Medicalpress

Wraz z początkiem sezonu jesienno-zimowego w całej Polsce ruszyły bezpłatne szczepienia przeciw COVID-19 na sezon 2026/2027. Szczepienie jest dostępne dla osób od 12. roku życia, a szczególnie rekomendowane osobom w wieku 60 lat i starszym oraz osobom narażonym na zwiększone ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Szczepienie jest bezpłatne i nie wymaga e-skierowania. Osoby dorosłe mogą się zaszczepić w placówce podstawowej opieki zdrowotnej lub w aptece.

Obecnie w Polsce działa już ponad 2,8 tys. aptecznych punktów szczepień.

– Farmaceuci odgrywają kluczową rolę w ochronie pacjentów przed COVID-19 i nadal zależy nam na tym, aby dostęp do szczepień był jak najłatwiejszy. Wraz z początkiem sezonu infekcji dróg oddechowych szczególnie ważne jest, aby osoby narażone na zwiększone ryzyko ciężkiego przebiegu choroby zadbały o odpowiednią ochronę – mówi dr n. farm. Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Początek jesieni przyniósł ponowny wzrost aktywności koronawirusa w Polsce. Według Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS) na początku października wzrosła liczba przypadków COVID-19, szczególnie wśród dzieci i osób młodych.

Jednak liczba szczepień przeciw COVID-19 w Polsce pozostaje w tym sezonie na bardzo niskim poziomie. Do 11 października 2026 roku odnotowano zaledwie 67,5 tys. szczepień, czyli ponad dwukrotnie mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku i znacznie mniej niż szczepień przeciw grypie, których w obecnym sezonie wykonano już ponad 1,1 mln. Jednocześnie COVID-19 nadal jest przyczyną hospitalizacji, szczególnie wśród osób starszych i osób z chorobami współistniejącymi.

COVID-19 nadal może prowadzić do poważnych powikłań, szczególnie u osób starszych i osób z chorobami współistniejącymi. Zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia szczepienie jest rekomendowane osobom w wieku 60 lat i starszym, osobom z chorobami przewlekłymi lub obniżoną odpornością, kobietom w ciąży, mieszkańcom placówek opieki długoterminowej oraz pracownikom ochrony zdrowia.

Osoby, którym zaleca się szczepienia zarówno przeciw grypie, jak i COVID-19, mogą przyjąć je podczas jednej wizyty. Zgodnie z rekomendacjami ekspertów koadministracja obu szczepień jest zalecanym rozwiązaniem i pozwala ograniczyć liczbę wizyt potrzebnych do uzyskania ochrony przed obiema infekcjami.

– Osoby, u których jest to wskazane, mogą podczas jednej wizyty przyjąć szczepienie przeciw COVID-19 oraz przeciw grypie – jest to bezpieczny i wygodny sposób ochrony przed obiema infekcjami. Ponieważ e-skierowanie nie jest wymagane, zachęcam osoby z grup ryzyka, aby skontaktowały się z najbliższą apteką realizującą szczepienia, porozmawiały z farmaceutą o swoich potrzebach w zakresie profilaktyki i umówiły termin szczepienia – mówi dr n. farm. Mikołaj Konstanty.

Osoby, które mają wątpliwości dotyczące szczepienia przeciw COVID-19, mogą się skonsultować z farmaceutą lub innym pracownikiem ochrony zdrowia. Najbliższą aptekę wykonującą szczepienia można znaleźć na stronie pacjent.gov.pl/zaszczep-sie-w-aptece, a następnie skontaktować się z wybraną placówką w celu umówienia terminu. Część aptek umożliwia również rezerwację terminu online, m.in. za pośrednictwem serwisu GdziePoLek.pl. Warto również pomóc starszym członkom rodziny lub osobom wymagającym opieki w umówieniu się na szczepienie.

Źródło: Newseria

AOTMiT w analizie z 2024 roku podał, że osoby po 65. roku życia stanowiły 90 proc. dorosłych hospitalizowanych z powodu RSV w Polsce.Z bezpłatnych szczepień przeciw RSV skorzystało dotychczas ok. 6,9 proc. osób 65+. Program działa od kwietnia 2025 roku, a planowane zmiany na liście bezpłatnych leków dla seniorów mogą objąć także to szczepienie. Eksperci przestrzegają, że u osób starszych RSV może prowadzić do hospitalizacji, zaostrzenia chorób przewlekłych i utraty wcześniejszej sprawności. Początek sezonu infekcyjnego to dobry moment na szczepienie, które można przyjąć razem ze szczepionką przeciw grypie. 

