Medicalpress
Rośnie liczba osób z otyłością i stanem przedcukrzycowym, a Polska znajduje się w czołówce europejskich statystyk amputacji kończyn dolnych z powodu powikłań cukrzycowych. W odpowiedzi na te niepokojące dane Stowarzyszenie Edukacji Diabetologicznej (SED) złożyło w Ministerstwie Zdrowia projekt utworzenia Centrum Edukacji Diabetologicznej®. Jego celem jest nie tylko przebadanie tysiąca pacjentów w stanie przedcukrzycowym, ale przede wszystkim stworzenie podstaw do narodowego programu edukacyjnego, który pomoże skutecznie przeciwdziałać rozwojowi cukrzycy typu 2 i jej powikłań. Eksperci są zgodni: edukacja ratuje życie – i oszczędza systemowi miliony złotych.
Stowarzyszenie Edukacji Diabetologicznej (SED) złożyło w Ministerstwie Zdrowia projekt inicjatywy pod nazwą Centrum Edukacji Diabetologicznej®. Jej celem jest przeprowadzenie pogłębionego badania na grupie tysiąca pacjentów w stanie przedcukrzycowym i opracowanie na podstawie jego wyników założeń do narodowego programu edukacyjnego poświęconego tej chorobie.

O złożeniu projektu w Ministerstwie Zdrowia poinformowała, w przeddzień zaplanowanego na piątek 6 czerwca V Kongresu Edukacji Diabetologicznej, prezes SED, dr Beata Stepanow.

„Nasze badania wskazują, że neuropatię mają już osoby w stanie przedcukrzycowym” – powiedziała Stepanow podczas czwartkowej konferencji zorganizowanej w Centrum Prasowym PAP.

Podkreśliła, że zbyt późne leczenie neuropatii u osób w stanie przedcukrzycowym przyczynia się do wysokiej liczby amputacji kończyn dolnych z powodu stopy cukrzycowej w Polsce, jednej z najwyższych w Europie. „To nasz medyczny wskaźnik wstydu” – stwierdziła Stepanow.

Kluczem do poprawy obecnego stanu rzeczy – z czym zgodzili się wszyscy uczestnicy konferencji – jest edukacja pacjentów.

„W cukrzycy pacjent sam jest swoim lekarzem. Każdego dnia podejmuje decyzje dotyczące diety, aktywności fizycznej, dawkowania insuliny, sposobu jej podawania czy przyjmowania leków. Musi jednak skądś wiedzieć, jak to robić” – podkreślił prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek zarządu International Diabetes Federation.

Uczestnicy konferencji zgodzili się, że w ciągu ostatniej dekady – także dzięki działalności SED – w krajowym systemie ochrony zdrowia zaszło wiele pozytywnych zmian w obszarze edukacji pacjentów.

„Mamy poradę edukacyjną na poziomie POZ, kompleksową opiekę pielęgniarską po hospitalizacji oraz stanowisko edukatora diabetologicznego wpisane w rozporządzenie Ministra Zdrowia” – powiedziała dr Beata Stepanow. „Dlaczego więc jest tak źle? Bo brakuje systemowej edukacji, by Polacy poznali te możliwości, oraz wsparcia pracodawców w tworzeniu stanowisk dla pielęgniarek, które mają wiedzę i kompetencje, by skutecznie edukować pacjentów” – dodała prezes SED.

Z danych przytoczonych na konferencji wynika, że cukrzyca należy do najszybciej rozprzestrzeniających się chorób przewlekłych w Polsce i na świecie, a coraz więcej dzieci znajduje się w grupie ryzyka. Według prognoz, do 2035 roku 30 proc. chłopców i 15 proc. dziewczynek w Polsce może zmagać się z otyłością, jeśli nie zostaną podjęte skuteczne działania prewencyjne. Każdego roku przybywa ok. 400 tys. dzieci z nadwagą, w tym 80 tys. z otyłością.

„Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, a pod względem odsetka otyłości jesteśmy w pierwszej dziesiątce krajów UE. Dlatego konieczne jest systemowe wsparcie pacjentów w stanie przedcukrzycowym” – powiedziała dr Beata Stepanow. „Złożyliśmy dziś do departamentu zdrowia publicznego Ministerstwa Zdrowia projekt Centrum Edukacji Diabetologicznej®, którego celem jest wieloośrodkowe badanie tysiąca pacjentów z tej grupy” – dodała.

Celem projektu jest opracowanie szczegółowego raportu, który posłuży jako podstawa do stworzenia narodowego programu profilaktyki cukrzycy oraz zachęci system ochrony zdrowia do pełniejszego wykorzystania istniejących możliwości, takich jak Porada Pielęgniarska w Poradni Diabetologicznej.

