Medicalpress
10 lutego 2025 roku, w WIM-PIB zawarte zostało porozumienie pomiędzy Wojskowym Instytutem Medycznym – Państwowym Instytutem Badawczym (WIM) i sześcioma wiodącymi ośrodkami medycznymi i akademickimi – Zawiązujemy konsorcjum poświęcone zagadnieniom związanym z nowymi technologiami, jakie stoją za chirurgią robotową – mówił gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego na spotkaniu poświęconym utworzeniu Polskiej Grupy Chirurgii Robotowej, Sztucznej Inteligencji i Telemedycyny.
10 lutego 2025 roku, w WIM-PIB zawarte zostało porozumienie pomiędzy Wojskowym Instytutem Medycznym – Państwowym Instytutem Badawczym (WIM) i sześcioma wiodącymi ośrodkami medycznymi i akademickimi, w tym Świętokrzyskim Centrum Onkologii, Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym Nr 4 w Lublinie, Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym Nr 1 w Lublinie, Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym w Lublinie, Uniwersytetem Warszawskim i Uniwersytetem Medycznym w Lublinie.

Spotkanie rozpoczął gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak Dyrektor WIM-PIB, który w swoim wystąpieniu odwołał się do początków technologii robotowej, czyli wojska. Ideą powstania robotów medycznych była bowiem konieczność operowania przez lekarzy na odległość. Dziś posiadaniem robota medycznego może pochwalić się wiele szpitali, ale o rozwoju technologii robotowej myślą nieliczni. Ponadto należy zadbać o przepisy tak, by prawo nadążało za technologią i możliwościami z niej płynącymi.

– Zawiązujemy konsorcjum poświęcone zagadnieniom związanym z nowymi technologiami, jakie stoją za chirurgią robotową – mówił gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego na spotkaniu poświęconym utworzeniu Polskiej Grupy Chirurgii Robotowej, Sztucznej Inteligencji i  Telemedycyny.

Jak podał w swoim wystąpieniu dyrektor WIM, dziś w Polsce wykorzystywanych jest ponad 60 robotów chirurgicznych. Z jednej strony, zauważył gen. Gielerak, poprawia to dostępność dla pacjentów do tej technologii zabiegowej, ale jednocześnie powoduje wyzwania związane z tym, jak efektywnie wykorzystać nowoczesną technikę.

– Naszym celem jest nadanie nowych ram organizacyjnych, naukowych i badawczych wyznaczających perspektywę dalszego rozwoju chirurgii robotycznej w Polsce tak, aby na dobre zadomowiła się ona na polskim rynku i była jednocześnie nie tylko skuteczna, ale też efektywna – zaznaczył dyrektor WIM.

Zapowiedział, że jednym z pierwszych zadań nowego konsorcjum będzie utworzenie pierwszego w Polsce centralnego rejestru zabiegów chirurgii robotycznej. „- Dzięki niemu będziemy mogli poznać rzeczywistą liczbę takich operacji, ewentualne zdarzenia niepożądane z nimi związane, efektywność leczenia tą techniką i na tej podstawie zaprogramować dalszy rozwój tej dziedziny w Polsce” – wyliczał gen. Gielerak.

Dyrektor WIM mówił także o koniecznych zmianach w prawie. Jak przypomniał chirurgia robotyczna powstała w armii po to, żeby w przyszłości móc operować pacjentów na odległość. – Dziś technologia to umożliwia, ale nie mamy prawa zezwalającego na takie zabiegi, dlatego zadaniem konsorcjum jest praca nad zmianami w przepisach – tłumaczył generał. Zaznaczył także, że prace konsorcjum pozytywnie wpłyną na rozwój technologii robotycznej w medycynie co przyniesie korzyści dla pacjentów.

Prof. Karol Rawicz-Pruszyński z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zaprezentował historię konsorcjum i zagadnienia jakimi będzie się ono zajmować, a także podkreślił konieczność utworzenie Krajowego Rejestru operacji robotowych, z czym zgodni są wszyscy eksperci.
Gościem spotkania była Podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. dr hab. inż. Maria Mrówczyńska:
– Wszystkim nam zależy na tym, aby pacjenci byli odpowiednio traktowani, ale też korzystali z nowoczesnych technologii. Życzę Państwu aby wszystkie ambitne postanowienia konsorcjum weszły w życie. Uniwersytet Warszawski dołoży wszelkich starań aby być ważną częścią tego konsorcjum ze swoją fizyką, chemią, biologią, sztuczną inteligencją i wydziałem medycznym.

