Medicalpress
Rozstanie się z nałogiem palenia papierosów jest korzystne, nawet na etapie diagnozy raka płuca. Niedawno ukazała się w czasopiśmie Journal of Thoracic Oncology obszerna metaanaliza, która wskazuje, iż kontynuowanie palenia papierosów po rozpoznaniu raka płuca nie tylko zwiększa ryzyko rozwoju drugiego pierwotnego nowotworu (takiego, który nie jest przerzutem z pierwszego ogniska), ale i pogarsza tolerancję leczenia onkologicznego.
Czasami powtarzany jest szkodliwy mit, że w razie poważnej choroby zaprzestanie palenia nie jest dobrym pomysłem. Tymczasem są dowody naukowe, że jest wprost przeciwnie. Zespół naukowców kierowany przez Saverio Caini poddał analizie 21 badań opublikowanych w latach 1980-2019, które łącznie obejmowały populację 15 tysięcy chorych, w tym 5315 chorych na raka niedrobnokomórkowego, 5311 na raka drobnokomórkowego i 4490 na raka płuca o nieokreślonym typie lub na dwa rodzaje raka płuca.

Zauważono, że w porównaniu do osób, które kontynuowały palenie papierosów po uzyskaniu diagnozy, zaprzestanie palenia po rozpoznaniu raka płuca zwiększało o 23 proc. całkowite przeżycia u chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca oraz o 25 proc. u chorych na drobnokomórkowego raka płuca.

Naukowcy wskazują: substancje w dymie tytoniowym sprzyjają wzrostowi, progresji i rozprzestrzenianiu się guza; wskutek palenia zmniejsza się skuteczność i tolerancja radioterapii i innych terapii; zwiększa się ryzyko powikłań pooperacyjnych; zwiększa się ryzyko wtórnych nowotworów pierwotnych. „Mechanizmy leżące u podstaw tych zjawisk są w większości nieznane i dostępnych jest bardzo mało danych, ale ważną rolę mogą odgrywać zmiany epigenetyczne wywołane przez dym tytoniowy” – czytamy w pracy.

Naukowcy nie wykluczają, że w grę mogą wchodzić również różnice między osobami rzucającymi palenie a palącymi, które nie są w wystarczającym stopniu (lub w ogóle) uwzględniane w analizach. „Na przykład osoby, które rzuciły nałóg, mogą różnić się od osób kontynuujących palenie pod względem danych demograficznych (np. wiek) lub cech nowotworu (np. stopień zaawansowania), które wpływają na przeżycie.

Ponadto pacjenci z rakiem płuca, którym uda się rzucić palenie i pozostaną abstynentami po postawieniu diagnozy, mogą być bardziej podatni na resekcję z zamiarem wyleczenia i odwrotnie, można postawić hipotezę, że pacjenci z rakiem płuca w niższym stopniu zaawansowania mogą być bardziej zmotywowani do rzucenia palenia, aby zwiększyć prawdopodobieństwo ich wyzdrowienia” – zastrzegają naukowcy.

Autorzy pracy podkreślają, że dalsze palenie tytoniu w trakcie leczenia onkologicznego zwiększa ryzyko chorób takich jak zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc, które nigdy nie należą do przyjemnych, a w trakcie leczenia onkologicznego mogą wyrządzić więcej szkód. Podkreślają, że nie ulega wątpliwości, iż w świetle zgromadzonych danych byli palacze, niezależnie od rodzaju raka żyli dłużej niż obecni palacze, dlatego należy pacjentów przekonywać do tego, by podjęli próbę zaprzestania palenia jak najszybciej. Przy czym, co oczywiste, lepiej zaprzestać palenia zanim zacznie wyrządzać nam realne szkody.

Chcesz rzucić palenie? Zadzwoń do Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym: 801 108 108 od poniedziałku do piątku w godzinach 11-19.