– Początek sezonu infekcyjnego, czyli wrzesień, październik, to moment, kiedy powinniśmy pomyśleć o szczepieniu na grypę, ale również można wtedy pacjenta zaszczepić na RSV. Liczba infekcji wzrasta, w związku z czym trzeba pacjenta zabezpieczyć, żeby w tym najgorszym okresie nie trafił na zakażenie, które może doprowadzić do zaostrzenia choroby kardiologicznej, takiej jak niewydolność serca czy choroba wieńcowa, albo zwiększyć liczbę napadów migotania przedsionków – mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Paweł Balsam, kierownik Oddziału Klinicznego Elektrokardiologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.

Szczepienie przeciw RSV można przyjąć podczas tej samej wizyty co szczepienie przeciw grypie. Preparaty podaje się w dwa różne miejsca, bez konieczności zachowywania odstępu między szczepieniami.

– Koadministracja szczepień przeciwko RSV i grypie ma duże uzasadnienie, bo ułatwia logistycznie życie pacjenta. Nie musi dwa razy iść do apteki, wykupować szczepionki, nie musi dwa razy iść na szczepienie. Odbywa się to za jednym razem, oczywiście w oddzielne miejsca, i dzięki temu mamy zabezpieczone dwie jednostki chorobowe jednocześnie – mówi prof. Paweł Balsam.

W pierwszych 14 tygodniach 2026 roku w Polsce zarejestrowano 102,2 tys. zakażeń RSV. Rok wcześniej w tym samym okresie było ich 141,6 tys. GIS wskazuje, że rzeczywista liczba zachorowań może być wyższa ze względu na niepełne raportowanie.

RSV (respiratory syncytial virus), czyli syncytialny wirus oddechowy, wywołuje zakażenia dróg oddechowych u osób w każdym wieku, ale na ciężki przebieg szczególnie narażeni są seniorzy. Ryzyko rośnie wraz z wiekiem oraz w przypadku współistnienia chorób przewlekłych.

– Zakażenie wirusem RSV u osób po 65. roku życia wiąże się z dużo gorszym rokowaniem. Wynika to z obniżonej odporności, a dodatkowo bardzo często współistnieją u tych osób choroby sercowo-naczyniowe: nadciśnienie tętnicze, migotanie przedsionków, niewydolność serca czy choroba wieńcowa. Infekcja RSV sprzyja dekompensacji i zaostrzeniu tych chorób. Bardzo często pacjent po takiej infekcji nie wraca już do swojej wyjściowej wydolności fizycznej. Dlatego te infekcje u osób starszych przebiegają dużo gorzej i niestety mogą kończyć się nawet zgonem – wskazuje prof. Paweł Balsam.

AOTMiT w analizie z 2024 roku podał, że osoby po 65. roku życia stanowiły 90 proc. dorosłych hospitalizowanych z powodu RSV w Polsce.

– RSV to potencjalnie groźna infekcja układu oddechowego, która może znacznie pogorszyć stan ogólny pacjenta. Śmiertelność wewnątrzszpitalna wśród osób po 60. roku życia wynosi 6–8 proc., czyli nawet trochę więcej niż w przypadku grypy. O grypie wszystko wiemy, grypy się boimy, a RSV nie, bo kojarzy się z chorobą dziecięcą. Tak nie jest. Duża część osób w przebiegu tej infekcji doznaje znacznego pogorszenia stanu zdrowia i wymaga hospitalizacji – mówi prof. dr hab. n. med. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.

Szczepienie przeciw RSV zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia i jego powikłań, które u osób starszych mogą zagrażać życiu. W poprzednim sezonie przeciw grypie zaszczepiło się 2,3 mln osób, a w grupie 65+ odsetek zaszczepionych wyniósł ok. 16 proc. Od kwietnia 2025 roku szczepienie przeciw RSV jest bezpłatne dla osób od 65. roku życia, ale dotychczas skorzystało z niego ok. 500 tys. osób, czyli niespełna 7 proc. tej populacji.

Dane z badań prowadzonych w innych krajach wskazują również na wpływ szczepień przeciw RSV na liczbę hospitalizacji z przyczyn oddechowych i sercowo-płucnych.