Chciałbym podziękować Minister Mrówczyńskiej, która od samego początku wspiera naszą współpracę, co jest wyjątkowo ważne dla nas jako sygnał płynący od organu nadzorującego.” powiedział prof. dr hab. Alojzy Z. Nowak Rektor Uniwersytetu Warszawskiego.

Prof. dr hab. n. med. Wojciech Załuska Rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie: – Pani Minister dziękujemy za wsparcie i prosimy o dalsze, szczególnie przy procesach akredytacyjnych. Z konsorcjantami łączą nas nie tylko wspólne pomysły i plany, ale również historia. Dlatego jestem przekonany, że taka inicjatywa poprowadzona w mądry sposób będzie świetnie funkcjonowała.

Porozumienie dotyczy współpracy w zakresie rozwoju chirurgii robotowej, sztucznej inteligencji (AI) i telemedycyny, z naciskiem na innowacyjne technologie w medycynie, badania naukowe oraz edukację.

W ramach podpisanego dokumentu, Strony zobowiązują się do realizacji szeregu wspólnych działań, w tym utworzenia „Polskiej Grupy Chirurgii Robotowej, Sztucznej Inteligencji i Telemedycyny”. Celem współpracy jest stworzenie Rejestru Procedur Robotycznych oraz prowadzenie wielodyscyplinarnych prac badawczych dotyczących nowych metod leczenia z zastosowaniem nowoczesnych technologii.

Strony porozumiały się także w kwestii realizacji badań retrospektywnych i prospektywnych dotyczących skuteczności operacji z wykorzystaniem robotyki i sztucznej inteligencji, ze szczególnym uwzględnieniem chorób nowotworowych, takich jak rak płuca, jelita grubego czy żołądka. Będą także poszukiwać możliwości finansowania zewnętrznego oraz angażować się w międzynarodowe projekty badawcze w tym zakresie.

Współpraca obejmuje również organizację szkoleń, warsztatów i konferencji naukowych, które będą promować wyniki wspólnych badań oraz wdrożenie nowych technologii w praktyce medycznej. Strony zaplanowały również opracowanie edukacyjnych programów z zakresu chirurgii robotowej i sztucznej inteligencji, adresowanych do studentów oraz kadry akademickiej.

Podpisanie porozumienia stanowi kolejny krok w kierunku intensyfikacji współpracy na rzecz innowacyjnych rozwiązań w medycynie, z naciskiem na integrację nowoczesnych technologii z praktyką kliniczną, szczególnie w kontekście potrzeb Sił Zbrojnych.

List intencyjny w imieniu stron podpisali:

Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy
Gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak – Dyrektor
 
Świętokrzyskie Centrum Onkologii
Prof. dr hab. n. med. Stanisław Góżdź – Dyrektor
 
Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie
Mgr Michał Szabelski – Dyrektor Naczelny
 
Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 1 w Lublinie
Lek. med. Beata Gawelska – Dyrektor
 
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Lublinie
Dr Kamila Ćwik – Dyrektor
 
Uniwersytet Warszawski
Prof. dr hab. Alojzy Nowak – Rektor
 
Uniwersytet Medyczny w Lublinie
Prof. dr hab. n. med. Wojciech Załuska – Rektor
 
2 grudnia Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji w Krakowie poinformował, że do czterech wojskowych szpitali: w Krakowie, Wrocławiu, Bydgoszczy i Szczecinie trafią pierwsze w ich murach roboty chirurgiczne. Wartość programu to 55 milionów złotych. Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy już od 2020 roku specjalizuje się w tej gałęzi medycyny. Posiada dwa roboty medyczne, przeprowadził ok. 1500 operacji w 10 dziedzinach specjalizacji narządowej stając się krajowym liderem chirurgii robotowej.
Na bazie pierwszych ustaleń z przedstawicielami 4 WSK we Wrocławiu WIM-PIB złożył wniosek o powierzenie zadania badawczo-analitycznego pt. „Organizacja i zarządzanie systemem chirurgii robotowej w podmiotach leczniczych nadzorowanych i podległych Ministrowi Obrony Narodowej – analiza strukturalno-organizacyjna i efektywnościowa” do Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia.
 
