Medicalpress
Szczepienia ochronne wśród seniorów były tematem obrad Podkomisji stałej do spraw zdrowia osób starszych, które odbyły się w godzinach wieczornych w czwartek 25 lipca. W trakcie ostatniego przedwakacyjnego posiedzenia eksperci rozmawiali m.in. o tym, jak uprościć system szczepień oraz co zrobić, by poprawić poziom wyszczepienia w społeczeństwie, zwłaszcza wśród osób w wieku powyżej 65. roku życia.
Prowadząca prace Podkomisji, prof. Alicja Chybicka na początku posiedzenia zwróciła uwagę, że zwołała je, ponieważ często zwracają się do niej seniorzy z całej Polski z pytaniami, jak się mogą szczepić, kiedy powinni się szczepić, gdzie i jakimi szczepionkami oraz ile to będzie kosztowało. Potrzebę dyskusji o szczepieniach zgłaszali także pacjenci z obniżonym poziomem odporności, np. po transplantacjach. W trakcie dyskusji przewodnicząca zapowiedziała, że również po wakacjach sejmowych będzie do tego tematu wracać na kolejnych posiedzeniach.

Zmiany w organizacji systemu szczepień
Dr hab. Ernest Kuchar, reprezentujący Ogólnopolski Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych oraz Polskie Towarzystwo Wakcynologii, zauważył, że działania mające na celu zachęcenie seniorów do korzystania ze szczepień są nieskuteczne, co potwierdzają niskie wskaźniki wyszczepienia np. na grypę. Jego zdaniem konieczne jest wyznaczenie celów, do których będziemy dążyć.  – Cel WHO to 75%. W Wielkiej Brytanii, w Holandii, Portugalii wyszczepialność przeciwko grypie jest powyżej 90%. Mówię celowo o tej Portugalii, bo ten kraj dokonał ogromnego skoku, czyli da się. Z wyszczepialności 40% skoczyli na ponad 90% w ciągu 2 czy 3 lat. Czyli da się to zrobić, ale trzeba sobie wyznaczyć cele – powiedział ekspert.

Jednym z głównych wyzwań, jakie uczestnicy dyskusji zidentyfikowali w obszarze szczepień ochronnych seniorów jest organizacja systemu. Do podstawowych problemów należy kwestia ścieżki pacjenta. O jej uproszczenie apelowała zarówno prof. Alicja Chybicka, jak też przedstawiciele pacjentów oraz farmaceutów.

Priorytetowym celem w mojej opinii jest skrócenie ścieżki pacjenta na taką, żeby osoba chcąca się zaszczepić, mogła to zrobić na jednej wizycie w POZ lub w aptece. To jest oczekiwanie pacjentów, systemu, również ekspertów – powiedział Igor Grzesiak z Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Podobny postulat wysunął Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej:
Farmaceuta może wystawić receptę, ale niestety nierefundowaną. W związku z tym skrócenie tej ścieżki jest dla nas kluczowe, aby pacjent mógł przyjść do apteki, podać swoje dane, na podstawie dostępu do IKP czy do podstawowych danych, niestety, których dzisiaj farmaceuta nie ma, mógłby uzyskać informacje albo o chorobach współistniejących albo mógłby na podstawie algorytmu PESELu wydać szczepionkę jako refundowaną w całości albo w jakiejś części. To jest pierwsze wyzwanie, które przedstawiliśmy jako poprawkę do obecnie procedowanej ustawy o świadczeniach, dlatego że uważamy, że jest to bardzo ważne z punktu widzenia systemowego dla pacjenta. Czyli skracamy w tym momencie obecność pacjenta do jednej wizyty. Przychodzi pacjent, pobieramy dane, możemy wystawić receptę i ten pacjent świadczenie otrzymuje – powiedział.

Gotowość do wsparcia zwiększania dostępności do szczepień zgłosiła w imieniu diagnostów laboratoryjnych prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, Monika Pintal-Ślimak.

Ponad 1000 osób z diagnostów laboratoryjnych przeszło kursy na kwalifikację do szczepień, więc jak najbardziej należałoby wykorzystać kompetencje również tej grupy zawodowej. – Zaapelowała także o możliwość organizacji punktów szczepień również przy medycznym laboratorium diagnostycznym.

Szczepienia traktowane jako inwestycja w zdrowie
Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski zwrócił z kolei uwagę, że nawet system finansowania szczepień tylko dla grupy seniorów jest niejednolity.

