Medicalpress

Ostry wzrok to ostra rywalizacja. Każdy sportowiec wie, że nawet najmniejszy błąd może przesądzić o wyniku wielomiesięcznych treningów. Zamiast zmagać się z rozmazanym widzeniem, zamglonymi okularami czy niewygodnymi soczewkami, coraz więcej osób decyduje się na korektę. Laserowa korekcja wzroku nie tylko poprawia jakość widzenia, ale także ma bezpośredni wpływ na komfort, bezpieczeństwo i wydajność sportową.

Noszenie okularów czy soczewek kontaktowych w trakcie biegu, jazdy na rowerze czy gry w piłkę nożną stanowi dodatkowe wyzwanie, które w wielu przypadkach ogranicza pełne wykorzystanie naszego potencjału. Na szczęście nauka nie stoi w miejscu i może nas wesprzeć najnowszymi osiągnięciami, które bezpiecznie wdrożono do praktyki medycznej. Rozwiązaniem zyskującym coraz większą popularność wśród sportowców jest laserowa korekcja wzroku.  Metoda ta nie tylko poprawia jakość widzenia, ale ma bezpośredni wpływ na komfort, bezpieczeństwo i wyniki sportowców, w tym na czasy biegowe, prędkości na rowerze, a także precyzyjność ruchów w sportach drużynowych.

W sporcie każda sekunda jest ważna i każda chwila niepewności może wpłynąć na wyniki. Profesjonalne podejście wielokrotnie wymaga od sportowców wyczynowych działania na granicy ich możliwości. W sportach drużynowych, jak piłka nożna czy siatkówka, wyraźne widzenie przeciwnika, piłki czy zmieniającej się sytuacji na boisku jest niezbędne do efektywnej gry. Zaparowane szkła, zsuwające się okulary czy ryzyko ich uszkodzenia w wyniku upadku to tylko niektóre z problemów, które ograniczają bezpieczeństwo i komfort sportowca.

Ograniczenia wykorzystywanych rozwiązań

Wiele osób z wadami wzroku decyduje się na soczewki kontaktowe. Badanie „Polak z wadą wzroku”, zrealizowane na zlecenie Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej pokazało, że 93% użytkowników soczewek kontaktowych sięga po nie podczas uprawiania sportu lub innych form aktywności fizycznej. Jednak nie we wszystkich okolicznościach soczewki są wygodne. Mogą powodować podrażnienia, suchość oczu i inne dolegliwości, zwłaszcza w wymagających warunkach, takich jak silny wiatr czy wysoka wilgotność powietrza, które często towarzyszą podczas maratonu czy ultramaratonu. Triatloniści, biegacze, tenisiści (szczególnie na kortach z mączką ceglaną), ciężarowcy czy gimnastycy korzystający z magnezji i sportowcy uprawiający crossfit to sportowcy przebywający w zapylonym środowisku i nie zaleca im się stosowania soczewek kontaktowych.
Precyzyjne widzenie jest kluczowe w momentach podejmowania decyzji, takich jak wyprzedzanie konkurenta w trakcie wyścigu, unikanie kontuzji na trudnym terenie czy ocena ruchów przeciwnika w sportach walki. Gdy wzrok jest w pełni sprawny, zawodnik jest w stanie dać z siebie dużo więcej.

Komfort i bezpieczeństwo – koniec z problemami okularów i soczewek

Metody laserowej korekcji wzroku należą do bardzo bezpiecznych oraz najbardziej precyzyjnych i skutecznych metod chirurgicznych, które w większości przypadków przywracają pełen komfort zdrowego widzenia. Technika przeprowadzania korekcji wzroku dokonała niesamowitego postępu w ostatnim dziesięcioleciu. Dzięki najnowszym technologiom mamy zupełnie nowe, mniej inwazyjne metody operacyjne, takie jak FemtoLASIK, czy opracowany w oparciu o metodę Smile – zabieg Lentivu®. Jednym z kluczowych aspektów wyboru jest też czas rekonwalescencji po zabiegu.

Jak zapewnia dr n. med. Barbara Czarnota-Nowakowska, Specjalista Okulistyki, Dyrektor Chirurgii Refrakcyjnej w Klinice Optegra, “W przypadku metod laserowej korekcji czas powrotu do pełnej aktywności fizycznej jest dość krótki. Operacja laserowa oczu jest bezbolesna, trwa ok. 15 minut, sam laser działa tylko ok. 20 sekund. Zazwyczaj już po kilku dniach możliwy jest powrót do pracy i codziennej aktywności. Zaleca się, aby w pierwszym okresie po zabiegu unikać intensywnego wysiłku fizycznego. Na pewien czas należy zrezygnować z treningów, a następnie stopniowo zwiększać intensywność aktywności fizycznej. Większość sportowców wraca do niej już po kilku dniach od zabiegu, co umożliwia szybkie kontynuowanie przygotowań do zawodów.” – dodaje.

Inwestycja w lepsze wyniki

Każdy sportowiec, niezależnie od poziomu zaawansowania, powinien zadbać o zdrowie swojego wzroku. Laserowa korekcja to inwestycja, która przynosi korzyści nie tylko w codziennym życiu, ale również w treningach i zawodach. Przy decyzji o szybkich rozwiązaniach pierwszym krokiem powinna być nadal konsultacja z okulistą, aby indywidualnie pomógł ocenić, czy laser to odpowiednia opcja. Pamiętajmy, że inwestycja w ostre widzenie to klucz do sukcesu na każdym poziomie aktywności fizycznej, również tym codziennym.
Według najnowszych badań aż 89,63% dzieci w wieku 7–14 lat codziennie korzysta z telefonu lub tabletu, spędzając średnio 4 godziny i 8 minut przed ekranem[1]. Długotrwałe skupianie wzroku na obiektach znajdujących się blisko może prowadzić do przyspieszonego rozwoju krótkowzroczności, a także do „cyfrowego” zmęczenia wzroku. Jak chronić zatem wzrok najmłodszych?
Wpływ ekranów na oczy dzieci
Znaczenie technologii cyfrowych w życiu codziennym jest niepodważalne, jednak ich nadmierne użytkowanie może negatywnie wpływać na wzrok najmłodszych.

Dzieci są szczególnie narażone na skutki długotrwałego korzystania z ekranów. Intensywne patrzenie na bliską odległość, bardzo jasny ekran i rzadsze mruganie zmuszają oczy do wzmożonego wysiłku. W efekcie może dojść do zmęczenia wzroku i podrażnień oczu. Długotrwała ekspozycja na ekrany prowadzi także do cyfrowego zmęczenia wzroku oraz zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu suchego oka, który dawniej dotyczył głównie dorosłych – wyjaśnia Sylwia Kijewska, ekspertka Hoya Lens Poland. 
Innym poważnym zagrożeniem jest rozwijająca się epidemia krótkowzroczności wśród dzieci. Istnieje silny związek między czasem spędzonym przed ekranami i pracą wzrokową wykonywaną w bliskich odległościach, a krótkowzrocznością. Wykazano, że dzieci, które korzystają z ekranów przez ponad trzy godziny dziennie, są niemal cztery razy bardziej podatne na krótkowzroczność w porównaniu z tymi, które spędzają jedną godzinę dziennie przed ekranem[2].

Warto dodać, że niezdiagnozowana i niekontrolowana krótkowzroczność w młodym wieku, może prowadzić do pogorszenia wzroku w przyszłości i zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych chorób oczu, takich jak zaćma czy jaskra.

