Medicalpress
Już od Black Friday nawet do połowy stycznia logistyka corocznie mierzy się ze szczególnymi wyzwaniami – wzmożony ruch, nieprzebrana liczba przesyłek, wiele dni wolnych od pracy, a do tego często niesprzyjające warunki na drogach. Wszystko to sprawia, że grudzień dla branży jest jednym z najintensywniejszych miesięcy w skali roku. W branży farmaceutycznej to także szczególny okres, więc sprawdzamy, czy wszystkie leki trafią do pacjentów na czas!
W tym roku Święta Bożego Narodzenia znacząco się wydłużą: po raz pierwszy wigilia jest dniem ustawowo wolnym od pracy, co więcej – tuż po świętach kalendarzowo witamy weekend – sobotę i niedzielę, co może sprawić, że dostęp do wielu sklepów, w tym aptek, będzie nieco bardziej utrudniony niż zwykle. Pacjenci o tym doskonale wiedzą i wielu z nich już przezornie – z wyprzedzeniem kupuje leki, które przyjmują na stałe.

Grudzień to także miesiąc, kiedy system logistyczny notuje szczególną aktywność – liczba przesyłek często właśnie w tym miesiącu osiąga apogeum ze względu na liczne promocje (Black Friday, prezenty świąteczne, poświąteczne wyprzedaże). Eksperci rekomendują także pacjentom zamawiającym produkty z e-aptek o wcześniejsze złożenie zamówień, by mieć pewność, że wszystkie niezbędne środki czy leki będą na czas.

Grudniowe apogeum

Sezon grudniowy generuje rekordowe wolumeny przesyłek kurierskich i wzrost zakupów, co zmienia rozkład ładunków w sieci logistycznej i może skrócić tzw. okna dostaw. Już w tym roku niektórzy operatorzy kurierscy raportowali rekordowe liczby przesyłek w okresie Black Friday, tym samym potwierdzając presję na łańcuchy dostaw w całej Europie.

Równoległe globalne wyzwania w dostępności niektórych substancji i leków utrzymują się — europejskie audyty i analizy wskazują na utrzymującą się wrażliwość łańcuchów dostaw leków i działania regulacyjne ukierunkowane na poprawę odporności systemu. To dodatkowo zwiększa znaczenie planowania zapasów na poziomie aptek.
Trzydniowe Święta Bożego Narodzenia, wydłużający je weekend, sylwester, Nowy Rok i Święto Trzech Króli to zdecydowanie jedna z najbardziej wyczekiwanych kompilacji dni wolnych w ciągu roku. Jednak wiąże się ona nieodzownie z wieloma wyzwaniami – także na poziomie logistycznym i zakupowym. Choć zawsze w pobliżu znajdziemy dyżurującą aptekę, to miejmy świadomość jej ogromnego obciążenia w tym czasie i, o ile to możliwe, zaopatrzmy się we wszystkie przyjmowane na stałe leki z wyprzedzeniem, by mieć pewność, że będziemy w tym czasie mogli bez przeszkód kontynuować terapię – mówi mgr farm. Paulina Milcz, kierownik Hurtowni Farmaceutycznej Pharmalink.

Tylko w minionym roku sprzedaż statystycznej apteki w grudniu wyniosła o 6,5% – wobec wcześniejszego miesiąca. W skali całego rynku aptecznego było to o ok. 8% więcej – co w tej branży stanowi duży wzrost.

Przezorny zawsze ubezpieczony

O właściwy zapas leków powinni zadbać pacjenci, ale także same apteki, ponieważ jak podkreśla ekspert:

