Medicalpress
Stworzenie kompleksowego systemu rejestrowania wszystkich świadczeń zdrowotnych, połączenie składki zdrowotnej z chorobową, podniesienie stawki składki zdrowotnej oraz działania na rzecz obniżenia presji kosztowej – to propozycje rozwiązań przedstawionych przez Federację Przedsiębiorców Polskich w środę 16 października 2024 r. podczas konferencji pt. „Plan ratunkowy dla ochrony zdrowia”. W ocenie FPP realizacja proponowanych postulatów ma przynieść 24 mld zł więcej na ochronę zdrowia od 2026 r.
Już w tym roku w systemie ochrony zdrowia brakuje według szacunków ok. 7-10 mld zł, zaś jak wynika z przedstawionego w czerwcu br. raportu ekspertów Federacji Przedsiębiorców Polskich, Instytutu Finansów Publicznych oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego, skumulowana luka finansowa w latach 2025-2027 może wynieść nawet 159,5 mld zł. W przestrzeni publicznej pojawiają się pierwsze informacje o ograniczaniu dostępności świadczeń. W efekcie pacjenci dłużej czekają na diagnostykę i leczenie, co dla wielu z nich może mieć poważne konsekwencje.

Aby zapobiec pogłębieniu kryzysu systemu ochrony zdrowia, stanowiącego bardzo poważne zagrożenie dla rozwoju gospodarczego i społecznego Polski, Federacja Przedsiębiorców Polskich opracowała plan ratunkowy. Przyjął on kształt nowej umowy społecznej. Celem proponowanych rozwiązań jest zapewnienie większych środków na ochronę zdrowia i niezakłóconego dostępu do świadczeń dla pacjentów, przy jednoczesnym braku wprowadzania nowych podatków w celu realizacji zapisów „ustawy 7% PKB”.

System ochrony zdrowia jest integralnym elementem gospodarki, niezbędnym dla niezachwianego rozwoju kraju. Musimy zapewnić odpowiednią dostępność świadczeń, sprawną diagnostykę, leczenia oraz rehabilitację. Potrzebujemy do tego zwiększenia nakładów przy zachowaniu odpowiedzialności za efektywność ich wydatkowania – wskazuje Marek Kowalski, Przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Szczegółowe propozycje planu obejmują m.in. reformę zarządzania podażą świadczeń zdrowotnych. FPP proponuje stworzenie kompleksowego systemu w ramach Centrum E-Zdrowia, w którym rejestrowane byłby wszystkie świadczenia zdrowotne, świadczone zarówno publicznie jak i prywatnie. Takie rozwiązanie pozwoli na opracowanie realnej mapy potrzeb zdrowotnych, a w konsekwencji prowadzenie efektywniejszej polityki zdrowotnej państwa. Jednocześnie propozycja zakłada możliwość odliczenia przez pacjentów 10% wydatków na świadczenia zarejestrowane w systemie od podatku dochodowego.

Kolejna propozycja zakłada połączenie składki zdrowotnej ze składką chorobową oraz wprowadzenie jednolitego zarządzania funduszami chorobowym z FUS oraz zdrowotnym z NFZ. Zgodnie z założeniami, taki system spowoduje wytworzenie mechanizmów kontraktowania i zarządzania opieką zdrowotną w taki sposób, by efektywnie prowadzone leczenie przyczyniało się do ograniczenia wydatków ponoszonych na zasiłki chorobowe. Podobny system z powodzeniem funkcjonuje np. w Niemczech.

W odniesieniu do składki zdrowotnej FPP proponuje także podniesienie jej o 0,5 pkt. proc. Po jednoczesnym zintegrowaniu ubezpieczenia chorobowego ze zdrowotnym da połączoną składkę na poziomie 11,95%. Dla przedsiębiorców przewidziane byłoby natomiast utrzymanie połączonej składki na poziomie 9%, co dla osób obecnie opłacających dobrowolną składkę na ubezpieczenie chorobowe oznaczałoby korzyść w wysokości 2,45% podstawy wymiaru, a także finansowanie wszystkich absencji chorobowych od 15. dnia. W przypadku ubezpieczonych zarabiających płacę minimalną podwyżka składki wyniosłaby 20 zł miesięcznie, zaś w przypadku osiągających przeciętne wynagrodzenie – 37 zł miesięcznie. Zmiana objęłaby także osoby prowadzące działalność rolniczą. FPP proponuje ustalenie ich składki zdrowotnej na poziomie 5 zł na hektar przeliczeniowy zamiast obecnych 1 zł. Średnia składka rolników w tym scenariuszu wzrośnie łącznie o ok. 29 zł miesięcznie. Rolnicy prowadzący gospodarstwa do 6 ha pozostaliby całkowicie zwolnieni z obowiązku opłacania składki zdrowotnej.

Przyjęcie naszych propozycji może znacząco zwiększyć nakłady publiczne na ochronę zdrowia oraz zapewnić możliwie niezakłócone funkcjonowanie systemu w nadchodzących latach. Luka finansowa w systemie, bez podjęcia zdecydowanych działań, będzie się z każdym rokiem powiększać. Musimy temu przeciwdziałać. Z kolei dla przedsiębiorców niewątpliwą korzyścią byłoby przejęcie przez państwo finansowania wszystkich absencji chorobowych od 15. dnia, co wiązałoby się dla nich z oszczędnością rzędu 5,3 mld zł rocznie  – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji.

Oprócz zmian mających na celu zwiększenie środków finansowych dostępnych w systemie ochrony zdrowia, umowa społeczna zakłada również działania na rzecz obniżenia presji kosztowej. Zmiany miałyby dotyczyć m.in. ustawy o wynagrodzeniach. Postulaty FPP to m.in. wprowadzenie obowiązku retaryfikacji świadczeń ze skutkiem na początek każdego roku, zastąpienie średniego wynagrodzenia jako podstawy do obliczania minimalnych zarobków waloryzowaną stawką bazową, brak kompensacji wzrostu wynagrodzeń kontraktowych czy wprowadzenie rozwiązań umożliwiających zbieranie kompleksowych danych o nich przez AOTMiT.

Jak wynika z wyliczeń autorów planu, wprowadzenie postulowanych zmian ma przynieść ponad 24 mld zł więcej na ochronę zdrowia od 2026 r., a także zapewnić niezakłócony dostęp do świadczeń dla pacjentów. Propozycje pozwalają także realizację celów „ustawy 7% PKB” bez konieczności wprowadzania nowych podatków. Inne spodziewane efekty proponowanej umowy społecznej to zmniejszenie liczby dni absencji chorobowej pracowników w skali roku o 24,6 mln, 1750 mniej rent rocznie przyznawanych z tytułu niezdolności do pracy, a także 16 mld zł dodatkowego PKB wytworzonego dzięki wzrostowi produktywności. Umowa społeczna miałaby zostać zawarta na okres 5 lat z założeniem weryfikacji przyjętych założeń w 2030 r.
 
