Medicalpress

Śpij lepiej, ruszaj się więcej, zdrowiej jedz, mniej scrolluj, rozwijaj się, dbaj o relacje. Wellbeing ma pomagać nam lepiej o siebie zadbać. W praktyce łatwo jednak zamienić go w kolejną, długą listę rzeczy do odhaczenia na już. Wtedy, zdaniem ekspertów, może zniechęcać i przytłaczać. Jak dbać o siebie uważnie i bez nadmiernej presji, ale regularnie? Jaką rolę w tym wszystkim może odegrać technologia?

8 września obchodzony jest Światowy Dzień Wellbeingu.¹ To dobra okazja, żeby spojrzeć na dobrostan nie jak na modne hasło, ale jak na codzienne pytanie: czego potrzebuję, aby funkcjonować lepiej, spokojniej i bardziej świadomie?

Według badania Multi.Life 88 proc. Polaków martwi się o stan swojego zdrowia, a ponad 4 na 10 często lub bardzo często odczuwa z tego powodu stres. Jednocześnie 43 proc. badanych deklaruje, że chciałoby nauczyć się lepszego dbania o zdrowie fizyczne, a 36 proc. chciałoby zdobyć więcej wiedzy w zakresie profilaktyki zaburzeń zdrowia psychicznego.² W innym badaniu Multi.Life blisko co trzeci Polak – 28 proc. – wskazał również, że chciałby nauczyć się zasad świadomego i zdrowego odżywiania.³

Za tymi danymi stoją bardzo codzienne potrzeby: jak lepiej spać, jak radzić sobie ze stresem, jak wrócić do ruchu albo kiedy warto porozmawiać ze specjalistą? Dlatego rozmowa o dobrostanie coraz rzadziej sprowadza się do jednego, ogólnego zalecenia. Powinna dotyczyć ułożenia priorytetów i wyboru pierwszego kroku, który jest realny dla konkretnej osoby – przekonuje dr hab. n. med. Andrzej Silczuk, psychiatra, ekspert Multi.Life i dodaje:

– W rozmowie o dobrostanie łatwo niechcący uruchomić mechanizm presji. Człowiek słyszy, że powinien lepiej spać, więcej się ruszać, zdrowiej jeść, ograniczyć ekran, zadbać o relacje i jeszcze znaleźć czas na rozwój. Każda z tych rekomendacji jest potrzebna, ale razem mogą zabrzmieć jak kolejna lista wymagań, dlatego warto wprowadzać zmiany gradacyjnie. Jeżeli ktoś jest już przeciążony, taka lista nie zawsze motywuje. Czasem tylko wzmacnia poczucie, że znowu sobie z czymś nie radzi – mówi.

Dobrostan to system naczyń połączonych

World Happiness Report 2026 opisuje dobrostan szeroko. Uwzględnia relacje i zaufanie. Ważne miejsce zajmują w nim również zdrowie, poczucie wpływu oraz środowisko cyfrowe. Raport nie sprowadza więc tematu do jednej prostej praktyki ani jednego czynnika. Wskazuje raczej na warunki codziennego życia, które wpływają na to, jak ludzie oceniają własne funkcjonowanie.⁴

Podobne szerokie ujęcie pojawia się w raporcie „Dobrostan Polek i Polaków”, przygotowanym przez infuture.institute na zlecenie Benefit Systems. Autorzy opisują dobrostan przez sześć obszarów: zdrowie fizyczne i psychiczne, wewnętrzny spokój, komfort życia, relacje oraz kontakt z naturą. Średnia wartość dobrostanu Polek i Polaków wyliczona na podstawie Wellbeing Score wynosi 4,9/10.⁵

– To, że na dobrostan składa się wiele obszarów, nie oznacza, że w każdym momencie trzeba zajmować się nimi wszystkimi jednocześnie. Potrzeby zmieniają się wraz z sytuacją, etapem życia czy poziomem obciążenia. Czasem potrzebujemy działania, a czasem odpoczynku i odpuszczenia sobie – mówi dr Silczuk.

Telefon może rozpraszać, ale może też pomagać

Z badania Multi.Life wynika, że przebodźcowanie jest dziś jedną z głównych przyczyn stresu Polaków – wskazuje je 47 proc. badanych. Niemal tyle samo, bo 48 proc., mówi o nadmiarze obowiązków i braku czasu.²

– Nie demonizowałbym technologii jako takiej, choć często jako pierwsza przychodzi na myśl, gdy poszukujemy powodów gorszego samopoczucia czy zdrowia. Po całym dniu napięcia telefon może podtrzymywać nas w ciągłym pobudzeniu, jeśli staje się tylko źródłem kolejnych bodźców. Ale ten sam ekran może na przykład służyć kontaktowi, zdobywaniu wiedzy, treningowi czy dotarciu do konkretnego, potrzebnego w danym momencie specjalisty. Dlatego warto patrzeć nie tylko na czas spędzony online, ale przede wszystkim na to, po co sięgamy po technologię i co dzięki niej robimy. A przede wszystkim – jak czujemy się później. Tym bardziej, że to właśnie przestrzeń online wyrównuje dostęp do informacji i specjalistów – dodaje ekspert.