Od grudnia do połowy stycznia apteki często mierzą się z wyraźnym wzrostem ruchu pacjentów oraz większym zapotrzebowaniem na leki. Ma na to wpływ kumulacja dni wolnych, a także intensywniejsze podróże i przemieszczanie się osób chorych. Dlatego w tym czasie wskazane jest – w miarę możliwości – składanie zamówień z odpowiednim wyprzedzeniem i ewentualnie też z większą częstotliwością, co sprzyja utrzymaniu ciągłości dostaw oraz minimalizuje ryzyko opóźnień.W Pharmalink w czasie wzmożonej aktywności rozbudowujemy możliwości operacyjne, uruchamiamy wszelkie zasoby, by realizacja dostaw odbywała się możliwie jak najczęściej i jak najsprawniej, by wszyscy pacjenci otrzymali leki w swoich ulubionych i najbliższych aptekach.Daniel Charucki, kierownik transportu Pharmalink.
Pharmalink jako jeden z kluczowych operatorów farmalogistycznych w kraju dostrzega w tym okresie większą aktywność pacjentów w całej Polsce, w tym szczególnie osób chorych przewlekle. Odpowiadając na większe zapotrzebowanie w tym czasie uruchamia dodatkowe sloty dystrybucyjne wedle potrzeb, zwiększa przepustowość m.in. skalując flotę czy liczbę pracowników na stanowiskach kurierskich. Kluczowe są także liczne komory przeładunkowe w strategicznych lokalizacjach w Polsce, co znacznie przyspiesza czas realizacji dostaw.

Warto pokreślić, że w branży farmaceutycznej już nieco większe zapotrzebowanie niż zwykle stanowi dużą zmianę. W grudniu zapotrzebowanie na niektóre leki może wynieść nawet powyżej 10% względem poprzedzającego miesiąca, co wynika z licznych dni wolnych, wyjazdów. W takich sytuacjach realizacja dostaw staje się kluczowym czynnikiem zaważającym na zdrowiu i życiu pacjentów. Co więcej – zwiększony ruch w aptekach to także efekt wybierania na prezent różnych suplementów diety, czy zwiększonego zapotrzebowania na niektóre leki – np. wspierające trawienie– mówi Paulina Milcz, ekspertka Pharmalink.

Choć okołoświąteczna aura zachęca do rzucenia się w wir przygotowań świątecznych potraw, pakowania prezentów czy generalnych porządków – nie zapominajmy, by w pierwszej kolejności zadbać i zabezpieczyć swoje zdrowie. Właściwe przygotowanie domowych apteczek i zabezpieczenie właściwej ilości leków przyjmowanych w rodzinie pozwoli na beztroskie spędzenie świąt, a nie poszukiwanie dyżurującej apteki.

Źródło: Komunikat Prasowy

Wielkanoc to święta pełne tradycji i rodzinnego ciepła, jednak dla wielu samotnych seniorów stają się bolesnym przypomnieniem o utracie bliskich. Aby przywrócić im radość i poczucie wspólnoty, Stowarzyszenie mali bracia Ubogich organizuje świąteczne śniadania w 14 miastach. To okazja, by seniorzy mogli podzielić się jajkiem, złożyć życzenia i – co najważniejsze – poczuć bliskość drugiego człowieka.

Wielkanoc to święta głęboko zakorzenione w polskiej tradycji. Według sondażu CBOS[1] dla  65% Polaków Wielkanoc to przede wszystkim święta rodzinne. W drugiej kolejności są miłą tradycją (41%) i niemal równie często (39%) są  przeżyciem religijnym. Dla osób starszych to nie tylko czas święcenia pokarmów i dzielenia się jajkiem, ale przede wszystkim wspomnienie chwil spędzonych z rodziną. Niestety, wiele starszych osób nie ma już z kim celebrować tych tradycji – zamiast radości, święta przynoszą im smutek i poczucie osamotnienia. Wspólne przygotowania, rodzinne spotkania i zwyczaje, które przez lata były nieodłącznym elementem ich życia, dziś znikają w ciszy pustego mieszkania.

Wiele starszych, opuszczonych osób spędza święta w samotności – tak jak poprzedzające je tygodnie, miesiące i lata. A przecież nie zawsze tak było. Dawniej wspólnie z rodzicami szli ze święconką, w rodzinnym gronie piekli mazurka, obchodzili śmigus-dyngus z sąsiadami. Samotne Święta wielkanocne są tak bardzo dojmujące, bo w samotności, razem z tradycjami, umiera poczucie wspólnoty. Dziś te starsze osoby są same, wykluczone i zapomniane. mówi Joanna Mielczarek, Dyrektor Operacyjna Stowarzyszenia mali bracia Ubogich, która organizuje akcję od ponad 20 lat.

