Medicalpress

W obliczu dynamicznych zmian w medycynie i rosnących wyzwań związanych z leczeniem chorób nowotworowych, Warszawski Uniwersytet Medyczny i Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy sformalizowały wieloletnią współpracę dydaktyczną, naukową i kliniczną. Nowe porozumienie zakłada rozwój wspólnych inicjatyw w zakresie edukacji studentów, badań naukowych oraz praktyki klinicznej, a jego celem jest nie tylko kształcenie przyszłych onkologów, lecz także poprawa jakości opieki nad pacjentami onkologicznymi w Polsce.

Wierzę, że razem z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, i przede wszystkim ze studentami, wspólnie będziemy pokazywać niezwykły potencjał onkologii, wspierając jednocześnie rozwój kolejnych pokoleń onkologów – mówi dr hab. n. med. Beata Jagielska, Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii.

Mając pełną świadomość znaczenia onkologii w dzisiejszej medycynie pragniemy rozwijać współpracę z Narodowym Instytutem Onkologii, dla dobra obu stron. Celem jest optymalne wspólne wykorzystywanie bazy dydaktycznej, naukowej i klinicznej   dodaje prof. dr hab. n. med. Rafał Krenke, Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W obliczu rosnących wyzwań, jakie stawia przed nami współczesna medycyna, szczególnie w obszarze onkologii, integracja potencjału naukowego, dydaktycznego i klinicznego staje się niezastąpionym elementem skutecznego działania. Właśnie dlatego, Warszawski Uniwersytet Medyczny i Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy zdecydowały się na umocnienie dotychczasowej współpracy między naszymi ośrodkami. Podpisane w tym tygodniu porozumienie ma na celu nie tylko sformalizowanie, ale i zacieśnienie wspólnych działań na rzecz rozwoju kształcenia medycznego, badań naukowych oraz praktyki klinicznej, odpowiadając tym samym na rosnące potrzeby pacjentów i środowiska medycznego.

Choroby nowotworowe są drugą, pod względem liczby zgonów, przyczyną śmierci Polaków. To poważne wyzwanie zdrowotne, które wymaga mobilizacji wszystkich dostępnych środków, wiedzy i zasobów. Skuteczna walka z rakiem wymaga ścisłej współpracy środowisk eksperckich, takich jak WUM i NIO-PIB. Zarówno Instytut, jak i Uczelnia dysponują nie tylko bogatą wiedzą, lecz także niezbędnym wieloletnim doświadczeniem praktycznym. Łączy je również głębokie przekonanie, że podstawowym elementem skutecznej profilaktyki i terapii nowotworów jest kształcenie przyszłych kadr medycznych na najwyższym możliwym poziomie.

Porozumienie dotyczy więc między innymi pogłębionej współpracy naukowej w ramach Studenckich Kół Naukowych oraz rozszerzenia form kształcenia studentów i młodych adeptów nauki, zapewniając im dostęp do najnowszych metod leczniczych i badań naukowych prowadzonych przed ekspertów w Narodowym Instytucie Onkologii.  Partnerstwo stanowić będzie również fundament dalszego rozwoju współpracy klinicznej, w obszarze zapewnienia studentom dostępu do wiedzy, doświadczeń i rozwiązań opartych na najnowocześniejszych metodach terapeutycznych. Partnerzy wyrazili chęć pogłębienia współpracy przed wszystkim z myślą o dobru pacjentów oraz stałym poszerzaniu perspektyw edukacyjnych dla przyszłych pokoleń kadr medycznych. Warszawski Uniwersytet Medyczny i Narodowy Instytut Onkologii planują również aktywnie wspierać młodych lekarzy zainteresowanych wyborem specjalizacji w onkologii, zapewniając im warunki do nauki i rozwoju zawodowego na światowym poziomie.

W imieniu  NIO-PIB porozumienie o współpracy podpisała Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego, dr hab. n. med. Beata Jagielska, a ze strony WUM Jego Magnificencja, Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. dr hab. n. med. Rafał Krenke.

Na spotkaniu obecni byli także, ze strony NIO: Zastępca Dyrektora ds. Naukowych, prof. dr hab. n. med. Michał Mikula, oraz prof. dr hab. n. med. Marek Dedecjus, kierujący Kliniką Endokrynologii Onkologicznej i Medycyny Nuklearnej oraz opiekun merytoryczny działającego przy Instytucie od 2022 roku Studenckiego Onko-Forum.

WUM, obok Rektora, reprezentowali także prorektorzy, prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska, prof. Marek Kuch, prof. Marcin Sobczak oraz prof. Leszek Pączek, Rektor WUM w latach 2005-2008.

