Medicalpress
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach rozpoczyna rekrutację na wyjątkowy program – MBA Zarządzanie jakością i innowacją w ochronie zdrowia. Zajęcia wystartują w roku akademickim 2025/2026, a uczelnia podkreśla, że to pierwsze takie studia w Polsce. Program łączy praktyczne metody zarządzania z najnowszymi trendami w medtech i e‑health. Chcesz dowiedzieć się, kto może skorzystać i jakie kompetencje zyskują absolwenci? Zapraszamy do lektury.
Nowy program MBA to propozycja dla kadry kierowniczej, menedżerów ochrony zdrowia, liderów projektów innowacyjnych, a także osób pracujących w sektorze publicznym i prywatnym, które chcą rozwijać kompetencje w zakresie nowoczesnego zarządzania w medycynie. Studia łączą podejście strategiczne z praktycznymi metodami, takimi jak Lean Management, Six Sigma czy zarządzanie projektami według metodyki CCPM. Kluczowe miejsce zajmą także tematy związane z wdrażaniem innowacji, wykorzystaniem nowych technologii oraz poprawą doświadczenia pacjenta.

Program studiów potrwa trzy semestry, a zajęcia będą odbywać się w trybie weekendowym – w formule hybrydowej, łączącej spotkania stacjonarne z komponentami online. To rozwiązanie szczególnie atrakcyjne dla osób aktywnych zawodowo. Na liście wykładowców znajdą się praktycy z wieloletnim doświadczeniem w systemie ochrony zdrowia, eksperci prawa medycznego, ekonomiści i lekarze zarządzający dużymi placówkami medycznymi.

Integralną częścią programu będą również wizyty studyjne w referencyjnych jednostkach, takich jak Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, Centrum Doświadczeń Pacjenta HELIMED oraz Górnośląskie Centrum Medyczne. Ich celem jest pokazanie nowoczesnych modeli organizacyjnych i innowacyjnych rozwiązań wdrażanych z myślą o jakości leczenia i bezpieczeństwie pacjentów.

Ukończenie programu MBA daje nie tylko nowe kompetencje, ale i formalne kwalifikacje – w tym możliwość zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Co ważne, program powstaje we współpracy z innymi ośrodkami akademickimi, w tym Uczelnią Łazarskiego oraz Gdańskim Uniwersytetem Medycznym, co zapewnia szeroką perspektywę i wysoki poziom merytoryczny.

MBA „Zarządzanie jakością i innowacją w ochronie zdrowia” to odpowiedź na rosnące potrzeby kadry kierowniczej sektora zdrowia. To także wyraz ambicji uczelni, by kształcić liderów przyszłości – zdolnych wprowadzać realne zmiany systemowe, technologiczne i organizacyjne. To studia, które mogą zmienić jakość zarządzania – nie tylko na poziomie instytucji, ale całego systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny

Choć marihuana wciąż pozostaje nielegalna, to właśnie ona – po alkoholu, kofeinie i nikotynie – jest najczęściej używaną substancją psychoaktywną w Polsce. Takie wnioski płyną z trzeciej edycji ogólnopolskiego badania epidemiologicznego PolDrugs, prowadzonego przez zespół pod kierownictwem dr. n. med. Gniewka Więckiewicza ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Badanie nie tylko pokazuje, jak i gdzie Polacy używają substancji psychoaktywnych, ale ujawnia także rosnące ryzyko związane z brakiem edukacji, samotnym zażywaniem narkotyków i nierejestrowanym dostępem do pomocy psychiatrycznej.

Badanie PolDrugs 2025 pokazało, że mimo rosnącej świadomości w zakresie redukcji szkód, wielu użytkowników wciąż nie testuje składu substancji, polegając na „szacowaniu wzrokowym”. Wzrasta także odsetek osób zażywających narkotyki samotnie – co, jak zauważają eksperci, może być wyrazem pogłębiającej się społecznej izolacji. Coraz częściej problematyczne jest również używanie mefedronu i syntetycznych katynonów, a większość użytkowników substancji nie rozważa kontaktu z lekarzem.

