Medicalpress
W polskim systemie ochrony zdrowia psychicznego brakuje spójności, a działania instytucji są rozproszone. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, Marcina Wiącka to realny problem, który wymaga centralnej interwencji. Dlatego zwrócił się do premiera Donalda Tuska z apelem o rozważenie powołania pełnomocnika przy Radzie Ministrów, który koordynowałby działania dotyczące zdrowia psychicznego na poziomie rządowym.
To odpowiedź na rosnące wyzwania – zarówno w zakresie psychiatrii środowiskowej, jak i dostępu do wsparcia psychicznego dla dzieci, seniorów czy osób w kryzysie. Jak wynika z analiz i dyskusji prowadzonych przez Komisję Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Biurze RPO, rozproszenie odpowiedzialności i brak realnej koordynacji to jeden z głównych problemów obecnego systemu.

W swoim wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów RPO podkreśla, że „konieczne jest ustanowienie centralnego organu, który będzie skutecznie koordynował prace, reformy i inicjatywy w tym obszarze”. W praktyce oznacza to potrzebę stworzenia struktury, która nie tylko połączy działania resortu zdrowia, ale również edukacji, sprawiedliwości, rodziny i polityki społecznej, nauki oraz obrony narodowej – bo to właśnie te ministerstwa odpowiadają za różne aspekty zdrowia psychicznego obywateli.

Jak zauważa RPO, obecne regulacje – w tym § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 października 2023 r. dotyczącego Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego – są niewystarczające. Przepisy przewidują, że za koordynację Programu odpowiada wyłącznie minister zdrowia. Tymczasem skala problemów przekracza kompetencje jednego resortu.

Zwrócono także uwagę na konieczność reform w obszarach, które do tej pory były pomijane lub traktowane marginalnie – takich jak uregulowanie zawodu psychologa i psychoterapeuty, usprawnienie współpracy między sądami a biegłymi z zakresu zdrowia psychicznego czy poprawa dostępu do usług na terenach wiejskich. W czasie czerwcowego seminarium w Biurze RPO, poświęconego koordynacji usług dla seniorów na wsi, również podnoszono brak współpracy między instytucjami i nieczytelność kompetencji.

„Podejmowanie działań z poziomu jednego ministerstwa jest dziś nieefektywne. Konieczna jest struktura rządowa, która będzie mieć odpowiedni mandat do skoordynowanego i dynamicznego działania” – zaznacza Rzecznik.

W odpowiedzi na pismo RPO, 1 lipca 2025 r. zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Grzegorz Karpiński przekazał je do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o udzielenie odpowiedzi. To może być pierwszy krok ku zmianom, ale dopiero decyzje polityczne i konkretne działania pokażą, czy rząd zamierza potraktować zdrowie psychiczne jako sprawę wymagającą poważnego, międzyresortowego zarządzania.

Źródło: RPO

Centra zdrowia psychicznego to wizytówka reformy psychiatrii dla dorosłych. Środowisko CZP jest zaniepokojone – uważa, że reforma jest zagrożona. A niektóre centra mają obowiązek, który skutkuje bodaj najdroższymi świadczeniami w psychiatrii, przekraczającymi koszt 15 tysięcy zł na pacjenta. Tymczasem coraz więcej ludzi poszukuje pomocy.
Popyt na pomoc psychologiczno-psychiatryczną rośnie wskutek splotu wielu czynników, m.in. zwiększonej świadomości zaburzeń psychicznych i ich konsekwencji oraz zmian społeczno-ekonomicznych. Te procesy nałożyły się w Polsce na niewydolną opiekę psychiatryczną: wielkie i niedoinwestowane szpitale psychiatryczne, małą sieć poradni zdrowia psychicznego, niedobór profesjonalnej kadry, brak koordynacji między podstawową opieką zdrowotną, opieką psychiatryczno-psychologiczną oraz pomocą społeczną, a także bardzo niskie nakłady na psychiatrię ogółem – o ile średnia europejska to ok. 6 proc. wszystkich wydatków na ochronę zdrowia, w Polsce nie przekracza poziomu 2 proc.

Reforma miała ruszyć prawie dwie dekady temu, kiedy po raz pierwszy powstał Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Z tej strategii zrealizowano niewiele. Zmiana przyszła wraz z kolejną edycją Programu: w 2018 roku wdrożono Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego. Chodziło o całkowitą zmianę formuły dbania o zdrowie psychiczne.

Najważniejsze założenia to:
„My musimy mieć perspektywę na dekadę. Ta forma finansowania, która została wybrana – budżet na populację, powierzony, jest najlepszym rozwiązaniem. Chcemy pracować tak, by wypełniać nasze zadania, a nie punkty z kontraktu” – wyjaśniał podczas konferencji 17 kwietnia br. dr Tomasz Szafrański, psychiatra z CZP na warszawskiej Woli i prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Środowiskowej.
Obecnie w Polsce działa 79 centrów, do końca 2023 roku – według deklaracji Ministerstwa Zdrowia – ma powstać kolejne, w sumie 129, dzięki czemu opieką środowiskową ma być objęte 52,4 proc. dorosłej populacji.
„Czy ta reforma się powiedzie? Nasza odpowiedź to: >>Nie<<. Jesteśmy praktykami i widzimy konkretne zagrożenia” – mówił.