Dr hab. n. med. Beata Jagielska, Dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii, wyraziła satysfakcję z dotychczasowej, dynamicznie rozwijającej się współpracy ze środowiskiem akademickim WUM, a także podkreśliła znaczenie zaangażowania studentów w działalność naukową i kliniczną Instytutu jako fundamentu dla budowania przyszłości polskiej onkologii:

 To porozumienie daje wyraz temu co się działo się dotychczas we współpracy między Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, a Narodowym Instytutem Onkologii. Od wielu lat działają studenckie koła naukowe, działa Studenckie Onko-Forum. Kilka miesięcy temu Instytut podjął decyzję o utworzeniu działu, w ramach pionu nauki, dedykowanego współpracy ze studentami, którzy tak naprawdę na dobre już goszczą w murach naszego Instytutu. Studenci realizują zadania w ramach kół naukowych, poprzez granty i projekty badawcze i osiągają na tym polu pierwsze sukcesy w postaci wystąpień na kongresach krajowych i międzynarodowych. Onkologia jest postrzegana jako bardzo trudna specjalizacja, specjalizacja obarczona trudnymi emocjami. To nie pozostaje bez wpływu na decyzję o jej wyborze. Obserwujemy jednak, że powoli wzrasta liczba chętnych na podjęcie tej ścieżki zawodowej. Wierzę, że dzieje się tak między innymi dzięki aktywnościom Studenckiego OnkoForum, działającego przy naszym Instytucie, gdzie studenci medycyny sami odczarowują onkologię. Pokazują, podczas cyklicznych konferencji i warsztatów, że to dynamicznie rozwijająca się gałąź medycyny, w której można odnosić sukcesy zawodowe w kraju i na arenie międzynarodowej, ale przede wszystkim w codziennej pracy z pacjentami, oferując im skuteczne rozwiązania terapeutyczne. Dzięki nowoczesnym metodom leczenia pacjenci żyją długo i jesteśmy w stanie zmieniać ich chorobę ze śmiertelnej w przewlekłą, a więc zupełnie inaczej ją postrzegać. Wierzę, że razem z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, i przede wszystkim ze studentami, wspólnie będziemy pokazywać niezwykły potencjał onkologii, wspierając jednocześnie rozwój kolejnych pokoleń onkologów.

Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. dr hab. n. med. Rafał Krenke, dodaje:

 Chcemy, żeby współpraca miedzy Narodowym Instytutem Onkologii, a Warszawskim Uniwersytetem Medycznym rozwijała się na trzech płaszczyznach – dydaktycznej, naukowej i klinicznej. Jako uniwersytet medyczny prowadzimy szerokie i pełnoprofilowe kształcenie na 16 kierunkach. Ale w procesie kształcenia współpracujemy także z podmiotami o zawężonych profilach działalności klinicznej, w tym również z instytutami naukowymi. Mając pełną świadomość znaczenia onkologii w dzisiejszej medycynie pragniemy rozwijać współpracę z Narodowym Instytutem Onkologii, dla dobra obu stron. Celem jest optymalne wspólne wykorzystywanie bazy dydaktycznej, naukowej i klinicznej. Ta współpraca jest już z powodzeniem realizowana, ale podpisując dziś porozumienie, potwierdzamy wolę jej kontynuowania i rozwijania na różnych płaszczyznach.

 Narodowy Instytut Onkologii jest ugruntowaną medyczną marką i daje możliwości nauczania studentów WUM onkologii w całej jej różnorodności. My oczywiście mamy u siebie na WUM część onkologiczną, ale współpraca z Instytutem jest dla nas bardzo cenna i ma już swoją historię. Nasze studenckie koła naukowe z powodzeniem realizują projekty w Instytucie Onkologii. Usystematyzowanie i poszerzanie naszej współpracy będzie korzystne obustronnie – podsumowuje Prorektor WUM ds. Studenckich i Kształcenia prof. dr hab. n. med. Marek Kuch.

Źródło: nio.gov.pl
Foto: nio.gov.pl

Minister Zdrowia Izabela Leszczyna przyznała stypendia 48 studentom za wybitne osiągnięcia w roku akademickim 2024/2025. Gala wręczenia dyplomów odbyła się 7 czerwca w gmachu Ministerstwa Zdrowia.

„Cieszę się, że mogę dziś wyróżnić najlepszych z najlepszych. Jesteście elitą na swoich uczelniach, życzę Wam, żebyście zostali elitą także w swojej przyszłej pracy zawodowej, żebyście zawsze byli najlepsi. Co to znaczy najlepszy lekarz, naukowiec, badacz? Najlepszy to taki, dla którego podstawowym kryterium jest dobro pacjenta” – powiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna podczas uroczystej gali wręczenia dyplomów w Ministerstwie Zdrowia.

„Bardzo Wam gratuluję. To Wy będziecie prowadzili badania, rozwijali się naukowo, zdobywali doktoraty, zdobywali doświadczenie i wykorzystywali je dla nas wszystkich” – dodała wiceminister Urszula Demkow.

Laureaci to studenci dziewięciu uczelni medycznych: Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wnioski o stypendia ministra były ocenione przez ekspertów zespołu doradczego powołanego przez ministra zdrowia, składającego się z pracowników naukowych uczelni medycznych ze stopniem lub tytułem naukowym reprezentujących poszczególne dyscypliny naukowe wchodzące w obszar dziedziny nauk medycznych i nauk o zdrowiu.

Ocena punktowa uwzględniała jakość prezentowanych prac, w tym ich innowacyjność naukowo-badawczą oraz wkład autorski.

