Medicalpress
Rak pęcherza moczowego pozostaje jednym z najczęstszych nowotworów urologicznych w Polsce, a opieka nad pacjentami z tym rozpoznaniem nadal wiąże się z licznymi wyzwaniami. Choć w ostatnich latach nastąpił postęp w zakresie dostępności nowoczesnych terapii, m.in. dzięki rozszerzeniu programów lekowych, wciąż zauważalny jest brak systemowego podejścia do kompleksowej opieki. Eksperci zwracają uwagę na konieczność poprawy wczesnej diagnostyki, koordynacji leczenia i dostępności rehabilitacji, które mają kluczowe znaczenie dla jakości życia pacjentów oraz skuteczności terapii.
Choć sytuacja pacjentów z nowotworem pęcherza moczowego dzięki nowemu programowi lekowemu uległa dużej poprawie, to klinicyści, eksperci i pacjenci mają nadzieję, że jest to wstęp do systemowych zmian w opiece: w profilaktyce, diagnostyce, dostępie do innowacyjnych terapii oraz rehabilitacji. Rak ten pozostaje jednym z najczęściej występujących nowotworów złośliwych wśród Polaków.

Co roku w naszym kraju stawia się ponad 7 tys. nowych rozpoznań raka pęcherza moczowego, a roczna śmiertelność wynosi ok. 3,8 – 4 tys. osób. Częściej występuje on u mężczyzn niż kobiet, zwłaszcza palących, otyłych, a także pracujących w zawodach wysokiego ryzyka (strażaków, pracowników przemysłu chemicznego – czyli osób narażonych na czynniki środowiskowe czy działanie środków chemicznych).

„Jeszcze do niedawna raka pęcherza moczowego nazywaliśmy >>zapomnianym<<, bowiem akurat ta grupa pacjentów onkologicznych była pozbawiona dostępu do jakiejkolwiek kompleksowej pomocy. Szczęśliwie, od 2022 roku funkcjonuje w Polsce program lekowy umożliwiający skorzystanie z nowoczesnych, innowacyjnych terapii, jednak nie możemy osiąść na laurach. Potrzebujemy kompleksowej ścieżki pacjenta z tym nowotworem, aby móc poprawić wyniki leczenia” – przekonywał Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie podczas debaty eksperckiej zorganizowanej w Centrum Prasowym PAP.

Konferencja została zorganizowana z dwóch, tylko pozornie niezwiązanych ze sobą powodów. Po pierwsze – maj to tradycyjnie miesiąc świadomości raka pęcherza moczowego, dedykowany zarówno pacjentom, jak i ich rodzinom oraz opiekującym się nimi specjalistom. Z kolei 4 maja obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Strażaka: a to właśnie ta, ciesząca się rekordowym zaufaniem społecznym grupa zawodowa jest szczególnie narażona na ten typ nowotworu.

„Najczęstszym objawem nowotworu pęcherza jest krwawienie z moczem, może to być czasem pojedynczy epizod krwawienia. Ważne jest, by tego nie lekceważyć, jak najszybciej wykonać badanie ogólne moczu i badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej z oceną pęcherza moczowego. Jak zawsze: bezcennym wektorem jest czas, bo wykrycie zmian nowotworowych na ich wczesnym etapie umożliwia włączenie maksymalnie skutecznego leczenia” – wyjaśniał prof. Piotr Chłosta, kierownik Katedry i Kliniki Urologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum (UJ CM) oraz kierownik Oddziału Klinicznego Urologii i Urologii Onkologicznej w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

Poza krwiomoczem, powinniśmy również zwracać uwagę na ewentualne występowanie przewlekających się w czasie bądź nawracających objawów ze strony dróg moczowych, takich jak ból, pieczenie przy oddawaniu moczu, oddawanie go małymi porcjami albo dyskomfort w okolicy podbrzusza, kroczowej czy pachwinowej. Wszystkie z wymienionych symptomów nie stanowią jednoznacznie o obecności nowotworu – mogą być wywołane innymi, często błahymi czy niegroźnymi chorobami, jak zakażenia czy kamica dróg moczowych. Niemniej ich pojawienie się powinno być wskazaniem do diagnostyki, której celem jest ustalenia przyczyny rozwoju tej czy innej dolegliwości albo objawu. W przypadku zdiagnozowania raka, dalsze leczenie zależy od jego stadium i charakteru.