2 grudnia Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji w Krakowie poinformował, że do czterech wojskowych szpitali: w Krakowie, Wrocławiu, Bydgoszczy i Szczecinie trafią pierwsze w ich murach roboty chirurgiczne. Wartość programu to 55 milionów złotych. Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy już od 2020 roku specjalizuje się w tej gałęzi medycyny. Posiada dwa roboty medyczne, przeprowadził ok. 1500 operacji w 10 dziedzinach specjalizacji narządowej stając się krajowym liderem chirurgii robotowej. W związku z tymi wydarzeniami podczas odprawy kadry kierowniczej Wojskowej Służby Zdrowia, dyrektor Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia MON zwrócił się do dyrektora WIM-PIB i dyrektora 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SP ZOZ we Wrocławiu o realizację zadania dotyczącego opracowania mającego na celu analizę organizacji i zarządzania systemów chirurgii robotowej w podmiotach leczniczych nadzorowanych i podległych Ministrowi Obrony Narodowej.

13 grudnia 2024 między WIM-PIB, a 4. Wojskowym Szpitalem Klinicznym z Polikliniką SP ZOZ we Wrocławiu odbyło się pierwsze spotkanie pomiędzy przedstawicielami obydwu instytucji. Spotkanie prowadził gen. broni prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak, a 4. WSK we Wrocławiu reprezentował zastępca komendanta ds. ekonomiczno-finansowych Pan Piotr Pusty. W gronie ekspertów uczestniczących w spotkaniu znaleźli się:

– Kierownik Sekcji ds. Jakości WIM-PIB Adrian Olczak
– Zastępca Dyrektora ds. I Rejonu Zabezpieczenia Medycznego Wojsk, Zastępca Komendanta CSK MON WIM-PIB płk lek. Jarosław Kowal
– Kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego, Epidemiologii i Wakcynologii WIM-PIB dr n. o zdr. Anna Olczak-Pieńkowska
– Kierownik Oddziału Teleinformatyki płk. rez. dr inż. Piotr Murawski
– Zastępca Dyrektora Komendant CSK MON WIM-PIB płk dr n. med. Artur Bachta
– Zastępca Komendanta CSK MON WIM-PIB płk dr n. med. Jacek Doniec
– Rzecznik prasowy WIM-PIB Mariusz Gierej
– Rzecznik prasowy szpitala WIM-PIB w Legionowie Marta Harazińska
– specjalista WIM-PIB Edyta Nagel-Frankowska
– specjalista ds. doskonalenia procesów opieki nad pacjentem Ewelina Żarłok
a także
-dr n. med. Paweł Hackemer z 4. WSK we Wrocławiu.

Chirurgia robotowa stanowi jeden z kluczowych elementów rozwoju współczesnej medycyny przyczyniając się do podnoszenia standardów leczenia poprzez zwiększenie precyzji zabiegów chirurgicznych, minimalizację urazów operacyjnych, a także skrócenie czasu hospitalizacji, a także czasu rekonwalescencji pacjentów. W kontekście jednostek medycznych nadzorowanych i podległych Ministrowi Obrony Narodowej wprowadzenie rozwój i optymalizacja systemu chirurgii robotowej mogą znacząco przyczynić się do poprawy efektywności organizacyjnej, podniesienia jakości świadczeń medycznych oraz zwiększenia dostępności specjalistycznych procedur operacyjnych, co w konsekwencji pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo zdrowotne żołnierzy i personelu wojskowego, a także na skuteczność realizowanych misji medycznych.

Na bazie pierwszych ustaleń z przedstawicielami 4 WSK we Wrocławiu WIM-PIB złożył wniosek o powierzenie zadania badawczo-analitycznego pt. „Organizacja i zarządzanie systemem chirurgii robotowej w podmiotach leczniczych nadzorowanych i podległych Ministrowi Obrony Narodowej – analiza strukturalno-organizacyjna i efektywnościowa” do Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia.