Stypendyści reprezentują uczelnie:

  • Gdański Uniwersytet Medyczny – 3 stypendystów
  • Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie – 1 stypendysta
  • Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach – 4 stypendystów
  • Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu – 3 stypendystów (w tym jeden za znaczące osiągnięcia sportowe)
  • Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu – 5 stypendystów
  • Uniwersytet Medyczny w Białymstoku – 2 stypendystów
  • Uniwersytet Medyczny w Lublinie – 8 stypendystów
  • Uniwersytet Medyczny w Łodzi – 12 stypendystów
  • Warszawski Uniwersytet Medyczny – 10 stypendystów.

Rektorzy uczelni medycznych przedstawili ministrowi 110 wniosków o przyznanie stypendium na rok akademicki 2024/2025.

Wysokość stypendium wynosi 17 000 zł. Łącznie w roku akademickim 2024/2025 na stypendia ministerstwo przeznaczy 816 000 zł.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia
Foto: Ministerstwo Zdrowia

Zdrowie psychiczne medyków to temat, który zyskuje na znaczeniu, zwłaszcza w kontekście intensywnych warunków pracy w polskim systemie ochrony zdrowia. Fundacja Polki w Medycynie, działająca na rzecz wsparcia kobiet w ochronie zdrowia, przeprowadziła badanie mające na celu zrozumienie wyzwań, przed którymi stają polscy Medycy i studenci kierunków medycznych w zakresie zdrowia psychicznego.
 

Raport został przygotowany przez zespół Fundacji Polki w Medycynie pod kierownictwem Jagody Hofman-Hutnej, lekarki i doświadczonej naukowczyni, a jego realizacja – od wstępnych koncepcji po ostateczną publikację – zajęła ponad rok. W badaniu udział wzięło ponad 2000 polskich Medyków, Medyczek i studentów kierunków medycznych. Kwestionariusz zawierał pytania dotyczące m.in. poziomu stresu, poczucia wypalenia zawodowego oraz dostępności wsparcia psychologicznego.

 

Zebrane wyniki zostały opracowane w trzech częściach. 15 stycznia 2025 roku, opublikowano część I, zawierającą najważniejsze, ogólne informacje wynikające ze zgromadzonych danych. W kolejnych tygodniach – 22 i 29 stycznia 2025 roku – przedstawione zostaną części II oraz III.

Raport dostępny jest na stronie fundacji pod adresem
https://polkiwmedycynie.pl/zdrowie-psychiczne/


Polki w Medycynie – pierwsza polska inicjatywa pozarządowa mająca na celu wsparcie kobiet pracujących w sektorze ochrony zdrowia w rozwoju zawodowym. Działania Polek w Medycynie sięgają 2020 roku a od 2022 roku zostały sformalizowane w formie fundacji. 


źródło: Polki z Medycynie

W opinii lekarskiego samorządu w Polsce zbyt dużo osób studiuje medycynę – takie stanowisko, co najmniej dziwi w obliczu niedoboru lekarzy, jak jednak uważa Naczelna Izba Lekarska – uczelnie kształcą medyków na eksport.
Jak wskazuje Naczelna Izba Lekarska, liczba lekarzy kształcących się w Polsce jest obecnie o 120 proc. wyższa, aniżeli miało to miejsce 25 lat temu. NIL dodaje, że mimo wciąż utrzymującego się niedostatku w medycznych kadrach – zdecydowanie za dużo osób chce być lekarzami.

Czeka nas rekordowa „produkcja” i rekordowa emigracja
W rozmowie z medicalpress Jakub Kosikowski, Rzecznik Prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej tak tłumaczy swoistą narrację NIL:
Braki kadrowe wynoszą 15 proc. jeśli chodzi o liczbę lekarzy, wobec skali wzrostu miejsc na studiach lekarskich ten brak zostanie zasypany w 2027 roku, następnie będziemy produkować „nadmiar na eksport.

Jak dodaje, tą drogą poszła Hiszpania i skończyło się na rekordowej produkcji i rekordowej emigracji.
Obecnie na wyjazd z Polski decyduje się 900 lekarzy rocznie. Dwie trzecie to obcokrajowcy, którzy ukończyli polskie uczelnie medyczne.

Z doświadczeń innych krajów Unii Europejskiej wnioskujemy, że liczba emigrujących lekarzy może ulec wzrostowi na przestrzeni kolejnych lat – mówi Rzecznik NIL.

Specjalny komitet odpowie na pytanie ilu mamy w Polsce lekarzy
Na początku tego roku Naczelna Izba Lekarska powołała Komitet Sterujący ds. transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia – komitet zasilił zespół analityczny NIL.

Zespół zajmie się całościowym wypunktowaniem problemów systemu zdrowia i przygotowaniem na nie rozwiązań” – wyjaśnia Jakub Kosikowski, Rzecznik NIL. – „Pierwszym punkiem, nad którym pochyla się zespół jest odpowiedź na pytanie – ilu mamy w Polsce lekarzy, ilu potrzebujemy i na jakich systemach warto się wzorować. – podsumowuje.

Ilu lekarzy mamy w Polsce? Dane Eurostatu
Jak szacuje Europejski Urząd Statystyczny, w 2021 roku w Polsce na 344,1 lekarzy przypadało 100 tys. mieszkańców, oznacza to, że plasujemy się w grupie unijnych krajów o najgorszych rezultatach w tym zakresie.