– Szczepienie przeciwko RSV powoduje, że wszystkich zdarzeń powodujących hospitalizację z powodu chorób układu oddechowego jest w tej wrażliwej populacji o 10 proc. mniej, a wszystkich zdarzeń dotyczących układu sercowo-płucnego – o 15 proc. mniej. To oznacza, że dzięki szczepieniu przeciwko RSV możemy mieć o 10 proc. mniej hospitalizacji z przyczyn zakażeń układu oddechowego i o jedną szóstą mniej z przyczyn sercowo-płucnych. To jest bardzo dużo – mówi prof. dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

W Szkocji w pierwszym sezonie szczepień przeciw RSV zaszczepiło się ok. 70 proc. uprawnionych seniorów, a liczba hospitalizacji związanych z RSV w tej grupie spadła o 62 proc. W sezonie 2025/2026 wyszczepialność nadal sięgała blisko 70 proc. Dane z Wielkiej Brytanii wskazują, że skuteczność szczepienia w zapobieganiu hospitalizacjom związanym z RSV u osób w wieku 75–79 lat wynosi ok. 75 proc.

Ministerstwo Zdrowia analizuje zmiany na liście bezpłatnych leków dla seniorów, które mogą objąć także szczepienie przeciw RSV.

– W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że szczepienie przeciwko RSV, jednemu z najważniejszych patogenów układu oddechowego, groźnemu zwłaszcza dla osób starszych, ma być usunięte z listy 65+. Uważam, że to jest bardzo niepokojące – mówi prof. Ernest Kuchar. – To, co udało nam się dotychczas uzyskać, zawdzięczamy głównie temu, że szczepienia dla populacji 65+ są bezpłatne. Nowe szczepionki są drogie, podobnie jak nowe terapie, dlatego bariera cenowa jest chyba najważniejszą barierą, poza przekonaniem, w dostępie do szczepień. Bezpłatność była pierwszym krokiem, który był bardzo zachęcający.

Zasadność finansowania szczepień przeciw RSV oceniał AOTMiT. Agencja uznała je za uzasadnione w populacji osób 65+. W analizie opłacalności szczepień znaczenie mają nie tylko same zakażenia, ale również ich następstwa, w tym zaostrzenia chorób przewlekłych i związane z nimi hospitalizacje.

– Pieniędzy nigdy nie ma na wszystko i rząd powinien inwestować je w to, co z punktu widzenia zdrowia populacji jest najbardziej opłacalne. Dlatego powołano AOTMiT, która na zlecenie rządu przeprowadza takie analizy. To bardzo skomplikowany proces, bo szczepiąc przeciwko RSV, unikamy nie tylko samego zachorowania, ale też powikłań, które dla populacji senioralnej polegają przede wszystkim na rozchwianiu cukrzycy, zaostrzeniu POChP, choroby wieńcowej czy niewydolności krążenia. Trzeba też uwzględnić zgony, utratę jakości życia czy utratę samodzielności przez seniora – tłumaczy prof. Ernest Kuchar.

Szczepienia przeciw RSV można wykonać nie tylko w placówkach medycznych, ale również w aptekach. Od sierpnia 2025 roku farmaceuci mogą wystawiać recepty na szczepionki finansowane ze środków publicznych i podawać je na miejscu. Dotyczy to m.in. szczepień przeciw RSV i grypie. Zdaniem ekspertów przy niskiej wyszczepialności potrzebna jest także aktywna rekomendacja szczepień przez lekarzy.

– Jeśli pacjent zapyta, czy ma się zaszczepić, lekarz powinien powiedzieć „tak”, ale tak naprawdę kolejność powinna być częściej odwrotna. To lekarz powinien proaktywnie zapytać pacjenta, czy się szczepił, oceniając go pod kątem tego, co mu najbardziej grozi i co może go najbardziej zdekompensować w jego chorobach towarzyszących – mówi prof. Leszek Czupryniak. – Popełniamy wielki grzech zaniechania, nie rekomendując szczepionek tak często i tak wielu pacjentom, jak powinniśmy to robić.

Źródło: Newseria

Coraz więcej Polaków korzysta ze szczepień przeciw grypie, RSV czy półpaścowi. Eksperci podkreślają jednak, że poziom wyszczepialności dorosłych, szczególnie osób starszych, nadal jest niewystarczający. Zbliżający się sezon infekcyjny może być okazją nie tylko do szczepienia przeciw grypie, ale także do sprawdzenia szerszych potrzeb pacjenta w zakresie profilaktyki.