Najczęściej używaną substancją psychoaktywną po alkoholu i nikotynie pozostaje marihuana – sięgnęło po nią w swoim życiu aż 97,9% badanych, a 85% w ostatnim roku. Obok niej popularne są MDMA i nikotyna (głównie w postaci e-papierosów). Respondenci badania – głównie młodzi, wykształceni mieszkańcy dużych miast – w dużej mierze mają świadomość zagrożeń, ale nie przekłada się to na odpowiedzialne praktyki. Brakuje testowania substancji, wiedzy o bezpiecznym dawkowaniu i profesjonalnej pomocy medycznej. Jak podkreślają autorzy badania – rośnie liczba osób zgłaszających problemy z prawem i zdrowiem psychicznym, w tym próby samobójcze.

Dane te powinny stać się podstawą do pilnych działań z zakresu edukacji, profilaktyki oraz publicznej polityki redukcji szkód.

Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny

We wtorek 12 listopada 2024 roku odbyły się pierwsze na Śląsku zabiegi wszczepienia nowego bezelektrodowego dwujamowego stymulatora serca. – Dwa komunikujące się ze sobą stymulatory-kapsułki poprawiają synchronizację stymulacji między przedsionkiem a prawą komorą serca. Dzięki temu terapia bradykardii (zbyt wolnego rytmu serca) jest jeszcze skuteczniejsza i jeszcze lepiej poprawia jakość życia pacjentów – informują specjaliści, III Katedry i Kliniki Kardiologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

 
 
Bradykardia – gdy serce bije zbyt wolno
Bradykardia, arytmia na którą cierpią dwie pacjentki leczone obecnie w III Katedrze i Klinice Kardiologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, polega na zbyt wolnym rytmie serca.
– Bradykardia to stan, który istotnie pogarsza jakość życia: chory może odczuwać osłabienie – do tego stopnia, że może nie być zdolny do wykonywania dobrze tolerowanego dotąd codziennego wysiłku. Co więcej, arytmia ta niekiedy zagraża życiu, dlatego bezwzględnie wymaga leczenia. Jedną z podstawowych metod terapii bradykardii jest stała stymulacja serca z wykorzystaniem wszczepialnych stymulatorów – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Mariusz Gąsior, Kierownik III Katedry i Kliniki Kardiologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Bezelektrodowa stymulacja serca
Pacjentkom śląskiego ośrodka z uwagi na wysokie ryzyko infekcji zamiast tradycyjnego układu do elektroterapii, wyposażonego w elektrody wprowadzane do serca drogą przezżylną, wszczepiono nowoczesne stymulatory bezelektrodowe.
– W przeciwieństwie do tradycyjnych stymulatorów serca, stymulatory bezelektrodowe są wszczepiane bezpośrednio do serca pacjenta za pomocą minimalnie inwazyjnej procedury, która nie wymaga zastosowania i implantacji klasycznych elektrod. To pozwala na uniknięcie najczęstszego rodzaju możliwych powikłań stałej stymulacji serca, związanej właśnie z elektrodami: ich fizycznym uszkodzeniem lub wiążącymi się z ich implantacją infekcjami – mówi dr hab. n. med. Mateusz Tajstra, profesor ŚUM.
Zdaniem specjalistów to olbrzymi przełom w elektroterapii i szansa na uniknięcie powikłań w przyszłości.
– Jedna z pacjentek została zakwalifikowana do rozbudowy o urządzenie przedsionkowe po wcześniejszej implantacji stymulatora bezelektrodowego do komory kilka tygodni wcześniej, druga do implantacji stymulatora w obrębie przedsionka z powodu znaczącej dysfunkcji własnego rozrusznika serca – węzła zatokowego – dodaje lek. Anna Kurek.
 
Innowacyjny bezelektrodowy dwujamowy stymulator serca
Zaimplantowany pacjentkom podczas wtorkowych zabiegów w Śląskim Centrum Chorób Serca innowacyjny system do elektroterapii kardiologicznej to pierwszy dwukomorowy bezelektrodowy stymulator serca.

