Medicalpress
Wraz z rosnącą liczbą starszych pacjentek onkologicznych, system ochrony zdrowia musi dostosować się do ich potrzeb. Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie utworzył pierwszy w Polsce Pododdział Onkologii Geriatrycznej, w którym powstaje nowy model opieki nad kobietami powyżej 75. roku życia z rakiem piersi. Efekty pilotażu pokazują, że to kierunek, którego polska onkologia nie może już ignorować.

Czy można leczyć raka piersi u pacjentek powyżej 75. roku życia równie skutecznie i bezpiecznie jak u młodszych kobiet? Przez lata odpowiedź na to pytanie bywała niejednoznaczna – standardy terapii nie zawsze uwzględniały potrzeby najstarszych pacjentek, a decyzje terapeutyczne częściej niż oparte na faktach, bywały podyktowane stereotypami. Dziś to się zmienia. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie uruchomiono pierwszy w Polsce Pododdział Onkologii Geriatrycznej. To pionierska odpowiedź na rosnącą grupę kobiet 75+, które stanowią już 15% nowych rozpoznań raka piersi.

W strukturach Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej powstało interdyscyplinarne miejsce, w którym geriatrzy i onkolodzy opracowują nowy, zintegrowany model opieki. Projekt ONKOger, który towarzyszy tej inicjatywie, to przełomowy program – pierwszy tak kompleksowy w Polsce. Zakłada indywidualną ocenę stanu zdrowia każdej pacjentki, z uwzględnieniem nie tylko chorób współistniejących, ale również sprawności fizycznej, funkcjonowania w życiu codziennym, pamięci czy poziomu wsparcia społecznego.

Kluczowe znaczenie ma tu personalizacja terapii. Jak pokazują wyniki pilotażu przeprowadzonego od września 2024 do stycznia 2025 roku, połowa z 95 zakwalifikowanych pacjentek miała zmodyfikowany plan leczenia w oparciu o ocenę geriatryczną. To realnie przełożyło się na zmniejszenie liczby powikłań, rzadsze hospitalizacje i wyższą jakość życia.

W skład zespołu terapeutycznego wchodzą nie tylko onkolodzy i geriatrzy, ale także chirurdzy, kardiolodzy, dietetycy i pielęgniarki. Decyzje terapeutyczne podejmowane są wspólnie, po dokładnej analizie wszystkich aspektów zdrowotnych i społecznych pacjentki. Ocenę ułatwiają standaryzowane narzędzia, m.in. skala VES-13 oraz autorskie kwestionariusze funkcjonalne, dopasowane do potrzeb kobiet w podeszłym wieku.

Nie chodzi wyłącznie o wydłużenie życia. Chodzi o jego jakość – podkreślają twórcy projektu. Seniorzy nie mogą być wykluczani z pełnego dostępu do leczenia tylko dlatego, że ich wiek nie mieści się w dotychczasowych schematach terapeutycznych. ONKOger pokazuje, że możliwe jest leczenie skuteczne, bezpieczne i empatyczne – oparte na faktach i doświadczeniu klinicznym.

Efekty pracy zespołu NIO już teraz spotykają się z dużym uznaniem środowiska medycznego. Liderki projektu zaproszono do prac Krajowej Sieci Onkologicznej i międzynarodowych grup roboczych ESMO. Działania te mają szansę stać się podstawą dla wytycznych krajowych w zakresie opieki nad starszymi pacjentami onkologicznymi.

Nowy model leczenia pacjentek onkologicznych 75+ zapoczątkowany przez NIO-PIB w Warszawie to nie tylko ważny krok w kierunku nowoczesnej, spersonalizowanej medycyny, ale również wyraz szacunku i troski o tych, którzy często zbyt długo pozostawali na marginesie systemu. W dobie starzejącego się społeczeństwa, takie rozwiązania powinny stać się standardem.

Źródło: NIO

Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Rakiem Jajnika „Niebieski Motyl” apeluje do decydentów o pilne zakończenie prac nad włączeniem do koszyka świadczeń gwarantowanych świadczeń z zakresu diagnostyki molekularnej w kierunku raka jajnika. Proces zainicjowany przez ekspertów i środowiska pacjentów w 2022 r. wciąż nie doczekał się finalizacji, mimo licznych debat i interwencji ekspertów w sprawie.

Rak jajnika musi być leczony w sposób spersonalizowany

Każdego roku w Polsce rozpoznaje się ok. 3,5 tys. przypadków raka jajnika. Choroba najczęściej dotyka kobiet w wieku pomenopauzalnym, choć potrafi też zaskoczyć młode osoby na różnym etapie życia zawodowego i rodzinnego. Aby pacjentki mogły być optymalnie leczone, potrzebne są nie tylko skuteczne terapie, ale także pewność, że zostały one zastosowane w optymalny sposób i na odpowiednim etapie leczenia.

 

Nowoczesne terapie onkologiczne bazują na personalizacji leczenia. Bez najnowocześniejszych badań genetycznych nie jesteśmy w stanie dostosować terapii do indywidualnych potrzeb pacjentów, a tym samym zapewnić im optymalnego leczenia – mówi dr Andrzej Tysarowski, Prezes Polskiej Koalicji Medycyny Personalizowanej – Badania z zakresu diagnostyki molekularnej pozwalają na identyfikację specyficznych zmian genetycznych w nowotworach, umożliwiając wybór najskuteczniejszych terapii celowanych. Są bardzo istotne zarówno w planowaniu leczenia pacjentek ze świeżo rozpoznanym nowotworem, jak i tych z nawrotem choroby.