– Ostatni sezon infekcyjny był dość intensywny, jeśli chodzi o zachorowania dotyczące grypy. Zresztą w tym czasie jak zawsze jest ona najistotniejszym problemem zdrowotnym. Na drugim miejscu uplasowały się zakażenia RSV, które w dużej mierze dotyczyły dzieci do drugiego roku życia, ale nie możemy także zapominać, że duże obciążenie związane jest z osobami powyżej 65. roku życia. Jeśli chodzi o COVID-19, to w poprzednim sezonie sytuacja była umiarkowana, chociaż to nie oznacza, że nie obserwowaliśmy skoku zachorowań – mówi w rozmowie z agencją Newseria prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. z,Iwona Paradowska-Stankiewic konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii.

W sezonie 2025/2026 szczyt zachorowań na grypę przypadł na okres między 26 stycznia a 1 lutego 2026 roku, kiedy liczba przypadków na 100 tys. mieszkańców wyniosła 403,7. W przypadku RSV punkt kulminacyjny nastąpił między 9 a 15 marca 2026 roku (32,2). Tak wynika z raportu o chorobach zakaźnych, który powstał we współpracy Centrum e-Zdrowia (CeZ) z Głównym Inspektoratem Sanitarnym oraz Ministerstwem Zdrowia.

– To są główne problemy tzw. chorób infekcyjnych sezonowych, natomiast warto również podkreślić, że poza nimi istotne są także obciążenia występujące cały rok, dotyczące chociażby pneumokoków czy półpaśca. W związku z tym, że to jest całoroczny problem, liczba zachorowań jest bardzo różna. Tutaj duże obciążenie jest związane z osobami starszymi powyżej 65. roku życia – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Iwona Paradowska-Stankiewicz.

Liczba osób zaszczepionych na grypę wzrasta. Według danych CeZ w sezonie infekcyjnym 2025/2026 wyniosła ona 2,297 mln, podczas gdy rok wcześniej było to 1,8 mln, a dwa lata wcześniej – 1,643 mln.

– W odniesieniu do szczepień w ostatnim okresie obserwujemy dosyć pozytywną sytuację, czyli zwiększenie zainteresowania szczepieniami. Myślę o tych, które nie są realizowane w ramach kalendarza szczepień, tylko dotyczą osób dorosłych, w tym starszych. Te statystyki były bardzo dobre, ponieważ w poprzednim sezonie w porównaniu z jeszcze poprzednim o 28 proc. osób więcej skorzystało ze szczepień przeciw grypie. Oczywiście nie jest to jeszcze liczba zadowalająca, ponieważ to dało odsetek 6,2 proc. w skali populacji, w przypadku osób starszych było to 16 proc. z haczykiem – wyjaśnia konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii. – Oczekiwania i udowodnione naukowo informacje mówią o tym, że w przypadku osób starszych stan zaszczepienia powinien się kształtować na poziomie 75 proc., a więc mamy jeszcze dużo do zrobienia – dodaje.

Z ostatnich dostępnych danych Eurostatu wynika, że w Unii Europejskiej w 2023 roku przeciwko grypie sezonowej zaszczepiło się 47,1 proc. osób w wieku 65 lat i starszych.

– W odniesieniu do RSV sytuacja jest również bardzo korzystna. Było duże zainteresowanie tymi szczepieniami, zwłaszcza wśród osób starszych. Jak pamiętamy, zostały one wprowadzone z refundacją dopiero w zeszłym roku, więc w tym sezonie spodziewamy się również dużego zainteresowania – podkreśla dr hab. n. med. i n. o zdr. Iwona Paradowska-Stankiewicz. 

W przypadku szczepień przeciw RSV dostępne są dwa preparaty. Oba są bezpłatne dla osób w wieku 65 lat i starszych oraz objęte 50-proc. refundacją dla osób w wieku 60–64 lata. Na RSV w sezonie 2025/2026 zaszczepiło się nieco ponad 627 tys. Polaków, czyli o ponad pół miliona więcej niż rok wcześniej (71,9 tys.). Największe zainteresowanie wystąpiło w grupie wiekowej 70-74 (162,5 tys.).