Święta tradycyjnie rodzinne mają dla seniorów szczególne znaczenie

„Było nas czworo – dwa lata młodszy Tadek, siostra Danuta i najstarszy Jan. Miał na imię tak jak tata”. – wspomina pani Jasia. Wielkanoc to dla niej jedno z najważniejszych wspomnień z dzieciństwa: „Szliśmy na szkolny plac ze »święcakiem«. Jak nie było kiełbasy, to nieśliśmy jajka, sól, miód i chrzan”. Dziś seniorka jest bardzo samotna. Siostra mieszka w Kanadzie, a bracia już nie żyją. „Całe życie chorowałam, a żyję najdłużej z rodziny!” – dziwi się pani Jasia. „Na starość jestem sama. Koleżanka przez pięć lat namawiała mnie, żebym zgłosiła się do Stowarzyszenia, a ja się bardzo krępowałam. W końcu się zdecydowałam”. – opowiada seniorka. Jak wspomina, pierwsze spotkanie świąteczne odmieniło jej życie: „Poczułam się jak w rodzinie – taka jedność panowała, wszyscy wokół zadowoleni, uśmiechnięci”.

Co roku w okresie Wielkanocy, Stowarzyszenie mali bracia Ubogich organizuje świąteczne śniadania dla osób starszych. W czasie tego wydarzenia seniorzy mają okazję spotkać się, podzielić jajkiem i życzeniami, ale przede wszystkim – przypomnieć sobie radość wynikającą z bliskości drugiego człowieka. Stowarzyszenie nie zapomina także o tych, którzy z powodu choroby czy ograniczeń ruchowych nie mogą opuścić swoich domów. Wolontariusze odwiedzą ich osobiście, przynosząc wielkanocne potrawy, upominek i swoją obecność.

Śniadanie, które łączy pokolenia i buduje poczucie wspólnoty

Uroczyste śniadanie wielkanocne organizowane przez Stowarzyszenie mali bracia Ubogich  jest czasem wzmacniania relacji. To spotkania, które pokazują, że choć uczestników dzieli, czasami, znacząca różnica wieku, to łączy ich potrzeba bliskości i wspólnoty. Seniorzy, będący skarbnicą wiedzy o dawnych zwyczajach i tradycjach, mają okazję podzielić się swoimi wspomnieniami z młodszymi wolontariuszami. Z kolei młode osoby wnoszą energię i otwartość na rozmowę. To wyjątkowe połączenie pozwala obu stronom czerpać z tego doświadczenia coś niezwykle wartościowego.

Wielkanoc jest czasem radości i nadziei, ale też poczucia wspólnoty. Ten czas jest szczególnie ważny dla seniorów, którzy chętnie dzielą się swoimi wspomnieniami z młodości oraz tradycjami. Seniorzy są skarbnicą wiedzy o tradycjach. Dzięki takim akcjom jak nasze spotkania mogą dzielić się swoimi doświadczeniami z młodszymi pokoleniami, co ma ogromne znaczenie dla ich samopoczucia i poczucia wartości. Rozmowy przy wielkanocnym stole to momenty, do których wracają potem jeszcze długo. – podkreśla Elżbieta Prządka, koordynatorka akcji. – Wiemy, że nasi podopieczni, osamotnieni seniorzy, wyczekują listu z zaproszeniem na wielkanocne spotkanie w Stowarzyszeniu. Bardzo chcemy je zorganizować – dla blisko 900 seniorów, którzy tęsknią za kontaktem z drugim człowiekiem.

Ufunduj wielkanocne spotkanie dla samotnego seniora

Stowarzyszenie mali bracia Ubogich zachęca do wsparcia świątecznej akcji i ufundowania wielkanocnego spotkania dla samotnych seniorów. Dzięki darczyńcom osoby starsze, które na co dzień mierzą się z samotnością, będą mogły spędzić ten wyjątkowy czas przy wspólnym stole, w ciepłej i serdecznej atmosferze.

