacjenta spacerowały mrówki. Osłabienie siły mięśni – brak siły w dłoniach i stopach – pacjenci mogą nie być w stanie mocno naciskać na jakąś powierzchnię lub podejmować większego wysiłku, chociaż kiedyś nie było to dla nich problemem. Uczucie kłucia w dłoniach i stopach, które może rozprzestrzeniać się na całą kończynę – pacjent ma wrażenie, jakby w jego ciało wbijano drobne, ostre igły.

W Polsce nawet 1 na 5 osób może być narażona na niedobory witamin z grupy B i związane z nimi objawy neurologiczne[2]. Istnieje wiele grup pacjentów, u których występuje zwiększone ryzyko wystąpienia tych niedoborów. Są to m.in. osoby w podeszłym wieku, diabetycy, pacjenci z chorobami układu pokarmowego – np. z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit, po przebytym zabiegu chirurgicznym w obrębie przewodu pokarmowego, z zapaleniem błony śluzowej żołądka, celiakią, uporczywymi wymiotami i długotrwałą biegunką, a także osoby z przewlekłą chorobą alkoholową. U pacjentów z cukrzycą niedobory witaminy B1 stwierdza się u nawet 98%, B6 u 63% a B12 u około 9%[3]. Ponad 50% pacjentów z cukrzycą wykazuje objawy obwodowej neuropatii cukrzycowej[4]. Neuropatie obwodowe są powszechne także wśród starszej populacji. W grupie wiekowej 40-49 lat ich szacowana częstość wynosi około 8%, wzrastając do 35% u pacjentów w wieku powyżej 80 lat[5].

Chcąc zadbać o właściwą gospodarkę witaminową w organizmie oraz ustrzec się przed niedoborami, warto sięgać po naturalne źródła witamin. Szczególnie bogate w witaminy z grupy B są produkty pełnoziarniste, warzywa liściaste, jaja, mięso i ryby, grzyby i drożdże oraz soja. Dostarczenie odpowiedniej ilości witamin z grupy B wspomagają również owoce takie jak banany, jabłka, jagody, truskawki, brzoskwinie oraz orzechy włoskie i ziemne[6]. Warto jednak pamiętać, że w następstwie chorób współistniejących (np. cukrzyca), długotrwałego stosowania alternatywnej diety (np. wegańskiej) lub u osób starszych mogą pojawić się niedobory witamin z grupy B. W przypadku stwierdzonych niedoborów należy sięgnąć po lek, który pomoże je uzupełnić. Dobór terapii warto poprzedzić konsultacją z lekarzem lub farmaceutą, który może zlecić oznaczenie poziomu witaminy B12 we krwi lub wskazać odpowiednie leczenie.

Jak wskazują liczne badania, szczególnie korzystny wpływ na układ nerwowy ma połączenie neurotropowych witamin B1, B6 i B12, które pomagają łagodzić objawy, takie jak drętwienie, mrowienie i kłucie. Ponadto, witaminy te aktywują, regenerują i chronią układ nerwowy.

Neuropatia często zostaje zdiagnozowana w zaawansowanym stadium, kiedy leczenie jest już bardzo trudne. Głównymi barierami we wczesnym wykrywaniu choroby, jak i jej przyczyny – niedoboru witaminy B, jest przede wszystkim nieświadomość pacjentów, że objawy takie, jak mrowienie, pieczenie, drętwienie kończyn, kłucie czy skurcze mięśni powinny ich zaniepokoić. Osoby zmagające się z niedoborem witamin z grupy B często bagatelizują objawy, nie potrafią ich nazwać, a z czasem do nich przywykają bądź postrzegają jako naturalne w ich wieku. Niska świadomość konsekwencji niedoborów witamin B1, B6 i B12 stanowi wyzwanie w ich diagnozowaniu. Niestety w niektórych przypadkach uszkodzenia nerwów mogą być nieodwracalne, stąd tak ważna wczesna diagnoza i podjęcie leczenia –  mówi dr nauk medycznych Joanna Wójcik-Odyniec, specjalistka w zakresie chorób wewnętrznych i diabetologii.
 
[1] Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska, Rola witamin z grupy B w leczeniu schorzeń neurologicznych. Synergistyczne oddziaływanie witamin B1, B6 i B12 na układ nerwowy. Czasopismo: „Terapia” NR 3 (386) 2020, s.100-109.
[2] Waśkiewicz A, Sygnowska E, Broda G. Dietary intake of vitamins B 6, B 12 and folate in relation to homocysteine serum concentration in the adult Polish population-WOBASZ Project. Kardiologia Polska (Polish Heart Journal). 2010;68(3):275-82.
[3] Nix W.A. et al, Vitamin B status in patients with type 2 diabetes mellitus with and without incipient nephropathy. DIAB-6213; No. of pages 9.
[4] Kumar S. et al, Need For Early Diabetic Peripheral Neuropathy Screening among Public Transport Professionals – A Case Report, Laser Therapy 25.2: 141-144, 2016.
[5] Head K. A., peripheral Neuropathy: Pathogenic Mechanisms and Alternative Therapies Alternative Medicine Review u Volume 11, Number 4 u 2006.
[6] Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska, Rola witamin z grupy B w leczeniu schorzeń neurologicznych. Synergistyczne oddziaływanie witamin B1, B6 i B12 na układ nerwowy. Czasopismo: „Terapia” NR 3 (386) 2020, s.100-109.
źródło: P&G Group
Czy Ciebie też w dzieciństwie zapewniano, że jedzenie marchewki pozwoli Ci widzieć w ciemności? Oczywiście to mit, jednak jest w nim ziarnko prawdy. W marchewce nie brakuje witaminy A, która jest niezbędna dla zdrowia oczu. Dzięki niej nasz wzrok jest w stanie znacznie szybciej przystosować się do słabych warunków. Jak jeszcze działa witamina A? W jakich produktach występuje? Czym grozi jej niedobór? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w tym artykule.

Co to jest witamina A?

Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach. Nasz organizm jej nie produkuje – należy dostarczać ją wraz z dietą. Przez wiele osób witamina A jest uznawana za pojedynczy składnik odżywczy. W rzeczywistości w jej skład wchodzi kilka związków. 

Z roku na rok nowatorskie suplementy zyskują coraz większą popularność. Z kolei podstawowe, najważniejsze witaminy często zostają zapomniane. Bardzo dobrym tego przykładem jest witamina A – niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Charakteryzuje ją działanie przeciwutleniające. Witamina A odpowiada też za rozwój komórek rozrodczych. Nie zapominajmy o niej – jest bardzo ważna, a jej niedobór prowadzi do wielu schorzeń. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Dzisiaj zajmujemy się witaminą A i jej właściwościami. Bardzo często występuje ona jednak w suplementach diety z innymi witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Interesuje Cię witamina DE lub K? Kliknij literę odpowiadającej danej witaminie, a trafisz do jej małego świata!

Z czego składa się witamina A?

Witamina A to grupa związków chemicznych: retinol i jego pochodne oraz niektóre karotenoidy zwane inaczej prowitaminą A. Retinol to najbardziej podstawowa i pożądana forma witaminy A. Występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. 

Z kolei witamina A pozyskiwana z produktów roślinnych ma formę tak zwanego beta-karotenu należącego do grupy karotenoidów. 

Podstawową formą witaminy A jest retinol, który musi być dostarczany z pożywieniem do organizmu. Stąd też inna nazwa witaminy A – retinol. Nazwy te mogą być używane zamiennie. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Właściwości witaminy A

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia naszego organizmu. Reguluje wiele procesów, a jej dobroczynne właściwości zachęcają do zbilansowanej diety i rozsądnej suplementacji. 

Działanie przeciwutleniające

Karotenoidy wchodzące w skład witaminy A chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami. Ich obecność w organizmie wywołuje stres oksydacyjny. W dłuższej perspektywie może on prowadzić do cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, pogorszenia funkcji poznawczych, a nawet nowotworów. 

Wspieranie zdrowia oczu

Witamina A pozytywnie wpływa na zdrowie oczu i jest niezbędne w procesie widzenia. Spożywanie jej wraz z dietą przeciwdziała chorobom wzroku. Mowa przede wszystkim o zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD). 

Badania sugerują, że osoby z wysokim stężeniem witaminy A w organizmie, miały o 25 procent mniejsze ryzyko zachorowania na AMD. 

Przeciwdziałanie nowotworom

Owoce oraz warzywa bogate w karotenoidy przeciwdziałają niektórym nowotworom. Potwierdza to badanie przeprowadzone na grupie 10 000 osób. Ludzie z wyższym poziomem witaminy A mieli mniejsze ryzyko zachorowania na raka płuc o około 50 procent. Co więcej, wstępne badania sugerują, że retinol zapobiega nowotworom pęcherza, piersi oraz jajnika. 

Zwiększanie odporności

Witamina A (dokładnie B-karoten) oddziałuje na zdrowie naszego układu odpornościowego. Jej działanie obejmuje skórę i błony śluzowe w oczach, jelitach, płucach, a także narządach płciowych. Niedobór witaminy A osłabia działanie układu immunologicznego. 

W krajach, gdzie infekcje, takie jak malaria oraz odra są powszechne, korygowanie niedoboru witaminy A u najmłodszych zmniejszyło liczbę zgonów.

Na odporność wpływa także słynna witamina C. Chcesz się o niej więcej dowiedzieć? Zapraszam do mojego tekstu o witaminie C!

