Medicalpress
Okres jesienno-zimowy w naszej szerokości geograficznej nieodłącznie wiąże się ze wzrostem liczby zachorowań – nie tylko na przeziębienia i grypę, ale również na inne infekcje, w tym rotawirusowe. Przyczyn jest wiele: od zmian warunków środowiskowych, przez spadek aktywności fizycznej i zmiany w diecie, aż po naturalne mechanizmy biologiczne naszego układu odpornościowego.
Niskie temperatury i suche powietrze, szczególnie zimą, sprzyjają przetrwaniu i przenoszeniu wielu wirusów. Dlatego właśnie w tym okresie występuje najwyższe prawdopodobieństwo zakażeń. Dotyczy to również infekcji przewodu pokarmowego. Ogrzewane i rzadko wietrzone mieszkania wysuszają błony śluzowe dróg oddechowych, osłabiając ich funkcję oczyszczającą i zwiększając podatność na infekcje. Smog i zanieczyszczenia powietrza dodatkowo obciążają układ oddechowy.

W okresie jesienno-zimowym mamy również do czynienia z mniejszą aktywnością na świeżym powietrzu oraz mniejszym spożyciem płynów, co dodatkowo wysusza błony śluzowe. Ponadto obserwujemy zmiany w codziennej diecie, które związane są z obniżoną dostępnością świeżych owoców i warzyw. Dodatkowo krótsze dni przyczyniają się znacząco do obniżenia syntezy witaminy D w skórze, co u dzieci i dorosłych może zwiększać podatność na infekcje – wyjaśnia prof. dr hab. n. farm. Paweł Ramos, Kierownik Zakładu Farmacji Aptecznej Wydziału Nauk Farmaceutycznych w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jesień to także czas powrotu dzieci do żłobków i przedszkoli, co zwiększa ryzyko transmisji wirusów. Zimą częściej zaostrzają się choroby przewlekłe, takie jak atopowe zapalenie skóry (AZS), co wiąże się z suchym powietrzem i obecnością roztoczy.

Należy pamiętać, że na prawidłowy stan i funkcjonowanie naszego układu odpornościowego wpływa racjonalne odżywienie. Niedożywienie, spowodowane niewystarczającym spożyciem witamin oraz mikroelementów głównie cynku i selenu, może upośledzać zdolność organizmu do wspierania wrodzonej odpowiedzi immunologicznej – dodaje ekspert.

Witaminy i mikroelementy wspierające odporność

Najczęściej wskazywaną witaminą jesieni i zimy jest witamina D. Odpowiada ona za modulację układu odpornościowego, wspiera funkcje błon śluzowych i procesy immunologiczne. Pobudza działanie makrofagów i monocytów, które pomagają zwalczać bakterie, a jednocześnie ogranicza nadmierną odpowiedź immunologiczną charakterystyczną dla chorób autoimmunologicznych. Suplementacja witaminy D jest zalecana niemal wszystkim – od niemowląt, przez osoby starsze, po kobiety w ciąży – zawsze po konsultacji lekarskiej.

W Polsce jednak tylko niewielki odsetek populacji ma wystarczający poziom tej witaminy. Eksperci ostrzegają przed nadmiernym jej przyjmowaniem: objawy przedawkowania mogą obejmować nudności, bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, zaparcia lub biegunki, a także wysypkę. W trakcie suplementacji warto regularnie kontrolować poziom witaminy D w badaniach laboratoryjnych.

Kolejnym ważnym składnikiem jest witamina C – silny przeciwutleniacz, który neutralizuje wolne rodniki, wspiera działanie leukocytów i barier śluzowych. Może skracać czas trwania infekcji, jeśli jest stosowana w początkowej fazie choroby. Jej źródłem są świeże warzywa i owoce: papryka, natka pietruszki, owoce dzikiej róży, czarne porzeczki, kiwi czy truskawki. Ponieważ witamina C jest wrażliwa na temperaturę, najlepiej spożywać ją w postaci surowej.

Cynk z kolei jest kluczowym mikroelementem odpowiedzialnym za prawidłową pracę komórek odpornościowych i gojenie błon śluzowych. Wspiera organizm w walce z przeziębieniem, jeśli zostanie przyjęty w odpowiednim momencie. Eksperci przypominają jednak, że jego nadmiar (powyżej 40 mg na dobę) może prowadzić do niedoboru miedzi i żelaza, a w konsekwencji – do anemii.

Nie mniej istotne są witaminy A i E, które wspierają błony śluzowe, działają antyoksydacyjnie i wspomagają odporność. Witamina A, oprócz znaczenia immunologicznego, wpływa również na prawidłowe widzenie i stan skóry. Witamina E występuje m.in. w olejach roślinnych, orzechach i nasionach. Obie rozpuszczają się w tłuszczach, dlatego ich nadmierne spożycie wiąże się z ryzykiem kumulacji w organizmie, szczególnie u kobiet w ciąży.

Witaminy z grupy B, zwłaszcza B6, uczestniczą w produkcji hemoglobiny i przeciwciał, wspierając układ nerwowy i odpornościowy. Jednak długotrwałe przyjmowanie bardzo wysokich dawek może prowadzić do neuropatii i uszkodzenia nerwów.

Równie ważne są mikroelementy takie jak selen, żelazo i magnez. Niedobory tych pierwiastków obniżają odporność, a suplementację należy podejmować po potwierdzeniu ich braków w badaniach laboratoryjnych.

Probiotyki – naturalna tarcza ochronna

W ostatnich latach coraz więcej uwagi poświęca się mikrobiocie jelitowej, która jest jednym z kluczowych elementów odporności. Probiotyki wzmacniają barierę jelitową, modulują działanie komórek odpornościowych i pomagają w produkcji przeciwciał.

Eksperci przypominają, że skuteczność probiotyków zależy od szczepu bakterii oraz liczby jednostek tworzących kolonie (CFU). – Należy wybierać preparaty probiotyczne, które zawierają przebadane szczepy bakterii o udowodnionym naukowo działaniu – wskazano w opracowaniu. Do najlepiej przebadanych należą m.in. Lactobacillus rhamnosus GG, Lactobacillus acidophilus LC1 czy Lactobacillus casei Shirota.

Rozsądek i bezpieczeństwo w suplementacji

Pomimo szerokiej oferty suplementów, eksperci przypominają: żaden z nich nie zastąpi zdrowego stylu życia. – Nie powinniśmy nadużywać suplementów diety ze względu na kilka aspektów. Suplementy diety nie podlegają takim samym rygorystycznym wymogom dopuszczania do obrotu jak leki – podkreślają autorzy opracowania.

Warto wybierać produkty zarejestrowane jako leki OTC i kupować je wyłącznie w aptekach. Należy unikać niezweryfikowanych źródeł w internecie – wiele dostępnych tam preparatów może być sfałszowanych. Kobiety w ciąży, karmiące, dzieci i osoby z chorobami przewlekłymi powinny każdorazowo konsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą. Badania laboratoryjne, np. poziomu witaminy D, pozwalają dobrać odpowiednią, bezpieczną dawkę suplementu i uniknąć skutków przedawkowania.

Praktyczne wskazówki na zimę

Eksperci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego przypominają kilka prostych zasad, które pomagają wzmocnić odporność w sezonie zwiększonej zachorowalności:

Podsumowując – sezon jesienno-zimowy to czas, w którym nasz organizm potrzebuje szczególnej troski. Odpowiednia dieta, sen, ruch, higiena, szczepienia oraz rozsądna suplementacja – zwłaszcza witaminy D, C, cynku i probiotyków – stanowią najlepszą ochronę przed infekcjami.

Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny

Zdrowie zaczyna się w jelitach – to nie jest slogan reklamowy, lecz coraz lepiej udokumentowany naukowo fakt. Z roku na rok rośnie liczba badań, które pokazują, że mikrobiota jelitowa wpływa nie tylko na trawienie, ale też na odporność, nastrój, metabolizm, a nawet rozwój chorób cywilizacyjnych. W tym kontekście biotyki – czyli pre-, pro-, syn- i postbiotyki – przestają być dodatkiem, a stają się narzędziem terapeutycznym.
Zespół badaczy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu – dr n. med. Sylwia Smolińska, dr Magdalena Zemelka-Wiącek oraz prof. UMW i dr Florin-Dan Popescu z Uniwersytetu Medycyny i Farmacji w Rumunii – przygotował przegląd aktualnej wiedzy na temat wpływu biotyków na florę jelitową i barierę jelitową. To nasza „wewnętrzna linia obrony”, a jej szczelność decyduje o tym, czy organizm potrafi chronić się przed stanami zapalnymi, infekcjami i chorobami przewlekłymi.

Prebiotyki, probiotyki, synbiotyki, postbiotyki – każdy z tych elementów pełni inną rolę. Prebiotyki to „pożywka” dla dobrych bakterii. Choć nie zawierają mikroorganizmów, wspomagają wzrost tych, które są już obecne w jelitach. Znajdziemy je m.in. w inulinie, błonniku czy fruktooligosacharydach. Probiotyki to z kolei żywe kultury bakterii, takie jak Lactobacillus czy Bifidobacterium. Jak podkreśla dr Sylwia Smolińska, „niektóre szczepy probiotyczne, jak Lactobacillus rhamnosus GG, mogą wspierać rozwój tolerancji pokarmowej u dzieci z alergiami”.

