Medicalpress
16 listopada (jak co roku w trzeci czwartek listopada) obchodzimy Światowy Dzień Rzucania Palenia (Smokeout Day). Warto wiedzieć, że palenie papierosów jest nie tylko głównym czynnikiem ryzyka zachorowania na raka płuca czy krtani, ale również na raka pęcherza moczowego. To nowotwór, na który każdego roku w Polsce zapada około 7,5 tys. osób, a około 4 tys. umiera z jego powodu. 
Oznacza to, że rak pęcherza jest jednym z najgroźniejszych zabójców w urologii onkologicznej. Dlatego, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych, organizator kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, gorąco zachęca do zerwania z nałogiem tytoniowym.

Opublikowane w tym roku wyniki raportu Polskiej Akademii Nauk dotyczącego problemu palenia są bardzo niepokojące – mimo prowadzonych od wielu lat szeroko zakrojonych kampanii antynikotynowych, odsetek palących Polaków nie zmniejsza się, a w ostatnim czasie wręcz wzrósł. Obecnie codziennie pali papierosy niemal co trzeci dorosły Polak (30,8% mężczyzn oraz 27,1% kobiet). Najwięcej nałogowych palaczy jest wśród osób bezrobotnych (34%) oraz gospodyń domowych (39%). Eksperci PAN przypominają, że palenie tytoniu jest najważniejszą przyczyną śmierci mężczyzn w Polsce. Zgodnie z danymi z 2019 roku przyczynia się do 26,6% wszystkich zgonów panów. W przypadku polskich kobiet palenie to drugi najczęstszy powód śmierci (przyczynia się do 13,7% zgonów). Generalnie palenie tytoniu jest powodem 83 tys. zgonów w Polsce, co odpowiada populacji średniej wielkości miasta, jak Nowy Sącz, Siedlce, czy Jelenia Góra. Na tę liczbę składa się 56 tys. śmierci mężczyzn i 27 tys. śmierci kobiet.

Równie niepokojące są wyniki badań ankietowych, przeprowadzone wśród młodzieży do 16 roku życia: w tej grupie wiekowej pali papierosy aż 23% osób! „Powszechność palenia wśród młodych osób w Polsce jest nie tylko alarmująca, ale też zaskakująca, biorąc pod uwagę wyniki badania, które w czerwcu 2023 roku wśród młodych Europejek i młodych Europejczyków z pokolenia Z (19-25 lat) i milenialsów (26-36 lat) przeprowadziła firma Merck. Badanie to zostało przeprowadzone w 12 krajach, w tym w Polsce. W sumie wzięło w nim udział 7495 respondentów, z czego 641 osób z Polski. Ponad połowa respondentów z Polski uznała, że zagrożeniem, którego najbardziej się obawiają w przyszłości i chcieliby wyeliminować ze swojego życia są zachorowania na nowotwory. Tymczasem, duża część z tych osób pali papierosy, a więc świadomie naraża się na zachorowanie na raka. Niektórzy młodzi ludzie wybierają e-papierosy lub podgrzewacze do tytoniu, będąc przekonanym o ich mniejszej szkodliwości. Chciałabym jednak podkreślić, że nie ma bezpiecznych dla zdrowia wyrobów tytoniowych” – mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

W związku z alarmującymi statystykami dotyczącymi rozpowszechnienia palenia w Polce, eksperci PAN apelują m.in. o podwyższenie podatku od wyrobów tytoniowych (ich ceny dla konsumentów powinny rosnąć szybciej niż tempo dochodów indywidualnych i inflacji, całkowity zakaz ich eksponowania i promocji oraz podniesienie wieku osób uprawnionych do nabycia produktów nikotynowych z obecnie obowiązującego 18. roku życia do 21. roku życia. Tylko takie zdeterminowane działania mogą doprowadzić do oczekiwanego spadku konsumpcji produktów zawierających nikotynę. Jako przykład, eksperci PAN podają Nową Zelandii, gdzie rozpowszechnienie palenia tytoniu spadło z 18% w 2007 roku do 8% w 2022 roku. W Europie sukcesami w walce z tym nałogiem mogą pochwalić się Szwecja, gdzie obecnie papierosy pali 6% społeczeństwa oraz Wielka Brytania, gdzie do palenia przyznaje się 13% mieszkańców (to prawie dwukrotnie mniej niż wynosi średnia dla UE).