„W powierzchownym raku pęcherza moczowego leczenie ma zapobiegać nawrotowi nowotworu. W stadium inwazyjnym, gdy nowotwór wrasta głęboko w ścianę-mięsień pęcherza, podstawową metodą leczenia raka pęcherza moczowego jest całkowite operacyjne usunięcie pęcherza, czyli tzw. radykalna cystektomia. Część z chorych z zaawansowanym nowotworem pęcherza moczowego może wymagać dodatkowo chemioterapii lub naświetlań” – tłumaczył dr hab. med. Jakub Żołnierek, specjalista w dziedzinie urologii i onkologii klinicznej.

Ekspert dodał, że choć chemioterapia okołooperacyjna wciąż stanowi podstawę prowadzenia leczenia, to jednak wielu pacjentów nie może z niej korzystać, chociażby z powodu złej kondycji czy osłabionej odporności. To właśnie oni zawdzięczają najwięcej nowemu programowi lekowemu.

„Pozwala on na zastosowanie immunoterapii stymulujących układ immunologiczny do poszukiwania i niszczenia komórek nowotworowych. Dostępny w jego ramach jest także zaawansowany technologicznie lek, który, podawany dożylnie, w inteligentny sposób przykleja się do komórek nowotworowych, wnika w nie i niszczy od wewnątrz” – zaznaczył urolog.

Aktualnie obowiązujący program umożliwia także wykorzystanie immunoterapii po leczeniu operacyjnym, nawet po uprzednim przejściu przez pacjenta chemioterapii, w celu efektywnego poszukiwania mikroprzerzutów niewidzialnych w badaniach obrazowych.

Edukacja, promowanie profilaktyki, dostęp do nieinwazyjnych i nowoczesnych terapii – to szczególnie ważne elementy dla 30 tys. zawodowych strażaków w Państwowej Straży Pożarnej oraz ponad 700 tys. strażaków w Ochotniczych Strażach Pożarnych (OSP).
„Środki samorządowe i europejskie są inwestowane w poprawę jakości sprzętu używanego przez naszych bohaterów, wyjeżdżających na interwencję nawet 300 razy w roku, a zabezpieczającego ich przez groźnymi substancjami czy zanieczyszczeniami. Wiele mamy jednak jeszcze do zrobienia i to nawet w tak podstawowych kwestiach jak zakup profesjonalnych pralek do regularnego czyszczenia kombinezonów strażackich” – zauważył Tadeusz Tomaszewski, poseł na Sejm RP.

Specjalne instrukcje i zalecenia, minimalizujące ryzyko zachorowania na raka pęcherza moczowego, przygotowali już kilka lat temu sami strażacy, dzieląc się z nimi z dowódcami poszczególnych jednostek.

„Ważne, aby jak najwcześniej wykryć dany problem: dlatego zachęcamy do robienia regularnych badań, nie tylko okresowych, ale również specjalistycznych, nawet na własną rękę” – powiedział starszy kpt. Tomasz Milczarczyk, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej.

Moderująca debatę Aleksandra Rudnicka, rzecznik prasowy Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Onkologicznego SANITAS, zaprosiła również do dyskusji Iwonę Król, pielęgniarkę prowadzącą w social mediach grupę wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza moczowego.

„Potrzebujemy naprawdę kompleksowej opieki nad chorymi i ich rodzinami, a także jasnej i drożnej ścieżki leczenia. Obecnie pacjenci trafiają do specjalistycznych ośrodków zbyt późno. Musimy jeszcze więcej inwestować w edukację, profilaktykę, a także budowę świadomości istnienia problemu wśród lekarzy rodzinnych, będących fundamentem sprawnego systemu” – przekonywała.
Między innymi te postulaty zostały zawarte w publicznym apelu wystosowanym przez Fundację Wygrajmy Zdrowie wraz z sześcioma innymi stowarzyszeniami. Jego autorzy zwracają uwagę m.in. na fakt, że na wizytę u urologa trzeba w Polsce czekać niekiedy ponad 250 dni.