Czego chcą pacjenci

Pacjenci są w systemie środowiskowej formy opieki zdrowotnej jej podmiotami. Czego oczekują?
„Jako pacjent doświadczony schizofrenią oczekuję, że pomoc otrzymam szybko i będzie sprofilowana do mnie. Dzięki reformie, w wielu miejscach to już jest. Dzięki punktom zgłoszeniowo-koordynacyjnym pacjent może szybko uzyskać wstępną pomoc. Dostęp do psychologa jest w miarę dobry, ale jeśli chodzi o długoterminową psychoterapię, jest kiepsko. I tak jest lepiej, bo przed reformą mogłem uzyskać cztery spotkania w ciągu roku. Ale z mojej perspektywy psychoterapia, nawet dla tych z poważnymi zaburzeniami, jak schizofrenia, psychoterapia długoterminowa nie jest wciąż dostępna” – powiedział Robert Michałkiewicz, asystent zdrowienia zatrudniony przy CZP w Piasecznie (to nowy zawód: są to osoby z doświadczeniem zaburzenia psychicznego, towarzyszące i wspierające pacjentów w fazie kryzysu psychicznego).
Zagrożenia reformy opieki psychiatrycznej
Zgodnie z założeniami CZP miało dysponować określonym budżetem, którym mogło zarządzać w miarę potrzeb danej populacji. Ostatnio – jak mówili uczestnicy kwietniowej konferencji – jednak pojawiły się zapowiedzi wprowadzania modelu mieszanego, czyli wprowadzenie w pewnej części rozliczania za konkretne świadczenia (tzw. fee for service).
„Wcześniej (przed reformą) zwracałam uwagę na to, ile świadczeń wykonuję. Nieważne, jak, tylko ile. Możliwość rozliczania ryczałtowego zmieniła to – mogłam wreszcie zatrudnić ludzi, a pacjent dostaje taką pomoc, jakiej potrzebuje, a nie tyle pomocy, ile przewiduje limit w kontrakcie z NFZ” – wyjaśniła różnicę między modelami Izabella Ciuńczyk, dyrektorka środkowopomorskiego CZP Medison w Koszalinie, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Centrów Zdrowia Psychicznego.
Zdaniem środowiska CZP konieczna jest ustawa, która opisze model funkcjonowania tej formy opieki psychiatrycznej, ustali zasady współpracy między psychiatrią a POZ, pomocą społeczną oraz systemem edukacji. Środowisko czeka też na rozporządzenie Ministra Zdrowia określające standard organizacyjny CZP (od dwóch lat jest jego projekt), rekomendacje i zalecenia postępowania, zasady finansowania świadczeń specjalistycznych w ramach CZP. Tylko częściowo powstały wojewódzkie mapy obszarów działania CZP i oddziałów ostrych psychiatrycznych w szpitalu.
„W psychiatrii centra zdrowia psychicznego to jedyne miejsca, gdzie nie ma kolejek. Dobre praktyki wymieniamy między sobą, ale to mało. Współpraca z NFZ układa się rozmaicie” – to zależy od oddziału wojewódzkiego – dodała Izabella Ciuńczyk.
Reforma miała przenieść opiekę psychiatryczną bliżej pacjenta i doprowadzić do tego, że hospitalizacja jest konieczną i jak najkrótszą ostatecznością. Tym samym miała doprowadzić do tego, że z Polski stopniowo znikną wielkie szpitale psychiatryczne, a powstanie sieć oddziałów psychiatrycznych w szpitalach ogólnych. Jest to istotne, nie tylko z tego powodu, że zazwyczaj pacjenci z zaburzeniami psychiatrycznymi mają szereg istotnych dolegliwości somatycznych, więc w czasie hospitalizacji konieczne jest zapewnienie dobrej pomocy lekarzy takich jak kardiolog, diabetolog itp. Jednocześnie opieka skoncentrowana na środowisku jest najtańsza i najbardziej wydajna, co pokazują doświadczenia z innych krajów. W toku reformy okazało się, że nie zawsze jest oddział psychiatryczny w szpitalu ogólnym – tak powstały CZP typu B – bez możliwości współpracy z tego rodzaju jednostką.

W rezultacie od początku tego roku muszą one świadczyć pomoc przez całą dobę (centra typu A działają od rana do wieczora, w nocy w stanie nagłym pacjent udaje się do szpitala).

Kama Pierzgalska, psychiatra, dyrektorka ds. medycznych CZP w Piasecznie bez kontraktu z oddziałem szpitalnym w szpitalu ogólnym, musiała zorganizować nocne dyżury dwóch osób (psycholog/terapeuta oraz pielęgniarka). Powiedziała, że pomoc nocna pochłania aż 5 proc. budżetu centrum – ok. 100 tys. zł miesięcznie.
„Od 1 stycznia 2023 roku w tym trybie udzieliliśmy 19 porad. Średni koszt świadczenia to 16 tysięcy złotych” – podkreśliła.
Dodała, że w innych centrach bywa drożej.
Za tego rodzaju pieniądze można – jak przytoczyła lekarka – opłacić:
– 900 sesji psychoterapii indywidualnej w miesiącu lub
– 1000 wizyt lekarskich terapeutycznych
– lub 500 wizyt lekarskich tzw. pierwoszorazowych.