Zapobieganie trądzikowi

Trądzik to przewlekła choroba skóry. Przejawia się bolesnymi plamami występującymi najczęściej na twarzy, klatce piersiowej oraz plecach. Badania sugerują, że niedobór witaminy A zwiększa ryzyko rozwoju trądziku. Co więcej, część leków na trądzik tworzona jest na bazie witaminy A. Są to środki na receptę, które mogą być przyjmowane wyłącznie pod okiem specjalisty. 

Chcesz poprawić wygląd swojej skóry? Białko młodości z pewnością Ci z tym pomoże. Zapraszam do mojego tekstu o kolagenie

Wspieranie płodności

Witamina A jest niezbędna dla utrzymania zdrowia układu rozrodczego mężczyzn oraz kobiet. Wstępne badanie na zwierzętach pokazało, że jej niedobór hamuje rozwój plemników, co prowadzi do bezpłodności. Z kolei wśród samic brak witaminy A obniża jakość jajeczek. 


Jak jeszcze działa witamina A?

Witamina A nadaje elastyczność skórze, zmniejsza jej przebarwienia, a także zapobiega łuszczycy. Usprawnia gojenie ran oraz wpływa na pracę błon śluzowych w przewodzie pokarmowym. Witamina A wspomaga także zdrowie oczu oraz układu odpornościowego. – podkreśla Magdalena CiuraTechnik farmacji

W jakich produktach występuje witamina A?

Witaminę A można znaleźć w produktach pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego. W których jest jej najwięcej?

Produkt 

Zawartość witaminy A w 100 gramach

Olej z wątroby dorsza 

30 000 mcg

Wątroba wołowa

9440 mcg

Kiełbasa z wątroby

8310 mcg

Wątroba jagnięca 

7390 mcg

Słodki ziemniak

1043 mcg

Pasztet z gęsiej wątróbki

1000 mcg

Marchewka 

835 mcg

Tuńczyk błękitnopłetwy

757 mcg

Jarmuż

575 mcg

Dynia zimowa

532 mcg

Niedobór witaminy A: objawy

Niedobór witaminy A to częste zjawisko w krajach rozwijających się. Najczęściej jest spowodowane brakiem odpowiedniej diety. Może być także efektem:

Mimo tego, że niedobór witaminy A dotyka wąskie grono osób, to warto poznać jego objawy. Jakie symptomy powinny wzbudzić nasz niepokój?

Suchość oczu

Problemy ze wzrokiem są jednymi z najczęstszych objawów niedoboru witaminy A. W skrajnych wypadkach jej brak może skutkować nawet kompletną ślepotą. Znacznie częstszym oraz wcześniej pojawiającym się skutkiem niedoboru witaminy A jest jednak suchość oczu

Kurza ślepota

Niedobór witaminy A może także prowadzić do kurzej ślepoty. W krajach rozwijających się schorzenie to występuje bardzo często. Suplementacja witaminy A poprawia kondycję oczu. Jedno z badań sugeruje, że przyjmowanie witaminy A przez sześć tygodni, usprawniło kondycję wzroku. 

Wysuszona skóra

Witamina A odgrywa kluczową rolę w tworzeniu oraz naprawie komórek skóry. Jej niedobór prowadzi do rozwoju schorzeń, takich jak egzema. To stan, który przejawia się suchością oraz swędzeniem skóry. Badania sugerują, że leki na receptę z witaminą A są skuteczne w leczeniu egzemy. 

Bezpłodność

Witamina A wpływa na płodność zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wstępne badania na zwierzętach sugerują, że jej niedobór może skutkować bezpłodnością. Co więcej, brak wystarczającej ilości witaminy A w organizmie zwiększa także prawdopodobieństwo poronienia

Opóźniony wzrost

Witamina A jest niezbędna do prawidłowego rozwoju organizmu. Badania sugerują, że wspiera wzrost. Dzieci, które cierpią na niedobór witaminy A, mogą doświadczyć zahamowania tego procesu. Co ciekawe, działa ona skuteczniej, kiedy jest suplementowana z innymi składnikami odżywczymi.

Infekcje dróg oddechowych

Częste infekcje dróg oddechowych mogą być jednym z objawów niedoboru witaminy A. Badania są jednak podzielone. Część z nich wskazuje, że suplementacja witaminy A może ograniczać infekcje. Z kolei inne sugerują coś zupełnie przeciwnego. Aby potwierdzić działanie witaminy A w zakresie zapobiegania infekcjom dróg oddechowych, konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań. 

Spowolnione gojenie ran

Słabe gojenie ran po urazie lub zabiegu może być spowodowane zbyt niskim poziomem witaminy A w organizmie. Odpowiada ona za produkcję kolagenu, który wspiera ten proces. Według wstępnych badań na zwierzętach suplementacja witaminy A wspiera produkcję kolagenu, a co za tym idzie, także gojenie ran. 

Trądzik

Niedobór witaminy A prowadzi do problemów skórnych. Wiele badań sugeruje, że brak witaminy A w organizmie przejawia się trądzikiem. Suplementy, w których jest zawarta, mogą zmniejszyć zmiany trądzikowe o nawet 50 procent

Nie można zapomnieć o tym, że zarówno niedobór, jak i nadmiar witaminy A prowadzi do zmian, zaburzeń, a nawet uszkodzeń w organizmie. – zaznacza Magdalena CiuraTechnik farmacji

Witamina A magazynowana jest w wątrobie oraz tkance tłuszczowej. Jej zapasy starczają na około 3 lata, jeśli stosowaliśmy dietę bogatą w ten związek. Jeśli jednak nie przyjmowaliśmy wiele witaminy A z pokarmem, jej niedobór pojawi znacznie szybciej”. – mówi Marta KaczorekDietetyczka kliniczna

Nadmiar witaminy A

Słowa eksperta z pewnością dały Ci do myślenia. Tak, nadmiar witaminy A może być równie groźny, jak jej niedobór. Wyróżniamy dwa stany hiperwitaminozy A – ostrą i przewlekłą. Ta druga występuje, kiedy przez dłuższy czas w organizmie gromadzi się zbyt duża ilość witaminy A. Z kolei ostry nadmiar pojawia się, gdy przyjmiemy dużą ilość dawki witaminy A w krótkim czasie. 

Same karotenoidy najczęściej nie mają szkodliwego działania na organizm. B-karoten nie wpływa negatywnie na reprodukcję. Nawet w dużych dawkach, sięgających 20–30 mg/dobę. Znanym objawem długotrwałego, nadmiernego spożywania B-karotenu jest karotenodermia, czyli żółto-pomarańczowe zabarwienie skóry. W większości wypadków ustępuje ono po zaprzestaniu spożywania tego związku.- mówi Marta Kaczorek.

Ostra hiperwitaminoza

Jednorazowe przyjęcie zbyt dużej dawki witaminy A (powyżej 200 000 mcg) może skutkować niepokojącymi symptomami.


Objawy ostrego niedoboru witaminy A:

Przewlekła hiperwitaminoza

Przewlekły nadmiar witaminy A najczęściej występuje wskutek niewłaściwej suplementacji. Czego możemy doświadczyć przyjmując więcej niż 10 000 mcg witaminy A dziennie? 


Objawy przewlekłego nadmiaru witaminy A:

Uwaga!

Jeśli doświadczasz któregokolwiek z powyższych objawów, natychmiast zaprzestań suplementacji witaminy A i udaj się do lekarza. 

Jak leczyć nadmiar witaminy A?

Najskuteczniejszym sposobem leczenia nadmiaru witaminy A jest zaprzestanie przyjmowania suplementów. Większość ludzi wraca do zdrowia po kilku tygodniach. Jest to jednak zależne od stopnia zaawansowania hiperwitaminozy. W niektórych wypadkach uszkodzenia wątroby czy nerek będą musiały być leczone niezależnie. 

Poziom witaminy A w organizmie może zostać sprawdzony za pomocą badania krwi. 

Witamina A – suplementacja

Suplementacja witaminy A rzadko jest konieczna. Większość z nas dostarcza ją organizmowi wraz z dietą. Zaleca się ją osobom, które spożywają mało produktów bogatych w witaminę A. Sprawdza się także w przypadku ludzi cierpiących na choroby trzustki czy oczu

Jakie jest dzienne zapotrzebowanie?

Wiek

Dzienne zapotrzebowanie na witaminę A*

0–11 miesięcy

350 mcg

1–3 lat

400 mcg

4–6 lat

450 mcg

7–9 lat

500 mcg

10–12 lat

600 mcg

>13 lat kobiety

700 mcg

>13 lat mężczyźni

900 mcg

*Normy żywienia dla populacji Polski

Ciąża i okres karmienia piersią to czas, kiedy nasz organizm potrzebuje znacznie więcej witaminy A. Poniżej 19 roku życia w ciąży należy spożywać z dietą 750 mcg, a podczas karmienia piersią 1200 mcg. Z kolei po skończeniu 19 lat kolejno 770 mcg oraz 1300 mcg. 

Przeciwwskazania

Mimo tego, że witamina A jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju płodu, jej nadmiar w ciąży może powodować wady wrodzone. Kiedy spodziewamy się dziecka, nie powinno się przyjmować suplementów z witaminą A. Wyjątkiem są inne zalecenia lekarza.