O tym, czy szczepionka jest bezpłatna czy nie, decyduje albo ustawa o refundacji albo ustawa o lekach darmowych dla seniora. T to wprowadza zamieszanie, bo niektóre ze szczepionek są objęte pełną refundacją, niektóre z nich są objęte częściową, na przykład przeciwko pneumokokom szczepionka w niektórych grupach jest objęta 50-procentową refundacją, szczepionka przeciwko półpaścowi też ma w pewnej wąskiej grupie osób refundację 50-procentową, więc tu jest pewien problem, ponieważ szczepionki dla dorosłych z zasady w większości są odpłatne – powiedział dr Paweł Grzesiowski.

Do kwestii kosztów odniosła się także Anna Kupiecka, prezes zarządu Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej. – To są pieniądze, które generują nam oszczędności, bo zaszczepiony pacjent to są zyskane pieniądze, a nie stracone pieniądze. Jestem przekonana o tym, że nasz system ochrony zdrowia stać na to, żeby ludzi szczepić bezpłatnie, ale nie stać nas na to, aby ich nie szczepić. Jeśli widzę, że na liście że jest szczepionka, która jest w 50% refundowana, jestem przekonana tak istotna, bo są rekomendacje bardzo wysokie, nie będziemy tutaj mówić o aspektach bólowych półpaśca, to z mojej punktu widzenia ona absolutnie natychmiast powinna się znaleźć na liście leków 65 plus – podkreśliła.

Z koniecznością zmiany w tym obszarze zgodziła się przewodnicząca Podkomisji, prof. Alicja Chybicka. – Trzeba powiedzieć, że półpasiec i wiatrówka u dzieci chorych na nowotwory i u seniorów jest nadzwyczaj groźna, często życie zabiera. My potrafimy uzyskać remisję i wyleczyć chorego z choroby nowotworowej, a on ginie na powikłanie choroby zakaźnej. To jest coś dla onkologa najgorszego i dlatego trzeba to zmienić, bo ten system jaki jest w tej chwili, to nie jest system dobry i przyjazny dla seniorów. Słusznie pani powiedziała, że to są pieniądze zaoszczędzone, bo senior będzie w domu, nie w szpitalu – zauważyła.

Wśród propozycji zmian pojawiła się także zgłoszona przez Marka Wójcika ze Związku Miast Polskich potrzeba powrotu do sytuacji, w której programy samorządowe mogły być współfinansowane ze środków NFZ nie tylko w zakresie świadczeń gwarantowanych. Zaproponował także, by nagradzać tych, którzy się szczepią, rodziców, którzy szczepią dzieci np. minimalnym obniżeniem wysokości ich składki zdrowotnej.

Zmiany będą, ale nie szybko
O tym, że trwają prace nad poprawą dostępności do szczepień mówiła Joanna Kujawa z Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia. Nie należy jednak spodziewać się ich błyskawicznego wprowadzenia, gdyż refundacja apteczna czy kwestia świadczeń gwarantowanych wymagają procedowania zmiany ustawowej, a na to potrzebny jest czas. Podkreślił to również dr Paweł Grzesiowski.

– Mogę zapewnić państwa o tym, że ze strony pani minister zdrowia i mam tutaj upoważnienie od pana ministra Koniecznego, mamy zielone światło na te zmiany. Tylko też musimy je racjonalnie przygotować, tak, żeby one mogły wejść w życie w miarę szybko. Chociaż boję się, że na ten sezon grypowy, który nas czeka, czyli od września 2024 niewiele da się zrobić. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo te zmiany, nawet jeżeli chodzi o rozporządzenia nie robi się w ciągu miesiąca. To nie są takie szybkie procesy – podsumował Główny Inspektor Sanitarny.

źródło: PublicPolicy
Przekonanie o skuteczności szczepień jako zabezpieczenia przed powikłaniami chorób zakaźnych potwierdziło 50% respondentów. 70 %  badanych ma świadomość, że szczepienia nie są potrzebne tylko dzieciom, silnie zakorzenione jest przekonanie, że szczepienia nie są bezpieczne, brakuje rzetelnych informacji o nich, jak i łatwego dostępu do szczepień, dla tych, którzy są do nich przekonani i chcieliby je wykonać podczas jednej wizyty (u lekarza POZ lub w aptece), barierę stanowią też koszty szczepionek  – wynika z badania Fundacji MY PACJENCI Szczepienia dorosłych.
Postrzeganie szczepień.
 
81% respondentów wierzy, że przed chorobą zakaźną można się uchronić. Przekonanie o skuteczności szczepień jako zabezpieczenia przed powikłaniami chorób zakaźnych potwierdziło 50% respondentów. Zauważalna jest różnica w grupach wiekowych – wśród osób w wieku 18-65 lat takie przekonanie potwierdziło 55,7% osób, natomiast wśród osób powyżej 65 lat – 64,8% osób – wynika z badania Fundacji MY PACJENCI Szczepienia dorosłych, przeprowadzonego w ramach projektu “Szczepienia dla każdego pokolenia” realizowanego we współpracy z organizacjami pacjentów zrzeszonymi w Radzie Organizacji Pacjentów przy Ministerstwie Zdrowia, w okresie listopad-grudzień 2023 r., metodą ankiety internetowej.
 