Rak pęcherza to skutek palenia

Nowotworem silnie tytoniozależnym, podobnie jak rak płuca, jest rak pęcherza moczowego. Palenie odpowiada za ponad połowę wszystkich przypadków tego nowotworu, a palacze są 3-4 razy bardziej narażeni na zachorowanie na raka pęcherza niż osoby niepalące. Co jest tego przyczyną? „W dymie tytoniowym znajduje się kilkadziesiąt substancji o silnym działaniu rakotwórczym. Podczas palenia substancje te są wdychane do organizmu, gdzie ulegają przemianom metabolicznym, a następnie przedostają do moczu, żeby wraz z nim zostać wydalone. Znajdujące się w moczu toksyczne składniki dymu tytoniowego wywierają działanie drażniące na nabłonek pęcherza moczowego, który jest bardzo wrażliwy na te czynniki rakotwórcze. Im większa jest liczba wypalanych dziennie papierosów i im dłuższy jest okres palenia, tym większe szkody zostają wyrządzone w nabłonku pęcherza. Dlatego ryzyko zachorowania na raka pęcherza jest najwyższe u osób, które zaczęły palić w młodym wieku” – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Chłosta, kierownik Katedry Urologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes poprzedniej kadencji Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

„Rak pęcherza zajmuje 10. miejsce wśród wszystkich nowotworów. To czwarty co do częstości występowania nowotwór u mężczyzn i trzynasty u kobiet. Palenie papierosów jest głównym czynnikiem ryzyka zachorowania na raka pęcherza. Pozostałe czynniki ryzyka to: zawodowe narażenie na substancje chemiczne, narażenie na promieniowanie radioaktywne, przewlekłe infekcje pęcherza oraz zakażenia pasożytnicze. Rak pęcherza rozwija się długo i początkowo nie daje żadnych objawów. Pierwsze niepokojące dolegliwości to pojawienie się krwi w moczu, częste i bolesne oddawanie moczu, ból brzucha, lędźwi lub dolnej części pleców, nietrzymanie moczu oraz częste infekcje dróg moczowych. Pojawienie się takich objawów powinno skłonić do jak najszybszej wizyty u lekarza rodzinnego lub urologa i wykonania niezbędnych badań diagnostycznych” – apeluje Krystyna Wechmann.

„Najczęstszym objawem raka pęcherza jest pojawienie się krwi w moczu. Nawet gdy jest to tylko jedna kropa krwi, warto wykonać badanie USG pęcherza moczowego. W razie wątpliwości konieczne jest również wziernikowanie pęcherza. To badania, które mogą wykluczyć lub potwierdzić, czy mamy do czynienia z rakiem pęcherza. Jeśli ten nowotwór zostanie rozpoznany, dalsza diagnostyka ma na celu rozstrzygnięcie, czy zmiany występujące w pęcherzu mają charakter powierzchowny, ograniczony do nabłonka, czy zajmują też głębsze warstwy, czyli mają charakter naciekający, inwazyjny. Od tego uzależnione jest bowiem dalsze postępowanie. Opcje terapeutyczne, które obejmują endoskopowe wycięcie patologicznych zmian, chemioterapię dopęcherzową, chirurgiczne usunięcie całego pęcherza oraz leczenie systemowe, czyli chemioterapię i immunoterapię, są dobierane w zależności od zaawansowania nowotworu. Również rokowania są zależne od stopnia zaawansowania nowotworu w momencie diagnozy – wczesne rozpoznanie umożliwia całkowite wyleczenie, natomiast rozpoznanie w stadium, gdy rak rozprzestrzenił się już po organizmie pozwala jedynie na leczenie, którego celem jest wydłużenie życia pacjenta” – tłumaczy dr. n. med. Iwona Skoneczna ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. R. Masztaka w Warszawie, onkolog specjalizujący się w nowotworach urologicznych.

Jak rzucić palenie?

