Medicalpress
Szpitale z województwa śląskiego przygotowują się do wprowadzenia Krajowej Sieci Kardiologicznej. W październiku Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt ustawy, która ma zapewniać dostęp do wystandaryzowanej opieki kardiologicznej w całym kraju.
Główne założenia nowych przepisów podczas spotkania w Śląskim Centrum Chorób Serca omówili dyrektorzy szpitali, placówek medycznych, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego oraz przedstawiciele oddziałów kardiologicznych działających w Śląskiem. Była to wspólna inicjatywa Dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia dr Katarzyny Adamek, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie kardiologii prof. Krystiana Wity oraz koordynatora Krajowej Sieci Kardiologicznej w województwie śląskim prof. Mariusza Gąsiora.

Krajowa Sieć Kardiologiczna działa obecnie w siedmiu województwach. Pilotaż kończy się z końcem 2024 roku. Ministerstwo Zdrowia w październiku br. zaprezentowało ustawę, która zapewni dostęp do procedur kardiologicznych dla chorych w całym kraju. Opieka nad pacjentem ma być skoordynowana i wystandaryzowana, czyli taka sama w każdym ośrodku na analogicznym poziomie. Efekty leczenia będą monitorowane i oceniane. Tym ma zajmować się Krajowa Rada do spraw Kardiologii, przy współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Śląsk kardiologią stoi

Uczestników spotkania przywitał dyrektor naczelny Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu prof. Piotr Przybyłowski. Następnie konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii prof. Krystian Wita przedstawił porównanie śląskiej kardiologii w odniesieniu do danych ogólnokrajowych oraz europejskich. Uwzględniono m.in. liczbę lekarzy kardiologów na milion mieszkańców, wykonanych procedur kardiologicznych i kardiochirurgicznych.

– Śląsk bez dwóch zdań kardiologią stoi. W medycynie naprawczej nie jesteśmy już w stanie wiele osiągnąć, aby w regionie poprawić te wskaźniki. Obecnie musimy bardziej postawić na prewencję, aby zwiększyć przeżywalność pacjentów – mówił prof. Krystian Wita.

Potencjalne możliwości oceny jakości leczenia kardiologicznego

Prof. Mariusz Gąsior oraz inż. Daniel Cieśla z SCCS przedstawili potencjalne możliwości oceny efektów leczenia w oddziałach kardiologicznych. Takie możliwości dają m.in. dane gromadzone w bazach Śląskiego Centrum Chorób Serca, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Naukowej Sieci Kardiologicznej SUM. Symulacja oceny jakości powstała dzięki współpracy naukowo-analitycznej III Katedry i Kliniki Kardiologii SUM, Działu Nauki SCCS oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.

– Możliwości analizy danych jakościowych są bardzo duża. Pokazują to narzędzia, którymi już dysponujemy jako Śląskie Centrum Chorób Serca. W Krajowej Sieci Kardiologicznych będzie wyglądać to podobnie. Ocena jakości leczenia będzie oparta na danych z Narodowego Funduszu Zdrowia, systemu e-zdrowie oraz Karty e-KOK (elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej). Podstawowe dane dotyczące wykonanych procedur, czy zapisanych leków będą uzupełnione o parametry kliniczne. Będzie to wymuszało na nas dokładniejszą sprawozdawczość – przekonywał prof. Mariusz Gąsior.

Podczas spotkania zaprezentowano dane porównujące wyniki leczenia w oddziałach kardiologicznych pilotażowo tworzących Krajową Sieć Kardiologiczną w województwie śląskim. Zanonimizowane dane w odniesieniu do średniej wojewódzkiej zostaną również przesłane do szpitali. Analiza tych wyników pozwoli na zoptymalizowanie procedur i wcześniejsze przygotowanie się ośrodków do zaplanowanej od 2027 roku obowiązkowej oceny jakości leczenia w oddziałach kardiologicznych.

– Bardzo się cieszę, że śląska kardiologia jest zauważalna w Polsce: mamy rozbawianą sieć ośrodków i bardzo dobrą specjalistkę. Jesteśmy zdecydowanie powyżej średniej krajowej. Jako województwo, jesteśmy jednym z największych beneficjentów w pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej.  Jakość leczenia dla Narodowego Funduszu Zdrowia jest bardzo ważnym parametrem. Cieszę się, że zostało to tu zainicjowane, że pokazaliśmy, jak można porównywać wyniki leczenia, jak je analizować – mówiła Dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ dr Katarzyna Adamek.  