źródło: WIM PIB

AI, czyli sztuczna inteligencja od jakiegoś czasu wzbudza ciekawość, ale też niepokój. Potrafi już nie tylko prowadzić z nami rozmowę, grać, a nawet wygrywać w gry komputerowe czy samodzielnie prowadzić pojazdy, ale także… pracować wydajniej niż ludzie. Nic więc dziwnego, że wielu z nas zastanawia się, czy jego zawód niebawem nie zostanie wyparty przez algorytmy. Istnieją jednak profesje, które nie tak łatwo zastąpić – należy do nich zawód opiekuna osób starszych, który nie ogranicza się tylko do zadań praktycznych, ale przede wszystkim wymaga zdolności interpersonalnych, empatii i wrażliwości. Jedna rzecz nie ulega jednak wątpliwości – sztuczna inteligencja coraz mocniej będzie ingerować w nasze życie, także to zawodowe.

Opiekun – zawód przeszłości czy przyszłości? 

 W marcu 2023 roku firma Goldman Sachs opublikowała raport, w którym oszacowano, że sztuczna inteligencja może wykonać jedną czwartą wszystkich prac wykonywanych obecnie przez ludzi. Zawody, które najbardziej zagrożone są przez rozwój robotyzacji to m.in. te, związane z obsługą klienta, transportem i logistyką, administracją, produkcją i przetwórstwem, a nawet edukacją i kulturą. Są jednak takie profesje, które wymagają wyraźnie ludzkich cech, takich jak strategiczne, nieszablonowe myślenie, umiejętność rozwiązywania problemów czy inteligencja emocjonalna. Do tej grupy można zaliczyć więc zawód prawnika, policjanta, ale też pielęgniarki i opiekuna. 
Sztuczna inteligencja ma potencjał, aby wspomagać i ułatwiać pracę opiekunów, ale zastąpienie ich w pełni przez AI w najbliższej przyszłości jest mało prawdopodobne. Dysponujemy już pewnymi rozwiązaniami, które są w stanie ułatwić wykonywanie tego zawodu – aplikacje mobilne przypominające o zażyciu leków, systemy monitorowania bezpieczeństwa czy urządzenia do zdalnej diagnostyki. Jednak oprócz wykonywania czynności pielęgnacyjnych, przygotowywania posiłków czy podawania leków, zawód opiekuna to rodzaj zajęcia wymagającego szczególnej empatii, otwartości w komunikacji, cierpliwości czy poczucia humoru. Te cechy są trudne do zastąpienia nawet przez najbardziej zaawansowane systemy. Opiekun to więc zawód przyszłości, tym bardziej, że żyjemy w starzejącym się społeczeństwie – tak jak przybywa osób starszych, tak rośnie zapotrzebowanie na profesjonalną pomoc dla nich. – mówi dr Anna Dajlidko, Dyrektor Operacyjna Regionu Północ w Promedica24. 
 
Podaj leki, przygotuj pełnowartościowy posiłek i podnieś na duchu

Chociaż dobrze wiemy, że „ludzkie” cechy są unikalne, mimo wszystko większość, bo aż 68% Polaków obawia się, że ChatGPT, czyli chatbot wyposażony w sztuczną inteligencję, zabierze nam pracę. Jednocześnie tylko 11% z nas wypróbowało to narzędzie. Czy opiekunowie osób starszych rzeczywiście mogą być pewni, że ich zawód nie zostanie całkowicie wyparty przez algorytmy? Żeby to sprawdzić, poprosiliśmy ChatGPT o wsparcie w wykonaniu kilku zadań i rozwiązania problemów, które na co dzień wykonują opiekunki i opiekunowie w swojej pracy. 
Sztuczna inteligencja może wspomóc pracę opiekuna, ale jej nie zastąpi. Może przypomnieć o terminie przyjęcia leków, ale ich nie poda i nie zdecyduje o konkretnej dawce, podsunie pomysł na zdrową kolację, ale jej nie przygotuje. Opowie kawał i przytoczy zabawną historię, ale czy to faktycznie podniesie na duchu podopiecznego? Kolejną kwestią jest brak zaufania do AI, zwłaszcza przez osoby ze starszego pokolenia, które niezwykle cenią sobie kontakt z drugim człowiekiem. – dodaje dr Anna Dajlidko
Opiekun – zawód dla każdego? 