Dane Eurostatu wskazują, że w latach 2016-2021 w niemal wszystkich państwach członkowskich UE, uległa wzrostowi liczba lekarzy przypadająca na 100 tys. mieszkańców. W Polsce wzrost wyniósł 42 proc.

Europejski Urząd Statystyczny tłumaczy, że tendencja wzrostowa może być skutkiem wyższej liczby lekarzy ogółem lub/i też wynikać ze zmniejszenia się liczby mieszkańców.

Podsumowując: w Polsce wciąż lekarzy brakuje, a kolejki do specjalistów jak były, tak są.     

autor: red. Katarzyna Redmerska, Medicalpress

Studenckie Onko-Forum (SOF) to inicjatywa skupiająca studentów medycyny, działających przy aktywnym wsparciu lekarzy na co dzień związanych z Narodowym Instytutem Onkologii. Poprzez organizację wydarzeń poświęconych tematyce onkologicznej, adresowanych do adeptów nauk medycznych, twórcy SOF dążą do przełamania stereotypu onkologii jako dziedziny bezsilnej wobec chorób nowotworowych. Najważniejszym wydarzeniem w bogatym kalendarzu aktywności realizowanych w ciągu roku przez SOF jest Konferencja „Studenckie Onko-Forum 2024”.
Nowotwory złośliwe stanowią rosnący problem zdrowotny, społeczny i ekonomiczny w Polsce, odpowiadając za ponad 25% wszystkich zgonów. Jednocześnie statystyki pokazują, że w naszym kraju brakuje ponad 500 lekarzy specjalistów, którzy są niezbędni, by sprostać wzrastającemu zapotrzebowaniu na kompleksową opiekę onkologiczną. Stąd, wszelkie działania zmierzające do poprawy obecnego niepokojącego stanu rzeczy nabierają szczególnego znaczenia.

Studenckie Onko-Forum (SOF) to inicjatywa skupiająca studentów medycyny, działających przy aktywnym wsparciu lekarzy na co dzień związanych z Narodowym Instytutem Onkologii. Poprzez organizację wydarzeń poświęconych tematyce onkologicznej, adresowanych do adeptów nauk medycznych, twórcy SOF dążą do przełamania stereotypu onkologii jako dziedziny bezsilnej wobec chorób nowotworowych. Najważniejszym wydarzeniem w bogatym kalendarzu aktywności realizowanych w ciągu roku przez SOF jest Konferencja „Studenckie Onko-Forum 2024”.

Poprzednie edycje wydarzenia cieszyły się wśród młodych medyków ogromnym zainteresowaniem. Ubiegłoroczna Konferencja zgromadziła ponad 300 uczestników z całego kraju, którzy zaprezentowali łącznie ponad 140 prac w ośmiu sesjach ustnych i plakatowych. Dla zwycięzców ufundowano atrakcyjne nagrody, a wszyscy chętni mogli wysłuchać prelekcji prowadzonych przez niezwykłe osobistości ze świata onkologii i wziąć udział w warsztatach umiejętności praktycznych.

Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 25-26 maja w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie. Program wydarzenia obfituje w liczne sesje naukowe, podczas których studenci zaprezentują wyniki swoich dotychczasowych badań. Abstrakty konferencyjne wygłoszonych prac zostaną opublikowane w suplemencie do Biuletynu prestiżowego periodyku – „Nowotwory. Journal of Oncology”. Autorowi najlepszej prezentacji zostanie zaś przyznany grant edukacyjny na wyjazd na doroczny kongres European Society of Medical Oncology (ESMO), który odbędzie się we wrześniu w Barcelonie. Konferencję swoją obecnością, a także wygłoszeniem specjalnie przygotowanych wykładów zaszczycą autorytety w dziedzinie onkologii: prof. dr hab. n. med. Arkadiusz Jeziorski i prof. nadzw. dr hab. n. med. Anna Raciborska. Wydarzenie swoimi wystąpieniami uświetnią również goście zagraniczni: prof. Thierry Philip z Instytutu Curie w Paryżu, prof. Matteo Lambertini z Uniwersytetu Genueńskiego we Włoszech i prof. Mariusz Wąsik związany z Fox Chase Cancer Center w USA. W ramach wydarzenia planowane są również warsztaty umiejętności praktycznych, między innymi dermatoskopii, laparoskopii czy biopsji szpiku oraz panel dyskusyjny, podczas którego prelegenci postarają się odpowiedzieć na pytanie, jak napisać swoją pierwszą pracę naukową. Udział w Konferencji jest całkowicie bezpłatny, zarówno dla uczestników czynnych, jak i biernych.

Nadrzędnym celem twórców „Studenckiego Onko-Forum” jest przedstawienie onkologii jako specjalizacji jutra, stwarzającej szerokie możliwości rozwoju, nie tylko zawodowego, ale również naukowego. Organizatorzy pragną stworzyć wartościowe miejsce spotkań, sprzyjające wymianie wiedzy i doświadczeń, promujące dialog międzypokoleniowy, adresowane zarówno do entuzjastów onkologii, jak i do tych, którzy jeszcze nie wiedzą, jaką ścieżkę kariery obrać.