Podczas dyskusji dyrektorzy szpitali mówili o wątpliwościach dotyczących leczenia chorych zakwalifikowanych do sieci już po wygaśnięciu części pilotażowej programu, a także o konieczności zniesienia limitów na niektóre procedury kardiologiczne.

Patronat nad spotkaniem objęli: Dyrektor Śląskiego Oddziału NFZ Pani dr Katarzyna Adamek oraz Jego Magnificencja Rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. dr hab. n. med. Tomasz Szczepański.

źródło: Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu

To pierwszy przypadek, kiedy zespół transplantacyjny z Polski pojechał po serce do przeszczepu poza granicę kraju. Pobrania dokonano w jednym ze szpitali na terenie Republiki Czeskiej. Transplantację przeprowadzono w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Nowe serce otrzymał 46-letni Marcin z województwa świętokrzyskiego z ciężką niewydolnością serca, który został wpisany na Krajową Listę Oczekujących w 2017 roku.

Pacjent wymagał mechanicznego wspomagania krążenia, które umożliwiło mu doczekanie do transplantacji. W ostatnich miesiącach konieczne były również hospitalizacje w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Operacja była możliwa dzięki współpracy koordynatorów transplantacyjnych z Zabrza oraz dr Anny Pszenny z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant.

Zgłoszenie dawcy z Czech umożliwiło uratowanie życia pacjenta. Pobrania serca do przeszczepu dokonał zespół z Zabrza. Dzięki pomocy czeskiej policji, organ udało się przetransportować do granicy z Polską a następnie do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, gdzie zespół docenta Tomasza Hrapkowicza wykonał operację transplantacji serca.

– Operacja przeszła planowo, bez niespodzianek. W tej chwili pacjent jest pacjentem rehabilitującym, siedzącym, dobrze rokującym na przyszłość – mówi dr hab. n. med. Tomasz Hrapkowicz.

W wyjątkowej akcji pobrania serca uczestniczyli: chirurg pobierający dr Piotr Pasek, ocenę echograficzną serca wykonał dr Tomasz Niklewski, pielęgniarz anestezjologiczny Krzysztof Tkocz, który jest również koordynatorem transplantacyjnym w SCCS, pielęgniarka instrumentacji Danuta Tichy, kierowca Marian Miller, koordynację przeprowadziła mgr Bogumiła Król – koordynator transplantacyjny.

– Mamy nadzieję, że to milowy krok w rozwoju polskich programów transplantacyjnych. Obecnie, kiedy mamy w kraju już siedem ośrodków transplantacji serca, musimy szukać nowych rozwiązań w dziedzinie donacji narządów do transplantacji – mówi Bogumiła Król, kierownik biura koordynacji transplantacji w Śląskiem Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest liderem w dziedzinie transplantologii w Polsce. Tylko w 2022 roku w placówce przeprowadzono 101 transplantacji płuc i serc. 

źrodło: SCCS
foto: SCCS

To pierwszy przypadek, kiedy zespół transplantacyjny z Polski pojechał po serce do przeszczepu poza granicę kraju. Pobrania dokonano w jednym ze szpitali na terenie Republiki Czeskiej. Transplantację przeprowadzono w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Nowe serce otrzymał 46-letni Marcin z województwa świętokrzyskiego z ciężką niewydolnością serca, który został wpisany na Krajową Listę Oczekujących w 2017 roku.

Pacjent wymagał mechanicznego wspomagania krążenia, które umożliwiło mu doczekanie do transplantacji. W ostatnich miesiącach konieczne były również hospitalizacje w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Operacja była możliwa dzięki współpracy koordynatorów transplantacyjnych z Zabrza oraz dr Anny Pszenny z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant.

Zgłoszenie dawcy z Czech umożliwiło uratowanie życia pacjenta. Pobrania serca do przeszczepu dokonał zespół z Zabrza. Dzięki pomocy czeskiej policji, organ udało się przetransportować do granicy z Polską a następnie do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, gdzie zespół docenta Tomasza Hrapkowicza wykonał operację transplantacji serca.

– Operacja przeszła planowo, bez niespodzianek. W tej chwili pacjent jest pacjentem rehabilitującym, siedzącym, dobrze rokującym na przyszłość – mówi dr hab. n. med. Tomasz Hrapkowicz.

W wyjątkowej akcji pobrania serca uczestniczyli: chirurg pobierający dr Piotr Pasek, ocenę echograficzną serca wykonał dr Tomasz Niklewski, pielęgniarz anestezjologiczny Krzysztof Tkocz, który jest również koordynatorem transplantacyjnym w SCCS, pielęgniarka instrumentacji Danuta Tichy, kierowca Marian Miller, koordynację przeprowadziła mgr Bogumiła Król – koordynator transplantacyjny.