Badania pokazują, że na wyniki leczenia raka pęcherza wpływa także to, czy pacjent pali papierosy czy nie. Rzucenie palenia, nawet dopiero po rozpoznaniu nowotworu, zdecydowanie poprawia rokowania. Niestety, badania ankietowe pokazują, że większość palących Polaków nie zamierza rzucić palenia. Dotyczy to 65% kobiet i 75% mężczyzn. Choć
palacze wiedzą, że palenie jest szkodliwe, jednak bagatelizują skutki, jakie tytoń wywiera na ich organizm, są wręcz znieczuleni na wszelkie zalecenia czy ostrzeżenia umieszczane np. na paczkach papierosów. Ta niechęć do zerwania z nałogiem wynika z bardzo silnego uzależnienia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego, jakie wywołuje nikotyna. Sama silna wola często nie jest wystarczająca do wyeliminowania tego nałogu i warto wówczas zdecydować się na profesjonalne leczenie uzależnienia, które obejmuje psychoterapię i farmakoterapię.

Informacji o metodach pomagających w walce z uzależnieniem od tytoniu lub w utrzymaniu abstynencji papierosowej udziela Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym (801 108 108 lub 22 211 80 15). Jej pracownicy oferują swoją pomoc od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-21:00 oraz w soboty w godz. 9:00-15:00. Warto też skorzystać ze strony internetowej z poradami i informacjami dla osób rzucających palenie http://jakrzucicpalenie.pl lub pobrać jedną z wielu dostępnych bezpłatnych aplikacji mobilnych (np. „Jak rzucić palenie” opracowaną przez specjalistów z Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego).

Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ! jest prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku. Jej celem jest zwiększenie świadomości społeczeństwa na temat tego nowotworu. Działania edukacyjne prowadzone są na stronie internetowej kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl. oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. Na Facebooku działa też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz Patronat nad kampanią sprawują Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. Partnerem strategicznym kampanii jest firma Merck.

Źródło informacji: Expert PR sp. z o.o.  

14 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Cukrzycy. W tym roku hasłem przewodnim Światowego Dnia Cukrzycy jest: „Cukrzyca: znaj ryzyko, bądź odpowiedzialny”. Według danych Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego w Polsce mamy ponad 3 miliony osób z cukrzycą, a prognozy potwierdzają ciągłe zwiększanie tej liczby. Główne przyczyny choroby to zmniejszający się poziom aktywności fizycznej oraz coraz częstsze występowanie nadwagi i otyłości. O diecie cukrzycowej – co wolno jeść, a czego unikać, mówi Weronika Pawluch, dietetyk w Szpitalu w Sztumie, Grupa American Heart of Poland.
Cukrzyca typu 1 występuje najczęściej u ludzi młodych oraz u dzieci.

Jej przyczyną jest zniszczenie komórek beta trzustki, najczęściej przez proces autoimmunologiczny. Komórki te odpowiadają za produkcję i wydzielanie insuliny. Nie mamy wpływu na jej wystąpienie, natomiast należy ją leczyć poprzez przyjmowanie insuliny (potocznie zwana jest cukrzycą insulinozależną), dobrze dobraną dietę i aktywny tryb życia.

Otyłość, w szczególności brzuszna (BMI>30) może wywołać cukrzycę typu 2 mogą.

To najczęstsza postać (około 80%) cukrzycy, spowodowana jest postępującym upośledzeniem wydzielania insuliny w warunkach insulinooporności, czyli zmniejszenia wrażliwości tkanek na insulinę. Może być uwarukowana genetycznie, ale decydującą rolę w jej powstawaniu odgrywają czynniki środowiskowe – otyłość (zwłaszcza brzuszna) i mała aktywność fizyczna. Ten typ nazywany jest cukrzycą insulinoniezależną, gdyż zazwyczaj na początku choroby pacjenci nie muszą przyjmować insuliny, a leczenie polega na modyfikacji stylu życia (zmianie sposobu odżywiania, zmniejszeniu masy ciała, zwiększeniu aktywności fizycznej) i przyjmowaniu leków doustnych.

Stres a cukrzyca.

