Medicalpress

Papież Leon XIV przeszedł 13 października operację usunięcia dolnego płata prawego płuca. Badanie histopatologiczne przeprowadzone podczas zabiegu potwierdziło gruczolakoraka płuca, jedną z najczęściej występujących postaci tego nowotworu. Według komunikatów Stolicy Apostolskiej operacja przebiegła bez powikłań, a rekonwalescencja postępuje prawidłowo. Ostateczna ocena zaawansowania choroby i ewentualna potrzeba dalszego leczenia będą zależeć od wyników badań pooperacyjnych.

71-letni papież Leon XIV poinformował o wykryciu zmiany w płucu 11 października, podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański. Wyjaśnił, że niewielki guzek został zauważony w trakcie badań kontrolnych, a lekarze zalecili jego chirurgiczne usunięcie.

Dwa dni później papież przeszedł operację w rzymskiej Poliklinice Gemelli. Zgodnie z oficjalnym komunikatem zespołu medycznego usunięto dolny płat prawego płuca, wykorzystując technikę chirurgiczną wspomaganą obrazowaniem wideo. Zabieg trwał około 90 minut i zakończył się bez powikłań. Śródoperacyjne badanie histopatologiczne potwierdziło podejrzewane wcześniej rozpoznanie gruczolakoraka płuca.

Czym jest gruczolakorak płuca?

Gruczolakorak należy do grupy niedrobnokomórkowych raków płuca (NDRP). Jest jednym z najczęstszych typów histologicznych nowotworów złośliwych tego narządu. Rozwija się z komórek nabłonkowych o cechach gruczołowych i może występować zarówno u osób palących tytoń, jak i u tych, które nigdy nie paliły.

Palenie tytoniu pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka raka płuca, jednak nie jest jedyną możliwą przyczyną zachorowania. Znaczenie mają również m.in. narażenie na radon, azbest, zanieczyszczenia powietrza oraz czynniki związane z wiekiem i predyspozycjami biologicznymi.

Wczesne postacie raka płuca mogą przez długi czas nie powodować charakterystycznych objawów. Zdarza się, że zmiana zostaje wykryta przypadkowo podczas badań obrazowych wykonywanych z innych wskazań.

Dlaczego zdecydowano się na usunięcie płata płuca?

W przypadku odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów z operacyjnym niedrobnokomórkowym rakiem płuca leczenie chirurgiczne może być prowadzone z zamiarem całkowitego usunięcia nowotworu.

Jedną ze standardowych metod jest lobektomia, czyli usunięcie płata płuca zawierającego zmianę nowotworową. Prawe płuco składa się z trzech płatów, a lewe z dwóch. Usunięcie jednego z nich nie oznacza więc usunięcia całego płuca.

Celem operacji jest wycięcie guza z odpowiednim marginesem zdrowych tkanek. Istotnym elementem oceny onkologicznej jest również sprawdzenie regionalnych węzłów chłonnych, ponieważ obecność komórek nowotworowych w tych strukturach wpływa na określenie stopnia zaawansowania choroby i planowanie dalszego postępowania.

W przypadku Leona XIV zastosowano technikę wspomaganą obrazowaniem wideo. Tego rodzaju małoinwazyjne podejście chirurgiczne może ograniczać uraz operacyjny i ułatwiać rekonwalescencję u odpowiednio dobranych pacjentów.

Co decyduje o rokowaniu po operacji raka płuca?

W przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca jednym z najważniejszych czynników prognostycznych jest stopień zaawansowania choroby w momencie rozpoznania. Znaczenie mają przede wszystkim wielkość guza, obecność lub brak przerzutów do węzłów chłonnych, możliwość całkowitego usunięcia zmiany oraz jej cechy histopatologiczne.

Według danych American Cancer Society pięcioletnie przeżycie względne pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca ograniczonym do narządu wynosi około 67%. W przypadku choroby z zajęciem okolicznych struktur lub regionalnych węzłów chłonnych wskaźnik ten wynosi około 40%. Są to jednak dane populacyjne, obejmujące pacjentów o różnym stanie zdrowia i przebiegu choroby. Nie pozwalają one określić indywidualnego rokowania konkretnej osoby.