Praca jako opiekun to doskonała alternatywa pracy sezonowej, np. w okresie wakacyjnym dla osób na co dzień wykonujących zawód nauczyciela czy przedszkolanki oraz kobiet czy mężczyzn nie mających jeszcze stałego zatrudnienia. Zazwyczaj odbywa się na zasadzie 4/6 tygodniowych lub dłuższych kontraktów, dlatego skorzystać mogą z niej również wszyscy ci, którzy myślą nad zmianą zawodu, od jakiegoś czasu nie pracowali a chcą wrócić do aktywności zawodowej oraz dla tych, chcących podreperować domowy budżet. Opiekun to jednak profesja nie dla każdego, wymagająca umiejętności których nie zawsze da się nauczyć. Zawód ten w dużej mierze opiera się na wsparciu, pomocy i organizacji codziennych zajęć podopiecznym. Wymaga sprawności fizycznej, przydatnej m.in. w asystowaniu przy siadaniu, chodzeniu czy myciu się. Oprócz dobrej kondycji ważniejsza jest jednak siła psychiczna, ale też cierpliwość, odpowiedzialność, motywacja do pracy i pozytywne nastawienie. Tych cech jeszcze przez długi czas nie nauczą się roboty.  

źródło: Healthcare & Pharma

Lepsze zagospodarowanie przestrzeni magazynowej, zarządzanie zapasami, ograniczenie liczby przeterminowanych leków czy zmniejszenie kosztów osobowych – takie korzyści wymieniane są jako atuty inwestycji w roboty apteczne. Podstawową korzyścią jest jednak wzrost bezpieczeństwa pacjentów dzięki odciążeniu personelu medycznego i eliminacji ryzyka błędów. W przypadku aptek na oddziałach onkologicznych dochodzi do tego także zwiększenie bezpieczeństwa personelu poprzez ograniczenie bezpośredniego kontaktu z cytostatykami. W Polsce na razie wciąż nieliczne szpitale inwestują w takie rozwiązania. W najbliższych latach trend ten może się odwrócić. Z prognoz analityków rynkowych wynika, że sektor robotów aptecznych zwiększy swoje przychody do 2030 roku ponad dwukrotnie.
Roboty apteczne dla aptek szpitalnych to zintegrowane urządzenia oraz specjalistyczne oprogramowanie, które pomagają zoptymalizować i zautomatyzować proces przygotowania, magazynowania i wydawania leków.

– Roboty pomagają zapewnić pełne bezpieczeństwo i monitorowanie przepływu leków w aptece, łączyć zapotrzebowanie z oddziałów z rynkiem aptecznym i przede wszystkim pomóc w rozliczaniu kosztów i minimalizować błędy ludzkie, jakie pojawiają się przy tak skomplikowanym procesie – informuje w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Artur Ostrowski, dyrektor zarządzający ds. systemów robotycznych w firmie Synektik, dystrybutorze niemieckich robotów aptecznych BD Rowa.

Roboty apteczne składają się zwykle z kilku modułów i mogą zostać zainstalowane zarówno w dużej, jak i małej przestrzeni. Można je konfigurować według potrzeb konkretnej placówki. Roboty apteczne w Polsce są obecne na razie w zaledwie kilkunastu aptekach komercyjnych. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w aptekach szpitalnych. Tymczasem to takie jednostki powinny być szczególnie zainteresowane inwestowaniem w tego typu urządzenia.

– Automatyzację w aptece szpitalnej powinniśmy rozpoczynać od podstawowego systemu, jakim jest główny magazyn apteczny po to, żeby robot magazynował oraz wydawał w sposób zautomatyzowany leki dla oddziałów. Oczywiście można sobie wyobrazić kolejne poziomy automatyzacji, np. dystrybucji leków na oddziałach, ale to już jest dla kolejnego poziomu wtajemniczonych. Czyli zaczynamy od magazynowania i dystrybucji po to, żeby uniknąć ręcznej pracy i zapewnić dostawy na czas odpowiedniej ilości i jakości farmaceutyków – wyjaśnia Artur Ostrowski.