Stres powoduje wydzielanie różnych hormonów, które wpływają na funkcjonowania organizmu. Następuje m.in. przyspieszenie oddechu, podwyższenie ciśnienia krwi, zmiany w procesach metabolicznych, a w tym wahania poziomu cukru we krwi. Za zwiększenie stężenia glukozy we krwi, w głównej mierze odpowiada kortyzol – hormon steroidowy, nazywany hormonem stresu. Wystąpienie hiperglikemii zależy jednak od indywidualnej odporności na stres. Nie możemy zupełnie wyeliminować stresu ze swojego życia, natomiast możemy uczyć się, jak nam radzić sobie z trudnymi sytuacjami.

Sprawdzaj stężenie glukozy we krwi.

Badaniem przesiewowym, które jest stosowane w diagnostyce cukrzycy, jest badanie stężenia glukozy we krwi (glikemii). Prawidłowe stężenie glukozy we krwi na czczo wynosi <5,6 mmol/l (100 mg/dl). Jeśli wynik wynosi 5,7–6,9 (100–125 mg/dl), lekarz kieruje na doustny test tolerancji glukozy (OGTT). Jeśli glikemia na czczo wynosi 7,0 mmol/l (126 mg/dl) lub więcej, następuje rozpoznanie cukrzycy.

Prawidłowy dobór produktów jest kluczem do radzenia sobie z cukrzycą i zmniejszania ryzyka zawału serca czy udaru mózgu. Połowę talerza powinny stanowić owoce i warzywa, z przewagą tych drugich. Druga część to pokarmy będące źródłem białka oraz produkty zbożowe pełnoziarniste – wyjaśnia Weronika Pawluch, dietetyk w Szpitalu w Sztumie, Grupa American Heart of Poland.
Dieta cukrzyka powinna składać się z produktów o niskim indeksie glikemicznym, czyli takich, po których spożyciu poziom cukru we krwi wzrasta powoli. Im wyższy wskaźnik Ig, tym szybciej glukoza dostaje się do krwiobiegu i tym ostrzejszy będzie skok jej poziomu. Pod kątem wysokości Ig, wyróżniamy trzy grupy produktów: niski IG (mniej niż 55), średni GI (od 55 do 70), wysoki IG (powyżej 70). Produkty z niższym indeksem glikemicznym, które powinny się znaleźć w diecie cukrzyka to m.in.: rośliny strączkowe ( np. fasola, groch, ciecierzyca), chudy nabiał oraz drób, warzywa: szpinak, ogórki, sałata, rzodkiewka, szparagi, marchewka, kalafior, brokuły, owoce np. jagodowe (truskawki, maliny, jagody itp.), pieczywo oraz makarony pełnoziarniste. Należy pamiętać, aby w ciągu dnia zjeść 5 pełnowartościowych posiłków. Najlepiej, aby spożywać je w równych odstępach, co 3 godziny (nie dłużej niż 5 godzin). Posiłki nie powinny być obfite a każdy z nich ze stałym poziomem węglowodanów- radzi mgr Weronika Pawluch.
W diecie cukrzyka nie może zabraknąć odpowiedniego nawodnienia tj. ok. 1,5-2,5 l dziennie. Z napojów zaleca się picie wody oraz napary z ziół. Picie herbaty – zarówno zielonej, jak i czarnej – również przynosi korzyści dla zdrowia. Pamiętajmy, aby nie słodzić napojów.

W przypadku dań gotowanych należy unikać rozgotowania poszczególnych składników, ponieważ one mają znacznie wyższy indeks glikemiczny. Dodatkowo gotowanie niszczy niektóre witaminy z grupy B oraz C, które są wrażliwymi na ciepło witaminami rozpuszczalnymi w wodzie. Są warzywa, które różnią się kalorycznością oraz poziomem cukru w zależności czy będziemy je spożywać na surowo czy po ugotowaniu np. surowy burak ma IG=30 a po ugotowaniu już IG=65, marchew surowa IG=16, po ugotowaniu IG=50.

Pamiętajmy, aby z diety wyeliminować alkohol. Niemożliwe jest utrzymanie stabilnej wartości glikemii w trakcie spożywania alkoholu z uwagi na to, że w zależności od rodzaju alkoholu, cukier może wzrosnąć. Dobrze dobrane produkty w diecie, dostarczą do organizmu wielu składników odżywczych, wzmocnią odporność, a co za tym idzie poprawią jakość życia i kondycję. Jeśli dołączymy do tego regularny wysiłek fizyczny, wzmocnimy ogólną kondycję zdrowotną i łatwiej utrzymamy odpowiednią wagę- podkreśla dietetyk Weronika Pawluch.
Kto jest narażony na cukrzycę?