Kolejną kategorią są synbiotyki – połączenie probiotyku i prebiotyku, które wzajemnie wzmacniają swoje działanie. Szczególnym obiektem zainteresowania naukowców są synbiotyki synergiczne. „Szczególnie obiecujące są synbiotyki synergiczne, które mogą być skuteczne nawet u osób wcześniej nieodpowiadających na inne formy terapii. Kluczowe znaczenie ma personalizacja ich doboru oraz prowadzenie dalszych badań nad długofalowym wpływem na zdrowie” – mówi dr Magdalena Zemelka-Wiącek.

Ale największą uwagę badaczy skupiają dziś postbiotyki – nowa generacja biotyków. To nie żywe bakterie, lecz ich martwe fragmenty, metabolity i krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Są bezpieczne, stabilne i nie wymagają kolonizacji jelit, co czyni je szczególnie przydatnymi u pacjentów z osłabioną odpornością. „Postbiotyki wykazują obecnie najsilniejsze i najbardziej wszechstronne działanie wspierające integralność bariery jelitowej, spośród wszystkich grup biotyków” – podkreśla dr Smolińska.

Dlaczego to wszystko ma znaczenie? Bo zaburzenie równowagi mikrobioty – tzw. dysbioza – może prowadzić do całej serii problemów zdrowotnych: od zespołu jelita drażliwego, przez cukrzycę typu 2 i otyłość, aż po depresję i alergie. Biotyki działają nie tylko objawowo, ale strukturalnie – wzmacniają połączenia ścisłe między komórkami jelit, hamują apoptozę, pobudzają wydzielanie mucyny i obniżają pH, ograniczając rozwój patogenów.

Mikrobiomoterapia to nie przyszłość – to teraźniejszość. Postbiotyki już dziś stosuje się nie tylko w suplementach, ale i w żywności funkcjonalnej czy kosmetykach. Rynek biotyków dynamicznie rośnie i ma osiągnąć wartość ponad 100 miliardów dolarów do 2030 roku. Kluczem do sukcesu będzie jednak personalizacja – jak podkreśla dr Zemelka-Wiącek, „to właśnie indywidualny profil mikrobioty oraz choroby pacjenta powinny determinować wybór biotyku”.

Badanie mikroflory może już wkrótce stać się równie rutynowe jak morfologia. A biotyki – mikroskopijni, ale skuteczni sojusznicy – będą odgrywać pierwszoplanową rolę w budowaniu zdrowia od podstaw.

Źródło: Komunikat Prasowy

Czy Ciebie też w dzieciństwie zapewniano, że jedzenie marchewki pozwoli Ci widzieć w ciemności? Oczywiście to mit, jednak jest w nim ziarnko prawdy. W marchewce nie brakuje witaminy A, która jest niezbędna dla zdrowia oczu. Dzięki niej nasz wzrok jest w stanie znacznie szybciej przystosować się do słabych warunków. Jak jeszcze działa witamina A? W jakich produktach występuje? Czym grozi jej niedobór? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w tym artykule.

Co to jest witamina A?

Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach. Nasz organizm jej nie produkuje – należy dostarczać ją wraz z dietą. Przez wiele osób witamina A jest uznawana za pojedynczy składnik odżywczy. W rzeczywistości w jej skład wchodzi kilka związków. 

Z roku na rok nowatorskie suplementy zyskują coraz większą popularność. Z kolei podstawowe, najważniejsze witaminy często zostają zapomniane. Bardzo dobrym tego przykładem jest witamina A – niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Charakteryzuje ją działanie przeciwutleniające. Witamina A odpowiada też za rozwój komórek rozrodczych. Nie zapominajmy o niej – jest bardzo ważna, a jej niedobór prowadzi do wielu schorzeń. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Dzisiaj zajmujemy się witaminą A i jej właściwościami. Bardzo często występuje ona jednak w suplementach diety z innymi witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Interesuje Cię witamina DE lub K? Kliknij literę odpowiadającej danej witaminie, a trafisz do jej małego świata!

Z czego składa się witamina A?

Witamina A to grupa związków chemicznych: retinol i jego pochodne oraz niektóre karotenoidy zwane inaczej prowitaminą A. Retinol to najbardziej podstawowa i pożądana forma witaminy A. Występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. 

Z kolei witamina A pozyskiwana z produktów roślinnych ma formę tak zwanego beta-karotenu należącego do grupy karotenoidów. 

Podstawową formą witaminy A jest retinol, który musi być dostarczany z pożywieniem do organizmu. Stąd też inna nazwa witaminy A – retinol. Nazwy te mogą być używane zamiennie. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Właściwości witaminy A

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia naszego organizmu. Reguluje wiele procesów, a jej dobroczynne właściwości zachęcają do zbilansowanej diety i rozsądnej suplementacji. 

Działanie przeciwutleniające

Karotenoidy wchodzące w skład witaminy A chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami. Ich obecność w organizmie wywołuje stres oksydacyjny. W dłuższej perspektywie może on prowadzić do cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, pogorszenia funkcji poznawczych, a nawet nowotworów. 

Wspieranie zdrowia oczu

Witamina A pozytywnie wpływa na zdrowie oczu i jest niezbędne w procesie widzenia. Spożywanie jej wraz z dietą przeciwdziała chorobom wzroku. Mowa przede wszystkim o zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD). 

Badania sugerują, że osoby z wysokim stężeniem witaminy A w organizmie, miały o 25 procent mniejsze ryzyko zachorowania na AMD. 

Przeciwdziałanie nowotworom

Owoce oraz warzywa bogate w karotenoidy przeciwdziałają niektórym nowotworom. Potwierdza to badanie przeprowadzone na grupie 10 000 osób. Ludzie z wyższym poziomem witaminy A mieli mniejsze ryzyko zachorowania na raka płuc o około 50 procent. Co więcej, wstępne badania sugerują, że retinol zapobiega nowotworom pęcherza, piersi oraz jajnika. 

Zwiększanie odporności

Witamina A (dokładnie B-karoten) oddziałuje na zdrowie naszego układu odpornościowego. Jej działanie obejmuje skórę i błony śluzowe w oczach, jelitach, płucach, a także narządach płciowych. Niedobór witaminy A osłabia działanie układu immunologicznego. 

W krajach, gdzie infekcje, takie jak malaria oraz odra są powszechne, korygowanie niedoboru witaminy A u najmłodszych zmniejszyło liczbę zgonów.

Na odporność wpływa także słynna witamina C. Chcesz się o niej więcej dowiedzieć? Zapraszam do mojego tekstu o witaminie C!

Zapobieganie trądzikowi

Trądzik to przewlekła choroba skóry. Przejawia się bolesnymi plamami występującymi najczęściej na twarzy, klatce piersiowej oraz plecach. Badania sugerują, że niedobór witaminy A zwiększa ryzyko rozwoju trądziku. Co więcej, część leków na trądzik tworzona jest na bazie witaminy A. Są to środki na receptę, które mogą być przyjmowane wyłącznie pod okiem specjalisty. 

Chcesz poprawić wygląd swojej skóry? Białko młodości z pewnością Ci z tym pomoże. Zapraszam do mojego tekstu o kolagenie

Wspieranie płodności

Witamina A jest niezbędna dla utrzymania zdrowia układu rozrodczego mężczyzn oraz kobiet. Wstępne badanie na zwierzętach pokazało, że jej niedobór hamuje rozwój plemników, co prowadzi do bezpłodności. Z kolei wśród samic brak witaminy A obniża jakość jajeczek. 


Jak jeszcze działa witamina A?

Witamina A nadaje elastyczność skórze, zmniejsza jej przebarwienia, a także zapobiega łuszczycy. Usprawnia gojenie ran oraz wpływa na pracę błon śluzowych w przewodzie pokarmowym. Witamina A wspomaga także zdrowie oczu oraz układu odpornościowego. – podkreśla Magdalena CiuraTechnik farmacji

W jakich produktach występuje witamina A?

Witaminę A można znaleźć w produktach pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego. W których jest jej najwięcej?

Produkt 

Zawartość witaminy A w 100 gramach

Olej z wątroby dorsza 

30 000 mcg

Wątroba wołowa

9440 mcg

Kiełbasa z wątroby

8310 mcg

Wątroba jagnięca 

7390 mcg

Słodki ziemniak

1043 mcg

Pasztet z gęsiej wątróbki

1000 mcg

Marchewka 

835 mcg

Tuńczyk błękitnopłetwy

757 mcg

Jarmuż

575 mcg

Dynia zimowa

532 mcg

Niedobór witaminy A: objawy

Niedobór witaminy A to częste zjawisko w krajach rozwijających się. Najczęściej jest spowodowane brakiem odpowiedniej diety. Może być także efektem:

Mimo tego, że niedobór witaminy A dotyka wąskie grono osób, to warto poznać jego objawy. Jakie symptomy powinny wzbudzić nasz niepokój?

Suchość oczu

Problemy ze wzrokiem są jednymi z najczęstszych objawów niedoboru witaminy A. W skrajnych wypadkach jej brak może skutkować nawet kompletną ślepotą. Znacznie częstszym oraz wcześniej pojawiającym się skutkiem niedoboru witaminy A jest jednak suchość oczu

Kurza ślepota

Niedobór witaminy A może także prowadzić do kurzej ślepoty. W krajach rozwijających się schorzenie to występuje bardzo często. Suplementacja witaminy A poprawia kondycję oczu. Jedno z badań sugeruje, że przyjmowanie witaminy A przez sześć tygodni, usprawniło kondycję wzroku. 