„Polskę cechuje podobna zachorowalność na ten typ nowotworu jak w innych państwach regionu, ale z uwagi na jego późną wykrywalność zajmujemy niechlubne miejsce na końcu Europy, jeśli chodzi o liczbę zgonów. Możemy to zmienić, ale wymaga to ogromnego wysiłku i wprowadzenia głębokich, systemowych zmian” – podkreślił Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Foto: M. Kmieciński
Zdarzało się, że chorym z ciężkimi obrzękami można było pomóc jedynie przez amputację kończyny. Rehabilitacja onkologiczna zmieniła wszystko. Przez ostatnie cztery dekady rehabilitacja onkologiczna w Polsce przeszła znaczącą transformację, przekształcając się z marginalnej praktyki w integralną część kompleksowej opieki nad pacjentem onkologicznym. Dziś fizjoterapia jest dostępna na różnych etapach leczenia nowotworowego – od fazy przedoperacyjnej, przez okres intensywnej terapii, aż po fazę remisji czy opiekę paliatywną. Włączenie fizjoterapeutów w multidyscyplinarny zespół onkologiczny pozwala na bardziej kompleksowe i całościowe spojrzenie na potrzeby pacjenta.
Narodziny rehabilitacji onkologicznej w Polsce
40 lat temu sytuacja pacjentów z nowotworami wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj. Brakowało wiedzy na temat rehabilitacji onkologicznej, a osoby po mastektomii, operacjach w rejonie głowy i szyi, czy innych zabiegach chirurgicznych, często pozostawione były same sobie. Wiele z nich cierpiało na poważne obrzęki limfatyczne, problemy z poruszaniem się, a także musiało zmagać się z bólem i obciążeniem psychicznymi. Zdarzało się, że pacjentki po operacji piersi, które doświadczały ciężkich obrzęków limfatycznych, musiały przechodzić kolejne, skomplikowane operacje, a nawet amputacje kończyn, ponieważ brakowało systemowych rozwiązań rehabilitacyjnych.

Z tym wyzwaniem postanowili zmierzyć się specjaliści ówczesnego Centrum Onkologii, dziś Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie –
Państwowego Instytutu Badawczego (NIO-PIB), powołując w 1984 roku Zakład Rehabilitacji. Była to pierwsza w Polsce placówka rehabilitacji onkologicznej oraz jedna z pierwszych jednostek Instytutu uruchomionych w nowej siedzibie na Ursynowie – bardzo nowoczesna, jedna z największych w Europie, zaprojektowana jako integralny element kompleksowej opieki onkologicznej w ramach modelu coprehensive cancer center. Siłą napędową tych działań była
 Kierownik Zakładu była dr Krystyna Mika – osoba o niezwykłej energii, pracowitości, zaangażowaniu i talencie organizacyjnym.

Warto tu wspomnieć, że zarys koncepcji kompleksowego wsparcia kobiet po mastektomii dotarł do Polski ze Stanów Zjednoczonych już nieco wcześniej. W roku 1965 roku dr Andrzej Kułakowski – dziś szanowany profesor, powszechnie uważany za nestora polskiej onkologii – wyjechał do Rosswell Park Memorial Institute, gdzie miał okazję przyjrzeć się nie tylko nowoczesnym metodom chirurgicznym, ale też, zupełnie nieznanym wtedy w Polsce, standardom opieki onkologicznej. Szczególnie zainteresował się programem American Cancer Society o nazwie „Reach to Recovery” skoncentrowanym wokół rehabilitacji chorych na raka piersi. Program ten stał się później punktem odniesienia dla pierwszych tego typu działań w Polsce. Implementacja rehabilitacji, jako istotnego elementu nowoczesnego leczenia chorych na nowotwory piersi, odbywała się na mocy umowy polsko-amerykańskiej.
Prof. Andrzej Kułakowski wspomina – przed przyjściem Krystyny Miki w Klinice Chirurgii Onkologicznej pacjentkom po mastektomii masaże, które miały zapobiegać obrzękom limfatycznym, wykonywały w wolnych chwilach pielęgniarki, ale było to dramatycznie niewystarczające. Zdarzało się, że chorym z ciężkimi obrzękami można było pomóc jedynie przez amputację kończyny. Jakość życia pacjentek po radykalnym leczeniu była bardzo niezadawalająca. O wsparciu psychologicznym nikt nawet nie słyszał. Pierwsza oficjalna komórka rehabilitacji powołana w 1972 stanowiła zaledwie pierwszy krok do wprowadzenia rehabilitacji do kompleksowej opieki. W początkowych latach nie było nawet wydzielonej przestrzeni, w której można by było ćwiczyć i rozmawiać – rehabilitacja odbywała się na korytarzu lub w salach chorych, później dopiero zorganizowano niewielki pokoik.
Rozwój Zakładu Rehabilitacji NIO-PIB – osiągnięcia i wyzwania
Od 1984 roku Zakład Rehabilitacji przeszedł długą drogę, stając się nowoczesną placówką oferującą kompleksową rehabilitację pacjentom z nowotworami o różnym umiejscowieniu. Dziś Zakład zatrudnia wysoce wykwalifikowany zespół specjalistów, w skład którego wchodzi 31 fizjoterapeutów, logopeda, terapeuta zajęciowy oraz dwóch lekarzy rehabilitacji medycznej. W 2021 roku Zakład przyjął prawie 9 tysięcy pacjentów, wykonując ponad 225 tysięcy zabiegów. Oferuje szeroki zakres usług rehabilitacyjnych, w tym drenaż limfatyczny, terapię manualną, trening medyczny, a także nowoczesne techniki biofeedbacku i kinesiotapingu. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom, pacjenci zmagający się z różnymi typami nowotworów mają dostęp do opieki na najwyższym poziomie. Przez lata nieustannego rozwoju udało się opracować model rehabilitacji onkologicznej, który stanowi wzór dla innych ośrodków w Polsce. Zakład Rehabilitacji jest dziś jednym z sześciu wiodących ośrodków leczenia obrzęków limfatycznych w Polsce. Jego działalność to nie tylko fizyczna rehabilitacja, ale także wsparcie psychologiczne, dzięki współpracy z Zakładem Psychoonkologii. Pacjenci Zakładu mogą także korzystać z hydroterapii czyli rehabilitacji wodnej, rzadko spotykanej w innych placówkach w Warszawie.