Osoby powyżej 45 r.ż., z nadwagą i otyłością, mający chorych na cukrzycę w rodzinie, a także pacjenci z chorobami układu krążenia.

Źródło informacji: Grupa American Heart of Poland

Nowoczesne leki i systemy monitorowania glikemii zrewolucjonizowały leczenie cukrzycy na świecie. W Polsce ta rewolucja miała charakter transformacji trwającej od 2018 r. Dostęp do nowoczesnych technologii leczenia i monitorowania cukrzycy był rozszerzany wraz z kolejnymi decyzjami refundacyjnymi. Cukrzyca od lat stanowi narastający problem medyczny, społeczny i ekonomiczny. W Polsce mamy ponad 3 miliony osób z cukrzycą, a prognozy potwierdzają ciągłe zwiększanie tej liczby.
Obecnie, polscy pacjenci mogą być leczeni zgodnie z większością polskich i europejskich wytycznych, co ma szansę przełożyć się przede wszystkim na mniejsze ryzyko powikłań, a w efekcie dłuższe życie.
Jak zapewnić pacjentowi z cukrzycą najlepszą opiekę w perspektywie najbliższych lat?
Istnieją powody, aby o cukrzycy i możliwościach jej leczenia i kontrolowania mówić w tonie bardziej optymistycznym niż miało to miejsce do niedawna. Pozytywne zmiany objęły nie tylko rozszerzenie refundacji i tym samym możliwość objęcia kolejnych grup pacjentów nowoczesnym leczeniem i dostępem do systemów ciągłego monitorowania glikemii. Podjęte zostały także działania mające na celu poprawę w zakresie profilaktyki i wczesnego wykrywania cukrzycy. Zdaniem ekspertów efekty tych zmian będą widoczne dopiero w kolejnych latach, ale warto już teraz podsumować, co udało się do tej pory osiągnąć, ale i to, na co środowisko medyczne i pacjenci wciąż czekają.
Profilaktyka i diagnostyka

Eksperci zgodnie przyznają, że o ile mamy możliwości coraz lepszego leczenia, to w kwestii zapobiegania cukrzycy mamy jeszcze sporo do zrobienia. Wiele nadziei jest łączonych z wdrożeniem opieki koordynowanej w POZ, którą do tej pory zostało objętych 8,5 miliona dorosłych Polaków, w tym osoby z cukrzycą. W ścieżce diabetologicznej opieki koordynowanej lekarz POZ może zlecić nie tylko badanie stężenia glukozy we krwi, ale także pomiar hemoglobiny glikowanej, jak również kontrolę stężenia albumin w moczu i wskaźnika albumina/kreatynina (UACR), które ocenia funkcję nerek. A związek cukrzycy ze stanem nerek to wciąż zbyt mało uświadamiane ryzyko tej choroby. Lekarz POZ może także skierować pacjenta na dopplerowskie badanie naczyń kończyn dolnych, które pozwala określić ryzyko wystąpienia „stopy cukrzycowej”. W pakiecie osoba z cukrzycą otrzymuje także co roku 6 porad edukacyjnych oraz 3 porady dietetyczne. Lekarz POZ może osobiście skonsultować przypadek pacjenta z diabetologiem albo skierować pacjenta na wizytę do specjalistycznej poradni (AOS).