Na dodatek tego rodzaju pomoc nocna, choć brzmi chwytliwie, zdaniem środowiska CZP jest niepotrzebna, a nawet może być niebezpieczna: jeśli dochodzi do stanu nagłego w zaburzeniu psychicznym, konieczne jest udzielenie pomocy w szpitalu.
„Nawet gdyby więcej pacjentów się zgłaszało, to jest to proszenie się o problemy, bo to oznacza odraczanie odpowiedniej pomocy. To drogi substytut. W większości przypadków ta nocna pomoc to psycholog i pielęgniarka, a pacjent z zaostrzeniem stanu i tak trafi do szpitala” – oceniła Kama Pierzgalska.
Uczestnicy konferencji poinformowali, że swoje obawy co do losu reformy przekazali na początku tego roku do Ministerstwa Zdrowia i do tej pory nie otrzymali odpowiedzi.

 
Źródło informacji: Serwis Zdrowie
Centra zdrowia psychicznego to wizytówka reformy psychiatrii dla dorosłych. Środowisko CZP jest zaniepokojone – uważa, że reforma jest zagrożona. A niektóre centra mają obowiązek, który skutkuje bodaj najdroższymi świadczeniami w psychiatrii, przekraczającymi koszt 15 tysięcy zł na pacjenta. Tymczasem coraz więcej ludzi poszukuje pomocy.
Popyt na pomoc psychologiczno-psychiatryczną rośnie wskutek splotu wielu czynników, m.in. zwiększonej świadomości zaburzeń psychicznych i ich konsekwencji oraz zmian społeczno-ekonomicznych. Te procesy nałożyły się w Polsce na niewydolną opiekę psychiatryczną: wielkie i niedoinwestowane szpitale psychiatryczne, małą sieć poradni zdrowia psychicznego, niedobór profesjonalnej kadry, brak koordynacji między podstawową opieką zdrowotną, opieką psychiatryczno-psychologiczną oraz pomocą społeczną, a także bardzo niskie nakłady na psychiatrię ogółem – o ile średnia europejska to ok. 6 proc. wszystkich wydatków na ochronę zdrowia, w Polsce nie przekracza poziomu 2 proc.

Reforma miała ruszyć prawie dwie dekady temu, kiedy po raz pierwszy powstał Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Z tej strategii zrealizowano niewiele. Zmiana przyszła wraz z kolejną edycją Programu: w 2018 roku wdrożono Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego. Chodziło o całkowitą zmianę formuły dbania o zdrowie psychiczne.

Najważniejsze założenia to:
„My musimy mieć perspektywę na dekadę. Ta forma finansowania, która została wybrana – budżet na populację, powierzony, jest najlepszym rozwiązaniem. Chcemy pracować tak, by wypełniać nasze zadania, a nie punkty z kontraktu” – wyjaśniał podczas konferencji 17 kwietnia br. dr Tomasz Szafrański, psychiatra z CZP na warszawskiej Woli i prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Środowiskowej.
Obecnie w Polsce działa 79 centrów, do końca 2023 roku – według deklaracji Ministerstwa Zdrowia – ma powstać kolejne, w sumie 129, dzięki czemu opieką środowiskową ma być objęte 52,4 proc. dorosłej populacji.
„Czy ta reforma się powiedzie? Nasza odpowiedź to: >>Nie<<. Jesteśmy praktykami i widzimy konkretne zagrożenia” – mówił.

Czego chcą pacjenci

Pacjenci są w systemie środowiskowej formy opieki zdrowotnej jej podmiotami. Czego oczekują?
„Jako pacjent doświadczony schizofrenią oczekuję, że pomoc otrzymam szybko i będzie sprofilowana do mnie. Dzięki reformie, w wielu miejscach to już jest. Dzięki punktom zgłoszeniowo-koordynacyjnym pacjent może szybko uzyskać wstępną pomoc. Dostęp do psychologa jest w miarę dobry, ale jeśli chodzi o długoterminową psychoterapię, jest kiepsko. I tak jest lepiej, bo przed reformą mogłem uzyskać cztery spotkania w ciągu roku. Ale z mojej perspektywy psychoterapia, nawet dla tych z poważnymi zaburzeniami, jak schizofrenia, psychoterapia długoterminowa nie jest wciąż dostępna” – powiedział Robert Michałkiewicz, asystent zdrowienia zatrudniony przy CZP w Piasecznie (to nowy zawód: są to osoby z doświadczeniem zaburzenia psychicznego, towarzyszące i wspierające pacjentów w fazie kryzysu psychicznego).
Zagrożenia reformy opieki psychiatrycznej
Zgodnie z założeniami CZP miało dysponować określonym budżetem, którym mogło zarządzać w miarę potrzeb danej populacji. Ostatnio – jak mówili uczestnicy kwietniowej konferencji – jednak pojawiły się zapowiedzi wprowadzania modelu mieszanego, czyli wprowadzenie w pewnej części rozliczania za konkretne świadczenia (tzw. fee for service).
„Wcześniej (przed reformą) zwracałam uwagę na to, ile świadczeń wykonuję. Nieważne, jak, tylko ile. Możliwość rozliczania ryczałtowego zmieniła to – mogłam wreszcie zatrudnić ludzi, a pacjent dostaje taką pomoc, jakiej potrzebuje, a nie tyle pomocy, ile przewiduje limit w kontrakcie z NFZ” – wyjaśniła różnicę między modelami Izabella Ciuńczyk, dyrektorka środkowopomorskiego CZP Medison w Koszalinie, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Centrów Zdrowia Psychicznego.
Zdaniem środowiska CZP konieczna jest ustawa, która opisze model funkcjonowania tej formy opieki psychiatrycznej, ustali zasady współpracy między psychiatrią a POZ, pomocą społeczną oraz systemem edukacji. Środowisko czeka też na rozporządzenie Ministra Zdrowia określające standard organizacyjny CZP (od dwóch lat jest jego projekt), rekomendacje i zalecenia postępowania, zasady finansowania świadczeń specjalistycznych w ramach CZP. Tylko częściowo powstały wojewódzkie mapy obszarów działania CZP i oddziałów ostrych psychiatrycznych w szpitalu.
„W psychiatrii centra zdrowia psychicznego to jedyne miejsca, gdzie nie ma kolejek. Dobre praktyki wymieniamy między sobą, ale to mało. Współpraca z NFZ układa się rozmaicie” – to zależy od oddziału wojewódzkiego – dodała Izabella Ciuńczyk.
Reforma miała przenieść opiekę psychiatryczną bliżej pacjenta i doprowadzić do tego, że hospitalizacja jest konieczną i jak najkrótszą ostatecznością. Tym samym miała doprowadzić do tego, że z Polski stopniowo znikną wielkie szpitale psychiatryczne, a powstanie sieć oddziałów psychiatrycznych w szpitalach ogólnych. Jest to istotne, nie tylko z tego powodu, że zazwyczaj pacjenci z zaburzeniami psychiatrycznymi mają szereg istotnych dolegliwości somatycznych, więc w czasie hospitalizacji konieczne jest zapewnienie dobrej pomocy lekarzy takich jak kardiolog, diabetolog itp. Jednocześnie opieka skoncentrowana na środowisku jest najtańsza i najbardziej wydajna, co pokazują doświadczenia z innych krajów. W toku reformy okazało się, że nie zawsze jest oddział psychiatryczny w szpitalu ogólnym – tak powstały CZP typu B – bez możliwości współpracy z tego rodzaju jednostką.