źródło: FPP
ZUS podaje, że na koniec pierwszego półrocza 2024 roku średnie zadłużenie aktywnych płatników wyniosło 31,4 tys. zł. To o 18,5% więcej niż rok wcześniej. Rekordzista ma jednak aż 818,8 mln zł niezapłaconych składek. Eksperci komentujący te dane zwracają uwagę na słabą egzekucję zadłużenia, a także na wysokość składek. Stanowią one zbyt duże obciążenie dla firm, zwłaszcza tych jednoosobowych. Do tego nie spodziewają się poprawy w tym zakresie. Mówią wręcz, że sytuacja może się pogarszać.
Jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), według stanu na 30 czerwca 2024 roku, średnie zadłużenie aktywnych płatników wyniosło 31,4 tys. zł. To o 18,5% więcej niż rok wcześniej, kiedy odnotowano 26,5 tys. zł. Wzrost może wskazywać na to, że firmy mają coraz większe problemy z płaceniem tego typu zobowiązań.

– Płatnicy mają często z tym problemy. To efekt spowolnienia gospodarczego, widocznego w niektórych branżach, ale także tego, że obciążenia podatkowe i parapodatkowe w Polsce są już naprawdę wysokie. Szczególnie kosztowne pod tym względem jest zatrudnianie na umowę o pracę – wskazuje dr Anna Wojciechowska z Solveo Advisory i ekspertka BCC.

Z kolei radca prawny Aldona Międlar-Adamska z kancelarii prawno-podatkowej Ars Aequi zwraca uwagę na to, że dane mogą wskazywać na pogorszenie sytuacji finansowej przedsiębiorstw, które z coraz większym trudem regulują swoje zobowiązania wobec ZUS-u. Powyższy wzrost może być również wynikiem inflacji oraz rosnących kosztów prowadzenia działalności. To sprawia, że firmom trudniej jest zachować płynność finansową.

– Taki wzrost zadłużenia jest odczuwalny dla aktywnych płatników, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, które mają słabsze rezerwy. Dla nich każdy wzrost obciążeń może stanowić istotne wyzwanie, co w konsekwencji prowadzi do narastania długów. W przypadku dużych firm, które dysponują większymi zasobami, wzrost zadłużenia również może sygnalizować głębsze problemy – ocenia ekspertka z Ars Aequi.

O ile średni dług przypadający na płatnika jest sumą wciąż relatywnie realną do uregulowania, to jednak – według ZUS – maksymalna kwota zadłużenia na wszystkie fundusze na aktywnych kontach płatników wyniosła 818,8 mln zł, a minimalna – 0,01 zł. Rok wcześniej odnotowano takie same wyniki. ZUS podaje również, że jeszcze na koniec maja maksymalne zadłużenie było na poziomie 1109 mln zł, ale dłużnik uregulował w czerwcu 290 mln zł z ww. należności.

– Niby jest lepiej w gospodarce, ale firmy wciąż zderzają się z mocnym wzrostem kosztów i to powoduje, że też trudno liczyć na jakąś poprawę dotyczącą ściągalności składek. Płatności zusowskich zobowiązań a płatności podatków to nie jest to samo. Ale ogólnie, jeżeli chodzi o ściągalność podatków, te dane wskazują na to, że trudno liczyć w tym roku na bardzo mocne przyspieszenie ich odzyskiwania – mówi ekonomista Marek Zuber.

Istnienie tak ogromnego zobowiązania wobec ZUS jest zaskakujące. Zdaniem dr Anny Wojciechowskiej, w przypadku kilkumiesięcznych opóźnień w płatnościach składek to już jest problem dla systemu. Beneficjenci świadczeń publicznych nie są gotowi na nie czekać, a – w dużym uproszczeniu – skądś te środki trzeba brać. Według ekspertki, ZUS powinien poprawić egzekucję należności, by nie doprowadzić do problemów z płynnością. 

– Można rozważyć zaostrzenie przepisów dotyczących raportowania i monitorowania płatności, aby szybciej identyfikować potencjalne problemy. Wprowadzenie sankcji dla firm, które regularnie przekraczają określony poziom długów, mogłoby działać odstraszająco. Zadłużenie aktywnych płatników wpływa negatywnie na system, obciążając budżet ZUS i zmniejszając dostępne środki na bieżące wypłaty świadczeń – stwierdza Aldona Międlar-Adamska.
Do tego Marek Zuber zauważa, że tylko Austria, Szwajcaria i kraje skandynawskie można określić jako państwa z ugruntowaną społecznie potrzebą płacenia podatków i zobowiązań publicznych. Wynika to ze skuteczności aparatu państwa, świadomości obywateli, a nie tylko samych przepisów prawnych. Do tego dochodzi skuteczność egzekwowania należności i to jest to, czego w Polsce ewidentnie brakuje.

– Jeśli Polacy mają jakieś zobowiązania, choćby w stosunku do ZUS, to instytucja ma możliwości ich odzyskania, bo przecież może zajmować konta. Choć powszechnie to wiadomo, w dalszym ciągu jakby dość często przedsiębiorcy po prostu nie płacą ZUS-u, tłumacząc, że nie mają na ten cel pieniędzy. Zazwyczaj słyszymy o takich postępowaniach, które kończą się jednak relatywnie szybko – punktuje ekspert.

Trudno jest jednoznacznie określić, jak w najbliższych miesiącach będzie wyglądać sytuacja z maksymalnym i ze średnim zadłużeniem aktywnych płatników wobec ZUS-u. Na te dane mogą wpłynąć planowane rozwiązania, m.in. tzw. wakacje składkowe, pozwalające płatnikom na złapanie oddechu i zmniejszenie bieżących obciążeń na rzecz instytucji. Jednak mogą one prowadzić do odłożenia problemów w czasie i ich finalnego nawarstwienia. 

– Jeśli egzekucja należności i nastawienie ZUS-u w tym zakresie nie zmienią się, to raczej trudno spodziewać się – w mojej ocenie – poprawy sytuacji. Oczywiście wakacje składkowe mogą nieco ją polepszyć. Jednak, jeśli nadejdzie spowolnienie gospodarcze, to wcale tak nie będzie musiało być – zauważa dr Anna Wojciechowska.

Natomiast ekspertka z kancelarii Ars Aequi przekonuje, że prognozy dotyczące maksymalnego i średniego zadłużenia aktywnych płatników wobec ZUS-u na koniec roku są trudne do jednoznacznego przewidzenia. Jednak należy oczekiwać, że kwoty te mogą ulec dalszemu zwiększeniu. Głównymi czynnikami, które mogą przyczynić się do wzrostu zadłużenia, są nadal wysokie koszty prowadzenia działalności, presja inflacyjna oraz ewentualne trudności związane z utrzymaniem płynności finansowej przez firmy, szczególnie te mniejsze i średnie.