„Mamy poradę pielęgniarską w poradni diabetologicznej, ale co z tego, skoro pacjent pierwszorazowy nie może z niej skorzystać, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia nie finansuje wizyty lekarskiej i pielęgniarskiej tego samego dnia” – zaznaczyła dr Beata Stepanow. „Tymczasem pacjent, który po miesiącach oczekiwania trafia do poradni, powinien jak najszybciej dowiedzieć się, jak żyć z cukrzycą” – dodała.

Uczestnicy konferencji zgodnie uznali, że kluczowym elementem dla poprawy systemu edukacji pacjentów zagrożonych cukrzycą i już chorujących jest zwiększenie roli w tym procesie pielęgniarek.

„Na pytanie, kto ma się zająć edukacją, zresztą nie tylko w diabetologii, ale w ogóle edukacją zdrowotną pacjentów, odpowiedź jest bardzo prosta. Nikt tego nie robi lepiej niż pielęgniarki, które mają wiedzę i mogą tę edukację realizować skutecznie i długofalowo – podkreślił prof. Czupryniak. – Wymaga to jednak odpowiedniego finansowania, miejsca w systemie i przestrzeni, takiej jak gabinet dla pielęgniarki. Przykłady Skandynawii i Wielkiej Brytanii pokazują, że nikt nie zrobi tego lepiej” – dodał.

Prof. Czupryniak przytoczył przykład programu edukacyjnego z profilaktyki stopy cukrzycowej, przeprowadzonego kilkanaście lat temu w dwóch niemieckich landach. 

„W ciągu dwóch lat po jego zakończeniu liczba amputacji zmalała o ponad 90 proc. Nie dzięki lekom czy terapiom, ale dzięki edukacji pacjentów, jak dbać o siebie” – podkreślił.

Zdaniem prof. Czupryniaka edukacja i promocja zdrowego stylu życia powinny mieć formę skoordynowanego programu, realizowanego przez Ministerstwa Zdrowia, Edukacji, Pracy i Polityki Społecznej oraz Finansów. Punktem wyjścia mogłoby być Centrum Edukacji Diabetologicznej®, zainicjowane przez SED.

Projekt Centrum Edukacji Diabetologicznej® to konkretna i długo wyczekiwana inicjatywa, która może przełamać impas w zakresie profilaktyki i edukacji zdrowotnej w Polsce. Wykorzystanie wiedzy pielęgniarek diabetologicznych, ułatwienie dostępu do porad edukacyjnych oraz lepsze wykorzystanie dostępnych już narzędzi systemowych – to działania, które mogą realnie ograniczyć liczbę zachorowań, powikłań i amputacji. Przyszłość walki z epidemią cukrzycy zależy dziś nie tylko od terapii farmakologicznej, ale przede wszystkim od tego, czy pacjenci zostaną odpowiednio wcześnie i skutecznie wyedukowani.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Pilotażowy program leczenia stopy cukrzycowej został przedłużony do 30 kwietnia 2026 r. Zespół stopy cukrzycowej to jedno z najpoważniejszych powikłań cukrzycy, które dla wielu pacjentów wiąże się z koniecznością amputacji nieodwracalnie uszkodzonej kończyny. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków oraz całe środowisko eksperckie długo zabiegało o przedłużenie pilotażu oraz włączenie nowych ośrodków udzielających świadczenia. Pacjenci będą mogli leczyć się w łącznie sześciu szpitalach.
Zespół stopy cukrzycowej rozwija się w wyniku neuropatii obwodowej i zaburzeń krążenia u pacjentów diabetologicznych. Niezdiagnozowany bądź niewłaściwie leczony prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia tkanek stopy i konieczności amputacji, co z kolei trwale ogranicza motorykę chorych. W Polsce w 2023 r. wskaźnik amputacji kończyn na 10 tys. chorych na cukrzycę sięgnął poziom 8,6 i był jednym z najwyższych w Europie. Notowana jest również wysoka śmiertelność odległa pacjentów poddanych amputacji z powodu zespołu stopy cukrzycowej. Wskaźnik 5-letniej śmiertelności jest wyższy niż analogiczny wskaźnik dla większości nowotworów złośliwych. Aż 30 proc. pacjentów umiera w pierwszym roku po amputacji, 50 proc. w ciągu trzech lat, a w ciągu pięciu lat to już 70 proc. pacjentów. Jednocześnie eksperci szacują, że aż 75% amputacji można zapobiec dzięki stosowaniu właściwej profilaktyki i leczenia.
 
Krokiem w kierunku poprawy sytuacji pacjentów cierpiących na zespół stopy cukrzycowej było utworzenie w lipcu 2023 r. programu pilotażowego. Program powstał w celu oceny organizacji, jakości i efektów opieki nad pacjentami w ramach połączonych świadczeń na oddziałach chorób wewnętrznych i chirurgii z pooperacyjną kontrolą procesu gojenia.
 