W rezultacie od początku tego roku muszą one świadczyć pomoc przez całą dobę (centra typu A działają od rana do wieczora, w nocy w stanie nagłym pacjent udaje się do szpitala).

Kama Pierzgalska, psychiatra, dyrektorka ds. medycznych CZP w Piasecznie bez kontraktu z oddziałem szpitalnym w szpitalu ogólnym, musiała zorganizować nocne dyżury dwóch osób (psycholog/terapeuta oraz pielęgniarka). Powiedziała, że pomoc nocna pochłania aż 5 proc. budżetu centrum – ok. 100 tys. zł miesięcznie.
„Od 1 stycznia 2023 roku w tym trybie udzieliliśmy 19 porad. Średni koszt świadczenia to 16 tysięcy złotych” – podkreśliła.
Dodała, że w innych centrach bywa drożej.
Za tego rodzaju pieniądze można – jak przytoczyła lekarka – opłacić:
– 900 sesji psychoterapii indywidualnej w miesiącu lub
– 1000 wizyt lekarskich terapeutycznych
– lub 500 wizyt lekarskich tzw. pierwoszorazowych.

Na dodatek tego rodzaju pomoc nocna, choć brzmi chwytliwie, zdaniem środowiska CZP jest niepotrzebna, a nawet może być niebezpieczna: jeśli dochodzi do stanu nagłego w zaburzeniu psychicznym, konieczne jest udzielenie pomocy w szpitalu.
„Nawet gdyby więcej pacjentów się zgłaszało, to jest to proszenie się o problemy, bo to oznacza odraczanie odpowiedniej pomocy. To drogi substytut. W większości przypadków ta nocna pomoc to psycholog i pielęgniarka, a pacjent z zaostrzeniem stanu i tak trafi do szpitala” – oceniła Kama Pierzgalska.
Uczestnicy konferencji poinformowali, że swoje obawy co do losu reformy przekazali na początku tego roku do Ministerstwa Zdrowia i do tej pory nie otrzymali odpowiedzi.

 
Źródło informacji: Serwis Zdrowie
Niemal o 80 proc. wzrosła w jednym roku liczba prób samobójczych podejmowanych przez dzieci i młodzież, a o 20 proc. liczba zgonów z tego powodu w tej grupie. System opieki psychiatrycznej jest od kilku lat reformowany; kolejne zmiany planowane są na najbliższe lata.
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom w Centrum Prasowym PAP eksperci z Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym Instytutu Psychiatrii i Neurologii przedstawili najnowsze dane na temat skali i dynamiki zachowań samobójczych w Polsce, a także przedstawili informacje o planowanych reformach w dziedzinie opieki psychologiczno-psychiatrycznej.

„Z powodu różnych zdarzeń, jakie mają miejsce w ostatnim czasie zarówno na świecie, jak i w życiu osobistym wielu osób, narastającego problemu przewlekłego stresu, samotności, zaburzeń snu, uzależnień ludzie doświadczają kryzysów psychicznych, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Jak podaje WHO, samobójstwo jest częstszą przyczyną zgonu niż takie choroby jak malaria, AIDS czy śmierć z powodu działań wojennych lub zabójstw. Jest to wiodąca przyczyna  śmierci w populacji osób 15- 29 lat” – mówiła prof. Agnieszka Gmitrowicz, przewodnicząca Zespołu Roboczego ds. prewencji samobójstw i depresji przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

W Polsce w 2020 roku według dostępnych danych GUS doszło do 4553 samobójstw, a dane te nie obejmują prób samobójczych. Dane o samobójstwach i próbach samobójczych zbiera Komenda Główna Policji.