Każda wpłata to realna pomoc – świąteczny posiłek, chwila rozmowy i poczucie, że ktoś o nich pamięta.Akcję można wesprzeć na stronie:www.malibracia.org.pl/wielkanoc

 

[1] Wielki Post i Wielkanoc 2024, CBOS, Marzec 2024

źródło: Stowarzyszenie mali bracia Ubogich

Co powinno znaleźć się w świątecznym menu, aby zmniejszyć ryzyko chorób cywilizacyjnych? Co dzieje się z naszym organizmem, kiedy przechodzimy w leniwy „tryb świąteczny”? Dlaczego warto pamiętać o aktywności fizycznej? Radzi Ewa Glońska-Strączek, pedagog zdrowia i psychodietetyk Grupy American Heart of Poland.

 

W okresie świątecznym nasze zdrowie może być narażone na wpływ  wielu niekorzystnych czynników. Wielogodzinne siedzenie i nieregularne sięganie po kolejne dania nie sprzyjają naszemu ciału. Warto zastanowić się, co tak naprawdę dzieje się z naszym organizmem, kiedy poddajemy się świątecznym zachciankom, zapominając o zdrowej diecie.
 
– Przyjęcie w krótkim czasie zbyt dużej ilości pokarmu może prowadzić do zwiększenia obciążenia serca. Po obfitym posiłku organizm musi pracować ciężej, aby strawić i przyswoić składniki odżywcze. Proces ten zwiększa zapotrzebowanie na tlen i energię, co prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi – długotrwale może to prowadzić do uszkodzenia naczyń krwionośnych i serca, co zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Spożywanie dużych ilości jedzenia w krótkim czasie przyczynia się też do wzrostu poziomu cukru we krwi, co może prowadzić do insulinooporności i cukrzycy. Nadmierna konsumpcja wywołuje uczucie zmęczenia, ociężałości i braku energii, dlatego zwracajmy uwagę na ilość spożywanego jedzenia – ostrzega Ewa Glońska-Strączek.

Co powinno znaleźć się na naszym stole?

– Jak co dzień, starajmy się unikać spożywania tłuszczów trans, które są obecne w wielu produktach przetworzonych (np. wędliny, białe pieczywo, parówki, ciastka), tłustych potraw mięsnych, ponieważ zwiększają poziom cholesterolu LDL, czyli tzw. „złego”, który odkłada się na ściankach naczyń krwionośnych i powoduje ich zwężenie.  Zwiększa to ryzyko chorób takich jak miażdżyca, choroba wieńcowa czy zawał serca.  W świątecznej diecie warto uwzględnić chude mięso, takie jak filet z kurczaka czy indyka, owoce, warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, orzechy i nasiona, które zawierają cenne składniki odżywcze dla zdrowia serca i układu krążenia. Nie eliminujmy jajek. To źródło cennego białka, które składa się aż z 18 różnych aminokwasów – dodatkowo są egzogenne, czyli takie, których nasz organizm nie produkuje, a są nam bardzo potrzebne. Jeśli mamy ochotę na słodycze, wybierzmy ciemną czekoladę o wysokiej zawartości kakao, która jest zdrowsza dla serca — zaznacza psychoditetyk.

Odpowiednie nawodnienie na świątecznej liście priorytetów.

 
– Kiedy pijemy wodę pomagamy w utrzymaniu równowagi elektrolitowej, a także wypełniamy żołądek, co pomaga zmniejszyć apetyt i uczucie głodu. Picie wody wpływa również na utrzymanie prawidłowej lepkości krwi – zapobiega tworzeniu się zakrzepów. Odpowiednie nawodnienie może też poprawić elastyczność naczyń krwionośnych, obniżając ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Wybierając wodę warto patrzeć na zawartość sodu – zbyt duża, szczególnie u osób z problemami sercowymi, może mieć negatywny wpływ na układ krążenia. Sód powoduje obrzęki, ponieważ prowadzi m.in. do zatrzymania wody w organizmie, co zwiększa objętość krwi krążącej w naczyniach i obciąża serce – wyjaśnia psychodietetyk American Heart of Poland.

Alkohol i serce. Dlaczego mniej to lepiej?