Siadanie coraz bliżej ekranu telewizora czy komputera, trzymanie książki blisko twarzy, częste pocieranie oczu bądź mrużenie ich przy patrzeniu w dal – to tylko kilka z wielu symptomów krótkowzroczności, najczęstszej wady stwierdzanej u dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Najważniejsze jest to, aby nie ignorować tych sygnałów, a czym prędzej udać się do specjalisty, który zbada wzrok naszego dziecka. Nawet gdy nie obserwujemy  takich objawów u najmłodszych, należy kontrolnie sprawdzić czy faktycznie z widzeniem u naszej pociechy jest wszystko w porządku, bo dzieci mogą nie sygnalizować problemów – wyjaśnia Sylwia Kijewska, ekspertka Hoya Lens Poland. 

W obliczu rosnącej liczby dzieci z problemami ze wzrokiem kluczowe staje się odpowiedzialne korzystanie z urządzeń cyfrowych. Nie chodzi o całkowite wyeliminowanie ekranów, lecz o mądre zarządzanie czasem spędzanym przed nimi oraz wprowadzenie zdrowych nawyków wzrokowych. Jakie zasady warto wdrożyć, aby zadbać o wzrok dziecka na co dzień?
 
Odpowiedzialnie korzystajmy z ekranów
Najważniejszym krokiem w ochronie oczu jest odpowiedzialne korzystanie z ekranów. Amerykańska Akademia Pediatrii i Australijski Departament Zdrowia, zalecają, aby młodsze dzieci poniżej 2 roku życia w ogóle nie korzystały z ekranów, a starsze dzieci, między 5 a 17 rokiem życia, ograniczały czas ekspozycji do 1-2 godzin dziennie[3].
Długotrwałe wpatrywanie się w obiekty znajdujące się blisko oczu prowadzi do większego napięcia akomodacyjnego, co może przyczynić się do rozwoju wady wzroku, takiej jak krótkowzroczność. W sytuacjach, gdzie dziecko nie może uniknąć intensywnej pracy wzrokowej, na przykład w trakcie nauki, rodzice powinni zadbać o regularne przerwy. W tym przypadku pomocna jest zasada 20-20-20: co 20 minut warto zrobić 20-sekundową przerwę i spojrzeć na obiekt oddalony o co najmniej 6 metrów. Taki sposób odpoczynku zmniejsza zmęczenie oczu i obniża ryzyko pogłębienia wady.

Pamiętajmy, że w normalnych warunkach nasze oko mruga około 15 razy na minutę, co jest gwarancją odpowiedniego nawilżenia spojówki i rogówki. W trakcie pracy przy komputerze liczba ta spada poniżej 10, a podczas używania telefonu czy tabletu nawet do 6-8 mrugnięć na minutę. Ma to realny wpływ na podrażnienie narządu wzroku. Już dwie godziny dziennie spędzone przed komputerem, tabletem czy telefonem mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie – twierdzi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.  

Dla dzieci noszących okulary korekcyjne warto rozważyć zakup soczewek z odpowiednią powłoką antyrefleksyjną. Takie szkła eliminują odbicia oraz refleksy, które powstają na powierzchni ekranów urządzeń cyfrowych. Dodatkowo poprawiają kontrast i ostrość widzenia, co zmniejsza zmęczenie oczu.
 
Zadbajmy o ergonomię i odpowiednie oświetlenie podczas pracy
Pamiętajmy także o dostosowaniu parametrów ekranu do potrzeb naszych dzieci – zbalansowana jasność, ciepła temperatura barw oraz duży rozmiar czcionki mogą znacząco poprawić komfort widzenia. Pomocne są również programy redukujące emisję światła niebieskiego wieczorem, które chronią oczy i wspierają zdrowy rytm snu. Warto także wybierać monitory o wysokiej rozdzielczości, minimalizujące nadwyrężenie wzroku.

Odpowiednia odległość od ekranu to kluczowy element ochrony wzroku – dla większych odbiorników (20-24 cale) powinno to być 50-75 cm, a dla mniejszych (poniżej 19 cali) wystarczy 40 cm. Ważne jest również odpowiednie ustawienie monitora – jego górna krawędź (lub ramka) powinna znajdować się na wysokości oczu użytkownika, a w razie potrzeby może być umieszczona nieco wyżej[4]. Smartfony i tablety, często trzymane bardzo blisko twarzy, mogą zwiększać ryzyko krótkowzroczności, dlatego dzieci powinny korzystać z nich w ograniczonym zakresie.

Nie można zapominać o oświetleniu. Zarówno zbyt intensywne, jak i zbyt słabe światło może powodować zmęczenie oczu. Najlepsze jest światło naturalne, dlatego warto zadbać, by biurko było ustawione blisko okna. W przypadku sztucznego oświetlenia należy wybierać lampy o neutralnej barwie, które nie powodują odblasków na ekranie.
Długotrwałe skupienie wzroku na bliskich odległościach, zwłaszcza w połączeniu z niewielkimi ekranami, może prowadzić do postępującej krótkowzroczności i zaburzeń widzenia obuocznego. Dlatego kluczowe jest zachowanie równowagi – regularne przerwy od ekranów i aktywny czas na świeżym powietrzu to najlepsza profilaktyka problemów ze wzrokiem. Pamiętajmy, im więcej czasu na dworze, tym mniejsze ryzyko wad wzroku u dzieci – dodaje optometrystka. 
 
Wykorzystajmy czas na świeżym powietrzu
Przebywanie na zewnątrz ma kluczowe znaczenie dla zdrowia wzroku dzieci. Naturalne światło dzienne sprzyja prawidłowemu rozwojowi oczu, ponieważ pobudza produkcję dopaminy w siatkówce, co pomaga kontrolować wzrost gałki ocznej i ogranicza ryzyko krótkowzroczności.

Dodatkowo, na świeżym powietrzu oczy dziecka mają okazję do odpoczynku, ponieważ zamiast nieustannie skupiać wzrok na bliskich obiektach, jak ekrany czy książki, mogą obserwować otoczenie na różnych dystansach. To naturalne ćwiczenie dla oczu, które zmniejsza ich napięcie i zmęczenie.

Badania naukowe potwierdzają, że regularny kontakt z naturą pozytywnie wpływa na ogólny rozwój dziecka – wspiera nie tylko zdrowie fizyczne i psychiczne, ale także rozwój społeczno-emocjonalny. Dzieci, które spędzają więcej czasu na zewnątrz, często lepiej się czują, łatwiej przyswajają wiedzę i rozwijają zdolności poznawcze[5]

W trosce o zdrowie wzroku dzieci, ważne jest znalezienie równowagi między czasem spędzanym przed ekranem a aktywnościami na świeżym powietrzu. Dzięki odpowiednim nawykom i dbaniu o prawidłowe warunki pracy, możemy zminimalizować ryzyko problemów ze wzrokiem w przyszłości.
 