Dane KGP dotyczące populacji dzieci i nastolatków poniżej 18. roku życia za rok 2021 wskazują, że doszło do istotnego wzrostu liczby prób samobójczych w stosunku do 2020 roku – aż o 77 proc. W tym samym okresie wzrosła o 19 proc. liczba zamachów na własne życie zakończonych śmiercią. 

„Wśród najczęstszych motywów są problemy psychiczne (ale nie choroba psychiczna), zawody uczuciowe, konflikty rodzinne, w tym bardzo często przemoc. Podstawową interwencją ratującą życie jest ograniczanie dostępności do metod (samobójczych – przyp. red.) oraz większa uważność na zachowania dzieci w ich środowisku: w szkole i domu. Wśród młodzieży groźne jest naśladowanie zachowań autoagresywnych, w tym samookaleczenia ciała, które istotnie zwiększają ryzyko wystąpienia samobójstwa” – zwraca uwagę prof. Gmitrowicz.

Innymi słowy: jeśli dziecko zaczyna się okaleczać, to oznacza, że jest w głębokim kryzysie i należy natychmiast mu pomóc. Należy przy tym pamiętać, że nie ma jednej przyczyny, dla której człowiek postanawia odebrać sobie życie.


Szybko, blisko, bez skierowania

W Polsce od kilku lat podejmowane są próby reformy opieki psychologiczno-psychiatrycznej.

„Instytut Psychiatrii i Neurologii został wybrany jako instytucja realizująca dużą część zadań programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym wdrażanego w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025. I tam został zaproponowany cały katalog działań, które Instytut koordynuje” – mówiła prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, kierownik I Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Jak podkreślają specjaliści, w kryzysie samobójczym najważniejsze jest słowo: „natychmiast”. Taką szybką i bezpłatną pomoc można otrzymać m.in. w centrach zdrowia psychicznego, które działają w ramach pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, który trwa od 2018 roku. Niestety, nie jest to pomoc dostępna w całej Polsce; obecnie centrów jest 47, do końca roku ma być ich 81. Zgodnie z planem centrum ma działać w każdym powiecie do końca 2027 roku. Wsparcie centrum adresowane jest do osób dorosłych mieszkających na terenie jego działania (zazwyczaj mieszkańcy jednego powiatu). 

Gdzie obecnie działają centra, jakim terenem się opiekują i jaki jest do nich kontakt można sprawdzić na stronie czp.org.pl oraz na profilu centrum na facebooku: Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego.

„To ma być pomoc, która jest szybka, dostępna bez skierowania, blisko domu, obejmująca pomocą pacjenta i jego bliskich. Udzielane jest tam wsparcie medyczne, ale też pozamedyczne. Centrum zdrowia psychicznego pomaga opanować objawy choroby, zdrowieć i zachować zdrowie. Centra współpracują z władzami lokalnymi, ośrodkami pomocy społecznej, domami kultury, bibliotekami po to by wspierać osoby w kryzysie w powrocie do ról społecznych. Pracują tam psychiatrzy, psychologowie, psychoterapeuci, terapeuci środowiskowi, koordynatorzy opieki i asystenci zdrowienia, niektóre Centra zatrudniają też dietetyka czy trenera pracy. Każde Centrum ma punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, który jest miejscem pierwszego kontaktu. Tam w rozmowie z psychologiem opracowywany jest plan wsparcia dostosowany do indywidualnych potrzeb. Jeśli przypadek osoby zgłaszającej się po pomoc zostanie uznany za pilny, pomoc wdrażana jest natychmiast – pacjent trafia do psychiatry lub na oddział ogólnopsychiatryczny” – wyjaśniała dr Anna Depukat, kierownik Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, Instytut Psychiatrii i Neurologii.

W dniach wolnych od pracy i poza godzinami działania punktu wsparcie można dostać natychmiast na izbie przyjęć oddziałów psychiatrycznych.

Obecnie trwają prace nad standardami diagnostyczno – terapeutycznymi, tak żeby ścieżka pacjenta we wszystkich centrach była podobna. Trwają też przygotowania do zmian legislacyjnych, by dostosować prawo do tej transformacji systemu ochrony zdrowia psychicznego w Polsce, a to wymaga między innymi zmiany ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.


Plany dla kompleksowej opieki nad dziećmi i młodzieżą

Trwa też reforma, której celem jest stworzenie ogólnokrajowego kompleksowego systemu zapewniającego wsparcie pacjentom niepełnoletnim psychicznym oraz ich rodzin.

„Od kiedy pracuję w zawodzie, czyli już 18 lat, mówiono o zapaści psychiatrii dzieci i młodzieży. Ten kryzys pogłębiał się z roku na rok. Dla nas ważnym wydarzeniem był rok 2018, kiedy powołano zespół do spraw zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży przy Ministerstwie Zdrowia. Składał się on z ekspertów z różnych dziedzin, z dużym doświadczeniem i praktyką. Wspólnie zastanawialiśmy się, jak poukładać i przeorganizować opiekę psychiatryczną nad dziećmi i młodzieżą, bo wszyscy wiemy, że działa ona w sposób, który nie spełnia oczekiwań i nie wychodzi naprzeciw naszym pacjentom. Do tego czasu opieka środowiskowa nie funkcjonowała, a wszyscy wiemy, że 80 proc. naszych pacjentów dziecięcych i młodzieżowych przyjmowanych na oddział najprawdopodobniej w ogóle by do nas nie trafiło, gdyby dostało pomoc w odpowiednim momencie i na odpowiednim poziomie” – mówi dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, ordynator Oddziału Psychiatrycznego dla Dzieci w Specjalistycznym Psychiatrycznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Łodzi.