Relacja z poprzedniej edycji Onko-Forum:

źródło: Komitet Organizacyjny SOF24

 

Niższa jakość kształcenia to niższa wiedza i umiejętności lekarzy, a to przełoży się na bezpieczeństwo pacjentów. Ponadto nosi to znamiona oszukania młodych ludzi, którzy mogą się poczuć oszukani tym, że państwo, które powinno być gwarantem jakości, otwiera kierunki niedostawane do standardów kształcenia – mówił Sebastian Goncerz podczas konferencji Porozumienia Rezydentów.
1 grudnia odbyła się organizowana przez Porozumienie Rezydentów konferencja “Degradacja kształcenia w liczbach”.
– Mamy problem z nowo otwierającymi się kierunkami lekarskimi, które nie są wystarczająco dostosowane do kształcenia przyszłych lekarzy i dostrzegamy w tym zagrożenie. Niższa jakość kształcenia to niższa wiedza i umiejętności lekarzy, a to przełoży się na bezpieczeństwo pacjentów. Ponadto nosi to znamiona oszukania młodych ludzi, którzy mogą się poczuć oszukani tym, że państwo, które powinno być gwarantem jakości, otwiera kierunki niedostawane do standardów kształcenia – mówił Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

Większość nowych kierunków lekarskich bez pozytywnej opinii PKA. Co to znaczy w praktyce?

Jak podkreśla Porozumienie Rezydentów, w bieżącym roku otworzono więcej nowych kierunków lekarskich niż w ostatnich 10 latach łącznie. W opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej większość nie miała zasobów koniecznych do rozpoczęcia kształcenia przyszłych lekarzy. Liczba kierunków otworzonych w ciągu roku akademickiego 2023/2024 wynosi 14, aż 9 z nich otrzymało negatywną opinię PKA, a mimo to rozpoczęło kształcenie.

– Uczelnia powinna udowodnić, że spełnia wszystkie standardy i posiada zasoby, m.in. kadrowe i infrastrukturalne, do tego, by przez sześć lat kształcić lekarzy – wskazał Goncerz.

Jakie krytyczne uwagi sformułowała PKA w negatywnej opinii wobec jednej z takich uczelni? Jak wskazał wiceprzewodniczący PR Władysław Krajewski, PKA odmówiła wydania pozytywnej opinii Uniwersytetowi Kaliskiemu ze względu na:

– Przykładowo, oznacza to, że studenci będą się uczyli o działaniach niepożądanych leków dopiero na piątym roku, czyli prawie pod koniec studiów, gdy będą już mieli za sobą wiele bloków klinicznych, podczas realizacji których mogliby z tej wiedzy skorzystać. Co więcej, tak liczne grupy kliniczne to nie tylko pogorszenie jakości kształcenia, ale też obciążenie dla pacjentów. Proszę sobie wyobrazić pacjentkę na fotelu ginekologicznym otoczoną 15-osobową grupą studentów – podkreślił Władysław Krajewski.

Podobne problemy napotkała również Akademia Nauk Stosowanych, której PKA także odmówiła wydania pozytywnej opinii. Wśród powodów wymieniono m.in.:

histologia, anatomia, biochemia, mikrobiologia i inne nie mają przypisanych treści programowych, sposobów weryfikacji i oceny efektów uczenia się
pracownicy prowadzą badania naukowe w powiązane w zaledwie 8 proc. z efektami kształcenia na kierunku lekarskim (wymóg dla studiów ogólnoakademickich to 50 proc.), a 46 osób z kadry dydaktycznej nie posiada także kompetencji spójnych z z efektami uczenia się przypisanymi do zajęć
brak umów na zajęcia kliniczne i rozproszona baza dydaktyczna

Pozytywna opinia PKA nie zawsze gwarantuje jakość?

– W przypadku wystawienia negatywnej opinii PKA mamy wgląd do raportów, które są sporządzane celem uzasadnienia opinii. W przypadku pozytywnych opinii musimy się opierać wyłącznie na sygnałach “ze środka” i znowu widzimy niemal te same problemy. Jeśli chodzi o Katolicki Uniwersytet Lubelski, to doceniamy starania uczelni w zakresie dotrzymania standardów jakości, ale tym bardziej nie możemy nie zwrócić uwagi na tak kluczowe kwestie, jak brak zajęć w prosektorium. KUL powołał się wprawdzie na prosektorium UM w Lublinie, ale po naszym kontakcie z tą uczelnią dostaliśmy informację, że zajęcia KUL się tam nie odbywają, a sam przedmiot został rozpisany na 3 semestry, co pozostaje ewenementem na uczelniach lekarskich. KUL nie ma również obsadzonych kadrowo podstawowych przedmiotów, takich jak histologia czy fizjologia – wskazuje Krajewski.

Główne problemy nowo otwartych kierunków lekarskich to właśnie brak prosektoriów, wykładowców oraz sprzętu.

– Anatomia wirtualna może być wspaniałym dodatkiem do nauki, ale złotym standardem pozostaje nauczanie na preparatach ludzkich zwłok. Kolejnym półśrodkiem stosowanym przez uczelnie niebędące w stanie zapewnić dostępu do prosektorium u siebie w mieście jest tzw. medycyna podróży, gdy wysyłają swoich studentów na długie wycieczki do innych ośrodków. Przykładowo, podróż z Nowego Sącza do Radomia zajmuje w jedną stronę 4 godziny. Oznacza to także, że niemożliwe staje się prowadzenie zajęć praktycznych w pełnym wymiarze. Z tego, co wiemy, Nowy Targ będzie miał zajęć praktycznych w Krakowie jedynie 5 godzin prosektoryjnych i nie wiem, w jaki sposób i w jakim wymiarze będzie się odbywała pozostała część zajęć w tym semestrze – dodał Goncerz.