 
[1] Raport z monitoringu obecności dzieci i młodzieży w internecie, Marzec 2025, RAPORT-INTERNET-DZIECI-2025.pdf
[2]Li SM, Li SY, Kang MT, Zhou Y, Liu LR, Li H, Wang YP, Zhan SY, Gopinath B, Mitchell P, Wang N; Anyang Childhood Eye Study Group. Near Work Related Parameters and Myopia in Chinese Children: the Anyang Childhood Eye Study. PLoS One. 2015 Aug 5;10(8):e0134514
[3] For infants, toddlers and preschoolers (birth to 5 years) | Australian Government Department of Health and Aged Care, Media and Children
[4] Prawidłowa odległość monitora od oczu – zalecana w BHP | Blog Ergotest, Zbyt długie przesiadywanie przed ekranem komputera i smartfonu może powodować krótkowzroczność – SwissLaser
[5] S. Scott, T. Gray, J. Charlton, S. Millard, The Impact of Time Spent in Natural Outdoor Spaces on Children’s Language, Communication and Social Skills: A Systematic Review Protocol, Int J Environ Res Public Health. 2022 Oct; 19(19): 12038. 
źródło:Hoya

Coraz więcej godzin spędzanych przed ekranami, ograniczona ilość czasu na świeżym powietrzu i niewystarczająca ekspozycja na naturalne światło słoneczne przyczyniają się do wzrostu liczby dzieci ze zdiagnozowaną krótkowzrocznością, objawiającą się gorszą jakością widzenia na dalekie odległości. Roczny przyrost krótkowzroczności jest najszybszy u osób poniżej 10 roku życia[1]. Większą progresję można zaobserwować zwłaszcza u dzieci z wysoką krótkowzrocznością, z którą do 2050 roku może zmagać się nawet 10% światowej populacji[2]. Czym jest wysoka krótkowzroczność i dlaczego stanowi tak duże zagrożenie dla zdrowia oczu dzieci?

 

Krótkowzroczność to wada wzroku, w której światło ogniskuje się przed siatkówką zamiast bezpośrednio na niej, powodując rozmazany obraz odległych obiektów. W przypadku wysokiej krótkowzroczności, gdy wada przekracza -6,00 dioptrii, dochodzi do znacznego wydłużenia gałki ocznej, często powyżej 26 mm.

Rozwój tej wady nie jest kwestią przypadkową – determinują go zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe. Badania wykazały, że w ludzkim genomie zidentyfikowano prawie 200 miejsc związanych z krótkowzrocznością, ale nie odkryto jeszcze jednego konkretnego genu, który byłby za nią odpowiedzialny[1]. Wiadomo jednak, że jeśli jedno z rodziców ma krótkowzroczność, istnieje duże prawdopodobieństwo, że również dziecko będzie zmagać się z tą wadą. Dodatkowo, wraz z postępem technologicznym i zmianą nawyków, krótkowzroczność staje się coraz bardziej powszechna. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), do 2030 roku aż 3,4 miliarda ludzi będzie krótkowzrocznych[2].

 

Krótkowzroczność a wysoka krótkowzroczność

Krótkowzroczność i wysoka krótkowzroczność to terminy, które odnoszą się do tej samej wady wzroku, ale różnią się stopniem nasilenia problemu oraz potencjalnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Wyróżnia się dwa stopnie krótkowzroczności: niską (do -6,00 dioptrii) oraz wysoką (powyżej -6 dioptrii).

O ile niska krótkowzroczność wiąże się z niższym ryzykiem poważnych komplikacji zdrowotnych, o tyle wysoka krótkowzroczność, ze względu na intensywniejszy proces patologiczny w oku, wymaga bardziej zaawansowanej opieki okulistycznej, ponieważ może mieć poważniejsze długofalowe konsekwencje dla zdrowia oczu i jakości wzroku.

Wysoka krótkowzroczność znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych chorób oczu, które w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do trwałej utraty wzroku. W przypadku wysokiej krótkowzroczności gałka oczna jest nadmiernie wydłużona, co powoduje napięcie struktur siatkówki i zwiększa ryzyko jej odwarstwienia – stan ten wymaga natychmiastowej interwencji medycznej, ponieważ może prowadzić do utraty widzenia. Wysoka krótkowzroczność sprzyja również powstawaniu zwyrodnień w obrębie plamki, czyli miejsca na siatkówce odpowiedzialnego na wyraźne, centralne widzenie. Zmiany w tym obszarze znacznie pogarszają jakość widzenia i życia pacjenta. Ponadto, osoby z wysoką krótkowzrocznością są bardziej narażone na rozwój jaskry, która uszkadza nerw wzrokowy i również może prowadzić do utraty widzenia – tłumaczy Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland. 

Specjaliści zalecają regularne badania wzroku już od najmłodszych lat, ponieważ nieodpowiednio „zaopiekowana” wada bardzo szybko postępuje.

Gałki oczne rozwijają się zazwyczaj do 21., a według niektórych źródeł nawet do 25. roku życia. U dzieci wzrok kształtuje się bardzo dynamicznie, co może prowadzić do szybkiego pogłębiania się wady. Rodzice i opiekunowie nie zawsze dostrzegają pogarszające się widzenie, a dzieci często same nie zgłaszają problemów. Dlatego regularne kontrole są niezwykle ważne – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Świadomość dostępnych sposobów postępowania pozwala odpowiednio reagować po zdiagnozowaniu krótkowzroczności i skuteczniej dbać o zdrowie wzroku dziecka.

Jak postępować w przypadku diagnozy?

Korekcja krótkowzroczności za pomocą okularów lub soczewek kontaktowych to absolutne minimum. Podstawową metodą korekcji krótkowzroczności są okulary ze standardowymi soczewkami jednoogniskowymi wypukło-wklęsłymi, tzw. „minusy”. Takie soczewki zapewniają jedynie wyraźne widzenie, nie pomagają jednak spowolnić progresji krótkowzroczności, czyli jej dalszego rozwoju. Dlatego należy pamiętać, że korekcja to nie wszystko.

Równie ważne jest opracowanie planu terapeutycznego, którego celem jest korekcja niewyraźnego widzenia do dali oraz spowolnienie progresji krótkowzroczności. Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego[3], istnieje kilka skutecznych metod spowalniania krótkowzroczności, których działanie zostało potwierdzone w badaniach klinicznych. Metody te można podzielić na dwie główne grupy – optyczne i farmakologiczne. Do metod optycznych zaliczamy okulary z soczewkami wykorzystującymi technologię rozogniskowania krótkowzrocznego na siatkówce oraz zakładane na noc twarde soczewki ortokeratologiczne. Farmakologiczne metody kontroli krótkowzroczności obejmują stosowanie atropinizacji, czyli regularną aplikację kropli z atropiną o niskim stężeniu (0,01 – 0,05 proc.).

Kluczowe jest dopasowanie konkretnego rozwiązania do trybu życia pacjenta oraz jego indywidualnych potrzeb i preferencji. Niektóre metody, takie jak atropina czy ortokorekcja, wymagają bezpośredniego kontaktu z powierzchnią oka, co dla części dzieci może być problematyczne. Dodatkową trudnością w przypadku atropinizacji może być także ograniczona dostępność gotowych preparatów – krople te muszą być sporządzane na receptę, co stanowi wyzwanie dla rodziców, którzy muszą znaleźć aptekę zdolną do ich szybkiego przygotowania. W tym kontekście okulary z soczewkami wykorzystującymi rozogniskowanie krótkowzroczne wydają się być rozwiązaniem łatwiejszym i bezpieczniejszym w zastosowaniu u dzieci – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland.

Warto pamiętać, że żadna z metod kontroli krótkowzroczności nie gwarantuje całkowitego zahamowania progresji wady. Każdy organizm reaguje inaczej, dlatego kluczowe znaczenie ma wczesna diagnostyka oraz jak najszybsze wdrożenie odpowiednich działań. Ostateczny wybór metody zawsze powinien być konsultowany z lekarzem specjalistą.

 

Jak dbać o wzrok dzieci w przypadku wysokiej krótkowzroczności?

Skuteczne spowolnienie postępu wysokiej krótkowzroczności u dzieci wymaga nie tylko odpowiedniej korekcji i planu terapeutycznego, ale także codziennej profilaktyki. Kluczowe znaczenie mają zdrowe nawyki, takie jak higiena pracy wzrokowej i regularna aktywność na świeżym powietrzu.