Czego możesz się dowiedzieć: Jak rzucić palenie Jakie są psychologiczne i biologiczne mechanizmy uzależnienia od tytoniu Jak pracować nad motywacją Jakie są indywidualne korzyści wynikające z rzucania palenia Jak głębokie jest twoje uzależnienie Jak zaplanować proces zaprzestania palenia Jakie są metody zaprzestania palenia i która jest najlepsza dla ciebie Jak przebiega proces zaprzestania palenia Jak radzić sobie w trudnych chwilach Gdzie w twojej okolicy znajdziesz poradnie dla osób rzucających palenie Konsultanci Telefonicznej Poradni Pomocy Palących będą utrzymywać z tobą kontakt i wspierać cię w chwilach kryzysu po rzuceniu palenia. Porozmawiaj z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej lub pulmonologiem, jak może cię wesprzeć farmakologicznie, jeśli inne metody nie działają.

Źródła: https://www.jto.org/article/S1556-0864(21)03404-3/fulltext 
https://www.gov.pl/web/zdrowie/rak-pluc-palenie-papierosow
PAP MediaRoom

Łącznie w ciągu roku z powodu palenia papierosów umiera ok. 6 mln ludzi. W skali naszego kraju liczba ta wynosi około 70 000 osób. Palacze żyją też krócej niż osoby, które nie mają do czynienia z tym nałogiem – średnio o 10 lat. Jeśli znajdujemy się w gronie „miłośników dymka”, powinniśmy jak najszybciej pomyśleć o rzuceniu tej zgubnej używki– a chyba trudno o lepszy ku temu moment, niż Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu. O tym, dlaczego warto, opowiada dr n. med. Przemysław Wilczewski, specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog Grupy American Heart of Poland.
Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu to inicjatywa zapoczątkowana w 1974, której celem jest edukowanie społeczeństwa w zakresie szkodliwości palenia i zachęcanie do zerwania z nałogiem. A najwyraźniej nadal jest kogo – według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego do palenia papierosów przyznaje się około 25 procent Polaków. Odsetek ten będzie jeszcze większy, jeśli dodamy do niego tzw. biernych palaczy.

– 8 milionów obywateli naszego kraju z bliżej niejasnych powodów zaciąga się niebieskim dymkiem, z czego 70% czyni to regularnie. Celowo użyłem sformułowania „z niejasnych powodów”, bowiem nie ma chyba bardziej bezsensownego nałogu. Nałóg jest to bowiem kulturowo-towarzyski. Nie mając żadnej przyjemności gdy „uczymy się” palić, indukując uzależnienie od nikotyny uzyskujemy przyjemność w przyszłości, gdy zaspokajamy głód. Brzmi to może nieco absurdalnie, ale do tego sprowadza palenie papierosów, które można określić hasłem: palisz, płacisz, zdrowie tracisz – mówi dr n.med. Przemysław Wilczewski, specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog z Grupy American Heart of Poland.

Nie jesteśmy na szczęście w czołówce krajów Unii Europejskiej, gdzie znalazło się społeczeństwo Grecji z odsetkiem palących sięgającym 38%, ale daleko nam niestety do Szwedów, wśród których pali zaledwie 11%. Pewnym optymizmem może napawać fakt, że liczba palaczy i u nas systematycznie spada. W roku 1997 paliło bowiem aż 38% z obywateli RP. Nie jest to jednak wynik, jaki chcielibyśmy utrzymać.
 
Papierosy to jeden z najgroźniejszych czynników chorób cywilizacyjnych
W dymie tytoniowym znajduje się około 4 tysiące substancji chemicznych, z czego około 40 ma silne działanie rakotwórcze, a wiele innych z nikotyną w czołówce powoduje miażdżycę naczyń i nadkrzepliwość krwi.
 – Szkodliwość palenia papierosów jest wymierna w skali społecznej i jednostkowej. Co roku w Polsce z tego powodu umiera 70 tysięcy osób, a przeciętny palacz żyje o 10 lat krócej od osoby niepalącej!  – przestrzega ekspert American Heart of Poland. – Większość osób z amputowanymi kończynami dolnymi to palacze. O wpływie palenia na wygląd skóry, jej starzenie i ukrwienie mogą się wypowiedzieć dermatolodzy, a o zgubnym działaniu na stan uzębienia dentyści – dodaje kardiolog z Grupy American Heart of Poland.