Jak mówiono podczas konferencji, jednym z podstawowych założeń reformy jest skoncentrowanie się na opiece środowiskowej i budowa sieci ośrodków, w których pracują nie lekarze, ale psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi. To ośrodki I stopnia referencyjnego, których obecnie działa w Polsce blisko 340, a docelowo ma być ich co najmniej 400. Co ważne, pacjenci mogą skorzystać z oferty tych ośrodków bez skierowania lekarskiego.

Takie ośrodki będą udzielać pomocy tym dzieciom, które nie potrzebują diagnozy psychiatrycznej lub farmakoterapii, a należy pamiętać, że w przypadku wielu zaburzeń psychicznych pojawiających się w dzieciństwie można udzielić skutecznej pomocy za pomocą takich interwencji, jak psychoterapia indywidualna czy grupowa, terapia rodzinna czy praca z grupą rówieśniczą.

„Pierwsze takie ośrodki zostały uruchomione 1 kwietnia 2020 roku czyli w bardzo trudnym momencie pierwszego lockdownu. A jednak jakoś to zadziałało, za czym przemawiają dane statystyczne, bo okazuje się, że pomimo wzrostu liczby pacjentów dziecięcych do 13. roku życia o połowę, oddziały dziecięce miały mniej pacjentów niż przed pandemią. To oznacza, że te dzieci przejęły ośrodki opieki środowiskowej. Nie sprawdziło się to niestety w przypadku młodzieży, wśród której liczba potrzebujących pomocy psychiatrycznej zwiększyła się o blisko 60 proc. i widać to po obłożeniu oddziałów młodzieżowych” – zwraca uwagę dr Lewandowska.

Ministerstwo Zdrowia planuje, aby docelowo w każdym powiecie funkcjonował taki ośrodek.

Poza ośrodkami I poziomu powstać mają także ośrodki II poziomu, gdzie zapewniona będzie opieka lekarska, a pacjenci wymagający intensywniejszych oddziaływań będą mogli skorzystać ze świadczeń w ramach oddziału dziennego.  Jeden taki ośrodek będzie obejmował wsparciem kilka sąsiadujących ze sobą powiatów. Obecnie na tym poziomie działa 66 poradni oraz 46 poradni z oddziałem dziennym, a ich liczba docelowo powinna się podwoić.

I wreszcie na najwyższym poziomie referencyjności funkcjonować mają ośrodki wysokospecjalistycznej, całodobowej opieki psychiatrycznej. Pomoc tam znajdą pacjenci wymagający najbardziej specjalistycznej pomocy, w tym osoby w stanie zagrożenia życia i zdrowia, przyjmowani w trybie nagłym. Obecnie jest ich 25, a docelowo jeden taki ośrodek ma funkcjonować w każdym województwie.


Ośrodki leczenia PTSD

Jak zapowiedział Dariusz Poznański, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia niedługo uruchomiony zostanie pilotaż ośrodków ze wsparciem dla osób z PTSD, czyli stresem pourazowym wywołanym różnymi zdarzeniami traumatycznymi życiu.

„Gdy popatrzymy na liczbę zmian prawnych, które dzieją się w opiece psychiatrycznej, to jest ich bardzo dużo. Najważniejsza z naszej perspektywy jest deinstytucjonalizacja, czyli przechodzenie bliżej miejsca zamieszkania pacjenta i jego rodziny. Zajmujemy się też takim zagadnieniem jak destygmatyzacja, czyli zmiana podejścia do opieki psychiatrycznej. Osoby w kryzysie muszą o niej wiedzieć i chcieć z tej pomocy skorzystać. Stąd kampanie, które mają na celu odczarowanie tematu psychiatrii” – mówił przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia.

Dariusz Poznański przypomniał też o innej formie szybkiego wsparcia: całodobowych telefonach zaufania. Dla dorosłych organizuje je m.in. Fundacja Itaka, dla dzieci Rzecznik Praw Dziecka, które we współpracy z policją udzieliły pomocy już wielu osobom w potrzebie. 


Ważne!

Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem, pamiętaj że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

Inne numery telefonów pomocowych znajdziesz na stronach
www.zapobiegajmysamobojstwom.pl
www.zwjr.pl/bezplatne-numery-pomocowe
www.pokonackryzys.pl

Źródło: Konferencja prasowa zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom przez Biuro ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym Instytutu Psychiatrii i Neurologii, 08.09.2022 w PAP

Źródło: Serwis Zdrowie

Niemal o 80 proc. wzrosła w jednym roku liczba prób samobójczych podejmowanych przez dzieci i młodzież, a o 20 proc. liczba zgonów z tego powodu w tej grupie. System opieki psychiatrycznej jest od kilku lat reformowany; kolejne zmiany planowane są na najbliższe lata.
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom w Centrum Prasowym PAP eksperci z Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym Instytutu Psychiatrii i Neurologii przedstawili najnowsze dane na temat skali i dynamiki zachowań samobójczych w Polsce, a także przedstawili informacje o planowanych reformach w dziedzinie opieki psychologiczno-psychiatrycznej.