– W przypadku półpaśca również jest większe zainteresowanie. Jeśli chodzi o pneumokoki, to tutaj pewnie czas pokaże, ale na pewno stan zaszczepienia powinien się poprawić, czyli zwiększy się zainteresowanie tymi szczepionkami wśród osób starszych – zaznacza konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii.

Po rozszerzeniu refundacji wyraźnie wzrosła również liczba szczepień przeciw półpaścowi. W 2025 roku zaszczepiło się ponad 177 tys. osób wobec niespełna 15 tys. rok wcześniej.

– Szczepienia są podstawą profilaktyki. To jest najbardziej kosztoefektywna i efektywna w sensie indywidualnym metoda profilaktyczna w całej medycynie. Mają one wartość nie tylko w sensie ochrony przed infekcją, ponieważ czasami nie chronią, ale chronią przed hospitalizacją, ciężkim przebiegiem. Czasami, jak ostatnio wiemy, również przed innymi konsekwencjami, nawet niezwiązanymi z samą infekcją, dlatego szczepienia powinniśmy promować u wszystkich, którzy są narażeni na ciężki przebieg choroby – uważa prof. dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, większość szczepionek można podawać wspólnie. 

– Pewne zasady łączenia oczywiście obowiązują, natomiast szczepienia, które są dostępne w tej chwili, mogą być stosowane jednego dnia. Podawane są oczywiście w różne miejsca, chyba że jest to szczepionka skojarzona, czyli preparaty, które zawierają różne szczepionki – zaznacza prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Bardzo istotna jest rozmowa lekarza z pacjentem i rozwiewanie obaw, np. związanych z wystąpieniem niepożądanych odczynów poszczepiennych.

– Najważniejsze jest to, żeby porozmawiać z pacjentem, żeby nie sięgnął do internetu i nie spotkał się z fake newsami – podkreśla dr n. med. Justyna Tymińska z Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego, członek zarządu Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

Dorośli pacjenci mogą się zaszczepić w aptekach, które podpisały umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) przeciw 18 chorobom, w tym m.in. grypie, pneumokokom, półpaścowi czy też COVID-19. Szczepionki w aptekach są bezpłatne, częściowo refundowane (np. w 50 proc.) lub pełnopłatne, w zależności od rodzaju szczepionki i wieku pacjenta.

– Kiedyś pacjent musiał pójść do lekarza, dostać receptę, wrócić do apteki, wykupić szczepionkę, po czym znowu wrócić do lekarza lub pielęgniarki, żeby się zaszczepić, czyli mieliśmy trzy kroki. W tej chwili pacjent ma wszystko w jednym kroku, czyli przychodzi do apteki i ma w tym samym miejscu kwalifikację, wystawioną receptę ze zniżką i podanie szczepionki z całą przysługującą refundacją, więc prościej już się po prostu nie da – wyjaśnia dr n. med. i n. o zdr. Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Od 14 lutego 2025 roku zwiększono uprawnienia farmaceutów, którzy mogą wystawiać recepty na szczepienia zalecane i wykonywać je w aptekach. 

– Osiemnaście szczepień jest już w tej chwili refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Mówimy tu o kwalifikacji i samym podaniu szczepionki. Dodatkowo jest to 26 szczepień, które już można wykonać w aptece, od tych podstawowych, takich jak COVID-19, grypa czy szczepienie przeciwko RSV, po te, które są stosowane np. przeciwko chorobom egzotycznym. Jest to więc bardzo szeroka oferta i to wszystko jest dostępne dla pacjentów praktycznie od ręki. Te atuty przemawiają za tym, że pacjenci wybierają apteczne punkty szczepień – zaznacza dr n. med. i n. o zdr. Marek Tomków.

Obecnie w całej Polsce funkcjonuje 2440 aptecznych punktów szczepień, w których na przełomie 2025 i 2026 roku wykonano ok. 1,2 mln szczepień. Szacuje się, że codziennie w Polsce punkty apteczne odwiedza 2,5 mln osób.

Źródło: Newseria

Od września w aptekach będą dostępne szczepionki przeciwko grypie na sezon 2026/2027. Eksperci zauważają, że mamy szeroki system refundacji i coraz więcej miejsc, w których można się zaszczepić, jednak większa ich dostępność nie zawsze przekłada się na wysoki poziom wyszczepialności.