Według zaleceń i rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników – nie należy suplementować witaminy A w czasie ciąży. Co więcej, powinno się także unikać spożywania z dietą produktów bogatych w tę witaminę. Suplementacja witaminy A może zostać zalecona tylko po przeprowadzeniu wybranych badań. W ciąży należy brać ją TYLKO pod nadzorem lekarza i z jego zgodą. – mówi Marta Kaczorek.

Czy dzieci mogą przyjmować witaminę A?

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia dziecka. W krajach, gdzie niedobór witaminy A jest problemem zdrowia publicznego, zalecana jest jej suplementacja. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), zaleca podawanie witaminy A dzieciom w wieku od 6 do 59 miesiąca życia. Suplementacja zalecanych dawek przez najmłodszych nie prowadzi do znaczących skutków ubocznych.

Suplementacja witaminy A jest konieczna u wcześniaków. – podkręsla Marta Kaczorek.

Czy witamina A wpływa na ciążę?

Witamina A jest ważna dla kobiet w ciąży, a także rozwoju płodu. Wpływa na zdrowie szkieletu, narządów, a także na układ odpornościowy jeszcze nienarodzonego dziecka. Co więcej, oddziałuje na wzrok przyszłej mamy. Najczęściej przyjmujemy ją wraz z dietą, dlatego suplementacja rzadko jest konieczna. 

Witamina A – karmienie piersią

Okres karmienia piersią charakteryzuje się wzmożonym zapotrzebowaniem na witaminę A. Mimo tego większość świeżo upieczonych mam przyjmuje ją wraz z pokarmem. Jeśli uważasz, że Ci jej brakuje, udaj się do lekarza. Tylko on może zalecić Ci zdrową i bezpieczną suplementację.

Osoby spożywające duże ilości alkoholu nie powinny spożywać, a tym bardziej suplementować witaminy A w dużych ilościach. Może to skutkować poważnymi uszkodzeniami wątroby. – podkreśla Marta Kaczorek.

Interakcje witaminy A z lekami

Witamina A może wchodzić w interakcje z lekami. Szczególnie uważne powinny być osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe. Witamina A może także reagować z retinoidami. Jeśli przyjmujesz te lub inne leki – przed rozpoczęciem suplementacji skontaktuj się z lekarzem.

Witamina A może wzmacniać działanie leków przeciwzakrzepowych. Jest to groźne w przypadku wybranych urazów, a także przed zabiegami czy operacjami. – mówi Marta Kaczorek.

Podsumowanie

ZAPAMIĘTAJ:

  • Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, którą należy dostarczać organizmowi wraz z dietą.
  • Działanie przeciwutleniające, zapobieganie nowotworom oraz wspierania zdrowia oczu to tylko niektóre właściwości witaminy A.
  • Najwięcej witaminy A znaleźć można w oleju z wątroby dorsza, wątróbce wołowej oraz kiełbasie z wątroby.
  • Niedobór witaminy A skutkuje suchością oczu oraz skóry, kurzą ślepotą czy bezpłodnością.
  • Ostry nadmiar witaminy A przejawia się mdłościami i wymiotami.
  • Przewlekły nadmiar witaminy A skutkuje bólami głowy, biegunką, a także poważnymi uszkodzeniami wątroby czy nerek.
  • Zalecana dzienna dawka witaminy A dla dorosłego człowieka to 700 mcg dla kobiety i 900 mcg dla mężczyzn.
  • Witamina A jest niezbędna dla zdrowia płodu, jednak jej nadmiar może prowadzić do zaburzeń ciąży.
  • Niektóre leki mogą reagować z witaminą A.

Wolisz marchewkę czy wątróbkę? A może to słodkie ziemniaki są Twoim ulubionym wyborem? Daj znać w komentarzu! Ja zajadam się tuńczykiem. Chętnie poczytam o Twoich upodobaniach.

Autorzy: Ludwik Jelonek, Marta Kaczorek

Żródło: Witamina A – właściwości, działanie, występowanie, objawy niedoboru

Czy Ciebie też w dzieciństwie zapewniano, że jedzenie marchewki pozwoli Ci widzieć w ciemności? Oczywiście to mit, jednak jest w nim ziarnko prawdy. W marchewce nie brakuje witaminy A, która jest niezbędna dla zdrowia oczu. Dzięki niej nasz wzrok jest w stanie znacznie szybciej przystosować się do słabych warunków. Jak jeszcze działa witamina A? W jakich produktach występuje? Czym grozi jej niedobór? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w tym artykule.

Co to jest witamina A?

Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach. Nasz organizm jej nie produkuje – należy dostarczać ją wraz z dietą. Przez wiele osób witamina A jest uznawana za pojedynczy składnik odżywczy. W rzeczywistości w jej skład wchodzi kilka związków. 

Z roku na rok nowatorskie suplementy zyskują coraz większą popularność. Z kolei podstawowe, najważniejsze witaminy często zostają zapomniane. Bardzo dobrym tego przykładem jest witamina A – niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Charakteryzuje ją działanie przeciwutleniające. Witamina A odpowiada też za rozwój komórek rozrodczych. Nie zapominajmy o niej – jest bardzo ważna, a jej niedobór prowadzi do wielu schorzeń. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Dzisiaj zajmujemy się witaminą A i jej właściwościami. Bardzo często występuje ona jednak w suplementach diety z innymi witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Interesuje Cię witamina DE lub K? Kliknij literę odpowiadającej danej witaminie, a trafisz do jej małego świata!

Z czego składa się witamina A?

Witamina A to grupa związków chemicznych: retinol i jego pochodne oraz niektóre karotenoidy zwane inaczej prowitaminą A. Retinol to najbardziej podstawowa i pożądana forma witaminy A. Występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. 

Z kolei witamina A pozyskiwana z produktów roślinnych ma formę tak zwanego beta-karotenu należącego do grupy karotenoidów. 

Podstawową formą witaminy A jest retinol, który musi być dostarczany z pożywieniem do organizmu. Stąd też inna nazwa witaminy A – retinol. Nazwy te mogą być używane zamiennie. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Właściwości witaminy A

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia naszego organizmu. Reguluje wiele procesów, a jej dobroczynne właściwości zachęcają do zbilansowanej diety i rozsądnej suplementacji. 

Działanie przeciwutleniające

Karotenoidy wchodzące w skład witaminy A chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami. Ich obecność w organizmie wywołuje stres oksydacyjny. W dłuższej perspektywie może on prowadzić do cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, pogorszenia funkcji poznawczych, a nawet nowotworów. 

Wspieranie zdrowia oczu

Witamina A pozytywnie wpływa na zdrowie oczu i jest niezbędne w procesie widzenia. Spożywanie jej wraz z dietą przeciwdziała chorobom wzroku. Mowa przede wszystkim o zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD). 

Badania sugerują, że osoby z wysokim stężeniem witaminy A w organizmie, miały o 25 procent mniejsze ryzyko zachorowania na AMD. 

Przeciwdziałanie nowotworom

Owoce oraz warzywa bogate w karotenoidy przeciwdziałają niektórym nowotworom. Potwierdza to badanie przeprowadzone na grupie 10 000 osób. Ludzie z wyższym poziomem witaminy A mieli mniejsze ryzyko zachorowania na raka płuc o około 50 procent. Co więcej, wstępne badania sugerują, że retinol zapobiega nowotworom pęcherza, piersi oraz jajnika. 

Zwiększanie odporności

Witamina A (dokładnie B-karoten) oddziałuje na zdrowie naszego układu odpornościowego. Jej działanie obejmuje skórę i błony śluzowe w oczach, jelitach, płucach, a także narządach płciowych. Niedobór witaminy A osłabia działanie układu immunologicznego. 

W krajach, gdzie infekcje, takie jak malaria oraz odra są powszechne, korygowanie niedoboru witaminy A u najmłodszych zmniejszyło liczbę zgonów.

Na odporność wpływa także słynna witamina C. Chcesz się o niej więcej dowiedzieć? Zapraszam do mojego tekstu o witaminie C!

Zapobieganie trądzikowi

Trądzik to przewlekła choroba skóry. Przejawia się bolesnymi plamami występującymi najczęściej na twarzy, klatce piersiowej oraz plecach. Badania sugerują, że niedobór witaminy A zwiększa ryzyko rozwoju trądziku. Co więcej, część leków na trądzik tworzona jest na bazie witaminy A. Są to środki na receptę, które mogą być przyjmowane wyłącznie pod okiem specjalisty. 

Chcesz poprawić wygląd swojej skóry? Białko młodości z pewnością Ci z tym pomoże. Zapraszam do mojego tekstu o kolagenie

Wspieranie płodności

Witamina A jest niezbędna dla utrzymania zdrowia układu rozrodczego mężczyzn oraz kobiet. Wstępne badanie na zwierzętach pokazało, że jej niedobór hamuje rozwój plemników, co prowadzi do bezpłodności. Z kolei wśród samic brak witaminy A obniża jakość jajeczek. 


Jak jeszcze działa witamina A?

Witamina A nadaje elastyczność skórze, zmniejsza jej przebarwienia, a także zapobiega łuszczycy. Usprawnia gojenie ran oraz wpływa na pracę błon śluzowych w przewodzie pokarmowym. Witamina A wspomaga także zdrowie oczu oraz układu odpornościowego. – podkreśla Magdalena CiuraTechnik farmacji

W jakich produktach występuje witamina A?

Witaminę A można znaleźć w produktach pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego. W których jest jej najwięcej?