– Najbliższe kwartały będą trudne i nie spodziewam się poważnej zmiany na lepsze, nawet gdyby się okazało, że gospodarka się rozkręca. Bardzo mocny wzrost kosztów po stronie przedsiębiorców jest dzisiaj dużym ograniczeniem w istotnej poprawie płacenia składki zusowskiej. Oczywiście są takie branże, w których jest to jeszcze bardziej widoczne niż średnio w całej gospodarce. Dotyczy to choćby gastronomii – podsumowuje Marek Zuber.

źródło: Monday News

Rząd chce ulżyć prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą i wprowadzić nowe regulacje poboru i naliczania składki zdrowotnej. Zamierza wprowadzić zmiany, które poprawią sytuację przedsiębiorców, zwiększą pewność rozliczeń i pozwolą na sfinansowanie wydatków systemu ochrony zdrowia. Zdaniem szefa związku zawodowego skupiającego samozatrudnionych w obliczu zmian demograficznych i istniejących obciążeń publicznoprawnych rozwiązań należy szukać w budowaniu na nowo relacji społecznych. W przeciwnym razie powiększą oni szarą strefę i grono wykluczonych.
– Zmieniły się relacje społeczne, długość życia, przychody w czasie życia poszczególnych ludzi, a także koszty opieki, choćby z uwagi na to, że medycyna może coraz więcej, czyli model wymyślony przez Bismarcka się kaleczy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Witold Solski, przewodniczący Komisji Krajowej, Ogólnopolski Związek Zawodowy Samozatrudnionych „wBREw”. – Mamy za sobą jeszcze elementy związane z Polską Rzeczpospolitą Ludową, przecież ci ludzie nadal żyją, to nie było współpłacenie do wspólnego funduszu, te pieniądze są konsumowane na bieżąco. Jeśli nie usiądziemy i nie porozmawiamy o wartościach, o aksjologii, o dobru wspólnym, o wspólnocie i o zasadach, o tym, co chcemy, by było w przyszłości, to rozmawiamy o teraźniejszości, która skutkuje postawą roszczeniową, niekonstruktywną.

Demografowie i specjaliści od rynku pracy od lat biją na alarm, wskazując na nieuchronny proces starzenia społeczeństw rozwiniętego świata, w czego wyniku rośnie liczba osób starszych, w wieku poprodukcyjnym, a na rynek pracy wchodzą młodsze, coraz mniej liczne roczniki. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że od 2010 do 2023 roku liczba ludności w wieku produkcyjnym zmniejszyła się o prawie 3 mln osób. W 2023 roku wzrosła natomiast liczba i odsetek ludności w wieku produkcyjnym niemobilnym, których udział wyniósł 23 proc. Natomiast w porównaniu z 2022 rokiem obniżył się o 0,6 pp.  odsetek ludności w wieku produkcyjnym mobilnym, który w latach 1990-2014 krążył wokół 40 proc., a w końcu 2023 roku wyniósł 35,4 proc. Dodatkowo rynkowi pracy ciąży spuścizna transformacji, sprawiająca, że przedsiębiorstwa korzystają z wymuszania na pracownikach samozatrudnienia, dla optymalizacji kosztów podatkowych i wydatków związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy.

– Z drugiej strony w jakikolwiek sposób zakończy się konflikt w Ukrainie i cudzoziemcy, których jest około miliona, płacący różnego rodzaju daniny publicznoprawne, a mimo to jeszcze niekorzystający z przywilejów opieki zdrowotnej, wyjadą, staniemy przed ogromnym brakiem ludzi do prac realnie gospodarczych użytecznych, z dostarczaniem żywności, z komunikacją, z wyrzucaniem śmieci, z opieką nad osobami starszymi, czyli wszystko to, co jest konieczne dla równowagi społecznej, a cały czas bardzo nisko opłacane – wylicza przewodniczący Komisji Krajowej, Ogólnopolski Związek Zawodowy Samozatrudnionych „wBREw”. – Płaca minimalna oscyluje w okolicach 30 zł za godzinę, koszty minimalne prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej w bardzo prostych usługach świadczonych społecznie w małych miasteczkach to jest od 50 do 80 zł dziennie. Aby nie być na bezrobociu i móc przetrwać samemu, nie mówiąc o wyżywieniu dzieci czy współmałżonka, danina publiczna pochłania od dwóch do trzech godzin pracy.

Rząd poinformował, że od 1 stycznia 2025 roku zamierza przywrócić zryczałtowaną składkę zdrowotną dla przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych według skali podatkowej. Składka będzie wynosić 9 proc. z 75 proc. płacy minimalnej, czyli około 310 zł miesięcznie (w warunkach roku 2025). Obniżona zostanie także wysokość składki zdrowotnej dla 93 proc. przedsiębiorców PIT (niezależnie od formy opodatkowania), w szczególności dla tych, którzy osiągają niskie i średnie dochody. Na nowym rozwiązaniu zyskać mają wszyscy przedsiębiorcy rozliczający się podatkiem liniowym, podobnie jak przedsiębiorcy opłacający podatek PIT na karcie podatkowej.

Planowane zmiany rząd ogłosił pod koniec marca 2024 roku, jednak jak wskazuje Witold Solski, pozostają one na razie w sferze deklaratywnej.

– Mnóstwo działalności w Polsce każdego miesiąca powstaje, ostatnie lata wskazują, że dużo więcej się rozwiązuje, zamyka i zawiesza. Pewne elementy należy dostrzegać w perspektywach decyzji życiowych dla osób, które nie mają zbyt dużych kompetencji bądź też mają kompetencje ogromne, ale akurat z różnych powodów społecznych ich praca, usługi czy dobra, które dają społeczności, nie są najwyżej cenione, składka zdrowotna i wszystkie obciążenia publicznoprawne są zbyt duże – wskazuje Witold Solski. ­– Ci ludzie, by przeżyć, będą musieli podjąć decyzję o zamknięciu działalności jednoosobowej, bo nie mogą tych obciążeń rozłożyć na kilku pracowników i przejdą w tak zwaną strefę czarną bądź szarą, która jest ogromna i stąd między innymi mamy tak niskie bezrobocie.