Jak obliczyli rezydenci, w obecnym roku akademickim na I roku kierunku lekarskiego studiuje 8500 osób, z czego 650 na kierunku z negatywną opinią PKA.

Dlatego postulują:

Źródło informacji: InfoWiRe

Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie oraz Uniwersytet Medyczny w Lublinie dołączają w tym roku akademickim do grona uczelni w Polsce, których studenci mają obowiązkowe zajęcia z leczenia żywieniowego. Od dwóch lat są one prowadzone na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, a od roku na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Edukacja w tym obszarze wychodzi naprzeciw potrzebom środowiska medycznego i pacjentów. Większości medyków brakuje wiedzy, jak prowadzić opiekę żywieniową[1], a 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego[2].
Nowatorski, akademicki program żywieniowy został właśnie wprowadzony na dwie kolejne uczelnie, co oznacza, że już cztery uniwersytety medyczne w Polsce mają zajęcia z leczenia żywieniowego w swoim sylabusie. Ich absolwenci będą potrafili wykonać ocenę stanu odżywienia pacjenta, zainicjować interwencję żywieniową, np. zakwalifikować chorego do żywienia dojelitowego czy obsłużyć PEGa (gastrostomię umożliwiającą podanie pokarmu do żołądka). To ważne i potrzebne umiejętności biorąc pod uwagę, że ponad 30% pacjentów w Polsce jest niedożywionych już podczas przyjęcia do szpitala, a ten stan pogłębia się u dalszych 20-30% w trakcie hospitalizacji[3]. Dodatkowo, aż 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego2, co ma negatywny wpływ na wyniki zastosowanej u nich terapii. Właściwego leczenia żywieniowego potrzebują m.in. chorzy onkologiczni, neurologiczni (np. po udarze mózgu), z chorobami układu pokarmowego czy niewydolnością nerek.

Inicjatorem programu jest Fundacja Nutricia, od ćwierć wieku zajmująca się edukacją w zakresie żywienia. Chcąc przyczynić się do zwiększania świadomości przyszłej kadry medycznej na temat roli odpowiedniego żywienia w procesie leczenia, w 2020 roku Fundacja uruchomiła specjalny grant. W jego ramach uczelnie otrzymują wsparcie w procesie dydaktycznym, obejmującym leczenie żywieniowe zarówno pacjentów dorosłych, jak i dzieci, w szczególności na oddziałach internistycznym i chirurgicznym.  

Dobre oceny i kompleksowe podejście

 Nie mieliśmy cienia wątpliwości co do zasadności poszerzenia sylabusa. Prawidłowy stan odżywienia jest bowiem podstawą dobrego funkcjonowania pacjenta, jego szybkiego powrotu do zdrowia, zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób wewnątrzszpitalnych, krótszej rekonwalescencji oraz hospitalizacji – komentuje dr hab. Andrea Horvath, pełnomocnik rektora ds. programów kształcenia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stołeczna uczelnia jako pierwsza w Polsce wdrożyła 2 lata temu akademicki program żywieniowy. Zbiera on wiele pozytywnych opinii, czego dowodzą wyniki anonimowej ankiety przeprowadzonej w tym roku wśród 124 studentów WUM, uczestników zajęć. Aż 97% ankietowanych zadeklarowało, że poszerzyły one ich wiedzę, 87% oceniło organizację jako bardzo dobrą, a według 67% na studiach powinno być więcej tego rodzaju zajęć.

Aktualnie są one prowadzone w kilku klinikach WUM. Podobnie będzie to wyglądało na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie i Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, gdzie zajęcia mają obywać się odpowiednio – w 3 klinikach i 3 wydziałach uczelni.

Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, największej uczelni medycznej w kraju, która rok temu przystąpiła do programu, edukację w tym obszarze od początku wprowadzono na wszystkich pięciu wydziałach.

 Jesteśmy dumni z tego, że jako pierwsi postawiliśmy na kompleksowe i holistyczne podejście do edukacji studentów w zakresie żywienia. Jeśli wiedzę na ten temat będzie posiadać zarówno lekarz, pielęgniarka, jak i farmaceuta, to mamy pewność, że pacjent otrzyma właściwe wsparcie żywieniowe na każdym etapie leczenia, co przyniesie najlepsze efekty  mówi prof. Jerzy Stojko, prorektor do spraw studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W pierwszym roku akademickim (2021/2022) na ŚUM zrealizowano w sumie 1266 godzin dydaktycznych zajęć, które zostały poprowadzone przez 45 wykładowców,  a udział wzięło w nich 3644 studentów.


Nauka praktycznych umiejętności

Pracownie, w których prowadzone są zajęcia, w ramach udziału w programie zostają wyposażone w niezbędny sprzęt medyczny. Fundacja Nutricia użycza każdej uczelni m.in. fantomy do nauki żywienia dojelitowego imitujące osobę dorosłą i dziecko (studenci uczą się na nich zakładania sondy nosowo-żołądkowej i obsługi gastrostomii), profesjonalny analizator składu ciała czy symulator odczuć starczych.

