Medicalpress

Środowiska pacjenckie oraz eksperci wyrażają zaniepokojenie zmianami wprowadzonymi przez Sejm do nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne znoszącej obowiązujący zakaz reklamy aptek. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 czerwca 2025 roku, Polska została zobligowana do zmiany prawa umożliwiającego aptekom informowanie o swojej działalności. W dniu 16 września br. organizacje społeczne, pacjenckie, seniorskie, konsumenckie oraz reprezentujące opiekunów osób niesamodzielnych, podpisały apel do parlamentarzystów, popierający rządową wersję projektu przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia i przyjętego w dniu 4 sierpnia 2026 r. przez Radę Ministrów.

W toku prac sejmowych do projektu wprowadzono jednak niepokojące zmiany. Najbardziej kontrowersyjne z nich dotyczą podniesienia maksymalnej kary za naruszenie przepisów dotyczących reklamy aptek z proponowanych pierwotnie przez rząd 100 tys. zł do 1 mln zł. Wprowadzono również zasadę, zgodnie z którą kara może być naliczana odrębnie dla każdej apteki.

Zdaniem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” – Związek Stowarzyszeń, skutki tych zmian nie zostały należycie przeanalizowane, mimo że mogą one mieć istotny wpływ na dalsze funkcjonowanie rynku aptecznego i dostępność usług farmaceutycznych dla pacjentów.

Apel organizacji społecznych i brak odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia

Jak podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” – Jeszcze podczas prac Sejmowej Komisji Zdrowia Koalicja zwróciła się do parlamentarzystów o zadanie przedstawicielom resortu zdrowia pytania dotyczącego wpływu tak wysokiej kary na postępujący od wielu lat proces zamykania się aptek w Polsce i tym samym ograniczania dostępności do nich. Stanowiska Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie nie poznaliśmy do dzisiaj.

Koalicja podkreśla, że tak istotna zmiana regulacyjna powinna zostać poprzedzona oceną jej wpływu na dostępność aptek, szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie proces zamykania placówek jest obserwowany od ponad 10 lat. Podobne stanowisko wyraża środowisko „Głosu Seniora” – inicjatora kampanii „STOP LIKWIDACJI APTEK”.

Kara niewspółmierna do skali działalności aptek

Według Łukasza Salwarowskiego, Prezesa Stowarzyszenia MANKO – Głos Seniora, istnieje realne ryzyko, że tak skonstruowane przepisy doprowadzą do przyspieszenia procesu zamykania aptek w Polsce.  – Kara do 1 mln złotych to nawet 30-40 proc. rocznych przychodów niewielkiej apteki. To właśnie takie placówki są najczęściej odwiedzanymi przez seniorów placówkami systemu ochrony zdrowia. Wiele z nich funkcjonuje w mniejszych miejscowościach, gdzie seniorzy stanowią już dominująca grupę mieszkańców. Tam zmiany wymyślane w Warszawie, gdzie aptek jest jeszcze wiele, mogą spowodować powstanie kolejnych białych plam, gdzie nie ma już ani apteki, ani nawet punktu aptecznego – i dodaje, pytając – Czy nasi parlamentarzyści zdają sobie sprawę ze skutków takich zmian?

Zdaniem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnych” szczególnie zastanawiające jest porównanie proponowanych sankcji z karami nakładanymi za znacznie poważniejsze naruszenia rynku farmaceutycznego.

– Kara w wysokości 500 mln zł nałożona przez UOKiK na największą hurtownię farmaceutyczną w Polsce za zmowę cenową i sztuczne zawyżanie cen leków wydaje się ogromna, jednak w relacji do skali działalności tej firmy stanowił niespełna 4 proc. rocznych przychodów. Tymczasem kara do 1 mln zł dla pojedynczej apteki może oznaczać utratę nawet jednej trzeciej rocznych przychodów takiej placówki – zauważa Tomasz Michałek, Dyrektor Biura Zarządu Koalicji.