źródło: newseria

Trzy czwarte Polek i Polaków źle ocenia funkcjonowanie polskiego systemu ochrony zdrowia, a 80 proc. uważa, że powinno w nim być więcej pieniędzy na leczenie pacjentów. Co ciekawe, połowa badanych zgodziłaby się jednak zapłacić wyższą składkę zdrowotną pod warunkiem, że środki te byłyby przeznaczone na konkretny cel. Zdaniem zdecydowanej większości (86,8 proc.) partie polityczne powinny przedstawić propozycje zdrowotne na przyszłe lata – wynika z badania opinii publicznej SW Research realizowanego na zlecenie Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Badanie zainicjowane przez Komitet Ochrony Zdrowia FPP jest powtórzeniem realizacji z 2021 roku. Z uwagi na rok wyborczy i kończącą się kadencję parlamentarną stanowi ono podsumowanie i ocenę funkcjonowania polskiego systemu ochrony zdrowia dokonaną przez opinię publiczną

Najgorzej z dostępem do lekarzy, badań i nowoczesnych terapii
Zdaniem respondentów najpilniejszej poprawy w ochronie zdrowia wymaga dostęp do lekarzy specjalistów (81 proc.), dostęp do diagnostyki, leczenia i nowych skutecznych leków (64 proc.) oraz jakość opieki leczniczej (56 proc.). Szczególnie duży wzrost w porównaniu do badania sprzed 2 lat zaliczył właśnie dostęp do diagnostyki i nowoczesnego leczenia. W 2021 jako pilną potrzebę wskazywało go zaledwie 48 proc. badanych, a w obecnym roku aż 64 proc., co może wskazywać na niezaspokojone potrzeby pacjentów.

Według danych WAIT, obserwuje się pozytywny trend w poprawie dostępności do leków. Niemniej jednak, jak wynika z opinii respondentów, nie zawsze przekłada się to na rzeczywistą dostępność. Można też przypuszczać, że w ciągu ostatnich dwóch lat pacjenci stali się bardziej świadomi w kwestii dostępności leków. Obserwujemy zwiększenie liczby dostępnych cząsteczek leków, jednak wyniki badania wskazują, że jeszcze wiele pracy przed nami – ocenia Arkadiusz Pączka wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Jeśli płacić, to za jakość
Prawie połowa Polek i Polaków nie zgadza się ze stwierdzeniem, że polska ochrona zdrowia działałaby lepiej, gdyby składka zdrowotna była wyższa. Z drugiej jednak strony połowa badanych zgodziłaby się zapłacić wyższą składkę zdrowotną pod warunkiem, że środki te byłyby przeznaczone na konkretny cel np. skrócenie kolejek lub lepszy dostęp do lekarzy. To wynik tożsamy z badaniem z kwietnia 2021 roku.

Jak pokazuje Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia wydatki na ochronę zdrowia rosną w Polsce w wolniejszym tempie od PKB. W rezultacie, pomimo planowanego nominalnego zwiększenia środków przeznaczonych na opiekę zdrowotną, ich relatywna wartość jest niższa niż przewidywano w poprzednich prognozach. Biorąc pod uwagę cele określone w ustawie dotyczącej wzrostu nakładów na zdrowie do 7 proc. PKB, luka w finansowaniu opieki zdrowotnej stale się powiększa i obecnie przekracza już 100 miliardów złotych – tłumaczy Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Aż dwie trzecie Polek i Polaków poparłoby pomysł, żeby składkę zdrowotną płacił również pracodawca. Prawie połowa uważa za dobre rozwiązanie wprowadzenie dodatkowego dobrowolnego, płatnego ubezpieczenia zdrowotnego dającego dostęp do nowocześniejszych lub droższych terapii.

Czas na konkrety
Zdecydowana większość (86,8 proc.) społeczeństwa, biorąc pod uwagę nadchodzące wybory parlamentarne, oczekuje, żeby partie polityczne w swoich programach zawarły zmiany, które usprawniłyby polski system ochrony zdrowia. Swoją propozycję w tym zakresie przedstawiła również Federacja Przedsiębiorców Polskich, która wraz z poparciem 13 różnorodnych organizacji zajmujących się systemem ochrony zdrowia zainicjowała przedsięwzięcie „5 kroków do naprawy polskiej ochrony zdrowia”, zawierające główne postulaty stanowiące kierunek zmian w obszarze zdrowia.

Opinia społeczeństwa pokazuje, że ochrona zdrowia jest obszarem, w którym potrzebujemy realnych zmian systemowych oraz wzrostu jej finansowania. Trwająca kampania wyborcza pokaże, czy politycy wsłuchają się w głos wyborców i zaproponują realne zmiany zwiększające dostęp do lekarzy specjalistów, czy nowoczesnego leczenia – podsumowuje Arkadiusz Pączka wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Strona internetowa kampanii Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia:
http://calpe.pl/monitor/

 
źródło: FPP
Przedsiębiorcy w 2023 r. po raz pierwszy mają obowiązek złożyć roczne rozliczenie składki na ubezpieczenie zdrowotne. Pozwoli ono ustalić wysokość składki ubezpieczenia zdrowotnego za rok 2022 na podstawie osiągniętych przychodów. Przedsiębiorca dowie się także, czy przysługuje mu zwrot składki zdrowotnej lub czy będzie musiał uregulować należności względem ZUS. Płatnicy muszą przekazać niezbędny dokument do 22 maja.
Do końca 2021 r. składki zdrowotne były ustalane na podstawie jednolitych zasad dla wszystkich osób prowadzących pozarolniczą działalność. Od 1 stycznia 2022 r., zgodnie z Polskim Ładem, wysokość składki na ubezpieczenie zdrowotne jest ustalana w zależności od rodzaju prowadzonej działalności oraz formy opodatkowania stosowanej do przychodów. Przedsiębiorcy mają obowiązek złożyć roczne rozliczenie składki na ubezpieczenie zdrowotne, które pomoże ustalić, czy stawki, które opłacali w ubiegłym roku są odpowiedniej wysokości względem nowego prawa, czy też po ich stronie będzie wymagana dopłata lub zwrot nadwyżki od ZUS. Nie dotyczy ono podmiotów płacących podatek w formie karty podatkowej, właścicieli jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością czy spółek komandytowych.  
 
 Termin składania rocznych rozliczeń składki zdrowotnej zbliża się nieubłaganie. Jest to nowość w prawie, w związku z tym nie wszystko może być dla przedsiębiorców zrozumiałe. W 2022 roku miesięczne składki zdrowotne były jedynie zaliczkami na poczet rocznej wysokości składki zdrowotnej. Teraz, przedsiębiorcy muszą je porównać do wymaganej od nich stawki rocznej i ustalić, czy opłacili ją w odpowiedniej wysokości, czy wymagana jest z ich strony dopłata. Jeśli miesięczne składki przekroczyły wymaganą od nich kwotę, mogą z kolei ubiegać się o zwrot nadpłaty – mówi Bogdan Zatorski, kierownik do spraw analiz biznesowych i wymagań prawnych w Symfonii.

Do 22 maja br. przedsiębiorca powinien przekazać niezbędny dokument z rocznym rozliczeniem do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Poniżej przedstawiamy kolejno kroki, które płatnik powinien podjąć, aby poprawnie przekazać roczne rozliczenie.