Znaczna grupa respondentów wskazuje, że szczepienia nie są potrzebne tylko dzieciom (około 70%) badanych, co może wskazywać na budzącą się świadomość dotyczącą szczepień, które przez wiele lat były postrzegane jako element profilaktyki chorób wyłącznie u dzieci. Niewielka różnica w wykazywaniu potrzeby szczepień u dorosłych ogólnie (56,4 %) i u dorosłych chorych przewlekle (56%), wskazuje że potrzeba szczepienia dorosłych jest, w opinii respondentów, niemal równoznaczna z potrzebą szczepienia osób z grup ryzyka. Różnice w odpowiedzi między grupami wiekowymi 18-65 lat vs. powyżej 65 lat są znaczące  i wynoszą ok. 52 % vs. 64,2%.
 
Kalendarz szczepień dorosłych.
 
Na potrzebę wprowadzenia kalendarza szczepień dorosłych wskazała niemal połowa (46,6%) respondentów.Wśród osób, które widziały potrzebę szczepienia dorosłych (529 osób), aż 80% (424 osoby) zauważało także potrzebę wprowadzenia kalendarza szczepień.
 
Czynniki wpływające na szczepienie się osób dorosłych.
 
Osoby, które szczepiły się jako dorosłe (przeciwko covid, grypie) najczęściej motywowały to:
 
– troską o własne zdrowie
– obawą przed zachorowaniem
– troską o zdrowie swoich bliskich.
 
Czynniki wpływające na nieszczepienie się osób dorosłych.
 
Osoby, które nie wykonywały szczepień w wieku dorosłym jako powody tej decyzji podawały:
 
– przekonanie, ze szczepionka jest niebezpieczna – tu szczególnie wysoki odsetek u osób, które nie szczepiły się przeciwko covid  – 68 % wskazań 
– obawa przed powikłaniem po szczepionce
– niewystarczająca informacja o skuteczności lub bezpieczeństwie szczepionki
– brak potrzeby szczepienia (np. mam wysoką odporność – szczególnie wskazywane przy szczepieniu przeciwko grypie – 42 %).

 
Magdalena Kołodziej, Prezes Fundacji MY PACJENCI, zwraca uwagę, że „pandemia COVID-19 miała szanse wpłynąć znacząco na świadomość potrzeby szczepień w całym cyklu życia. Niestety liczne błędy komunikacyjne zaprzepaściły tą szansę. Podobnie, w przypadku szczepień na grypę zabrakło konsekwencji w działaniu – jednego roku kampanie edukacyjne i bezpłatny dostęp do szczepień, a kolejnego powrót do licznych ograniczeń. Konieczna jest spójna, wieloletnia strategia Państwa i konsekwentna realizacja celów zmierzających do zwiększenia tzw. poziomu wyszczepialności w Polsce.”
 
Bariery szczepień dorosłych  – jak je zlikwidować?
 
Respondenci jako bariery szczepień identyfikowali poniższe czynniki:
– brak świadomości że w wieku dorosłym należy się szczepić
– obawa, że nadmiar szczepień jest szkodliwy
– niewystarczająca informacja o skuteczności i bezpieczeństwie szczepień
– informacje o szkodliwości szczepień
 
Co należy zrobić ?
 
Zdaniem respondentów niezbędne działania to:
– edukacja i dostarczanie informacji dotyczących zarówno szczepień, jak i o ich dostępności w placówkach medycznych
– uproszczona procedura kwalifikacji do szczepień
– niwelowanie przekonania, że nadmiar szczepień jest szkodliwy 
– koszty szczepień są istotna barierą dla znaczącej części społeczeństwa 
 
Wnioski i komentarze
 
Magdalena Kołodziej, Prezes Fundacji MY PACJENCI, uważa, że  wyniki badania wyraźnie wskazują na kilka podstawowych barier, z którymi jako społeczeństwo powinniśmy się zmierzyć. Główną ich osią jest zbyt mały DOSTĘP:
DOSTĘP INFORMACYJNY

Kluczowa jest edukacja i dostarczanie rzetelnych i napisanych przystępnym językiem informacji dotyczących zarówno szczepień, jak i ich dostępności w placówkach medycznych, a także podnoszenie świadomości potrzeby szczepień w wieku dorosłym, korzyści płynących ze szczepień oraz redukcja obaw z nimi związanych.