– Mamy nadzieję, że to milowy krok w rozwoju polskich programów transplantacyjnych. Obecnie, kiedy mamy w kraju już siedem ośrodków transplantacji serca, musimy szukać nowych rozwiązań w dziedzinie donacji narządów do transplantacji – mówi Bogumiła Król, kierownik biura koordynacji transplantacji w Śląskiem Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest liderem w dziedzinie transplantologii w Polsce. Tylko w 2022 roku w placówce przeprowadzono 101 transplantacji płuc i serc. 

źrodło: SCCS
foto: SCCS

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, jako Regionalny Ośrodek Koordynujący, zaprasza do współpracy ośrodki w ramach Sieci Kardiologicznej. Do programu pilotażowego na poziomie I mogą być włączone działające w województwie śląskim ośrodki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), podmioty udzielające świadczeń ambulatoryjnych w poradni kardiologicznej, hipertensjologicznej (AOS I) oraz podmioty udzielające świadczeń w oddziałach o profilu kardiologicznym lub chorób wewnętrznych w trybie hospitalizacji (LS I).
Krajowa Sieć Kardiologiczna to pilotażowy program ministerstwa zdrowia. Od roku jest realizowany w województwie mazowieckim. Teraz rozszerzono go o sześć województw: śląskie, małopolskie, dolnośląskie, łódzkie, pomorskie i wielkopolskie. Celem pilotażu jest ocena organizacji, jakości i efektów opieki kardiologicznej w wybranych województwach. W ramach pilotażu testowane i oceniane będą zasadność oraz skuteczność funkcjonowania modelu opartego na sieci ośrodków kardiologicznych, w tym podział kompetencji pomiędzy ustalone poziomy referencyjne działających w ramach umów z Narodowym Funduszem Zdrowia podmiotów, prowadzących diagnostykę i leczenie kardiologiczne. Dodatkowo efektem pilotażu ma być lepsze wykorzystanie możliwości ośrodków kardiologicznych, opartych na potencjale sprzętowym i doświadczonych zasobach kadrowych.

Aby przystąpić do Sieci Kardiologicznej w województwie śląskim, należy wypełnić wniosek i przesłać do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz skontaktować się z koordynatorem organizacyjnym.

KONTAKT:
Koordynator organizacyjny Sieci Kardiologicznej w SCCS
Telefon: (32) 37 33 758, E-mai: sieckardiologiczna@sccs.pl 

Do zadań ośrodków na poziomie I będzie należała m.in. kwalifikacja pacjentów do programu pilotażowego, zapewnienie rozpoczęcie procesu diagnostycznego w terminie 30 dni od zgłoszenia, ustalenie planu leczenia w przypadkach niewymagających przekazania do ośrodka na poziomie II lub Regionalnego Ośrodka Koordynującego. 

Sieć Kardiologiczna ma przyspieszyć drogę od wykrycia choroby do wdrożenia skutecznej terapii. Pacjent maksymalnie w ciągu 30 dni powinien trafić do specjalisty, aby rozpocząć leczenie nowoczesnymi metodami. Do programu pilotażowego mogą być kwalifikowani pacjenci powyżej 18. roku życia, u których zdiagnozowano co najmniej jeden z czterech grup rozpoznań: nadciśnienie tętnicze oporne i wtórne, niewydolność serca, nadkomorowe i komorowe zaburzenia rytmu i przewodzenia, wady serca zastawkowe. Według szacunków ministerstwa zdrowia w sześciu nowych województwach Sieć Kardiologiczna może objąć ponad 124 tyś. pacjentów, w tym około 20 tyś. w województwie śląskim.
 
INFORMACJA O NABORZE ORAZ WNIOSKI: https://www.sccs.pl/aktualnosci/slaskie-centrum-chorob-serca-oglasza-nabor-osrodkow-do-sieci-kardiologicznej