– Zajęcia praktyczne z wykorzystaniem fantomów pozwolą studentom ćwiczyć wdrażanie różnych metod podaży żywienia dojelitowego. Jestem przekonany, że warsztatowa forma nie tylko uatrakcyjni ich przebieg, ale przede wszystkim podniesie poziom merytoryczny. A to zwiększa szanse, że opieka żywieniowa rzeczywiście stanie się integralnym elementem opieki zdrowotnej, na czym najbardziej nam zależy – mówi prof. Przemysław Matras, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego, z Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego SPSK4 Lublin, Kierownik Zakładu Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, na której to uczelni program rusza w tym roku akademickim.

Warsztaty z leczenia żywieniowego dla studentów wszystkich kierunków były już wcześniej prowadzone na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. Miały one jednak charakter pojedynczych zajęć. Dość szybko okazało się, że zainteresowanie nauką praktycznych umiejętności w tym obszarze jest znacznie większe.  

 Bez żywienia nie ma leczenia, dlatego wiedzieliśmy, że chcemy rozwijać na naszej uczelni edukację w zakresie leczenia żywieniowego. Grant przyznawany przez Fundację Nutricia zainspirował nas do tego, aby zajęcia na stałe weszły do sylabusa, a indywidualny charakter zaoferowanego wsparcia umożliwił realizację programu skrojonego do naszych potrzeb – mówi prof. Ewa Stachowska, kierownik Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki PUM w Szczecinie.

Uczelnie biorące udział w programie deklarują, że mają w planach rozszerzanie zajęć na wszystkie swoje wydziały merytoryczne. Jest to spójne z intencją inicjatorów grantu, którzy nie ustają w rekrutowaniu pozostałych uniwersytetów medycznych, by przyłączyły się do programu.

 

[1] 85% studentów oraz lekarzy pracujących w szpitalach w Polsce na podstawie wiedzy zdobytej podczas studiów lekarskich nie byłoby w stanie samodzielnie zainicjować i poprowadzić interwencji żywieniowej – badanie ankietowe przeprowadzone w lutym i marcu 2021 roku wśród studentów kierunku lekarskiego (rok 4,5,6) i lekarzy pracujących w szpitalu, za pomocą internetowego kwestionariusza, udostępnione wśród lekarzy i studentów kierunku lekarskiego zrzeszonych w ramach Porozumienia Zawodów Medycznych oraz na ogólnych grupach uniwersytetów medycznych. N=297 osób, w tym 170 studentów i 127 lekarzy.

[2] dane Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN)

[3] Dane podane podczas ekspertów na sesji Leczenie żywieniowe – kiedy w pełni zaczniemy wykorzystywać jego potencjał podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice 2018 r.)

źródło: Fundacja Nutricia
Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie oraz Uniwersytet Medyczny w Lublinie dołączają w tym roku akademickim do grona uczelni w Polsce, których studenci mają obowiązkowe zajęcia z leczenia żywieniowego. Od dwóch lat są one prowadzone na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, a od roku na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Edukacja w tym obszarze wychodzi naprzeciw potrzebom środowiska medycznego i pacjentów. Większości medyków brakuje wiedzy, jak prowadzić opiekę żywieniową[1], a 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego[2].
Nowatorski, akademicki program żywieniowy został właśnie wprowadzony na dwie kolejne uczelnie, co oznacza, że już cztery uniwersytety medyczne w Polsce mają zajęcia z leczenia żywieniowego w swoim sylabusie. Ich absolwenci będą potrafili wykonać ocenę stanu odżywienia pacjenta, zainicjować interwencję żywieniową, np. zakwalifikować chorego do żywienia dojelitowego czy obsłużyć PEGa (gastrostomię umożliwiającą podanie pokarmu do żołądka). To ważne i potrzebne umiejętności biorąc pod uwagę, że ponad 30% pacjentów w Polsce jest niedożywionych już podczas przyjęcia do szpitala, a ten stan pogłębia się u dalszych 20-30% w trakcie hospitalizacji[3]. Dodatkowo, aż 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego2, co ma negatywny wpływ na wyniki zastosowanej u nich terapii. Właściwego leczenia żywieniowego potrzebują m.in. chorzy onkologiczni, neurologiczni (np. po udarze mózgu), z chorobami układu pokarmowego czy niewydolnością nerek.

Inicjatorem programu jest Fundacja Nutricia, od ćwierć wieku zajmująca się edukacją w zakresie żywienia. Chcąc przyczynić się do zwiększania świadomości przyszłej kadry medycznej na temat roli odpowiedniego żywienia w procesie leczenia, w 2020 roku Fundacja uruchomiła specjalny grant. W jego ramach uczelnie otrzymują wsparcie w procesie dydaktycznym, obejmującym leczenie żywieniowe zarówno pacjentów dorosłych, jak i dzieci, w szczególności na oddziałach internistycznym i chirurgicznym.  