W odniesieniu do papieża Leona XIV istotne jest, że według przekazanych informacji zmiana została wykryta na wczesnym etapie, a lekarze zdecydowali się na jej chirurgiczne usunięcie. Nie podano jednak dotychczas pełnego wyniku pooperacyjnego badania histopatologicznego, w tym informacji niezbędnych do ostatecznego określenia stopnia zaawansowania nowotworu. Nie można więc obecnie przesądzać, czy zabieg będzie jedyną konieczną metodą leczenia.

Czy po operacji konieczne jest dalsze leczenie?

Nie każdy pacjent po chirurgicznym usunięciu raka płuca wymaga chemioterapii, immunoterapii lub leczenia ukierunkowanego molekularnie.

W części przypadków wczesnego, całkowicie usuniętego niedrobnokomórkowego raka płuca wystarczające może być leczenie operacyjne i późniejsza obserwacja onkologiczna. W innych sytuacjach, w zależności od stopnia zaawansowania, wyniku badania histopatologicznego i cech molekularnych nowotworu, rozważa się leczenie uzupełniające, którego celem jest zmniejszenie ryzyka nawrotu choroby.

Współczesna onkologia dysponuje kilkoma możliwościami takiego postępowania. Obejmują one chemioterapię, immunoterapię oraz terapie celowane, stosowane u pacjentów z określonymi zmianami molekularnymi, m.in. w genach EGFR lub ALK. O wyborze leczenia decydują wskazania kliniczne i wyniki odpowiednich badań, a nie samo rozpoznanie gruczolakoraka.

Rekonwalescencja po zabiegu przebiega prawidłowo

Z komunikatu Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej z 14 października wynika, że wyniki badań krwi i kontrolnego zdjęcia rentgenowskiego klatki piersiowej odpowiadają oczekiwanemu przebiegowi pooperacyjnemu. Papież rozpoczął fizjoterapię oddechową, zaczął chodzić po pokoju i powrócił do normalnego przyjmowania posiłków.

Po operacjach resekcyjnych płuca ważną rolę odgrywa stopniowa mobilizacja pacjenta, odpowiednia kontrola bólu oraz fizjoterapia oddechowa. Postępowanie to wspiera odzyskiwanie sprawności, ułatwia prawidłową wentylację pozostałej tkanki płucnej i pomaga ograniczać ryzyko powikłań pooperacyjnych.

Powrót do pełnej aktywności zależy jednak od wielu czynników, w tym wydolności oddechowej przed operacją, rozległości zabiegu, wieku, chorób współistniejących oraz indywidualnego przebiegu rekonwalescencji.

Przypadek Leona XIV zwraca uwagę na istotne znaczenie wczesnego rozpoznania raka płuca. Nowotwór wykryty w stadium umożliwiającym radykalne leczenie chirurgiczne daje większe możliwości skutecznej terapii niż choroba rozpoznana w stadium rozsiewu. Jednocześnie dalsze postępowanie zawsze powinno opierać się na pełnej diagnostyce i indywidualnej ocenie onkologicznej.

W przypadku papieża dostępne informacje wskazują na prawidłowy przebieg rekonwalescencji po operacji. Na bardziej szczegółową ocenę rokowania należy jednak poczekać do zakończenia diagnostyki pooperacyjnej.

Źródło: Vatican News

Każdego roku w Polsce raka piersi rozpoznaje się u około 22 tys. kobiet. Tymczasem wczesne wykrycie nowotworu daje duże szanse na skuteczne leczenie, a bezpłatna mammografia jest dostępna dla kobiet w wieku 45–74 lat. Październik, Miesiąc Świadomości Raka Piersi, to okazja, by przypomnieć, że profilaktyki nie warto odkładać na później. Tym bardziej że współczesna onkologia oferuje coraz więcej możliwości leczenia, dostosowanych do potrzeb pacjentek i ich planów życiowych.