Krok 1: Obliczenie wysokości rocznej składki.

Na stronie ZUS znajduje się kalkulator oraz instrukcja w jaki sposób przedsiębiorca powinien przeliczyć wysokość miesięcznej składki zdrowotnej. Jest to bardzo pomocne, w szczególności, że wysokość składki różni się w zależności od wybranej przez przedsiębiorcę formy opodatkowania:
– Zasada ogólna: podatek liniowy, skala podatkowa
– Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.
 
Podstawę wysokości składki stanowi dochód z działalności pomniejszony o koszt jego uzyskania. Odliczamy również składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, jeśli nie zostały wcześniej zaliczone do kosztów uzyskania przychodów.

Wysokość rocznej składki zdrowotnej, w przypadku przedsiębiorców korzystających z opodatkowaniu skalą podatkową oraz podatkiem liniowym, należy policzyć poprzez przemnożenie rocznego dochodu przez stawkę procentową, która wynosi:
  • 4,9 proc. dla podatku liniowego,
  • 9 proc. dla skali podatkowej.
Kwota składki miesięcznej dla osób prowadzących działalność gospodarczą na zasadach ogólnych nie może być niższa niż 9 proc. minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w pierwszym dniu roku składkowego (1 lutego). W 2022 r. wynosiła ona 270,90 zł. Opłacać ją muszą również osoby nieposiadające dochodów bądź z niewystarczającą wysokością dochodów.

Rozliczenie składki zdrowotnej w przypadku osób korzystających z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, jest zależna od wysokości rocznych przychodów. Jej miesięczna podstawa wynosi:
  • Przychody do 60 tys. zł: 60 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, tj. 335,94 zł.
  • Przychody od 60 tys. zł do 300 tys. zł: 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, tj. 559,89 zł.
  • Przychody od 300 tys. zł: 180 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, tj. 1 007,81 zł.
Przedsiębiorca, który prowadzi więcej niż jedną działalność rozliczaną tą samą formą opodatkowania, do ustalenia rocznej składki zdrowotnej musi zsumować przychody i koszty wszystkich działalności.
W przypadku, gdy działalności mają odrębne formy opodatkowania, dla każdej z nich należy obliczyć osobno kwotę rocznej składki zdrowotnej.

Z kolei, gdy przedsiębiorca zamknął lub zawiesił działalność gospodarczą w trakcie roku, również ma obowiązek złożenia rocznego rozliczenia składki zdrowotnej.

Krok 2: Dopłata lub wniosek o zwrot nadwyżki.

Po rocznym rozliczeniu składki zdrowotnej może się okazać, że przedsiębiorcy należy się zwrot nadpłaty lub wręcz przeciwnie: powinien dopłacić brakującą sumę. W przypadku niedopłaty należy wyrównać kwotę z ZUS do 22 maja. W odwrotnej sytuacji, istnieje możliwość złożenia wniosku o zwrot nadpłaty na konto bankowe.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zwracał nadpłaty, jeśli wniosek zostanie złożony w odpowiednim terminie i nie będzie zaległości na koncie płatnika m.in. z tytułu składek lub nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczeń społecznych, do których zwrotu został zobowiązany. Jeśli nie złożymy wniosku w terminie nadpłata będzie przeznaczona na pokrycie przyszłych należności, a w przypadku zaległości, nadpłata będzie automatycznie je wyrównywała.

Jeśli przedsiębiorca chce uzyskać zwrot nadpłaty, to najpóźniej do 1 czerwca powinien złożyć wniosek wyłącznie w postaci elektronicznej – poprzez konto na ZUS PUE. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekaże nadpłatę na rachunek bankowy przypisany do płatnika składek, maksymalnie do 1 sierpnia (nie później niż w terminie 3 miesięcy od upływu terminu do złożenia zeznania podatkowego).

Krok 3: Złożenie dokumentów

Rozliczenie roczne składki zdrowotnej przedsiębiorca przekazuje w dokumencie za kwiecień 2023 roku:
  • w ZUS DRA (blok XII), jeżeli prowadzi działalność gospodarczą jednoosobowo,
  • w ZUS RCA (blok III.F), jeżeli opłaca składki za inne osoby (np. pracowników, zleceniobiorców).
Warto pamiętać także, że od 1 maja 2023 r. będą obowiązywały nowe wzory dokumentów ZUS DRA i ZUS RCA.

źródło: komunikat

Przedsiębiorcy w 2023 r. po raz pierwszy mają obowiązek złożyć roczne rozliczenie składki na ubezpieczenie zdrowotne. Pozwoli ono ustalić wysokość składki ubezpieczenia zdrowotnego za rok 2022 na podstawie osiągniętych przychodów. Przedsiębiorca dowie się także, czy przysługuje mu zwrot składki zdrowotnej lub czy będzie musiał uregulować należności względem ZUS. Płatnicy muszą przekazać niezbędny dokument do 22 maja.
Do końca 2021 r. składki zdrowotne były ustalane na podstawie jednolitych zasad dla wszystkich osób prowadzących pozarolniczą działalność. Od 1 stycznia 2022 r., zgodnie z Polskim Ładem, wysokość składki na ubezpieczenie zdrowotne jest ustalana w zależności od rodzaju prowadzonej działalności oraz formy opodatkowania stosowanej do przychodów. Przedsiębiorcy mają obowiązek złożyć roczne rozliczenie składki na ubezpieczenie zdrowotne, które pomoże ustalić, czy stawki, które opłacali w ubiegłym roku są odpowiedniej wysokości względem nowego prawa, czy też po ich stronie będzie wymagana dopłata lub zwrot nadwyżki od ZUS. Nie dotyczy ono podmiotów płacących podatek w formie karty podatkowej, właścicieli jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością czy spółek komandytowych.  
 
 Termin składania rocznych rozliczeń składki zdrowotnej zbliża się nieubłaganie. Jest to nowość w prawie, w związku z tym nie wszystko może być dla przedsiębiorców zrozumiałe. W 2022 roku miesięczne składki zdrowotne były jedynie zaliczkami na poczet rocznej wysokości składki zdrowotnej. Teraz, przedsiębiorcy muszą je porównać do wymaganej od nich stawki rocznej i ustalić, czy opłacili ją w odpowiedniej wysokości, czy wymagana jest z ich strony dopłata. Jeśli miesięczne składki przekroczyły wymaganą od nich kwotę, mogą z kolei ubiegać się o zwrot nadpłaty – mówi Bogdan Zatorski, kierownik do spraw analiz biznesowych i wymagań prawnych w Symfonii.

Do 22 maja br. przedsiębiorca powinien przekazać niezbędny dokument z rocznym rozliczeniem do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Poniżej przedstawiamy kolejno kroki, które płatnik powinien podjąć, aby poprawnie przekazać roczne rozliczenie.