Badania pokazują, że dzieci spędzające co najmniej dwie godziny dziennie na zewnątrz, w naturalnym świetle, mają mniejsze ryzyko rozwoju krótkowzroczności[4]. Ludzki wzrok przez tysiące lat był przystosowany do patrzenia w dal, co nie obciąża mięśni odpowiedzialnych za akomodację oka. Tymczasem współczesny styl życia, oparty na długotrwałym patrzeniu na bliskie odległości – zwłaszcza na ekrany urządzeń – sprzyja przeciążeniu wzroku i może przyspieszać rozwój wady.

Pamiętajmy, aby dzieci codziennie spędzały minimum dwie godziny na świeżym powietrzu, najlepiej w naturalnym świetle, ponieważ może to skutecznie spowolnić rozwój krótkowzroczności. Równie ważne są regularne przerwy podczas pracy wzrokowej, zwłaszcza przy korzystaniu z urządzeń elektronicznych – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka i ekspertka Hoya Lens Poland. Zasada 20-20-20 to prosty sposób na zmniejszenie zmęczenia oczu. Co 20 minut patrzenia na ekran warto zrobić 20-sekundową przerwę, skupiając wzrok na obiekcie oddalonym o co najmniej 6 metrów – podkreśla ekspertka.

W przypadku wysokiej krótkowzroczności szczególnie istotne jest częstsze monitorowanie stanu zdrowia oczu, dlatego zaleca się wizyty u okulisty lub optometrysty co najmniej raz na 6 miesięcy, nawet jeśli dziecko nie zgłasza problemów ze wzrokiem.

Specjalista powinien regularnie monitorować:

Wdrożenie tych zasad, w połączeniu z odpowiednią korekcją i nowoczesnymi metodami kontroli, może skutecznie spowolnić progresję krótkowzroczności oraz zmniejszyć ryzyko poważnych komplikacji w przyszłości.

 

[1] Milly S. Tedja; Annechien EG Haarman; Meester-Smoor MA; Jaakko Kaprio; David A. Mackey; Jeremy A. Guggenheim; Christopher J. Hammond; Virginie J. M. Verhoeven; Caroline C. W. Klaver; for the CREAM Consortium, IMI – Myopia Genetics Report, „Investigative Ophthalmology & Visual Science” February 2019, Vol.60, M89-M105. https://doi.org/10.1167/iovs.18-25965
[2] World report on vision, World Health Organization,https://www.who.int/docs/default-source/documents/publications/world-vision-report-accessible.pdf
[3]  Wytyczne PTO dotyczące postępowania w krótkowzroczności postępującej u dzieci i młodzieży, https://www.pto.com.pl/wytyczne  
[4] 13. A.N. French, R.S. Ashby, I.G. Morgan, K.A. Rose. Time outdoors and the prevention of myopia. Exp Eye Res. 2013 Sep; 114: 58–68

źródło: Hoya Lens Poland

Wady wzroku to problem, który dotyczy milionów osób na całym świecie. Wiele z tych schorzeń ma swoje podłoże genetyczne, co oznacza, że mogą być dziedziczone z pokolenia na pokolenie. Zrozumienie, które wady wzroku są przekazywane genetycznie, jest kluczowe nie tylko dla osób, u których te problemy występują, ale także dla ich dzieci.

Krótkowzroczność to wada wzroku, w której osoba widzi dobrze obiekty blisko, ale ma trudności z widzeniem na odległość. Krótkowzroczność jest jedną z najczęstszych wad wzroku dziedziczonych genetycznie. Jeśli oboje rodziców mają krótkowzroczność, ryzyko, że ich dziecko również będzie krótkowzroczne, znacznie wzrasta. Oprócz czynników genetycznych na rozwój tej wady wpływa również środowisko, np. długotrwałe czytanie czy praca przy komputerze.

Ortokorekcja to nowoczesna metoda leczenia krótkowzroczności, polegająca na stosowaniu specjalnych, twardych soczewek kontaktowych zakładanych tylko na noc. Dzięki precyzyjnemu kształtowaniu rogówki podczas snu, użytkownicy mogą cieszyć się wyraźnym widzeniem w ciągu dnia bez potrzeby noszenia okularów lub soczewek kontaktowych. Ortokorekcja jest szczególnie polecana dla dzieci i młodzieży, u których krótkowzroczność wciąż postępuje, ponieważ może spowolnić jej rozwój. Metoda ta jest nieinwazyjna, bezpieczna i daje długotrwałe efekty przy regularnym stosowaniu. – wyjaśnia Piotr Toczołowski, specjalista optometrii klinicznej z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.

Dalekowzroczność. Osoby z dalekowzrocznością mają trudności z wyraźnym widzeniem obiektów znajdujących się blisko. Nie ma skutecznych metod zapobiegania dalekowzroczności, ponieważ jest to głównie wada dziedziczna. Ważne jest jednak regularne badanie wzroku, szczególnie u dzieci, aby szybko zdiagnozować i korygować problem, co zapobiega dalszym komplikacjom. Dalekowzroczność może wpływać na codzienne funkcjonowanie, ale z pomocą odpowiedniej korekcji wzroku możliwe jest normalne widzenie i pełna aktywność w życiu codziennym.

Astygmatyzm to wada, w której rogówka oka lub soczewka ma nieregularny kształt, co prowadzi do niewyraźnego widzenia zarówno z bliska, jak i z daleka. Jest to kolejna wada, która może być dziedziczona genetycznie. Osoby, u których w rodzinie występował astygmatyzm, mają zwiększone ryzyko jego rozwoju.

Stożek rogówki to schorzenie, w którym rogówka przyjmuje kształt stożkowaty, co prowadzi do zniekształcenia obrazu. Jest to progresywna wada, która z czasem może się pogłębiać. Stożek rogówki ma silne podłoże genetyczne. Jeśli jedno z rodziców ma stożek rogówki, ryzyko wystąpienia tego schorzenia u dziecka jest wyższe.

Jaskra to choroba, która uszkadza nerw wzrokowy i może prowadzić do utraty wzroku. Jest związana z podwyższonym ciśnieniem wewnątrzgałkowym. Wiele typów jaskry, zwłaszcza jaskra pierwotna otwartego kąta, ma silne podłoże genetyczne. Osoby, które mają w rodzinie przypadki jaskry, są bardziej narażone na rozwój tej choroby.

Zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem to schorzenie, które wpływa na centralne widzenie i jest jedną z głównych przyczyn utraty wzroku u osób starszych. W przypadku AMD genetyka odgrywa istotną rolę. Ryzyko rozwoju tej choroby jest większe, jeśli w rodzinie były przypadki AMD.

Zaćma wrodzona to zmętnienie soczewki oka, które może prowadzić do pogorszenia widzenia. W przypadku zaćmy wrodzonej problem ten jest obecny od urodzenia. Zaćma wrodzona może być dziedziczona genetycznie, choć może również wynikać z infekcji wewnątrzmacicznych lub innych czynników prenatalnych.

Zaburzenia widzenia barw. Daltonizm to zaburzenie widzenia barw, w którym osoba ma trudności z rozróżnianiem pewnych kolorów, najczęściej czerwonego i zielonego. Daltonizm jest wadą dziedziczoną w sposób recesywny, sprzężoną z chromosomem X, co oznacza, że jest znacznie częstsza u mężczyzn niż u kobiet.

Niedowidzenie to schorzenie, w którym jedno z oczu nie rozwija pełnej ostrości widzenia, mimo że oko jest zdrowe. Jest to związane z zaburzeniami w połączeniach między okiem a mózgiem. Ryzyko rozwoju niedowidzenia może być dziedziczone, zwłaszcza jeśli w rodzinie występowały wady wzroku, takie jak zez. Dlatego bardzo istotna jest wczesna diagnoza do 6 miesiąca aby wdrożyć ćwiczenia terapii widzenia i jak najlepiej usprawnić widzenie oka słabszego.