– Spożywanie nadmiernych ilości alkoholu bez wątpienia wywiera negatywny wpływ na serce i układ krwionośny. Etanol działa toksycznie na komórki mięśnia sercowego. Długotrwałe i regularne spożywanie go w dużych ilościach zmniejsza zdolność lewej komory do kurczenia się, co z czasem prowadzi do niewydolności serca. Spożywanie nawet niewielkich ilości alkoholu powoduje wzrost ciśnienia tętniczego krwi. U osób zdrowych, ze zrównoważoną dietą i aktywnym stylem życia, jeden kieliszek wina wypity podczas obiadu nie wywołuje żadnego znaczącego efektu w tym zakresie. Jednak osoby cierpiące na nadciśnienie tętnicze powinny zachowywać pełną abstynencję – dodaje Ewa Glońska-Strączek.

Świąteczny nordic walking

– Ta aktywność dotlenia organizm aż o 20% intensywniej niż w trakcie zwykłego spaceru, angażuje aż 90% mięśni całego ciała, pobudza nasze serca do intensywniejszego wysiłku, a także normuje ciśnienie krwi oraz obniża poziom złego cholesterolu. Długie siedzenie nie służy osobom, które mają kłopoty z krążeniem – przede wszystkim tym po zawale. Dla tych osób ruch powinien być ważnym elementem świątecznej tradycji. Docelowo spacer obniża częstość skurczów serca, zwiększa jego pojemność, poprawia zawartość tlenu we krwi oraz uelastycznia naczynia krwionośne – mówi ekspert American Heart of Poland.

Po świętach nie głoduj!

– Odradzam myślenie, że po świętach czas na głodówkę. Diety cud, które rzekomo mają przynosić spektakularne efekty, mogą prowadzić do niedoborów pierwiastków, które są niezbędne do prawidłowej pracy serca. Nie rozpaczaj, jeśli w okresie świątecznym silna wola okaże się zbyt słaba! Racjonalna dieta polega na wprowadzeniu podstawowych zasad zdrowego żywienia i stosowaniu ich w codziennym życiu . Krótkotrwałe odstępstwa od reguły nie przekreślają dobroczynnego wpływu zdrowej diety na nasz organizm – radzi pedagog zdrowia.

źródło: American Heart of Poland

 

Co powinno znaleźć się w świątecznym menu, aby zmniejszyć ryzyko chorób cywilizacyjnych? Co dzieje się z naszym organizmem, kiedy przechodzimy w leniwy „tryb świąteczny”? Dlaczego warto pamiętać o aktywności fizycznej? Radzi Ewa Glońska-Strączek, pedagog zdrowia i psychodietetyk Grupy American Heart of Poland.

 

W okresie świątecznym nasze zdrowie może być narażone na wpływ  wielu niekorzystnych czynników. Wielogodzinne siedzenie i nieregularne sięganie po kolejne dania nie sprzyjają naszemu ciału. Warto zastanowić się, co tak naprawdę dzieje się z naszym organizmem, kiedy poddajemy się świątecznym zachciankom, zapominając o zdrowej diecie.
 
– Przyjęcie w krótkim czasie zbyt dużej ilości pokarmu może prowadzić do zwiększenia obciążenia serca. Po obfitym posiłku organizm musi pracować ciężej, aby strawić i przyswoić składniki odżywcze. Proces ten zwiększa zapotrzebowanie na tlen i energię, co prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi – długotrwale może to prowadzić do uszkodzenia naczyń krwionośnych i serca, co zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Spożywanie dużych ilości jedzenia w krótkim czasie przyczynia się też do wzrostu poziomu cukru we krwi, co może prowadzić do insulinooporności i cukrzycy. Nadmierna konsumpcja wywołuje uczucie zmęczenia, ociężałości i braku energii, dlatego zwracajmy uwagę na ilość spożywanego jedzenia – ostrzega Ewa Glońska-Strączek.

Co powinno znaleźć się na naszym stole?