Podstawą zwiększenia poziomu realizacji szczepień w każdym wieku jest wiedza, a w tym obalanie szkodliwych mitów. Pierwszy mit: że szczepienia są tylko dla dzieci; drugi – że mogą obniżyć odporność lub wywołać inne negatywne skutki, trzeci – że ich nadmiar może być szkodliwy. Obawy mają ogromny wpływ na decyzję o zaszczepieniu i warto te obawy próbować rozwiać prowadząc kompleksowe, wieloaspektowe i wielokanałowe działania edukacyjne.

O konieczności szczepień na każdym etapie życia powinno się edukować wszystkie grupy wiekowe. Informacje na ten temat powinny być też dostępne w placówkach ochrony zdrowia, powinni je przekazywać lekarze, pielęgniarki. Personel medyczny i materiały dostępne w placówkach medycznych to rekomendowane przez respondentów badania źródła wiedzy o szczepieniach.
 
DOSTĘP PROCEDURALNY

Obecnie dostęp do szczepień jest utrudniony (wymagane recepty od lekarza, samodzielny zakup szczepionki, wielokrotność wizyt). Ważne jest, aby procedura kwalifikacji do szczepienia była na tyle uproszczona, aby można ją było przejść szybko, chociaż nadal przy rzetelnej weryfikacji przeciwwskazań stworzenie SZYBKIEJ ŚCIEŻKI PROFILAKTYCZNEJ ze szczepieniami jako jednym z jej głównych filarów. Warto jest likwidować barierę systemową, i wprowadzić możliwość szczepienia w czasie jednej wizyty u lekarza lub w aptece.
Dobrym przykładem pożądanych rozwiązań są szczepienia przeciw COVID-19, w przypadku których każdy może bezpłatnie się zaszczepić, kwalifikacja jest szybka, od razu można przyjąć szczepionkę. Warto z tego modelu korzystać w przypadku innych szczepień.
 
DOSTĘP FINANSOWY

Koszty szczepienia są istotną barierą dla znaczącej części społeczeństwa, przewyższające niejednokrotnie możliwości osób chętnych się zaszczepić.
Zasadnym wydaje się również wprowadzenie bezpłatnych szczepień, przynajmniej dla osób 65 plus oraz dla osób młodszych, z tzw. grup ryzyka, np. z  chorobami przewlekłymi. Ze względu na dość ostrożny stosunek Polaków nie możemy spodziewać się boomu na szczepienie. Warto likwidować barierę finansową i zapewnić możliwość zaszczepienia się tym, którzy chcieliby skorzystać z takiej formy ochrony przed zachorowaniem.
 
Aleksander Biesiada, lekarz specjalista medycyny rodzinnej, Pełnomocnik Zarządu Głównego PTMR ds. Innowacji i Rozwoju – Nie szczepimy się. Choć powinniśmy. Liczba pacjentów dorosłych zagrożonych powikłaniami infekcji, a chorujących już poważnie z powodu chorób przewlekłych rośnie z każdym rokiem. Rośnie liczba dostępnych szczepień (w ostatnim czasie to nie tylko szczepionki przeciw COVID-19, ale także nowa szczepionka przeciw pneumokokom, szczepionka przeciw RSV czy półpaściowi). Niestety, zamiast rosnącej wyszczepialności, mamy rosnący chaos w systemie profilaktyki chorób zakaźnych.
 
Czekamy na nowe podejście do szczepień: bardziej aktywne, włączające pacjentów, ale także aktywizujące różnych pracowników systemu opieki zdrowotnej (nie tylko lekarzy i pielęgniarki, ale także farmaceutów). Do tej zmiany potrzebujemy edukacji – wszystkich. Od pacjentów przez ich rodziny. Po specjalistów w systemie opieki zdrowotnej. Potrzebujemy wreszcie rozwiązań IT, jak choćby scentralizowanego kalendarza szczepień z indywidualną kartą szczepienia także dla osoby dorosłej. Rozwiązania, które nie tylko „jest”, ale też które „jest używane”.
 
Raport pozostawił niejako na swoim marginesie kwestie szczepień uchodźców z Ukrainy, zwłaszcza dzieci. Brakuje wymiany informacji o tym, które z nich pozostały w Polsce i powinny być szczepione zgodnie z polskim PSO. Bez aktywnej postawy rodziców i opiekunów, dzieci te nigdy mogą nie trafić do lekarza rodzinnego. Jak zatem zapewnić objęcie ich powszechnym programem szczepień? Powinno się to stać przedmiotem czynnych działań rządzących.
 