Retinopatia barwnikowa to schorzenie genetyczne, które powoduje degenerację siatkówki, prowadząc do utraty widzenia peryferyjnego i nocnego. Jest to choroba dziedziczona w sposób recesywny lub dominujący, w zależności od mutacji genetycznej. W rodzinach z tym schorzeniem istnieje wysokie ryzyko jego dziedziczenia.

Większość wad wzroku ma komponent genetyczny, co oznacza, że osoby z historią problemów ze wzrokiem w rodzinie mają zwiększone ryzyko ich wystąpienia. Regularne badania okulistyczne są kluczowe dla wczesnego wykrycia i leczenia wad wzroku.

źródło: infowire.pl

Kierowcy z wadami wzroku powinni zwracać szczególną uwagę na kilka kluczowych kwestii, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym uczestnikom ruchu drogowego. W czasie jesiennych dni pogarszające się warunki stanowią wyzwanie utrudniając komfort prowadzenia samochodu. 
Wiele osób z wadami wzroku, zwłaszcza z astygmatyzmem, może doświadczać problemów z widzeniem w nocy. Odbicia świateł, odblaski i trudności z oceną odległości mogą stwarzać dodatkowe ryzyko. Deszcz, mgła, śnieg i oślepiające światło słoneczne mogą znacznie utrudnić widzenie. Kierowcy z wadami wzroku powinni być w takich warunkach szczególnie ostrożni.

Największe niebezpieczeństwo występuje wcześnie rano oraz przed zmierzchem, gdy słońce znajduje się nisko nad horyzontem, wówczas promienie słoneczne padają poniżej osłon przeciwsłonecznych i konieczne jest dodatkowe zabezpieczenie oczu. Efekt błysku spowodowany jest również odbijaniem się światła od innych samochodów, zbiorników wodnych oraz kałuż gdy wcześniej padał deszcz. Zagrożenie stwarza także miraż dolny, który powstaje kiedy powietrze tuż nad jezdnią jest cieplejsze niż to kilka metrów wyżej. Kierujący pojazdem patrząc na drogę widzą wówczas w oddali kałuże, które znikają w miarę zbliżania się do nich. 

Kierowcy z wadami wzroku, takimi jak krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm czy starczowzroczność, powinni regularnie odwiedzać okulistę i optometrystę, przynajmniej raz w roku. Wzrok może się zmieniać z czasem, dlatego ważne jest aktualizowanie okularów lub soczewek kontaktowych do odpowiedniej mocy. W trakcie jazdy zawsze należy korzystać z odpowiednich okularów lub soczewek kontaktowych, które zapewniają maksymalną ostrość widzenia. Osoby z astygmatyzmem powinny upewnić się, że ich okulary mają właściwą korekcję cylindra, co jest kluczowe dla prawidłowego widzenia w różnych warunkach.

Pomocna może być również metoda ortokorekcji, umożliwiająca ostre widzenie w ciągu dnia bez konieczności korzystania z okularów czy tradycyjnych soczewek kontaktowych, co jest kluczowe podczas jazdy, zwłaszcza w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji, takich jak nagłe hamowanie czy zmiany na drodze. Metoda ta może ułatwić prowadzenie samochodu zwłaszcza podczas długich podróży, gdy oczy mogą się męczyć. Brak okularów eliminuje też problem z parowaniem szkieł w trudnych warunkach pogodowych. W sytuacji awaryjnej, kiedy nie ma możliwości założenia okularów lub soczewek kontaktowych, ortokorekcja zapewnia naturalne, dobre widzenie. Jest to szczególnie istotne dla kierowców, którzy muszą być gotowi do prowadzenia samochodu w każdej chwili. – mówi Katarzyna Semeniuk, optometrystka z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok

Dobrze jest również zainwestować w okulary przeciwsłoneczne z odpowiednim filtrem UV oraz w wycieraczki samochodowe wysokiej jakości, aby utrzymać szybę w czystości. Długotrwałe prowadzenie samochodu może powodować zmęczenie oczu, zwłaszcza u osób z wadami wzroku. Warto robić regularne przerwy, aby dać oczom czas na odpoczynek.Jeżeli podczas jazdy występują objawy takie jak bóle głowy, mrużenie oczu, trudności z oceną odległości czy rozmyty obraz, może to wskazywać na konieczność zmiany korekcji wzroku lub potrzebę dodatkowej konsultacji lekarskiej.

Kierowcy z wadami wzroku powinni zwrócić uwagę na trudności z dostosowywaniem wzroku do zmian oświetlenia, np. podczas wjazdu do tunelu lub opuszczania go. Warto zredukować prędkość w takich sytuacjach i zachować zwiększoną ostrożność. Jeśli pojawiają się nowe objawy, takie jak mroczki, błyski światła czy inne zaburzenia widzenia, należy jak najszybciej skonsultować się z okulistą, ponieważ mogą to być oznaki poważniejszych problemów ze wzrokiem.

Dbanie o dobry wzrok i jego odpowiednią korekcję jest kluczowe dla bezpiecznego prowadzenia samochodu. W przypadku wątpliwości zawsze warto zasięgnąć porady specjalisty.

źródło: Nowy Wzrok

Pod koniec lipca okuliści ze Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie wszczepili pacjentce soczewkę teleskopową. Był to pierwszy tego typu zabieg w Polsce, a nawet Europie Wschodniej. Jaki jest jego efekt? Jak czuje się kobieta? I czy planowane są kolejne tego typu zabiegi?
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy prof. Roberta Rejdaka, kierującego zespołem, który podjął się przeprowadzenia tej operacji.
W okulistyce światowej obecnie leczeniem standardowym jest szereg zabiegów chirurgicznych, takich jak: operacje zaćmy, operacje na ciele szklistym i siatkówce, operacje przeciwjaskrowe czy przeszczepienia rogówki. Istnieją też iniekcje doszklistkowe, czyli podawanie do ciała szklistego preparatów anty-VEGF we wczesnych stadiach wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (ang. age related macular degeneration, AMD) czy cukrzycowym obrzęku plamki (ang. diabetic macular edema, DME), a także implanty ze sterydami, które stosuje się w DME oraz obrzęku plamki w przebiegu zapaleń błony naczyniowej oka. Wszystkie wymienione zabiegi to zazwyczaj terapia jednej choroby. W przypadku, gdy w choroby plamki osiągną zaawansowane stadium i pojawi się np. blizna, duży obszar niedokrwienia czy zanik nabłonka barwnikowego, to okulistyka jeszcze do niedawna była bezsilna. Jedynym rozwiązaniem było stosowanie przez pacjentów pomocy optycznych, które często niewiele dawały.

Kilka lat temu pojawiła się nowa metoda terapeutyczna, czyli soczewka Schariotha (Scharioth Macula Lens, SML), którą jako pierwszy w Polsce wszczepiłem w 2016 roku. Obecnie mamy do dyspozycji kolejne rozwiązanie – soczewkę teleskopową. Są to narzędzia optyczne, które pozwalają leczyć z jednej strony zaćmę, a z drugiej – korygować nieodwracalny ubytek widzenia centralnego w AMD i DME. Wieloletnia współpraca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie z grupami badawczymi zaowocowała możliwością wszczepienia pierwszej soczewki teleskopowej w Polsce. Operację przeprowadziłem osobiście z asystą bardzo doświadczonego chirurga dr. Dariusza Haszcza. Nasza pacjentka, kobieta 91-letnia już zgłasza poprawę.