World Happiness Report 2026 pokazuje złożony obraz relacji między mediami społecznościowymi, technologią i dobrostanem. Znaczenie ma nie tylko czas spędzony online. Liczy się także rodzaj aktywności, kontekst korzystania z narzędzi cyfrowych oraz to, czy technologia wspiera relacje, wiedzę i poczucie wpływu.⁴

Mniej aplikacji, prostszy pierwszy krok

Technologia sprawiła, że narzędzia wspierające zdrowie i dobre nawyki możemy mieć zawsze przy sobie. To ona przypomina nam, że czas wstać i się rozruszać. Pomaga umówić rozmowę ze specjalistą, oszacować kaloryczność posiłku czy sprawdzić, jak spaliśmy. Dzięki technologii możemy też słuchać podcastów, w których głos zabierają specjaliści. W tym wszystkim łatwo się jednak zgubić, zwłaszcza gdy każda potrzeba oznacza kolejną aplikację, konto i powiadomienie. Zamiast ułatwiać dbanie o siebie, czasem nieświadomie dokładamy sobie kolejne decyzje i z czasem zniechęcamy się do korzystania z dostępnych rozwiązań.

Badanie Talker Research przeprowadzone online na zlecenie MD Live by Evernorth wśród 2 tys. ubezpieczonych dorosłych Amerykanów korzystających z aplikacji i narzędzi zdrowotnych pokazuje, że przeciętny respondent regularnie używa sześciu takich aplikacji, a 22 proc. – co najmniej dziesięciu. 57 proc. korzysta z narzędzi monitorujących aktywność fizyczną, 39 proc. z aplikacji żywieniowych, a 37 proc. z rozwiązań do monitorowania snu. Ponad połowa badanych – 53 proc. – uważa, że aplikacji zdrowotnych jest zbyt wiele, by nad nimi nadążać, a 45 proc. deklaruje, że co tydzień odczuwa wypalenie związane z koniecznością uzupełniania i śledzenia danych. Jednocześnie 91 proc. twierdzi, że narzędzia zdrowotne poprawiły ich rozumienie funkcjonowania własnego organizmu, choć 40 proc. przyznaje, że nie wie, jak najlepiej wykorzystywać je w praktyce.⁶

– Mnogość wykorzystywanych rozwiązań może prowadzić do chaosu, co czyni dbanie o dobrostan jeszcze trudniejszym. Poszukując rozwiązań technologicznych, które mogą wesprzeć nas w dbaniu o siebie, warto zatem zwracać uwagę na ich kompleksowość. Dziś na rynku odnaleźć można rozwiązania, które łączą monitorowanie elementów zdrowego stylu życia, takich jak aktywność fizyczna czy sposób odżywiania, z możliwością skorzystania z wiedzy i konsultacji eksperckich. Warto poszukiwać tych, które w ramach jednego narzędzia pokażą nam, jak dziś wygląda nasz styl życia, i pomogą realnie wprowadzić oczekiwane zmiany. Narzędzia ukierunkowane na efektywne doświadczenie użytkownika mogą pomóc określić cel oraz rekomendować odpowiednie funkcjonalności, by wspierać w jego osiąganiu – mówi Izabela Nasiłowska-Włodarek, Business Development Director w Benefit Systems S.A., odpowiedzialna za rozwój platformy wellbeingowej Multi.Life.

Dobrostan nie wymaga perfekcji

Dbanie o siebie nie musi być kolejnym projektem naprawczym prowadzonym pod presją. Można wprowadzać mikrozmiany, wyznaczać priorytety, ale też zostawić miejsce na odpoczynek, przyjemność czy czas, który nie służy realizacji żadnego celu.

– Dbanie o siebie nie powinno oznaczać nieustannego poprawiania siebie. Są momenty, kiedy potrzebujemy działania, zmiany nawyku czy profesjonalnego wsparcia, ale są też takie, kiedy najbardziej potrzebny jest odpoczynek. Dobrostan nie polega na tym, żeby wszystko robić idealnie. Raczej na tym, żeby potrafić zauważyć własną potrzebę i odpowiedzieć na nią bez dokładania sobie kolejnej presji – podsumowuje dr Andrzej Silczuk.

Źródło: inf pras