Zdaniem profesora Marcina Czecha, Prezesa Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego specjalisty epidemiologa, specjalisty zdrowia publicznego – respondenci sugerują potrzebę edukacji społecznej na temat korzyści zdrowotnych wynikających ze szczepień oraz dostępności do rzetelnych informacji na temat szczepień. Ponadto, istotne jest ułatwienie dostępu do szczepień poprzez organizację kampanii szczepień, programów darmowych szczepień oraz zwiększenie dostępności szczepionek. Wnioskiem z przeprowadzonej analizy jest potrzeba kontynuacji działań mających na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat korzyści zdrowotnych wynikających ze szczepień oraz eliminacja barier utrudniających realizację szczepień u dorosłych. Rekomenduje się zwiększenie inwestycji w edukację zdrowotną oraz promowanie polityk publicznych wspierających dostępność i realizację szczepień. Informacje dotyczące szczepionek powinny być wiarygodne, rzetelne i napisane przystępnym językiem.
 
Doktor Piotr Dąbrowiecki, z  Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego, Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę Alergie i POChP, podkreśla, że „szczepienia osób dorosłych są najlepszą formą profilaktyki zaostrzeń chorób przewlekłych spowodowanych infekcjami. Szczepienia przeciwko grypie, pneumokokom, Covid 19, RSV, krztuścowi, półpaścowi zmniejszają ryzyko ciężkich powikłań wywołanych przebiegiem infekcji w grupie chorych z przewlekłymi chorobami układu oddechowego. W codziennej praktyce rekomendujemy chorym zaszczepienie się przeciwko tym patogenom. Większość chorych rozumie, że szczepienia są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom zakaźnym, zmniejszającym ilość zaostrzeń i zgonów z tej przyczyny  ale jeśli chodzi o decyzje o szczepieniu pozostają bierni (na co wskazuje badanie). Niestety prawie 20% ankietowanych jest wrogo nastawiona do szczepionek, boi się, że są niebezpieczne lub że ich działanie jest niepotwierdzone w badaniach. Ta duża grupa stanowi źródło tworzenia i powielania informacji o niekorzystnych działaniach szczepionek. Patrząc na tą sytuację,  jedynie rzetelna edukacja we wszystkich mediach (być może kampania medialna na temat szczepień osób dorosłych) może zamienić stan obecny i spowodować zwiększenie wszczepialności całego społeczeństwa oraz grup szczególnie wrażliwych jakimi są chorzy z przewlekłymi chorobami układu oddechowego. Stworzenie wytycznych dotyczących szczepień  dla osób dorosłych, zmniejszenie niepotrzebnej biurokracji związanej ze szczepieniami, włączenie farmaceutów w proces szczepień, ulgi związane z refundacją oraz kompleksowy projekt zarzadzania szczepieniami w oparciu o platformę P1 są  wstanie pomóc rozwiązać ten palący problem w Polskiej opiece zdrowotnej.
 
 
Charakterystyka respondentów:
 
W prezentowanym badaniu warto zwrócić uwagę na to, że udział w nim wzięli  nie tylko pacjenci i ich opiekunowie, a więc osoby najbardziej związane z ochroną zdrowia, ale także osoby, które nie identyfikowały się z tymi grupami. Ponadto, nie wystąpiła też nadreprezentacja żadnej z grup pacjentów. Pomimo, że przeprowadzone badanie nie jest reprezentatywne, to dało ono szeroki obraz tematu szczepień dorosłych w Polsce oraz pozwoliło na większą obiektywizację wyników badań.
 
W badaniu udział wzięło łącznie 940 osób, w tym 692 kobiety (74 %) i 248 mężczyzn (26 %).
Wśród respondentów było:
 
 
źródlo: Fundacja My Pacjenci
Zagadnienie szczepień ochronnych dla osób dorosłych ma interdyscyplinarny charakter. Dotyczy różnych grup pacjentów, ale także osób zdrowych. O tym, jak istotne są szczepienia z różnych perspektyw opowiadali eksperci kliniczni uczestniczący w debacie pt. „Interdyscyplinarne spojrzenie na szczepienia dla osób dorosłych na przykładzie półpaśca” podczas VII Kongresu Wizja Zdrowia – Diagnoza i Przyszłość.
Gama szczepień ochronnych dla osób dorosłych jest coraz szersza. Na rynku pojawiają się nowe preparaty, jako forma profilaktyki chorób zakaźnych, przed którymi wcześniej nie można było się skutecznie chronić. Taką szczepionką jest szczepionka przeciwko półpaścowi, od niedawna dostępna w Polsce. O tym dlaczego warto skorzystać ze szczepienia i jak istotna z punktu widzenia zarówno indywidualnych pacjentów jak i całego systemu ochrony zdrowia jest profilaktyka, rozmawiali uczestnicy panelu „Interdyscyplinarne spojrzenie na szczepienia dla osób dorosłych na przykładzie półpaśca”.
 