Jednym z kluczowych osiągnięć Zakładu jest wprowadzenie programu kompleksowego leczenia obrzęków limfatycznych oraz rehabilitacji pacjentów po

operacjach w rejonie głowy, szyi, a także po operacjach ginekologicznych i proktologicznych. Zakład opracował również programy rehabilitacji pacjentów ze
stomią oraz po operacjach w obrębie miednicy, gdzie stosowane są nowoczesne techniki biofeedbacku” – wymienia dr Hanna Tchórzewska-Korba, która od 1999 roku z wielkim zaangażowaniem kieruje zakładem. Zakład Rehabilitacji nie tylko leczy, ale także edukuje – pracownicy prowadzą liczne szkolenia dla lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów i psychologów. To wszystko składa się na kompleksową opiekę, dzięki której pacjenci mogą wrócić do pełni życia po trudnych doświadczeniach związanych z leczeniem onkologicznym.

Jubileusz Zakładu Rehabilitacji NIO-PIB
Czterdzieści lat działalności Zakładu Rehabilitacji to historia nieustającego rozwoju i wsparcia, które zmienia życie tysięcy pacjentów onkologicznych. W dniach 25 i 26 października 2024 r. w Centrum Edukacyjno-Konferencyjnym przy Narodowym Instytucie Onkologii odbędzie się uroczysta konferencja z okazji 40-lecia Zakładu Rehabilitacji.

Obchody jubileuszu Zakładu Rehabilitacji to okazja nie tylko do refleksji nad jego historią i osiągnięciami, ale też nad kondycją rehabilitacji onkologicznej w Polsce i jej miejscem w koordynowanej opiece onkologicznej, najnowszymi możliwościami, potrzebami i wyzwaniami. W dobie nowoczesnej medycyny onkologicznej coraz większe znaczenie ma prehabilitacja – przygotowanie pacjenta do leczenia poprzez wcześniejszą rehabilitację, co ma na celu zmniejszenie powikłań i przyspieszenie powrotu do zdrowia. To obszar, w którym Zakład widzi ogromny potencjał – podkreśla dr Tchórzewska-Korba.

Dzięki pionierskim inicjatywom, zaangażowaniu zespołu oraz nowoczesnym metodom leczenia, pacjenci onkologiczny mogą liczyć na profesjonalną opiekę, która pomaga im nie tylko wracać do zdrowia fizycznego, ale także odzyskiwać nadzieję i poczucie kontroli nad swoim życiem.