Produkt 

Zawartość witaminy A w 100 gramach

Olej z wątroby dorsza 

30 000 mcg

Wątroba wołowa

9440 mcg

Kiełbasa z wątroby

8310 mcg

Wątroba jagnięca 

7390 mcg

Słodki ziemniak

1043 mcg

Pasztet z gęsiej wątróbki

1000 mcg

Marchewka 

835 mcg

Tuńczyk błękitnopłetwy

757 mcg

Jarmuż

575 mcg

Dynia zimowa

532 mcg

Niedobór witaminy A: objawy

Niedobór witaminy A to częste zjawisko w krajach rozwijających się. Najczęściej jest spowodowane brakiem odpowiedniej diety. Może być także efektem:

Mimo tego, że niedobór witaminy A dotyka wąskie grono osób, to warto poznać jego objawy. Jakie symptomy powinny wzbudzić nasz niepokój?

Suchość oczu

Problemy ze wzrokiem są jednymi z najczęstszych objawów niedoboru witaminy A. W skrajnych wypadkach jej brak może skutkować nawet kompletną ślepotą. Znacznie częstszym oraz wcześniej pojawiającym się skutkiem niedoboru witaminy A jest jednak suchość oczu

Kurza ślepota

Niedobór witaminy A może także prowadzić do kurzej ślepoty. W krajach rozwijających się schorzenie to występuje bardzo często. Suplementacja witaminy A poprawia kondycję oczu. Jedno z badań sugeruje, że przyjmowanie witaminy A przez sześć tygodni, usprawniło kondycję wzroku. 

Wysuszona skóra

Witamina A odgrywa kluczową rolę w tworzeniu oraz naprawie komórek skóry. Jej niedobór prowadzi do rozwoju schorzeń, takich jak egzema. To stan, który przejawia się suchością oraz swędzeniem skóry. Badania sugerują, że leki na receptę z witaminą A są skuteczne w leczeniu egzemy. 

Bezpłodność

Witamina A wpływa na płodność zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wstępne badania na zwierzętach sugerują, że jej niedobór może skutkować bezpłodnością. Co więcej, brak wystarczającej ilości witaminy A w organizmie zwiększa także prawdopodobieństwo poronienia

Opóźniony wzrost

Witamina A jest niezbędna do prawidłowego rozwoju organizmu. Badania sugerują, że wspiera wzrost. Dzieci, które cierpią na niedobór witaminy A, mogą doświadczyć zahamowania tego procesu. Co ciekawe, działa ona skuteczniej, kiedy jest suplementowana z innymi składnikami odżywczymi.

Infekcje dróg oddechowych

Częste infekcje dróg oddechowych mogą być jednym z objawów niedoboru witaminy A. Badania są jednak podzielone. Część z nich wskazuje, że suplementacja witaminy A może ograniczać infekcje. Z kolei inne sugerują coś zupełnie przeciwnego. Aby potwierdzić działanie witaminy A w zakresie zapobiegania infekcjom dróg oddechowych, konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań. 

Spowolnione gojenie ran

Słabe gojenie ran po urazie lub zabiegu może być spowodowane zbyt niskim poziomem witaminy A w organizmie. Odpowiada ona za produkcję kolagenu, który wspiera ten proces. Według wstępnych badań na zwierzętach suplementacja witaminy A wspiera produkcję kolagenu, a co za tym idzie, także gojenie ran. 

Trądzik

Niedobór witaminy A prowadzi do problemów skórnych. Wiele badań sugeruje, że brak witaminy A w organizmie przejawia się trądzikiem. Suplementy, w których jest zawarta, mogą zmniejszyć zmiany trądzikowe o nawet 50 procent

Nie można zapomnieć o tym, że zarówno niedobór, jak i nadmiar witaminy A prowadzi do zmian, zaburzeń, a nawet uszkodzeń w organizmie. – zaznacza Magdalena CiuraTechnik farmacji

Witamina A magazynowana jest w wątrobie oraz tkance tłuszczowej. Jej zapasy starczają na około 3 lata, jeśli stosowaliśmy dietę bogatą w ten związek. Jeśli jednak nie przyjmowaliśmy wiele witaminy A z pokarmem, jej niedobór pojawi znacznie szybciej”. – mówi Marta KaczorekDietetyczka kliniczna

Nadmiar witaminy A

Słowa eksperta z pewnością dały Ci do myślenia. Tak, nadmiar witaminy A może być równie groźny, jak jej niedobór. Wyróżniamy dwa stany hiperwitaminozy A – ostrą i przewlekłą. Ta druga występuje, kiedy przez dłuższy czas w organizmie gromadzi się zbyt duża ilość witaminy A. Z kolei ostry nadmiar pojawia się, gdy przyjmiemy dużą ilość dawki witaminy A w krótkim czasie. 

Same karotenoidy najczęściej nie mają szkodliwego działania na organizm. B-karoten nie wpływa negatywnie na reprodukcję. Nawet w dużych dawkach, sięgających 20–30 mg/dobę. Znanym objawem długotrwałego, nadmiernego spożywania B-karotenu jest karotenodermia, czyli żółto-pomarańczowe zabarwienie skóry. W większości wypadków ustępuje ono po zaprzestaniu spożywania tego związku.- mówi Marta Kaczorek.

Ostra hiperwitaminoza

Jednorazowe przyjęcie zbyt dużej dawki witaminy A (powyżej 200 000 mcg) może skutkować niepokojącymi symptomami.


Objawy ostrego niedoboru witaminy A:

Przewlekła hiperwitaminoza

Przewlekły nadmiar witaminy A najczęściej występuje wskutek niewłaściwej suplementacji. Czego możemy doświadczyć przyjmując więcej niż 10 000 mcg witaminy A dziennie? 


Objawy przewlekłego nadmiaru witaminy A:

Uwaga!

Jeśli doświadczasz któregokolwiek z powyższych objawów, natychmiast zaprzestań suplementacji witaminy A i udaj się do lekarza. 

Jak leczyć nadmiar witaminy A?

Najskuteczniejszym sposobem leczenia nadmiaru witaminy A jest zaprzestanie przyjmowania suplementów. Większość ludzi wraca do zdrowia po kilku tygodniach. Jest to jednak zależne od stopnia zaawansowania hiperwitaminozy. W niektórych wypadkach uszkodzenia wątroby czy nerek będą musiały być leczone niezależnie. 

Poziom witaminy A w organizmie może zostać sprawdzony za pomocą badania krwi. 

Witamina A – suplementacja

Suplementacja witaminy A rzadko jest konieczna. Większość z nas dostarcza ją organizmowi wraz z dietą. Zaleca się ją osobom, które spożywają mało produktów bogatych w witaminę A. Sprawdza się także w przypadku ludzi cierpiących na choroby trzustki czy oczu

Jakie jest dzienne zapotrzebowanie?

Wiek

Dzienne zapotrzebowanie na witaminę A*

0–11 miesięcy

350 mcg

1–3 lat

400 mcg

4–6 lat

450 mcg

7–9 lat

500 mcg

10–12 lat

600 mcg

>13 lat kobiety

700 mcg

>13 lat mężczyźni

900 mcg

*Normy żywienia dla populacji Polski

Ciąża i okres karmienia piersią to czas, kiedy nasz organizm potrzebuje znacznie więcej witaminy A. Poniżej 19 roku życia w ciąży należy spożywać z dietą 750 mcg, a podczas karmienia piersią 1200 mcg. Z kolei po skończeniu 19 lat kolejno 770 mcg oraz 1300 mcg. 

Przeciwwskazania

Mimo tego, że witamina A jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju płodu, jej nadmiar w ciąży może powodować wady wrodzone. Kiedy spodziewamy się dziecka, nie powinno się przyjmować suplementów z witaminą A. Wyjątkiem są inne zalecenia lekarza.

Według zaleceń i rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników – nie należy suplementować witaminy A w czasie ciąży. Co więcej, powinno się także unikać spożywania z dietą produktów bogatych w tę witaminę. Suplementacja witaminy A może zostać zalecona tylko po przeprowadzeniu wybranych badań. W ciąży należy brać ją TYLKO pod nadzorem lekarza i z jego zgodą. – mówi Marta Kaczorek.

Czy dzieci mogą przyjmować witaminę A?

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia dziecka. W krajach, gdzie niedobór witaminy A jest problemem zdrowia publicznego, zalecana jest jej suplementacja. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), zaleca podawanie witaminy A dzieciom w wieku od 6 do 59 miesiąca życia. Suplementacja zalecanych dawek przez najmłodszych nie prowadzi do znaczących skutków ubocznych.

Suplementacja witaminy A jest konieczna u wcześniaków. – podkręsla Marta Kaczorek.

Czy witamina A wpływa na ciążę?

Witamina A jest ważna dla kobiet w ciąży, a także rozwoju płodu. Wpływa na zdrowie szkieletu, narządów, a także na układ odpornościowy jeszcze nienarodzonego dziecka. Co więcej, oddziałuje na wzrok przyszłej mamy. Najczęściej przyjmujemy ją wraz z dietą, dlatego suplementacja rzadko jest konieczna. 

Witamina A – karmienie piersią

Okres karmienia piersią charakteryzuje się wzmożonym zapotrzebowaniem na witaminę A. Mimo tego większość świeżo upieczonych mam przyjmuje ją wraz z pokarmem. Jeśli uważasz, że Ci jej brakuje, udaj się do lekarza. Tylko on może zalecić Ci zdrową i bezpieczną suplementację.