„Z powodu różnych zdarzeń, jakie mają miejsce w ostatnim czasie zarówno na świecie, jak i w życiu osobistym wielu osób, narastającego problemu przewlekłego stresu, samotności, zaburzeń snu, uzależnień ludzie doświadczają kryzysów psychicznych, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Jak podaje WHO, samobójstwo jest częstszą przyczyną zgonu niż takie choroby jak malaria, AIDS czy śmierć z powodu działań wojennych lub zabójstw. Jest to wiodąca przyczyna  śmierci w populacji osób 15- 29 lat” – mówiła prof. Agnieszka Gmitrowicz, przewodnicząca Zespołu Roboczego ds. prewencji samobójstw i depresji przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

W Polsce w 2020 roku według dostępnych danych GUS doszło do 4553 samobójstw, a dane te nie obejmują prób samobójczych. Dane o samobójstwach i próbach samobójczych zbiera Komenda Główna Policji.

Dane KGP dotyczące populacji dzieci i nastolatków poniżej 18. roku życia za rok 2021 wskazują, że doszło do istotnego wzrostu liczby prób samobójczych w stosunku do 2020 roku – aż o 77 proc. W tym samym okresie wzrosła o 19 proc. liczba zamachów na własne życie zakończonych śmiercią. 

„Wśród najczęstszych motywów są problemy psychiczne (ale nie choroba psychiczna), zawody uczuciowe, konflikty rodzinne, w tym bardzo często przemoc. Podstawową interwencją ratującą życie jest ograniczanie dostępności do metod (samobójczych – przyp. red.) oraz większa uważność na zachowania dzieci w ich środowisku: w szkole i domu. Wśród młodzieży groźne jest naśladowanie zachowań autoagresywnych, w tym samookaleczenia ciała, które istotnie zwiększają ryzyko wystąpienia samobójstwa” – zwraca uwagę prof. Gmitrowicz.

Innymi słowy: jeśli dziecko zaczyna się okaleczać, to oznacza, że jest w głębokim kryzysie i należy natychmiast mu pomóc. Należy przy tym pamiętać, że nie ma jednej przyczyny, dla której człowiek postanawia odebrać sobie życie.


Szybko, blisko, bez skierowania

W Polsce od kilku lat podejmowane są próby reformy opieki psychologiczno-psychiatrycznej.

„Instytut Psychiatrii i Neurologii został wybrany jako instytucja realizująca dużą część zadań programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym wdrażanego w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025. I tam został zaproponowany cały katalog działań, które Instytut koordynuje” – mówiła prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, kierownik I Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Jak podkreślają specjaliści, w kryzysie samobójczym najważniejsze jest słowo: „natychmiast”. Taką szybką i bezpłatną pomoc można otrzymać m.in. w centrach zdrowia psychicznego, które działają w ramach pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, który trwa od 2018 roku. Niestety, nie jest to pomoc dostępna w całej Polsce; obecnie centrów jest 47, do końca roku ma być ich 81. Zgodnie z planem centrum ma działać w każdym powiecie do końca 2027 roku. Wsparcie centrum adresowane jest do osób dorosłych mieszkających na terenie jego działania (zazwyczaj mieszkańcy jednego powiatu). 

Gdzie obecnie działają centra, jakim terenem się opiekują i jaki jest do nich kontakt można sprawdzić na stronie czp.org.pl oraz na profilu centrum na facebooku: Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego.

„To ma być pomoc, która jest szybka, dostępna bez skierowania, blisko domu, obejmująca pomocą pacjenta i jego bliskich. Udzielane jest tam wsparcie medyczne, ale też pozamedyczne. Centrum zdrowia psychicznego pomaga opanować objawy choroby, zdrowieć i zachować zdrowie. Centra współpracują z władzami lokalnymi, ośrodkami pomocy społecznej, domami kultury, bibliotekami po to by wspierać osoby w kryzysie w powrocie do ról społecznych. Pracują tam psychiatrzy, psychologowie, psychoterapeuci, terapeuci środowiskowi, koordynatorzy opieki i asystenci zdrowienia, niektóre Centra zatrudniają też dietetyka czy trenera pracy. Każde Centrum ma punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, który jest miejscem pierwszego kontaktu. Tam w rozmowie z psychologiem opracowywany jest plan wsparcia dostosowany do indywidualnych potrzeb. Jeśli przypadek osoby zgłaszającej się po pomoc zostanie uznany za pilny, pomoc wdrażana jest natychmiast – pacjent trafia do psychiatry lub na oddział ogólnopsychiatryczny” – wyjaśniała dr Anna Depukat, kierownik Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, Instytut Psychiatrii i Neurologii.

W dniach wolnych od pracy i poza godzinami działania punktu wsparcie można dostać natychmiast na izbie przyjęć oddziałów psychiatrycznych.

Obecnie trwają prace nad standardami diagnostyczno – terapeutycznymi, tak żeby ścieżka pacjenta we wszystkich centrach była podobna. Trwają też przygotowania do zmian legislacyjnych, by dostosować prawo do tej transformacji systemu ochrony zdrowia psychicznego w Polsce, a to wymaga między innymi zmiany ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.


Plany dla kompleksowej opieki nad dziećmi i młodzieżą

Trwa też reforma, której celem jest stworzenie ogólnokrajowego kompleksowego systemu zapewniającego wsparcie pacjentom niepełnoletnim psychicznym oraz ich rodzin.