Specjalistami, którzy stosunkowo często mają do czynienia z pacjentami z półpaścem są dermatolodzy. Do objawów półpaśca należą m.in. zmiany skórne. Jak mówiła prof. dr hab. n. med. Irena Walecka z Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie i Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, mogą one być łagodne, ale nie jest to regułą. Jak zaznaczyła, największym wyzwaniem związanym z półpaścem nie są jednak wcale widoczne gołym okiem zmiany.
 
– Największym problemem jest to, że czasami po półpaścu zostają inne powikłania, np. ból popółpaścowy, taki który trwa niezmiennie czasami miesiącami, latami, ale również okazuje się, że półpasiec może być przyczyną udarów w ośrodkowym układzie nerwowym jak i zawałów. To wszystko jest udokumentowane, dlatego, że statystyki są dosyć duże. Zdecydowanie, jeżeli chodzi o leczenie, lepiej jest stosować profilaktykę niż leczyć – zaznaczyła prof. Walecka.
 
Na kwestię powikłań bólowych po przebyciu półpaśca uwagę zwróciła również dr n. med. Magdalena Kocot-Kępska z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.
 
Neuralgia popółpaścowa jest najbardziej dokuczliwym powikłaniem przebytego półpaśca. Rzeczywiście dotyka głównie pacjentów w wieku podeszłym. Im starszy pacjent tym ryzyko utrwalenia się bólu ostrego i przejścia tego bólu w neuralgię popółpaścową jest większe. Jeżeli pacjent ma 70 lat i przechorował półpasiec, to ryzyko, że zostanie u niego ból w postaci neuralgii popółpaścowej to jest nawet 70-75% – zaalarmowała dr Magdalena Kocot-Kępska – Ze względu na fakt, że jest to ból neuropatyczny, jest bardzo trudny do leczenia i nawet leczenie zgodne z naukowymi wytycznymi często nie daje spodziewanego efektu. (…) Wprowadzenie szczepionki, która jest w stanie zapobiegać przede wszystkim półpaścowi, a tym samym neuralgii popółpaścowej jest na pewno przełomem w medycynie bólu. To jest unikalna metoda profilaktyki bólu przewlekłego. W żadnym innym zespole bólu przewlekłego takiej możliwości profilaktyki w tej chwili nie mamy. Stąd też nasze patrzenie w przyszłość z nadzieją, że neuralgia popółpaścowa za parę, paręnaście lat stanie się tylko opisem w podręczniku a tych pacjentów będziemy widzieli dużo, dużo mniej –dodała dr Kocot-Kępska z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.
 
Ból towarzyszący neuralgii popółpaścowej jest tak silny, że pacjenci porównują go np. z bólami porodowymi. Jednak głównie wyzwanie stanowi fakt, że ma on charakter długotrwały, co często uniemożliwia chorym normalne funkcjonowanie, a czasami prowadzi do drastycznych decyzji.
 
Ostatnio był analizowany szerszy wpływ półpaśca na sytuację psychologiczną pacjentów. Neuralgia popółpaścowa jest piątą co do częstości przyczyną samobójstw w Stanach Zjednoczonych – powiedział prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. W przypadku grup pacjentów, z którymi pracuje na co dzień – np. chorych na szpiczaka plazmocytowego czy przewlekłą białaczkę limfocytową – szczepienia ochronne na choroby zakaźne są jednym z podstawowych zaleceń dla tych pacjentów. Zalecenia te obejmują m.in. szczepienie przeciwko półpaścowi.
 
Szczepionka, która jest teraz zarejestrowana, nowej generacji rekombinowana szczepionka, ona ma też adiuwant, który zdecydowanie wzmacnia skuteczność tego szczepienia, również były analizy w grupach pacjentów z upośledzoną odpornością i muszę powiedzieć że te wyniki są dla nas co najmniej satysfakcjonujące. Czyli te wyniki w ogólnej populacji w granicach 97% tutaj też w okolicach 90% nawet w starszych grupach wiekowych, to jest świetne zabezpieczenie naszych pacjentów przed infekcją i przed powikłaniami – zaznaczył nowy prezes PTHiT.
 
Jak wskazują eksperci kliniczni szczepienie przeciwko półpaścowi wskazane jest jednak nie tylko pacjentom z tzw. grup podwyższonego ryzyka, czyli pacjentom z obniżonym poziomem odporności. Półpasiec jest wywoływany przez wirusa, którego nosicielem jest zdecydowana większość społeczeństwa, może on aktywować się w zasadzie u każdej osoby, która przebyła ospę wietrzną. Oprócz pacjentów immunoniekompetentnych do grupy podwyższonego ryzyka należą osoby w wieku powyżej 50 lat, o czym mówią zalecenia opracowane przez ekspertów 5 polskich towarzystw naukowych.
 