Dobre oceny i kompleksowe podejście

 Nie mieliśmy cienia wątpliwości co do zasadności poszerzenia sylabusa. Prawidłowy stan odżywienia jest bowiem podstawą dobrego funkcjonowania pacjenta, jego szybkiego powrotu do zdrowia, zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób wewnątrzszpitalnych, krótszej rekonwalescencji oraz hospitalizacji – komentuje dr hab. Andrea Horvath, pełnomocnik rektora ds. programów kształcenia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stołeczna uczelnia jako pierwsza w Polsce wdrożyła 2 lata temu akademicki program żywieniowy. Zbiera on wiele pozytywnych opinii, czego dowodzą wyniki anonimowej ankiety przeprowadzonej w tym roku wśród 124 studentów WUM, uczestników zajęć. Aż 97% ankietowanych zadeklarowało, że poszerzyły one ich wiedzę, 87% oceniło organizację jako bardzo dobrą, a według 67% na studiach powinno być więcej tego rodzaju zajęć.

Aktualnie są one prowadzone w kilku klinikach WUM. Podobnie będzie to wyglądało na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie i Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, gdzie zajęcia mają obywać się odpowiednio – w 3 klinikach i 3 wydziałach uczelni.

Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, największej uczelni medycznej w kraju, która rok temu przystąpiła do programu, edukację w tym obszarze od początku wprowadzono na wszystkich pięciu wydziałach.

 Jesteśmy dumni z tego, że jako pierwsi postawiliśmy na kompleksowe i holistyczne podejście do edukacji studentów w zakresie żywienia. Jeśli wiedzę na ten temat będzie posiadać zarówno lekarz, pielęgniarka, jak i farmaceuta, to mamy pewność, że pacjent otrzyma właściwe wsparcie żywieniowe na każdym etapie leczenia, co przyniesie najlepsze efekty  mówi prof. Jerzy Stojko, prorektor do spraw studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W pierwszym roku akademickim (2021/2022) na ŚUM zrealizowano w sumie 1266 godzin dydaktycznych zajęć, które zostały poprowadzone przez 45 wykładowców,  a udział wzięło w nich 3644 studentów.


Nauka praktycznych umiejętności

Pracownie, w których prowadzone są zajęcia, w ramach udziału w programie zostają wyposażone w niezbędny sprzęt medyczny. Fundacja Nutricia użycza każdej uczelni m.in. fantomy do nauki żywienia dojelitowego imitujące osobę dorosłą i dziecko (studenci uczą się na nich zakładania sondy nosowo-żołądkowej i obsługi gastrostomii), profesjonalny analizator składu ciała czy symulator odczuć starczych.

– Zajęcia praktyczne z wykorzystaniem fantomów pozwolą studentom ćwiczyć wdrażanie różnych metod podaży żywienia dojelitowego. Jestem przekonany, że warsztatowa forma nie tylko uatrakcyjni ich przebieg, ale przede wszystkim podniesie poziom merytoryczny. A to zwiększa szanse, że opieka żywieniowa rzeczywiście stanie się integralnym elementem opieki zdrowotnej, na czym najbardziej nam zależy – mówi prof. Przemysław Matras, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego, z Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego SPSK4 Lublin, Kierownik Zakładu Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, na której to uczelni program rusza w tym roku akademickim.

Warsztaty z leczenia żywieniowego dla studentów wszystkich kierunków były już wcześniej prowadzone na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. Miały one jednak charakter pojedynczych zajęć. Dość szybko okazało się, że zainteresowanie nauką praktycznych umiejętności w tym obszarze jest znacznie większe.  

 Bez żywienia nie ma leczenia, dlatego wiedzieliśmy, że chcemy rozwijać na naszej uczelni edukację w zakresie leczenia żywieniowego. Grant przyznawany przez Fundację Nutricia zainspirował nas do tego, aby zajęcia na stałe weszły do sylabusa, a indywidualny charakter zaoferowanego wsparcia umożliwił realizację programu skrojonego do naszych potrzeb – mówi prof. Ewa Stachowska, kierownik Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki PUM w Szczecinie.

Uczelnie biorące udział w programie deklarują, że mają w planach rozszerzanie zajęć na wszystkie swoje wydziały merytoryczne. Jest to spójne z intencją inicjatorów grantu, którzy nie ustają w rekrutowaniu pozostałych uniwersytetów medycznych, by przyłączyły się do programu.

 

[1] 85% studentów oraz lekarzy pracujących w szpitalach w Polsce na podstawie wiedzy zdobytej podczas studiów lekarskich nie byłoby w stanie samodzielnie zainicjować i poprowadzić interwencji żywieniowej – badanie ankietowe przeprowadzone w lutym i marcu 2021 roku wśród studentów kierunku lekarskiego (rok 4,5,6) i lekarzy pracujących w szpitalu, za pomocą internetowego kwestionariusza, udostępnione wśród lekarzy i studentów kierunku lekarskiego zrzeszonych w ramach Porozumienia Zawodów Medycznych oraz na ogólnych grupach uniwersytetów medycznych. N=297 osób, w tym 170 studentów i 127 lekarzy.

[2] dane Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN)

[3] Dane podane podczas ekspertów na sesji Leczenie żywieniowe – kiedy w pełni zaczniemy wykorzystywać jego potencjał podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice 2018 r.)

źródło: Fundacja Nutricia