Po wdrożeniu robota BD Rowa w King’s College Hospital w Brinklow w Wielkiej Brytanii o 65 proc. spadła liczba błędów związanych z wydawaniem leków. Korzystanie z robota aptecznego przyniosło także korzyści finansowe w wysokości 534 tys. funtów z tytułu poprawy kontroli nad zapasami oraz zmniejszenia kosztów utylizacji przeterminowanych leków na poziomie 50 tys. funtów rocznie.

 Niewątpliwą korzyścią jest zmniejszenie błędów i ilości leków przeterminowanych. Mając monitorowanie cyfrowe w systemie aptecznym, możemy zamawiać odpowiednie leki z wyprzedzeniem, stosownie do ich zużycia na oddziałach. Zatem dwiema podstawowymi zaletami są: mniejsza liczba błędów albo uniknięcie błędów plus obniżenie kosztów pracy i utylizacji przeterminowanych farmaceutyków – wymienia dyrektor w firmie Synektik.
Jak wynika z danych przytaczanych przez spółkę, rocznie na świecie marnuje się zapasy leków o wartości 33 mld dol.

Roboty w aptekach szpitalnych mogą jednak nie tylko spełniać ważną rolę w obniżeniu kosztów obsługi magazynu. Zastosowanie ich na oddziałach onkologicznych przyczynia się też do poprawy bezpieczeństwa personelu. To szczególnie istotne w przypadku wydawania cytostatyków. Personel pracujący przy tych substancjach jest narażony na ich wchłanianie przez skórę i błony śluzowe. Z opracowania Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że w Polsce w narażeniu na kontakt z cytostatykami pracuje grupa ponad 3 tys. pracowników ochrony zdrowia. Na całym świecie ta grupa liczy 5,5 mln osób. Najliczniejszą grupą zawodową są pielęgniarki i farmaceuci zatrudnieni w aptekach szpitalnych.

Tymczasem robot stworzony dla farmacji onkologicznej samodzielnie sporządza cytostatyki. Zgodnie z metodą wolumetryczną i grawimetryczną system robotyczny precyzyjnie dawkuje produkt finalny do pojemników, takich jak kroplówki, strzykawki czy pompy infuzyjne. Dzięki temu ograniczony zostaje kontakt i ekspozycja personelu na silnie działający lek, jak i wynikające z takiego kontaktu ryzyko błędu ludzkiego, na przykład przy przeliczaniu dawkowania.

– W aptekach szpitalnych to przedsięwzięcie ciągle obciążone jest mitem nieosiągalności. Wydaje mi się, że najbliższe lata przyniosą zdecydowany przełom w tym obszarze z uwagi na rosnące koszty pracy i niedobory na rynku pracy wykwalifikowanego personelu. To są te atuty, które będą sprzyjały menedżerom szpitali w podejmowaniu decyzji w obszarze automatyzacji aptek szpitalnych – podkreśla Artur Ostrowski.

Robot apteczny działa m.in. w Wielkopolskim Centrum Pediatrii.
– Już na etapie projektowania placówki zapadła decyzja, że w aptece szpitalnej znajdzie się robot apteczny, który powoli staje się standardem na światowych rynkach farmaceutycznych. W procesie inwestycyjnym na równi z nowoczesnymi technologiami stawialiśmy szczególny nacisk na wydajność pracy i jej organizację – chcieliśmy również w taki sposób zorganizować pracę apteki – podkreśla Urszula Łaszyńska, rzeczniczka Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu, którego częścią jest Wielkopolskie Centrum Pediatrii. – Od momentu otwarcia personel korzysta z tego innowacyjnego systemu. Polega on na samodzielnym automatycznym magazynowaniu leków, rozdzielaniu dawek leków z poziomu centralnej apteki, dla konkretnego pacjenta, bez konieczności przenoszenia, obliczania i przygotowywania przez zespół pielęgniarski na oddziałach. Dzięki temu praca przebiega sprawniej, a codzienne zadania farmaceutów i techników farmaceutycznych pozbawione są rutynowych, czasochłonnych czynności.