„Opieka koordynowana nad chorym z cukrzycą prowadzona przez lekarza POZ to bardzo wyczekiwana przez nas reforma systemu opieki diabetologicznej. W Holandii tak leczonych jest 95% pacjentów z cukrzycą i to leczonych z powodzeniem. Już sama możliwość skorzystania przez pacjenta z corocznej porady polegającej na pełnym przeglądzie zdrowia ma niebagatelne znaczenie dla prewencji cukrzycy. Dzięki temu podwyższone stężenie glukozy może zostać zdiagnozowane na wczesnym etapie. Oczywiście, brak wystarczającej liczby diabetologów zainteresowanych współpracą z POZ czy też dietetyków, chętnych do udzielania porad dietetycznych w ramach pakietu diabetologicznego, to problemy, które muszą być rozwiązane jak najszybciej. Niewykluczone, że poprzez urealnienie wycen tych świadczeń” – mówi prof. dr hab. n. med. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Niepokojem powinien napawać także fakt, że cukrzyca typu 2 diagnozowana jest wśród coraz młodszych pacjentów. Ma to związek z niezdrowym stylem życia (zła dieta i brak aktywności fizycznej), którego efektem jest otyłość. Na chorobę otyłościową cierpi aktualnie ponad połowa Polaków. Cały czas brakuje skoordynowanych działań, których celem byłoby przeciwdziałanie otyłości i które obejmowałyby swoim zasięgiem cały kraj. Badania ekspertów z uniwersytetu w Cambridge i w Glasgow dowiodły, że w im młodszym wieku pacjenci mieli zdiagnozowaną cukrzycę typu 2, tym bardziej skracała się ich przewidywana długość życia 1 . Za ten stan rzeczy odpowiadały najczęściej powikłania, tj. choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym zawał serca i udar mózgu.
Leczenie i monitorowanie cukrzycy

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy poszerzone zostały wskazania refundacyjne dla nowoczesnych leków z grupy flozyn i agonistów receptora GLP1. Refundowane są także inhibitory DPP-4. Okolicznością sprzyjającą rozszerzeniu refundacji było wygaśnięcie patentów i fakt, że od końca 2022 r. pojawiły się generyczne odpowiedniki tych leków. Dostępne stały się także preparaty złożone (np. inhibitor DPP4 i metformina), co ułatwia pacjentowi stosowanie się do zaleceń lekarskich, jeśli jego decyzją jest np. rozpoczęcie leczenia terapią skojarzoną.

Z szerokiego dostępu do nowoczesnych leków cieszą się zarówno pacjenci, jak i prowadzący ich lekarze. Leki te przede wszystkim modyfikują przebieg cukrzycy, a w efekcie wydłużają życie pacjentów.

„W momencie postawienia diagnozy dzięki rozszerzeniu refundacji możemy dobrać terapię zgodnie z wytycznymi medycznymi, w zależności od obecności choroby sercowo naczyniowej lub jej ryzyka, niewydolności serca czy przewlekłej choroby nerek. Mamy możliwość uproszczenia schematu leczenia u pacjentów, którzy biorą insulinę: możemy zmniejszać jej dawkowanie lub nawet podjąć decyzję o zaprzestaniu insulinoterapii. U chorych, którzy nie doszli jeszcze do etapu insuliny, możemy czas do tego momentu wydłużyć. Dla chorych to nie tylko większe bezpieczeństwo i komfort, ale i szansa na dłuższe życie” – mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Zdecydowanie przełomową decyzją w zakresie kontrolowania cukrzycy jest poszerzenie refundacji systemów ciągłego monitorowania glikemii (CGM). Objęcie nią wszystkich dorosłych pacjentów z cukrzycą typu 1, a także, co ważne, części pacjentów z cukrzycą typu 2 spełniających kryterium refundacji (przynajmniej 3 wstrzyknięcia insuliny na dobę), ma szczególne znaczenie dla prawidłowego leczenia pacjentów, zwłaszcza jeśli są oni narażeni na hipoglikemię. Od stycznia 2024 r. dostęp do systemów ciągłego monitorowania glikemii uzyskają także wszystkie kobiety w ciąży z cukrzycą, nie tylko te wymagające podawania insuliny.