O znaczeniu badań profilaktycznych, przełamywaniu lęku przed diagnozą oraz postępach w leczeniu raka piersi mówili eksperci, parlamentarzyści i przedstawiciele środowiska pacjenckiego podczas konferencji prasowej zorganizowanej 8 października 2026 roku w Sejmie z inicjatywy wicemarszałkini Moniki Wielichowskiej. Spotkanie odbyło się w ramach obchodów Różowego Października i było okazją do wspólnego apelu o regularne wykonywanie badań.

– Październik jest miesiącem szczególnym, kiedy głośniej i więcej mówimy o profilaktyce i raku piersi. Każdego roku w Polsce odnotowuje się 22 tysiące nowych zachorowań i 7 tysięcy zgonów z powodu raka piersi. To oznacza, że każdego dnia około 60 kobiet dowiaduje się o chorobie, a prawie 20 umiera z jej powodu. Dlatego apeluję do wszystkich kobiet: nie odkładajcie siebie na później – podkreślała Monika Wielichowska, wicemarszałkini Sejmu.

Mammografia pozwala wykryć chorobę, zanim pojawią się objawy

Rak piersi pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowia publicznego. Choć znane są czynniki zwiększające ryzyko zachorowania, nie u każdej pacjentki można wskazać konkretną przyczynę rozwoju nowotworu. Dlatego tak ważne są badania przesiewowe, które umożliwiają wykrywanie zmian na wczesnym etapie, również u kobiet niemających żadnych niepokojących objawów.

Na ten aspekt zwrócił uwagę prof. Paweł Koczkodaj, kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej, przywołując dane Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące czynników ryzyka raka piersi.

– Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że w przypadku około 80 proc. zachorowań na raka piersi nie jesteśmy w stanie wskazać, jakie czynniki ryzyka zadziałały, poza dwoma istotnymi – wiekiem i płcią. To pokazuje, jak ważna jest profilaktyka wtórna, czyli regularne wykonywanie mammografii i udział w badaniach przesiewowych – mówił prof. Paweł Koczkodaj.

Ekspert przypomniał również o Europejskim Kodeksie Walki z Rakiem, zawierającym 14 opartych na dowodach naukowych zaleceń dotyczących ograniczania ryzyka zachorowania na nowotwory. Jednym z nich jest uczestnictwo w zalecanych badaniach przesiewowych.

Istotne jest przy tym zrozumienie, że na mammografię nie należy czekać do momentu pojawienia się bólu, wyczuwalnego guzka czy innych niepokojących zmian.

– Na badania przesiewowe zgłaszamy się jako osoby, które nie mają objawów choroby, i w większości przypadków dowiadujemy się, że wszystko jest w porządku. Pamiętajmy jednak, że przesiew ma za zadanie wyłowić osoby, u których choroba znajduje się na bardzo wczesnym etapie. Chodzi o to, aby ograniczyć jej skutki zdrowotne, przede wszystkim dla kobiety, ale także dla całego systemu ochrony zdrowia – wyjaśniał prof. Paweł Koczkodaj.

Wczesne rozpoznanie zwiększa możliwości skutecznego leczenia, a w wielu przypadkach pozwala również ograniczyć jego zakres i konsekwencje zdrowotne. Dlatego regularna mammografia pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi profilaktyki wtórnej raka piersi.

Bezpłatna mammografia – dla kogo i jak się zapisać?

W Polsce kobiety w wieku 45–74 lat mogą korzystać z bezpłatnej mammografii w ramach programu profilaktyki raka piersi, bez konieczności uzyskania skierowania. Standardowo badanie wykonuje się raz na dwa lata, choć w określonych sytuacjach medycznych może być zalecane częściej.

– W Polsce mamy zagwarantowany dostęp do bezpłatnych badań profilaktycznych w kierunku raka piersi. Podstawowym badaniem jest mammografia, która obecnie przysługuje każdej ubezpieczonej Polce w wieku od 45 do 74 lat. W przypadku kobiet, które nie mają dodatkowych czynników ryzyka, wystarczy wykonywać ją raz na 24 miesiące – wyjaśniała Beata Janik, kierownik programu profilaktyki raka piersi.