Wysuszona skóra

Witamina A odgrywa kluczową rolę w tworzeniu oraz naprawie komórek skóry. Jej niedobór prowadzi do rozwoju schorzeń, takich jak egzema. To stan, który przejawia się suchością oraz swędzeniem skóry. Badania sugerują, że leki na receptę z witaminą A są skuteczne w leczeniu egzemy. 

Bezpłodność

Witamina A wpływa na płodność zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wstępne badania na zwierzętach sugerują, że jej niedobór może skutkować bezpłodnością. Co więcej, brak wystarczającej ilości witaminy A w organizmie zwiększa także prawdopodobieństwo poronienia

Opóźniony wzrost

Witamina A jest niezbędna do prawidłowego rozwoju organizmu. Badania sugerują, że wspiera wzrost. Dzieci, które cierpią na niedobór witaminy A, mogą doświadczyć zahamowania tego procesu. Co ciekawe, działa ona skuteczniej, kiedy jest suplementowana z innymi składnikami odżywczymi.

Infekcje dróg oddechowych

Częste infekcje dróg oddechowych mogą być jednym z objawów niedoboru witaminy A. Badania są jednak podzielone. Część z nich wskazuje, że suplementacja witaminy A może ograniczać infekcje. Z kolei inne sugerują coś zupełnie przeciwnego. Aby potwierdzić działanie witaminy A w zakresie zapobiegania infekcjom dróg oddechowych, konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań. 

Spowolnione gojenie ran

Słabe gojenie ran po urazie lub zabiegu może być spowodowane zbyt niskim poziomem witaminy A w organizmie. Odpowiada ona za produkcję kolagenu, który wspiera ten proces. Według wstępnych badań na zwierzętach suplementacja witaminy A wspiera produkcję kolagenu, a co za tym idzie, także gojenie ran. 

Trądzik

Niedobór witaminy A prowadzi do problemów skórnych. Wiele badań sugeruje, że brak witaminy A w organizmie przejawia się trądzikiem. Suplementy, w których jest zawarta, mogą zmniejszyć zmiany trądzikowe o nawet 50 procent

Nie można zapomnieć o tym, że zarówno niedobór, jak i nadmiar witaminy A prowadzi do zmian, zaburzeń, a nawet uszkodzeń w organizmie. – zaznacza Magdalena CiuraTechnik farmacji

Witamina A magazynowana jest w wątrobie oraz tkance tłuszczowej. Jej zapasy starczają na około 3 lata, jeśli stosowaliśmy dietę bogatą w ten związek. Jeśli jednak nie przyjmowaliśmy wiele witaminy A z pokarmem, jej niedobór pojawi znacznie szybciej”. – mówi Marta KaczorekDietetyczka kliniczna

Nadmiar witaminy A

Słowa eksperta z pewnością dały Ci do myślenia. Tak, nadmiar witaminy A może być równie groźny, jak jej niedobór. Wyróżniamy dwa stany hiperwitaminozy A – ostrą i przewlekłą. Ta druga występuje, kiedy przez dłuższy czas w organizmie gromadzi się zbyt duża ilość witaminy A. Z kolei ostry nadmiar pojawia się, gdy przyjmiemy dużą ilość dawki witaminy A w krótkim czasie. 

Same karotenoidy najczęściej nie mają szkodliwego działania na organizm. B-karoten nie wpływa negatywnie na reprodukcję. Nawet w dużych dawkach, sięgających 20–30 mg/dobę. Znanym objawem długotrwałego, nadmiernego spożywania B-karotenu jest karotenodermia, czyli żółto-pomarańczowe zabarwienie skóry. W większości wypadków ustępuje ono po zaprzestaniu spożywania tego związku.- mówi Marta Kaczorek.

Ostra hiperwitaminoza

Jednorazowe przyjęcie zbyt dużej dawki witaminy A (powyżej 200 000 mcg) może skutkować niepokojącymi symptomami.


Objawy ostrego niedoboru witaminy A:

Przewlekła hiperwitaminoza

Przewlekły nadmiar witaminy A najczęściej występuje wskutek niewłaściwej suplementacji. Czego możemy doświadczyć przyjmując więcej niż 10 000 mcg witaminy A dziennie? 


Objawy przewlekłego nadmiaru witaminy A:

Uwaga!

Jeśli doświadczasz któregokolwiek z powyższych objawów, natychmiast zaprzestań suplementacji witaminy A i udaj się do lekarza. 

Jak leczyć nadmiar witaminy A?

Najskuteczniejszym sposobem leczenia nadmiaru witaminy A jest zaprzestanie przyjmowania suplementów. Większość ludzi wraca do zdrowia po kilku tygodniach. Jest to jednak zależne od stopnia zaawansowania hiperwitaminozy. W niektórych wypadkach uszkodzenia wątroby czy nerek będą musiały być leczone niezależnie. 

Poziom witaminy A w organizmie może zostać sprawdzony za pomocą badania krwi. 

Witamina A – suplementacja

Suplementacja witaminy A rzadko jest konieczna. Większość z nas dostarcza ją organizmowi wraz z dietą. Zaleca się ją osobom, które spożywają mało produktów bogatych w witaminę A. Sprawdza się także w przypadku ludzi cierpiących na choroby trzustki czy oczu

Jakie jest dzienne zapotrzebowanie?

Wiek

Dzienne zapotrzebowanie na witaminę A*

0–11 miesięcy

350 mcg

1–3 lat

400 mcg

4–6 lat

450 mcg

7–9 lat

500 mcg

10–12 lat

600 mcg

>13 lat kobiety

700 mcg

>13 lat mężczyźni

900 mcg

*Normy żywienia dla populacji Polski

Ciąża i okres karmienia piersią to czas, kiedy nasz organizm potrzebuje znacznie więcej witaminy A. Poniżej 19 roku życia w ciąży należy spożywać z dietą 750 mcg, a podczas karmienia piersią 1200 mcg. Z kolei po skończeniu 19 lat kolejno 770 mcg oraz 1300 mcg. 

Przeciwwskazania

Mimo tego, że witamina A jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju płodu, jej nadmiar w ciąży może powodować wady wrodzone. Kiedy spodziewamy się dziecka, nie powinno się przyjmować suplementów z witaminą A. Wyjątkiem są inne zalecenia lekarza.

Według zaleceń i rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników – nie należy suplementować witaminy A w czasie ciąży. Co więcej, powinno się także unikać spożywania z dietą produktów bogatych w tę witaminę. Suplementacja witaminy A może zostać zalecona tylko po przeprowadzeniu wybranych badań. W ciąży należy brać ją TYLKO pod nadzorem lekarza i z jego zgodą. – mówi Marta Kaczorek.

Czy dzieci mogą przyjmować witaminę A?

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia dziecka. W krajach, gdzie niedobór witaminy A jest problemem zdrowia publicznego, zalecana jest jej suplementacja. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), zaleca podawanie witaminy A dzieciom w wieku od 6 do 59 miesiąca życia. Suplementacja zalecanych dawek przez najmłodszych nie prowadzi do znaczących skutków ubocznych.

Suplementacja witaminy A jest konieczna u wcześniaków. – podkręsla Marta Kaczorek.

Czy witamina A wpływa na ciążę?

Witamina A jest ważna dla kobiet w ciąży, a także rozwoju płodu. Wpływa na zdrowie szkieletu, narządów, a także na układ odpornościowy jeszcze nienarodzonego dziecka. Co więcej, oddziałuje na wzrok przyszłej mamy. Najczęściej przyjmujemy ją wraz z dietą, dlatego suplementacja rzadko jest konieczna. 

Witamina A – karmienie piersią

Okres karmienia piersią charakteryzuje się wzmożonym zapotrzebowaniem na witaminę A. Mimo tego większość świeżo upieczonych mam przyjmuje ją wraz z pokarmem. Jeśli uważasz, że Ci jej brakuje, udaj się do lekarza. Tylko on może zalecić Ci zdrową i bezpieczną suplementację.

Osoby spożywające duże ilości alkoholu nie powinny spożywać, a tym bardziej suplementować witaminy A w dużych ilościach. Może to skutkować poważnymi uszkodzeniami wątroby. – podkreśla Marta Kaczorek.

Interakcje witaminy A z lekami

Witamina A może wchodzić w interakcje z lekami. Szczególnie uważne powinny być osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe. Witamina A może także reagować z retinoidami. Jeśli przyjmujesz te lub inne leki – przed rozpoczęciem suplementacji skontaktuj się z lekarzem.

Witamina A może wzmacniać działanie leków przeciwzakrzepowych. Jest to groźne w przypadku wybranych urazów, a także przed zabiegami czy operacjami. – mówi Marta Kaczorek.

Podsumowanie

ZAPAMIĘTAJ:

  • Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, którą należy dostarczać organizmowi wraz z dietą.
  • Działanie przeciwutleniające, zapobieganie nowotworom oraz wspierania zdrowia oczu to tylko niektóre właściwości witaminy A.
  • Najwięcej witaminy A znaleźć można w oleju z wątroby dorsza, wątróbce wołowej oraz kiełbasie z wątroby.
  • Niedobór witaminy A skutkuje suchością oczu oraz skóry, kurzą ślepotą czy bezpłodnością.
  • Ostry nadmiar witaminy A przejawia się mdłościami i wymiotami.
  • Przewlekły nadmiar witaminy A skutkuje bólami głowy, biegunką, a także poważnymi uszkodzeniami wątroby czy nerek.
  • Zalecana dzienna dawka witaminy A dla dorosłego człowieka to 700 mcg dla kobiety i 900 mcg dla mężczyzn.
  • Witamina A jest niezbędna dla zdrowia płodu, jednak jej nadmiar może prowadzić do zaburzeń ciąży.
  • Niektóre leki mogą reagować z witaminą A.

