Medicalpress
W krajach Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Szwajcarii na choroby skóry może cierpieć nawet 195 mln osób: 10 proc. z nich na grzybicę, nieco ponad 5 proc. na trądzik i atopowe zapalenie skóry – wynika z badania przeprowadzonego w 2021 r. na zlecenie European Academy of Dermatology and Venerology (EADV). Oprócz farmakologii dobre wyniki w leczeniu zmian skórnych dają takie nowoczesne metody jak nowoczesna laseroterapia wykorzystująca światło żółte.

Uczestnicy wtorkowej debaty „Problemy skórne Polaków – nowoczesne metody leczenia” w Centrum Prasowym PAP w Warszawie omawiali dostępne w Polsce metody terapii wykorzystywane w dermatologii czy medycynie estetycznej. Debata rozpoczyna kampanię „Skóra bez tajemnic. Odkryj moc laserowej terapii”. Organizatorem konferencji był MEDIF Aesthetics.

Biorący udział w debacie Czesław Ducki, dyrektor Działu Organizacji i Zarządzania oraz zastępca dyrektora ds. medycznych w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim w Warszawie, wskazał, że oprócz klasycznych metod leczenia, jak leki miejscowe czy systemowe, są nowe narzędzia, które mogę zastępować leczenie tradycyjne wtedy, gdy występują ograniczenia w jego stosowaniu lub je uzupełniać. Jedną z takich cennych metod jest laseroterapia z wykorzystaniem światła żółtego.

Na rosnącą popularność tej metody w Polsce, np. w leczeniu trądziku czy trądziku różowatego, zwrócił uwagę dr Mariusz Borkowski, lekarz medycyny estetycznej oraz międzynarodowy trener z zakresu laserowego liftingu twarzy i ciała (endolift), autor podcastu „Medycznie Estetycznie”.

„Dbanie o skórę polega na pobudzeniu komórek, które produkują kolagen. Działanie na nią od zewnątrz ma większe działanie terapeutyczne i ogromne w leczeniu chorób, takich jak trądzik pospolity czy różowaty. Używamy różnego rodzaju laserów. Najlepsze efekty daje działanie wielokierunkowe” – powiedział dr Borkowski i dodał, że główną barierą do stosowania laseroterapii jest jednak ból, który odczuwa pacjent podczas zabiegu. 

Z kolei Dominik Toboła, Sales & Product Manager w MEDIF, zaznaczył, że nowoczesna laseroterapia powinna skracać czas rekonwalescencji, zachowując oczekiwane efekty.„Bezpieczeństwo zabiegów jest bezwzględnie ważne” – podkreślił Dominik Toboła.

Dodał przy tym, że na rynku dostępne są już urządzenia, które dzięki wykorzystaniu żółtego światła niwelują bariery ograniczające laseroterapię. Dzięki temu zwiększył się komfort pacjenta, zmniejszono częstotliwość występowania stanów zapalnych, zaczerwienień czy opuchlizny.

„Kluczowa dla wielu użytkowników jest również możliwość stosowania lasera w okresach o dużym nasłonecznieniu i na opalonej skórze. Nowoczesna laseroterapia wykorzystująca światło żółte nie powoduje konieczności długotrwałej rekonwalescencji, co jest istotne dla osób, które pragną powrócić do codziennych aktywności jak najszybciej po zabiegu” – powiedział Dominik Toboła.  

Pascal Servell – V.P. Clinical Affairs Advalight, ekspert międzynarodowego rynku opieki zdrowotnej w zastosowaniach terapii estetycznych, medycznych i chirurgicznych, opowiedział o badaniach przeprowadzonych na 45 pacjentach w Singapurze, podczas którego poddano ich serii pięciu zabiegów rozłożonych w czasie co dwa-trzy tygodnie. Wizyty kontrolne odbyły się po miesiącu i po trzech miesiącach. 

„W badaniach zostały użyte obie wiązki laserów o długości 589 nanometrów i 1319 nanometrów. Wyniki po kontroli po trzech miesiącach były takie, że ponad 90 procent pacjentów uznało, że są zadowoleni lub bardzo zadowoleni z efektów leczenia, któremu ich poddano. 75 procent z tych 45 osób, na których przeprowadzono to leczenie, deklarowało redukcję wszelkich zmian skórnych, z którymi to leczenie rozpoczynali” – powiedział Pascal Servell.

Terapia za pomocą lasera może być jedną z odpowiedzi na poważny problem, jakim jest występowanie trądziku, także w Polsce. Dotyka on bowiem ok. 90 proc. populacji wieku dojrzewania.

„Trądzik jest jedną z bolączek młodych ludzi, szczególnie teraz, kiedy presja otoczenia na wygląd jest tak silna. Wyraźny wzrost nadwagi i otyłości w społeczeństwie może nieść za sobą negatywny wpływ na gospodarkę hormonalną pacjentów. To może być jednym z czynników wzrostu występowania trądziku u młodych ludzi” – powiedział Łukasz Preibisz, specjalista dermatolog wykonujący zabiegi medycyny estetycznej. Zauważył, że do specjalistów zgłaszają się pacjenci z różnymi problemami skórnymi.