– Nowy system do stymulacji bezelektrodowej to dwa stymulatory -„kapsułki” o wielkości mniejszej niż bateria AAA (to około jednej dziesiątej wielkości tradycyjnego stymulatora serca). Po zaimplantowaniu i aktywacji stymulatory-kapsułki komunikują się ze sobą niskonapięciowymi impulsami, dzięki czemu możliwa jest nie tylko stała stymulacja serca, ale także jednoczesna właściwa synchronizacja między pracą prawego przedsionka i prawej komory serca pacjenta. W nowym systemie możliwa jest także stymulacja DDD, „na żądanie” stymulacji przedsionków i na żądanie stymulacji komór. Te możliwości przekładają się na jeszcze skuteczniejszą terapię bradykardii i jeszcze lepszą jakość życia pacjenta po wdrożeniu terapii – tłumaczy dr hab. n. med. Mateusz Tajstra.

– Szacowany czas pracy baterii nowego systemu bezelektrodowego do stałej stymulacji serca jest porównywalny z urządzeniami tradycyjnymi, posiadającymi elektrody. Innowacyjne stymulatory serca zostały zaprojektowane tak, aby można je było usunąć, jeśli zmienią się potrzeby terapeutyczne pacjenta lub będzie on potrzebować wymiany urządzenia w przyszłości – dodaje dr n. med. Maciej Dyrbuś.

Zabiegi implantacji bezelektrodowego stymulatora serca przeprowadził zespół III Katedry i Kliniki Kardiologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu w składzie: dr hab. n. med. Mateusz Tajstra, Prof. ŚUM, lek. Anna Kurek, dr n. med. Maciej Dyrbuś oraz zespół techniczno-pielęgniarski SCCS w składzie: Mariola Perdian, Elżbieta Toma, Joanna Grzegorz.

Więcej informacji: III Katedra i Klinika Kardiologii ŚUM / SCCS Zabrze:
https://www.facebook.com/IIIKatedraiKlinikaKardiologiiSUMSCCSZabrze/
 
źródło: SCCS

Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach przyłączył się do organizacji Tygodnia Raka – jednego z najważniejszych wydarzeń towarzyszących całorocznym obchodom nadania Katowicom przez Komisję Europejską tytułu Europejskiego Miasta Nauki 2024. Jest to jeden z 50 tygodni tematycznych zaplanowanych przez Konsorcjum Akademickie – Katowice Miasto Nauki, utworzone przez 7 publicznych uczelni ze Śląska.

– Mimo że nie jesteśmy członkiem Konsorcjum Akademickiego, to jako największy ośrodek onkologiczny na Śląsku, w którym w zeszłym roku leczonych było ponad 15 tysięcy pacjentów, chcemy wesprzeć organizatorów Tygodnia Raka wiedzą i doświadczeniem naszych specjalistów – podkreśla dr hab. Tomasz Rutkowski, zastępca dyrektora ds. nauki w gliwickim oddziale Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym.

Tydzień Raka rozpocznie się 2 września o godz. 12.00 w należącym do Uniwersytetu Śląskiego spinPLACE – centrum kreatywności i coworkingu w Katowicach. Zgromadzonych gości powita tam prof. dr hab. Tomasz Szczepański, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Po uroczystym otwarciu zaplanowano 3 wykłady popularnonaukowe. Dr hab. n. med. Iwona Gabriel z Katedry i Oddziału Klinicznego Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu przedstawi statystyki dotyczące zachorowalności i umieralności na nowotwory na Śląsku w aspekcie innych regionów kraju. Dr hab. n. med. Michał Jarząb, kierownik Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Piersi Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach, będzie mówił o blaskach i cieniach ścieżki onkologicznej.

W imieniu Uniwersytetu Śląskiego, który jest liderem konsorcjum śląskich uczelni, prof. dr hab. Armand Cholewka wygłosi wykład na temat etymologii słowa rak. Warto również zobaczyć wystawę „Nowotwórczość” Górnośląskiej Fundacji Onkologicznej na rzecz Gliwickiego Oddziału Narodowego Instytutu Onkologii. Zgromadzono na niej wykonane przez naukowców Instytutu mikroskopowe zdjęcia komórek nowotworowych oraz prace zmarłego w 2018 r. wybitnego biologa prof. Stanisława Ryszarda Szali, wieloletniego pracownika Instytutu, których inspiracją były obrazy widziane przez okular mikroskopu.