źródło: NIO-PIB
W związku z tym, że skuteczność leczenia chorób nowotworowych dzieci i młodzieży wzrasta, coraz większe znaczenie ma również rehabilitacja. Jak wykazały badania[1] przeprowadzone przez Amerykański Kongres Medycyny Rehabilitacyjnej i Amerykańską Akademię Medycyny Fizycznej i Rehabilitacji, aż 20 spośród 30 przebadanych dorosłych, którzy w dzieciństwie przeszli chorobę nowotworową, miało stwierdzoną umiarkowaną lub poważnie ograniczoną sprawność fizyczną. Rehabilitacja rozpoczęta już w początkowej fazie leczenia onkologicznego może pomóc w minimalizowaniu ryzyka wystąpienia trwałych ograniczeń ruchowych u pacjentów. Odpowiednio dobrane ćwiczenia i terapia zapewniają utrzymanie lub przywrócenie właściwego zakresu ruchu, siły mięśniowej i funkcji motorycznych, co wpływa na jakość dalszego życia dzieci. 
Jednym z kluczowych elementów wspomagających powrót do sprawności dziecka po leczeniu onkologicznym jest rehabilitacja. Aby jednak była efektywna, musi być dostosowana do wieku pacjenta, jego stanu zdrowia, poziomu rozwoju psychofizycznego oraz indywidualnych potrzeb. Skuteczna rehabilitacja powinna również uwzględniać wsparcie psychologiczne, społeczne i emocjonalne. 
W związku z tym, że skuteczność leczenia chorób nowotworowych dzieci i młodzieży wzrasta, coraz większe znaczenie ma również rehabilitacja. Jak wykazały badania[1] przeprowadzone przez Amerykański Kongres Medycyny Rehabilitacyjnej i Amerykańską Akademię Medycyny Fizycznej i Rehabilitacji, aż 20 spośród 30 przebadanych dorosłych, którzy w dzieciństwie przeszli chorobę nowotworową, miało stwierdzoną umiarkowaną lub poważnie ograniczoną sprawność fizyczną. Rehabilitacja rozpoczęta już w początkowej fazie leczenia onkologicznego może pomóc w minimalizowaniu ryzyka wystąpienia trwałych ograniczeń ruchowych u pacjentów. Odpowiednio dobrane ćwiczenia i terapia zapewniają utrzymanie lub przywrócenie właściwego zakresu ruchu, siły mięśniowej i funkcji motorycznych, co wpływa na jakość dalszego życia dzieci. 

– W ramach opieki onkologicznej małych pacjentów z guzami litymi narządu ruchu, ważne jest wdrożenie fizjoterapii już na samym początku leczenia, jeszcze przed zabiegiem chirurgicznym. Nierzadko zdarza się, że dziecko z guzem kości ma przykurcz chorej kończyny. Ważne zatem, aby dobrze rozćwiczyć kończynę jeszcze przed zabiegiem operacyjnym. Dzięki temu później ból nie będzie już tak uciążliwy, a pacjent będzie efektywniej wykonywał ćwiczenia, co z kolei umożliwi mu powrót do pełnej sprawności fizycznej – wyjaśnia prof. Anna Raciborska, Kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka.

Należy jednak pamiętać, że nie w każdej sytuacji wysiłek fizyczny jest możliwy. Przeciwskazaniem do rehabilitacji jest stan znacznego osłabienia organizmu dziecka czy przypadki, w których ruch może prowadzić do pęknięcia guza lub złamania patologicznego kończyny, a także niski poziom płytek krwi lub stan zapalny. O zakresie rehabilitacji i jej natężeniu na każdym etapie powinien decydować lekarz wraz z zespołem rehabilitacyjnym.

Różne potrzeby w różnych grupach wiekowych

Celem rehabilitacji jest nie tylko powrót do sprawności fizycznej, ale również wsparcie psychologiczne, społeczne i emocjonalne pacjentów w różnych grupach wiekowych. Najmłodszym często trudno zrozumieć pełne znaczenie rehabilitacji i roli aktywności fizycznej w procesie powrotu do zdrowia. Dyskomfort związany z ćwiczeniami może wpłynąć na ich chęć do uczestnictwa w zajęciach, a czasami wywoływać reakcje emocjonalne. Dlatego małe dzieci wymagają specjalnego podejścia podczas procesu rehabilitacji.