Krok 1: Obliczenie wysokości rocznej składki.

Na stronie ZUS znajduje się kalkulator oraz instrukcja w jaki sposób przedsiębiorca powinien przeliczyć wysokość miesięcznej składki zdrowotnej. Jest to bardzo pomocne, w szczególności, że wysokość składki różni się w zależności od wybranej przez przedsiębiorcę formy opodatkowania:
– Zasada ogólna: podatek liniowy, skala podatkowa
– Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.
 
Podstawę wysokości składki stanowi dochód z działalności pomniejszony o koszt jego uzyskania. Odliczamy również składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, jeśli nie zostały wcześniej zaliczone do kosztów uzyskania przychodów.

Wysokość rocznej składki zdrowotnej, w przypadku przedsiębiorców korzystających z opodatkowaniu skalą podatkową oraz podatkiem liniowym, należy policzyć poprzez przemnożenie rocznego dochodu przez stawkę procentową, która wynosi:
  • 4,9 proc. dla podatku liniowego,
  • 9 proc. dla skali podatkowej.
Kwota składki miesięcznej dla osób prowadzących działalność gospodarczą na zasadach ogólnych nie może być niższa niż 9 proc. minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w pierwszym dniu roku składkowego (1 lutego). W 2022 r. wynosiła ona 270,90 zł. Opłacać ją muszą również osoby nieposiadające dochodów bądź z niewystarczającą wysokością dochodów.

Rozliczenie składki zdrowotnej w przypadku osób korzystających z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, jest zależna od wysokości rocznych przychodów. Jej miesięczna podstawa wynosi:
  • Przychody do 60 tys. zł: 60 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, tj. 335,94 zł.
  • Przychody od 60 tys. zł do 300 tys. zł: 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, tj. 559,89 zł.
  • Przychody od 300 tys. zł: 180 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, tj. 1 007,81 zł.
Przedsiębiorca, który prowadzi więcej niż jedną działalność rozliczaną tą samą formą opodatkowania, do ustalenia rocznej składki zdrowotnej musi zsumować przychody i koszty wszystkich działalności.
W przypadku, gdy działalności mają odrębne formy opodatkowania, dla każdej z nich należy obliczyć osobno kwotę rocznej składki zdrowotnej.

Z kolei, gdy przedsiębiorca zamknął lub zawiesił działalność gospodarczą w trakcie roku, również ma obowiązek złożenia rocznego rozliczenia składki zdrowotnej.

Krok 2: Dopłata lub wniosek o zwrot nadwyżki.

Po rocznym rozliczeniu składki zdrowotnej może się okazać, że przedsiębiorcy należy się zwrot nadpłaty lub wręcz przeciwnie: powinien dopłacić brakującą sumę. W przypadku niedopłaty należy wyrównać kwotę z ZUS do 22 maja. W odwrotnej sytuacji, istnieje możliwość złożenia wniosku o zwrot nadpłaty na konto bankowe.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zwracał nadpłaty, jeśli wniosek zostanie złożony w odpowiednim terminie i nie będzie zaległości na koncie płatnika m.in. z tytułu składek lub nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczeń społecznych, do których zwrotu został zobowiązany. Jeśli nie złożymy wniosku w terminie nadpłata będzie przeznaczona na pokrycie przyszłych należności, a w przypadku zaległości, nadpłata będzie automatycznie je wyrównywała.

Jeśli przedsiębiorca chce uzyskać zwrot nadpłaty, to najpóźniej do 1 czerwca powinien złożyć wniosek wyłącznie w postaci elektronicznej – poprzez konto na ZUS PUE. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekaże nadpłatę na rachunek bankowy przypisany do płatnika składek, maksymalnie do 1 sierpnia (nie później niż w terminie 3 miesięcy od upływu terminu do złożenia zeznania podatkowego).

Krok 3: Złożenie dokumentów

Rozliczenie roczne składki zdrowotnej przedsiębiorca przekazuje w dokumencie za kwiecień 2023 roku:
  • w ZUS DRA (blok XII), jeżeli prowadzi działalność gospodarczą jednoosobowo,
  • w ZUS RCA (blok III.F), jeżeli opłaca składki za inne osoby (np. pracowników, zleceniobiorców).
Warto pamiętać także, że od 1 maja 2023 r. będą obowiązywały nowe wzory dokumentów ZUS DRA i ZUS RCA.

źródło: komunikat

– Z szacunków przygotowanych na potrzeby Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia wynika jednak, że efekt Polskiego Ładu, czyli dodatkowe wpływy ze składki zdrowotnej płaconej przez osoby prowadzące działalność gospodarczą wyniosą w 2022 r. 6 mld zł, a więc mniej niż 7 mld zł założonych przez Polski Ład – analizuje Łukasz Kozłowski. – Konieczna będzie zatem dalsza dyskusja na temat modelu finansowania ochrony zdrowia, zapewniającego osiągnięcie do 2027 r. celu wydatkowego na poziomie 7% PKB. W ramach obowiązujących regulacji, a więc uwzględniając efekty Polskiego Ładu, w dalszym ciągu brakuje nam strumienia 93,4 mld zł rocznie na dofinansowanie publicznej ochrony zdrowia.
Ukazało się nowe, IV wydanie kwartalnika MONITOR FINANSOWANIA OCHRONY ZDROWIA. To trwający już od roku projekt Federacji Przedsiębiorców Polskich, którego celem jest dostarczanie wiarygodnych, rzetelnych i aktualnych danych o finansowaniu systemu ochrony zdrowia w Polsce oraz o wielkości i strukturze środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia. Realizuje go Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).
To już rok, od kiedy w syntetycznej i przystępnej formie prezentujemy opinii publicznej dane pozyskane z rozproszonych źródeł, m.in. załączników do ustawy budżetowej, planów finansowych NFZ czy pozostałych państwowych funduszy celowych związanych z ochroną zdrowia – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – W ramach najnowszej edycji, poza aktualizacją dostępnych danych, przyjrzeliśmy się wpływowi Polskiego Ładu na przychody NFZ ze składki zdrowotnej, poddaliśmy analizie skutki projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, a także oceniliśmy skutki ustawowej waloryzacji wynagrodzeń pracowników medycznych w przyszłym roku.

Obecna składka zdrowotna nie zabezpiecza potrzeb systemu
Wprowadzone w 2022 roku ramach Polskiego Ładu zmiany miały istotne implikacje z punktu widzenia struktury finansowania składki zdrowotnej. Do 15 proc. w całkowitych wpływach do NFZ z tego tytułu wzrósł udział osób prowadzących działalność gospodarczą (wcześniej wynosił 11 proc). Jednocześnie o blisko 2 pkt proc. zmalał w strukturze finansowania udział emerytów i rencistów ubezpieczonych w ZUS oraz osób zatrudnionych na umowę o pracę. W efekcie – osoby prowadzące działalność gospodarczą płacą dziś największą w ujęciu kwotowym składkę zdrowotną wśród wszystkich podlegających temu ubezpieczeniu. Jest to, zgodnie z szacunkami opartymi o dane NFZ i ZUS oraz prognozy kluczowych zmiennych makroekonomicznych, średnio 682 zł miesięcznie (wobec 354 zł w 2019 r.). Tymczasem pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę płacą 440 zł miesięcznie (wobec 333 zł w 2019 r.).