STRONA SIECI KARDIOLOGICZNEJ: https://siec.ikard.pl/

źródło: SCCS
Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu, jako Regionalny Ośrodek Koordynujący, zaprasza do współpracy ośrodki w ramach Sieci Kardiologicznej. Do programu pilotażowego na poziomie I mogą być włączone działające w województwie śląskim ośrodki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), podmioty udzielające świadczeń ambulatoryjnych w poradni kardiologicznej, hipertensjologicznej (AOS I) oraz podmioty udzielające świadczeń w oddziałach o profilu kardiologicznym lub chorób wewnętrznych w trybie hospitalizacji (LS I).
Krajowa Sieć Kardiologiczna to pilotażowy program ministerstwa zdrowia. Od roku jest realizowany w województwie mazowieckim. Teraz rozszerzono go o sześć województw: śląskie, małopolskie, dolnośląskie, łódzkie, pomorskie i wielkopolskie. Celem pilotażu jest ocena organizacji, jakości i efektów opieki kardiologicznej w wybranych województwach. W ramach pilotażu testowane i oceniane będą zasadność oraz skuteczność funkcjonowania modelu opartego na sieci ośrodków kardiologicznych, w tym podział kompetencji pomiędzy ustalone poziomy referencyjne działających w ramach umów z Narodowym Funduszem Zdrowia podmiotów, prowadzących diagnostykę i leczenie kardiologiczne. Dodatkowo efektem pilotażu ma być lepsze wykorzystanie możliwości ośrodków kardiologicznych, opartych na potencjale sprzętowym i doświadczonych zasobach kadrowych.

Aby przystąpić do Sieci Kardiologicznej w województwie śląskim, należy wypełnić wniosek i przesłać do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz skontaktować się z koordynatorem organizacyjnym.

KONTAKT:
Koordynator organizacyjny Sieci Kardiologicznej w SCCS
Telefon: (32) 37 33 758, E-mai: sieckardiologiczna@sccs.pl 

Do zadań ośrodków na poziomie I będzie należała m.in. kwalifikacja pacjentów do programu pilotażowego, zapewnienie rozpoczęcie procesu diagnostycznego w terminie 30 dni od zgłoszenia, ustalenie planu leczenia w przypadkach niewymagających przekazania do ośrodka na poziomie II lub Regionalnego Ośrodka Koordynującego. 

Sieć Kardiologiczna ma przyspieszyć drogę od wykrycia choroby do wdrożenia skutecznej terapii. Pacjent maksymalnie w ciągu 30 dni powinien trafić do specjalisty, aby rozpocząć leczenie nowoczesnymi metodami. Do programu pilotażowego mogą być kwalifikowani pacjenci powyżej 18. roku życia, u których zdiagnozowano co najmniej jeden z czterech grup rozpoznań: nadciśnienie tętnicze oporne i wtórne, niewydolność serca, nadkomorowe i komorowe zaburzenia rytmu i przewodzenia, wady serca zastawkowe. Według szacunków ministerstwa zdrowia w sześciu nowych województwach Sieć Kardiologiczna może objąć ponad 124 tyś. pacjentów, w tym około 20 tyś. w województwie śląskim.
 
INFORMACJA O NABORZE ORAZ WNIOSKI: https://www.sccs.pl/aktualnosci/slaskie-centrum-chorob-serca-oglasza-nabor-osrodkow-do-sieci-kardiologicznej

STRONA SIECI KARDIOLOGICZNEJ: https://siec.ikard.pl/

źródło: SCCS
51 transplantacji serca, w tym 13 u dzieci, oraz 50 przeszczepów płuc wykonano w ubiegłym roku w Śląskim Centrum Chorób Serca (SCCS) w Zabrzu – poinformowała placówka. W 2022 roku ogólna śmiertelność pacjentów po transplantacjach serca spadła poniżej 12 procent.
 
W środę, w przeddzień 57. rocznicy pierwszego w Polsce udanego przeszczepu nerki, w Śląskim Centrum Chorób Serca obchodzono Dzień Transplantologa. Spotkanie było okazją do podsumowania ostatnich dokonań transplantologii w różnych dziedzinach, m.in. przeszczepów serca i płuc.

– Jeśli chodzi o wskaźnik śmiertelności po transplantacjach serca, osiągnęliśmy światowym poziom. Od dziewięciu miesięcy nie zmarł ani jeden pacjent po operacji przeszczepienia serca – podkreślił dr Szymon Pawlak z Oddziału Kardiochirurgii Transplantacji Serca u Dzieci i Mechanicznego Wspomagania Krążenia u Dzieci w zabrzańskim ośrodku.

W sumie w Zabrzu wykonano dotąd 1580 przeszczepów serca, z czego 135 u dzieci. Najmłodszy operowany pacjent miał sześć miesięcy, najczęściej zaś nowe serce otrzymują dzieci w wielu 4-7 lat. Wśród dzieci czas oczekiwania na przeszczep wynosi średnio ok. 200 dni; wiele z nich wymaga w tym czasie mechanicznego wspomagania serca.

– Warto zwrócić uwagę na odległe wyniki przeszczepów u dzieci, wskazujące, iż 10 lat od przeszczepienia serca przeżywa 86 proc. operowanych dzieci. Jest to wynik na bardzo dobrym poziomie i daje ogromną nadzieję na następne lata działalności programu – powiedział dr Pawlak.