Jak poinformowano podczas konferencji prasowej Ogólnopolskiego Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych „Gotowi na sezon”, w sezonie 2025/2026 przeciwko grypie zaszczepiło się 2,3 mln Polaków – o ponad 0,5 mln więcej aniżeli w sezonie 2024/2025. To zaledwie 6 proc. naszej populacji, kilkakrotnie mniej niż w wielu krajach Unii Europejskiej.

Zbyt rzadko szczepią się u nas nawet seniorzy. W grupie osób po 65. roku życia odsetek zaszczepionych nie przekroczył w minionym sezonie 16 proc. – To stawia nasz kraj na jednym z ostatnich miejsc wśród państw OECD – zaznaczył przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych prof. Adam Antczak.

Wskazuje na to raport OECD opublikowany w 2025 r. Wynika z niego, że w Danii i Wielkiej Brytanii przeciwko grypie szczepi się 78 proc. seniorów, w Irlandii – 76 proc., a w Portugalii – 72 proc. Wyprzedzają nas Czechy (25 proc.), Rumunia (23 proc.), Węgry (20 proc.) i Słowenia (18 proc.).

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w każdym sezonie przeciwko grypie powinno zostać zaszczepionych co najmniej 75 proc. osób po 65. roku życia. Wtedy jest największa gwarancja, że seniorzy dzięki szczepieniom unikną ciężkiego przebiegu tej choroby oraz przedwczesnego zgonu. – Grypa toruje drogę innym infekcjom i może powodować groźne powikłania – ostrzegał prof. Antczak. Niektóre z nich – zaznaczył – mogą się ujawnić nawet po kilku latach w postaci zawału serca i udaru mózgu albo demencji.

Zdaniem ekspertów Ogólnopolskiego Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych konieczne jest dalsze zwiększenie wyszczepialności przeciwko grypie oraz innym zakażeniom układu oddechowego, takim jak RSV oraz pneumokoki. Przyznają oni, że ostatnio zwiększyła się dostępność szczepień przeciwko grypie, RSV oraz półpaścowi. Przyczyniła się do tego szersza refundacja szczepień i zwiększenie miejsc, w których można się zaszczepić, przede wszystkim w aptekach.

– Mamy dziś więcej narzędzi niż jeszcze kilka sezonów temu – refundację, szczepienia w aptekach, możliwość koadministracji (jednoczesnego wykonania kilku szczepień – PAP) i coraz szerszą ofertę profilaktyki. Teraz musimy zamienić dostępność w realną wyszczepialność. Pacjent powinien mieć prostą ścieżkę, jasną rekomendację i możliwość zaszczepienia się wtedy, kiedy już jest w kontakcie z systemem ochrony zdrowia – uważa prof. Adam Antczak.

Szczepionka przeciwko grypie jest bezpłatna dla seniorów od 65. roku życia oraz dla dzieci i młodzieży od 6. miesiąca do 17. roku życia. Dla osób w wieku 18-64 lat obowiązuje 50-proc. refundacja. Po 60. roku życia bardziej korzystna jest tzw. szczepionka wysokodawkowa (o zwiększonej zawartości antygenu), gdyż w większym stopniu zwiększa odporność przeciwko grypie. Jednak w tej grupie wiekowej szczepionka ta jest dostępna jedynie w ramach 50-proc. refundacji. Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych uważają, że powinna być ona bezpłatna, podobnie jak szczepionka standardowa.

Ważne jest zwiększenie dostępności szczepień w aptekach oraz w ośrodkach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). – Pacjent w każdym miejscu powinien mieć możliwość skorzystania ze szczepień w szybki i łatwy sposób – przekonywał prof. Antczak.

W aptekach powstają nowe punkty szczepień (jest ich już 2,5 tys. w całym kraju) i można się w nich zaszczepić przeciwko grypie i innym chorobom zakaźnym podczas jednej wizyty. W POZ szczepienie zalecane wymaga dwukrotnego pobytu w placówce: po kwalifikacji i wystawieniu recepty trzeba się udać do apteki po szczepionkę, a potem powrócić na szczepienie.

– Tę procedurę w POZ trzeba uprościć w najbliższym sezonie grypowym – powiedział prof. Antczak. Wyraził nadzieję, że wkrótce to nastąpi. – Model ten zakłada dostępność zalecanej szczepionki w placówce POZ oraz stworzenie świadczenia dla ośrodków finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – dodał. Zaznaczył, że nie wyklucza to utrzymania osobnej ścieżki refundacji aptecznej.

Źródło: Nauka w Polsce