Osoby spożywające duże ilości alkoholu nie powinny spożywać, a tym bardziej suplementować witaminy A w dużych ilościach. Może to skutkować poważnymi uszkodzeniami wątroby. – podkreśla Marta Kaczorek.

Interakcje witaminy A z lekami

Witamina A może wchodzić w interakcje z lekami. Szczególnie uważne powinny być osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe. Witamina A może także reagować z retinoidami. Jeśli przyjmujesz te lub inne leki – przed rozpoczęciem suplementacji skontaktuj się z lekarzem.

Witamina A może wzmacniać działanie leków przeciwzakrzepowych. Jest to groźne w przypadku wybranych urazów, a także przed zabiegami czy operacjami. – mówi Marta Kaczorek.

Podsumowanie

ZAPAMIĘTAJ:

  • Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, którą należy dostarczać organizmowi wraz z dietą.
  • Działanie przeciwutleniające, zapobieganie nowotworom oraz wspierania zdrowia oczu to tylko niektóre właściwości witaminy A.
  • Najwięcej witaminy A znaleźć można w oleju z wątroby dorsza, wątróbce wołowej oraz kiełbasie z wątroby.
  • Niedobór witaminy A skutkuje suchością oczu oraz skóry, kurzą ślepotą czy bezpłodnością.
  • Ostry nadmiar witaminy A przejawia się mdłościami i wymiotami.
  • Przewlekły nadmiar witaminy A skutkuje bólami głowy, biegunką, a także poważnymi uszkodzeniami wątroby czy nerek.
  • Zalecana dzienna dawka witaminy A dla dorosłego człowieka to 700 mcg dla kobiety i 900 mcg dla mężczyzn.
  • Witamina A jest niezbędna dla zdrowia płodu, jednak jej nadmiar może prowadzić do zaburzeń ciąży.
  • Niektóre leki mogą reagować z witaminą A.

Wolisz marchewkę czy wątróbkę? A może to słodkie ziemniaki są Twoim ulubionym wyborem? Daj znać w komentarzu! Ja zajadam się tuńczykiem. Chętnie poczytam o Twoich upodobaniach.

Autorzy: Ludwik Jelonek, Marta Kaczorek

Żródło: Witamina A – właściwości, działanie, występowanie, objawy niedoboru

Dni robią się coraz krótsze, a pogoda coraz bardziej kapryśna. Sposób odżywiania i codzienny ruch ma znaczenie dla naszego samopoczucia, nastroju i odporności. Sprawdź, co jeść jesienią, by zaspokoić wszystkie potrzeby organizmu, a przy tym wykorzystać sezonowość warzyw i owoców.
Wraz ze zmianą pór roku powinniśmy modyfikować swoje codzienne posiłki. Latem stawialiśmy na świeże, surowe, soczyste warzywa i owoce. Jesienią intuicyjnie szukamy potraw, które nas nasycą i rozgrzeją. Warto przy tym pamiętać o właściwych proporcjach na talerzu, gdyż one są niezmienne.

Połowa talerza warzyw i owoców, tylko które wybrać, kiedy asortyment jest ograniczony?

Prawda jest taka, że każda pora roku rządzi się swoimi smakami, podobnie jesień. Pomimo przeświadczenia, że jesień (i zima) jest trudnym czasem, by jeść odpowiednią ilość warzyw i owoców, to w rzeczywistości wcale tak źle nie jest. Z początkiem jesieni mamy jeszcze dostęp do pomidorów, cukinii, kapusty, brukselki, kalafiorów, z owoców królują śliwki i późne maliny oraz coraz większy wybór różnych odmian jabłek i gruszek. Wraz z upływem czasu możemy sięgać po warzywa korzeniowe: marchewka, pietruszka, buraki, seler, cebula, czosnek, ziemniaki. Do tego dochodzą kiszone warzywa, których asortyment wykracza zdecydowanie dalej niż kiszona kapusta i ogórki. Doskonałym wyborem są także warzywa i owoce mrożone. Wbrew mitom, zamrażanie należy do najlepszych metod utrwalania żywności, pozwala zachować wysoką wartość odżywczą surowców. Większość z nas prawdopodobnie tęskni za owocami jagodowymi jak maliny, truskawki czy borówki, jedną z alternatyw są owoce mrożone, ale warto poszukać ich w wersji liofilizowanej. Przywołają wspomnienie lata i będą doskonałą przekąską lub dodatkiem do owsianki.

Temperatura posiłków

Wybór surowców, proporcje na talerzu są równie ważne jak temperatura posiłków, szczególnie podczas chłodnych pór roku. Najlepiej, by choć 2 posiłki w ciągu dnia były ciepłe, co wcale nie oznacza, że zalecane jest zjadanie dwóch obiadów. Zacznijmy od ciepłego śniadania w formie omleta z warzywami np. z papryką, cukinią i cebulą a jeśli wolimy coś „na słodko” to możemy przygotować owsiankę lub kaszę na mleku z owocami i orzechami. Do obiadu mogą pojawić się warzywa w formie pieczonej, duszonej lub gotowanej. Natomiast jeśli szukamy prostej, sycącej a przy tym zdrowej kolacji, to warto przygotować pieczone warzywa z serem/wędzoną rybą lub warzywną zupę. Temperatura posiłku wpływa na uczucie sytości, zjadając ciepłe danie dłużej czujemy się najedzeni, dzięki czemu nie podjadamy i nie tyjemy jesienią.

Comfort food – czasem tego potrzebujesz!

„Comfort food” to jedzenie pocieszające, budzące dobre wspomnienia i zabierające w sentymentalną podróż w czas beztroski, często dzieciństwa. Podczas jesiennej chandry można sięgać po takie posiłki, choć nie należy ich nadużywać, gdyż często są wysokokaloryczne. Każdy ma swoje „comfort food”, dla jednych będzie to rosół z marchewką a dla innych racuchy babci z jabłkiem. W zdrowym odżywianiu najważniejsza jest równowaga oraz słuchanie potrzeb swojego organizmu.

Symbole jesieni

Koniec lata wcale nie oznacza, że natura poskąpi nam znakomitych smaków. Różne odmiany jabłek, gruszek, śliwek są na wyciągnięcie ręki. Jesień obdarowuje nas także warzywami, jednym z nich jest dynia, która poza walorami estetycznymi jest skarbnicą witamin, składników mineralnych i beta-karotenu. Przy tym wszystkim dostarcza mało kalorii. Odmian dyni jadalnej jest sporo, ale warto wybierać okazy, których miąższ jest najbardziej wybarwiony na pomarańczowo, gdyż te dynie mają najwięcej wspomnianego beta-karotenu. Jakie ma to znaczenie dla zdrowia? Beta-karoten odżywia nabłonek górnych dróg oddechowych, który bywa często podrażniony podczas sezonowych infekcji. Poza tym karotenoidy pozytywnie wpływają na odporność, dlatego dieta bogata w te związki może zmniejszyć ilość zachorowań w sezonie jesienno-zimowym.

Kolejny symbol jesieni to grzyby. Zbiór darów lasu wymaga doskonałej znajomości gatunków, dlatego jeśli nie mamy wiedzy i doświadczenia to lepiej zrezygnować z grzybobrania. Na szczęście są dostępne bezpieczne grzyby hodowlane jak pieczarki i boczniaki. Zwykło się uważać, że grzyby poza smakiem i aromatem nie wnoszą nic wartościowego do naszej diety. Jest to błędne przekonanie. Grzyby są źródłem białka, przy tym zawierają znaczne ilości lizyny, czyli aminokwasu, który w wielu produktach – przede wszystkim w zbożowych – występuje w deficytowych ilościach. Poza tym grzyby dostarczają witamin z grupy B, ich ilość zależna jest od gatunku, 100 g świeżych pieczarek pokrywa w około 30% dobowe zapotrzebowanie na B3 i w około 40% na B2. Dominujące składniki mineralne to potas, fosfor i magnez. Obecność grzybów w diecie zwiększa ilość błonnika, co korzystnie wpływa na stężenie cholesterolu. Mamy także doniesienia, że grzyby regulują poziom glikemii, dlatego możemy śmiało polecać je osobom z insulinoopornością i cukrzycą. A biologicznie aktywne związki obecne w grzybach wykazują działanie immunostymulujące, przeciwnowotworowe, przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Warto włączyć do diety zarówno pieczarki jaki i boczniaki.

Do walki z infekcjami witaminy C dostarczaj z owocami i warzywami!

Wchłanialność różnych witamin najlepiej przebiega, gdy dostarczamy ich wraz z produktami naturalnymi. Żaden witaminowy suplement nie zastąpi zdrowej diety. Jesienią mamy spory wybór surowców, które zawierają znaczne ilości witaminy C i nie są to cytrusy.

Lista warzyw i owoców (dostępnych jesienią), które dostarczają znacznych ilości kwasu askorbinowego:

– papryka czerwona (ale też zielona i żółta),

– jarmuż,

– szpinak,

– brokuł,

– brukselka,

– biała kapusta,

– natka pietruszki,

– czarne porzeczki (też mrożone),

– minikiwi,

– truskawki (też mrożone),

– maliny (też mrożone).

Doskonałym źródłem witaminy C jest również sok z rokitnika. Należy wybierać 100%, NFC.