3 września w Śląskiej Izbie Lekarskiej w Katowicach odbędzie się dyskusja zatytułowana „Nowotwory kobiece: objawy, diagnostyka, leczenie”, którą będzie moderować dr hab. n. med. Iwona Gabriel ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Online można będzie wziąć udział w webinarze poświęconym diagnostyce i leczeniu nowotworów głowy i szyi. Wykłady poprowadzą m.in. prof. dr. hab. Krzysztof Składowski, kierownik I Kliniki Radioterapii i Chemioterapii oraz dr. hab. Tomasz Rutkowski,zastępca dyrektora ds. naukowych NIO w Gliwicach.


5 września
w Kato Science Corner w Katowicach Fundacja Iskierka organizuje dzień nowotworów dziecięcych. Dzień później, 6 września, w tym samym miejscu będzie można posłuchać wykładów na temat kobiecych i męskich nowotworów, które wygłoszą m.in. lekarze z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach: dr hab. Piotr Wojcieszek, kierownik Zakładu Brachyterapii, dr hab. Wojciech Majewski z Zakładu Radioterapii i dr n. med. Wiesław Bal, kierownik Oddziału Chemioterapii Dziennej i zastępca dyrektora ds. lecznictwa otwartego i diagnostyki.


7 września
, w ramach „Białej soboty – zdiagnozuj z nami raka”, panie będą mogły wykonać badanie cytologiczne i w kierunku HPV oraz mammografię, a panowie badanie urologiczne. Ciekawie zapowiada się również webinar online zatytułowany „Perspektywy sztucznej inteligencji w medycynie”. Do udziału w nim zaproszono m.in. prof. dr. hab. Rafała Tarnawskiego, kierownika III Kliniki Radioterapii i Chemioterapii w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach, który poprowadzi wykład na temat zastosowania sztucznej inteligencji w leczeniu chorych na raka szyjki macicy.

 
Szczegółowy program Tygodnia Raka dostępny jest na stronie https://program.miastonauki.pl/pasmo-50-tygodni.

źródło: Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach

Interdyscyplinarny zespół specjalistów SUM pod kierunkiem prof. Małgorzaty Skuchy-Nowak, kierownika Zakładu Propedeutyki Stomatologii, prodziekana Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu, dzięki uprzejmości firmy iQrad Sp. z o.o., przeprowadził zabiegi stomatologiczne z wykorzystaniem systemu „rozszerzonej rzeczywistości” (Augmented Reality, AR) – CarnaLife Holo, opracowanego przez polską firmę MedApp S.A. System wykorzystuje specjalne gogle, które pozwalają na trójwymiarową, interaktywną wizualizację danych medycznych pacjenta.
Były to: zabieg ekstrakcji zęba zatrzymanego, wykonany we współpracy z lek. dent. Katarzyną Olek, specjalistą w zakresie chirurgii stomatologicznej, oraz zabieg periodontologiczny z lek. dent. Maciejem Łopacińskim u pacjentki ze zdiagnozowanym zapaleniem przyzębia.

– W pierwszym przypadku zatrzymana ósemka była powodem częstych dolegliwości bólowych, w drugim zaś nieleczone schorzenie mogło prowadzić do utraty zębów- wyjaśnia prof. Skucha – Nowak.

Rzeczywistość rozszerzona, którą wykorzystano podczas zabiegu, to obraz świata, który widzimy, tyle że z naniesionymi elementami, w tym przypadku obrazem badania tomograficznego (CBCT), co pozwala na uzyskanie dokładnego, trójwymiarowego obrazu struktur szczękowo-twarzowych z uwzględnieniem nie tylko kości i zębów, ale również nerwów przy użyciu gogli Hololens 2. – AR nie przenosi nas więc do wirtualnej rzeczywistości (VR), lecz dodaje obiekty do obrazu rzeczywistości, w której się znajdujemy- podkreśla prof. Skucha – Nowak.