Palenie tytoniu jest też jedną z wiodących przyczyn nowotworów płuc, krtani, gardła, języka oraz pęcherza moczowego. Jest to także potężny czynnik ryzyka chorób układu krążenia z zawałem serca i udarem mózgu na czele, a także z miażdżycą naczyń obwodowych.
 
Elektroniczny nie znaczy zdrowszy!
Choć w przestrzeni publicznej palenie tradycyjnych papierosów spotyka się z coraz większym ostracyzmem, to wciąż bardziej łagodnym okiem patrzymy na korzystanie z tzw. e-papierosów. Panuje przy tym złudne przekonanie, że jest to nieco zdrowszy zamiennik dla zwykłego palenia. Tymczasem pod niektórymi kątami papierosy elektroniczne mogą wykazywać nawet większe zagrożenia dla zdrowia, szczególnie w przypadku produktów niejasnego pochodzenia, bez odpowiednich atestów.

– Choć rozum podpowiada, że bez typowego spalania powinno się uwalniać szkodliwych związków znacznie mniej, nie istnieją pewne dowody, że e-papieros ma mniej działanie szkodliwe na układ krążenia. Zawarta w nim nikotyna podnosi ciśnienie tętnicze i przyśpiesza akcję serca, a są to jedne z głównych czynników rozwoju miażdżycy – wyjaśnia Przemysław Wilczyński. – Nie można też zapominać, że na rynku dostępnych jest mnóstwo tzw. liquidów do e-papierosów. Spora część z nich to produkty niejasnego pochodzenia, bez odpowiednich atestów, a co za tym idzie ryzykowne. Ponadto zaczynając od e-papierosa łatwo sięga się po normalne papierosy – 50% osób stosujących IQOS-y nigdy wcześniej nie paliło tradycyjnych papierosów– dodaje.
 
Rzuć już dziś!
Ze statystyk wynika, że 70% palaczy pragnie rzucić palenie. Udaje się to wielu, czego dowodem spadający odsetek palaczy, Korzyści z takiej decyzji jest bez liku, a część z nich możemy odczuć naprawdę szybko.

 – Żeby całkiem nie dołować palaczy, ku pokrzepieniu ich zmęczonych dymem serc powiem, że już 20 minutach po zaprzestaniu palenia spada tempo pracy serca, po 8 godzinach normalizuje się poziom tlenu we krwi, a po roku ryzyko zawału serca spada o połowę – zatem rzucajcie już dziś palenie! – apeluje kardiolog.

Następnym efektem, który jest bardzo pozytywny, są zmiany w układzie oddechowym, które kształtują się od miesiąca do sześciu – mniej kaszlemy, mamy mniej problemów związanych z oddychaniem, z zadyszką. Po około sześciu miesiącach regeneruje się nabłonek, który wyściela jamę ustną i drogi oddechowe. Po 5 latach tętnice i naczynia krwionośne zaczynają się ponownie rozszerzać, co zmniejsza prawdopodobieństwo tworzenia się zakrzepów.
 
źródło: AHOP
Łącznie w ciągu roku z powodu palenia papierosów umiera ok. 6 mln ludzi. W skali naszego kraju liczba ta wynosi około 70 000 osób. Palacze żyją też krócej niż osoby, które nie mają do czynienia z tym nałogiem – średnio o 10 lat. Jeśli znajdujemy się w gronie „miłośników dymka”, powinniśmy jak najszybciej pomyśleć o rzuceniu tej zgubnej używki– a chyba trudno o lepszy ku temu moment, niż Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu. O tym, dlaczego warto, opowiada dr n. med. Przemysław Wilczewski, specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog Grupy American Heart of Poland.
Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu to inicjatywa zapoczątkowana w 1974, której celem jest edukowanie społeczeństwa w zakresie szkodliwości palenia i zachęcanie do zerwania z nałogiem. A najwyraźniej nadal jest kogo – według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego do palenia papierosów przyznaje się około 25 procent Polaków. Odsetek ten będzie jeszcze większy, jeśli dodamy do niego tzw. biernych palaczy.