Na mammografię można zapisać się poprzez centralną e-rejestrację, korzystając z Internetowego Konta Pacjenta lub aplikacji mojeIKP. Nadal możliwa jest także rejestracja bezpośrednio w placówkach wykonujących badania.

Podczas konferencji przypomniano, że dostępnych jest kilkaset tysięcy wolnych terminów na mammografię. 

Sama dostępność badań nie wystarczy jednak, jeśli kobiety nie zdecydują się z nich skorzystać.

– Mamy Różowy Październik, mamy Rok Profilaktyki. Ale nie tylko w tym czasie musimy mówić i myśleć o profilaktyce. Musimy mówić o niej codziennie, a przede wszystkim musimy się badać. Jako kobieta, która przeszła raka piersi, mam do wszystkich kobiet szczególny apel: pamiętajcie, mammografia jest ważna – apelowała posłanka Katarzyna Stachowicz.

Posłanka zachęcała również do regularnej obserwacji własnych piersi i zwracania uwagi na wszelkie niepokojące zmiany. Podkreślała znaczenie wzajemnego przypominania o badaniach – mamom, babciom, siostrom, przyjaciółkom i koleżankom. Znajomość własnego ciała jest ważna, choć samobadanie nie zastępuje mammografii ani diagnostyki lekarskiej w przypadku pojawienia się objawów.

Badania muszą być bliżej kobiet. „Medycyna na kółkach”

Dostęp do mammografii to nie tylko liczba wolnych terminów, ale również możliwość dotarcia do miejsca, w którym można wykonać badanie. Dla części kobiet, szczególnie mieszkających w mniejszych miejscowościach, problemem może być odległość od placówki, brak dogodnego transportu czy konieczność organizowania wyjazdu do większego miasta.

Na te bariery zwróciła uwagę posłanka Katarzyna Piekarska, opowiadając się za rozwojem mobilnych punktów diagnostycznych.

– Stawiam na medycynę na kółkach i będę o nią walczyć. Jeżeli mammobus czy cytomammobus dojedzie do małej miejscowości, to kobiety będą mogły po prostu się zbadać. Czasami sama logistyka, zorganizowanie samochodu i dojazd do większego miasta, zwłaszcza gdy nie ma połączenia autobusowego, stanowi duży problem – podkreślała Katarzyna Piekarska.

Mobilne pracownie mammograficzne mogą ułatwiać udział w programie profilaktycznym kobietom, dla których dojazd do stacjonarnej placówki stanowi istotną przeszkodę. To szczególnie ważne, ponieważ skuteczność programu przesiewowego zależy nie tylko od liczby dostępnych badań, lecz przede wszystkim od tego, ile uprawnionych kobiet rzeczywiście z nich korzysta.

„To nie badanie jest groźne”. Jak przełamać lęk przed diagnozą?

Jedną z przyczyn odkładania badań może być strach przed rozpoznaniem nowotworu. Obawa przed wynikiem, leczeniem i zmianami, jakie choroba może przynieść w życiu osobistym czy zawodowym, sprawia, że niektóre kobiety zwlekają z wizytą, nawet jeśli wiedzą, jak ważna jest profilaktyka.

Prof. Barbara Radecka, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, podkreśliła, że współczesna onkologia daje znacznie większe możliwości skutecznego leczenia niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Zmieniło się również podejście do pacjentki – coraz większą uwagę poświęca się nie tylko samej chorobie, ale także jakości życia i przyszłości kobiety po zakończeniu terapii.

– W ostatnich kilkudziesięciu latach dokonał się ogromny postęp w onkologii, ale także zmiana podejścia do leczenia. W centrum naszej uwagi, nas klinicystów, nie jest już sama choroba, lecz pacjentka, jej plany i przyszłe życie. Zdajemy sobie sprawę, że rozpoznanie raka piersi jest bardzo trudnym i zwrotnym momentem w życiu każdej kobiety. Chcę jednak z całą mocą podkreślić, że współczesna onkologia bardzo dobrze radzi sobie z rakiem piersi, jeśli zostanie on rozpoznany wcześnie – podkreślała prof. Barbara Radecka.