„Każdy człowiek i jego problem jest inny i wymaga indywidualnego podejścia, żeby jak najlepiej mu pomóc” – podsumował dr Łukasz Preibisz, specjalista dermatolog wykonujący zabiegi medycyny estetycznej.

Źródło: PAP MediaRoom

AviadoBio, firma zajmująca się rozwojem terapii genowych oraz opracowaniem i produkcją leków na zaburzenia neurodegeneracyjne, ogłosiła, że w Polsce poddano leczeniu pierwszego pacjenta w ramach fazy 1/2 otwartego badania klinicznego ASPIRE-FTD oceniającego bezpieczeństwo i wstępna skuteczność zastosowania terapii genowej u osób chorych na otępienie czołowo-skroniowe (FTD) z mutacjami w genie kodującym progranulinę (GRN). Otwarte badanie kliniczne prowadzone jest obecnie w specjalistycznych ośrodkach w Polsce, Hiszpanii i Holandii. W przyszłości planowane jest rozszerzenie badania na inne kraje europejskie i USA.
„AviadoBio pracuje nad rozwojem innowacyjnej terapii genowej umożlwiającej leczenie FTD wywołanego mutacją GRN, a ten moment to kamień milowy dla pacjentów, ich rodzin oraz naszej firmy” – mówi Lisa Deschamps, dyrektor generalna AviadoBio.

„Dziękujemy badaczom za ich ogrom pracy włożony w program ASPIRE-FTD oceniający skuteczność terapii i jesteśmy wdzięczni rodzinom, które uczestniczą w badaniach klinicznych nad nowymi metodami leczenia FTD-GRN, które mogą zmienić przyszłość pokoleń cierpiących na to schorzenie.”

FTD jest wyniszczającą formą demencji o wczesnym początku, a osoby nią dotknięte umierają zazwyczaj w ciągu trzech do 10 lat od diagnozy.(1,2) Osoby chorujące na FTD często doświadczają zmian osobowości, zaburzeń zachowania, utraty zdolności językowych, apatii i ograniczonej mobilności.(3)

Otępienie czołowo-skroniowe jest główną przyczyną demencji u osób w wieku poniżej 65 lat i często jest diagnozowane jako inne choroby.(4) Organizmy chorych na FTD, u których występują mutacje genu GRN, wytwarzają zmniejszone ilości białka progranuliny.

Badany lek opracowano jako potencjalnie jednorazową terapię ukierunkowaną na zatrzymanie postępu choroby poprzez dostarczenie funkcjonalnej kopii genu GRN, którego zadaniem jest przywrócenie odpowiedniego poziomu progranuliny w obszarach mózgu dotkniętych chorobą.

„Istnieje krytyczna potrzeba nowych terapii dla osób żyjących z FTD-GRN. Brak skutecznych terapii modyfikujących przebieg choroby sprawia, że diagnoza ta jest szczególnie trudna dla pacjentów i ich rodzin, którzy nie mają obecnie żadnych dostępnych opcji leczenia tej wyniszczającej i postępującej choroby” – mówi dr David Cooper, dyrektor medyczny AviadoBio.

„Zastosowanie terapii u pierwszego pacjenta biorącego udział w badaniu ASPIRE-FTD stanowi ważny krok naprzód w zrozumieniu potencjału leku, który już wykazał obiecujące wyniki w badaniach przedklinicznych”.

Lek wykorzystywany w terapii jest dostarczany bezpośrednio do części mózgu zwanej wzgórzem podczas minimalnie inwazyjnego stereotaktycznego zabiegu neurochirurgicznego. Wzgórze ma rozległe połączenia z innymi częściami mózgu, w tym z płatami czołowymi i skroniowymi odgrywającymi kluczową rolę w rozwoju FTD i jego symptomów.

Metoda celowanego podania terapii przywracającej odpowiedni poziom progranuliny w płacie czołowym i skroniowym pozwala bezpiecznie i skutecznie przekroczyć barierę krew-mózg, ograniczając leczenie do mózgu, w którym jest ono najbardziej potrzebne, co w rezultacie pozwala zmniejszyć wymaganą dawkę i potencjalną ekspozycję ogólnoustrojową.

Interwencyjne Centrum Nuroterapii (INC) Szpitala Bródnowskiego w Warszawie to pierwsze i jedyne centrum w Europie wykonujące operacje polegające na infuzji genów do mózgu w polu rezonansu magnetycznego w czasie rzeczywistym.

„Nasz zespół jest dumny z możliwości udziału w tym ważnym badaniu naukowym i przeprowadzenia pierwszego śródmózgowego podania leku w globalnym badaniu ASPIRE-FTD” – powiedział prof. dr hab. n. med. Mirosław Ząbek, kierownik oddziału neurochirurgii w INC.

„Jako neurolog i założycielka Kliniki Neuro-Care, widziałam trudne zmagania moich pacjentów i ich rodzin z demencją” – mówi dr n. med. Gabriela Kłodowska.

„Dla naszych pacjentów chorujących na FTD, to bardzo ważne, że Polska jest pierwszym krajem, w którym pacjenci mogą wziąć udział w badaniu oferującym potencjalne jednorazowe leczenie dla pacjentów z mutacją GRN.”