Technologia AR, zastosowana w CarnaLife Holo, pozwala lekarzom na zdecydowanie większą precyzję zarówno podczas planowania zabiegu chirurgicznego jak i podczas samego jego przebiegu. Holograficzny obraz 3D nakłada się na obraz naturalny i w ten sposób lepiej uwidaczniamy pole operacyjne, co pozwala z niezwykłą dokładnością przeprowadzić zabieg, np. nie naruszyć okolicznych tkanek i jak najbardziej ograniczyć inwazyjność interwencji chirurgicznej. – Wraz z Zespołem wykorzystaliśmy tę technologię do planowania przedoperacyjnego, jak również śródoperacyjnego. Integracja technologii rozszerzonej rzeczywistości i wykorzystanie hologramów w planowaniu zabiegu, pozwoliła lepiej dopasować procedury chirurgiczne. Na tym etapie można wstępnie powiedzieć, iż zastosowanie tego typu innowacyjnych rozwiązań może stanowić sposób, by skrócić procedurę kwalifikacji i planowania zabiegu, przy wprawnym posługiwaniu się narzędziem – może potencjalnie skrócić czas zabiegu, co jest niezwykle istotne dla pacjenta stomatologicznego.

Niejednokrotnie  przyczyną chorób przyzębia może być, oprócz czynników ogólnoustrojowych i miejscowych m.in. genetycznych, schorzeń ogólnych czy  warunków anatomicznych  brak właściwej – dla danej sytuacji klinicznej- higieny jamy ustnej, czyli odpowiedniego mycia zębów, które usuwają zalegające po posiłkach resztki pokarmowe oraz płytkę bakteryjną. – W jamie ustnej człowieka bytuje około 50 miliardów bakterii należących do 300 gatunków. Nie wszystkie biorą jednak udział w procesach chorobowych. Bakterie bytujące w jamie ustnej określa się mianem „oportunistycznych amfibiontów” czyli mających tzw. dwoisty stosunek do swojego żywiciela – w tym przypadku człowieka. W pewnych warunkach mogą odgrywać rolę nieszkodliwych symbiontów, a w innych rolę patogenną- podkreśla prof. Skucha-Nowak.

Najczęściej w zaawansowanych przypadkach klinicznych schorzeń przyzębia  konieczna jest wizyta u specjalisty periodontologa, który zdiagnozuje problem i wskaże optymalne sposoby leczenia – ocenia prof. Skucha – Nowak. – Zabieg chirurgiczny w obrębie przyzębia, niestety  w wielu przypadkach, staje się koniecznością.   Jest to  związane np. z głębokością kieszonek przyzębnych, potrzebą usunięcia zalegającej poddziąsłowej płytki bakteryjnej wraz z jej toksynami i obumarłym nabłonkiem.  

O stan jamy ustnej należy dbać właściwie o momentu urodzenia dziecka. Brak właściwej higieny jamy ustnej prowadzi bowiem do próchnicy, tworzenia się aft, czy grzybicy. Z danych NFZ wynika, że próchnica jest chorobą pojawiającą się w pierwszym roku życia dziecka. Występuje u 35–50 proc dzieci między 2 a 3 rokiem życia. Zwiększa się do 56 – 60 proc. u 3,4 -latków. Niestety niemal 90 proc. 12-latów w Polsce ma próchnicę, co potem przekłada się na poważne problemy w dorosłym życiu.  Problemy jamy ustnej wpływają na stan całego organizmu w każdym wieku. Szczególnie powinny uważać kobiety w ciąży, by nie dopuścić do powstania stanu zapalnego w obrębie jamy ustnej, który może mieć negatywny wpływ na przebieg ciąży – dodaje ekspertka z SUM.

Szczególne problemy dotyczą też ostatnich zębów trzonowych, do których zaliczamy ósemki. Ich proces wyrzynania się, położenia w kości i specyficznej lokalizacji w okolicy kąta żuchwy i guza szczęki są niejednokrotnie przyczyną  szeregu kłopotów dla pacjentów i pojawiają się wskazania, aby je chirurgicznie usunąć.

Oprócz wykorzystania rozszerzonej rzeczywistości w obszarze chirurgii stomatologicznej i periodontologii, wraz z Zespołem, pracujemy nad szerszym wykorzystaniem tej innowacyjnej technologii w innych dziedzinach m.in. stomatologii zachowawczej i endodoncji dzieci i dorosłych,  protetyce, ortodoncji itd.