Ekspertka przypomniała, że kobiety z rakiem piersi rozpoznanym na wczesnym etapie mają duże szanse na pełne wyleczenie i powrót do życia rodzinnego, społecznego oraz zawodowego. Ma to szczególne znaczenie także w kontekście zachorowań wśród młodszych kobiet.

Jednocześnie zaznaczyła, że nawet najbardziej zaawansowane metody leczenia nie zastąpią wczesnej diagnostyki.

– Medycyna nie zrobi wszystkiego sama. Potrzebujemy partnerstwa, potrzebujemy kobiet, które przyjdą na badania. Zdaję sobie sprawę, że wiele opóźnień w rozpoznaniu raka piersi wynika z lęku, ale musimy starać się ten lęk pokonać. Bo to nie badanie jest groźne. Groźna jest choroba, jeśli zostanie rozpoznana zbyt późno – podkreślała prof. Barbara Radecka.

– Diagnoza, nawet ta nie najlepsza, to nie jest koniec świata. To jest po prostu plan działania. Mamy wspaniałych lekarzy, a medycyna jest dzisiaj na bardzo wysokim poziomie. Jeżeli rak zostanie zdiagnozowany na wczesnym etapie, istnieje olbrzymia szansa na wyleczenie. Przecież mamy dla kogo żyć. Badajmy się dla tych, których kochamy – dodała posłanka Katarzyna Piekarska.

Nowoczesne leczenie raka piersi. Coraz więcej możliwości dla pacjentek

Rozpoznanie raka piersi oznacza dziś dostęp do wielu metod leczenia, które można dobierać w zależności od biologii nowotworu, stopnia zaawansowania choroby oraz indywidualnej sytuacji pacjentki. Obok chirurgii i radioterapii stosuje się m.in. chemioterapię, hormonoterapię, terapie celowane, a w określonych wskazaniach także immunoterapię.

Jak podkreśliła dr Katarzyna Pogoda, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, polskie pacjentki mają obecnie dostęp do wielu nowoczesnych terapii, a w przypadku części z nich możliwości leczenia wypadają korzystnie również na tle krajów Europy Zachodniej.

– Jako onkolodzy musimy jasno powiedzieć, że dysponujemy bardzo nowoczesnymi terapiami, którymi możemy leczyć nasze pacjentki. Nawet jeśli zostanie wykryta choroba, mamy narzędzia dedykowane konkretnej chorej, które możemy zastosować. To nie tylko chemioterapia, ale także hormonoterapia i różne terapie celowane. Bardzo często dostęp do naszych terapii jest lepszy niż w krajach zachodnich i ta informacja również powinna uspokajać kobiety – podkreślała dr Katarzyna Pogoda.

Postęp terapeutyczny oznacza nie tylko zwiększanie skuteczności leczenia, ale także możliwość uwzględniania potrzeb pacjentek na różnych etapach życia. Szczególnym przykładem są młode kobiety, dla których diagnoza raka piersi może wiązać się z obawami o przyszłe macierzyństwo.

Dr Pogoda zwróciła uwagę, że dzięki dostępnym rozwiązaniom medycznym i programowi finansowanemu ze środków publicznych część pacjentek może zabezpieczyć płodność przed rozpoczęciem leczenia przeciwnowotworowego.

– Leczymy również coraz młodsze kobiety, ale te młode pacjentki mogą później zostać mamami. Mamy wiele kobiet, które dzięki rządowemu programowi mogą zabezpieczyć swoją płodność. Każda kobieta ma inne potrzeby i staramy się zapewnić jej odpowiednią opiekę – mówiła dr Katarzyna Pogoda.

Nie odkładaj zdrowia na później – nie tylko w październiku

Różowy Październik przypomina o profilaktyce raka piersi, ale troska o zdrowie nie powinna ograniczać się do jednego miesiąca w roku. Regularne badania, znajomość własnego ciała i reagowanie na niepokojące objawy są ważne niezależnie od kalendarza.