 

Jednym z badań genetycznych, wykonywanych u pacjentek z rakiem jajnika, jest HRD (homologous recombination deficiency, czyli deficyt rekombinacji homologicznej), badanie pozwalające onkologom dobrać właściwą terapię. Dziś jednak nie jest ono refundowane ze środków publicznych. Można je wykonać jedynie w czterech laboratoriach w Polsce, dzięki specjalnemu programowi finansowanemu przez jedną z firm farmaceutycznych. Aby jednak wyrównać szanse wszystkich chorych z rakiem jajnika na dostęp do nowoczesnego i spersonalizowanego leczenia, potrzebne są rozwiązania systemowe. Jedynym z nim jest wprowadzenie do koszyka świadczeń gwarantowanych kompleksowego profilowania genomowego, o które eksperci i pacjenci apelują od prawie 2 lat.

 
Wniosek o finansowanie badań genetycznych czeka na realizację od 2022 roku

Pomimo trwającej od prawie dwóch lat w przestrzeni publicznej debaty dotyczącej badań genetycznych, potencjał diagnostyki molekularnej w Polsce nie jest właściwie wykorzystany. Utrudniony dostęp pacjentów do badań genetycznych wpływa z kolei na skuteczność leczenia.

W grudniu 2022 r. został złożony do resortu zdrowia oficjalny wniosek o finansowanie świadczenia „Badanie kompleksowego profilowania genomowego wykonywane metodą wysokoprzepustowego sekwencjonowania następnej generacji (NGS) w diagnostyce molekularnej pacjentów z nowotworami złośliwymi”. Świadczenie odpowiada na potrzeby klinicystów związane z zabezpieczeniem części pacjentów z nowotworami złośliwymi, szczególnie z rakiem płuca i jajnika. Zostało pozytywnie zaopiniowane przez AOTMiT w 2023 roku, jednak prace nad wnioskiem w niepokojący i niezrozumiały sposób wstrzymano.

Onkologia już od wielu lat podąża ścieżką leczenia spersonalizowanego, czyli „szytego na miarę” potrzeb konkretnego pacjenta. Na listach refundacyjnych publikowanych cyklicznie przez Ministerstwo Zdrowia coraz częściej pojawiają się takie terapie. Niestety zdarza się dość często, że nie mogą być ona zastosowane u pacjenta, ponieważ nie zostały wykonane odpowiednie badania genetyczne. A czas to życie. Im wcześniej zastosujemy optymalną terapię u danego pacjenta, tym mamy większą szansę na wyleczenie lub długotrwałą remisję choroby. Pacjent, u którego od początku zastosowane odpowiednie dla niego leczenie, ma większą szansę powrotu do życia sprzed diagnozy – powrót do dotychczasowego życia rodzinnego, do swojej pracy oraz pełnionych ról społecznych. Nie jest zrozumiałe, dlaczego wniosek poparty przez ekspertów, środowiska organizacji pozarządowych i stosowną agencję do oceny tego typu spraw nie został do dziś rozpatrzony i wcielony w życie. Mam ogromną nadzieję, że to kwestia najbliższego czasu, czy najbliższych dni” – mówi Barbara Górska, Prezeska Stowarzyszenia „Niebieski Motyl”.

 

Ograniczyć zbędne hospitalizacje 

Osobną kwestią pozostaje rozliczenie świadczenia badania genetycznego z materiału pobranego w poradni, przychodni lub pracowni (czyli tym samym z krwi, biopsji lub osocza). Obecnie świadczenie można rozliczyć tylko, gdy jest krew pobrana podczas hospitalizacji, a nie jest możliwe pobranie takiego badania w trybie ambulatoryjnym.

 

W praktyce w celu pobrania krwi potrzebnej do wykonania badania genetycznego z materiału świeżego, pacjent musi być hospitalizowany, nawet jeśli jego aktualny stan zdrowia nie wymaga pobytu w szpitalu. Finalnie oznacza dla niego wydłużenie czasu oczekiwania na wynik badania i tym samym opóźnienie wdrożenia leczenia u danego chorego, nie mówiąc o tym, że sztucznie i niepotrzebnie wydłużamy kolejkę do tzw. łóżka szpitalnego tym, którzy tego potrzebują – tłumaczy Dr Michał Chrobot, Prezes Polskiego Towarzystwa Koderów Medycznych. Na koniec dnia płatnik publiczny, czyli nasze państwo, płaci za zbędne hospitalizacje, bowiem nie mają one wówczas uzasadnienia ani klinicznego, ani ekonomicznego.

 

Optymalnym, organizacyjnie i kosztowo, świadczeniem byłoby pobranie świeżego materiału/krwi w poradni i skierowanie go do oceny genetycznej. Niestety NFZ nie finansuje takiej ścieżki wykonania badania genetycznego ze środków publicznych.

 
Postulaty środowiska medycznego i pacjenckiego

Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje coraz więcej nowoczesnych terapii onkologicznych. Rzeczywistość jest jednak taka, że choć polscy pacjenci mają do nich dostęp, to nie mogą z niego optymalnie skorzystać.

– Apelujemy o podjęcie niezwłocznych działań w celu zapewnienia dostępu do diagnostyki molekularnej dla pacjentów dotkniętych chorobami nowotworowymi. Tylko w ten sposób będziemy mogli osiągnąć lepsze wyniki ich leczenia i jednocześnie rozsądnie redukować koszty, co powinno stanowić priorytet dla kreatorów polityki zdrowotnej w Polsce – zachęca i apeluje Barbara Górska.

źródło: Stowarzyszenie Niebieski Motyl