Wolisz marchewkę czy wątróbkę? A może to słodkie ziemniaki są Twoim ulubionym wyborem? Daj znać w komentarzu! Ja zajadam się tuńczykiem. Chętnie poczytam o Twoich upodobaniach.

Autorzy: Ludwik Jelonek, Marta Kaczorek

Żródło: Witamina A – właściwości, działanie, występowanie, objawy niedoboru

Czy Ciebie też w dzieciństwie zapewniano, że jedzenie marchewki pozwoli Ci widzieć w ciemności? Oczywiście to mit, jednak jest w nim ziarnko prawdy. W marchewce nie brakuje witaminy A, która jest niezbędna dla zdrowia oczu. Dzięki niej nasz wzrok jest w stanie znacznie szybciej przystosować się do słabych warunków. Jak jeszcze działa witamina A? W jakich produktach występuje? Czym grozi jej niedobór? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w tym artykule.

Co to jest witamina A?

Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach. Nasz organizm jej nie produkuje – należy dostarczać ją wraz z dietą. Przez wiele osób witamina A jest uznawana za pojedynczy składnik odżywczy. W rzeczywistości w jej skład wchodzi kilka związków. 

Z roku na rok nowatorskie suplementy zyskują coraz większą popularność. Z kolei podstawowe, najważniejsze witaminy często zostają zapomniane. Bardzo dobrym tego przykładem jest witamina A – niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Charakteryzuje ją działanie przeciwutleniające. Witamina A odpowiada też za rozwój komórek rozrodczych. Nie zapominajmy o niej – jest bardzo ważna, a jej niedobór prowadzi do wielu schorzeń. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Dzisiaj zajmujemy się witaminą A i jej właściwościami. Bardzo często występuje ona jednak w suplementach diety z innymi witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Interesuje Cię witamina DE lub K? Kliknij literę odpowiadającej danej witaminie, a trafisz do jej małego świata!

Z czego składa się witamina A?

Witamina A to grupa związków chemicznych: retinol i jego pochodne oraz niektóre karotenoidy zwane inaczej prowitaminą A. Retinol to najbardziej podstawowa i pożądana forma witaminy A. Występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. 

Z kolei witamina A pozyskiwana z produktów roślinnych ma formę tak zwanego beta-karotenu należącego do grupy karotenoidów. 

Podstawową formą witaminy A jest retinol, który musi być dostarczany z pożywieniem do organizmu. Stąd też inna nazwa witaminy A – retinol. Nazwy te mogą być używane zamiennie. – mówi Magdalena CiuraTechnik farmacji

Właściwości witaminy A

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia naszego organizmu. Reguluje wiele procesów, a jej dobroczynne właściwości zachęcają do zbilansowanej diety i rozsądnej suplementacji. 

Działanie przeciwutleniające

Karotenoidy wchodzące w skład witaminy A chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami. Ich obecność w organizmie wywołuje stres oksydacyjny. W dłuższej perspektywie może on prowadzić do cukrzycy, chorób sercowo-naczyniowych, pogorszenia funkcji poznawczych, a nawet nowotworów. 

Wspieranie zdrowia oczu

Witamina A pozytywnie wpływa na zdrowie oczu i jest niezbędne w procesie widzenia. Spożywanie jej wraz z dietą przeciwdziała chorobom wzroku. Mowa przede wszystkim o zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD). 

Badania sugerują, że osoby z wysokim stężeniem witaminy A w organizmie, miały o 25 procent mniejsze ryzyko zachorowania na AMD. 

Przeciwdziałanie nowotworom

Owoce oraz warzywa bogate w karotenoidy przeciwdziałają niektórym nowotworom. Potwierdza to badanie przeprowadzone na grupie 10 000 osób. Ludzie z wyższym poziomem witaminy A mieli mniejsze ryzyko zachorowania na raka płuc o około 50 procent. Co więcej, wstępne badania sugerują, że retinol zapobiega nowotworom pęcherza, piersi oraz jajnika. 

Zwiększanie odporności

Witamina A (dokładnie B-karoten) oddziałuje na zdrowie naszego układu odpornościowego. Jej działanie obejmuje skórę i błony śluzowe w oczach, jelitach, płucach, a także narządach płciowych. Niedobór witaminy A osłabia działanie układu immunologicznego. 

W krajach, gdzie infekcje, takie jak malaria oraz odra są powszechne, korygowanie niedoboru witaminy A u najmłodszych zmniejszyło liczbę zgonów.

Na odporność wpływa także słynna witamina C. Chcesz się o niej więcej dowiedzieć? Zapraszam do mojego tekstu o witaminie C!

Zapobieganie trądzikowi

Trądzik to przewlekła choroba skóry. Przejawia się bolesnymi plamami występującymi najczęściej na twarzy, klatce piersiowej oraz plecach. Badania sugerują, że niedobór witaminy A zwiększa ryzyko rozwoju trądziku. Co więcej, część leków na trądzik tworzona jest na bazie witaminy A. Są to środki na receptę, które mogą być przyjmowane wyłącznie pod okiem specjalisty. 

Chcesz poprawić wygląd swojej skóry? Białko młodości z pewnością Ci z tym pomoże. Zapraszam do mojego tekstu o kolagenie

Wspieranie płodności

Witamina A jest niezbędna dla utrzymania zdrowia układu rozrodczego mężczyzn oraz kobiet. Wstępne badanie na zwierzętach pokazało, że jej niedobór hamuje rozwój plemników, co prowadzi do bezpłodności. Z kolei wśród samic brak witaminy A obniża jakość jajeczek. 


Jak jeszcze działa witamina A?

Witamina A nadaje elastyczność skórze, zmniejsza jej przebarwienia, a także zapobiega łuszczycy. Usprawnia gojenie ran oraz wpływa na pracę błon śluzowych w przewodzie pokarmowym. Witamina A wspomaga także zdrowie oczu oraz układu odpornościowego. – podkreśla Magdalena CiuraTechnik farmacji

W jakich produktach występuje witamina A?

Witaminę A można znaleźć w produktach pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego. W których jest jej najwięcej?

Produkt 

Zawartość witaminy A w 100 gramach

Olej z wątroby dorsza 

30 000 mcg

Wątroba wołowa

9440 mcg

Kiełbasa z wątroby

8310 mcg

Wątroba jagnięca 

7390 mcg

Słodki ziemniak

1043 mcg

Pasztet z gęsiej wątróbki

1000 mcg

Marchewka 

835 mcg

Tuńczyk błękitnopłetwy

757 mcg

Jarmuż

575 mcg

Dynia zimowa

532 mcg

Niedobór witaminy A: objawy

Niedobór witaminy A to częste zjawisko w krajach rozwijających się. Najczęściej jest spowodowane brakiem odpowiedniej diety. Może być także efektem:

Mimo tego, że niedobór witaminy A dotyka wąskie grono osób, to warto poznać jego objawy. Jakie symptomy powinny wzbudzić nasz niepokój?

Suchość oczu

Problemy ze wzrokiem są jednymi z najczęstszych objawów niedoboru witaminy A. W skrajnych wypadkach jej brak może skutkować nawet kompletną ślepotą. Znacznie częstszym oraz wcześniej pojawiającym się skutkiem niedoboru witaminy A jest jednak suchość oczu

Kurza ślepota

Niedobór witaminy A może także prowadzić do kurzej ślepoty. W krajach rozwijających się schorzenie to występuje bardzo często. Suplementacja witaminy A poprawia kondycję oczu. Jedno z badań sugeruje, że przyjmowanie witaminy A przez sześć tygodni, usprawniło kondycję wzroku. 

Wysuszona skóra

Witamina A odgrywa kluczową rolę w tworzeniu oraz naprawie komórek skóry. Jej niedobór prowadzi do rozwoju schorzeń, takich jak egzema. To stan, który przejawia się suchością oraz swędzeniem skóry. Badania sugerują, że leki na receptę z witaminą A są skuteczne w leczeniu egzemy. 

Bezpłodność

Witamina A wpływa na płodność zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wstępne badania na zwierzętach sugerują, że jej niedobór może skutkować bezpłodnością. Co więcej, brak wystarczającej ilości witaminy A w organizmie zwiększa także prawdopodobieństwo poronienia

Opóźniony wzrost

Witamina A jest niezbędna do prawidłowego rozwoju organizmu. Badania sugerują, że wspiera wzrost. Dzieci, które cierpią na niedobór witaminy A, mogą doświadczyć zahamowania tego procesu. Co ciekawe, działa ona skuteczniej, kiedy jest suplementowana z innymi składnikami odżywczymi.

Infekcje dróg oddechowych

Częste infekcje dróg oddechowych mogą być jednym z objawów niedoboru witaminy A. Badania są jednak podzielone. Część z nich wskazuje, że suplementacja witaminy A może ograniczać infekcje. Z kolei inne sugerują coś zupełnie przeciwnego. Aby potwierdzić działanie witaminy A w zakresie zapobiegania infekcjom dróg oddechowych, konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań. 