Z szacunków przygotowanych na potrzeby Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia wynika jednak, że efekt Polskiego Ładu, czyli dodatkowe wpływy ze składki zdrowotnej płaconej przez osoby prowadzące działalność gospodarczą wyniosą w 2022 r. 6 mld zł, a więc mniej niż 7 mld zł założonych przez Polski Ład – analizuje Łukasz Kozłowski. – Konieczna będzie zatem dalsza dyskusja na temat modelu finansowania ochrony zdrowia, zapewniającego osiągnięcie do 2027 r. celu wydatkowego na poziomie 7% PKB. W ramach obowiązujących regulacji, a więc uwzględniając efekty Polskiego Ładu, w dalszym ciągu brakuje nam strumienia 93,4 mld zł rocznie na dofinansowanie publicznej ochrony zdrowia.

Koszt podwyżek płacy minimalnej dla pracowników medycznych pochłonie ponad połowę całkowitego wzrostu finansowania ochrony zdrowia w 2023 r.
Zgodnie z ustawą o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, w lipcu przyszłego roku nastąpi obligatoryjna waloryzacja wynagrodzeń osób wykonujących zawody medyczne. Wysokość płacy minimalnej zależy od grupy zaszeregowania według kwalifikacji oraz poziomu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za rok poprzedzający. Biorąc pod uwagę prognozowany w ustawie budżetowej na 2023 r. poziom przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2022 r., dynamika wzrostu płacy minimalnej pracowników medycznych powinna wynieść 11,2 proc. Oznacza to dla podmiotów leczniczych koszt związany z dostosowaniem się do tej waloryzacji na poziomie ok. 2,3 mld zł, podczas gdy wzrost nakładów na zdrowie w 2023 roku to jedynie 4,1 mld.

Konsekwencje zmiany modelu finansowania NFZ – ograniczenia finansowania ochrony zdrowia i dostępności świadczeń
W myśl nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw, szereg zadań finansowanych do tej pory przez budżet państwa zostanie przeniesionych do NFZ bez uwzględnienia rekompensaty z tytułu zwiększonych wydatków i pomniejszonych dochodów Funduszu.  Spowoduje to konieczność finansowania z wpływów ze składki zdrowotnej między innymi świadczeń wysokospecjalistycznych, programów „Leki 75+” i „Leki ciąża+”, ratownictwa medycznego czy zakupu szczepionek w ramach Programu Szczepień Ochronnych. Projektowana nowelizacja przewiduje ponadto wstrzymanie finansowania składek na ubezpieczenie zdrowotne osób, za które płacił budżet państwa.

– Z uwagi na fakt, iż projektowana nowelizacja ustawy zakłada w przyszłym roku ograniczenie dochodów, zwiększenie wydatków i transfer aktywów NFZ o łącznej wartości ponad 12,6 mld zł, konieczne będzie ograniczenie wydatków na realizację pozostałych zadań – uważa Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Mam tu na myśli redukcję finansowania m.in. leczenia szpitalnego o ponad 6,1 mld zł, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej blisko o 1,1 mld zł, a opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień o prawie 0,5 mld zł. To obrazuje, w jakim stopniu wprowadzane zmiany mogą odbić się na sytuacji pacjentów, poprzez ograniczenie ich dostępu do świadczeń, który już teraz trudno ocenić jako zadowalający. Aby uniknąć realizacji tego negatywnego scenariusza, konieczne jest zrekompensowanie dla NFZ kosztów dodatkowych zadań, czego obecny projekt ustawy niestety nie uwzględnia.

Strona internetowa kampanii Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia: http://calpe.pl/monitor/
Konto kampanii na Twitterze: https://twitter.com/Federacja_KOZ

Federacja Przedsiębiorców Polskich jest reprezentatywną organizacją zrzeszającą przedsiębiorców, członkiem Rady Dialogu Społecznego, której nadrzędnym celem jest zapewnienie właściwego rozwoju oraz bezpieczeństwa najważniejszym podmiotom na polskim rynku pracy – pracodawcom i pracownikom. Reprezentuje interesy przedsiębiorstw i instytucji zrzeszonych w ramach Federacji, nieustannie dążąc do poprawy jakości funkcjonowania polskich firm zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Podejmuje inicjatywy, które mają kształtować odpowiedzialną, zrównoważoną politykę – efektywną z punktu widzenia pracodawców oraz gwarantującą wysokie bezpieczeństwo pracownikom. Dialog – podejmowany przez Federację Przedsiębiorców Polskich (FPP) – ma uwzględniać opinie wszystkich uczestników polskiego rynku pracy, a następnie – na drodze wielostronnego kompromisu – budować trwałe relacje między poszczególnymi organizacjami oraz przedstawicielami władzy publicznej.

Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) – to instytut powołany przez Federację Przedsiębiorców Polskich w celu opracowywania analiz gospodarczych oraz monitoringu legislacyjnego. CALPE opracowuje raporty i rekomendacje w zakresie najbardziej istotnych aktów prawnych wpływających na działalność przedsiębiorców oraz rynek pracy i zamówień publicznych.

źródło: FPP

– Z szacunków przygotowanych na potrzeby Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia wynika jednak, że efekt Polskiego Ładu, czyli dodatkowe wpływy ze składki zdrowotnej płaconej przez osoby prowadzące działalność gospodarczą wyniosą w 2022 r. 6 mld zł, a więc mniej niż 7 mld zł założonych przez Polski Ład – analizuje Łukasz Kozłowski. – Konieczna będzie zatem dalsza dyskusja na temat modelu finansowania ochrony zdrowia, zapewniającego osiągnięcie do 2027 r. celu wydatkowego na poziomie 7% PKB. W ramach obowiązujących regulacji, a więc uwzględniając efekty Polskiego Ładu, w dalszym ciągu brakuje nam strumienia 93,4 mld zł rocznie na dofinansowanie publicznej ochrony zdrowia.
Ukazało się nowe, IV wydanie kwartalnika MONITOR FINANSOWANIA OCHRONY ZDROWIA. To trwający już od roku projekt Federacji Przedsiębiorców Polskich, którego celem jest dostarczanie wiarygodnych, rzetelnych i aktualnych danych o finansowaniu systemu ochrony zdrowia w Polsce oraz o wielkości i strukturze środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia. Realizuje go Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).
To już rok, od kiedy w syntetycznej i przystępnej formie prezentujemy opinii publicznej dane pozyskane z rozproszonych źródeł, m.in. załączników do ustawy budżetowej, planów finansowych NFZ czy pozostałych państwowych funduszy celowych związanych z ochroną zdrowia – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – W ramach najnowszej edycji, poza aktualizacją dostępnych danych, przyjrzeliśmy się wpływowi Polskiego Ładu na przychody NFZ ze składki zdrowotnej, poddaliśmy analizie skutki projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, a także oceniliśmy skutki ustawowej waloryzacji wynagrodzeń pracowników medycznych w przyszłym roku.