Profilaktyka półpaśca jest jednym z tych elementów, który zwiększa szanse na to, że będziemy starzeć się zdrowo, czyli będziemy w pełni sprawni. Stąd te rekomendacje, które wspólnie opracowaliśmy. One powinny być przede wszystkim proste, żeby nie były trudne w implementacji. Wszyscy, którzy skończyli 50 lat powinni się przeciwko półpaścowi zaszczepić. Ja powiem, że ja już się zaszczepiłem pierwszą dawką – powiedział prof. Kuchar – W grupie dorosłych w zasadzie nie ma choroby przewlekłej, która nie stanowiłaby czynnika ryzyka szybszego, cięższego przebiegu półpaśca – dodał.
 
Uczestnicy dyskusji zwrócili uwagę również na to, że wskazany jest już także rekomendowany wiek, w którym powinniśmy przyjąć szczepionkę przeciwko półpaścowi.
 
Żyjemy dłużej, będziemy żyć dłużej z wielochorobowością i pewne sytuacje i stany w naszym życiu mogą nam uniemożliwić po prostu dobrą odpowiedź. Szczepmy się wtedy, kiedy faktycznie jest na to najbardziej optymalny moment. Według zaleceń funkcjonującej na naszym rynku szczepionki, to jest grupa 50 plus w przypadku pacjentów z grup ryzyka to jest grupa pacjentów 18 plus, tutaj też wato o tym pamiętać. Generalnie, jeżeli weźmiemy statystycznie zdrowego człowieka, kończymy 50. rok życia i właściwie powinniśmy pomyśleć o tej możliwości profilaktyki, bo może się okazać, że jest to najlepszy moment z możliwych, jaki możemy sobie wybrać – zaznaczyła dr n. med. Ilona Małecka z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.
 
Wszyscy eksperci zgodzili się z tym, że wprowadzenie możliwości korzystania ze szczepień ochronnych, w tym także przeciwko półpaścowi, w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia jest jak najbardziej uzasadnione.
– Nasze spotkanie, mam nadzieję, przekona decydentów, że trzeba też o profilaktyce półpaśca i wszystkich jego powikłań zaczynając od neuralgii popółpaścowej z udarem włącznie pomyśleć, bo to przyniesie korzyści zdrowotne nam wszystkim – podsumował prof. Ernest Kuchar.

źródło: PP
Polska ma wciąż wiele do nadrobienia w kwestii upowszechnienia szczepień wśród dorosłych — zgodzili się uczestnicy debaty poświęconej profilaktyce pierwotnej podczas XXXII Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Eksperci przyznali, że dotychczas wykonana została gigantyczna praca, jeśli chodzi o wyszczepialność dzieci i młodzieży — teraz jednak czas na przekonanie pozostałych grup pacjentów.

W panelu pt. „Nowoczesne podejście do profilaktyki zdrowotnej – rola szczepień w XXI wieku”, udział wzięli: Maciej Miłkowski (wiceminister zdrowia), Krzysztof Kępiński (członek zarządu, dyrektor relacji zewnętrznych GSK w Polsce), prof. Marcin Czech (prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego), Kamila Malinowska (dyrektor biura prezesa w Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji), Magdalena Kołodziej (prezes zarządu Fundacji My Pacjenci), Krzysztof Łanda (przewodniczący Komisji Zdrowia BCC), Daniela Duta (dyrektor generalna Vaccines Sanofi Polska) oraz Magdalena Władysiuk (wiceprezydent w spółce HTA Consulting).

Jak wynika z badań Komisji Europejskiej, nawet 80 proc. dorosłych mieszkańców Europy uważa szczepionki za bezpieczną i skuteczną formę profilaktyki. Te wyniki potwierdziła również ankieta dotycząca wagi szczepień ochronnych przygotowana przez Fundację My Pacjenci i Rzecznika Praw Pacjenta w 2021 r., w której aż 70 proc. respondentów zadeklarowało pozytywny stosunek do szczepień dorosłych.

„Na pytanie, skąd pozyskali taką wiedzę, zdecydowana większość ankietowanych odpowiedziała, że z gabinetu lekarza rodzinnego w swoim ośrodku POZ” – poinformowała Magdalena Kołodziej, prezes zarządu Fundacji My Pacjenci. 

Rzeczywiście, powszechne zastosowanie szczepionek wśród całej populacji pozwoliło wszystkim wysokorozwiniętym krajom całkowicie wyeliminować szereg chorób, które niegdyś zbierały śmiertelne żniwo — chociażby polio. 

„Nie możemy jednak spoczywać na laurach. W porównaniu z 1990 rokiem kobiety i mężczyźni w Polsce żyją średnio o sześć i osiem lat dłużej, a nasz układ immunologiczny z wiekiem słabnie. Nie jesteśmy odporni na choroby jak dzieci, więc warto stale się szczepić i doszczepiać. Na polskim rynku istnieją nowe szczepionki chroniące przed wieloma chorobami zakaźnymi, mogącymi mieć poważne konsekwencje” – przekonywał Krzysztof Kępiński z GSK.  