Autorka: Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk kliniczny

Monika Stromkie-Złomaniec jest ekspertem programów i projektów poprawiających nawyki żywieniowe Polaków. Autorka wielu artykułów i współautorka książek z zakresu zdrowego odżywiania. Prowadzi poradnię dietetyczną „Z kaloriami na pieńku”. Uczy jak jeść zdrowo, sezonowo, smacznie i jak docenić rolę warzyw i owoców.

Więcej o tym, jak zadbać o odporność jesienią, przeczytasz w materiale „Odporność leży na Twoim talerzu” – link.

Opracowanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w ramach realizacji przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw projektu „CORE TEAM – promocja konsumpcji owoców i warzyw i forum współpracy sektora, II edycja”. Projekt jest realizowany pod honorowym patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Źródło informacji: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw

Dni robią się coraz krótsze, a pogoda coraz bardziej kapryśna. Sposób odżywiania i codzienny ruch ma znaczenie dla naszego samopoczucia, nastroju i odporności. Sprawdź, co jeść jesienią, by zaspokoić wszystkie potrzeby organizmu, a przy tym wykorzystać sezonowość warzyw i owoców.
Wraz ze zmianą pór roku powinniśmy modyfikować swoje codzienne posiłki. Latem stawialiśmy na świeże, surowe, soczyste warzywa i owoce. Jesienią intuicyjnie szukamy potraw, które nas nasycą i rozgrzeją. Warto przy tym pamiętać o właściwych proporcjach na talerzu, gdyż one są niezmienne.

Połowa talerza warzyw i owoców, tylko które wybrać, kiedy asortyment jest ograniczony?

Prawda jest taka, że każda pora roku rządzi się swoimi smakami, podobnie jesień. Pomimo przeświadczenia, że jesień (i zima) jest trudnym czasem, by jeść odpowiednią ilość warzyw i owoców, to w rzeczywistości wcale tak źle nie jest. Z początkiem jesieni mamy jeszcze dostęp do pomidorów, cukinii, kapusty, brukselki, kalafiorów, z owoców królują śliwki i późne maliny oraz coraz większy wybór różnych odmian jabłek i gruszek. Wraz z upływem czasu możemy sięgać po warzywa korzeniowe: marchewka, pietruszka, buraki, seler, cebula, czosnek, ziemniaki. Do tego dochodzą kiszone warzywa, których asortyment wykracza zdecydowanie dalej niż kiszona kapusta i ogórki. Doskonałym wyborem są także warzywa i owoce mrożone. Wbrew mitom, zamrażanie należy do najlepszych metod utrwalania żywności, pozwala zachować wysoką wartość odżywczą surowców. Większość z nas prawdopodobnie tęskni za owocami jagodowymi jak maliny, truskawki czy borówki, jedną z alternatyw są owoce mrożone, ale warto poszukać ich w wersji liofilizowanej. Przywołają wspomnienie lata i będą doskonałą przekąską lub dodatkiem do owsianki.

Temperatura posiłków

Wybór surowców, proporcje na talerzu są równie ważne jak temperatura posiłków, szczególnie podczas chłodnych pór roku. Najlepiej, by choć 2 posiłki w ciągu dnia były ciepłe, co wcale nie oznacza, że zalecane jest zjadanie dwóch obiadów. Zacznijmy od ciepłego śniadania w formie omleta z warzywami np. z papryką, cukinią i cebulą a jeśli wolimy coś „na słodko” to możemy przygotować owsiankę lub kaszę na mleku z owocami i orzechami. Do obiadu mogą pojawić się warzywa w formie pieczonej, duszonej lub gotowanej. Natomiast jeśli szukamy prostej, sycącej a przy tym zdrowej kolacji, to warto przygotować pieczone warzywa z serem/wędzoną rybą lub warzywną zupę. Temperatura posiłku wpływa na uczucie sytości, zjadając ciepłe danie dłużej czujemy się najedzeni, dzięki czemu nie podjadamy i nie tyjemy jesienią.

Comfort food – czasem tego potrzebujesz!

„Comfort food” to jedzenie pocieszające, budzące dobre wspomnienia i zabierające w sentymentalną podróż w czas beztroski, często dzieciństwa. Podczas jesiennej chandry można sięgać po takie posiłki, choć nie należy ich nadużywać, gdyż często są wysokokaloryczne. Każdy ma swoje „comfort food”, dla jednych będzie to rosół z marchewką a dla innych racuchy babci z jabłkiem. W zdrowym odżywianiu najważniejsza jest równowaga oraz słuchanie potrzeb swojego organizmu.

Symbole jesieni

Koniec lata wcale nie oznacza, że natura poskąpi nam znakomitych smaków. Różne odmiany jabłek, gruszek, śliwek są na wyciągnięcie ręki. Jesień obdarowuje nas także warzywami, jednym z nich jest dynia, która poza walorami estetycznymi jest skarbnicą witamin, składników mineralnych i beta-karotenu. Przy tym wszystkim dostarcza mało kalorii. Odmian dyni jadalnej jest sporo, ale warto wybierać okazy, których miąższ jest najbardziej wybarwiony na pomarańczowo, gdyż te dynie mają najwięcej wspomnianego beta-karotenu. Jakie ma to znaczenie dla zdrowia? Beta-karoten odżywia nabłonek górnych dróg oddechowych, który bywa często podrażniony podczas sezonowych infekcji. Poza tym karotenoidy pozytywnie wpływają na odporność, dlatego dieta bogata w te związki może zmniejszyć ilość zachorowań w sezonie jesienno-zimowym.

Kolejny symbol jesieni to grzyby. Zbiór darów lasu wymaga doskonałej znajomości gatunków, dlatego jeśli nie mamy wiedzy i doświadczenia to lepiej zrezygnować z grzybobrania. Na szczęście są dostępne bezpieczne grzyby hodowlane jak pieczarki i boczniaki. Zwykło się uważać, że grzyby poza smakiem i aromatem nie wnoszą nic wartościowego do naszej diety. Jest to błędne przekonanie. Grzyby są źródłem białka, przy tym zawierają znaczne ilości lizyny, czyli aminokwasu, który w wielu produktach – przede wszystkim w zbożowych – występuje w deficytowych ilościach. Poza tym grzyby dostarczają witamin z grupy B, ich ilość zależna jest od gatunku, 100 g świeżych pieczarek pokrywa w około 30% dobowe zapotrzebowanie na B3 i w około 40% na B2. Dominujące składniki mineralne to potas, fosfor i magnez. Obecność grzybów w diecie zwiększa ilość błonnika, co korzystnie wpływa na stężenie cholesterolu. Mamy także doniesienia, że grzyby regulują poziom glikemii, dlatego możemy śmiało polecać je osobom z insulinoopornością i cukrzycą. A biologicznie aktywne związki obecne w grzybach wykazują działanie immunostymulujące, przeciwnowotworowe, przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Warto włączyć do diety zarówno pieczarki jaki i boczniaki.

Do walki z infekcjami witaminy C dostarczaj z owocami i warzywami!

Wchłanialność różnych witamin najlepiej przebiega, gdy dostarczamy ich wraz z produktami naturalnymi. Żaden witaminowy suplement nie zastąpi zdrowej diety. Jesienią mamy spory wybór surowców, które zawierają znaczne ilości witaminy C i nie są to cytrusy.

Lista warzyw i owoców (dostępnych jesienią), które dostarczają znacznych ilości kwasu askorbinowego:

– papryka czerwona (ale też zielona i żółta),

– jarmuż,

– szpinak,

– brokuł,

– brukselka,

– biała kapusta,

– natka pietruszki,

– czarne porzeczki (też mrożone),

– minikiwi,

– truskawki (też mrożone),

– maliny (też mrożone).

Doskonałym źródłem witaminy C jest również sok z rokitnika. Należy wybierać 100%, NFC.

Autorka: Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk kliniczny

Monika Stromkie-Złomaniec jest ekspertem programów i projektów poprawiających nawyki żywieniowe Polaków. Autorka wielu artykułów i współautorka książek z zakresu zdrowego odżywiania. Prowadzi poradnię dietetyczną „Z kaloriami na pieńku”. Uczy jak jeść zdrowo, sezonowo, smacznie i jak docenić rolę warzyw i owoców.

Więcej o tym, jak zadbać o odporność jesienią, przeczytasz w materiale „Odporność leży na Twoim talerzu” – link.

Opracowanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w ramach realizacji przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw projektu „CORE TEAM – promocja konsumpcji owoców i warzyw i forum współpracy sektora, II edycja”. Projekt jest realizowany pod honorowym patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Źródło informacji: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw

Niedobory witaminy D są częste u ludzi w podeszłym wieku, a także u osób pozbawionych ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego — zauważa prof. Piotr Głuszko, wyjaśniając w rozmowie, dlaczego nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości.
Uważa się, że niedobór witaminy D jest w Polsce powszechnym problemem.
Rzeczywiście, z badań prowadzonych kilka lat temu w dużych miastach Polski wynikało, że ponad 60 proc. mieszkańców miało stężenie 25-hydroksywitaminy D, czyli metabolitu witaminy D, stanowiącego jej główną postać w krążeniu, poniżej 20 ng/ml. Nie dysponujemy, niestety, najnowszymi danymi, ponieważ nie były one zbierane na dużą skalę ze względu na pandemię COVID-19. Przy okazji warto dodać, że niedobór witaminy D sprzyja cięższemu przebiegowi infekcji SARS-CoV-2, co zostało potwierdzone w wielu pracach naukowych.