„Od kiedy pracuję w zawodzie, czyli już 18 lat, mówiono o zapaści psychiatrii dzieci i młodzieży. Ten kryzys pogłębiał się z roku na rok. Dla nas ważnym wydarzeniem był rok 2018, kiedy powołano zespół do spraw zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży przy Ministerstwie Zdrowia. Składał się on z ekspertów z różnych dziedzin, z dużym doświadczeniem i praktyką. Wspólnie zastanawialiśmy się, jak poukładać i przeorganizować opiekę psychiatryczną nad dziećmi i młodzieżą, bo wszyscy wiemy, że działa ona w sposób, który nie spełnia oczekiwań i nie wychodzi naprzeciw naszym pacjentom. Do tego czasu opieka środowiskowa nie funkcjonowała, a wszyscy wiemy, że 80 proc. naszych pacjentów dziecięcych i młodzieżowych przyjmowanych na oddział najprawdopodobniej w ogóle by do nas nie trafiło, gdyby dostało pomoc w odpowiednim momencie i na odpowiednim poziomie” – mówi dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, ordynator Oddziału Psychiatrycznego dla Dzieci w Specjalistycznym Psychiatrycznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Łodzi.

Jak mówiono podczas konferencji, jednym z podstawowych założeń reformy jest skoncentrowanie się na opiece środowiskowej i budowa sieci ośrodków, w których pracują nie lekarze, ale psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi. To ośrodki I stopnia referencyjnego, których obecnie działa w Polsce blisko 340, a docelowo ma być ich co najmniej 400. Co ważne, pacjenci mogą skorzystać z oferty tych ośrodków bez skierowania lekarskiego.

Takie ośrodki będą udzielać pomocy tym dzieciom, które nie potrzebują diagnozy psychiatrycznej lub farmakoterapii, a należy pamiętać, że w przypadku wielu zaburzeń psychicznych pojawiających się w dzieciństwie można udzielić skutecznej pomocy za pomocą takich interwencji, jak psychoterapia indywidualna czy grupowa, terapia rodzinna czy praca z grupą rówieśniczą.

„Pierwsze takie ośrodki zostały uruchomione 1 kwietnia 2020 roku czyli w bardzo trudnym momencie pierwszego lockdownu. A jednak jakoś to zadziałało, za czym przemawiają dane statystyczne, bo okazuje się, że pomimo wzrostu liczby pacjentów dziecięcych do 13. roku życia o połowę, oddziały dziecięce miały mniej pacjentów niż przed pandemią. To oznacza, że te dzieci przejęły ośrodki opieki środowiskowej. Nie sprawdziło się to niestety w przypadku młodzieży, wśród której liczba potrzebujących pomocy psychiatrycznej zwiększyła się o blisko 60 proc. i widać to po obłożeniu oddziałów młodzieżowych” – zwraca uwagę dr Lewandowska.

Ministerstwo Zdrowia planuje, aby docelowo w każdym powiecie funkcjonował taki ośrodek.

Poza ośrodkami I poziomu powstać mają także ośrodki II poziomu, gdzie zapewniona będzie opieka lekarska, a pacjenci wymagający intensywniejszych oddziaływań będą mogli skorzystać ze świadczeń w ramach oddziału dziennego.  Jeden taki ośrodek będzie obejmował wsparciem kilka sąsiadujących ze sobą powiatów. Obecnie na tym poziomie działa 66 poradni oraz 46 poradni z oddziałem dziennym, a ich liczba docelowo powinna się podwoić.

I wreszcie na najwyższym poziomie referencyjności funkcjonować mają ośrodki wysokospecjalistycznej, całodobowej opieki psychiatrycznej. Pomoc tam znajdą pacjenci wymagający najbardziej specjalistycznej pomocy, w tym osoby w stanie zagrożenia życia i zdrowia, przyjmowani w trybie nagłym. Obecnie jest ich 25, a docelowo jeden taki ośrodek ma funkcjonować w każdym województwie.


Ośrodki leczenia PTSD

Jak zapowiedział Dariusz Poznański, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia niedługo uruchomiony zostanie pilotaż ośrodków ze wsparciem dla osób z PTSD, czyli stresem pourazowym wywołanym różnymi zdarzeniami traumatycznymi życiu.

„Gdy popatrzymy na liczbę zmian prawnych, które dzieją się w opiece psychiatrycznej, to jest ich bardzo dużo. Najważniejsza z naszej perspektywy jest deinstytucjonalizacja, czyli przechodzenie bliżej miejsca zamieszkania pacjenta i jego rodziny. Zajmujemy się też takim zagadnieniem jak destygmatyzacja, czyli zmiana podejścia do opieki psychiatrycznej. Osoby w kryzysie muszą o niej wiedzieć i chcieć z tej pomocy skorzystać. Stąd kampanie, które mają na celu odczarowanie tematu psychiatrii” – mówił przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia.

Dariusz Poznański przypomniał też o innej formie szybkiego wsparcia: całodobowych telefonach zaufania. Dla dorosłych organizuje je m.in. Fundacja Itaka, dla dzieci Rzecznik Praw Dziecka, które we współpracy z policją udzieliły pomocy już wielu osobom w potrzebie. 


Ważne!

Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem, pamiętaj że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

Inne numery telefonów pomocowych znajdziesz na stronach
www.zapobiegajmysamobojstwom.pl
www.zwjr.pl/bezplatne-numery-pomocowe
www.pokonackryzys.pl

Źródło: Konferencja prasowa zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom przez Biuro ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym Instytutu Psychiatrii i Neurologii, 08.09.2022 w PAP

Źródło: Serwis Zdrowie