– 8 milionów obywateli naszego kraju z bliżej niejasnych powodów zaciąga się niebieskim dymkiem, z czego 70% czyni to regularnie. Celowo użyłem sformułowania „z niejasnych powodów”, bowiem nie ma chyba bardziej bezsensownego nałogu. Nałóg jest to bowiem kulturowo-towarzyski. Nie mając żadnej przyjemności gdy „uczymy się” palić, indukując uzależnienie od nikotyny uzyskujemy przyjemność w przyszłości, gdy zaspokajamy głód. Brzmi to może nieco absurdalnie, ale do tego sprowadza palenie papierosów, które można określić hasłem: palisz, płacisz, zdrowie tracisz – mówi dr n.med. Przemysław Wilczewski, specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog z Grupy American Heart of Poland.

Nie jesteśmy na szczęście w czołówce krajów Unii Europejskiej, gdzie znalazło się społeczeństwo Grecji z odsetkiem palących sięgającym 38%, ale daleko nam niestety do Szwedów, wśród których pali zaledwie 11%. Pewnym optymizmem może napawać fakt, że liczba palaczy i u nas systematycznie spada. W roku 1997 paliło bowiem aż 38% z obywateli RP. Nie jest to jednak wynik, jaki chcielibyśmy utrzymać.
 
Papierosy to jeden z najgroźniejszych czynników chorób cywilizacyjnych
W dymie tytoniowym znajduje się około 4 tysiące substancji chemicznych, z czego około 40 ma silne działanie rakotwórcze, a wiele innych z nikotyną w czołówce powoduje miażdżycę naczyń i nadkrzepliwość krwi.
 – Szkodliwość palenia papierosów jest wymierna w skali społecznej i jednostkowej. Co roku w Polsce z tego powodu umiera 70 tysięcy osób, a przeciętny palacz żyje o 10 lat krócej od osoby niepalącej!  – przestrzega ekspert American Heart of Poland. – Większość osób z amputowanymi kończynami dolnymi to palacze. O wpływie palenia na wygląd skóry, jej starzenie i ukrwienie mogą się wypowiedzieć dermatolodzy, a o zgubnym działaniu na stan uzębienia dentyści – dodaje kardiolog z Grupy American Heart of Poland.

Palenie tytoniu jest też jedną z wiodących przyczyn nowotworów płuc, krtani, gardła, języka oraz pęcherza moczowego. Jest to także potężny czynnik ryzyka chorób układu krążenia z zawałem serca i udarem mózgu na czele, a także z miażdżycą naczyń obwodowych.
 
Elektroniczny nie znaczy zdrowszy!
Choć w przestrzeni publicznej palenie tradycyjnych papierosów spotyka się z coraz większym ostracyzmem, to wciąż bardziej łagodnym okiem patrzymy na korzystanie z tzw. e-papierosów. Panuje przy tym złudne przekonanie, że jest to nieco zdrowszy zamiennik dla zwykłego palenia. Tymczasem pod niektórymi kątami papierosy elektroniczne mogą wykazywać nawet większe zagrożenia dla zdrowia, szczególnie w przypadku produktów niejasnego pochodzenia, bez odpowiednich atestów.