„Oczywiście są jeszcze sprawy, na rozwiązanie których pacjenci czekają. Mimo rozszerzonego dostępu do nowoczesnych leków, są wciąż grupy pacjentów, które nie spełniają kryteriów refundacji i nie mają możliwości korzystania z nowoczesnych terapii. Bardzo mocno podnoszonym przez środowisko problemem jest też brak możliwości leczenia pacjentów z cukrzycą typu 2 długodziałającymi analogami insuliny w pierwszej linii leczenia, czyli zgodnie z zaleceniami m.in. Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Dorośli pacjenci z cukrzycą typu 1 czekają na refundację pomp insulinowych, czyli sprzętu, na którym wychowali się jako dzieci i dorastająca młodzież. Obecnie refundacja pomp insulinowych obejmuje tylko osoby do 26 r.ż. Sporej uwagi wymaga także poprawa leczenia zespołu stopy cukrzycowej” – komentuje aktualny stan opieki diabetologicznej Anna Śliwińska, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

Powikłania cukrzycy
W leczeniu cukrzycy najważniejsze jest zapobieganie jej następstwom, czyli powikłaniom, które są często przyczyną śmierci chorych z cukrzycą. Dotyczy to w szczególności incydentów sercowo- naczyniowych, takich jak zawał mięśnia sercowego, która są przyczyną zgonów u połowy pacjentów z cukrzycą. Jakość leczenia cukrzycy w Polsce poprawiła się, a nowoczesne leki i systemy monitorowania glikemii mają potencjał, aby w niedalekiej przyszłości ograniczyć występowanie powikłań. Niemniej obecnie w Polsce są ponad 4 miliony osób z przewlekłą chorobą nerek (PChN), u połowy z nich jej podłożem jest cukrzyca.
„Zachodzi tu reakcja łańcuchowa: cukrzyca prowadzi do uszkodzenia nerek, a uszkodzone nerki zwiększają ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych, co prowadzi w następstwie do uszkodzenia kolejnych narządów. O ile świadomość powikłań sercowo-naczyniowych jest u pacjentów wysoka, to o ryzyku przewlekłej choroby nerek wie zaledwie 5% z nich. Dlatego tak ważne jest upowszechnienie tej wiedzy, a przede wszystkim częstsze wykonywanie prostego laboratoryjnego badania diagnostycznego szacowania filtracji kłębkowej (eGFR), informującego o tym, jak funkcjonują nerki.” – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Maciej Malecki, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.
Dużym problemem diabetologii w Polsce pozostaje stopa cukrzycowa. Co roku bijemy niechlubne rekordy w liczbie amputacji kończyn (ok. 4,5 tysięcy rocznie). Na tę sytuację wpływ ma kilka czynników. Po stronie pacjenta to często brak wiedzy, jak o stopy dbać. Występująca w cukrzycy neuropatia układu obwodowego powoduje, że pacjenci mają zaburzone czucie w obrębie stóp. Łatwo wtedy zignorować niewielkie urazy, w które wdaje się zakażenie, a w następnym etapie dochodzi do owrzodzenia. W Polsce jest za mało placówek, w których można by fachowo leczyć owrzodzenia w przebiegu zespołu stopy cukrzycowej. Ale i tu jest światełko w tunelu. W sierpniu 2023 r. weszło w życie zarządzenie prezesa NFZ w sprawie programu pilotażowego opieki nad pacjentem z zespołem stopy cukrzycowej. Wielka szkoda, że dotyczy tylko jednaj placówki a na jego ewentualne poszerzenie będzie trzeba czekać co najmniej 2 lata.
„Zalecenia towarzystw diabetologicznych, także Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, wskazują cztery główne cele leczenia cukrzycy: optymalna kontrola glikemii, normalizacja masy ciała, monitorowanie czynników ryzyka oraz stosowanie nowoczesnych leków pozwalających na uniknięcie późnych powikłań. Dostęp do nowoczesnych terapii modyfikujących przebieg choroby oraz systemów monitorowania glikemii przybliżył nas do możliwości realizacji tych wskazań w codziennej praktyce. Duże nadzieje łączymy także z rozwojem opieki koordynowanej oraz z edukacją, która zawsze była podstawą skutecznego kontrolowania choroby. Właśnie szerzenie wiedzy i świadomości powszechnego ryzyka cukrzycy we współczesnym świecie było głównym celem Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej, kiedy podejmowała inicjatywę organizowania corocznie Światowego Dnia Cukrzycy” – podsumowała spotkanie prof. dr hab. n. med. Irina Kowalska – Prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Inicjatorem obchodów Światowego Dnia Cukrzycy jest Polskie Towarzystwo Diabetologiczne

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Minister Zdrowia

Źródło: BE COMMUNICATIONS