Śląski Uniwersytet Medyczny jest pionierem jeśli chodzi o nowoczesne rozwiązania w stomatologii. Oprócz korzystania z metod rozszerzonej rzeczywistości od kilku lat wykorzystuje się wirtualną rzeczywistość (VR).  

„Wirtualny gabinet stomatologiczny” w całości zaprojektowany przez pracowników SUM  i wdrożony w proces dydaktyczny kierunku lekarsko-dentystycznego Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu jest jedynym tego typu w Polsce nowoczesnym narzędziem edukacyjnym. Odzwierciedla autentyczny gabinet i realistyczne sytuacje kliniczne. Student nabywa umiejętności z uwzględnieniem zasad ergonomii, poznaje zakres i czynności wymagane od lekarza dentysty, pozwala mu poznać jego możliwości oraz wybrać właściwe dla siebie rozwiązania. Wykorzystanie VR w procesie kształcenia studentów uczelni medycznych  ma na celu: znacznie wcześniej niż dotychczas zapoznanie się z problemami klinicznymi,  kształtowanie umiejętności krytycznego myślenia,  nauki pracy w zespole, nabycia umiejętności kreowania innowacyjnych rozwiązań. Ponadto narzędzie to pozwala na  zwiększenie  kreatywności studentów, skuteczności osiągania, a potem weryfikacji zakładanych efektów uczenia się, skłonienie do samodzielnego poszukiwania rozwiązań problemów z którymi spotkają się na swojej drodze zawodowej, a także na zmuszenie studentów do zweryfikowania swojej dotychczasowej wiedzy i umiejętności co może pozwolić im na indywidualne określenie obszarów do uzupełnienia lub utrwalenia. Dodatkowo wymaga stałego podnoszenia kompetencji nauczycieli akademickich w obszarach  technik innowacyjnych. Nauczyciel dydaktyk przyjmuje rolę osoby wspierającej studenta w poszukiwaniach dostępnych rozwiązań. Student zajmuje miejsce w centrum procesu dydaktycznego i ma możliwość już na etapie nauki przedklinicznej do samodzielnego podejmowania decyzji. Wykorzystanie „wirtualnego gabinetu stomatologicznego” jako jednego z narzędzi dydaktycznych pozwala na samodzielność studentów i rozbudzanie ich kreatywności przy równoczesnym braku ryzyka dla chorego, w symulowanych warunkach klinicznych – wyjaśnia prof. Skucha – Nowak.

Metody nauczania, które istniały do tej pory w sferze marzeń nauczycieli akademickich,  stały się dla studentów  Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu, rzeczywistością.  Na tym etapie doświadczeń z rozszerzoną rzeczywistością wykorzystującą obrazowanie i hologramy 3D, marzy mi się możliwość wykorzystania także tej techniki jako narzędzia w procesie dydaktycznym studentów kierunku lekarsko-dentystycznego na naszym Wydziale. Zobaczymy co czas przyniesie…. – podkreśla prof. Skucha-Nowak.

źródło: SUM

Czterdzieści osiem godzin tygodniowo – tyle zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej może pracować lekarz. – Gdybyśmy chcieli stosować te przepisy, okazałoby się, że część placówek należy zamknąć z dnia na dzień z powodu deficytów kadrowych – ocenia prof. dr hab. n. med. Łukasz Krzych, kierownik Katedry Medycyny Stanów Nagłych w Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Problem przepracowania lekarzy jest dziś jednym z najpoważniejszych zmartwień służby zdrowia. 
Według danych GUS w 2022 roku liczba lekarzy, którzy mieszkają w Polsce i posiadają prawo wykonywania zawodu, wynosiła 158,9 tys. To nieco więcej niż rok wcześniej, jednak nie zmienia to faktu, że problemy kadrowe są nadal jedną z największych bolączek służby zdrowia. Według raportu Komisji Europejskiej „State of Health in th EU” Polska jest jednym z krajów o najniższej liczbie pracowników ochrony zdrowia w Unii w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców – w przypadku lekarzy jest to 3,4. To sporo mniej od średniej dla całej UE, która wynosi 4,1. Raport wskazuje, że w niektórych regionach, szczególnie wiejskich, można mówić o znacznym niedoborze lekarzy. 