Dzieci w wieku szkolnym natomiast mają większą świadomość swojej sytuacji zdrowotnej i często wykazują zrozumienie dla celu i sensu rehabilitacji. Są również bardziej cierpliwe i potrafią przez dłuższy czas skupić uwagę na jednej czynności. Niestety na tym etapie rozwojowym również pojawiają się okresy buntu i rezygnacji, w których młodzi pacjenci sprzeciwiają się dalszej pracy. Ponadto dzieci często odczuwają strach przed odrzuceniem przez otoczenie z uwagi na chorobę czy związane z nią problemy z poruszaniem się. Pacjenci w tym wieku przejawiają wyjątkowo silną potrzebę akceptacji, dlatego praca z nimi wymaga od rehabilitanta dużej empatii i uważności.

Nastolatki z kolei mają inne potrzeby niż dzieci w wieku przedszkolnym, więc rehabilitacja musi być bardziej ukierunkowana na aspekty psychospołeczne, zdolności poznawcze i motywację. Młodzież w wieku licealnym wykazuje dojrzałą postawę, rozumie znaczenie rehabilitacji w całym procesie leczenia i często bierze za nią odpowiedzialność. Wygląd fizyczny i sprawność ruchowa są dla nich bardzo istotne, dlatego też przykładają dużą wagę do ćwiczeń. Nastoletni pacjenci czują się już prawie dorośli i tak też chcą być traktowani. Często chcą być dokładnie informowani o całym procesie leczenia i brać w nim czynny udział, również na poziomie decyzyjności.

Metody rehabilitacji

Wybór konkretnych metod terapeutycznych, czy form ruchowych zależy od indywidualnych potrzeb dziecka. Ważne, aby terapeuci dostosowywali je do wieku pacjenta i poziomu jego rozwoju psychofizycznego oraz uwzględniali różnice w doświadczeniach i osobowości pacjenta.

– Jedną z najpopularniejszych metod pracy wykorzystywanych przez rehabilitantów jest zabawa. Taka forma terapii, szczególnie dla maluchów w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, sprawia, że dzieci chętniej angażują się w ćwiczenia, ponadto jest naturalnym sposobem na uczenie się i rozwijanie umiejętności. Zabawa terapeutyczna może polegać na wykorzystaniu gier, układanek, klocków i innych materiałów, które angażują dziecko w działania związane z rehabilitacją. Nawet na najmniejszej przestrzeni, która w szpitalach często jest ograniczona, można stworzyć namiastkę placu zabaw i angażować dzieci do czynności, które w naturalny sposób wzmacniają mięśnie i prawidłową postawę ciała. To pozwala dzieciom odbierać proces leczenia jako coś pozytywnego i stwarza przyjazne środowisko do powrotu do zdrowia – mówi mgr Anna Wyka-Wojeńska, Koordynatorka Rehabilitacji w Klinice Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży oraz Kierownik Zakładu Usprawniania Leczniczego Instytutu Matki i Dziecka.

Popularnym rozwiązaniem, nie tylko dla najmłodszych jest terapia zajęciowa, w tym coraz bardziej doceniana arteterapia, czyli terapia poprzez sztukę. W przypadku dzieci o obniżonej sprawności fizycznej świetnie sprawdzają się zajęcia plastyczne, które poprawiają motorykę małą (czyli precyzyjne ruchy dłoni i palców), napięcie mięśniowe rąk, umiejętności manualne i grafomotoryczne. Natomiast w przypadku pacjentów bardziej sprawnych mogą to być zajęcia sportowe lub taneczne po uzyskaniu zgody przez lekarza i rehabilitanta prowadzącego.

Coraz częściej w ramach rehabilitacji wykorzystywane są również nowoczesne gadżety. Zarówno dla młodszych dzieci, jak i nastolatków możliwość korzystania z różnego rodzaju konsoli, gier komputerowych czy interaktywnych urządzeń może być nie tylko rozrywką. Odpowiednio wykorzystane pozwalają na atrakcyjne i motywujące podejście do ćwiczeń, zachęcając pacjentów do regularnych zajęć.