Przedstawiciel globalnej, biotechnologicznej firmy, obecnej w Polsce już od 45 lat, porównywał promowanie szczepień wśród dorosłych do procedury bezpieczeństwa w samolotach, zgodnie z którą maski powinni założyć najpierw dorośli, a dopiero potem pomóc w tym dzieciom. W naszym społeczeństwie bowiem powszechnie zaakceptowaliśmy i wdrożyliśmy program obowiązkowych szczepień najmłodszych, jednak poziom wyszczepialności dorosłych na tle innych Europejczyków wciąż pozostawia wiele do życzenia. 

„Musimy zacząć mówić o wadze szczepień w kontekście całego życia człowieka. Nie jest bowiem tak, że w 18. czy 19. roku życia, kiedy mamy ostatnie szczepienie w kalendarzu, kończy się życie wszystkich czynników, które powodują choroby zakaźne” – zaznaczył prof. Marcin Czech.

W Polsce funkcjonuje inny model promowania profilaktyki pierwotnej niż w wielu państwach zachodnioeuropejskich, cieszących się znacznie wyższym odsetkiem regularnie szczepiących się, dorosłych obywateli. Nad Wisłą system stawia na „zalecanie”, podczas gdy na Zachodzie większy nacisk kładzie się na ułatwianie dostępu do szczepionek (chociażby poprzez możliwość ich przyjęcia w aptece czy skrócenia ścieżki do uzyskania recepty), budowanie świadomości społecznej i tworzenie kampanii edukacyjnych skierowanych zwłaszcza do grup wysokiego ryzyka. 

Kamila Malinowska, dyrektor biura prezesa AOTMiT, zwróciła uwagę, że skuteczna profilaktyka pierwotna nie ogranicza się jedynie do samego podania szczepionki.

„To skomplikowany, złożony proces, na który składają się m.in. transport i przechowywanie szczepionki czy odpowiednia klasyfikacja pacjenta, aby mógł przyjąć ją z minimalizacją niekorzystnych działań poszczepiennych” – podkreślała.

Podczas dyskusji pojawił się także postulat, iż nie należy unikać debaty na temat wprowadzenia w przyszłości kalendarza szczepień dla dorosłych, analogicznego wobec tego obowiązującego najmłodszych Polaków.

„Koncentrujemy się na przekonywaniu pacjentów, wierząc, że są oni odpowiedzialni. Nie chcemy robić nic na siłę, nic przeciwko pacjentowi. Jeśli np. pacjent nie chce się operować, to nikt nie może mu tego narzucić, tak samo, jak udziału w programach lekowych. Dlatego kierujemy się zasadą >>my zalecamy, a pacjent decyduje<<” – podkreślił Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia.

Eksperci zgodzili się, że przy wypracowywaniu strategii promowania szczepień dorosłych niezbędny jest stały, otwarty dialog pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, środowiskiem naukowo-lekarskim, producentami szczepionek i organizacjami pacjentów. 

„Dzięki temu możemy łączyć naukę, technologię, prawodawstwo i utalentowanych ludzi, żeby dostarczać innowacyjne leki i szczepionki wszystkim, którzy tego potrzebują” – zaznaczył Krzysztof Kępiński z GSK.   

Pierwszym krokiem w kierunku poprawy mało optymistycznych statystyk jest wprowadzanie na rynek nowych szczepionek przez innowacyjnych i cieszących się społecznym zaufaniem producentów. 

„W trosce o zdrowie i życie Polaków stale rozszerzamy nasze portfolio produktowe, wzbogacone ostatnio o dwie nowe szczepionki skierowane do pacjentów w dojrzałym wieku. Pierwsza z nich przeznaczona jest do stosowania w profilaktyce półpaśca oraz neuralgii półpaścowej dla osób 50 lat i starszych oraz 18 lat i starszych o zwiększonym ryzyku zachorowania na półpasiec, druga zaś, przeciw RSV, skierowana jest do osób w wieku 60 lat i starszych” – tłumaczył Krzysztof Kępiński. 

W Karpaczu dobiegło końca XXXII Forum Ekonomiczne – jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń w naszej części Europy. Od 5 do 7 września tysiące gości – liderzy polityki, gospodarki, samorządu, wybitni przedstawiciele świata kultury i nauki z całego świata, dyskutowało o najistotniejszych wyzwaniach stojących obecnie przed Polską i całym kontynentem.  

Zapoznaj się z raportem:
„Szczepienia dorosłych: potrzeby i możliwości. Raport otwarcia” opublikowanym przez Modern Healthcare Institute

Źródło: PAP MediaRoom