– Choć rozum podpowiada, że bez typowego spalania powinno się uwalniać szkodliwych związków znacznie mniej, nie istnieją pewne dowody, że e-papieros ma mniej działanie szkodliwe na układ krążenia. Zawarta w nim nikotyna podnosi ciśnienie tętnicze i przyśpiesza akcję serca, a są to jedne z głównych czynników rozwoju miażdżycy – wyjaśnia Przemysław Wilczyński. – Nie można też zapominać, że na rynku dostępnych jest mnóstwo tzw. liquidów do e-papierosów. Spora część z nich to produkty niejasnego pochodzenia, bez odpowiednich atestów, a co za tym idzie ryzykowne. Ponadto zaczynając od e-papierosa łatwo sięga się po normalne papierosy – 50% osób stosujących IQOS-y nigdy wcześniej nie paliło tradycyjnych papierosów– dodaje.
 
Rzuć już dziś!
Ze statystyk wynika, że 70% palaczy pragnie rzucić palenie. Udaje się to wielu, czego dowodem spadający odsetek palaczy, Korzyści z takiej decyzji jest bez liku, a część z nich możemy odczuć naprawdę szybko.

 – Żeby całkiem nie dołować palaczy, ku pokrzepieniu ich zmęczonych dymem serc powiem, że już 20 minutach po zaprzestaniu palenia spada tempo pracy serca, po 8 godzinach normalizuje się poziom tlenu we krwi, a po roku ryzyko zawału serca spada o połowę – zatem rzucajcie już dziś palenie! – apeluje kardiolog.

Następnym efektem, który jest bardzo pozytywny, są zmiany w układzie oddechowym, które kształtują się od miesiąca do sześciu – mniej kaszlemy, mamy mniej problemów związanych z oddychaniem, z zadyszką. Po około sześciu miesiącach regeneruje się nabłonek, który wyściela jamę ustną i drogi oddechowe. Po 5 latach tętnice i naczynia krwionośne zaczynają się ponownie rozszerzać, co zmniejsza prawdopodobieństwo tworzenia się zakrzepów.
 
źródło: AHOP
Palenie tytoniu, niechlubny nałóg, coraz bardziej piętnowany w naszym kraju. Mimo to aż 22% Polaków to nałogowi palacze[1]. W tej grupie są osoby, które próbowały na własną rękę zerwać z nałogiem, często nieskutecznie. Są też tacy, którzy palą, bo jak sami przyznają, lubią i nie zamierzają rzucać palenia. Niestety, duża część z nich, niezależnie do której grupy należą, zachoruje na raka płuca. Dlatego każda osoba nałogowo paląca tytoń powinna wykonać badania profilaktyczne w kierunku tego nowotworu.
Z paleniem papierosów wiąże się wiele mitów, ale niepodważalnym faktem jest to, że palenie tytoniu to bardzo silny nałóg. Uzależniamy się nie tylko od samej nikotyny, ale także od emocji czy sytuacji z którymi kojarzy się nam palenie. Popularnym mitem jest traktowanie papierosa jako panaceum na nerwy i stres. Osoby uzależnione od tytoniu często bardzo chcą i próbują rzucić nałóg, ale są niestety w tym osamotnione. Jak wynika z badania przeprowadzonego na grupie pacjentów, którzy zachorowali na raka płuca, będącymi jednocześnie osobami uzależnionymi od papierosów, tylko 4% z nich zaproponowano pomoc w odejściu od nałogu palenia w trakcie procesu diagnostyki i leczenia[2]. Osoba uzależniona, nawet jeśli bardzo tego chce, może nie dać rady samodzielnie, bez wsparcia, bez psychoterapii, na trwałe zerwać z nałogiem.
 
Palę, nie potrafię rzucić. Co dalej?
 
– Rak płuca jest jednym z niewielu nowotworów, gdzie znamy tak silny czynnik sprawczy jakim jest palenie papierosów. Około 90% osób ze diagnozowanym rakiem płuca to byli i obecni palacze tytoniu, 10% zaś to osoby, które nigdy nie paliły. Dlatego nie podejmowanie palenia lub jego najszybsze zakończenie może nas uchronić nie tylko przed rakiem płuca, ale innymi nowotworami zależnymi od tytoniu jak np. nerki, pęcherza moczowego, żołądka, przełyku, nowotwory regionu głowy i szyi. podkreśla prof. Dariusz M. Kowalski, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.
 