W listopadzie 2023 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) przyznała testowanemu lekowi oznaczenie „Fast Track”. „Fast Track” to proces, którego celem jest ułatwienie rozwoju i przyspieszenie oceny nowych leków stosowanych w leczeniu poważnych schorzeń i zaspokajaniu niezaspokojonych potrzeb medycznych.

Oznaczenie to ma pozwolić na wcześniejsze udostępnienie nowych leków pacjentom. Lek został również uznany za lek sierocy zarówno przez FDA, jak i Komisję Europejską.

Więcej informacji na temat badania ASPIRE-FTD można znaleźć na stronie:
https://clinicaltrials.gov/study/NCT06064890

1. Onyike CU. Neuroepidemiology. 2011;37:166–167
2. Riedl L et al. Neuropsychiatr Dis Treat. 2014;10:297–310
3. Pressman P and Miller BL. Biol Psychiatry. 2014;75(7):574–581
4. Hendriks S, Peetoom K, Bakker C, et al. Global Prevalence of Young-Onset Dementia: A Systematic Review and Meta-analysis. JAMA Neurol. 2021;78(9):1080–1090. doi:10.1001/jamaneurol.2021.216

źródło: AviadoBio

Placówki medyczne, podobnie jak inne instytucje publiczne zainteresowane zakupem oprogramowania, mogą skorzystać z rozwiązań opartych na rynku wtórnym, m.in. w drodze przetargu. Eksperci Forscope, firmy będącej największym brokerem oprogramowania w Europie Środkowo-Wschodniej, wyjaśniają, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby w procesie zakupu używanego software’u dopełnić wszelkich wymogów prawnych. To gra warta świeczki, bo oszczędności mogą sięgnąć nawet 80 proc. w stosunku do ceny nowego oprogramowania.

– W gronie naszych klientów znajdziemy już kilkanaście placówek medycznych z Polski i innych krajów unijnych. Mowa m.in. o takich podmiotach, jak Państwowy Instytut Medyczny MSWiA, Mazowiecki Szpital Bródnowski czy szpital w Popradzie na Słowacji. Dzięki zakupom używanego oprogramowania placówki te wygenerowały oszczędności sięgające niekiedy setek tysięcy złotych – wskazuje Jakub Šulák, założyciel i CEO Forscope.

Warto zauważyć, że podmioty z branży medycznej szukają nie tylko popularnych rozwiązań takich jak systemy operacyjne, ale i zaawansowanego oprogramowania specjalistycznego, takiego jak zintegrowane środowiska programistyczne czy systemy zarządzania bazami danych.

– Od dłuższego czasu nasz szpital systematycznie dąży do oszczędzania publicznych pieniędzy poprzez wykorzystywanie zarówno używanego sprzętu IT, jak i oprogramowania. Dzięki zakupowi rozwiązań z drugiej ręki zaoszczędziliśmy około 80 proc. kosztów w stosunku do regularnych cen rynkowych. Zaoszczędzone środki możemy teraz przeznaczyć na bardzo potrzebny sprzęt medyczny z korzyścią tak dla naszych pacjentów, jak i lekarzy – wyjaśnia dr Jozef Tekáč, ordynator szpitala w Popradzie na Słowacji.

Firmy oferujące używane licencje wieczyste powinny być zawsze dopuszczane do udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Stawianie nieuzasadnionych warunków i wymagań, które mogłyby wyłączyć je z postępowania, stoi w sprzeczności z zasadami uczciwej konkurencji, równego traktowania i właściwego gospodarowania środkami publicznymi.

Tego rodzaju praktyki stwarzają także ryzyko opóźnień w realizacji całego zamówienia publicznego i planów zakupowych, jako że nieuczciwe wymogi mogą być łatwo zakwestionowane i zaskarżone, co potwierdzają wyroki odpowiedników Krajowej Izby Odwoławczej z różnych krajów unijnych.

Zgodnie z obowiązującym prawem, klient, który kupił licencję wieczystą na oprogramowanie w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, może przenieść prawo własności do zakupionego egzemplarza oprogramowania na kogoś innego.

Co istotne, możliwość ta nie dotyczy oprogramowania oferowanego w formie subskrypcji. Wówczas bowiem nie mamy do czynienia z własnością, a jedynie z ograniczonym czasowo prawem do korzystania z usługi.

Aby móc skutecznie przenieść własność licencji wieczystej oprogramowania, konieczne jest spełnienie kilku warunków:
Potwierdzeniem prawa własności oraz legalności całego zakupu jest kompleksowa dokumentacja przekazywana nabywcy wraz z licencjami. Musi ona zawierać szczegółowe informacje obejmujące pochodzenie oprogramowania, numer umowy licencyjnej oraz deklarację o odinstalowaniu oprogramowania przez poprzedniego właściciela.

W razie audytu udowodnienie, że używane oprogramowanie zostało nabyte zgodnie z prawem, jest więc bardzo proste. Właśnie dlatego na taką opcję coraz chętniej decydują się kolejne placówki medyczne z całej Europy.

źródło: Forscope