Spowolnione gojenie ran

Słabe gojenie ran po urazie lub zabiegu może być spowodowane zbyt niskim poziomem witaminy A w organizmie. Odpowiada ona za produkcję kolagenu, który wspiera ten proces. Według wstępnych badań na zwierzętach suplementacja witaminy A wspiera produkcję kolagenu, a co za tym idzie, także gojenie ran. 

Trądzik

Niedobór witaminy A prowadzi do problemów skórnych. Wiele badań sugeruje, że brak witaminy A w organizmie przejawia się trądzikiem. Suplementy, w których jest zawarta, mogą zmniejszyć zmiany trądzikowe o nawet 50 procent

Nie można zapomnieć o tym, że zarówno niedobór, jak i nadmiar witaminy A prowadzi do zmian, zaburzeń, a nawet uszkodzeń w organizmie. – zaznacza Magdalena CiuraTechnik farmacji

Witamina A magazynowana jest w wątrobie oraz tkance tłuszczowej. Jej zapasy starczają na około 3 lata, jeśli stosowaliśmy dietę bogatą w ten związek. Jeśli jednak nie przyjmowaliśmy wiele witaminy A z pokarmem, jej niedobór pojawi znacznie szybciej”. – mówi Marta KaczorekDietetyczka kliniczna

Nadmiar witaminy A

Słowa eksperta z pewnością dały Ci do myślenia. Tak, nadmiar witaminy A może być równie groźny, jak jej niedobór. Wyróżniamy dwa stany hiperwitaminozy A – ostrą i przewlekłą. Ta druga występuje, kiedy przez dłuższy czas w organizmie gromadzi się zbyt duża ilość witaminy A. Z kolei ostry nadmiar pojawia się, gdy przyjmiemy dużą ilość dawki witaminy A w krótkim czasie. 

Same karotenoidy najczęściej nie mają szkodliwego działania na organizm. B-karoten nie wpływa negatywnie na reprodukcję. Nawet w dużych dawkach, sięgających 20–30 mg/dobę. Znanym objawem długotrwałego, nadmiernego spożywania B-karotenu jest karotenodermia, czyli żółto-pomarańczowe zabarwienie skóry. W większości wypadków ustępuje ono po zaprzestaniu spożywania tego związku.- mówi Marta Kaczorek.

Ostra hiperwitaminoza

Jednorazowe przyjęcie zbyt dużej dawki witaminy A (powyżej 200 000 mcg) może skutkować niepokojącymi symptomami.


Objawy ostrego niedoboru witaminy A:

Przewlekła hiperwitaminoza

Przewlekły nadmiar witaminy A najczęściej występuje wskutek niewłaściwej suplementacji. Czego możemy doświadczyć przyjmując więcej niż 10 000 mcg witaminy A dziennie? 


Objawy przewlekłego nadmiaru witaminy A:

Uwaga!

Jeśli doświadczasz któregokolwiek z powyższych objawów, natychmiast zaprzestań suplementacji witaminy A i udaj się do lekarza. 

Jak leczyć nadmiar witaminy A?

Najskuteczniejszym sposobem leczenia nadmiaru witaminy A jest zaprzestanie przyjmowania suplementów. Większość ludzi wraca do zdrowia po kilku tygodniach. Jest to jednak zależne od stopnia zaawansowania hiperwitaminozy. W niektórych wypadkach uszkodzenia wątroby czy nerek będą musiały być leczone niezależnie. 

Poziom witaminy A w organizmie może zostać sprawdzony za pomocą badania krwi. 

Witamina A – suplementacja

Suplementacja witaminy A rzadko jest konieczna. Większość z nas dostarcza ją organizmowi wraz z dietą. Zaleca się ją osobom, które spożywają mało produktów bogatych w witaminę A. Sprawdza się także w przypadku ludzi cierpiących na choroby trzustki czy oczu

Jakie jest dzienne zapotrzebowanie?

Wiek

Dzienne zapotrzebowanie na witaminę A*

0–11 miesięcy

350 mcg

1–3 lat

400 mcg

4–6 lat

450 mcg

7–9 lat

500 mcg

10–12 lat

600 mcg

>13 lat kobiety

700 mcg

>13 lat mężczyźni

900 mcg

*Normy żywienia dla populacji Polski

Ciąża i okres karmienia piersią to czas, kiedy nasz organizm potrzebuje znacznie więcej witaminy A. Poniżej 19 roku życia w ciąży należy spożywać z dietą 750 mcg, a podczas karmienia piersią 1200 mcg. Z kolei po skończeniu 19 lat kolejno 770 mcg oraz 1300 mcg. 

Przeciwwskazania

Mimo tego, że witamina A jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju płodu, jej nadmiar w ciąży może powodować wady wrodzone. Kiedy spodziewamy się dziecka, nie powinno się przyjmować suplementów z witaminą A. Wyjątkiem są inne zalecenia lekarza.

Według zaleceń i rekomendacji Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników – nie należy suplementować witaminy A w czasie ciąży. Co więcej, powinno się także unikać spożywania z dietą produktów bogatych w tę witaminę. Suplementacja witaminy A może zostać zalecona tylko po przeprowadzeniu wybranych badań. W ciąży należy brać ją TYLKO pod nadzorem lekarza i z jego zgodą. – mówi Marta Kaczorek.

Czy dzieci mogą przyjmować witaminę A?

Witamina A jest niezbędna dla zdrowia dziecka. W krajach, gdzie niedobór witaminy A jest problemem zdrowia publicznego, zalecana jest jej suplementacja. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), zaleca podawanie witaminy A dzieciom w wieku od 6 do 59 miesiąca życia. Suplementacja zalecanych dawek przez najmłodszych nie prowadzi do znaczących skutków ubocznych.

Suplementacja witaminy A jest konieczna u wcześniaków. – podkręsla Marta Kaczorek.

Czy witamina A wpływa na ciążę?

Witamina A jest ważna dla kobiet w ciąży, a także rozwoju płodu. Wpływa na zdrowie szkieletu, narządów, a także na układ odpornościowy jeszcze nienarodzonego dziecka. Co więcej, oddziałuje na wzrok przyszłej mamy. Najczęściej przyjmujemy ją wraz z dietą, dlatego suplementacja rzadko jest konieczna. 

Witamina A – karmienie piersią

Okres karmienia piersią charakteryzuje się wzmożonym zapotrzebowaniem na witaminę A. Mimo tego większość świeżo upieczonych mam przyjmuje ją wraz z pokarmem. Jeśli uważasz, że Ci jej brakuje, udaj się do lekarza. Tylko on może zalecić Ci zdrową i bezpieczną suplementację.

Osoby spożywające duże ilości alkoholu nie powinny spożywać, a tym bardziej suplementować witaminy A w dużych ilościach. Może to skutkować poważnymi uszkodzeniami wątroby. – podkreśla Marta Kaczorek.

Interakcje witaminy A z lekami

Witamina A może wchodzić w interakcje z lekami. Szczególnie uważne powinny być osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe. Witamina A może także reagować z retinoidami. Jeśli przyjmujesz te lub inne leki – przed rozpoczęciem suplementacji skontaktuj się z lekarzem.

Witamina A może wzmacniać działanie leków przeciwzakrzepowych. Jest to groźne w przypadku wybranych urazów, a także przed zabiegami czy operacjami. – mówi Marta Kaczorek.

Podsumowanie

ZAPAMIĘTAJ:

  • Witamina A to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, którą należy dostarczać organizmowi wraz z dietą.
  • Działanie przeciwutleniające, zapobieganie nowotworom oraz wspierania zdrowia oczu to tylko niektóre właściwości witaminy A.
  • Najwięcej witaminy A znaleźć można w oleju z wątroby dorsza, wątróbce wołowej oraz kiełbasie z wątroby.
  • Niedobór witaminy A skutkuje suchością oczu oraz skóry, kurzą ślepotą czy bezpłodnością.
  • Ostry nadmiar witaminy A przejawia się mdłościami i wymiotami.
  • Przewlekły nadmiar witaminy A skutkuje bólami głowy, biegunką, a także poważnymi uszkodzeniami wątroby czy nerek.
  • Zalecana dzienna dawka witaminy A dla dorosłego człowieka to 700 mcg dla kobiety i 900 mcg dla mężczyzn.
  • Witamina A jest niezbędna dla zdrowia płodu, jednak jej nadmiar może prowadzić do zaburzeń ciąży.
  • Niektóre leki mogą reagować z witaminą A.

Wolisz marchewkę czy wątróbkę? A może to słodkie ziemniaki są Twoim ulubionym wyborem? Daj znać w komentarzu! Ja zajadam się tuńczykiem. Chętnie poczytam o Twoich upodobaniach.

Autorzy: Ludwik Jelonek, Marta Kaczorek

Żródło: Witamina A – właściwości, działanie, występowanie, objawy niedoboru

Witamina D to bardzo ważna substancja dla naszego zdrowia, która odpowiada m.in. za regulację gospodarki wapniowo-fosforanowej. Jej niedobór może się wiązać ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia m.in. osteoporozy, depresji, choroby Hashimoto, problemów immunologicznych, a nawet stwardnienia rozsianego. W naszym organizmie witamina D jest syntetyzowana pod wpływem promieni słonecznych – stąd też w okresach mniejszego nasłonecznienia powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na jej suplementację. Jakie są wytyczne w tym zakresie, na co zwrócić uwagę wybierając suplementy i jak sprawdzić nasz poziom witaminy D, wyjaśnia Artur Gabrysiak – specjalista ds. medycyny laboratoryjnej Grupy American Heart of Poland.
Do głównych źródeł pokarmowych witaminy D należą tłuste ryby, wątróbka, żółtka jaj, mleko i jego przetwory oraz grzyby. Synteza tego ważnego składnika w większości zależy jednak od naszej ekspozycji na słońce. Stąd też coraz częściej suplementacja witaminy D jest wskazana przez cały rok, w przypadkach, gdy nawet latem nie jesteśmy w stanie zażywać wystarczająco częstych kąpieli słonecznych.
 