Ogólna liczba ubiegłorocznych przeszczepów serca w Zabrzu – 51 – była mniejsza niż w latach ubiegłych. W latach 2020-21 było to powyżej 80 przeszczepów rocznie, w dwóch latach poprzednich – ponad 70.

Nie da się rozwijać transplantologii bez zrozumienia i wsparcia społecznego. Najważniejsza jest możliwość pobrania narządów do transplantacji. Nadal najczęstszą przyczyną braku pobrania narządów jest odmowa rodziny bądź sprzeciw. Musimy konsekwentnie działać tak, byśmy – jako społeczeństwo – dojrzeli do tego poziomu świadomości, że wzajemnie się ratujemy, a częścią tego społecznego „ratownictwa” jest zgoda na pobranie narządów po śmierci” – powiedział szef zabrzańskiego ośrodka prof. Piotr Przybyłowski, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Transplantacyjnej oraz konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej woj. małopolskiego.

W Zabrzu wykonano natomiast w zeszłym roku ponad połowę (50) ze wszystkich 93 przeszczepów płuc w Polsce. W drugim pod tym względem ośrodku w Gdańsku wykonano 38 transplantacji płuc. Lekarze szacują, że rocznie takiego zabiegu potrzebuje w Polsce ok. 150-200 osób.

 

źrodło: PAP

51 transplantacji serca, w tym 13 u dzieci, oraz 50 przeszczepów płuc wykonano w ubiegłym roku w Śląskim Centrum Chorób Serca (SCCS) w Zabrzu – poinformowała placówka. W 2022 roku ogólna śmiertelność pacjentów po transplantacjach serca spadła poniżej 12 procent.
 
W środę, w przeddzień 57. rocznicy pierwszego w Polsce udanego przeszczepu nerki, w Śląskim Centrum Chorób Serca obchodzono Dzień Transplantologa. Spotkanie było okazją do podsumowania ostatnich dokonań transplantologii w różnych dziedzinach, m.in. przeszczepów serca i płuc.

– Jeśli chodzi o wskaźnik śmiertelności po transplantacjach serca, osiągnęliśmy światowym poziom. Od dziewięciu miesięcy nie zmarł ani jeden pacjent po operacji przeszczepienia serca – podkreślił dr Szymon Pawlak z Oddziału Kardiochirurgii Transplantacji Serca u Dzieci i Mechanicznego Wspomagania Krążenia u Dzieci w zabrzańskim ośrodku.

W sumie w Zabrzu wykonano dotąd 1580 przeszczepów serca, z czego 135 u dzieci. Najmłodszy operowany pacjent miał sześć miesięcy, najczęściej zaś nowe serce otrzymują dzieci w wielu 4-7 lat. Wśród dzieci czas oczekiwania na przeszczep wynosi średnio ok. 200 dni; wiele z nich wymaga w tym czasie mechanicznego wspomagania serca.

– Warto zwrócić uwagę na odległe wyniki przeszczepów u dzieci, wskazujące, iż 10 lat od przeszczepienia serca przeżywa 86 proc. operowanych dzieci. Jest to wynik na bardzo dobrym poziomie i daje ogromną nadzieję na następne lata działalności programu – powiedział dr Pawlak.

Ogólna liczba ubiegłorocznych przeszczepów serca w Zabrzu – 51 – była mniejsza niż w latach ubiegłych. W latach 2020-21 było to powyżej 80 przeszczepów rocznie, w dwóch latach poprzednich – ponad 70.

Nie da się rozwijać transplantologii bez zrozumienia i wsparcia społecznego. Najważniejsza jest możliwość pobrania narządów do transplantacji. Nadal najczęstszą przyczyną braku pobrania narządów jest odmowa rodziny bądź sprzeciw. Musimy konsekwentnie działać tak, byśmy – jako społeczeństwo – dojrzeli do tego poziomu świadomości, że wzajemnie się ratujemy, a częścią tego społecznego „ratownictwa” jest zgoda na pobranie narządów po śmierci” – powiedział szef zabrzańskiego ośrodka prof. Piotr Przybyłowski, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Transplantacyjnej oraz konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej woj. małopolskiego.

W Zabrzu wykonano natomiast w zeszłym roku ponad połowę (50) ze wszystkich 93 przeszczepów płuc w Polsce. W drugim pod tym względem ośrodku w Gdańsku wykonano 38 transplantacji płuc. Lekarze szacują, że rocznie takiego zabiegu potrzebuje w Polsce ok. 150-200 osób.