Obecna składka zdrowotna nie zabezpiecza potrzeb systemu
Wprowadzone w 2022 roku ramach Polskiego Ładu zmiany miały istotne implikacje z punktu widzenia struktury finansowania składki zdrowotnej. Do 15 proc. w całkowitych wpływach do NFZ z tego tytułu wzrósł udział osób prowadzących działalność gospodarczą (wcześniej wynosił 11 proc). Jednocześnie o blisko 2 pkt proc. zmalał w strukturze finansowania udział emerytów i rencistów ubezpieczonych w ZUS oraz osób zatrudnionych na umowę o pracę. W efekcie – osoby prowadzące działalność gospodarczą płacą dziś największą w ujęciu kwotowym składkę zdrowotną wśród wszystkich podlegających temu ubezpieczeniu. Jest to, zgodnie z szacunkami opartymi o dane NFZ i ZUS oraz prognozy kluczowych zmiennych makroekonomicznych, średnio 682 zł miesięcznie (wobec 354 zł w 2019 r.). Tymczasem pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę płacą 440 zł miesięcznie (wobec 333 zł w 2019 r.).

Z szacunków przygotowanych na potrzeby Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia wynika jednak, że efekt Polskiego Ładu, czyli dodatkowe wpływy ze składki zdrowotnej płaconej przez osoby prowadzące działalność gospodarczą wyniosą w 2022 r. 6 mld zł, a więc mniej niż 7 mld zł założonych przez Polski Ład – analizuje Łukasz Kozłowski. – Konieczna będzie zatem dalsza dyskusja na temat modelu finansowania ochrony zdrowia, zapewniającego osiągnięcie do 2027 r. celu wydatkowego na poziomie 7% PKB. W ramach obowiązujących regulacji, a więc uwzględniając efekty Polskiego Ładu, w dalszym ciągu brakuje nam strumienia 93,4 mld zł rocznie na dofinansowanie publicznej ochrony zdrowia.

Koszt podwyżek płacy minimalnej dla pracowników medycznych pochłonie ponad połowę całkowitego wzrostu finansowania ochrony zdrowia w 2023 r.
Zgodnie z ustawą o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, w lipcu przyszłego roku nastąpi obligatoryjna waloryzacja wynagrodzeń osób wykonujących zawody medyczne. Wysokość płacy minimalnej zależy od grupy zaszeregowania według kwalifikacji oraz poziomu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za rok poprzedzający. Biorąc pod uwagę prognozowany w ustawie budżetowej na 2023 r. poziom przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2022 r., dynamika wzrostu płacy minimalnej pracowników medycznych powinna wynieść 11,2 proc. Oznacza to dla podmiotów leczniczych koszt związany z dostosowaniem się do tej waloryzacji na poziomie ok. 2,3 mld zł, podczas gdy wzrost nakładów na zdrowie w 2023 roku to jedynie 4,1 mld.

Konsekwencje zmiany modelu finansowania NFZ – ograniczenia finansowania ochrony zdrowia i dostępności świadczeń
W myśl nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw, szereg zadań finansowanych do tej pory przez budżet państwa zostanie przeniesionych do NFZ bez uwzględnienia rekompensaty z tytułu zwiększonych wydatków i pomniejszonych dochodów Funduszu.  Spowoduje to konieczność finansowania z wpływów ze składki zdrowotnej między innymi świadczeń wysokospecjalistycznych, programów „Leki 75+” i „Leki ciąża+”, ratownictwa medycznego czy zakupu szczepionek w ramach Programu Szczepień Ochronnych. Projektowana nowelizacja przewiduje ponadto wstrzymanie finansowania składek na ubezpieczenie zdrowotne osób, za które płacił budżet państwa.

– Z uwagi na fakt, iż projektowana nowelizacja ustawy zakłada w przyszłym roku ograniczenie dochodów, zwiększenie wydatków i transfer aktywów NFZ o łącznej wartości ponad 12,6 mld zł, konieczne będzie ograniczenie wydatków na realizację pozostałych zadań – uważa Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Mam tu na myśli redukcję finansowania m.in. leczenia szpitalnego o ponad 6,1 mld zł, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej blisko o 1,1 mld zł, a opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień o prawie 0,5 mld zł. To obrazuje, w jakim stopniu wprowadzane zmiany mogą odbić się na sytuacji pacjentów, poprzez ograniczenie ich dostępu do świadczeń, który już teraz trudno ocenić jako zadowalający. Aby uniknąć realizacji tego negatywnego scenariusza, konieczne jest zrekompensowanie dla NFZ kosztów dodatkowych zadań, czego obecny projekt ustawy niestety nie uwzględnia.

Strona internetowa kampanii Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia: http://calpe.pl/monitor/
Konto kampanii na Twitterze: https://twitter.com/Federacja_KOZ

Federacja Przedsiębiorców Polskich jest reprezentatywną organizacją zrzeszającą przedsiębiorców, członkiem Rady Dialogu Społecznego, której nadrzędnym celem jest zapewnienie właściwego rozwoju oraz bezpieczeństwa najważniejszym podmiotom na polskim rynku pracy – pracodawcom i pracownikom. Reprezentuje interesy przedsiębiorstw i instytucji zrzeszonych w ramach Federacji, nieustannie dążąc do poprawy jakości funkcjonowania polskich firm zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Podejmuje inicjatywy, które mają kształtować odpowiedzialną, zrównoważoną politykę – efektywną z punktu widzenia pracodawców oraz gwarantującą wysokie bezpieczeństwo pracownikom. Dialog – podejmowany przez Federację Przedsiębiorców Polskich (FPP) – ma uwzględniać opinie wszystkich uczestników polskiego rynku pracy, a następnie – na drodze wielostronnego kompromisu – budować trwałe relacje między poszczególnymi organizacjami oraz przedstawicielami władzy publicznej.

Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) – to instytut powołany przez Federację Przedsiębiorców Polskich w celu opracowywania analiz gospodarczych oraz monitoringu legislacyjnego. CALPE opracowuje raporty i rekomendacje w zakresie najbardziej istotnych aktów prawnych wpływających na działalność przedsiębiorców oraz rynek pracy i zamówień publicznych.

źródło: FPP