Podjęliśmy się tego zabiegu, ponieważ jesteśmy świadomi niezaspokojonych jeszcze potrzeb medycznych oraz społecznych, szczególnie w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z współistnieniem zaćmy z dużym uszkodzeniem w obrębie plamki. Walczymy o poprawę widzenia pacjentów z bliska. Pamiętajmy o tym, że osoby, które nie widzą są praktycznie skazane ciągłą opiekę innych i zależne od otoczenia. Nie rozpoznają twarzy, nie mogą czytać, korzystać z telefonu czy komputera, a nawet samodzielnie przyjmować leków. Tak więc, tego typu operacje nie tylko poprawiają jakość życia, ale też pozwalają na niezależne funkcjonowanie pacjentów.

Operacja wszczepienia soczewki teleskopowej wymaga nie tylko precyzyjnie przeprowadzonego zabiegu usunięcia zaćmy, ale też zastąpienia zmętniałej soczewki własnej pacjenta przez tą nowoczesną. Do tego konieczne jest przeprowadzenie poszerzonego cięcia i odpowiedniej techniki przy zaszywaniu rany, aby nie doprowadzić do powikłań, np. astygmatyzmu. Dodam, że po udanej operacji konieczna jest kilkutygodniowa rehabilitacja wzrokowa. Wynika to z faktu, że wszczepiona soczewka działa jak teleskop Galileusza i powiększa obraz 2,7 razy. To sprawia, że nawet przy mroczku centralnym obraz będzie mógł być rozpoznawany przez pacjenta, ale wymaga to odpowiednio dobranych ćwiczeń.

W planach do końca roku mamy wykonanie ok. 10 kolejnych tego typu zabiegów. Kluczowa przy tym jest odpowiednia kwalifikacja pacjenta. Przed zabiegiem przechodzi on testy oparte na symulacji wrażeń wzrokowych, które może mieć po wszczepieniu tej soczewki. Jej koszt to ok. 25 tys. euro. Obecnie pokrywa go firma, z którą współpracujemy w ramach programu naukowego.

Autor: Katarzyna Matusewicz
źródło: InfoWire, Puls Medycyny
Krótkowzroczność powoduje niezdolność do wyraźnego widzenia odległych obrazów i obiektów, takich jak np. tablica w klasie. Wada ta dotyka coraz większy odsetek dzieci i młodzieży, a niewykryta i niekontrolowana, może szybko i znacznie się pogłębiać. Dlatego w przypadku zaobserwowania pierwszych objawów krótkowzroczności u swojego dziecka ważna jest natychmiastowa reakcja: korekcja oraz kontrola progresji wady. Co znaczą oba pojęcia i czym się różnią?
Krótkowzroczność to powszechna wada wzroku, z którą z roku na rok boryka się coraz więcej dzieci i młodzieży. Na jej rozwój wpływa wiele czynników, zarówno środowiskowych, jak i genetycznych. Do tej pory naukowcy zidentyfikowali prawie 200 loci, czyli obszarów w genomie, odpowiedzialnych za wadę refrakcji i krótkowzroczność[1]. Nie odkryto nadal genu odpowiedzialnego za dziedziczenie wady, jeśli jednak którykolwiek z rodziców ma krótkowzroczność, to dziecko ma niewielkie szanse na jej uniknięcie. W rosnącym udziale krótkowidzów w populacji istotną rolę odgrywają także czynniki środowiskowe, które zaburzają prawidłowy rozwój oka. Dlatego nie jest powiedziane, że jeśli wcześniej w rodzinie nie było krótkowidzów, to wada wzroku nie dotknie dziecka. Szczególnie, gdy dziecko mało czasu spędza na świeżym powietrzu i poświęca dużo czasu na pracy wzrokowej w bliskiej odległości, to prawdopodobieństwo, że znajdzie się w grupie ryzyka dzieci z wysoką i postępującą krótkowzrocznością jest duże.

Eksperci zalecają regularne wizyty kontrolne już od najmłodszych lat, ponieważ im wcześniej u dziecka pojawi się krótkowzroczność, tym większa może być jej wartość końcowa. Gdy krótkowzroczność dotyka dzieci i nastolatków, zwykle pogarsza się w czasie aż do późnych lat nastoletnich lub wczesnej dorosłości. Warto zatem uzbroić się w wiedzę na temat tego, jakie kroki możemy podjąć w przypadku zdiagnozowania wady u naszego dziecka.

Pełna korekcja i odpowiednia kontrola krótkowzroczności mogą spowolnić postęp wady
Korekcja krótkowzroczności pozwala skorygować wadę, a więc poprawić jakość widzenia, jednak nie wpływa na tempo rozwoju wady oraz na wydłużanie się gałki ocznej, które jest główną przyczyną problemu.
Najczęstszą przyczyną progresji krótkowzroczności jest wzrost długości osiowej oka. Oznacza to, że u osób z krótkowzrocznością gałka oczna ulega nadmiernemu wydłużeniu, co w efekcie sprawia, że promienie światła skupiają się przed siatkówką, a nie na niej. W ten sposób powstaje nieostry obraz na siatkówce – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland. –  Gałki oczne rosną z reguły do wieku nastoletniego, a nawet do 21 roku życia. Rozwój widzenia u dziecka jest niezwykle dynamiczny, dlatego w tym okresie krótkowzroczność może pogłębiać się wyjątkowo szybko, a objawy pogarszającego się widzenia bywają niezauważane przez rodziców lub opiekunów. Dzieci same mogą też nie sygnalizować problemów ze wzrokiem, stąd istotne jest by kontrolować regularnie to, jak widzą – dodaje ekspertka.

Podstawową metodą korekcji krótkowzroczności są okulary ze standardowymi soczewkami wypukło-wklęsłymi, tzw. „minusy”. Co istotne, wbrew nadal powszechnemu i bardzo szkodliwemu mitowi, że korekcja powinna być niedoszacowana, żeby oko „pracowało”, warto zadbać o pełną korekcję, czyli dopasowanie wartości soczewek adekwatnie do wady. Nieskorygowana wada lub skorygowana nieprawidłowo jest dodatkowym obciążeniem dla układu wzrokowego dziecka, które wynika z dodatkowego kompensowania ubytków widzenia i może powodować progresję wady. Z kolei wyższy poziom krótkowzroczności prowadzi do większego ryzyka rozwoju zagrażających wzrokowi chorób oczu w przyszłości, takich jak: zaćma, jaskra, krótkowzroczne zwyrodnienie plamki żółtej i odwarstwienie siatkówki. Pamiętajmy jednak, że korekcja wady nie pozwoli pozbyć się przyczyny krótkowzroczności, również w przypadku metod chirurgicznych, w tym metod laserowych. Co więcej, zastosowanie metod chirurgicznych korekcji wady jest możliwe jedynie w przypadku ustabilizowania wady, a co za tym idzie jest ona stosowana jedynie u osób dorosłych.

W przypadku wystąpienia u dziecka krótkowzroczności, ważne jest, aby nie tylko korygować wadę, ale również podjąć działania w zakresie kontroli krótkowzroczności. Kontrola krótkowzroczności to postępowanie, obejmujące wczesną diagnozę oraz opracowanie planu terapeutycznego, którego celem jest korekcja niewyraźnego widzenia do dali oraz spowolnienie progresji krótkowzroczności. Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego[2] jest kilka rekomendowanych metod kontroli krótkowzroczności, których skuteczność potwierdzona jest w badaniach klinicznych oraz szacowana jest na podobnym poziomie.