Skąd w polskim społeczeństwo tak znaczący niedobór tej witaminy?
Składa się na to wiele różnych czynników. Witamina D powstaje w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Tymczasem większość z nas pracuje w pomieszczeniu, do pracy najczęściej dojeżdża samochodem, a później robi zakupy w sklepach wielkopowierzchniowych i wraca prosto do domu. To wszystko sprawia, że brakuje nam ekspozycji na światło słoneczne, a kiedy już mamy taką możliwość, to się przed nim chronimy, ponieważ — jak wiadomo — nadmiar promieniowania jest niekorzystny dla skóry. Do produkcji witaminy D potrzebny jest jednak naprawdę krótki czas spędzony na słońcu bez żadnej ochrony — z odsłoniętą twarzą, rękami i nogami. Wystarczy 15-20 minut w słoneczny letni dzień, najlepiej gdzieś za miastem, w górach, nad wodą.

Nie należy w tym czasie używać preparatów z filtrem UV?
Nie, ponieważ zmniejszają one pochłanianie przez skórę promieniowania ultrafioletowego, co jest konieczne do syntezy witaminy D. Oczywiście, nie zachęcam przy tym do opalania czy przebywania na słońcu bez ochrony przez dłuższy czas, ponieważ grozi to poparzeniem słonecznym i innymi powikłaniami. Co więcej, podczas upałów należy w ogóle unikać wychodzenia z domu i dobrze nawadniać organizm, ponieważ zbyt wysoka temperatura jest niebezpieczna dla zdrowia. Namawiam jednak do regularnych, krótkich ekspozycji słonecznych bez dodatkowej ochrony, kiedy temperatura otoczenia jest umiarkowana.

Co jeszcze sprawia, że cierpimy na niedobór witaminy D?
Nasza dieta, która jest uboga w produkty zawierające witaminę D, a więc przede wszystkim ryby morskie. Poza tym jeżeli nawet regularnie jemy ryby, to nie zawsze pochodzą one z naturalnych akwenów, ale ze sztucznych hodowli, a to sprawia, że ich wartości odżywcze, w tym zawartość witaminy D, mogą być znikome.

Jakie są symptomy zbyt niskiego stężenia witaminy D w organizmie?
Pierwszymi istotnymi objawami jest osłabienie mięśni i mniejsza sprawność ruchowa, a co za tym idzie skłonność do upadków i urazów, a poza tym podatność na różnego rodzaju infekcje, co rzadko jest kojarzone z niedoborem witaminy D. Oczywiście, sama witamina D nie jest tarczą obronną, ale uczestniczy ona w różnego rodzaju procesach, które zwiększają odporność. Przy znaczącym i długotrwałym niedoborze u dorosłych może dochodzić do osteomalacji, czyli metabolicznej choroby kości, która polega na ich niedostatecznym wysyceniu wapniem. W rezultacie stają się one miękkie i zaczynają się odkształcać, co powoduje ból. Czasem osteomalacja towarzyszy osteoporozie. Innymi symptomami niedoboru witaminy D mogą być: zły stan uzębienia, nerwica czy wzrost ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, zwłaszcza nadciśnienia tętniczego krwi.
U dzieci przy niedoborze witaminy D występuje krzywica, która kilka dekad temu była w wielu krajach plagą. Obecnie w większości państw europejskich, również w Polsce, udało się pokonać tę chorobę dzięki zaleceniom suplementacji witaminy D zarówno u kobiet w ciąży, jak i u niemowląt.

Kto jest w grupie największego ryzyka niedoboru witaminy D?
Niedobór witaminy D jest notowany przede wszystkim w starszych grupach wiekowych, zwłaszcza u osób po 60. czy 70. roku życia. W tej populacji stężenia witaminy D we krwi u osób bez suplementacji wynoszą często poniżej 10 ng/ml, ponieważ synteza witaminy D w skórze spada nawet o 70 proc. Co więcej, starsze osoby unikają ekspozycji na promieniowanie słoneczne, ponieważ uważają — zresztą słusznie — że zbyt długie przebywanie na słońcu może wywołać u nich poważne problemy zdrowotne.

Niedobory witaminy D są częste również u osób z ciemną pigmentacją skóry, a także u wszystkich, którzy są pozbawieni ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego. Okazuje się, że nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości ze względu na zanieczyszczenie powietrza! Przez smog przebija się światło słoneczne, ale promienie ultrafioletowe — nie. Problem ten dotyczy zwłaszcza dużych aglomeracji miejskich.

Kolejną grupę ryzyka niedoboru witaminy D stanowią osoby otyłe, ponieważ u nich deponuje się ona w tłuszczu i staje się nieaktywna. Na jej brak mogą cierpieć również pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego, związanymi z zaburzeniami wchłaniania. Bardzo poważnym problemem w kontekście niedoborów witaminy D są również przewlekłe choroby nerek i wątroby. W tych narządach syntetyzuje się bowiem bardzo ważny metabolit: 1,25-dihydroksywitamina D, będąca biologicznie aktywną postacią witaminy D.

Ostatnio jednak coraz więcej mówi się o przedawkowaniu witaminy D, co wynika m.in. z faktu, że wiele osób przyjmuje ją nieświadomie w wielu złożonych preparatach.
Rzeczywiście, jest to duży problem, zwłaszcza w grupie osób starających się żyć zdrowo, prowadzących aktywny tryb życia, która jednocześnie wspomaga się różnego rodzaju odżywkami i produktami energetycznymi, a dodatkowo jeszcze suplementuje witaminę D. W ten sposób łatwo nieświadomie ją przedawkować, chociaż w praktyce klinicznej nie są to częste przypadki.

Inną populacją narażoną na zwiększoną podaż witaminy D są osoby, które przyjmują na własną rękę zbyt duże ilości jej aktywnych form, dostępnych na receptę, a więc nie przestrzegają zaleceń lekarskich. Tego typu preparaty są przepisywane bowiem pacjentom z dużym niedoborem czy chorobami nerek i wątroby, ale powinny być zażywane wyłącznie zgodnie z rekomendacjami.

Co więcej, na rynku są dostępne bez recepty preparaty z witaminą D zawierające 10 000 czy nawet 50 000 jednostek, przeznaczone do szybkiego uzupełnienia stwierdzonego niedoboru, które nie powinny być stosowane przewlekle. Po określonej kuracji zleconej przez lekarza pacjent powinien mieć wykonane badania stężenia witaminy D w surowicy i gdy jej poziom zostanie wyrównany, przejść na dawkę podtrzymującą. Niestety, niektórzy bez żadnej kontroli zażywają bardzo wysokie dawki witaminy D, ponieważ wychodzą z założenia, że im więcej, tym lepiej.

Jakie są objawy zbyt dużego stężenia witaminy D we krwi?
Przy nadmiernej podaży witaminy D organizm zaczyna wchłaniać zbyt duże ilości wapnia z przewodu pokarmowego, które dostają się do krwi, co jest niebezpieczne dla funkcjonowania mięśni, w tym mięśnia sercowego, a także układu nerwowego. Objawia się to ogólnym osłabieniem, zaburzeniami rytmu serca oraz różnego rodzaju zaburzeniami neurologicznymi. Wiele symptomów przedawkowania witaminy D jest mało charakterystycznych, więc zdarza się, że nie zostają one rozpoznane i pacjent nie jest leczony przyczynowo.

Od czego zależą zalecane dawki suplementacji wit. D i czy powinny być one dostosowane do pory roku?
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że to, co zażywamy w postaci tabletek, kapsułek czy kropli jest prowitaminą, która dopiero w organizmie przekształca się w formę aktywną, pod warunkiem, że mamy zdrowe nerki, wątrobę i przewód pokarmowy. Rekomendowana dawka dla osób dorosłych, u których nie występuje niedobór lub jest on nieznaczny, wynosi ok. 2000 jednostek na dobę. Dawka zawsze powinna być dobrana indywidualnie do potrzeb pacjenta, w tym jego wieku czy chorób towarzyszących. U osób z niedoborem witaminy D zaleca się odpowiednio większe dawki, ale też należy pamiętać, że istnieją przeciwwskazania do jej zażywania, więc powinno to być ustalone ze specjalistą. Co do pory roku, to do niedawna uważano, że zimą należy zażywać większe dawki witaminy D, a latem — mniejsze. Ostatnio się od tego odchodzi, ponieważ w związku z trybem życia oraz zanieczyszczeniem powietrza większość osób przez cały rok nie ma wystarczającej ekspozycji na słońce.

Czy warto oznaczać poziom witaminy D we krwi?
Uważam, że tak. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, z przewlekłymi chorobami nerek, wątroby i układu pokarmowego, które powinny kontrolować stężenie metabolitów witaminy D w surowicy. Zaleca się również wykonanie tego badania przed rozpoczęciem przyjmowania większych dawek witaminy D oraz po zakończeniu takiej kuracji.

Autor: Katarzyna Matusewicz

źródło: InfoWire

Niedobory witaminy D są częste u ludzi w podeszłym wieku, a także u osób pozbawionych ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego — zauważa prof. Piotr Głuszko, wyjaśniając w rozmowie, dlaczego nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości.
Uważa się, że niedobór witaminy D jest w Polsce powszechnym problemem.
Rzeczywiście, z badań prowadzonych kilka lat temu w dużych miastach Polski wynikało, że ponad 60 proc. mieszkańców miało stężenie 25-hydroksywitaminy D, czyli metabolitu witaminy D, stanowiącego jej główną postać w krążeniu, poniżej 20 ng/ml. Nie dysponujemy, niestety, najnowszymi danymi, ponieważ nie były one zbierane na dużą skalę ze względu na pandemię COVID-19. Przy okazji warto dodać, że niedobór witaminy D sprzyja cięższemu przebiegowi infekcji SARS-CoV-2, co zostało potwierdzone w wielu pracach naukowych.