Rzucenie palenia mogłoby nawet w 90% wyeliminować raka płuca, a na pewno sprawić, że rak płuca straciłby miano najbardziej zabójczego nowotworu. Jest to jednak myślenie życzeniowe i w świetle polskich realiów braku wsparcia dla nałogowych palaczy, właściwie kompletnie  nierzeczywiste. Rozwiązaniem problemu wysokiej śmiertelności raka płuca jest program profilaktyczny – Ogólnopolski Program Wczesnego Wykrywania Raka Płuca. Program zakłada wykrycie nowotworu w początkowej fazie. Co ciekawe program ten funkcjonuje już od kilku lat w Polsce, ale być może z powodu niedostatecznego nagłośnienia, zgłasza się do niego nadal niewiele osób. Program polega na wykonaniu tomografii komputerowej z użyciem niskiej ale jednocześnie wystarczającej dla dokładnego zobrazowania płuc dawki promieniowania rentgenowskiego. Badanie wykonuje się bez dożylnego podania kontrastu, jest bezpieczne, bezbolesne i trwa kilka minut.
 
– Badanie niskodawkową tomografią pozwala na wykrycie wczesnych stopni zaawansowania raka płuca, a co za tym idzie wzrost odsetka wyleczeń i przeżyć. – wskazuje prof. Kowalski.
 
Jak się zapisać, krok po kroku.
 
Badanie skierowane jest do osób od 55 r.ż., które paliły lub palą nałogowo papierosy i mają wieloletni bagaż palenia tytoniu lub do osób od 50 r.ż., które mają dodatkowe czynniki ryzyka. Szczegółowe kryteria określone są na portalu https://pacjent.gov.pl/programy-profilaktyczne/profilaktyka-raka-pluca.

Znajduje się tam także lista placówek, które wykonują badania. Wystarczy zadzwonić, a lekarz ustali czy pacjent kwalifikuje się do badania. Kolejny krok to umówienie się na badanie niskodawkową tomografią komputerową w dogodnym terminie. Obecnie czas oczekiwania uzależniony jest od placówki, a także od stanu zdrowia pacjenta. Program profilaktyczny w większości województw realizowany jest do jesieni 2023 roku, ale w kilku województwach kończy się z upływem 2022 roku, dlatego nie warto zwlekać z podjęciem decyzji.

 
 
[1] Narodowy Test Zdrowia Medonet 2022
[2] Raport „Palenie a stygmatyzacja pacjentów z rakiem płuca” https://tosieleczy.pl/index.php/2022/05/31/palenie-a-stygmatyzacja-pacjentow-z-rakiem-pluca-premiera-raportu-z-wynikami-badania-ankietowego-wsrod-pacjentow-31-05-22/
źródło: POLGRP
Palenie tytoniu, niechlubny nałóg, coraz bardziej piętnowany w naszym kraju. Mimo to aż 22% Polaków to nałogowi palacze[1]. W tej grupie są osoby, które próbowały na własną rękę zerwać z nałogiem, często nieskutecznie. Są też tacy, którzy palą, bo jak sami przyznają, lubią i nie zamierzają rzucać palenia. Niestety, duża część z nich, niezależnie do której grupy należą, zachoruje na raka płuca. Dlatego każda osoba nałogowo paląca tytoń powinna wykonać badania profilaktyczne w kierunku tego nowotworu.
Z paleniem papierosów wiąże się wiele mitów, ale niepodważalnym faktem jest to, że palenie tytoniu to bardzo silny nałóg. Uzależniamy się nie tylko od samej nikotyny, ale także od emocji czy sytuacji z którymi kojarzy się nam palenie. Popularnym mitem jest traktowanie papierosa jako panaceum na nerwy i stres. Osoby uzależnione od tytoniu często bardzo chcą i próbują rzucić nałóg, ale są niestety w tym osamotnione. Jak wynika z badania przeprowadzonego na grupie pacjentów, którzy zachorowali na raka płuca, będącymi jednocześnie osobami uzależnionymi od papierosów, tylko 4% z nich zaproponowano pomoc w odejściu od nałogu palenia w trakcie procesu diagnostyki i leczenia[2]. Osoba uzależniona, nawet jeśli bardzo tego chce, może nie dać rady samodzielnie, bez wsparcia, bez psychoterapii, na trwałe zerwać z nałogiem.
 