Współczesna medycyna oferuje coraz więcej możliwości skutecznego leczenia raka piersi, jednak ich pełne wykorzystanie zależy w dużej mierze od momentu rozpoznania choroby. Mammografia pozwala wykryć zmiany, zanim pojawią się objawy, a wczesna diagnoza daje większe szanse na wyleczenie.

– Zawsze mówimy, że nie mamy czasu. Mamy czas na wszystko, ale nie mamy czasu na siebie. „Nie odkładam zdrowia na później, badam się” – to bardzo ważne przesłanie, ponieważ w chorobach nowotworowych czas liczy się podwójnie. Nikt za nas nie wykona samobadania piersi, nikt za nas nie pójdzie na mammografię czy USG. Dlatego znajdźmy czas dla siebie – apelowała Monika Wielichowska.

Październik jest dobrym momentem, aby ten pierwszy krok rzeczywiście wykonać – sprawdzić termin ostatniej mammografii, zapisać się na kolejne badanie albo przypomnieć o nim bliskiej osobie. Bo profilaktyka to nie tylko świadomość zagrożenia, ale przede wszystkim konkretne działanie, które może pomóc zachować zdrowie i życie.

Źródło: Konferencja prasowa wicemarszałkini Sejmu Moniki Wielichowskiej poświęcona profilaktyce raka piersi, Sejm RP, 8 października 2026 r. Wypowiedzi uczestników konferencji.

Opracowanie: Redakcja Medicalpress

Badania przesiewowe w najważniejszych z punktu widzenia zdrowia publicznego nowotworach wciąż nie cieszą się zainteresowaniem. Jednym z głównych powodów jest brak objawów – osoby, które czują się zdrowe, często nie widzą potrzeby wykonywania badań profilaktycznych. Resort zdrowia zmienia sposób komunikacji. Spersonalizowane SMS-y i powiadomienia na Internetowym Koncie Pacjenta mają zachęcić Polaków do wykonywania badań profilaktycznych.

Programy przesiewowe kierowane są do osób zdrowych lub niemających jeszcze objawów. To właśnie ten brak dolegliwości jest jedną z podstawowych barier hamujących przed zgłoszeniem się na przesiew.

– Osoba, która czuje się zdrowa, nie ma objawów, nie widzi potrzeby, by się zbadać. Nie wszyscy mamy dobre wspomnienia kontaktów z ochroną zdrowia i to bardzo często podczas warsztatów, szkoleń i spotkań edukacyjnych przejawia się jako jedna z barier. Pamiętajmy też, że test HPV HR, mammografia czy kolonoskopia nie są zupełnie bezbolesne i nie możemy powiedzieć, że są całkowicie komfortowe. Jest grupa osób, które będą odczuwały dolegliwości w trakcie wykonania takich badań. I zawsze znajdziemy wymówkę: nie mamy czasu, pracujemy, placówka jest za daleko… – mówi agencji Newseria Dagmara Mokwa, zastępca kierownika Zakładu Profilaktyki Nowotworów z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

W Polsce funkcjonują trzy główne programy przesiewowe w kierunku nowotworów finansowane ze środków publicznych: program profilaktyki raka piersi, raka szyjki macicy oraz raka jelita grubego. Skierowanie na badania nie jest wymagane.

Jak zauważa ekspertka, świadomość dotycząca badań profilaktycznych jest wysoka. Polakom brakuje jednak decyzyjności. Z danych resortu zdrowia wynika, że na początku sierpnia centralna e-rejestracja wskazywała ponad 384 tys. wolnych terminów na mammografię i ponad 445 tys. na test HPV HR w ciągu kolejnych trzech miesięcy.

– Musimy zdać sobie sprawę, że żeby wygrać z chorobą nowotworową, trzeba wykryć ją w bardzo wstępnej fazie rozwoju. Tylko wtedy mamy szansę, żeby pozbyć się problemu, zachować zdrowie i życie. Nie można zwlekać przy pełnej świadomości, że choroba nowotworowa jest bardzo niebezpieczna i niestety podstępna, przez wiele lat może nie dać nam żadnych objawów. Pamiętajmy, że badamy się po to, żeby mieć pewność – mówi Dagmara Mokwa.