W raporcie Ministerstwa Zdrowia z grudnia 2021 roku „Zdrowa przyszłość. Ramy strategiczne rozwoju systemu ochrony zdrowia na lata 2021–2027, z perspektywą do 2030 r.” jako jeden z kierunków rozwoju polskiego systemu ochrony zdrowia wskazana jest poprawa infrastruktury aptek szpitalnych w kierunku automatyzacji, zwiększenia poziomu informatyzacji oraz ograniczenia strat.

Z raportu Grand View Research wynika, że w 2021 roku światowy rynek robotów farmaceutycznych wygenerował przychody sięgające niemal 163 mln dol. Do 2030 roku rynek będzie rósł w średniorocznym tempie 9,2 proc., co oznacza, że przychody wzrosną do niemal 360 mln dol.

źródło: newseria

Lepsze zagospodarowanie przestrzeni magazynowej, zarządzanie zapasami, ograniczenie liczby przeterminowanych leków czy zmniejszenie kosztów osobowych – takie korzyści wymieniane są jako atuty inwestycji w roboty apteczne. Podstawową korzyścią jest jednak wzrost bezpieczeństwa pacjentów dzięki odciążeniu personelu medycznego i eliminacji ryzyka błędów. W przypadku aptek na oddziałach onkologicznych dochodzi do tego także zwiększenie bezpieczeństwa personelu poprzez ograniczenie bezpośredniego kontaktu z cytostatykami. W Polsce na razie wciąż nieliczne szpitale inwestują w takie rozwiązania. W najbliższych latach trend ten może się odwrócić. Z prognoz analityków rynkowych wynika, że sektor robotów aptecznych zwiększy swoje przychody do 2030 roku ponad dwukrotnie.
Roboty apteczne dla aptek szpitalnych to zintegrowane urządzenia oraz specjalistyczne oprogramowanie, które pomagają zoptymalizować i zautomatyzować proces przygotowania, magazynowania i wydawania leków.

– Roboty pomagają zapewnić pełne bezpieczeństwo i monitorowanie przepływu leków w aptece, łączyć zapotrzebowanie z oddziałów z rynkiem aptecznym i przede wszystkim pomóc w rozliczaniu kosztów i minimalizować błędy ludzkie, jakie pojawiają się przy tak skomplikowanym procesie – informuje w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Artur Ostrowski, dyrektor zarządzający ds. systemów robotycznych w firmie Synektik, dystrybutorze niemieckich robotów aptecznych BD Rowa.

Roboty apteczne składają się zwykle z kilku modułów i mogą zostać zainstalowane zarówno w dużej, jak i małej przestrzeni. Można je konfigurować według potrzeb konkretnej placówki. Roboty apteczne w Polsce są obecne na razie w zaledwie kilkunastu aptekach komercyjnych. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w aptekach szpitalnych. Tymczasem to takie jednostki powinny być szczególnie zainteresowane inwestowaniem w tego typu urządzenia.

– Automatyzację w aptece szpitalnej powinniśmy rozpoczynać od podstawowego systemu, jakim jest główny magazyn apteczny po to, żeby robot magazynował oraz wydawał w sposób zautomatyzowany leki dla oddziałów. Oczywiście można sobie wyobrazić kolejne poziomy automatyzacji, np. dystrybucji leków na oddziałach, ale to już jest dla kolejnego poziomu wtajemniczonych. Czyli zaczynamy od magazynowania i dystrybucji po to, żeby uniknąć ręcznej pracy i zapewnić dostawy na czas odpowiedniej ilości i jakości farmaceutyków – wyjaśnia Artur Ostrowski.

Po wdrożeniu robota BD Rowa w King’s College Hospital w Brinklow w Wielkiej Brytanii o 65 proc. spadła liczba błędów związanych z wydawaniem leków. Korzystanie z robota aptecznego przyniosło także korzyści finansowe w wysokości 534 tys. funtów z tytułu poprawy kontroli nad zapasami oraz zmniejszenia kosztów utylizacji przeterminowanych leków na poziomie 50 tys. funtów rocznie.