 – Niestety, rozwój cywilizacyjny w bardzo szybkim tempie odsunął człowieka od słońca. Całymi dniami przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, nie wychodzimy na zewnątrz w celu zapewnienia podstawowych potrzeb życiowych. Współcześnie żywność możemy zdobyć już bez wychodzenia z domu. Jadąc do pracy, część osób może wsiąść do auta w domu na parkingu podziemnym i w pracy wysiąść w taki sam sposób. W skali tysięcy lat istnienia gatunku ludzkiego nagle drastycznie ograniczyliśmy wpływ słońca na naszą skórę, a nasze organizmy nie zdążyły się dostosować do tak nagłej zmiany. Efektem tego jest ciągły niedobór syntetyzowanej w naszej skórze pod wpływem promieni słonecznych witaminy D – tłumaczy Artur Gabrysiak, specjalista diagnostyki laboratoryjnej Grupy American Heart of Poland.
 
Dlatego też wytyczne suplementacji witaminy D dla polskiej populacji zalecają całoroczną suplementację w grupach wiekowych do 18 i od 65 roku życia. W grupie wiekowej 18-65 lat wytyczne dopuszczają wstrzymanie suplementacji od maja do września pod warunkiem przybywania minimum 15 minut na słońcu w godzinach od 10 do 15, bez filtrów przeciwsłonecznych. Jednak przyjmowanie suplementacji nawet w tej grupie wiekowej, niezależnie od przebywania na słońcu, jest ciągle bezpieczne i wskazane. Zanim jednak sięgniemy po suplementy tego cenna składnika, warto sprawdzić jego poziom w naszym organizmie.
 
– W sprzedaży są dostępne różne preparaty, muszą być one jednak dostosowane do wieku, stylu życia i innych istotnych czynników. Dlatego też zanim wybierzemy się do apteki po suplementy, zbadajmy poziom witaminy D w naszym organizmie. To proste i szybkie badanie na podstawie próbki krwi pozwoli nam odpowiednio dopasować dawkę i uniknąć zarówno zbyt niskiego poziomu suplementacji, jak i nadmiernych stężeń witaminy D – te bowiem również są szkodliwe – przestrzega Artur Gabrysiak.
 
Optymalne stężenie witaminy D określane jest na 30-50 ng/ml. Przy takim stężeniu należy utrzymać dotychczasowe postępowanie. W zależności od stopnia odchylenia od powyższego zakresu referencyjnego należy odpowiednio według wytycznych skorygować dawki suplementacji, najlepiej pod kontrolą lekarza. W przypadku wartości powyżej 100 ng/ml mówimy o stężeniu toksycznym, od 50 do 100 jest stężenie wysokie. Znaczny niedobór zaczyna się poniżej 20 ng/ml, natomiast przy wartości poniżej 10 ng/ml mowa jest już o ciężkim niedobrze.
 
– Zachęcam osoby, które jeszcze nie uzupełniają witaminy D do weryfikacji stężenia witaminy D, a osoby suplementujące według wytycznych – do weryfikacji poprawności dopasowania obecnej dawki. Zwłaszcza kieruję tę sugestię do osób, które stosują modną ostatnio terapię wysokimi dawkami witaminy D. Niestety, coraz częściej widzimy pacjentów z objawami zatrucia właśnie z powodu przyjmowania wysokich „końskich” dawek witaminy D – podsumowuje specjalista American Heart of Poland.
 
źródło: AHoP
Witamina D to bardzo ważna substancja dla naszego zdrowia, która odpowiada m.in. za regulację gospodarki wapniowo-fosforanowej. Jej niedobór może się wiązać ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia m.in. osteoporozy, depresji, choroby Hashimoto, problemów immunologicznych, a nawet stwardnienia rozsianego. W naszym organizmie witamina D jest syntetyzowana pod wpływem promieni słonecznych – stąd też w okresach mniejszego nasłonecznienia powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na jej suplementację. Jakie są wytyczne w tym zakresie, na co zwrócić uwagę wybierając suplementy i jak sprawdzić nasz poziom witaminy D, wyjaśnia Artur Gabrysiak – specjalista ds. medycyny laboratoryjnej Grupy American Heart of Poland.
Do głównych źródeł pokarmowych witaminy D należą tłuste ryby, wątróbka, żółtka jaj, mleko i jego przetwory oraz grzyby. Synteza tego ważnego składnika w większości zależy jednak od naszej ekspozycji na słońce. Stąd też coraz częściej suplementacja witaminy D jest wskazana przez cały rok, w przypadkach, gdy nawet latem nie jesteśmy w stanie zażywać wystarczająco częstych kąpieli słonecznych.
 
 – Niestety, rozwój cywilizacyjny w bardzo szybkim tempie odsunął człowieka od słońca. Całymi dniami przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach, nie wychodzimy na zewnątrz w celu zapewnienia podstawowych potrzeb życiowych. Współcześnie żywność możemy zdobyć już bez wychodzenia z domu. Jadąc do pracy, część osób może wsiąść do auta w domu na parkingu podziemnym i w pracy wysiąść w taki sam sposób. W skali tysięcy lat istnienia gatunku ludzkiego nagle drastycznie ograniczyliśmy wpływ słońca na naszą skórę, a nasze organizmy nie zdążyły się dostosować do tak nagłej zmiany. Efektem tego jest ciągły niedobór syntetyzowanej w naszej skórze pod wpływem promieni słonecznych witaminy D – tłumaczy Artur Gabrysiak, specjalista diagnostyki laboratoryjnej Grupy American Heart of Poland.
 
Dlatego też wytyczne suplementacji witaminy D dla polskiej populacji zalecają całoroczną suplementację w grupach wiekowych do 18 i od 65 roku życia. W grupie wiekowej 18-65 lat wytyczne dopuszczają wstrzymanie suplementacji od maja do września pod warunkiem przybywania minimum 15 minut na słońcu w godzinach od 10 do 15, bez filtrów przeciwsłonecznych. Jednak przyjmowanie suplementacji nawet w tej grupie wiekowej, niezależnie od przebywania na słońcu, jest ciągle bezpieczne i wskazane. Zanim jednak sięgniemy po suplementy tego cenna składnika, warto sprawdzić jego poziom w naszym organizmie.
 
– W sprzedaży są dostępne różne preparaty, muszą być one jednak dostosowane do wieku, stylu życia i innych istotnych czynników. Dlatego też zanim wybierzemy się do apteki po suplementy, zbadajmy poziom witaminy D w naszym organizmie. To proste i szybkie badanie na podstawie próbki krwi pozwoli nam odpowiednio dopasować dawkę i uniknąć zarówno zbyt niskiego poziomu suplementacji, jak i nadmiernych stężeń witaminy D – te bowiem również są szkodliwe – przestrzega Artur Gabrysiak.
 
Optymalne stężenie witaminy D określane jest na 30-50 ng/ml. Przy takim stężeniu należy utrzymać dotychczasowe postępowanie. W zależności od stopnia odchylenia od powyższego zakresu referencyjnego należy odpowiednio według wytycznych skorygować dawki suplementacji, najlepiej pod kontrolą lekarza. W przypadku wartości powyżej 100 ng/ml mówimy o stężeniu toksycznym, od 50 do 100 jest stężenie wysokie. Znaczny niedobór zaczyna się poniżej 20 ng/ml, natomiast przy wartości poniżej 10 ng/ml mowa jest już o ciężkim niedobrze.
 
– Zachęcam osoby, które jeszcze nie uzupełniają witaminy D do weryfikacji stężenia witaminy D, a osoby suplementujące według wytycznych – do weryfikacji poprawności dopasowania obecnej dawki. Zwłaszcza kieruję tę sugestię do osób, które stosują modną ostatnio terapię wysokimi dawkami witaminy D. Niestety, coraz częściej widzimy pacjentów z objawami zatrucia właśnie z powodu przyjmowania wysokich „końskich” dawek witaminy D – podsumowuje specjalista American Heart of Poland.
 
źródło: AHoP
Niedobory witaminy D są częste u ludzi w podeszłym wieku, a także u osób pozbawionych ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego — zauważa prof. Piotr Głuszko, wyjaśniając w rozmowie, dlaczego nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości.
Uważa się, że niedobór witaminy D jest w Polsce powszechnym problemem.
Rzeczywiście, z badań prowadzonych kilka lat temu w dużych miastach Polski wynikało, że ponad 60 proc. mieszkańców miało stężenie 25-hydroksywitaminy D, czyli metabolitu witaminy D, stanowiącego jej główną postać w krążeniu, poniżej 20 ng/ml. Nie dysponujemy, niestety, najnowszymi danymi, ponieważ nie były one zbierane na dużą skalę ze względu na pandemię COVID-19. Przy okazji warto dodać, że niedobór witaminy D sprzyja cięższemu przebiegowi infekcji SARS-CoV-2, co zostało potwierdzone w wielu pracach naukowych.