Gdy mamy prawidłowo skorygowaną wadę wzroku, a regularne badania (min. co 6 miesięcy) pokazują, że krótkowzroczność postępuje, możemy wprowadzić dodatkowe metody terapii, jak: atropinizacja – metoda farmakologiczna, ortokeratologia – stosowanie sztywnych soczewek kontaktowych na noc czy okulary z soczewkami wykorzystującymi technologię D.I.M.S. – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Wybór odpowiedniej metody spowalniania progresji krótkowzroczności powinien być dokonany przez lekarza okulistę bądź optometrystę po konsultacji z pacjentem i uwzględnieniu jego indywidualnych preferencji i uwarunkowań. Pomimo dobrych efektów stosowania atropiny czy ortokorekcji, są to metody inwazyjne, które są wymagające w przypadku stosowania u małych dzieci. Mogą także powodować skutki uboczne w postaci np. podrażnienia oczu czy wrażliwości na światło. Inaczej jest w przypadku soczewek okularowych wykorzystujących technologię D.I.M.S. Są one umieszczane w okularach, zamiast tradycyjnych soczewek jednoogniskowych, które służą jedynie korekcji. Ta metoda spowalniania progresji nie wymaga więc podejmowania żadnych dodatkowych działań, poza noszeniem okularów przez dziecko.

Soczewka wykorzystująca technologię D.I.M.S. koryguje wadę wzroku na całej swojej powierzchni oraz posiada terapeutyczną strefę optyczną w kształcie pierścienia, która powoduje tzw. rozogniskowanie krótkowzroczne. Jest ona zbudowana w taki sposób by zapewniać jednocześnie wyraźne widzenie i wspomniane rozogniskowanie, dzięki czemu spowalniane jest wydłużanie osiowe gałki ocznej. Jej powierzchnia pokryta jest charakterystycznymi punktami, profesjonalnie zwanymi wyspami krótkowzrocznego rozogniskowania. To właśnie one zapewniają kontrolę krótkowzroczności. Każda z „wysp” powoduje krótkowzroczne rozogniskowanie w peryferyjnych częściach siatkówki, na poziomie 3,5 D. Dzięki strefie terapeutycznej promienie peryferyjne, które docierają do oka skupiają się przed siatkówką, w przeciwieństwie do zwykłych soczewek jednoogniskowych, które powodują, że promienie docierające do oka ogniskują się za siatkówką. W ten sposób gałka oczna nie jest stymulowana do dalszego wzrostu i w efekcie rozwój krótkowzroczności jest wolniejszy – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka.

Badania kliniczne potwierdziły, że soczewki okularowe z technologią D.I.M.S. spowalniają progresję krótkowzroczności średnio o 60%, w porównaniu ze standardowymi soczewkami jednoogniskowymi [3]. Z kolei wyniki uzyskane w ramach najdłuższego, sześcioletniego badania kontynuacyjnego dowiodły, że działanie soczewek z technologią D.I.M.S. w zakresie kontroli krótkowzroczności utrzymuje się w czasie w przypadku dzieci noszących te soczewki[4]. Potwierdzono również, że u pacjentów, którzy przestali je nosić, nie wystąpił tzw. efekt odbicia (czyli szybki przyrost wady wzroku) względem początkowej progresji krótkowzroczności podczas dwuletniego randomizowanego badania z grupą kontrolną, ani w porównaniu z populacją ogólną.

Należy pamiętać, że istotne znaczenie w postępowaniu mającym na celu kontrolę krótkowzroczności ważna jest wczesna diagnostyka i jak najszybsze wykrycie wady. Podobnie, jak w przypadku czynników powodujących wadę, również w zakresie kontroli krótkowzroczności nie ma jednej metody, która gwarantuje 100% skuteczności. Każde dziecko może zareagować inaczej na daną metodę postępowania.
 
[1] Milly S. Tedja; Annechien E. G. Haarman; Magda A. Meester-Smoor; Jaakko Kaprio; David A. Mackey; Jeremy A. Guggenheim; Christopher J. Hammond; Virginie J. M. Verhoeven; Caroline C. W. Klaver; for the CREAM Consortium, IMI – Myopia Genetics Report, „Investigative Ophthalmology & Visual Science” February 2019, Vol.60, M89-M105. https://doi.org/10.1167/iovs.18-25965 [dostęp 15.01.2022]
[2] Wytyczne PTO dotyczące postępowania w krótkowzroczności postępującej u dzieci i młodzieży, https://www.pto.com.pl/wytyczne
[3] CH. Defocus Incorporated Multiple Segments (DIMS) spectacle lenses slow myopia progression: a 2-year randomised clinical trial. British Journal of Ophthalmology. Published Online First: 29 May 2019. doi: 10.1136/bjophthalmol-2018-313739
[4] Lam CS, et al. Myopia control in chiIdren wearing DIMS spectacle lens: 6 years results. Invest Ophthalmol Vis Sci. 2022;63:ARVO E-Abstract 4247

źródlo: Hoya Lens

Krótkowzroczność powoduje niezdolność do wyraźnego widzenia odległych obrazów i obiektów, takich jak np. tablica w klasie. Wada ta dotyka coraz większy odsetek dzieci i młodzieży, a niewykryta i niekontrolowana, może szybko i znacznie się pogłębiać. Dlatego w przypadku zaobserwowania pierwszych objawów krótkowzroczności u swojego dziecka ważna jest natychmiastowa reakcja: korekcja oraz kontrola progresji wady. Co znaczą oba pojęcia i czym się różnią?
Krótkowzroczność to powszechna wada wzroku, z którą z roku na rok boryka się coraz więcej dzieci i młodzieży. Na jej rozwój wpływa wiele czynników, zarówno środowiskowych, jak i genetycznych. Do tej pory naukowcy zidentyfikowali prawie 200 loci, czyli obszarów w genomie, odpowiedzialnych za wadę refrakcji i krótkowzroczność[1]. Nie odkryto nadal genu odpowiedzialnego za dziedziczenie wady, jeśli jednak którykolwiek z rodziców ma krótkowzroczność, to dziecko ma niewielkie szanse na jej uniknięcie. W rosnącym udziale krótkowidzów w populacji istotną rolę odgrywają także czynniki środowiskowe, które zaburzają prawidłowy rozwój oka. Dlatego nie jest powiedziane, że jeśli wcześniej w rodzinie nie było krótkowidzów, to wada wzroku nie dotknie dziecka. Szczególnie, gdy dziecko mało czasu spędza na świeżym powietrzu i poświęca dużo czasu na pracy wzrokowej w bliskiej odległości, to prawdopodobieństwo, że znajdzie się w grupie ryzyka dzieci z wysoką i postępującą krótkowzrocznością jest duże.

Eksperci zalecają regularne wizyty kontrolne już od najmłodszych lat, ponieważ im wcześniej u dziecka pojawi się krótkowzroczność, tym większa może być jej wartość końcowa. Gdy krótkowzroczność dotyka dzieci i nastolatków, zwykle pogarsza się w czasie aż do późnych lat nastoletnich lub wczesnej dorosłości. Warto zatem uzbroić się w wiedzę na temat tego, jakie kroki możemy podjąć w przypadku zdiagnozowania wady u naszego dziecka.