Ryzyko chaosu prawnego i wątpliwości konstytucyjnych

Koalicja zwraca również uwagę na możliwe wątpliwości konstytucyjne związane z nowymi regulacjami. Dotyczą one zarówno wysokości sankcji, jak i sposobu ich naliczania. W ocenie organizacji przepisy mogą budzić zastrzeżenia w kontekście zasady proporcjonalności kary, zakazu nadmiernej represyjności sankcji administracyjnych oraz zasady jedności czynu, szczególnie jeśli za jedno działanie sankcje mogłyby być nakładane na wiele aptek odrębnie.  – W rezultacie, zamiast uporządkować kwestie związane z reklamą i informacją apteczną po wyroku TSUE, nowe regulacje mogą doprowadzić do dalszego chaosu prawnego i pogłębić negatywne zjawiska już dziś wpływające na dostępność aptek, oferowane przez nich świadczenia oraz sytuację ekonomiczną placówek – dodaje Tomasz Michałek.

Pacjenci nadal nie mają dostępu do finansowanych przeglądów lekowych

Podczas debaty parlamentarnej wielokrotnie podkreślano rolę aptek w realizacji świadczeń zdrowotnych, w tym przeglądów lekowych. – Znamienne jest powoływanie się przez parlamentarzystów na bezpłatne przeglądy lekowe realizowane w aptekach, mimo że świadczenia te nadal nie są finansowane przez NFZ. Oznacza to, że jeśli gdziekolwiek są obecnie wykonywane, odbywa się to wyłącznie dzięki zaangażowaniu farmaceutów i na koszt właścicieli aptek – podkreśla prof. Agnieszka Neumann-Podczaska, Prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Farmaceutycznej.

Zdaniem ekspertki przy tak restrykcyjnych sankcjach właściciele aptek mogą obawiać się informowania pacjentów o dostępnych działaniach prozdrowotnych, co utrudni rozwój opieki farmaceutycznej i jeszcze bardziej ograniczy wykorzystanie potencjału farmaceutów w systemie ochrony zdrowia.

Apteka to ważny element systemu ochrony zdrowia, szczególnie dla seniorów

Jeżeli konsekwencją nowych przepisów będzie dalsze zamykanie aptek, szczególnie w mniejszych miejscowościach, to najbardziej odczują to właśnie seniorzy. Dla wielu z nich apteka jest najbliższym i najłatwiej dostępnym miejscem kontaktu z systemem ochrony zdrowia. Potrzebne są regulacje, które z jednej strony będą chronić pacjentów przed nadużyciami, a z drugiej nie będą odstraszały aptek od informowania o usługach zdrowotnych i rozwijania opieki farmaceutycznej.

Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”:

– Koalicja od lat postrzega farmaceutów oraz apteki jako ważny element systemu ochrony zdrowia. To właśnie dlatego przyłączyliśmy się do inicjatywy Głosu Seniora „STOP LIKWIDACJI APTEK” i podpisaliśmy apel organizacji pacjenckich, seniorskich, konsumenckich oraz reprezentujących opiekunów, o sprawne procedowanie zmian znoszących całkowity zakaz reklamy aptek. Pacjenci, a w szczególności seniorzy, powinni mieć szerszy dostęp do informacji oraz świadczeń realizowanych w aptekach, a nie obawiać się, że kolejne placówki znikną z ich najbliższego otoczenia.

Łukasz Salwarowski, Prezes Stowarzyszenia MANKO – Głos Seniora:

– Od początku angażowaliśmy się w debatę dotyczącą zmian przepisów o reklamie aptek, ponieważ z perspektywy seniorów problemem nie była nadmierna informacja, lecz jej brak. Przez lata pacjenci często nie mogli dowiedzieć się, jakie usługi świadczy apteka, czy wykonuje bezpłatne badania, przeglądy lekowe, honoruje Ogólnopolską Kartę Seniora, prowadzi działania profilaktyczne lub oferuje rozwiązania ułatwiające dostęp osobom starszym i z niepełnosprawnościami. Dlatego poparliśmy rządowy projekt, który wykonywał wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE i przywracał pacjentom prawo do informacji, jednocześnie pozostawiając mechanizmy chroniące przed nieuczciwymi praktykami. To co „wypracowano” w Sejmie temu jednak nie służy.

Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska, Prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Farmaceutycznej:

– Przy tak wysokich karach właściciele aptek mogą koncentrować się przede wszystkim na minimalizowaniu ryzyka prawnego. Zamiast rozwijać opiekę farmaceutyczną i informować pacjentów o dostępnych świadczeniach zdrowotnych, będą obawiali się, czy taka informacja nie zostanie uznana za naruszenie przepisów. Potrzebujemy rozwoju opieki farmaceutycznej, edukacji zdrowotnej i skutecznego informowania pacjentów o dostępnych świadczeniach. W przeciwnym razie utrwalimy obecny stan, w którym potencjał aptek pozostaje niewykorzystany.