 Niewątpliwą korzyścią jest zmniejszenie błędów i ilości leków przeterminowanych. Mając monitorowanie cyfrowe w systemie aptecznym, możemy zamawiać odpowiednie leki z wyprzedzeniem, stosownie do ich zużycia na oddziałach. Zatem dwiema podstawowymi zaletami są: mniejsza liczba błędów albo uniknięcie błędów plus obniżenie kosztów pracy i utylizacji przeterminowanych farmaceutyków – wymienia dyrektor w firmie Synektik.
Jak wynika z danych przytaczanych przez spółkę, rocznie na świecie marnuje się zapasy leków o wartości 33 mld dol.

Roboty w aptekach szpitalnych mogą jednak nie tylko spełniać ważną rolę w obniżeniu kosztów obsługi magazynu. Zastosowanie ich na oddziałach onkologicznych przyczynia się też do poprawy bezpieczeństwa personelu. To szczególnie istotne w przypadku wydawania cytostatyków. Personel pracujący przy tych substancjach jest narażony na ich wchłanianie przez skórę i błony śluzowe. Z opracowania Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że w Polsce w narażeniu na kontakt z cytostatykami pracuje grupa ponad 3 tys. pracowników ochrony zdrowia. Na całym świecie ta grupa liczy 5,5 mln osób. Najliczniejszą grupą zawodową są pielęgniarki i farmaceuci zatrudnieni w aptekach szpitalnych.

Tymczasem robot stworzony dla farmacji onkologicznej samodzielnie sporządza cytostatyki. Zgodnie z metodą wolumetryczną i grawimetryczną system robotyczny precyzyjnie dawkuje produkt finalny do pojemników, takich jak kroplówki, strzykawki czy pompy infuzyjne. Dzięki temu ograniczony zostaje kontakt i ekspozycja personelu na silnie działający lek, jak i wynikające z takiego kontaktu ryzyko błędu ludzkiego, na przykład przy przeliczaniu dawkowania.

– W aptekach szpitalnych to przedsięwzięcie ciągle obciążone jest mitem nieosiągalności. Wydaje mi się, że najbliższe lata przyniosą zdecydowany przełom w tym obszarze z uwagi na rosnące koszty pracy i niedobory na rynku pracy wykwalifikowanego personelu. To są te atuty, które będą sprzyjały menedżerom szpitali w podejmowaniu decyzji w obszarze automatyzacji aptek szpitalnych – podkreśla Artur Ostrowski.

Robot apteczny działa m.in. w Wielkopolskim Centrum Pediatrii.
– Już na etapie projektowania placówki zapadła decyzja, że w aptece szpitalnej znajdzie się robot apteczny, który powoli staje się standardem na światowych rynkach farmaceutycznych. W procesie inwestycyjnym na równi z nowoczesnymi technologiami stawialiśmy szczególny nacisk na wydajność pracy i jej organizację – chcieliśmy również w taki sposób zorganizować pracę apteki – podkreśla Urszula Łaszyńska, rzeczniczka Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu, którego częścią jest Wielkopolskie Centrum Pediatrii. – Od momentu otwarcia personel korzysta z tego innowacyjnego systemu. Polega on na samodzielnym automatycznym magazynowaniu leków, rozdzielaniu dawek leków z poziomu centralnej apteki, dla konkretnego pacjenta, bez konieczności przenoszenia, obliczania i przygotowywania przez zespół pielęgniarski na oddziałach. Dzięki temu praca przebiega sprawniej, a codzienne zadania farmaceutów i techników farmaceutycznych pozbawione są rutynowych, czasochłonnych czynności.

W raporcie Ministerstwa Zdrowia z grudnia 2021 roku „Zdrowa przyszłość. Ramy strategiczne rozwoju systemu ochrony zdrowia na lata 2021–2027, z perspektywą do 2030 r.” jako jeden z kierunków rozwoju polskiego systemu ochrony zdrowia wskazana jest poprawa infrastruktury aptek szpitalnych w kierunku automatyzacji, zwiększenia poziomu informatyzacji oraz ograniczenia strat.

Z raportu Grand View Research wynika, że w 2021 roku światowy rynek robotów farmaceutycznych wygenerował przychody sięgające niemal 163 mln dol. Do 2030 roku rynek będzie rósł w średniorocznym tempie 9,2 proc., co oznacza, że przychody wzrosną do niemal 360 mln dol.

źródło: newseria