 

źrodło: PAP

Od początku października br. Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu nie podlega już Ministerstwu Zdrowia, tylko Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu, z którym placówka jest blisko związana od początku swojego istnienia. Do użytku oddano też nowy pawilon wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt,  w którym będą leczone m.in. dzieci z wrodzonymi wadami serca i po przeszczepach. – Pod względem wyposażenia ten szpital jest w absolutnej czołówce – nie tylko polskiej, ale i europejskiej. Niektóre elementy, jak np. sprzęt niezbędny w leczeniu zaburzeń rytmu serca, to jest poziom światowy – mówi prof. Oskar Kowalski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Budowę i wyposażenie nowego pawilonu ŚCCS wsparł finansowo Bank Gospodarstwa Krajowego, który od roku angażuje się też w działania edukacyjne dotyczące polskiej transplantologii, szczególnie dziecięcej.

 Dokończyliśmy trwającą wiele lat inwestycję w Śląskim Centrum Chorób Serca, czyli nowy, duży budynek o powierzchni 13 tys. mkw., do którego przenieśliśmy wszystkie kliniki funkcjonujące wcześniej w starym, historycznym budynku, gdzie w latach 80. rozpoczynali pracę prof. Pasyk i prof. Religa. On nie mógł już dłużej spełniać roli szpitala, stąd decyzja o budowie nowego. To zaś pozwoliło na reorganizację całej placówki, która w zasadzie stała się całkiem nową jednostką – mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Piotr Przybyłowski, dyrektor medyczny i p.o. dyrektora naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

ŚCCS jest wiodącą – nie tylko w Polsce, ale i w skali Europy – placówką specjalizującą się w leczeniu chorób serca i płuc. To też czołowy polski ośrodek transplantologiczny. To właśnie w ŚCCS prof. Zbigniew Religa przeprowadził w 1985 roku pierwszą w Polsce udaną transplantację serca.

W ubiegłym tygodniu zmieniła się struktura placówki, którą Ministerstwo Zdrowia przekazało w zarządzanie Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu w Katowicach. ŚCCS jest ściśle związane z tą uczelnią od początku swojego istnienia. 3 października oficjalnie oddano do użytku nowy pawilon A+. Zastąpi on pierwszy, historyczny pawilon A (budynek dawnego Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii), który był systematycznie modernizowany, ale okazał się niewystarczający na potrzeby placówki.

W nowym budynku zostały ulokowane liczne pracownie i oddziały, w tym m.in.: Oddział Kardiochirurgii, Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia oraz Oddział Kliniczny Wrodzonych Wad Serca i Kardiologii Dziecięcej.

 To jest jeden z kluczowych oddziałów, ponieważ – oprócz kardiologii dzieci i dorosłych – jest tam cała baza diagnostyczna, m.in. w postaci angiografów. Mieści się tam sześć sal, w których dokonujemy diagnostyki wad serca, głównie u dzieci, niezwykle rzadkim tzw. aparatem dwupłaszczyznowym. Dotychczas nie posiadaliśmy takiego urządzenia – mówi prof. Piotr Przybyłowski.

Jak wskazuje, w nowym pawilonie będą leczone m.in. dzieci z wrodzonymi wadami serca, chorzy po transplantacjach, chorzy z ostrymi zespołami wieńcowymi i z zaburzeniami rytmu serca.

– Jedno z czterech pięter jest dedykowane dzieciom. Pozostałe będą przeznaczone dla dorosłych pacjentów – mówi dyrektor medyczny i p.o. dyrektora naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Nowy pawilon A+ został wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt zabiegowy, potrzebny do leczenia najpoważniejszych schorzeń kardiologicznych. Pod tym względem ŚCCS plasuje się nie tylko w polskiej, ale i europejskiej czołówce.

– Niektóre elementy, jak np. sprzęt niezbędny w leczeniu zaburzeń rytmu serca, to jest poziom światowy – mówi dr hab. n. med. Oskar Kowalski, profesor i prorektor ds. kształcenia podyplomowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik Pracowni Elektrofizjologii Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Równolegle z oddaniem do użytku pawilonu A+ odsłonięto w nim także popiersia pionierów i twórców ŚCCS, którego początki sięgają 1984 roku. Uhonorowano prof. Stanisława Pasyka, prof. Zbigniewa Religę, prof. Mariana Zembalę i dr Lili Goldstein, która była ekspertem w dziedzinie wrodzonych wad serca u dzieci.