Pełna korekcja i odpowiednia kontrola krótkowzroczności mogą spowolnić postęp wady
Korekcja krótkowzroczności pozwala skorygować wadę, a więc poprawić jakość widzenia, jednak nie wpływa na tempo rozwoju wady oraz na wydłużanie się gałki ocznej, które jest główną przyczyną problemu.
Najczęstszą przyczyną progresji krótkowzroczności jest wzrost długości osiowej oka. Oznacza to, że u osób z krótkowzrocznością gałka oczna ulega nadmiernemu wydłużeniu, co w efekcie sprawia, że promienie światła skupiają się przed siatkówką, a nie na niej. W ten sposób powstaje nieostry obraz na siatkówce – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland. –  Gałki oczne rosną z reguły do wieku nastoletniego, a nawet do 21 roku życia. Rozwój widzenia u dziecka jest niezwykle dynamiczny, dlatego w tym okresie krótkowzroczność może pogłębiać się wyjątkowo szybko, a objawy pogarszającego się widzenia bywają niezauważane przez rodziców lub opiekunów. Dzieci same mogą też nie sygnalizować problemów ze wzrokiem, stąd istotne jest by kontrolować regularnie to, jak widzą – dodaje ekspertka.

Podstawową metodą korekcji krótkowzroczności są okulary ze standardowymi soczewkami wypukło-wklęsłymi, tzw. „minusy”. Co istotne, wbrew nadal powszechnemu i bardzo szkodliwemu mitowi, że korekcja powinna być niedoszacowana, żeby oko „pracowało”, warto zadbać o pełną korekcję, czyli dopasowanie wartości soczewek adekwatnie do wady. Nieskorygowana wada lub skorygowana nieprawidłowo jest dodatkowym obciążeniem dla układu wzrokowego dziecka, które wynika z dodatkowego kompensowania ubytków widzenia i może powodować progresję wady. Z kolei wyższy poziom krótkowzroczności prowadzi do większego ryzyka rozwoju zagrażających wzrokowi chorób oczu w przyszłości, takich jak: zaćma, jaskra, krótkowzroczne zwyrodnienie plamki żółtej i odwarstwienie siatkówki. Pamiętajmy jednak, że korekcja wady nie pozwoli pozbyć się przyczyny krótkowzroczności, również w przypadku metod chirurgicznych, w tym metod laserowych. Co więcej, zastosowanie metod chirurgicznych korekcji wady jest możliwe jedynie w przypadku ustabilizowania wady, a co za tym idzie jest ona stosowana jedynie u osób dorosłych.

W przypadku wystąpienia u dziecka krótkowzroczności, ważne jest, aby nie tylko korygować wadę, ale również podjąć działania w zakresie kontroli krótkowzroczności. Kontrola krótkowzroczności to postępowanie, obejmujące wczesną diagnozę oraz opracowanie planu terapeutycznego, którego celem jest korekcja niewyraźnego widzenia do dali oraz spowolnienie progresji krótkowzroczności. Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego[2] jest kilka rekomendowanych metod kontroli krótkowzroczności, których skuteczność potwierdzona jest w badaniach klinicznych oraz szacowana jest na podobnym poziomie.

Gdy mamy prawidłowo skorygowaną wadę wzroku, a regularne badania (min. co 6 miesięcy) pokazują, że krótkowzroczność postępuje, możemy wprowadzić dodatkowe metody terapii, jak: atropinizacja – metoda farmakologiczna, ortokeratologia – stosowanie sztywnych soczewek kontaktowych na noc czy okulary z soczewkami wykorzystującymi technologię D.I.M.S. – mówi Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Wybór odpowiedniej metody spowalniania progresji krótkowzroczności powinien być dokonany przez lekarza okulistę bądź optometrystę po konsultacji z pacjentem i uwzględnieniu jego indywidualnych preferencji i uwarunkowań. Pomimo dobrych efektów stosowania atropiny czy ortokorekcji, są to metody inwazyjne, które są wymagające w przypadku stosowania u małych dzieci. Mogą także powodować skutki uboczne w postaci np. podrażnienia oczu czy wrażliwości na światło. Inaczej jest w przypadku soczewek okularowych wykorzystujących technologię D.I.M.S. Są one umieszczane w okularach, zamiast tradycyjnych soczewek jednoogniskowych, które służą jedynie korekcji. Ta metoda spowalniania progresji nie wymaga więc podejmowania żadnych dodatkowych działań, poza noszeniem okularów przez dziecko.

Soczewka wykorzystująca technologię D.I.M.S. koryguje wadę wzroku na całej swojej powierzchni oraz posiada terapeutyczną strefę optyczną w kształcie pierścienia, która powoduje tzw. rozogniskowanie krótkowzroczne. Jest ona zbudowana w taki sposób by zapewniać jednocześnie wyraźne widzenie i wspomniane rozogniskowanie, dzięki czemu spowalniane jest wydłużanie osiowe gałki ocznej. Jej powierzchnia pokryta jest charakterystycznymi punktami, profesjonalnie zwanymi wyspami krótkowzrocznego rozogniskowania. To właśnie one zapewniają kontrolę krótkowzroczności. Każda z „wysp” powoduje krótkowzroczne rozogniskowanie w peryferyjnych częściach siatkówki, na poziomie 3,5 D. Dzięki strefie terapeutycznej promienie peryferyjne, które docierają do oka skupiają się przed siatkówką, w przeciwieństwie do zwykłych soczewek jednoogniskowych, które powodują, że promienie docierające do oka ogniskują się za siatkówką. W ten sposób gałka oczna nie jest stymulowana do dalszego wzrostu i w efekcie rozwój krótkowzroczności jest wolniejszy – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka.

Badania kliniczne potwierdziły, że soczewki okularowe z technologią D.I.M.S. spowalniają progresję krótkowzroczności średnio o 60%, w porównaniu ze standardowymi soczewkami jednoogniskowymi [3]. Z kolei wyniki uzyskane w ramach najdłuższego, sześcioletniego badania kontynuacyjnego dowiodły, że działanie soczewek z technologią D.I.M.S. w zakresie kontroli krótkowzroczności utrzymuje się w czasie w przypadku dzieci noszących te soczewki[4]. Potwierdzono również, że u pacjentów, którzy przestali je nosić, nie wystąpił tzw. efekt odbicia (czyli szybki przyrost wady wzroku) względem początkowej progresji krótkowzroczności podczas dwuletniego randomizowanego badania z grupą kontrolną, ani w porównaniu z populacją ogólną.

Należy pamiętać, że istotne znaczenie w postępowaniu mającym na celu kontrolę krótkowzroczności ważna jest wczesna diagnostyka i jak najszybsze wykrycie wady. Podobnie, jak w przypadku czynników powodujących wadę, również w zakresie kontroli krótkowzroczności nie ma jednej metody, która gwarantuje 100% skuteczności. Każde dziecko może zareagować inaczej na daną metodę postępowania.
 
[1] Milly S. Tedja; Annechien E. G. Haarman; Magda A. Meester-Smoor; Jaakko Kaprio; David A. Mackey; Jeremy A. Guggenheim; Christopher J. Hammond; Virginie J. M. Verhoeven; Caroline C. W. Klaver; for the CREAM Consortium, IMI – Myopia Genetics Report, „Investigative Ophthalmology & Visual Science” February 2019, Vol.60, M89-M105. https://doi.org/10.1167/iovs.18-25965 [dostęp 15.01.2022]
[2] Wytyczne PTO dotyczące postępowania w krótkowzroczności postępującej u dzieci i młodzieży, https://www.pto.com.pl/wytyczne
[3] CH. Defocus Incorporated Multiple Segments (DIMS) spectacle lenses slow myopia progression: a 2-year randomised clinical trial. British Journal of Ophthalmology. Published Online First: 29 May 2019. doi: 10.1136/bjophthalmol-2018-313739
[4] Lam CS, et al. Myopia control in chiIdren wearing DIMS spectacle lens: 6 years results. Invest Ophthalmol Vis Sci. 2022;63:ARVO E-Abstract 4247

źródlo: Hoya Lens