Inną bardzo skuteczną formą rehabilitacji są ćwiczenia w wodzie, które korzystnie wpływają na poprawę wydolności fizycznej dzieci i młodzieży cierpiących na nowotwory kości. Dzięki redukcji ciężaru ciała w wodzie pacjenci mogą wykonywać ćwiczenia bez zbędnego obciążenia kośćca. Rehabilitacja w wodzie pomaga uzyskać i utrwalić odpowiednie zakresy ruchów w stawach, siłę mięśniową oraz koordynację ruchową. Ponadto jest bardzo przyjazną formą dla pacjentów. Woda łagodzi ból i wpływa pozytywnie na samopoczucie dzieci. Ćwiczenia w basenie są postrzegane jako przyjemne i relaksujące, co może pomóc w redukcji stresu, kojarzą się dzieciom z zabawą i miłym sposobem na spędzanie czasu.

Rehabilitacja onkologiczna dzieci i młodzieży jest procesem złożonym i wieloaspektowym, wymagającym spersonalizowanego podejścia do każdego pacjenta. Podstawą są zawsze ćwiczenia i metody terapeutyczne uzupełniane przez inne formy ruchowe. Podczas ich wykonywania oraz w każdym rodzaju aktywności fizycznej należy zwracać uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo, poprawną formę i zakres wykonywanych zaleceń. W pracy, zarówno z małymi dziećmi, jak i z nastolatkami, kluczowym elementem jest empatyczne podejście, wspieranie emocjonalne i motywowanie do podejmowania wysiłku fizycznego oraz włączanie najbliższego otoczenia do aktywnego uczestnictwa w procesie ich rehabilitacji. Możliwe jest wtedy osiągnięcie pozytywnych rezultatów, które pozwolą pacjentom wrócić do zdrowia i normalnie funkcjonować po zakończeniu leczenia onkologicznego.

https://www.archives-pmr.org/article/S0003-9993(06)01324-4/fulltext#  

Klinika Onkologii i Chirurgii Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka (IMiD)
Najstarsza w Polsce, wysokospecjalistyczna Klinika onkologiczna dla dzieci i młodzieży zlokalizowana w Warszawie. Interdyscyplinarny, doświadczony zespół Kliniki prowadzi pełną diagnostykę i kompleksowe leczenie nowotworów u dzieci od okresu płodowego do 25. roku życia z całego kraju. Specjalizuje się w zakresie leczenia guzów litych poza ośrodkowym układem nerwowym oraz histiocytoz. Klinika jest ośrodkiem referencyjnym w leczeniu oszczędzającym, umożliwiającym uratowanie kończyny choremu dziecku. Do 2023 r. wykonano ponad 800 zabiegów wszczepiania endoprotez, także tych wydłużanych mechanicznie lub w wyniku działania pola elektromagnetycznego. Najmłodszy pacjent, u którego wykonano taki zabieg miał 8 miesięcy. Zespół Kliniki prowadzi także działalność naukową – m.in. niekomercyjne badania kliniczne dot. leczenia guzów litych u dzieci.

Dr hab. n. med., prof. IMID Anna Raciborska
Specjalistka pediatrii, onkologii i hematologii dziecięcej. Jest absolwentką II Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie (obecnie Warszawski Uniwersytet Medyczny), a także absolwentką wydziału Rehabilitacji Ruchowej Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Od 2003 jest związana z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie od 2017 pełni funkcję kierownika Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej, a także członka Rady Naukowej IMiD. Jednym z głównych celów jej pracy zawodowej jest poprawa wyników leczenia pierwotnych nowotworów kości oraz chorób z kręgu histiocytoz. Anna Raciborska jest otwartą i łamiącą stereotypy lekarką, a onkologia dziecięca jest jej pasją. W swojej pracy łączy doświadczenie dynamicznej i rzeczowej specjalistki z empatią kobiety i matki.

Mgr Anna Wyka-Wojeńska
Koordynatorka Rehabilitacji oraz Kierownik Zakładu Usprawniania Leczniczego w Klinice Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka. Specjalizuje się w fizjoterapii i rehabilitacji pacjentów z pierwotnymi guzami kości – od momentu rozpoznania choroby, w trakcie leczenia, a także po jego zakończeniu. Pracuje również z pacjentami z wadami postawy. W ramach działalności zawodowej w Klinice Onkologii IMiD promuje wiedzę nt. rehabilitacji onkologicznej wśród lekarzy i fizjoterapeutów. Jest również autorką Małego Poradnika Informacyjnego oraz materiałów informacyjnych z zakresu rehabilitacji dla dzieci i rodziców. Prowadzi także szkolenia dla młodego pokolenia fizjoterapeutów.

źródło: Good One