Skąd w polskim społeczeństwo tak znaczący niedobór tej witaminy?
Składa się na to wiele różnych czynników. Witamina D powstaje w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Tymczasem większość z nas pracuje w pomieszczeniu, do pracy najczęściej dojeżdża samochodem, a później robi zakupy w sklepach wielkopowierzchniowych i wraca prosto do domu. To wszystko sprawia, że brakuje nam ekspozycji na światło słoneczne, a kiedy już mamy taką możliwość, to się przed nim chronimy, ponieważ — jak wiadomo — nadmiar promieniowania jest niekorzystny dla skóry. Do produkcji witaminy D potrzebny jest jednak naprawdę krótki czas spędzony na słońcu bez żadnej ochrony — z odsłoniętą twarzą, rękami i nogami. Wystarczy 15-20 minut w słoneczny letni dzień, najlepiej gdzieś za miastem, w górach, nad wodą.

Nie należy w tym czasie używać preparatów z filtrem UV?
Nie, ponieważ zmniejszają one pochłanianie przez skórę promieniowania ultrafioletowego, co jest konieczne do syntezy witaminy D. Oczywiście, nie zachęcam przy tym do opalania czy przebywania na słońcu bez ochrony przez dłuższy czas, ponieważ grozi to poparzeniem słonecznym i innymi powikłaniami. Co więcej, podczas upałów należy w ogóle unikać wychodzenia z domu i dobrze nawadniać organizm, ponieważ zbyt wysoka temperatura jest niebezpieczna dla zdrowia. Namawiam jednak do regularnych, krótkich ekspozycji słonecznych bez dodatkowej ochrony, kiedy temperatura otoczenia jest umiarkowana.

Co jeszcze sprawia, że cierpimy na niedobór witaminy D?
Nasza dieta, która jest uboga w produkty zawierające witaminę D, a więc przede wszystkim ryby morskie. Poza tym jeżeli nawet regularnie jemy ryby, to nie zawsze pochodzą one z naturalnych akwenów, ale ze sztucznych hodowli, a to sprawia, że ich wartości odżywcze, w tym zawartość witaminy D, mogą być znikome.

Jakie są symptomy zbyt niskiego stężenia witaminy D w organizmie?
Pierwszymi istotnymi objawami jest osłabienie mięśni i mniejsza sprawność ruchowa, a co za tym idzie skłonność do upadków i urazów, a poza tym podatność na różnego rodzaju infekcje, co rzadko jest kojarzone z niedoborem witaminy D. Oczywiście, sama witamina D nie jest tarczą obronną, ale uczestniczy ona w różnego rodzaju procesach, które zwiększają odporność. Przy znaczącym i długotrwałym niedoborze u dorosłych może dochodzić do osteomalacji, czyli metabolicznej choroby kości, która polega na ich niedostatecznym wysyceniu wapniem. W rezultacie stają się one miękkie i zaczynają się odkształcać, co powoduje ból. Czasem osteomalacja towarzyszy osteoporozie. Innymi symptomami niedoboru witaminy D mogą być: zły stan uzębienia, nerwica czy wzrost ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, zwłaszcza nadciśnienia tętniczego krwi.
U dzieci przy niedoborze witaminy D występuje krzywica, która kilka dekad temu była w wielu krajach plagą. Obecnie w większości państw europejskich, również w Polsce, udało się pokonać tę chorobę dzięki zaleceniom suplementacji witaminy D zarówno u kobiet w ciąży, jak i u niemowląt.

Kto jest w grupie największego ryzyka niedoboru witaminy D?
Niedobór witaminy D jest notowany przede wszystkim w starszych grupach wiekowych, zwłaszcza u osób po 60. czy 70. roku życia. W tej populacji stężenia witaminy D we krwi u osób bez suplementacji wynoszą często poniżej 10 ng/ml, ponieważ synteza witaminy D w skórze spada nawet o 70 proc. Co więcej, starsze osoby unikają ekspozycji na promieniowanie słoneczne, ponieważ uważają — zresztą słusznie — że zbyt długie przebywanie na słońcu może wywołać u nich poważne problemy zdrowotne.

Niedobory witaminy D są częste również u osób z ciemną pigmentacją skóry, a także u wszystkich, którzy są pozbawieni ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego. Okazuje się, że nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości ze względu na zanieczyszczenie powietrza! Przez smog przebija się światło słoneczne, ale promienie ultrafioletowe — nie. Problem ten dotyczy zwłaszcza dużych aglomeracji miejskich.

Kolejną grupę ryzyka niedoboru witaminy D stanowią osoby otyłe, ponieważ u nich deponuje się ona w tłuszczu i staje się nieaktywna. Na jej brak mogą cierpieć również pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego, związanymi z zaburzeniami wchłaniania. Bardzo poważnym problemem w kontekście niedoborów witaminy D są również przewlekłe choroby nerek i wątroby. W tych narządach syntetyzuje się bowiem bardzo ważny metabolit: 1,25-dihydroksywitamina D, będąca biologicznie aktywną postacią witaminy D.

Ostatnio jednak coraz więcej mówi się o przedawkowaniu witaminy D, co wynika m.in. z faktu, że wiele osób przyjmuje ją nieświadomie w wielu złożonych preparatach.
Rzeczywiście, jest to duży problem, zwłaszcza w grupie osób starających się żyć zdrowo, prowadzących aktywny tryb życia, która jednocześnie wspomaga się różnego rodzaju odżywkami i produktami energetycznymi, a dodatkowo jeszcze suplementuje witaminę D. W ten sposób łatwo nieświadomie ją przedawkować, chociaż w praktyce klinicznej nie są to częste przypadki.

Inną populacją narażoną na zwiększoną podaż witaminy D są osoby, które przyjmują na własną rękę zbyt duże ilości jej aktywnych form, dostępnych na receptę, a więc nie przestrzegają zaleceń lekarskich. Tego typu preparaty są przepisywane bowiem pacjentom z dużym niedoborem czy chorobami nerek i wątroby, ale powinny być zażywane wyłącznie zgodnie z rekomendacjami.

Co więcej, na rynku są dostępne bez recepty preparaty z witaminą D zawierające 10 000 czy nawet 50 000 jednostek, przeznaczone do szybkiego uzupełnienia stwierdzonego niedoboru, które nie powinny być stosowane przewlekle. Po określonej kuracji zleconej przez lekarza pacjent powinien mieć wykonane badania stężenia witaminy D w surowicy i gdy jej poziom zostanie wyrównany, przejść na dawkę podtrzymującą. Niestety, niektórzy bez żadnej kontroli zażywają bardzo wysokie dawki witaminy D, ponieważ wychodzą z założenia, że im więcej, tym lepiej.

Jakie są objawy zbyt dużego stężenia witaminy D we krwi?
Przy nadmiernej podaży witaminy D organizm zaczyna wchłaniać zbyt duże ilości wapnia z przewodu pokarmowego, które dostają się do krwi, co jest niebezpieczne dla funkcjonowania mięśni, w tym mięśnia sercowego, a także układu nerwowego. Objawia się to ogólnym osłabieniem, zaburzeniami rytmu serca oraz różnego rodzaju zaburzeniami neurologicznymi. Wiele symptomów przedawkowania witaminy D jest mało charakterystycznych, więc zdarza się, że nie zostają one rozpoznane i pacjent nie jest leczony przyczynowo.

Od czego zależą zalecane dawki suplementacji wit. D i czy powinny być one dostosowane do pory roku?
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że to, co zażywamy w postaci tabletek, kapsułek czy kropli jest prowitaminą, która dopiero w organizmie przekształca się w formę aktywną, pod warunkiem, że mamy zdrowe nerki, wątrobę i przewód pokarmowy. Rekomendowana dawka dla osób dorosłych, u których nie występuje niedobór lub jest on nieznaczny, wynosi ok. 2000 jednostek na dobę. Dawka zawsze powinna być dobrana indywidualnie do potrzeb pacjenta, w tym jego wieku czy chorób towarzyszących. U osób z niedoborem witaminy D zaleca się odpowiednio większe dawki, ale też należy pamiętać, że istnieją przeciwwskazania do jej zażywania, więc powinno to być ustalone ze specjalistą. Co do pory roku, to do niedawna uważano, że zimą należy zażywać większe dawki witaminy D, a latem — mniejsze. Ostatnio się od tego odchodzi, ponieważ w związku z trybem życia oraz zanieczyszczeniem powietrza większość osób przez cały rok nie ma wystarczającej ekspozycji na słońce.

Czy warto oznaczać poziom witaminy D we krwi?
Uważam, że tak. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, z przewlekłymi chorobami nerek, wątroby i układu pokarmowego, które powinny kontrolować stężenie metabolitów witaminy D w surowicy. Zaleca się również wykonanie tego badania przed rozpoczęciem przyjmowania większych dawek witaminy D oraz po zakończeniu takiej kuracji.

Autor: Katarzyna Matusewicz

źródło: InfoWire

Niedobory witaminy D są częste u ludzi w podeszłym wieku, a także u osób pozbawionych ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego — zauważa prof. Piotr Głuszko, wyjaśniając w rozmowie, dlaczego nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości.
Uważa się, że niedobór witaminy D jest w Polsce powszechnym problemem.
Rzeczywiście, z badań prowadzonych kilka lat temu w dużych miastach Polski wynikało, że ponad 60 proc. mieszkańców miało stężenie 25-hydroksywitaminy D, czyli metabolitu witaminy D, stanowiącego jej główną postać w krążeniu, poniżej 20 ng/ml. Nie dysponujemy, niestety, najnowszymi danymi, ponieważ nie były one zbierane na dużą skalę ze względu na pandemię COVID-19. Przy okazji warto dodać, że niedobór witaminy D sprzyja cięższemu przebiegowi infekcji SARS-CoV-2, co zostało potwierdzone w wielu pracach naukowych.