Taka sytuacja przekłada się na większe obciążenie pracą medyków różnych specjalizacji. Choć zgodnie z unijną dyrektywą z 2003 roku lekarz nie może pracować ponad przyjęty czas pracy ustalony na 48 godz. tygodniowo, to jednak ten pułap jest w naszym kraju notorycznie przekraczany. 

– Unijne przepisy regulują, ile powinniśmy pracować w ciągu doby oraz w wymiarze tygodniowym, ile powinniśmy odpoczywać, niezależnie od funkcji, którą sprawujemy w szpitalu jako pracownicy ochrony zdrowia. Dotyczy to tak samo lekarzy, jak i pielęgniarek zatrudnionych na etatach. Gdybyśmy chcieli stosować te przepisy, okazałoby się, że niestety część placówek należy zamknąć z dnia na dzień z powodu deficytów kadrowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Łukasz Krzych, kierownik Katedry Medycyny Stanów Nagłych w Śląskim Uniwersytecie Medycznym.

Niedobór kadr w polskiej ochronie zdrowia prowadzi do stanu, w którym zarówno lekarze, jak i pielęgniarki pracują w różnych placówkach na kilku etatach na różnych formach zatrudnienia. Jak wynika z badania PZWL przeprowadzonego na potrzeby „Raportu o wynagrodzeniach w sektorze medycznym”, 63,8 proc. lekarzy wskazuje na nadmierne obciążenie pracą jako czynnik pozapłacowy wpływający na niezadowolenie z wykonywanej pracy.

Co ciekawe, w tym samym badaniu tylko 34,8 proc. ankietowanych uważa, że ich zarobki są adekwatne do wysiłku i zaangażowania, jakie wkładają w pracę. Co istotne, 58,9 proc. badanych nie jest zadowolonych ze swoich łącznych zarobków, a dwie trzecie uważa, że zwiększenie ich wynagrodzenia jest możliwe poprzez podjęcie dodatkowej pracy w placówce publicznej lub prywatnej.

– W przeliczeniu na etat limit wynosi 140–160 godz. w wymiarze miesięcznym. Bardzo łatwo jest to przekroczyć, pracując chociażby w systemie dyżurowym, bo jeżeli pracujemy 24 godz., to de facto pozostaje nam jeszcze jeden, maksymalnie dwa dni pracy w tygodniu, żeby tę normę wypełnić, a w pozostałe dni pracy też ktoś musi pracować –tłumaczy prof. Łukasz Krzych. – Bardzo trudno jest znaleźć lekarza, który by pracował 140 czy 160 godz. miesięcznie, większość pracuje więcej, chociaż nie zawsze chce, czasem po prostu musi, żeby zagwarantować płynność pracy szpitala, jeżeli to jest duży szpital.

Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest deficyt kadrowy. Wymienia go również w swoim raporcie z sierpnia 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli. Zdaniem instytucji kolejnymi nieprawidłowościami są: przepracowanie oraz zawieranie dodatkowych umów cywilnoprawnych z pracownikami na takiego samego rodzaju pracę. NIK zauważa, że są przypadki, w których kierownicy placówek nie próbowali skutecznie zaradzić tym problemom. W skontrolowanych przypadkach zdarzało się, że przerywano udzielanie świadczeń w poradniach, a także niektórych oddziałach szpitalnych. 

– Zmęczony lekarz to niebezpieczeństwo dla pacjenta, my nie chcemy być zmęczeni, bo wiemy, że wtedy jakość pracy i jakość świadczonych przez nas usług jest suboptymalna. Każdy z nas chciałby znaleźć czas dla siebie, swoich bliskich, ale jednak wciąż pamiętamy o tym, że pracujemy dla pacjentów i nasze decyzje muszą być w tym sensie wyważone. Zatem też decydujemy się sami na większą liczbę przepracowywanych godzin, żeby pomóc społeczeństwu, żeby pomóc pacjentowi, bo jednak wciąż wśród nas są osoby, które wybrały ten zawód z misji – mówi kierownik Katedry Medycyny Stanów Nagłych w Śląskim Uniwersytecie Medycznym.