Źródło: inf pras

Po ponad dekadzie obowiązywania jednego z najbardziej restrykcyjnych przepisów na europejskim rynku farmaceutycznym rząd zdecydował się na jego zmianę. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, który znosi całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych. To efekt konieczności dostosowania polskich przepisów do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zmiana nie oznacza jednak pełnej swobody marketingowej. Wręcz przeciwnie, projekt przewiduje szereg ograniczeń mających chronić pacjentów przed nieuczciwymi praktykami i nadmierną komercjalizacją usług farmaceutycznych.

Obowiązujący od 2012 roku zakaz reklamy aptek od początku budził liczne kontrowersje. Zwolennicy przekonywali, że chroni pacjentów przed agresywnym marketingiem i ogranicza zjawisko traktowania leków jak zwykłych produktów konsumpcyjnych. Krytycy wskazywali natomiast, że przepisy były wyjątkowo restrykcyjne i utrudniały aptekom przekazywanie nawet podstawowych informacji o swojej działalności, dostępnych usługach czy nowych rozwiązaniach dla pacjentów.

Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia ma znaleźć kompromis pomiędzy prawem do informowania a koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Reklama będzie dopuszczalna, ale jej zakres zostanie wyraźnie ograniczony.

Projekt zakłada przede wszystkim, że przekazy reklamowe nie będą mogły wprowadzać pacjentów w błąd ani zachęcać do nieuzasadnionego kupowania leków, wyrobów medycznych czy innych produktów związanych ze zdrowiem. Oznacza to odejście od całkowitego zakazu na rzecz modelu, w którym kluczową rolę odgrywa odpowiedzialność za treść komunikacji.

Szczególna ochrona ma objąć dzieci i młodzież. Reklamy nie będą mogły wykorzystywać wizerunku ani głosu osób poniżej 18. roku życia, również wtedy, gdy zostały one wygenerowane cyfrowo z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Projekt zakazuje także oferowania pacjentom różnego rodzaju korzyści lub gratyfikacji w zamian za zakup produktów albo skorzystanie z usług apteki.

Zmiany obejmują również placówki prowadzące obrót pozaapteczny. Zniesiony ma zostać zakaz reklamy sklepów ogólnodostępnych i sklepów zielarsko-medycznych w zakresie wyrobów medycznych. To kolejny element dostosowujący przepisy do standardów wynikających z prawa unijnego.

Równocześnie ustawodawca proponuje zaostrzenie odpowiedzialności za naruszanie nowych regulacji. Maksymalna kara administracyjna za niezgodną z prawem reklamę wzrośnie z obecnych 50 tys. zł do 100 tys. zł. Wyższe sankcje mają zniechęcać do obchodzenia przepisów i ograniczyć ryzyko pojawienia się agresywnych kampanii marketingowych.

Zmiana wpisuje się w szerszą dyskusję dotyczącą roli reklamy w ochronie zdrowia. Z jednej strony pacjenci coraz częściej oczekują łatwego dostępu do informacji o usługach świadczonych przez apteki, takich jak szczepienia, przeglądy lekowe, konsultacje farmaceutyczne czy dostępność określonych preparatów. Z drugiej strony eksperci od lat podkreślają, że decyzje dotyczące leczenia nie powinny być kształtowane przez przekazy marketingowe, lecz przez rzeczywiste potrzeby zdrowotne oraz rekomendacje profesjonalistów.

Przyjęty przez Radę Ministrów projekt próbuje pogodzić oba cele. Pozwala aptekom informować o swojej ofercie, jednocześnie wyznaczając granice, których przekroczenie może prowadzić do manipulowania decyzjami pacjentów lub promowania nieracjonalnego stosowania produktów zdrowotnych.

Jeżeli nowe przepisy zostaną uchwalone przez parlament, wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że po wielu latach obowiązywania całkowitego zakazu polski rynek apteczny wkroczy w nowy etap, w którym informowanie o działalności będzie możliwe, ale pod znacznie większym nadzorem niż w większości innych sektorów gospodarki.

Źródło: MZ