Palę, nie potrafię rzucić. Co dalej?
 
– Rak płuca jest jednym z niewielu nowotworów, gdzie znamy tak silny czynnik sprawczy jakim jest palenie papierosów. Około 90% osób ze diagnozowanym rakiem płuca to byli i obecni palacze tytoniu, 10% zaś to osoby, które nigdy nie paliły. Dlatego nie podejmowanie palenia lub jego najszybsze zakończenie może nas uchronić nie tylko przed rakiem płuca, ale innymi nowotworami zależnymi od tytoniu jak np. nerki, pęcherza moczowego, żołądka, przełyku, nowotwory regionu głowy i szyi. podkreśla prof. Dariusz M. Kowalski, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.
 
Rzucenie palenia mogłoby nawet w 90% wyeliminować raka płuca, a na pewno sprawić, że rak płuca straciłby miano najbardziej zabójczego nowotworu. Jest to jednak myślenie życzeniowe i w świetle polskich realiów braku wsparcia dla nałogowych palaczy, właściwie kompletnie  nierzeczywiste. Rozwiązaniem problemu wysokiej śmiertelności raka płuca jest program profilaktyczny – Ogólnopolski Program Wczesnego Wykrywania Raka Płuca. Program zakłada wykrycie nowotworu w początkowej fazie. Co ciekawe program ten funkcjonuje już od kilku lat w Polsce, ale być może z powodu niedostatecznego nagłośnienia, zgłasza się do niego nadal niewiele osób. Program polega na wykonaniu tomografii komputerowej z użyciem niskiej ale jednocześnie wystarczającej dla dokładnego zobrazowania płuc dawki promieniowania rentgenowskiego. Badanie wykonuje się bez dożylnego podania kontrastu, jest bezpieczne, bezbolesne i trwa kilka minut.
 
– Badanie niskodawkową tomografią pozwala na wykrycie wczesnych stopni zaawansowania raka płuca, a co za tym idzie wzrost odsetka wyleczeń i przeżyć. – wskazuje prof. Kowalski.
 
Jak się zapisać, krok po kroku.
 
Badanie skierowane jest do osób od 55 r.ż., które paliły lub palą nałogowo papierosy i mają wieloletni bagaż palenia tytoniu lub do osób od 50 r.ż., które mają dodatkowe czynniki ryzyka. Szczegółowe kryteria określone są na portalu https://pacjent.gov.pl/programy-profilaktyczne/profilaktyka-raka-pluca.

Znajduje się tam także lista placówek, które wykonują badania. Wystarczy zadzwonić, a lekarz ustali czy pacjent kwalifikuje się do badania. Kolejny krok to umówienie się na badanie niskodawkową tomografią komputerową w dogodnym terminie. Obecnie czas oczekiwania uzależniony jest od placówki, a także od stanu zdrowia pacjenta. Program profilaktyczny w większości województw realizowany jest do jesieni 2023 roku, ale w kilku województwach kończy się z upływem 2022 roku, dlatego nie warto zwlekać z podjęciem decyzji.

 
 
[1] Narodowy Test Zdrowia Medonet 2022
[2] Raport „Palenie a stygmatyzacja pacjentów z rakiem płuca” https://tosieleczy.pl/index.php/2022/05/31/palenie-a-stygmatyzacja-pacjentow-z-rakiem-pluca-premiera-raportu-z-wynikami-badania-ankietowego-wsrod-pacjentow-31-05-22/
źródło: POLGRP