– Jak co dzień, starajmy się unikać spożywania tłuszczów trans, które są obecne w wielu produktach przetworzonych (np. wędliny, białe pieczywo, parówki, ciastka), tłustych potraw mięsnych, ponieważ zwiększają poziom cholesterolu LDL, czyli tzw. „złego”, który odkłada się na ściankach naczyń krwionośnych i powoduje ich zwężenie.  Zwiększa to ryzyko chorób takich jak miażdżyca, choroba wieńcowa czy zawał serca.  W świątecznej diecie warto uwzględnić chude mięso, takie jak filet z kurczaka czy indyka, owoce, warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, orzechy i nasiona, które zawierają cenne składniki odżywcze dla zdrowia serca i układu krążenia. Nie eliminujmy jajek. To źródło cennego białka, które składa się aż z 18 różnych aminokwasów – dodatkowo są egzogenne, czyli takie, których nasz organizm nie produkuje, a są nam bardzo potrzebne. Jeśli mamy ochotę na słodycze, wybierzmy ciemną czekoladę o wysokiej zawartości kakao, która jest zdrowsza dla serca — zaznacza psychoditetyk.

Odpowiednie nawodnienie na świątecznej liście priorytetów.

 
– Kiedy pijemy wodę pomagamy w utrzymaniu równowagi elektrolitowej, a także wypełniamy żołądek, co pomaga zmniejszyć apetyt i uczucie głodu. Picie wody wpływa również na utrzymanie prawidłowej lepkości krwi – zapobiega tworzeniu się zakrzepów. Odpowiednie nawodnienie może też poprawić elastyczność naczyń krwionośnych, obniżając ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Wybierając wodę warto patrzeć na zawartość sodu – zbyt duża, szczególnie u osób z problemami sercowymi, może mieć negatywny wpływ na układ krążenia. Sód powoduje obrzęki, ponieważ prowadzi m.in. do zatrzymania wody w organizmie, co zwiększa objętość krwi krążącej w naczyniach i obciąża serce – wyjaśnia psychodietetyk American Heart of Poland.

Alkohol i serce. Dlaczego mniej to lepiej?

– Spożywanie nadmiernych ilości alkoholu bez wątpienia wywiera negatywny wpływ na serce i układ krwionośny. Etanol działa toksycznie na komórki mięśnia sercowego. Długotrwałe i regularne spożywanie go w dużych ilościach zmniejsza zdolność lewej komory do kurczenia się, co z czasem prowadzi do niewydolności serca. Spożywanie nawet niewielkich ilości alkoholu powoduje wzrost ciśnienia tętniczego krwi. U osób zdrowych, ze zrównoważoną dietą i aktywnym stylem życia, jeden kieliszek wina wypity podczas obiadu nie wywołuje żadnego znaczącego efektu w tym zakresie. Jednak osoby cierpiące na nadciśnienie tętnicze powinny zachowywać pełną abstynencję – dodaje Ewa Glońska-Strączek.

Świąteczny nordic walking

– Ta aktywność dotlenia organizm aż o 20% intensywniej niż w trakcie zwykłego spaceru, angażuje aż 90% mięśni całego ciała, pobudza nasze serca do intensywniejszego wysiłku, a także normuje ciśnienie krwi oraz obniża poziom złego cholesterolu. Długie siedzenie nie służy osobom, które mają kłopoty z krążeniem – przede wszystkim tym po zawale. Dla tych osób ruch powinien być ważnym elementem świątecznej tradycji. Docelowo spacer obniża częstość skurczów serca, zwiększa jego pojemność, poprawia zawartość tlenu we krwi oraz uelastycznia naczynia krwionośne – mówi ekspert American Heart of Poland.

Po świętach nie głoduj!

– Odradzam myślenie, że po świętach czas na głodówkę. Diety cud, które rzekomo mają przynosić spektakularne efekty, mogą prowadzić do niedoborów pierwiastków, które są niezbędne do prawidłowej pracy serca. Nie rozpaczaj, jeśli w okresie świątecznym silna wola okaże się zbyt słaba! Racjonalna dieta polega na wprowadzeniu podstawowych zasad zdrowego żywienia i stosowaniu ich w codziennym życiu . Krótkotrwałe odstępstwa od reguły nie przekreślają dobroczynnego wpływu zdrowej diety na nasz organizm – radzi pedagog zdrowia.

źródło: American Heart of Poland