16 stycznia br. opublikowano rozporządzenie ministra zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie programu pilotażowego opieki nad pacjentem z zespołem stopy cukrzycowej, a 29 stycznia br. Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował zarządzenie, które dostosowuje dotychczasowe zapisy do obowiązującego stanu prawnego w związku z wejściem w życie rozporządzenia. W efekcie pilotażowy program leczenia stopy cukrzycowej został przedłużony do 30 kwietnia 2026 r.

Ośrodkami odpowiedzialnymi za realizację będą: Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Szamotułach, Instytut Medycyny Wsi im. Witolda Chodźki w Lublinie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, Szpital Uniwersytecki w Krakowie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku oraz Zagłębiowskie Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej.

Jest to kolejny krok wychodzący naprzeciw oczekiwaniom pacjentów z cukrzycą oraz całego środowiska diabetologicznego, które zabiega od lat o stworzenie systemowych rozwiązań leczenia zespołu stopy cukrzycowej. „Pierwotny” pilotaż realizowany był od sierpnia 2023 roku w SPZOZ w Szamotułach. Umożliwił on hospitalizację blisko 200 pacjentów z tym schorzeniem. Obecne rozporządzenie pozwoli na leczenie kolejnych 230 chorych w 2025 roku, tym razem już w kilku ośrodkach w Polsce. „Hospitalizacje pilotażowe” polegają na realizacji modelu dwuspecjalistycznego leczenia w ramach diabetologiczno-chirurgicznej hospitalizacji, w trakcie której wykonywane są oszczędzające zabiegi operacyjne w obrębie stopy, modyfikowane leczenie diabetologiczne oraz ogólnointernistyczne, prowadzona jest miejscowa terapia podciśnieniowa, odpowiednie leczenie przeciwinfekcyjne oraz wdrażane są dedykowane metody odciążania, w tym tzw. Total Contact Casty. Takie podejście jest zdecydowanie najskuteczniejszym, jeśli chodzi o efektywność leczenia oraz uratowanie chorego przed wysoką amputacją kończyny dolnej. Każdy chory ma zagwarantowane przez  5 miesięcy po hospitalizacji wizyty kontrolne, dzięki którym można kontrolować proces leczenia/gojenia i ewentualnie go modyfikować. – powiedział dr Piotr Liszkowski, specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii z ośrodka w Szamotułach. – Mamy nadzieję, że jest to pewien kolejny etap działań, który doprowadzi do utworzenia swoistej sieci ośrodków leczenia stopy cukrzycowej, a także utworzenia procedur zarówno ambulatoryjnych, jak i szpitalnych, które będą mogły być realizowane i dostępne w ramach systemu ubezpieczenia zdrowotnego oraz pozwolą w ciągu kilku lat na wyraźne zmniejszenie wskaźników wysokich amputacji kończyn dolnych, w których Polska na tle Europy przoduje.
 
Temat zespołu stopy cukrzycowej wielokrotnie był poruszany podczas posiedzeń Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy, podczas którego przedstawiciele pacjentów oraz eksperci podkreślali potrzebę rozwiązań systemowych.
 
–  ⁠Problem zespołu stopy cukrzycowej to najbardziej zaniedbane powikłanie cukrzycy. Przez ostatni rok był przedmiotem wielu dyskusji podczas posiedzeń Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy, któremu przewodniczę. Rozszerzenie szamotulskiego pilotażu to właściwa decyzja, ale stworzenie sieci szpitali, które będą leczyć osoby dotknięte tym powikłaniem kończyny, to nasz główny cel i przed wszystkim realna pomoc i ulga dla pacjentów. Z nowym rokiem mamy wskazanych sześć ośrodków, które zaopiekują się chorymi w całej Polsce. Mam nadzieję, że ten świetnie funkcjonujący program będzie się rozwijał w kolejnych latach i powstaną nowe miejsca, gdzie długo gojące się rany będą realnie leczone. Musimy przełamać dramatyczne statystyki dotyczące amputacji kończyn w Polsce. Cieszę się przeogromnie, że pacjenci będą mogli otrzymać właściwą pomoc i potrzebne wsparcie – podkreśliła Ewa Kołodziej, poseł na Sejm RP.
 
Decyzja o przedłużeniu pilotażu to informacja, na którą bardzo długo czekało Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, zrzeszające pacjentów z cukrzycą.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami pilotaż powinien zakończyć się w styczniu, co wśród wielu chorych oraz ekspertów budziło niepokój. Stopa cukrzycowa ma charakter przewlekły i nagłe przerwanie leczenia może spowodować pogorszenie stanu zdrowia, dlatego walczyliśmy o przedłużenie programu. W imieniu wszystkich pacjentów bardzo dziękujemy Ministerstwu Zdrowia, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz wszystkim osobom zaangażowanym w sprawę za otrzymane wsparcie – powiedziała Monika Kaczmarek, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.
źródło: PSD