Według Eurostatu Polska należy do krajów Unii Europejskiej o najniższym udziale kobiet uczestniczących w badaniach przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy. W 2023 roku poddało się im niecałe 10,9 proc. kobiet w wieku 20–69 lat objętych populacją docelową badania. W krajach takich jak Szwecja, Czechy czy Słowenia było to 74–78 proc.

Od sierpnia 2026 roku test molekularny HPV HR stał się wyłącznym standardem w bezpłatnym programie profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce, zastępując tradycyjną cytologię. Jest dokładniejszy niż mikroskopowa ocena komórek – pozwala zidentyfikować materiał genetyczny wirusa, który odpowiada za powstanie niemal wszystkich przypadków tego nowotworu. Jak informuje NFZ, udostępnienie nowej metody (najpierw w ramach pilotażu, potem etapami) spowodowało wyraźny wzrost zgłaszalności. W pierwszym półroczu 2026 roku liczba badań dwukrotnie przekroczyła wynik z całego drugiego półrocza 2025 roku – z testu HPV HR skorzystało 14,65 proc. uprawnionych kobiet.

Niska zgłaszalność dotyczy także pozostałych programów. Z badań przesiewowych raka jelita grubego korzysta niecałe 17 proc. kwalifikujących się osób, a na bezpłatną mammografię zgłasza się mniej niż 33 proc. kobiet w wieku 45–74 lat.

Jak przyznaje Dagmara Mokwa, informacja o programach profilaktycznych nie dociera do osób najbardziej zagrożonych. Sytuację mogłaby zmienić centralna wysyłka zaproszeń adresowanych do ściśle określonych grup populacji.

– Bardzo ważne jest to, żebyśmy wrócili do systemowego przypominania o badaniach z wykorzystaniem każdego dostępnego, w tym również nowoczesnego, narzędzia. To powinny być zaproszenia geolokalizacyjne. Wypuszczenie informacji „zrób mammografię” to trochę za mało. To powinna być informacja: „to jest bardzo ważne badanie, możesz je wykonać w swojej okolicy, masz listę placówek, do których się możesz zapisać” czy spersonalizowane zaproszenia. To musi być bardzo jasny, czytelny przekaz: gdzie jest najbliższa placówka, w której można zrobić to badanie – tłumaczy ekspertka.

Jako przykład przytacza tradycyjne imienne zaproszenia, które funkcjonowały do 2015 roku.

– Bardzo pomocna jest centralna e-rejestracja, gdzie jest już spersonalizowana oferta. Można się zalogować na Internetowe Konto Pacjenta i poprzez „Umów wizytę” sprawdzić, jakie badania nam przysługują. Jeżeli jestem kobietą po 45. roku życia i nie mam aktualnego badania mammograficznego, to na moim Internetowym Koncie Pacjenta będzie komunikat: „zrób badanie w kierunku raka piersi”. Jeżeli nie mam aktualnego testu HPV bądź cytologii, upłynął mi interwał, będę miała informację: „zrób badanie w kierunku raka szyjki macicy”. To są bardzo ważne elementy, które każdy z nas powinien wykorzystywać – zachęca.

We współpracy z Centrum e-Zdrowia Ministerstwo Zdrowia zmienia sposób zachęcania do profilaktyki. W połowie sierpnia rozesłane zostały pierwsze spersonalizowane informacje o mammografii do kobiet, które ukończyły 45 lat i po raz pierwszy mogą wykonać to badanie w ramach programu przesiewowego. W następnej kolejności komunikaty dotrą do pozostałych kwalifikujących się kobiet (czyli w wieku 46–74 lat). Docelowo MZ planuje wysłanie wiadomości SMS z zaproszeniem na mammografię do ponad 1,3 mln kobiet i powiadomień w aplikacji mojeIKP – do ponad 892 tys. Podobne działanie jest planowane w kontekście profilaktyki raka szyjki macicy.

Źródło: Newseria