Skąd w polskim społeczeństwo tak znaczący niedobór tej witaminy?
Składa się na to wiele różnych czynników. Witamina D powstaje w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Tymczasem większość z nas pracuje w pomieszczeniu, do pracy najczęściej dojeżdża samochodem, a później robi zakupy w sklepach wielkopowierzchniowych i wraca prosto do domu. To wszystko sprawia, że brakuje nam ekspozycji na światło słoneczne, a kiedy już mamy taką możliwość, to się przed nim chronimy, ponieważ — jak wiadomo — nadmiar promieniowania jest niekorzystny dla skóry. Do produkcji witaminy D potrzebny jest jednak naprawdę krótki czas spędzony na słońcu bez żadnej ochrony — z odsłoniętą twarzą, rękami i nogami. Wystarczy 15-20 minut w słoneczny letni dzień, najlepiej gdzieś za miastem, w górach, nad wodą.

Nie należy w tym czasie używać preparatów z filtrem UV?
Nie, ponieważ zmniejszają one pochłanianie przez skórę promieniowania ultrafioletowego, co jest konieczne do syntezy witaminy D. Oczywiście, nie zachęcam przy tym do opalania czy przebywania na słońcu bez ochrony przez dłuższy czas, ponieważ grozi to poparzeniem słonecznym i innymi powikłaniami. Co więcej, podczas upałów należy w ogóle unikać wychodzenia z domu i dobrze nawadniać organizm, ponieważ zbyt wysoka temperatura jest niebezpieczna dla zdrowia. Namawiam jednak do regularnych, krótkich ekspozycji słonecznych bez dodatkowej ochrony, kiedy temperatura otoczenia jest umiarkowana.

Co jeszcze sprawia, że cierpimy na niedobór witaminy D?
Nasza dieta, która jest uboga w produkty zawierające witaminę D, a więc przede wszystkim ryby morskie. Poza tym jeżeli nawet regularnie jemy ryby, to nie zawsze pochodzą one z naturalnych akwenów, ale ze sztucznych hodowli, a to sprawia, że ich wartości odżywcze, w tym zawartość witaminy D, mogą być znikome.

Jakie są symptomy zbyt niskiego stężenia witaminy D w organizmie?
Pierwszymi istotnymi objawami jest osłabienie mięśni i mniejsza sprawność ruchowa, a co za tym idzie skłonność do upadków i urazów, a poza tym podatność na różnego rodzaju infekcje, co rzadko jest kojarzone z niedoborem witaminy D. Oczywiście, sama witamina D nie jest tarczą obronną, ale uczestniczy ona w różnego rodzaju procesach, które zwiększają odporność. Przy znaczącym i długotrwałym niedoborze u dorosłych może dochodzić do osteomalacji, czyli metabolicznej choroby kości, która polega na ich niedostatecznym wysyceniu wapniem. W rezultacie stają się one miękkie i zaczynają się odkształcać, co powoduje ból. Czasem osteomalacja towarzyszy osteoporozie. Innymi symptomami niedoboru witaminy D mogą być: zły stan uzębienia, nerwica czy wzrost ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, zwłaszcza nadciśnienia tętniczego krwi.
U dzieci przy niedoborze witaminy D występuje krzywica, która kilka dekad temu była w wielu krajach plagą. Obecnie w większości państw europejskich, również w Polsce, udało się pokonać tę chorobę dzięki zaleceniom suplementacji witaminy D zarówno u kobiet w ciąży, jak i u niemowląt.

Kto jest w grupie największego ryzyka niedoboru witaminy D?
Niedobór witaminy D jest notowany przede wszystkim w starszych grupach wiekowych, zwłaszcza u osób po 60. czy 70. roku życia. W tej populacji stężenia witaminy D we krwi u osób bez suplementacji wynoszą często poniżej 10 ng/ml, ponieważ synteza witaminy D w skórze spada nawet o 70 proc. Co więcej, starsze osoby unikają ekspozycji na promieniowanie słoneczne, ponieważ uważają — zresztą słusznie — że zbyt długie przebywanie na słońcu może wywołać u nich poważne problemy zdrowotne.

Niedobory witaminy D są częste również u osób z ciemną pigmentacją skóry, a także u wszystkich, którzy są pozbawieni ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego. Okazuje się, że nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości ze względu na zanieczyszczenie powietrza! Przez smog przebija się światło słoneczne, ale promienie ultrafioletowe — nie. Problem ten dotyczy zwłaszcza dużych aglomeracji miejskich.

Kolejną grupę ryzyka niedoboru witaminy D stanowią osoby otyłe, ponieważ u nich deponuje się ona w tłuszczu i staje się nieaktywna. Na jej brak mogą cierpieć również pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego, związanymi z zaburzeniami wchłaniania. Bardzo poważnym problemem w kontekście niedoborów witaminy D są również przewlekłe choroby nerek i wątroby. W tych narządach syntetyzuje się bowiem bardzo ważny metabolit: 1,25-dihydroksywitamina D, będąca biologicznie aktywną postacią witaminy D.

Ostatnio jednak coraz więcej mówi się o przedawkowaniu witaminy D, co wynika m.in. z faktu, że wiele osób przyjmuje ją nieświadomie w wielu złożonych preparatach.
Rzeczywiście, jest to duży problem, zwłaszcza w grupie osób starających się żyć zdrowo, prowadzących aktywny tryb życia, która jednocześnie wspomaga się różnego rodzaju odżywkami i produktami energetycznymi, a dodatkowo jeszcze suplementuje witaminę D. W ten sposób łatwo nieświadomie ją przedawkować, chociaż w praktyce klinicznej nie są to częste przypadki.

Inną populacją narażoną na zwiększoną podaż witaminy D są osoby, które przyjmują na własną rękę zbyt duże ilości jej aktywnych form, dostępnych na receptę, a więc nie przestrzegają zaleceń lekarskich. Tego typu preparaty są przepisywane bowiem pacjentom z dużym niedoborem czy chorobami nerek i wątroby, ale powinny być zażywane wyłącznie zgodnie z rekomendacjami.

Co więcej, na rynku są dostępne bez recepty preparaty z witaminą D zawierające 10 000 czy nawet 50 000 jednostek, przeznaczone do szybkiego uzupełnienia stwierdzonego niedoboru, które nie powinny być stosowane przewlekle. Po określonej kuracji zleconej przez lekarza pacjent powinien mieć wykonane badania stężenia witaminy D w surowicy i gdy jej poziom zostanie wyrównany, przejść na dawkę podtrzymującą. Niestety, niektórzy bez żadnej kontroli zażywają bardzo wysokie dawki witaminy D, ponieważ wychodzą z założenia, że im więcej, tym lepiej.

Jakie są objawy zbyt dużego stężenia witaminy D we krwi?
Przy nadmiernej podaży witaminy D organizm zaczyna wchłaniać zbyt duże ilości wapnia z przewodu pokarmowego, które dostają się do krwi, co jest niebezpieczne dla funkcjonowania mięśni, w tym mięśnia sercowego, a także układu nerwowego. Objawia się to ogólnym osłabieniem, zaburzeniami rytmu serca oraz różnego rodzaju zaburzeniami neurologicznymi. Wiele symptomów przedawkowania witaminy D jest mało charakterystycznych, więc zdarza się, że nie zostają one rozpoznane i pacjent nie jest leczony przyczynowo.

Od czego zależą zalecane dawki suplementacji wit. D i czy powinny być one dostosowane do pory roku?
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że to, co zażywamy w postaci tabletek, kapsułek czy kropli jest prowitaminą, która dopiero w organizmie przekształca się w formę aktywną, pod warunkiem, że mamy zdrowe nerki, wątrobę i przewód pokarmowy. Rekomendowana dawka dla osób dorosłych, u których nie występuje niedobór lub jest on nieznaczny, wynosi ok. 2000 jednostek na dobę. Dawka zawsze powinna być dobrana indywidualnie do potrzeb pacjenta, w tym jego wieku czy chorób towarzyszących. U osób z niedoborem witaminy D zaleca się odpowiednio większe dawki, ale też należy pamiętać, że istnieją przeciwwskazania do jej zażywania, więc powinno to być ustalone ze specjalistą. Co do pory roku, to do niedawna uważano, że zimą należy zażywać większe dawki witaminy D, a latem — mniejsze. Ostatnio się od tego odchodzi, ponieważ w związku z trybem życia oraz zanieczyszczeniem powietrza większość osób przez cały rok nie ma wystarczającej ekspozycji na słońce.

Czy warto oznaczać poziom witaminy D we krwi?
Uważam, że tak. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, z przewlekłymi chorobami nerek, wątroby i układu pokarmowego, które powinny kontrolować stężenie metabolitów witaminy D w surowicy. Zaleca się również wykonanie tego badania przed rozpoczęciem przyjmowania większych dawek witaminy D oraz po zakończeniu takiej kuracji.

Autor: Katarzyna Matusewicz

źródło: InfoWire