Według najnowszych danych GUS opublikowanych w sierpniu ub.r. wśród lekarzy uprawnionych do wykonywania zawodu dominującą grupę (ponad 20 proc.) stanowią osoby w wieku 50–59 lat. Dominacja tej grupy wieku jest większa wśród mężczyzn niż kobiet lekarzy. 

Według stanu na 31 grudnia 2022 roku (najaktualniejsze dane opublikowane przez GUS) najmniej lekarzy na tysiąc mieszkańców jest w województwie lubuskim (2,38). Nieco lepiej jest w opolskim (2,43). Najlepsze pod tym względem statystyki mają województwo łódzkie (4,28) oraz mazowieckie (4,14). 

źródło:biznes.newsferia.pl

Mamy przyjemność zaprosić Państwa na II Ogólnopolską Konferencję „Wyzwania Zdrowia Publicznego”, która odbędzie się 7 października 2022 roku na Wydziale Nauk o Zdrowiu w Bytomiu, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Wydarzenie to jest wielce istotne w postpandemicznych realiach ochrony zdrowia. 
Wykładowcami będą uznani eksperci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz zaproszeni goście z innych krajowych ośrodków naukowych. W podejmowanej na Konferencji dyskusji znajdują się tematy takie jak: pandemia covid-19, profilaktyka nadwagi i otyłości, zdrowie środowiskowe oraz promocja zdrowia psychicznego.

Konferencję otworzy Prof. dr hab. n. med. Sebastian Grosicki, Kierownik Oddziału Klinicznego Hematologii i Profilaktyki Chorób Nowotworowych, Wydziału Nauk o Zdrowiu w Bytomiu, również Dziekan tego Wydziału. Natomiast Gościem Honorowym Konferencji będzie Prof. dr hab. n. med. Jan E. Zejda, który wygłosi wykład inauguracyjny.

Wydarzenie będzie podzielone na 4 odrębne sesje. Wśród tematów wykładowych będzie można znaleźć, między innymi, poszczególne pozycje:
Wierzymy, że dzięki staraniom Śląskiego Uniwersytetu Medycznego Konferencja „Wyzwania Zdrowia Publicznego” poszerzy świadomość uczestników i gości, a podjęte tematy na długo zapiszą się w ich pamięci.

Więcej informacji:
https://konferencja.zdrowie.wnozb.sum.edu.pl/ 

Wydarzenie pod patronatem redakcji Medicalpress.

 
Mamy przyjemność zaprosić Państwa na II Ogólnopolską Konferencję „Wyzwania Zdrowia Publicznego”, która odbędzie się 7 października 2022 roku na Wydziale Nauk o Zdrowiu w Bytomiu, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Wydarzenie to jest wielce istotne w postpandemicznych realiach ochrony zdrowia. 
Wykładowcami będą uznani eksperci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz zaproszeni goście z innych krajowych ośrodków naukowych. W podejmowanej na Konferencji dyskusji znajdują się tematy takie jak: pandemia covid-19, profilaktyka nadwagi i otyłości, zdrowie środowiskowe oraz promocja zdrowia psychicznego.

Konferencję otworzy Prof. dr hab. n. med. Sebastian Grosicki, Kierownik Oddziału Klinicznego Hematologii i Profilaktyki Chorób Nowotworowych, Wydziału Nauk o Zdrowiu w Bytomiu, również Dziekan tego Wydziału. Natomiast Gościem Honorowym Konferencji będzie Prof. dr hab. n. med. Jan E. Zejda, który wygłosi wykład inauguracyjny.

Wydarzenie będzie podzielone na 4 odrębne sesje. Wśród tematów wykładowych będzie można znaleźć, między innymi, poszczególne pozycje:
Wierzymy, że dzięki staraniom Śląskiego Uniwersytetu Medycznego Konferencja „Wyzwania Zdrowia Publicznego” poszerzy świadomość uczestników i gości, a podjęte tematy na długo zapiszą się w ich pamięci.

Więcej informacji:
https://konferencja.zdrowie.wnozb.sum.edu.pl/ 

Wydarzenie pod patronatem redakcji Medicalpress.