Budowę nowego pawilonu w Śląskim Centrum Chorób Serca wsparł finansowo Bank Gospodarstwa Krajowego, który przekazał również znaczącą darowiznę na wyposażenie go w sprzęt medyczny. Jak wskazuje członek zarządu BGK Tomasz Robaczyński, polska transplantologia jest jedną z dziedzin wspieranych przez BGK w ramach polityki CSR i zrównoważonego rozwoju.

 Nie ma rozwoju gospodarczego bez rozwoju społecznego, a do tego potrzeba silnego i zdrowego społeczeństwa, w związku z czym działamy na różnych forach: kulturalnym, edukacyjnym, ekologicznym, światowym, ale również zdrowotnym – mówi Tomasz Robaczyński. – Poprzez Fundację BGK im. J.K. Steczkowskiego przeprowadziliśmy też dużą kampanię społeczną, która pozwalała lepiej zrozumieć, co to jest transplantacja dziecięca i jak o niej rozmawiać.

Kampania społeczna Fundacji BGK, której celem jest poszerzanie wiedzy na temat przeszczepów narządów – zwłaszcza u dzieci, dla których nierzadko jest to jedyna szansa na dalsze życie – wystartowała rok temu w październiku, czyli światowym miesiącu transplantologii. Fundacja BGK ufundowała również na frontowej ścianie zabrzańskiego ŚCCS specjalny mural z wizerunkiem pluszowego misia tulącego serce, którego autorem jest streetartowy artysta Wojciech Brewka.

– Transplantologia dziecięca jest w Polsce szczególnie trudnym tematem. Z rozmów z lekarzami dowiedzieliśmy się, że wśród osób dorosłych ona jest już na europejskim poziomie i tu nie ma problemu. Natomiast jest problem z pozyskiwaniem organów od dzieci. Dlatego zapoczątkowaliśmy kampanię, której początkiem był właśnie mural na ścianach Śląskiego Centrum Chorób Serca, namalowany przez Wojciecha Brewkę, a następnie akcje prowadzone w największych miastach Polski pod hasłem „Twoje TAK! ma moc”, gdzie przewijał się też ten motyw misia. Chcielibyśmy, żeby on zapoczątkował dyskusję o dziecięcej transplantologii, bo temat oswojony jest trochę łatwiejszy – mówi Renata Kościelniak, prezes Fundacji Banku Gospodarstwa Krajowego im. Jana Kantego Steczkowskiego.

źródło: newseria

Od początku października br. Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu nie podlega już Ministerstwu Zdrowia, tylko Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu, z którym placówka jest blisko związana od początku swojego istnienia. Do użytku oddano też nowy pawilon wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt,  w którym będą leczone m.in. dzieci z wrodzonymi wadami serca i po przeszczepach. – Pod względem wyposażenia ten szpital jest w absolutnej czołówce – nie tylko polskiej, ale i europejskiej. Niektóre elementy, jak np. sprzęt niezbędny w leczeniu zaburzeń rytmu serca, to jest poziom światowy – mówi prof. Oskar Kowalski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Budowę i wyposażenie nowego pawilonu ŚCCS wsparł finansowo Bank Gospodarstwa Krajowego, który od roku angażuje się też w działania edukacyjne dotyczące polskiej transplantologii, szczególnie dziecięcej.

 Dokończyliśmy trwającą wiele lat inwestycję w Śląskim Centrum Chorób Serca, czyli nowy, duży budynek o powierzchni 13 tys. mkw., do którego przenieśliśmy wszystkie kliniki funkcjonujące wcześniej w starym, historycznym budynku, gdzie w latach 80. rozpoczynali pracę prof. Pasyk i prof. Religa. On nie mógł już dłużej spełniać roli szpitala, stąd decyzja o budowie nowego. To zaś pozwoliło na reorganizację całej placówki, która w zasadzie stała się całkiem nową jednostką – mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Piotr Przybyłowski, dyrektor medyczny i p.o. dyrektora naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

ŚCCS jest wiodącą – nie tylko w Polsce, ale i w skali Europy – placówką specjalizującą się w leczeniu chorób serca i płuc. To też czołowy polski ośrodek transplantologiczny. To właśnie w ŚCCS prof. Zbigniew Religa przeprowadził w 1985 roku pierwszą w Polsce udaną transplantację serca.

W ubiegłym tygodniu zmieniła się struktura placówki, którą Ministerstwo Zdrowia przekazało w zarządzanie Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu w Katowicach. ŚCCS jest ściśle związane z tą uczelnią od początku swojego istnienia. 3 października oficjalnie oddano do użytku nowy pawilon A+. Zastąpi on pierwszy, historyczny pawilon A (budynek dawnego Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii), który był systematycznie modernizowany, ale okazał się niewystarczający na potrzeby placówki.