Skąd w polskim społeczeństwo tak znaczący niedobór tej witaminy?
Składa się na to wiele różnych czynników. Witamina D powstaje w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Tymczasem większość z nas pracuje w pomieszczeniu, do pracy najczęściej dojeżdża samochodem, a później robi zakupy w sklepach wielkopowierzchniowych i wraca prosto do domu. To wszystko sprawia, że brakuje nam ekspozycji na światło słoneczne, a kiedy już mamy taką możliwość, to się przed nim chronimy, ponieważ — jak wiadomo — nadmiar promieniowania jest niekorzystny dla skóry. Do produkcji witaminy D potrzebny jest jednak naprawdę krótki czas spędzony na słońcu bez żadnej ochrony — z odsłoniętą twarzą, rękami i nogami. Wystarczy 15-20 minut w słoneczny letni dzień, najlepiej gdzieś za miastem, w górach, nad wodą.

Nie należy w tym czasie używać preparatów z filtrem UV?
Nie, ponieważ zmniejszają one pochłanianie przez skórę promieniowania ultrafioletowego, co jest konieczne do syntezy witaminy D. Oczywiście, nie zachęcam przy tym do opalania czy przebywania na słońcu bez ochrony przez dłuższy czas, ponieważ grozi to poparzeniem słonecznym i innymi powikłaniami. Co więcej, podczas upałów należy w ogóle unikać wychodzenia z domu i dobrze nawadniać organizm, ponieważ zbyt wysoka temperatura jest niebezpieczna dla zdrowia. Namawiam jednak do regularnych, krótkich ekspozycji słonecznych bez dodatkowej ochrony, kiedy temperatura otoczenia jest umiarkowana.

Co jeszcze sprawia, że cierpimy na niedobór witaminy D?
Nasza dieta, która jest uboga w produkty zawierające witaminę D, a więc przede wszystkim ryby morskie. Poza tym jeżeli nawet regularnie jemy ryby, to nie zawsze pochodzą one z naturalnych akwenów, ale ze sztucznych hodowli, a to sprawia, że ich wartości odżywcze, w tym zawartość witaminy D, mogą być znikome.

Jakie są symptomy zbyt niskiego stężenia witaminy D w organizmie?
Pierwszymi istotnymi objawami jest osłabienie mięśni i mniejsza sprawność ruchowa, a co za tym idzie skłonność do upadków i urazów, a poza tym podatność na różnego rodzaju infekcje, co rzadko jest kojarzone z niedoborem witaminy D. Oczywiście, sama witamina D nie jest tarczą obronną, ale uczestniczy ona w różnego rodzaju procesach, które zwiększają odporność. Przy znaczącym i długotrwałym niedoborze u dorosłych może dochodzić do osteomalacji, czyli metabolicznej choroby kości, która polega na ich niedostatecznym wysyceniu wapniem. W rezultacie stają się one miękkie i zaczynają się odkształcać, co powoduje ból. Czasem osteomalacja towarzyszy osteoporozie. Innymi symptomami niedoboru witaminy D mogą być: zły stan uzębienia, nerwica czy wzrost ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, zwłaszcza nadciśnienia tętniczego krwi.
U dzieci przy niedoborze witaminy D występuje krzywica, która kilka dekad temu była w wielu krajach plagą. Obecnie w większości państw europejskich, również w Polsce, udało się pokonać tę chorobę dzięki zaleceniom suplementacji witaminy D zarówno u kobiet w ciąży, jak i u niemowląt.

Kto jest w grupie największego ryzyka niedoboru witaminy D?
Niedobór witaminy D jest notowany przede wszystkim w starszych grupach wiekowych, zwłaszcza u osób po 60. czy 70. roku życia. W tej populacji stężenia witaminy D we krwi u osób bez suplementacji wynoszą często poniżej 10 ng/ml, ponieważ synteza witaminy D w skórze spada nawet o 70 proc. Co więcej, starsze osoby unikają ekspozycji na promieniowanie słoneczne, ponieważ uważają — zresztą słusznie — że zbyt długie przebywanie na słońcu może wywołać u nich poważne problemy zdrowotne.

Niedobory witaminy D są częste również u osób z ciemną pigmentacją skóry, a także u wszystkich, którzy są pozbawieni ekspozycji na słońce, co w naszej szerokości geograficznej jest dość powszechne. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko okresu jesienno-zimowego. Okazuje się, że nawet w słoneczne dni promieniowanie ultrafioletowe może nie docierać do skóry w odpowiedniej ilości ze względu na zanieczyszczenie powietrza! Przez smog przebija się światło słoneczne, ale promienie ultrafioletowe — nie. Problem ten dotyczy zwłaszcza dużych aglomeracji miejskich.

Kolejną grupę ryzyka niedoboru witaminy D stanowią osoby otyłe, ponieważ u nich deponuje się ona w tłuszczu i staje się nieaktywna. Na jej brak mogą cierpieć również pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego, związanymi z zaburzeniami wchłaniania. Bardzo poważnym problemem w kontekście niedoborów witaminy D są również przewlekłe choroby nerek i wątroby. W tych narządach syntetyzuje się bowiem bardzo ważny metabolit: 1,25-dihydroksywitamina D, będąca biologicznie aktywną postacią witaminy D.

Ostatnio jednak coraz więcej mówi się o przedawkowaniu witaminy D, co wynika m.in. z faktu, że wiele osób przyjmuje ją nieświadomie w wielu złożonych preparatach.
Rzeczywiście, jest to duży problem, zwłaszcza w grupie osób starających się żyć zdrowo, prowadzących aktywny tryb życia, która jednocześnie wspomaga się różnego rodzaju odżywkami i produktami energetycznymi, a dodatkowo jeszcze suplementuje witaminę D. W ten sposób łatwo nieświadomie ją przedawkować, chociaż w praktyce klinicznej nie są to częste przypadki.

Inną populacją narażoną na zwiększoną podaż witaminy D są osoby, które przyjmują na własną rękę zbyt duże ilości jej aktywnych form, dostępnych na receptę, a więc nie przestrzegają zaleceń lekarskich. Tego typu preparaty są przepisywane bowiem pacjentom z dużym niedoborem czy chorobami nerek i wątroby, ale powinny być zażywane wyłącznie zgodnie z rekomendacjami.

Co więcej, na rynku są dostępne bez recepty preparaty z witaminą D zawierające 10 000 czy nawet 50 000 jednostek, przeznaczone do szybkiego uzupełnienia stwierdzonego niedoboru, które nie powinny być stosowane przewlekle. Po określonej kuracji zleconej przez lekarza pacjent powinien mieć wykonane badania stężenia witaminy D w surowicy i gdy jej poziom zostanie wyrównany, przejść na dawkę podtrzymującą. Niestety, niektórzy bez żadnej kontroli zażywają bardzo wysokie dawki witaminy D, ponieważ wychodzą z założenia, że im więcej, tym lepiej.

Jakie są objawy zbyt dużego stężenia witaminy D we krwi?
Przy nadmiernej podaży witaminy D organizm zaczyna wchłaniać zbyt duże ilości wapnia z przewodu pokarmowego, które dostają się do krwi, co jest niebezpieczne dla funkcjonowania mięśni, w tym mięśnia sercowego, a także układu nerwowego. Objawia się to ogólnym osłabieniem, zaburzeniami rytmu serca oraz różnego rodzaju zaburzeniami neurologicznymi. Wiele symptomów przedawkowania witaminy D jest mało charakterystycznych, więc zdarza się, że nie zostają one rozpoznane i pacjent nie jest leczony przyczynowo.

Od czego zależą zalecane dawki suplementacji wit. D i czy powinny być one dostosowane do pory roku?
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że to, co zażywamy w postaci tabletek, kapsułek czy kropli jest prowitaminą, która dopiero w organizmie przekształca się w formę aktywną, pod warunkiem, że mamy zdrowe nerki, wątrobę i przewód pokarmowy. Rekomendowana dawka dla osób dorosłych, u których nie występuje niedobór lub jest on nieznaczny, wynosi ok. 2000 jednostek na dobę. Dawka zawsze powinna być dobrana indywidualnie do potrzeb pacjenta, w tym jego wieku czy chorób towarzyszących. U osób z niedoborem witaminy D zaleca się odpowiednio większe dawki, ale też należy pamiętać, że istnieją przeciwwskazania do jej zażywania, więc powinno to być ustalone ze specjalistą. Co do pory roku, to do niedawna uważano, że zimą należy zażywać większe dawki witaminy D, a latem — mniejsze. Ostatnio się od tego odchodzi, ponieważ w związku z trybem życia oraz zanieczyszczeniem powietrza większość osób przez cały rok nie ma wystarczającej ekspozycji na słońce.

Czy warto oznaczać poziom witaminy D we krwi?
Uważam, że tak. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, z przewlekłymi chorobami nerek, wątroby i układu pokarmowego, które powinny kontrolować stężenie metabolitów witaminy D w surowicy. Zaleca się również wykonanie tego badania przed rozpoczęciem przyjmowania większych dawek witaminy D oraz po zakończeniu takiej kuracji.

Autor: Katarzyna Matusewicz

źródło: InfoWire