W nowym budynku zostały ulokowane liczne pracownie i oddziały, w tym m.in.: Oddział Kardiochirurgii, Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia oraz Oddział Kliniczny Wrodzonych Wad Serca i Kardiologii Dziecięcej.

 To jest jeden z kluczowych oddziałów, ponieważ – oprócz kardiologii dzieci i dorosłych – jest tam cała baza diagnostyczna, m.in. w postaci angiografów. Mieści się tam sześć sal, w których dokonujemy diagnostyki wad serca, głównie u dzieci, niezwykle rzadkim tzw. aparatem dwupłaszczyznowym. Dotychczas nie posiadaliśmy takiego urządzenia – mówi prof. Piotr Przybyłowski.

Jak wskazuje, w nowym pawilonie będą leczone m.in. dzieci z wrodzonymi wadami serca, chorzy po transplantacjach, chorzy z ostrymi zespołami wieńcowymi i z zaburzeniami rytmu serca.

– Jedno z czterech pięter jest dedykowane dzieciom. Pozostałe będą przeznaczone dla dorosłych pacjentów – mówi dyrektor medyczny i p.o. dyrektora naczelnego Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Nowy pawilon A+ został wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt zabiegowy, potrzebny do leczenia najpoważniejszych schorzeń kardiologicznych. Pod tym względem ŚCCS plasuje się nie tylko w polskiej, ale i europejskiej czołówce.

– Niektóre elementy, jak np. sprzęt niezbędny w leczeniu zaburzeń rytmu serca, to jest poziom światowy – mówi dr hab. n. med. Oskar Kowalski, profesor i prorektor ds. kształcenia podyplomowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik Pracowni Elektrofizjologii Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Równolegle z oddaniem do użytku pawilonu A+ odsłonięto w nim także popiersia pionierów i twórców ŚCCS, którego początki sięgają 1984 roku. Uhonorowano prof. Stanisława Pasyka, prof. Zbigniewa Religę, prof. Mariana Zembalę i dr Lili Goldstein, która była ekspertem w dziedzinie wrodzonych wad serca u dzieci.

Budowę nowego pawilonu w Śląskim Centrum Chorób Serca wsparł finansowo Bank Gospodarstwa Krajowego, który przekazał również znaczącą darowiznę na wyposażenie go w sprzęt medyczny. Jak wskazuje członek zarządu BGK Tomasz Robaczyński, polska transplantologia jest jedną z dziedzin wspieranych przez BGK w ramach polityki CSR i zrównoważonego rozwoju.

 Nie ma rozwoju gospodarczego bez rozwoju społecznego, a do tego potrzeba silnego i zdrowego społeczeństwa, w związku z czym działamy na różnych forach: kulturalnym, edukacyjnym, ekologicznym, światowym, ale również zdrowotnym – mówi Tomasz Robaczyński. – Poprzez Fundację BGK im. J.K. Steczkowskiego przeprowadziliśmy też dużą kampanię społeczną, która pozwalała lepiej zrozumieć, co to jest transplantacja dziecięca i jak o niej rozmawiać.

Kampania społeczna Fundacji BGK, której celem jest poszerzanie wiedzy na temat przeszczepów narządów – zwłaszcza u dzieci, dla których nierzadko jest to jedyna szansa na dalsze życie – wystartowała rok temu w październiku, czyli światowym miesiącu transplantologii. Fundacja BGK ufundowała również na frontowej ścianie zabrzańskiego ŚCCS specjalny mural z wizerunkiem pluszowego misia tulącego serce, którego autorem jest streetartowy artysta Wojciech Brewka.

– Transplantologia dziecięca jest w Polsce szczególnie trudnym tematem. Z rozmów z lekarzami dowiedzieliśmy się, że wśród osób dorosłych ona jest już na europejskim poziomie i tu nie ma problemu. Natomiast jest problem z pozyskiwaniem organów od dzieci. Dlatego zapoczątkowaliśmy kampanię, której początkiem był właśnie mural na ścianach Śląskiego Centrum Chorób Serca, namalowany przez Wojciecha Brewkę, a następnie akcje prowadzone w największych miastach Polski pod hasłem „Twoje TAK! ma moc”, gdzie przewijał się też ten motyw misia. Chcielibyśmy, żeby on zapoczątkował dyskusję o dziecięcej transplantologii, bo temat oswojony jest trochę łatwiejszy – mówi Renata Kościelniak, prezes Fundacji Banku Gospodarstwa Krajowego im. Jana Kantego Steczkowskiego.

źródło: newseria